BRYNDEN TULLY BLACKFISH

Turnieje sympatii, urody i talentów! Naliczanie postów w tym dziale jest wyłączone.

Moderator: Nocna Straż

Ogień i Lód
Ogień i Lód
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 14:33

BRYNDEN TULLY BLACKFISH

Postautor: Ogień i Lód » 28 paź 2016, o 23:10

Gdy poprzednim razem opuszczał Riverrun, przeklinał swego brata i jego ośli upór. Teraz jednak dałby wiele, by lordem Dorzecza był człowiek o charakterze Hostera. Dzieci wielkich ludzi jednak rzadko dorównują swym rodzicom i jego bratanek okazał się mięczakiem, który bez walki oddał brudnym Freyom dziedzictwo przodków.

Brynden zastanawiał się co powinien teraz robić. Pozostanie w Dorzeczu nie było dobrym pomysłem. Królobójca zdążył już pewnie przywrócić w obręb królewskiego pokoju większość tutejszych lordów i teraz każdy z nich zobowiązany był go uwięzić. Pomyślał o Północy. Chorągwie z wilkorami powiewały nad zamkiem niemal do końca, ale teraz zostały zdjęte i ostatni skrawek królestwa Robba przestał istnieć. To, co się działo teraz na dawnych ziemiach Starków, nie miało już z nim nic wspólnego. To samo mógł powiedzieć o Dolinie Arrynów w której panoszył się Littlefinger. Blackfish dawno stracił do niego sympatię.

Przez chwilę zastanowił się, czy nie powinien spróbować odbić Edmure'a podczas gdy będą go eskortowali do Lannisportu, ale odrzucił tę myśl. Ten głupiec zapewne odrzuciłby pomoc w trosce o swojego dziedzica. Szkoda, że to nie Cat była dziedziczką Hostera, miała więcej rozumu i charakteru niż jej rodzeństwo razem wzięte. Dornijskie prawa wydają się czasem lepsze od naszych . Dorne. To była myśl. Skoro nie trzymały go tu już żadne więzi, to czemu nie miałby przed zimą zaznać jeszcze trochę ciepła? Poza tym Dornijczycy nienawidzili Lannisterów i może mógłby się jeszcze załapać na jakąś wojnę? Musiałby tylko ukraść jakiegoś konia, ale sądził, że sobie z tym poradzi.
Ruszył traktem, niczym wędrowny rycerz, którym chyba znów się stał, pogwizdując cicho „Żonę Dornijczyka”.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Wróć do „Westeroski turniej na śmierć i życie!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości