Martin - Fevre Dream

Czyli o dziełach Martina poza PLiO.

Moderator: Nocna Straż

Qhorin Półręki
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 18:36

Martin - Fevre Dream

Postautor: Qhorin Półręki » 17 maja 2005, o 10:09

Była to pierwsza książka Martina jaką miałem okazję przeczytać. Pochłonąłem ją praktycznie w dwa dni, nie śpiąc i prawie nie jedząc ;)
Niesamowicie mnie wciągnęła, sam nie wie czemu. Jak dla mnie klimat niesamowity, fabuła również.

Jakie są wasze wrażenia?
- Wiesz kim jestem?
- Jesteś Qhorin Półręki.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


emer
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2005, o 09:14

Postautor: emer » 17 maja 2005, o 10:13

ktoś już chyba opisywał swoje odczucia, ale jakoś nie bardzo mogę sobie przypomnieć, choć stawiałbym na Nimue;
mnie trochę odstrasza świat - ostatnio mocno osiadłem w fantasy i trudno mi złapać coś innego;
naprawdę aż tak dobra? napisz może coś więcej....
pzdr!
--==Oto jest chwila bez imienia, wypalona w czasie jak w hymnie...==---

Qhorin Półręki
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 18:36

Postautor: Qhorin Półręki » 17 maja 2005, o 11:36

Akcja toczy się w roku 1857. Książka opowiada historię Abner'a Marsh'a, starszego gościa, właściciela małej firmy przewozowej, która lata świetności ma już dawno za sobą. Obecnie ma do użytku tylko jeden statek, 'Fevre Dream', który jest jego największą miłością. Pływa tylko po Missisipi. Książkę rozpoczyna spotkanie Marsh'a z tajemniczym jegomościem Joshuą Yorkiem. Ma on dla naszego kapitana pewną propozycję, na którą w końcu Abner przystaje. Dalsza część opisuje rejs statku i 'przygody' jakie na tym rejsie ma Marsh.

Tak mniej wiecej wygląda zarys fabuły. Nie napiszę jaki to jest gatunek, bo sam nie za bardzo wiem. Fantasy nie jest to na pewno, ale z drugiej strony horror też nie do końca, choć do tego drugiego na pewno jest jej bliżej. Tajemnica, historia, przygoda, niesamowita atmosfera. Zgrabnie i czytelnie napisana książka, bardzo szybko się czyta i wciąga jak cholera. Warto się zapoznać.
- Wiesz kim jestem?
- Jesteś Qhorin Półręki.

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 17 maja 2005, o 11:52

Qhorin wszystko już doskonale opisał. Ja tylko dodam od siebie, że z poza-pieśniowych utworów Martina, Fevre Dream podobało mi się najbardziej. Horror nie jest to na pewno, pomimo niektórych, zdawałoby się charakterystycznych dla tego gatunku, elementów.
Naprawdę bardzo porządne czytadło. :)
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Cykoria
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 cze 2005, o 19:28

Postautor: Cykoria » 18 cze 2005, o 16:04

Qhorin - Abner na początku nie miał Fevre Dream, statek który przetrwał fatalną passę nazywał się Eli Reynolds. Fevre Dream została zbudowana dopiero za wkład Joshuy do spółki. (eh, ale jestem upierdliwa)
Książka przecudna, z niesamowitym klimatem, świetnymi bohaterami i bardzo, wg mnie, ciekawą wizją wampiryzmu. Co prawda tłumaczenie, które mam, woła o pomstę do nieba, coś z tymi zdaniami jest nie tak i czyta się przez to ciężko, ale sama książka wywarła na mnie ogromne wrażenie.

Ausir
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 sty 2005, o 01:18

Postautor: Ausir » 22 cze 2005, o 18:15

Ja niestety tej książki nie mogę dorwać... :(. Może ktoś z Wrocławian mi pożyczy? :) Tak samo nie mogę już nigdzie znaleźć zbioru opowiadań "Piaseczniki" (choć tytułowe mam w starej "Fantastyce").

Co do gatunku - skoro XIX wiek, to może steampunk?

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 22 cze 2005, o 18:28

Ausir :arrow: Niestety oba wypożyczyłam z biblioteki i nie mam własnego, ale jeśli chodzi o Fevre Dream, to właśnie jest dostępny egzemplarz w Bibliotece Uniwersyteckiej . Tscharna jest z uniwerku, to powinna mieć kartę. :)

A na gatunkach to się chyba zupełnie nie znam, bo określenie steampunk, nic mi nie mówi. :oops:
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Ausir
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 sty 2005, o 01:18

Postautor: Ausir » 22 cze 2005, o 20:48

Co to jest steampunk można przeczytać choćby w Wikipedii (angielskiej, do polskiej jeszcze nie przetłumaczyłem):
http://en.wikipedia.org/wiki/Steampunk

Generalnie jest to wszelka współczesna fantastyka osadzona w alternatywnym (czasem tylko nieznacznie) XIX wieku :).

olivka
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 sty 2005, o 18:50

Postautor: olivka » 18 wrz 2005, o 16:23

Przeczytałam i jestem zauroczona. Martin naprawdę poza PLiO potrafi pisać świetne rzeczy. Klimat jest mroczy, a fabuła wciąga jak bagna wokół Missisipi :mrgreen: Za każdym razem, kiedy czytałam i już mi się wydawało, że domyśliłam się co będzie w najbliższym czasie, był taki zwrot akcji, że nic, tylko rezygnować z obiadu/spania i czytać dalej.

I ten epilog... :D

Jednym słowem polecam. Dla zainteresowanych z W-wy i okolic: swój egzemplarz książki wzięłam z pewnej małej publicznej biblioteki na Ursynowie (mogę podać namiary) - nie powinno być problemów z pożyczeniem, bo nie jest rozchwytywana.
So long and thanks for all the fish.

Novinha L.
Poziom 9
Rejestracja: 28 maja 2005, o 13:47

Postautor: Novinha L. » 17 paź 2005, o 12:40

Właśnie czytam, jest nieźle, ale nie przemawia do mnie tak jak mój ulubiony Poza-Sagowy Martin czyli "Tuf".

Bardzo podoba mi się wizja wampiryzmu, postać Joshui i Valerie, Marsh jest mocno Martinowski (podobny do Tufa, nieidealny ale pozytywny, fizycznie nieatrakcyjny bohater) a Joshua przypomina nieco Jaime'a, momentami.

No i jest bohater o imieniu Jorge!
"Burn the land, boil the sea. You can't take the sky from me!"

sol

Postautor: sol » 11 lis 2005, o 15:07

Ja również uważam, że książka jest nienajgorsza. Mocno przypomina Anne Rice i klimat z Wywiadu z wampirem. Nie podoba mi się tylko, że wampiry tam się rodzą, dojrzewają, strarzeją się. Mam konserwatywne podejście do Ssaków i taka wizja mi nie odpowiada.
Olbrzymi plus za piękny język, ale to u Martina norma.

noiser1705
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 lut 2006, o 15:13

Postautor: noiser1705 » 14 lut 2006, o 11:49

sol pisze: Nie podoba mi się tylko, że wampiry tam się rodzą, dojrzewają, strarzeją się. Mam konserwatywne podejście do Ssaków i taka wizja mi nie odpowiada.

Przynajmniej nikt wampiryzmu nie rpzedstawił z takiego punktu widzenia(chyba) ze to inna rasa a nie "choroba" któa dotyka ludzi i że każdy człowiek może sie nią zarazić Martin przedstawił według mnie dość realistyczne spojżenei na wampiry, że to odrębna rasa, że są tylkot roche podobni do ludzi, bebechy mają inne. motywy które nimi kierują, w jakiejś rozmowie ktos mówił marshowi ze on zjada bydło, i mu wyjaśnił ze dla wampirów to ludzie są bydłem. Książka miła, opowiada ciekawą historię i jets jak dla mnie git

Jednaknie
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 21 lut 2006, o 13:51

Postautor: Jednaknie » 21 lut 2006, o 14:07

noiser tu masz racje po przeczytaniu tej ksiazki tez stwierdzilem ze wampiryzm byl pokazany w ciekawy sposob,ksiazka dobra,dlugo nie moglem sie do niej przekonac,ale pod koniec mnie wciagnela,a to najwazniejsze 8) ..ale do PLIO to sie nie umywa...
...I was always a Jester...

ICE_TEA
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 mar 2006, o 09:59

Postautor: ICE_TEA » 7 mar 2006, o 08:40

Mam podobne wrażenie. Trudno się otrząsnąć po przeczytaniu tej książki.
Ostatnie trzy strony książki - po prostu kwintesencja klimatyczności i nastroju a la GRRM.
Wrrrrrr!!!

Waymar
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 lut 2007, o 21:08

Postautor: Waymar » 27 gru 2007, o 22:29

Skończyłem czytać "Ostatni rejs Fevre Dream" pare dni temu i nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z wiekszością przedmówców. Bardzo fajny, wciągający klimat, ciekawe postacie, dobre pomysły, zaskakująca fabuła, ot cały Martin. Polecam wszystkim. :)

Peregrin Tuk
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 lip 2014, o 16:28

Re: Martin - Fevre Dream

Postautor: Peregrin Tuk » 5 lip 2015, o 05:23

Jestem kilka minut po lekturze i, no cóż, jestem urzeczony. Epilog pozostawił po sobie kilka łez w kącikach oczu. Zżyłem się z parowcami i bohaterami. Pozostał żal i smutek. Zauroczyła mnie ta książka i, jak już zaczynałem czytać, nie mogłem się oderwać przez kilka godzin(godzina napisania posta, najlepszym przykładem). Na pewno będę ją mile wspominać.

EDIT: Złota łopata się należy? :P

Niestety, nie przyznajemy. Ze wstydem za to przyznajemy, że każdy temat traktujemy jako (mniej więcej) aktualny

Bombacjusz
Obrazek
Let's see who'll be taller.
"Sam, fetch me a block."
#TeamDragonstone

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Nie tylko PLiO Martin żyje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość