ser (?) Duncan Wysoki

Dział specjalny na dyskusje o wąktach PLiOwych poza PLiO.

Moderator: Nocna Straż

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Bombacjusz » 27 lis 2006, o 18:38

Obiecałem pisać z większym sensem. Hm, spróbuję.

No dobra, chciałem uzewnętrznić małego robaczka, który mnie gnębi od całkiem długiego czasu. Jak to jest z tym pasowaniem Dunka ? On sam co prawda twierdzi że pasowany przez umierającego ser Arlana został, ale pewne kawałki układanki nie pasują do obrazka. Po pierwsze rozmyślania Dunka po pochowaniu starego rycerza. Czy świeżo upieczony rycerz, choćby i błędny (czytaj goły jak święty turecki) kombinowałby czy jechać do Ashford na turniej i tam próbować załapać się jako giermek innego rycerza, czy lepiej sprzedać schedę po swoim patronie i próbować urządzić się jakoś inaczej ? Mam wrażenie, że wybrawszy pierwszą opcję pojechał na turniej, tyle że po drodze doszedł do wniosku, iż spróbuje szczęścia na turnieju jako błędny rycerz. A że tam dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności uzyskał poręczenie samego Baelora Breakspeara zaistniał właściwie jako pełnoprawny rycerz. Druga sprawa do zajście przed Próbą Siedmiu. Kiedy Raymun Fossoway widząc paskudny numer jaki jego kuzyn Steffon wykręca Dunkowi i reszcie prosi Duncana by ten jako rycerz pasował z kolei jego. I nasz wysoki przyjaciel staje jakby ktoś go zamurował, kompletny paraliż. Na moje oko Dunk jako osobnik w gruncie rzeczy dogłębnie uczciwy nie jest w stanie posunąć się dalej. Sam może jakoś tą fikcję ciągnąć, w sumie jestem przekonany, że cała masa błędnych rycerzy wędrujących po Westeros miałby spore kłopoty, gdyby ich tak solidnie podpytać jak to z ich pasowaniem było. Ale pasowanie kogoś innego, to do tego kogoś z tak znacznego rodu jak Fossoway'owie? I na dokładkę kogoś takiego jak Raymun, który okazał Dunkowi tyle bezinteresownej przyjaźni ?
A i jeszcze mały szczególik z ""Wiernego Miecza". Może nadinterpretacja, ale w rozmowie z lady Webber Dunk prześlizguje się z odpowiedzią, kiedy ta w rozmowie pyta go czy to Arlan z Pennytree w końcu go pasował na rycerza. Tak sumując niespecjalnie by mi to przeszkadzało, gdyby okazało się że ser Duncan Wysoki to rycerz samozwaniec. W końcu zachowywał się bardziej jak rycerz niż taki choćby Bennis Śmierdzący. Uczciwość, honor, wszystkie przymioty dobrego rycerza posiadał na pewno w stopniu bardziej niż wystarczającym, tyle że brakowało drobiazgu. Samej ceremonii.
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Dagmer
Poziom 1
Rejestracja: 18 paź 2006, o 17:12

Postautor: Dagmer » 7 gru 2006, o 07:39

hmm... to pasowałoby do Martina. W końcu każdy musi mieć coś na sumieniu. Co nie znaczy , że mi to przeszkadza bo Dunka bardzo lubię. Zresztą może Dunk uwazał że błędny rycerz nie jest godzien pasować Fossoway'a ( przy okazji wyjaśnila nam sie zresztą sprawa kolorow jabłuszek) a lady Weber zawsze go onieśmielała ( jak zresztą każda z dotychczas spotkanych kobiet)
" Bo od złotych dłoni zawsze chłodem wionie,
A dotyk kobiety jest ciepły..."

paladin
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2005, o 01:35

Postautor: paladin » 11 gru 2006, o 18:38

Ja uważam, że Dunk na rycerza pasowany został. Ale było to przecież niespodziewanie - Arlan zaczął kaszleć jednego dnia, umarł następnego...Dunk jest rycerzem absolutnie uczciwie, po prostu zwyczajnie się za rycerza nie uważa. Arlan nie zdążył mu akurat tego wbić do głowy, Dunk myśli o sobie jako o przypadkowo pasowanym włóczędze.
And if I told you that I loved you
You'd maybe think there's something wrong
I'm not a man of too many faces
The mask I wear is one

SemiVowel
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 gru 2005, o 14:55

Postautor: SemiVowel » 17 lut 2007, o 17:11

A ja jestem prawie przekonana, że Dunk jest rycerzem niepasowanym. Za bardzo za każdym razem plącze się w wypowiedziach na ten temat. Być może ser Arlan planował to zrobić, ale nie zdążył? Wydaje mi się, że dla kogoś takiego jak Dunk byłaby to ważna chwila, a ani razu jej nie wspomina, mówi o niej tylko wtedy, kiedy chce się dostać do turnieju, żeby jakoś ułożyć sobie życie.

Zresztą, czy to nie byłoby urocze - cechy idealnego rycerza ma ktoś, kto nim nie jest. Jak ulał pasowałoby do późniejszej historii Brienne, z którą jakby nie patrzeć Dunk jest w jakiś sposób związany.
Where the ocean meets the river.

Art by annejulie. Used with permission.

Waymar
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 lut 2007, o 21:08

Postautor: Waymar » 19 mar 2007, o 10:41

A czy to naprawde aż tak ważne czy Dunk został rzeczywiście pasowany? Owszem, przy zapisach na turniej było to istotne, ale później? Nawet jeśli formalnej uroczystości nigdy nie było, to swymi czynami dowiódł że nadaje się do stanu rycerskiego jak mało kto. Zresztą, był w tym kierunku przez lata kształcony, odpowiedni "staż" jako giermek odbył... Nie wydaje mi się to więc aż tak dużym problemem, zwłaszcza że w tym świecie zostać pasowanym było bardzo łatwo - wystarczyła wola jakiegokolwiek rycerza. Pewnie nie raz zdarzało się że ktoś po pijaku pasował pół karczmy :wink:

Inna sprawa, że Dunk może mieć z tego powodu wyrzuty sumienia, ale to już "wina" jego uczciwości. Nie sądze by ktokolwiek starał się w przyszłości podważać jego rycerskość.

A co do niechęci do pasowania Fossowaya - chyba nie wynikała ona z tego że sam Dunk nie czuł się rycerzem, myśle że poprostu cała sytuacja mocno go zszokowała, mógł nie chcieć narażać młodego Raymuna, zresztą to była chwila, nie było nawet czasu na jakiekolwiek głębsze przemyślenie tej sprawy, wzywano już Dunka przed trybunę.

Primus
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2005, o 11:20

Postautor: Primus » 13 gru 2007, o 09:01

Nauczyłem się, że u Martina, jeśli coś nie zostało opisane to jakby tego nie było. Tak wiec, jeśli pasowanie Dunka na rycerza nie zostało opisane to nie miało miejsca. Dodatkowo potwierdzają to wyrzuty sumienia Dunka i wyraźnie kluczenie, które widać za każdym razem, gdy ktoś zadaje mu pytanie w tej sprawie.
Swoją droga te wyzuty sumienia świadczą bardzo dobrze o wewnętrznej uczciwości Dunka.
Pozdrawiam

Kruk Odyna
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lis 2007, o 15:38

Postautor: Kruk Odyna » 19 gru 2007, o 13:26

Został uznany za rycerza przez następce tronu czyli był rycerzem.
Podobna sytuacja była z tym pijanym durniem którego Jof uznał za błazna i jako błazen skończył.
Podsumowując jeśli ktoś blisko tronu twierdzi że świnia jest koniem to tak jest i trzeba ją osiodłać.
Honorem się nie najesz

Primus
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2005, o 11:20

Postautor: Primus » 31 gru 2007, o 08:38

Trudno zgodzić się z taką interpretacją.

Decyzja Joffreya spowodowała, że rycerz został błaznem. Ale nie zmieniła faktu, że wcześniej na rycerza został pasowany.
Decyzja następcy tronu „zalegalizowała” status Dunka jako rycerza. Ale nic nie zmieniła w kwestii czy Dunk naprawdę na rycerza pasowany został!

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 1 sty 1970, o 01:00 przez Primus, łącznie zmieniany 1 raz.

f.lamer
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 lut 2008, o 18:23

Postautor: f.lamer » 2 lip 2008, o 13:18

Primus pisze:Decyzja następcy tronu „zalegalizowała” status Dunka jako rycerza. Ale nic nie zmieniła w kwestii czy Dunk naprawdę na rycerza pasowany został!

moim zdaniem raczej nie został. jeszcze w dniu pogrzebu arlana rozmyślał;
Znajdę pewnie innego dobrze urodzonego bez giermka i będę oporządzał mu zwierzaki i czyścił kolczugę, pomyślał. Albo pojadę do jakiegoś miasta, do Lannisport lub Królewskiej Przystani, i wstąpię do Straży Miejskiej. Coś wymyślę...

czy jako świeżo pasowany rycerz (owszem, błędny i biedny) zastanawiałby sie nad przyjęciem posady giermka?
poza tym wyrzuty sumienia przy pasowaniu raymuna były dość wymowne
dobrzy ludzie śpią lepiej niż źli, ale źli lepiej się bawią kiedy nie śpią

Buntownik
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 mar 2006, o 12:29

Postautor: Buntownik » 27 gru 2008, o 18:49

W sumie to nawet nieważne czy został czy nie pasowanym rycerzem. Jego czyny dowiodły tego, że zasługuje na ten tytuł, co z resztą także zauważył sam Baelor. Te wątpliwości jak dla mnie znaczą tylko to, co miał na myśli paladin, że po prostu Dunk nadal pamięta kim był i wie, że jest zwykłym chłopkiem, urodzonym w niesdzlacheckiej rodzinie.

Mimo wszystko, jednak Duncan zaszedł wysoko, był przecież dowódcą Białych Płaszczy,a to znaczy, że nikt raczej nie miał wątpliwości czy przysługuje tytuł rycerski czy nie.

Ciekawe też jest to, że za swoich czasów Dunk uważał, że ci wszyscy szlachetnie urodzeni są lepsi od niego,a już w czasach pieśni lodu i ognia, wszyscy żyjący mają go za takiego samego bohatera jak i wszystkich innych prawdziwych rycerzy z dawnych lat. Pozdrawiam

Buuntownik z Wyboru @psycho FNS

Namek
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 wrz 2008, o 12:03

Postautor: Namek » 27 gru 2008, o 22:17

Buntownik pisze:był przecież dowódcą Białych Płaszczy
o kurde mi to umkneło. Czytałem dwa komiksy z Duncanem i jakoś nie pamiętam tego? Buntowniku czy była może o Tym mowa w książce? jak tak to fajny news :) a myśleałem że już wszystko obcziłem w tym co wyszło z SOINF
z wódką nie wygrasz: Ty ją w mordę a ona Cię na ziemie.

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Postautor: Bombacjusz » 28 gru 2008, o 17:10

To wyczytał Jaimie siedząc na tyłku i melancholijnie przeglądając Białą Księgę. Z lektury dowiedzieć się można było, że Dunka pokonał szczylem będąc ser Barristan. Poza tym chyba nie jest niczym dziwnym, że Jajco królem zostawszy na goryla wziął kogoś, komu ufał bezgranicznie?
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

Buntownik
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 mar 2006, o 12:29

Postautor: Buntownik » 28 gru 2008, o 17:48

No ja też jakoś jak pierwszy raz czytałem to nie skumałem, że to o tego Duncana chodzi :) ale jak jeszcze raz przeczytałem to znalazłem :) Prawda, nic dziwnego, że Król Jajko Niespodzianka chciał go mieć przy sobie, ale nie wygląda mi to na widzimisię. Dunk jednak musiał też jakoś sobie na ten tytuł zasłużyć i to, że go Baristan Szelma pokonał, nie znaczy jak dla mnie, że Dunk był dalej ciołkiem co nic nie potrafi :) Pozdrawiam

Buntownik z Wyboru @psycho FNS

Pabloseek
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 cze 2011, o 16:03

Postautor: Pabloseek » 19 lip 2011, o 11:45

Po lekturze trzech opowiadań o Dunku i Egg'u jestem właściwie pewny że Dunk nie został pasowany na rycerza. Martin sugeruje to szczególnie w pierwszym opowiadaniu.
Cytat (dialog Egg'a z Dunkiem):

Dopiero gdy wziąłeś mnie za stajennego i... – Spuścił oczy. – Nie interesowało mnie, czy Daeron będzie walczyć czy nie, ale chciałem zostać giermkiem. Czyimkolwiek. Przepraszam, ser.
Przykro mi, ser.
Dunk spojrzał na niego w zamyśleniu. Wiedział, jak to jest, gdy chce się czegoś tak bardzo, że nawet kłamstwo nie jest straszne, byle tylko przybliżyć się do celu.
– Myślałem, żeś podobny do mnie – stwierdził. – Może i zresztą tak jest. Ale całkiem inaczej.


O tym że Dunk nie został pasowany świadczy również jego zachowanie gdy miał pasować młodego Fossoway'a. Wyraźnie mu ulżyło gdy Wesoła Burza go wyręczył.

Według mnie nie tyle chodzi o to że Dunk nie uważa się za rycerza, raczej bardzo chce nim być, tak bardzo że był gotów lekko skłamać. Nie wątpię, że ser Arlan chciał pasować Dunka, ale chyba nie był już w stanie. Dunk to samozwaniec, musi się w dodatku sporo uczyć jeśli chodzi o umiejętności i rzemiosło rycerskie. Za to ser Arlan nauczył go najważniejszego: rycerskich zasad i honoru, dzięki czemu Dunk w przyszłości będzie zasługiwał na biały płaszcz (pomijając osobiste znajomości ;-) ).
"– Prawda – rzekł spokojnym głosem Samson Miodek – jest córką czasu.
– Poczętą – dokończył Szarlej – w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.”

mala_jola
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2011, o 15:16

Postautor: mala_jola » 21 lip 2011, o 21:06

Skończyłam właśnie czytać te opowiadania, żałuję że tak późno się za nie wzięłam, ale lepiej późno niż wcale:) Jestem prawie pewna, że Dunk nie został pasowany na rycerza, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Jest chyba najbardziej rycerskim z rycerzy, tylko Brianna mogła by z nim konkurować o ten tytuł :) Po przeczytaniu waszych postów dowiedziałam się wielu rzeczy, które mi gdzieś umknęły jak np to, że Dunk był rycerzem Gwardii Królewskiej i jego tarcza znajdowała się w zbrojowni Brianny. Muszę sobie odświeżyć PLiO, bo dawno nie czytałam i bardziej skupię się na tych fragmentach, ale jeśli teraz na forum jest osoba, która mogłaby mi coś na ten temat przybliżyć byłabym bardzo wdzięczna @worship

Tishaia
Administrator
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 gru 2004, o 10:43

Postautor: Tishaia » 25 lip 2011, o 17:06

A ja uważam, że Dunk pasowany został, ale się za rycerza nie uważa, dlatego, że to jego pasowanie było zbyt szybkie. Taka walka wewnętrzna. Z jednej strony Dunk uważa etos rycerski, honor itd za bardzo ważne i idealizuje rycerzy jako takich, z drugiej został pasowany (w mojej teorii ;)) nie dlatego, że już sobie na tez zaszczyt zasłużył, tylko dlatego, że ser Arlan wiedział że może nie być w stanie tego zrobić później. Może stary rycerz nie był w stanie już sprostać całemu ceremioniałowi pasowania. Stąd te zachwiania i wewnętrzne przekonanie Dunka, że nie jest "prawdziwym" rycerzem :).
Ale mogę się mylić :D.
Kto się wcześnie położy, wcześnie z łóżka wyskoczy,
ten od tego głupieje i nie widzi na oczy.

Noł jednolinijkowiec! Niente! Nie nada! Jednolinijkowce weg! - by Nocna :D
-=Regulamin Forum=-

Leo
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 sty 2007, o 18:06

Postautor: Leo » 9 lut 2012, o 19:27

Martin ponoć stwierdził iż Dunk nie został pasowany na rycerza (przynajmniej przez ser Arlana).

http://www.westeros.org/Citadel/SSM/Month/2004/09/

Noreascon (Boston, MA; September 2-6)
Submitted By: Stegoking

[Note: The following is a paraphrase of the reporter's statement.]

Martin officially said that Dunk was not knighted [by Ser Arlan of Pennytree].
oddzieliliśmy się betonem od gwiazd...

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 22 kwie 2013, o 09:53

jak czytałam opowiadania, to miałam wrazenie, że nie tyle nie został pasowany, co jest tak strasznie onieśmielony w towarzystwie "lepszych" czy lepiej urodzonych od niego, że duka, czerwieni się i plącze mu się wszystko.
Ale coś w tym może być. niemniej zasłużył na tytuł rycerza bardziej niż wielu pasowanych z całą pompą i honorami.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

WhiteRaven
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 mar 2013, o 08:28

Postautor: WhiteRaven » 11 maja 2013, o 09:24

Ja osobiście czytając "Błędnego Rycerza" to nawet nie pomyślałem, że on został pasowany na rycerza, całe opowiadanie miałem takie przeświadczenie, że on po prostu czuł, że Arlan nie zdążył go pasować, ale by to zrobił. Ale czy to takie ważne, nawet jeśli nie był rycerzem to był bardziej rycerski od całej reszty ;)
Angels and demons
are identical—interchangeable archetypes—all a matter of polarity: the guardian angel who conquered your
enemy in battle was perceived by your enemy as a demon destroyer.

Zellis
JST
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 sie 2013, o 00:14

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Zellis » 13 gru 2014, o 18:44

Fajnie, że jest taki temat, bo przy okazji opowiadań cały czas miałam niemiłe przeświadczenie, że z Dunka jest mały kłamczuszek :P
Ja po jego reakcjach jestem wręcz przekonana, że nie był pasowany i widzę, że większość z was podziela to przeświadczenie. Ale jednocześnie piszecie "co z tego" "i tak był lepszym rycerzem, niż większość pasowanych"... Więc, wg was, to bez znaczenia? Ja się zgadzam, że Dunk to był porządny facet, ale wg mnie to, że nie został pasowany, to jednak pewna bariera... Może to trochę przesadzony przykład, ale jest to sprawa tego rodzaju, jakby ksiądz prowadzący msze nie przeszedł święceń kapłańskich. Dunk był niby świetnym rycerzem, ale bez tego ceremoniału i przy jednoczesnej silnej wierze w Siedmiu, w bóstwa, w nadprzyrodzone moce, nie jest to chyba zupełnie bez znaczenia?
Nie wiem jak to lepiej wyjaśnić, niż na przykładzie katolickiego księdza, mam nadzieję, że rozumiecie, że samo bycie dobrym człowiekiem to nie jest warunek wystarczający, żeby uczciwie móc mówić o sobie 'ser'.
Pewnie faktycznie tak było, że po Westeros plątało się wielu oszukanych rycerzy, ale skoro to tak nieistotne, niemożliwe do sprawdzenia w wielu przypadkach, to po co właściwie taki rytuał?
"(...) Dwadzieścia lat w służbie poezji,
dostatecznie długo, by wiedzieć, że są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów,
albo nigdy się ich nie zrozumie."

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: paragraf225 » 13 gru 2014, o 18:48

Zgadzam się z Zellis, że ten brak pasowania (który według mnie należy traktować jako stan faktyczny) mocno kładzie się cieniem na nieskazitelnym na ogół wizerunku Duncana jako wzoru dla pozostałego rycerstwa.

Skoro już temat Dunka został odgrzebany to zapytam tych, którzy znają ŚLiO:
Spoiler:
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Torrhen Stark » 13 gru 2014, o 19:05

Ser Duncan nie był fajtłapą był po prostu "gruboskórny jak mury zamku i powolny w myśleniu niczym żubr" :D
Spoiler:
Valar morghulis

Robin Blackett
Duch
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 cze 2013, o 05:55

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Robin Blackett » 13 gru 2014, o 19:21

To jest właśnie przepięknie martinowskie - najszlachetniejszy z rycerzy nigdy rycerzem nie był. Co jednak zmienia rytuał, który jest dla większości pustym gestem? Tu mogę odesłać do sprawy niejakiego ser Gregora Clegane'a i jego kochanego braciszka Sandora...

Spoiler:
Zły? - być może. Dobry? - a czemu?                                                             Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu,
Nie tak wiele znów pychy we mnie.                                                            A i świętym żyć będzie przyjemniej!
Jacek Kaczmarski, Warchoł, 14.1.1993

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Asiek » 13 gru 2014, o 23:12

Zellis pisze:Ale jednocześnie piszecie "co z tego" "i tak był lepszym rycerzem, niż większość pasowanych"... Więc, wg was, to bez znaczenia? Ja się zgadzam, że Dunk to był porządny facet, ale wg mnie to, że nie został pasowany, to jednak pewna bariera... Może to trochę przesadzony przykład, ale jest to sprawa tego rodzaju, jakby ksiądz prowadzący msze nie przeszedł święceń kapłańskich.


bardzo to martinowskie ;) Jeśli założymy, że Dunk nigdy i przez nikogo nie został pasowany na rycerza, i jeśli przyjmiemy, że podczas swego życia pasował dziesiątki jeśli nie setki rycerzy, którzy z kolei również "bezprawnie" pasowali kolejnych, to po Westeros nam teraz hasają tysiące rycerzy, którzy rycerzami być nie powinni. I pozostaje im tylko dobra wiara w jakiej pasowano kolejne pokolenia ;)

Rytuały i obrzędy przejścia potrzebne są i człowiekowi i bohaterowi książkowemu. Ze wspomnień Jaimego wynika, że to jednak było przeżycie dla młodego chłopaka.
Czy fakt, że Dunk formalnie nie był rycerzem jest dla mnie bez znaczenia? to chyba raczej kolejna cegiełka w budowaniu sobie jakiegoś obrazu tej postaci. Jedno maleńkie kłamstewko, z pozoru całkowicie niewinne, które pociąga za sobą kolejne i kolejne. Dunk stał się sławny po tym incydencie, jeśli nawet planował, że cichcem poprosi później jakiegoś rycerza o pasowanie to jego plany wzięły w łeb. Dla rycerskiego faceta o wysokiej moralności (tu się chyba zgadzamy, że Duncan taki był) to musiała być świadomość, która ciążyła mu do końca życia, że tak naprawdę nie jest rycerzem, że nie powinien pasować kolejnych rycerzy, ale że nie ma jak się z tego wycofać. I brnął coraz dalej i dalej...

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Torrhen Stark » 14 gru 2014, o 09:02

Ja też uważam, że Dunk pasowany nie został i Martin chciał w ten sposób pokazać, że zwykły człowiek który postanowił zostać rycerzem pozbawiony możliwości pasowania, warty w sepcie i tych wszystkich obrządków potrafi być bardziej rycerski niż większość rycerzy.
Poza tym w turnieju może wziąć udział tylko rycerz i dlatego Dunk miał takie problemy z zapisaniem się w Ashford i potrzebował kogoś kto potwierdzi, że jest rycerzem. Ale skoro księże Baelor wpisał go na listę to de facto zrobił w niego rycerza wobec całego królestwa więc moim zdaniem nawet jeśli ser Arlan nie zdążył go pasować to od tego momentu Dunk stał się pełnoprawnym ser Duncanem Wysokim. Więc każdy którego od tej pory pasował może się także za rycerza uważać.
Valar morghulis

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Asiek » 14 gru 2014, o 11:18

ja to jednak widzę trochę inaczej ;)
Dunka nikt nie wpisałby na listę rycerzy, gdyby ten nie twierdził, że został pasowany. Książę Baelor nie miałby zapewne nic przeciwko temu, żeby takiego obiecującego chłopaka pasować na rycerza, ale Dunk załapał się na turniej tylko dlatego, że nałgał.
Owszem, można mieć zdrowsze podejście do rycerzy nie będąc nigdy pasowanym (przywołany przykład braci Clegane), ale tak jak Zellis zauważyła, tutaj dochodzi element sacrum. Dla nas może totalnie obojętny, ale nie bez znaczenia dla ludzi z Westeros. To trochę tak, jak niedawna afera z instruktorem jazdy, który nie miał uprawnień. Szkolił ludzi i szkolił ich nieźle, bo zdali w WORDzie egzamin na prawo jazdy. Ale nie miał kwitów więc sorry winnetou, ale wasze prawka są nieważne, robicie je na nowo i nikt nie patrzy na to, że radzicie sobie za kierownicą ;)

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Torrhen Stark » 14 gru 2014, o 11:53

To tak jak z Jeyne Poole dopóki namiestnik Północy twierdzi, że jest Aryą Stark nikt nie śmie twierdzić inaczej. Jeżeli wojna potoczy się po myśli Boltonów może zostać panią Winterfell i urodzić dzieci, które będą miały po niej prawo do zamku.
Podobnie Dunk, powiedział, że jest rycerzem książę Baelor to potwierdził i mamy szlachetnego ser Duncana Wysokiego.
Valar morghulis

Przedrzeźniacz
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 kwie 2014, o 16:39

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Przedrzeźniacz » 14 gru 2014, o 21:29

Też uważam, że Dunk był takim rycerzem-samozwańcem, ale to mało ich hasało po Westeros, a nawet do gwardii królewskiej się załapało (vide Kettleblackowie ;-) ) ? Według mnie nie ma większego znaczenia, czy Dunk został pasowany, skoro był większym rycerzem w pełnym znaczeniu tego słowa, niż parę naprawdę ładnych kwiatków - jak chociażby ser Gregor Clegane namaszczony świętymi olejami przez samego księciunia Regała. ;-) Zgadzam się z tobą Asiek, że pasowanie było naprawdę ważnym wydarzeniem dla wielu młodych chłopców, jednak zdarzało się, że tytuł rycerski otrzymywało się na polu bitwy (Jorah) albo "jakiś rycerz pasował po pijaku połowę karczmy" ;-) Przypomnijmy sobie okoliczności, w jaki sposób młody Ognistej Kuli uzyskał szlachetny tytuł sera :-) Dla paniątek takich jak Jaime, które terminowały u wysokich lordów z pewnością, rytuał pasowania z pewnością był świętością, ale nie musiał być regułą.
Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder.
[glow=red]AJPK[/glow] Obrazek

kukowsky
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sie 2013, o 14:40

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: kukowsky » 17 gru 2014, o 00:11

Świetny temat i też przyznam, że podczas lektury opowiadań zastanawiała mnie mocno niepewność Duncana w momencie opowiadania o swym pasowaniu. Cóż, rozterki Duncana świadczą o nim bardzo dobrze jako człowieku i mi tam bardzo odpowiada ta teoria, gdyż nie lubię postaci absolutnie nieskazitelnych.

Przyjmując tę teorię, należy docenić Dunka za wytrwałość. Stworzył kłamstwo, które urzeczywistnił tak bardzo, że aż stało się prawdą. Nie wierzę, by Dunk był w stanie kłamać w przypadku, gdyby Arlan faktycznie nie planował go pasować. A że chłopina nie zdążył? Cóż, życie. Duncan wybrnął bardzo dobrze z tego problemu, bo to niepotrzebne przywiązanie do najprawdziwszej prawdy ograniczyłoby jego perspektywy życiowe. Dunk to człowiek z prostego ludu, a tacy w ludzie w imię polepszenia swej niezbyt dobrej sytuacji życiowej są w stanie bez problemu zracjonalizować sobie pomniejsze kłamstewka. I dobrze, że Dunk też taki jest. Jego honorowość sprawia, że czuje rozterki, jednak nie doprowadza do tego, że Dunk próbuje odkręcić wydarzenia, do którego doprowadziło owe kłamstewko. Po co miałby to robić? Sacrum sracrum - sir Duncan Wysoki udowodnił, że wiara w jego bycie rycerzem nie jest konieczna. Sir Duncan po prostu pokazał ludziom, że nim jest. Może chłop był tępy jak buzdygan, jednak sądzę, że pomimo tego widział, jaką hańbę stanowi rycerskiemu przynoszą niektórzy pasowani. To wystarczająco dużo, by stłumić powracające zapewne wyrzuty sumienia.
Moje strony poświęcone słowiańskiej kulturze: blog, fanpage.

Zellis
JST
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 sie 2013, o 00:14

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Zellis » 17 gru 2014, o 01:05

No tak Kuki, dla nas to sacrum sracrum, dla wielu rycerzy w Westeros pewnie też, może i dla samego Dunka, ale fakt jest taki, że jest rycerzem oszukanym. Nie umniejszam jego zalet, ale wystarczy sobie wyobrazić, że ktoś dowiedziałby się o tym, że ser Duncan jest zwykłym Dunkiem - choćby przez to, że sam zainteresowany niechcący by coś chlapnął - nagle okazałoby się, że wszyscy stają się wielce religijni, praworządni i tak dalej. W tym sensie jest 'wybrakowany'.
Ja w tym stwierdzeniu oddzielam się od tego jaki Dunk był w rzeczywistości i że zasługiwał na tytuł, bo to jest oczywiste, możemy sobie wszyscy nawzajem przytakiwać ;)
Co to właściwie zmienia? Asiek dobrze podsumowała to, co ja kulawo próbowałam tłumaczyć. To, co dla nas jest bez znaczenia, dla ludzi wierzących w Siedmiu może być kluczowe. Oczywiście nie dla tych, którzy sami oszukują (innych niepasowanych rycerzy, których było sporo, wiem).
Właściwie nie chciałam udowadniać, że Dunk stworzył sobie poważną, nieprzekraczalną barierę, po prostu zdziwiły mnie głosy w dyskusji, że 'pasowany/niepasowany co za różnica, skoro to był w porządku facet' :D
"(...) Dwadzieścia lat w służbie poezji,
dostatecznie długo, by wiedzieć, że są rzeczy, które albo rozumie się w lot, nawet bez słów,
albo nigdy się ich nie zrozumie."

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Nan » 17 gru 2014, o 10:42

Po pierwsze rozmyślania Dunka po pochowaniu starego rycerza. Czy świeżo upieczony rycerz, choćby i błędny (czytaj goły jak święty turecki) kombinowałby czy jechać do Ashford na turniej i tam próbować załapać się jako giermek innego rycerza, czy lepiej sprzedać schedę po swoim patronie i próbować urządzić się jakoś inaczej ? Mam wrażenie, że wybrawszy pierwszą opcję pojechał na turniej, tyle że po drodze doszedł do wniosku, iż spróbuje szczęścia na turnieju jako błędny rycerz.


Może Dunk doszedł do wniosku, że nikt mu nie uwierzy, że został pasowany na rycerza bo nie było żadnych świadków? Jak pisaliście wcześniej „słowa to wiatr” i bez mocnego dowodu ciężko był komukolwiek udowodnić, że jest się pasowany jeśli nie było na to konkretnego świadka, czy dowodu.

Albo uważał, że jednak jest za wcześnie żeby zostać rycerzem i lepiej jeszcze trochę pobyć giermkiem i nabrać doświadczenia lub po prostu nie czuł się godny takiego zaszczytu…

Sytuacja życiowa spowodowała, że zmieniła zdanie i został błędnym rycerzem…

Druga sprawa do zajście przed Próbą Siedmiu. Kiedy Raymun Fossoway widząc paskudny numer jaki jego kuzyn Steffon wykręca Dunkowi i reszcie prosi Duncana by ten jako rycerz pasował z kolei jego. I nasz wysoki przyjaciel staje jakby ktoś go zamurował, kompletny paraliż.


A tu mi się wydaje, że w Wysokim odezwały się kompleksy biednego dzieciaka z KP – on sierota z ZT, który jest tylko błędnym rycerzem ma pasować na rycerza kogoś ze wyższego rodu? Onieśmieliło go to i zaskoczyło – czuł się niegodny takiego zaszczytu.

Może nadinterpretacja, ale w rozmowie z lady Webber Dunk prześlizguje się z odpowiedzią, kiedy ta w rozmowie pyta go czy to Arlan z Pennytree w końcu go pasował na rycerza.


Tu faktycznie można się zastanawiać… albo porostu pasowanie Dunka był niestandardowe. Arlan był już jedną nogą w grobie i może nie przeprowadził całego „ceremoniału” pasowania, tylko powiedział do chłopaka, że ma przejąć po nim schedę rycerstwa i Dunk . Dla Dunka znaczył to nie mniej nie więcej, jak to, że został rycerzem choć może w niekonwencjonalny sposób.
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Żółwik Estermont » 17 gru 2014, o 11:56

Jak dla mnie nasz mistrz stary zgred (nie chcę urażać jego godności, gdyby to ktoś źle odebrał :P) Martin nie da celowo jednoznacznej odpowiedzi na temat czy Dunk był pasowany formalnie czy niestandardowo czy pasowany w ogóle. Tak samo w przypadku pytań o bogów i ich wpływ na Westeros - pozostawi nam to do sfery domysłów, po to byśmy się jeszcze setki lat głowili nad prawowitością stanu rycerskiego Dunka :P

Moim osobistym zdaniem ser Arlan planował Dunka pasować i gdyby Dunk dostałby wyraźny sygnał, że nie jest godzien zostać rycerzem lub coś w tym stylu, to by zrezygnował.
Całkiem możliwe że Arlan na łożu śmierci pasował Dunka bez żadnych ceremonii (ze względu na swój stan), a jeśli nie zdążył, to na pewno by to zrobił, o czym Dunk na pewno wiedział.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Asiek » 17 gru 2014, o 13:25

Nan pisze:Może Dunk doszedł do wniosku, że nikt mu nie uwierzy, że został pasowany na rycerza bo nie było żadnych świadków? Jak pisaliście wcześniej „słowa to wiatr”


na słowo honoru rycerza ci bidni przewoźnicy załatwili przewózkę przez rwącą rzekę zakapiorowi Ogarowi. Słowo rycerza jednak coś tam znaczyło, insza inszość że zdewaluowało się potężnie :)

Królewski Tur
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 mar 2012, o 11:42

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Królewski Tur » 29 gru 2014, o 11:13

Ja myślę, że one nie został mianowany na rycerza. Przecież to był główny powód dla którego nie chciał pasować na rycerza herbu zielone jabłko. :) Myślę jednak, że nie trzeba być pasowanym przez innego rycerza, aby zostać rycerzem. Wystarczy wypełniać przysięgę, ale jak to zwykle bywa grupa uprzywilejowana stara się utrudnić innym dostęp do siebie. A więc uważam, że Duncan Wysoki jest jak najbardziej rycerzem, myślę ze Westeros jest bardzo mało takich jak on, ale myślę, ze nigdy nie był pasowany na rycerza.
Gdyby Spartanie odżyli, to przed wami, Polacy, pochyliliby czoła - Julien Bryan
Warto to obejrzeć http://www.youtube.com/watch?v=Rdgrs5a7oGU

Przedrzeźniacz
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 kwie 2014, o 16:39

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Przedrzeźniacz » 29 gru 2014, o 20:37

Ja z drugiej strony zastanawiam się, czy Dunk ewentualnie kiedykolwiek komukolwiek się przyznał, że trochę nakłamał z tym pasowaniem na rycerza i czy ktoś pomógł mu cichaczem uzupełnić braki. ;-) Po pierwsze, podróżuje przez wiele lat z Jajem, zaprzyjaźnia się z nim, ten go parę lat później nominuje do GK a ten? Widać jakie miał opory z pasowaniem młodego Fossowaya, a Białe Płaszcze to już kompletnie najwyższa półka, jeśli chodzi o szpanowanie, więc...
Albo inna możliwość - czy Dunk byłby zdolny pasować Aegona, jeśli ten by go o to poprosił (dosyć prawdopodobny scenariusz :) ) wiedząc doskonale, że cała ceremonia będzie psu na budę, bo pasujący rycerz tak naprawdę rycerzem nie jest. :P Z charakteru naszego wielkoluda wynika, że jest człowiekiem bardzo honorowym, więc dziwne w jego przypadku byłoby brnięcie w kłamstwo do samego końca i zabranie tajemnicy do grobu. A więc czy "ser" Duncan przyznał się cichaczem swojemu giermkowi i uzupełnił po cichu tę lukę w życiorysie, a może jakiś lord, u którego w międzyczasie służył wyświadczył mu przysługę (np. na Tarthu - może stąd znalazła się tam jego tarcza ;-) ). A może jednak mimo wszystko Dunk za bardzo się wstydził przyznać do kłamstwa?
Chaos isn't a pit. Chaos is a ladder.
[glow=red]AJPK[/glow] Obrazek

Mefisto
Poziom 1
Rejestracja: 3 sty 2015, o 21:51

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Mefisto » 4 sty 2015, o 12:12

Pewnie w prawie nikt nigdy tego nie zapisał, ale mi się wydaje, że Dunk, o ile nie był pasowany (co jest raczej pewne) z czasem uzyskał ten tytuł po prostu przez... zasiedzenie. Żył jak trzeba, walczył za swojego władcę, niczym sie nie splamił, więc uważam, że przy schyłku życia ten tytuł już mu się należał.
Inna rzecz, że pewnie wyjście na jaw tego kłamstwa wywróciłoby jego życie do góry nogami.

Galskus
Poziom 4
Rejestracja: 21 sty 2014, o 13:21

Re: ser (?) Duncan Wysoki

Postautor: Galskus » 11 lut 2016, o 17:13

Odkopuję ten temat, bo ostatnio przypominałem sobie opowiadania o Dunku i Jaju. Przeczytałem temat i zgadzam się z większością, że ser Dunkan Wysoki nie został pasowany. Po czym to poznać? Jest wiele wskazówek, które już padają w tym temacie:

-zastanawia się czy nie zostać czyimś giermkiem lub wstąpić do straży miejskiej
-czuje się źle wśród rycerzy
-plącze mu się język, gdy próbuje zapisać się na turniej, mistrz gier mówi mu, że jeśli chce wystąpić musi mieć czyjeś potwierdzenie
-nie chciał pasować zielonego Fossoway'a, bo prawdopodobnie nawet nie wiedział jak to się robi i jakie słowa się wypowiada

Mimo tego uważam go za prawdziwego rycerza, i nie zmienia to dla mnie faktu, że nie został pasowany. Jeśli po przeczytaniu tego tematu dopadły mnie pewne wątpliwości (szczególnie sporą pracę wykonała tutaj Zellis <brawo>) to do utwierdzenia w moim punkcie widzenia skłaniają mnie te słowa:

"Ten człowiek bronił słabych, co winien czynić każdy prawdziwy rycerz (...) Niech bogowie rozstrzygną, czy postąpił słusznie" - Baelor "Breakspear" Targaryen

Taki rycerz jak Baelor nie mógł się mylić, był podawany wszędzie jako przykład cnót i rycerskości. Po za tym jeśli ktoś miał wątpliwości to wygrana próba siedmiu tak jakby namaściła w pewien sposób Dunka.
Stołeczne Książęce Miasto Płock

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Jajo i Dunk czyli co przed PLiO?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości