The Winds of Winter

A ten oby jak najszybciej... :D

Moderator: Nocna Straż

Runesoth
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 sie 2014, o 01:22

Re: The Winds of Winter

Postautor: Runesoth » 4 sty 2016, o 00:00

GRRM napisze, kiedy napisze. I tyle. Jakiekolwiek komentowanie jego stanu zdrowia i zdolności do ukończenia sagi jest mocno niesmaczne, szczególnie że on też parę razy mówił, co na ten temat sądzi.

Chciałbym wierzyć, że wątki w PLiO są pozaplatane tak misternie, jak przewidują autorzy krążących po sieci teorii - nawet jeśli większość z nich pomyli się w swoich przypuszczeniach, chodzi o poziom złożoności intrygi. Jeśli tak jest, to nawet najpowolniejsze tempo pisania jest w zupełności uzasadnione i nie trzeba się doszukiwać złej woli i braku chęci do pracy. No i co najważniejsze - jeśli tak jest, to dostaniemy arcydzieło.

Co do serialu - dziwi mnie to, jakim problemem nagle stało się coś, co większość przewidziała już dawno. Zwłaszcza w sytuacji, gdy po zakończeniu 5. sezonu mało pozostało osób traktujących produkcję HBO poważnie. Na tym etapie historii, przy tak rozhulanym efekcie motyla, informacja typu "X nie żyje" NIC nie znaczy. Po pierwsze - bo nie wiemy, czy Martin go uśmierci. Po drugie - KONTEKST. Mogę nawet oglądać idiotyzmy dedeków, bo mam dość zaufania do Martina, że jeśli kogoś uśmierci, to nie zrobi tego w tak daremny sposób, jak nasz ulubiony komediowy duet. No i do nich też mam pełne zaufanie - że nawet jeśli GRRM wyjawił im zakończenie, to dochodząc do niego własnymi siłami stworzą karykaturę/atrapę i jeśli rzeczywiście gdzieś ich wersja będzie pokrywać się z książkową, to co najwyżej przez przypadek.
TEAM HOTPIE

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: The Winds of Winter

Postautor: Ayesha » 4 sty 2016, o 02:20

Oczywiście serial oglądnę, bo czemu by nie? Od 3 odcinka 4 sezonu i tak traktuje go na równi z fanfickami, które czasem czytam w internecie. I wiecie co? Tak samo jak fanficki nie zaspoilerują mi książki, tak samo nie zrobi tego serial. I fanfickom udaje się czasem trafić, ale nie wiem która część fabuły będzie tym trafieniem, tak samo serial: mogę mieć świadomość, że część wątków będzie pochodzić od Martina, część nie, dopóki nie wiem które konkretnie o niego pochodzą,gdzie tu spoiler? Inna sprawa jeśli panowie Dumb&Dumbness postanowią radośnie obwieścić w wywiadzie jak to zszokowało ich gdy Martin powiedział im, że ta i ta postać umrze w takich, a takich okolicznościach... Cóż, łudzę się, że nam tego oszczędzą...

A tak w ogóle jak na razie to co wiemy o 6 sezonie wskazuje bardziej na adaptację UdW i TzS niż WZ
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

szujana332
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 sty 2014, o 16:08

Re: The Winds of Winter

Postautor: szujana332 » 4 sty 2016, o 10:26

Trochę się zdystansowałem i nie komentowałem. Poczytałem wasze komentarze i trochę tych na Martinowym Nieblogu. W sumie dostał on wielkie wsparcie i kredyt zaufania. Nie ma mu, co tego odbierać. Mnie się jednak nie podoba sposób przekazu. Najpierw ból dupy, że stracił jakiegoś tam posta, którego pisał wiele godzin. Potem pojawienie się opisów, co robiłem tu, co próbowałem zrobić i co mam jeszcze do zrobienia w innych tematach. Serio niech sobie chłop prowadzi to kino, niech robi te antologie i podróżuje. Jestem z tym jak najbardziej ok. Samo pisanie i nie robienie niczego innego jest ciężkie. Ok, ale walnięcie listy na pięć, czy 6 stron A4, a potem jeszcze kolejna strona lub dwie tłumaczeń. Tekstu enigmatycznego, lakonicznego i w sumie nic nie mówiącego po za tym, że mu nie wyszło i że on się w sumie starał, ale się nie udało i tak jakby przeprasza, ale nie przeprasza. Prosi o zrozumienie i wyrozumiałość.
Dobra do rzeczy. Chłopie weź się w garść! - chciałbym mu tylko powiedzieć. Nie marnuj czasu na 7 stron tłumaczenia się. Każdy fan wolałby 7 stron Wichrów Zimy niż to. Mogłeś napisać: jeszcze nie skończyłem, nie wyjdzie przez serialem, przepraszam wszystkich, mam jeszcze trochę do napisania - finito. A to, że mu się już nie chce pisać o Westeros to zrozumiałe - on to robi od początku lat 90 może się przejeść. Poza tym ten tekst dowodzi, że czuje iż dokończenie historii zaczyna go przerastać i to jest niepokojące i być może czas zacząć dopinać to, co można dopiąć szybko i skupić się na rdzeniu opowieści plus kilku wątków, których nie da się skończyć w Wichrach.
A, co do moich przewidywań to ja jestem optymistą i myślę, że czerwiec jest jeszcze możliwy.

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Re: The Winds of Winter

Postautor: Junki » 4 sty 2016, o 12:56

A taki miałem piękny sen... Oto sam George ogłasza na naszym forum, że "Wichry" ma już ukończone, i tę radosną wieść każe przekazać dalej. Budzę się, włączam internet, a tu zonk. No cóż, trudno. Lepiej, żebyśmy dostali materiał, który ON w pełni zaakceptuje, niż napisany byle jak i w pośpiechu narzuconym przez fanów i wydawcę. Czas i tak ostatnio w moim życiu zapierdziela, więc jakoś to oczekiwanie na "Wichry" zleci, a po drodze obejrzę sobie kolejny sezon, mimo moich wcześniejszych zarzekań, że jednak daję sobie z tym spokój. Stwierdziłem, że jednak nie ma sensu obrażać się na popkulturę, a poza tym jestem zwyczajnie ciekaw, co się dalej wydarzy. To, czy szósty sezon będzie dobry czy kiepski, jest kwestią drugorzędną. Nie oszukujmy się, do połowy przyszłego roku poznamy zakończenie tej historii (jeśli rzeczywiście stanęło na 7 sezonach). Dowiemy się (i to niezależnie, od tego czy będziemy oglądać serial czy nie), kto z głównych bohaterów przeżył, kto zginął, kto zasiadł na Żelaznym Tronie, komu przypadły poszczególne prowincje, co się stało z Murem, z Innymi i kto jest matką Jona Snow. Cała reszta, losy różnych Victarionów i Conningtonów, będzie zapewne stanowiła w przyszłości miłą i ciekawą lekturę, ale finał głównych wątków (niech będzie, że przerobionych przez dedeków) i tak poznamy z serialu. Lub z Internetu, jak kto woli.
- Lordzie Baelish, to co proponujesz to zdrada
- Tylko jeśli przegramy

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: The Winds of Winter

Postautor: yennefer » 4 sty 2016, o 14:13

Inglorion pisze:Zawsze byłem smutny, że mu tak wolno to pisanie idzie... i od zawsze baliśmy się, że może nie skończyć przez zdrowie. Teraz jest starszy (ale bez przesady, że taki stary - ma 67 lat dopiero :) ), a dodatkową gorzką pigułą do przełknięcia jest też to, że serial zaspoileruje nam kolejną porcję zdarzeń z książki.



U nas to mógłby właśnie iść na emeryturę ;-)
No i by się to przydało, miałby dużooooooooooooooooooooooo czasu na pisanie.

Rozczarowana jestem, owszem, ŚLiO nie zrobiło na mnie jakiegoś wielkiego wrazenia, czekałam i czekam na cd PLiO. Chcialabym wiedzieć od Autora kto kogo spalił, kogo zabil, kogo pokochał, kto jest czyim ojcem, a kto matką. Nie ze spojlerów, bo nawet chwilowe wejście do netu grozi zasypaniem przez spojlery, a im bliżej kwietnia tym będzie gorzej.
Serial być może obejrzę, nie wiem jeszcze. Ale waham się, bo mnie po prostu wnerwia.

Chciałam się jeszcze odnieść do tego, że niesmaczne niby jest popędzanie Mistrza. Tak? Ja nie widzę niczego niesmacznego. najchętniej stałabym za jego plecami i pilnowala by pisal sagę, a nie książki o jedzeniu w sadze czy inne historyczne. Dlaczego? Dlatego, że w ciągu całego mojego życia przeczytałam tysiące książek, czytam bardzo dużo i niemal bez przerwy - i niewiele jest książek, które zrobiły na mnie podobne wrażenie jak książki GRR Martina. I moim marzeniem jest doczytać co dalej, dowiedzieć się więcej - od Autora, a nie spadkobiercow czy innych chętnych by zarobić parę dolców.
czytałam kontynuację Przeminęło z wiatrem, czytałam kontynuację Millenium. I to już nie jest TO! nieważne, że do przeczytania, "zjadliwe" i ogólnie ciekawe w koncepcji.
Tego nie napisała Margaret Mitchell, tego nie napisał Stieg Larsson. Nie wiemy jak oni chcieli by potoczyły się losy Scarlett i Rhetta czy Lisabeth i Mikaela. I nigdy się tego nie dowiemy.
Nie chciałabym nie wiedzieć co Martin szykował dla bohaterów PLiO!
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Galskus
Poziom 4
Rejestracja: 21 sty 2014, o 13:21

Re: The Winds of Winter

Postautor: Galskus » 4 sty 2016, o 15:33

Po części rozumiem rozczarowanych, ale najbardziej zgadzam się z:

Za tę szczegółowość rodem z kronik pokochałem ten świat, za to czekam na kolejne części, za to jestem gotów czekać długo.


i

komentowanie jego stanu zdrowia i zdolności do ukończenia sagi jest mocno niesmaczne


Ja czekam po raz pierwszy na jego kolejną książkę, bo gdy zacząłem czytać TzS II był już dostępny. (no chyba, że wliczyłbym czekanie na książki w bibliotece, ale nie był to okres zbyt długi :wink: ) Podchodzę do tego na chłodno.


Yennefer

Jeśli chodzi o stanie za jego plecami i pilnowanie by pisał, to tak na serio? Warto się zastanowić dlaczego książki Martina zrobiły na Tobie takie wrażenie mimo, że przeczytałaś ich tysiące? Może miało na to wpływ, że Martin tak długo pisze swoje książki, z dystansem i umiarem do wszystkiego, a nie na łeb na szyję bo wymuszają na nim to fani lub wydawca? Nie jestem chyba, aż takim wielkim fanem jak mi się wydawało. Myślę, że nikt z nas nie chciałby aby w jego pracy( w sumie trochę ciężko porównać niektóre prace, gdzie przełożonego spotykamy cały czas do pisania książki), a już tym bardziej w domu stał ktoś za naszymi plecami i mówił co mamy robić. To jego dzieło i co najważniejsze jego życie. Mógłby w sumie powiedzieć, że jest za stary/znudzony/coś jeszcze, odsprzedać prawa i dać napisać to komuś innemu, a do nas należała by tylko decyzja czy chcemy to dalej czytać czy nie.



Z serialem nie mam problemów, bo oprócz paru odcinków pierwszego sezonu nie oglądam. Obejrzę jak przeczytam całe PLiO.
Stołeczne Książęce Miasto Płock

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: The Winds of Winter

Postautor: yennefer » 4 sty 2016, o 19:24

Galskus pisze:
Yennefer

Jeśli chodzi o stanie za jego plecami i pilnowanie by pisał, to tak na serio? Warto się zastanowić dlaczego książki Martina zrobiły na Tobie takie wrażenie mimo, że przeczytałaś ich tysiące? Może miało na to wpływ, że Martin tak długo pisze swoje książki, z dystansem i umiarem do wszystkiego, a nie na łeb na szyję bo wymuszają na nim to fani lub wydawca?


Galaskus, żartowałam :roll: Ja rozumiem, że on sobie musi robić przerwy. Nie zmienia to faktu, że chcę przeczytać to co ON napisze, a nie to co ktoś sobie dośpiewa.
A odnośnie drugiej części pytania. Książki te nie zrobiły na mnie wrazenia jakimś wybitnie genialnym stylem. Nie, one są po prostu ciekawe, mega mega ciekawe. Martin stworzył niezwykłe uniwersum i niezwykłe postaci. Nie wiem czy to, że pisze powoli ma na to aż tak wielki wpływ. Spójrz na to co się dzieje, pomiędzy poszczególnymi tomami są lata przerw, a ciągle się słyszy, UdW słabe, TzS słabe, słabe SK, słabe to, słabe tamto, słabe fabularnie to, ze Tywin bzyknął Shae, słabe fabularnie coś innego. A i tak oglądają, czytają i kochają PLiO. Mnie osobiście wszystkie tomy podobają się tak samo, nie uważam żadnego za słaby, nic nie jest słabe fabularnie itd. SAm Martin mówi, że ma zarys tego co się wydarzy i jak się saga skończy. Skoro tak, to niekoniecznie nie ma weny - może mu się nie chce, może nie ma czasu, bo zajmuje się innymi projektami.
Ma prawo. Ale ja jako czytelnik mam prawo czekać na cd. Martina cd, nie kogoś innego. Owszem, znów przyznam, że Martin ma prawo i odsprzedać prawa do książki. W takiej sytuacji moja decyzja byłaby jedyna...
Poza tym dodam, że jest sporo książek, które kocham jak i PLiO. Ale większość z nich "skończyła się" - tzn. autor/autorka zakończyli swój utwór tak, by czytelnik nie miał niedosytu i poczucia, że czegoś nie dokończono.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Re: The Winds of Winter

Postautor: Vivien » 4 sty 2016, o 20:20

yennefer pisze:SAm Martin mówi, że ma zarys tego co się wydarzy i jak się saga skończy. Skoro tak, to niekoniecznie nie ma weny - może mu się nie chce, może nie ma czasu, bo zajmuje się innymi projektami.

Hmm.. Jest jeszcze opcja, że tych pomysłów ma po prostu za dużo i nie umie się ograniczyć i poskromić weny. Tak jak wspomniał szujana, facet powinien wziąć się w garść i skupić na rdzeniu powieści, najważniejszych wątkach. Niestety ale z jego tempem pisania, ambitny plan napisania jeszcze dwóch tomów po 1500 stron, mógł być zbyt ambitnym i na wyrost.

I po przeczytaniu Waszych wypowiedzi, również stwierdzam, że będę oglądać serial, choć jestem pewna że wiele rzeczy nam zaspoileruje, mimo swej obecnej fanficowej natury (np los Jona). No ale spoilerów i tak się nie uniknie w internetach, więc lepiej już samemu obejrzeć:)

[mod="Nimue"]Rozmowa o czytelnictwie, która zaczęła się postem Apacza w tym wątku, została wydzielona do osobnego tematu, który można znaleźć TUTAJ[/mod]
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

Runesoth
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 sie 2014, o 01:22

Re: The Winds of Winter

Postautor: Runesoth » 5 sty 2016, o 01:08

Nam jako czytelnikom absolutnie nic się od autora nie należy. Mówiąc z przymrużeniem oka - jesteśmy wampirami żywiącymi się cudzą kreatywnością. Korzystamy z tego, co już powstało, ale nie mamy żadnego prawa do formułowania jakichkolwiek oczekiwań. Tak, Martin to autor znakomitego cyklu i diabelnie dobrze byłoby poznać dalszy ciąg, ale odzierając sprawę z całej otoczki fanowskiej, mamy do czynienia ze starzejącym się człowiekiem, który chce korzystać z życia (jest ateistą*, więc śmiało może zakładać, że nic go dalej nie czeka). A my staramy się stworzyć wrażenie jakoby był niewolnikiem swojego własnego magnum opus. Równie dobrze mógłby w ogóle zarzucić jakiekolwiek prace nad szóstym tomem - i miałby do tego prawo, choć byłoby smutno.

Presja to udręka. Zarówno presja terminów, "mijają dni i lata, a oni dalej na mnie czekają", zarówno presja oczekiwań, które są piekielnie wysokie, ale także presja własnych wymagań. Nie wierzę, że Martin wypuści powieść, z której sam nie będzie zadowolony. I wcale nie zdziwię się jeśli nie zmieści się w siedmiu tomach, bo ma do zamknięcia tak wiele wątków i spraw, że bardzo trudno może być to zakończyć w zaledwie dwóch tytułach, zwłaszcza nie idąc na żadne kompromisy. Jasne, miał napisać siedem powieści dla siedmiu bogów, ale... to nie jedyni bogowie tamtego świata. ;)

*poprawcie mnie jeśli się mylę
TEAM HOTPIE

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: The Winds of Winter

Postautor: yennefer » 5 sty 2016, o 06:52

Runesoth, nie do końca się z tobą zgodzę. On nie ma przymusu pisania, ja i inni czytelnicy nie mamy przymusu czytania. Ale skoro czytamy, płacimy za książki, za dostęp do HBO by oglądać legalnie serial, jeżeli kupujemy gadżety i licencjonowane pierdółki z PLiO to ona na nas zarabia. I zarabia doskonale na podtrzymywaniu nas w napięciu - kto będzie królem 7K, kto jest matką Jona Snow itd.
Owszem, nie ma przymusu, by dawać mu zarabiać. Nikt nam pistoletu do głowy nie przystawia, a on już zarobił tyle, że nic nie musi. Niemniej w moim odczuciu, cośtam jest nam winien.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Galskus
Poziom 4
Rejestracja: 21 sty 2014, o 13:21

Re: The Winds of Winter

Postautor: Galskus » 5 sty 2016, o 23:54

Galaskus, żartowałam


Galskus* choć Galaskus też fajnie brzmi, chyba wymyśliłaś mi kolejnego nicka :wink:

Jeśli chodzi o żart to nie byłem pewien dlatego postawiłem tam znak zapytania, po za tym jestem takim forumowym Sheldonem Cooperem z The Big Bang Theory, mam czasem problem z odczytaniem czy ktoś żartuje, używa ironii itp. (jeśli ktoś ogląda to wie o co mi chodzi :D )

Jeśli chodzi o dalszą część wypowiedzi z tego posta to już wszystko rozumiem i zgadzam się z wieloma rzeczami które tam napisałaś:

Mnie osobiście wszystkie tomy podobają się tak samo, nie uważam żadnego za słaby, nic nie jest słabe fabularnie itd.


Mam tak samo.

Książki te nie zrobiły na mnie wrazenia jakimś wybitnie genialnym stylem. Nie, one są po prostu ciekawe, mega mega ciekawe. Martin stworzył niezwykłe uniwersum i niezwykłe postaci.


Dokładnie.


Nie wiem czy to, że pisze powoli ma na to aż tak wielki wpływ.


W sumie ja też tego nie wiem, ale jeśli ma jakiś wpływ to czy nie warto nam poczekać jeszcze rok? :wink:


Niemniej w moim odczuciu, cośtam jest nam winien.


Tutaj się właśnie lekko nie zgadzamy. Również uważam, że coś tam może i jest nam winien, tylko, że te "coś" mógł wydać na szybko przed 6 sezonem, niedopracowane, z błędami, z lukami w fabule, a my zamiast cieszyć się z kolejnej dobrej książki pomstowalibyśmy na starego dziadka, że utracił swój styl/poziom. Oczywiście to tylko moje odczucia, każdy ma prawo do swoich.
Stołeczne Książęce Miasto Płock

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: The Winds of Winter

Postautor: yennefer » 6 sty 2016, o 07:46

Przepraszam za przekręcenie nicka. Już nie będę :-)

No widzisz, generalnie się zgadzamy, ale diabeł tkwi w szczegółach ;-)
Mnie się wydaje, że jakby nie rozmieniał się na drobniejsze, czyli inne projekty, książki powiązane z PLiO, ale nie będące samą sagą to Wichry nie byłyby słabe. W sumie zostało dopinanie wątków, kończenie. Pewnie jak nam zaspojlerował serial, nadejdzie kres Staśka, Danka z khalem poleci zdobywać miasto a podczas bitwy zginie Barristan, w KP Cersei dorżnie resztki świetności rodu Lannisterów, Jaimie ją udusi, Aegon będzie szedł na KP, Paluch coś po drrdze namiesza, może Sansę jemu opchnie, Danka usłyszy o kuzynie i weźmie w końcu swoje królewskie doopsko w troki i poleci/pomaszeruje/popłynie na Westeros. I jak wyżej pisałam - nawet jakby Martin stał na uszach i klaskał rzęsami, to i tak by się znaleźli krytycy, tacy jak ci co krytykują UdW i TzS. No a na te książki też się w sumie czekało ... i krytyka jest.

No i jeszcze kwestia finansowa - ja twórców traktuję trochę jak lud pracujący - pracują pisząc/tworząc, na tym zarabiają - my im dajemy te pieniądze kupując ich produkty. Oni mogą tworzyć, my możemy ich produkty kupować - tu jest pełna dobrowolność. I nie ma co z tym dykutować. Ale skoro autor coś obiecuje, podsyca nasze zainteresowanie swoim produktem dając nam na razie tylko produkty zastępcze, a co za tym idzie my wykładamy kaskę na stół i on znów zarabia ... to tak, jest coś nam winien. :-)
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: The Winds of Winter

Postautor: Apacz » 6 sty 2016, o 12:11

Ja się kompletnie nie zgadzam z tym, że autor jest nam cokolwiek winien. Niestety. Ma pełne prawo najpierw wymyślić sobie cykl rozpisany na siedem tomów, a potem, na przykład po piątym tomie, powiedzieć, że sorry, ale już mu się nie chce tego kończyć. I nikt nie ma prawa mieć o to do niego najmniejszych pretensji, żadnego cyrografu nie podpisywał. To jego świat, jego cyrk, w każdej chwili może go zwinąć i pójść sobie gdzie indziej. Raczej robi nam niezwykłą uprzejmość, i w tym przejawia się jego szacunek do fanów, że jednak stara się dokończyć to co zaczął. Tym bardziej, że wcale nie robi tego dla pieniędzy. Martin osiągnął już ten status materialny, że mógłby do końca życia nie ruszyć małym palcem w bucie i niczego by mu nie zbywało.

Tak samo za niespecjalnie w porządku uważam wypominanie mu zajęć innych niż pisanie Wichrów. Na litość, to jest jego życie, ma pełne prawo robić dokładnie to co sprawia mu radość i dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebuje. Nikomu nic do tego na ile jeździ konwentów, ile redaguje antologii, ile pisze pobocznych rzeczy, albo też czy w ogóle wyleguje się do góry brzuchem na Hawajach z drinkiem z palemką. Zapracował sobie na to tym co osiągnął do tej pory. Na dodatek wcale nie jest powiedziane, że gdyby tych wszystkich rzeczy nie robił, Wichry pisałyby się szybciej. Może właśnie potrzebuje tego dla oczyszczenia umysłu, a w przeciwnym wypadku siedziałby w zamkniętym gabinecie i miesiącami zmagał się z twórczą blokadą? Ale nawet jeśli nie, to tak jak mówię - takie jest jego niezbywalne prawo jako autora.

Ja na szczęście nie uważam ASOiAF za najlepszą serię książek jakie czytałem, szczerze mówiąc do najlepszej przeczytanej przeze mnie literatury jest jej dość daleko. Może dlatego jestem w stanie zachować stoicki spokój i nawet perspektywa, że seria pozostanie niedokończona (nie ona pierwsza i nie ostatnia), nie przeraża mnie zanadto.
The North remembers that Winter is coming

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: The Winds of Winter

Postautor: Asiek » 6 sty 2016, o 12:44

Jak to zwykł mawiać Neil Gaiman: "nie jestem twoją dziwką", czytelniku.
Nie lubię niedokończonych opowieści, zwłaszcza jak się w taką opowieść zaangażowałam, a co by nie mówić o jakości prozy serwowanej przez GRRM to potrafi swoim tekstem złapać czytelnika za frak i nie puszczać przez parę setek stron. Serial zapewne nam wyjaśni to i owo, ale będzie brakowało smaczków i szczegółów serwowanych przez @xmass3 Bo coraz bardziej realna jest opcja o której sobie z Nimue rozmawiałyśmy, czyli że GRRM zwyczajnie zostawi dokończenie opowieści w rękach DeDeków. Nie wiem jak to wygląda z pisarzami, ale jako laikowi wydaje mi się, że autorowi powinno zależeć na osobistym dokończeniu opowieści. Jeśli deadline i szósty sezon "Gry o tron" nie zmobilizował GRRM do bardziej efektywnego pisania to doprawdy nie wiem, co może go zmobilizować ;) Może święty spokój i brak presji ze strony fanów? może na spokojnie dokończy PLIO, gdy minie gorączka związana z serialem? Zobaczymy.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: The Winds of Winter

Postautor: yennefer » 6 sty 2016, o 12:54

Apacz pisze:Ja się kompletnie nie zgadzam z tym, że autor jest nam cokolwiek winien. Niestety. (...)

Tak samo za niespecjalnie w porządku uważam wypominanie mu zajęć innych niż pisanie Wichrów. Na litość, to jest jego życie, ma pełne prawo robić dokładnie to co sprawia mu radość i dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebuje. (...)

Ja na szczęście nie uważam ASOiAF za najlepszą serię książek jakie czytałem, szczerze mówiąc do najlepszej przeczytanej przeze mnie literatury jest jej dość daleko. Może dlatego jestem w stanie zachować stoicki spokój i nawet perspektywa, że seria pozostanie niedokończona (nie ona pierwsza i nie ostatnia), nie przeraża mnie zanadto.


No widzisz Apaczu, demokracja ma to do siebie, że każdy może wyrażać swoje opinie ;-) . Nie cierpię jak ktoś czegoś nie kończy, w tym przypadku nie chciałabym by Martin sagi nie skończył. I nie uważam Pieśni za najlepszą książkę jaką czytałam, napisałam że niewiele książek zrobiło na mnie takie wrazenie, a to niekoniecznie to samo.
Niemniej bardzo, ale to bardzo przeraża mnie perespektywa niedokończonej sagi ... puk puk puk odpukać, tfu tfu tfu przez lewe ramię, i co tam jeszcze mogę to robię ;-) by nie zapeszyć.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Re: The Winds of Winter

Postautor: Zygfryd89 » 6 sty 2016, o 13:50

Oczywiście, że autor rozpoczynając sagę, jest winien czytelnikowi ją dokończyć. To taka nieformalna umowa. Jeśli podejrzewa, że nie będzie miał weny, to albo niech ostrzeże czytelnika ("Drogi czytelniku, szansa na to, że skończę >>Pieśń...<< wynosi 3%" - wtedy byłby w porządku, ale nikt by nie kupił) albo niech napisze całą sagę i wtedy wypuszcza po tomie. Skoro jednak wydaje tom, który nie jest samodzielną całością i zagarnia z tego powodu grubą kasę, to jest winny dokończyć, co zaczął.

Można rozważyć analogiczny przykład - kupujemy czasopismo, gdzie w każdym numerze dołączona jest część modelu do sklejania, np. statku. I w połowie numerów czasopismo przestaje wydawać. To jest fair? Czytelnik będzie się złościł czy powie, że całkiem ładnie wygląda ten statek bez masztów i z połową kadłuba? Czy ma prawo się poczuć oszukany?

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: The Winds of Winter

Postautor: Tywin » 6 sty 2016, o 14:13

A nie lepiej żeby Martin zebrał to co napisał już i zebrał w tom I Wichrów. Wtedy mógłby pracować nad tomem II. Oczywiście byłby wtedy związany fabularnie częścią pierwszą ale może lepiej że nie zmieniałby ciągle koncepcji ?

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: The Winds of Winter

Postautor: Apacz » 6 sty 2016, o 15:10

Bzdura, Zygfrydzie. Autor nic nie jest czytelnikowi winien, a Twoja analogia jest zupełnie nieuprawniona, bo czasopismo z modelem do sklejania od samego początku dysponuje gotowym modelem, a dzieli go na części wyłącznie po to, żeby na nim więcej zarobić. Autor zaczyna serię wierząc, owszem, że ją skończy, ale nie mając wcale takiej pewności. I bynajmniej takiej pewności nie mają prawa mieć również czytelnicy. Dlaczego autor miałby opowiadać, że szanse na skończenie serii są bardzo małe, skoro zaczynając ją uważa, że są bardzo duże? Tyle tylko, że potem, w trakcie pisania i życia, sytuacja może i ma całkowite prawo ulec diametralnej zmianie. Nikt żadnemu czytelnikowi pistoletu do głowy nie przystawia, nie każde kupować i czytać niedokończonych serii. Twój wybór, twoje ryzyko.
The North remembers that Winter is coming

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: The Winds of Winter

Postautor: Il Biondo » 6 sty 2016, o 16:46

Jestem zaś po środku. Rozumiem rozczarowanie, bo sama jestem rozczarowana. Uważam, że GRRM nawet jeżeli nie jest winien nam końca sagi, to przynajmniej szczerości. Jego tłumaczenia odebrałam jako zwyczajne, nieszczere mydlenie oczu, mimo deklaracji, że Wichrów nie będzie przed kolejnym sezonem (no tak, sami byśmy się nie zorientowali, prawda?). Rozumiem też drugą stronę. Jeżeli mam kiedykolwiek Wichry dostać, to niech będą wypieszczone przez ten dłuższy okres. Półprodukt nikogo by nie usatysfakcjonował. Inna sprawa czy faktycznie czas działa korzystnie na proces twórczy u Martina, ale ciężko tu pewne tendencje wykrywać.

Jest mnóstwo lepiej napisanych książek czy równie, o ile nie bardziej, fascynujących uniwersów. Zawsze można je poznać lub do nich wrócić. Zawsze. Jedynie co uczyniła sytuacja ze słabym serialem i przedłużaniem premiery Wichrów, to to, że mnie to uniwersum już po prostu nie obchodzi. A może inaczej, nie czuję się częścią fandomu. Nie mam ochoty o tym rozmawiać, komentować i dyskutować. A przynajmniej nie tak jak kiedyś. Już nie interesują mnie losy bohaterów, o których najpewniej dowiem się z Internetu lub z serialu, jeżeli się złamię. Wichry jak wyjdą przeczytam natychmiast, nawet się ucieszę. Ale to po prostu pewien zamknięty rozdział w moim życiu. Cóż, ja mam chłodne rozczarowanie, dlatego na GRRMa nie zamierzam się pieklić, bo rozumiem, że jest perfekcjonistą/znudziło mu się PLiO/ma to wszystko gdzieś. Wyszło fatalnie z PLiO, ale mówi się trudno. Jest mnóstwo alternatyw.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Re: The Winds of Winter

Postautor: Zygfryd89 » 6 sty 2016, o 18:00

Apacz pisze:Bzdura, Zygfrydzie. Autor nic nie jest czytelnikowi winien, a Twoja analogia jest zupełnie nieuprawniona, bo czasopismo z modelem do sklejania od samego początku dysponuje gotowym modelem


W tej analogii nie ma znaczenia, czy model jest gotowy czy nie, tylko to, że klient nabywa część produktu, wiedząc, że to fragment i ma prawo oczekiwać całości.

Jeśli dziś przyklaśniemy autorowi, który odwala fuszerkę i nie ma szacunku dla fanów (3 lata czekania na choć jedno słowo o nowym tomie...), będziemy go nosić na rękach i pocieszać, a nawet wysyłać wyrazy współczucia, to niedługo stanie się to normą i kolejni autorzy pójdą w jego ślady, zresztą już idą. Ta cała presja, którą podobno fani wywierają na Martina, to bardzo zabawna rzecz. Płacą mu miliony za pracę, którą tysiące ludzi robią amatorsko i jedynie dla przyjemności, nie musi się przejmować żadnymi terminami, bo i tak żadnego nie dotrzyma, ma wszelkie możliwe warunki. Jeśli jednak Martin wybiera inne projekty i ciągłe podróże, to zaczynam myśleć, że ta presja to po prostu słaba wymówka, bo człowiek, któremu naprawdę zależy, stanąłby na głowie, by czytelnik dostał "Wichry...".

Tywin pisze:A nie lepiej żeby Martin zebrał to co napisał już i zebrał w tom I Wichrów. Wtedy mógłby pracować nad tomem II. Oczywiście byłby wtedy związany fabularnie częścią pierwszą ale może lepiej że nie zmieniałby ciągle koncepcji ?


Według mnie powinien wydać tyle, ile ma na początku roku. Kompozycje kolejnych tomów już dawno się rozlały (co nie jest zarzutem, pod względem kompozycji w przypadku tej opowieści powinno się patrzeć na wszystkie tomy) - wycina bitwy, przesuwa rozdziały, każdy kolejny tom jest tylko wycinkiem. Więc według mnie uchronienie widzów przed spoilerami powinno być ważniejsze niż to, że tom nie jest tak długi jak by sobie Martin życzył.

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: The Winds of Winter

Postautor: DolorousMike » 6 sty 2016, o 18:16

Temat wywołuje skrajne emocje z tego czytam. W necie już niektórzy piszą wprost, że z powodu rychłej śmierci GRRM oraz jego lenistwa obrażają się na niego. To oczywiście tylko jakieś pojedyncze neckbeardy, ale pewnie jest więcej takich osób tylko nie wychylają się z obawy przed linczem. Ja sam raz go rozumiem a za drugiem razem jestem wkurzony i o takie wahania jestem w stanie posądzić większość osób. Niektórzy bronią GRRM jak mogą, inni, jak Il, przyjęli taktykę powolnego wymiksowywania się z martinowego uniwersum, Zygfryd oczekuje wyników bo płaci. W tym miejscu tylko przypomnę, że Martin stworzył też olbrzymi świat SF, który jeśli wierzyć Prestonowi jest równie dobry jeśli nie lepszy niż PLiO, a w Polsce wydano z tego jakiś śmieszny procent w dodatku tyle lat temu, że teraz ciężko to dostać. Zmierzam do tego, że zaraz penwie ktoś wyda to ponownie w nowej serii wydawniczej i jeśli rzeczywiście nie zobaczymy na oczy ostatniego tomu to będzie to jakaś nagroda pocieszenia. Sam nie wiem.
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: The Winds of Winter

Postautor: Apacz » 6 sty 2016, o 18:22

Zygfrydzie, ale właśnie chodzi o to, że jemu wcale nie musi na tym zależeć! To jest wyłącznie jego dobra wola. Wszyscy, kupując poszczególne książki, doskonale wiedzieli, że to nie jest skończony produkt i tym samym brali na siebie ryzyko, że nigdy skończony nie zostanie. Nie rozumiem dlaczego kupując pierwszy tom serii masz mieć niby prawo oczekiwać, że na pewno dostaniesz całość. Masz niewątpliwie prawo mieć nadzieję, że seria zostanie skończona, ale pewność? A gdyby Martinowi cegła spadła na głowę w szczycie mocy twórczych? Też byś sobie rościł do niego pretensje, bo nie był wystarczająco uważny?
The North remembers that Winter is coming

Alleras
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2016, o 17:40

Re: The Winds of Winter

Postautor: Alleras » 6 sty 2016, o 19:28

Tywin pisze:A nie lepiej żeby Martin zebrał to co napisał już i zebrał w tom I Wichrów. Wtedy mógłby pracować nad tomem II. Oczywiście byłby wtedy związany fabularnie częścią pierwszą ale może lepiej że nie zmieniałby ciągle koncepcji?


Byłem ciekawy czy ktoś to napisze. Całkowicie się zgadzam, zwłaszcza że ponad połowa Pieśni została opublikowana w wersji dwutomowej. Co do zmieniania koncepcji, moim zdaniem nie o takie poprawki chodzi. Oczywiście, część rozdziałów zmieniana jest całkowicie ale prawdopodobnie w większośći chodzi o kosmetyczne poprawki jak kolor oczu postaci (George już mówił że ma z tym problem). Więc na jego miejscu, wróciłbym teraz do przejrzenia tego co napisał, znalezienia momentu, w którym mógłby nas zostawić i ewentualnie zredagowania tekstu. Aktualnie podejrzewam, że pomimo tego, że nie ma żadnego oficjalnego "dead line", to prawdopodobnie cała sytuacja go stresuje i sam sobie wyznacza terminy. Gdyby opublikował pierwszą część Wichrów zrzuciłby trochę cieżaru ze swoich barków.
Nam pozostaje tylko czekać. Kiedy napisze, wtedy przeczytamy. Jeśli uważa że książka musi zostać wydana w jednym tomie, to pewnie ma rację. Wolę poczekać i dostać książkę, która trzyma poziom serii, niż przeczytać coś w stylu opowiadania z ,,Niebezpiecznych Kobiet", które spadło poniżej poziomu morza.
Remember who you are, Daenerys,[...] The dragons know. Do you?
"Black or red, a dragon is still a dragon."
   
Obrazek

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Re: The Winds of Winter

Postautor: Zygfryd89 » 6 sty 2016, o 22:44

Apacz pisze: A gdyby Martinowi cegła spadła na głowę w szczycie mocy twórczych? Też byś sobie rościł do niego pretensje, bo nie był wystarczająco uważny?


Jest duża różnica pomiędzy nie mogę a nie chcę. Jeśli Martin by nie mógł pracować z przyczyn osobistych/zdrowotnych/zgonu to po przedstawieniu fanom sytuacji nikt nie mógłby mieć pretensji. Ale tak widocznie nie jest, skoro co chwilę wypuszcza nowe pozycje.


DolorousMike pisze: W tym miejscu tylko przypomnę, że Martin stworzył też olbrzymi świat SF, który jeśli wierzyć Prestonowi jest równie dobry jeśli nie lepszy niż PLiO, a w Polsce wydano z tego jakiś śmieszny procent w dodatku tyle lat temu, że teraz ciężko to dostać. Zmierzam do tego, że zaraz penwie ktoś wyda to ponownie w nowej serii wydawniczej i jeśli rzeczywiście nie zobaczymy na oczy ostatniego tomu to będzie to jakaś nagroda pocieszenia. Sam nie wiem.


Nie jestem ekspertem, ale tak na oko z zdecydowana większość opowieści Martina z Tysiąca Światów została wydana w Polsce, są nawet wznowienia, przed chwilą sprawdziłem na allegro, jest tego sporo. Na pewno powieści "Światło się mroczy" i "Przystań Wiatrów", zbiór "Tuf Wędrowiec" i 3 tomy "Retrospektywy" czyli tomy zawierające większość opowiadań z kariery Martina. Oczywiście nie wszystkie należą do Tysiąca Światów, tylko te sf. Czytałem wszystkie te książki (nie było problemu ze znalezieniem w bibliotece) i rzeczywiście dzieją się w jednym uniwersum, ale poza tym nie są fabularnie powiązane, ot gdzieś się przewinie ta sama planeta itp. Czy jest lepszy niż PLiO? Są tam genialne teksty, większość trzyma poziom, ale PLiO dużo lepsze.

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 6 sty 2016, o 22:52

Jakoś nie rozumiem tego zdziwienia, w końcu pomiędzy wydaniem Nawałnicy a Uczty było 5 lat, natomiast na Taniec trzeba było czekać 6 lat. Wyraźnie tyle samo będzie z Wichrami.

Pan Martin rocznie pisze jakieś 300 stron gotowego tekstu (ale nie byłabym zdziwiona gdyby tworzył drugie tyle później zmienionych lub porzuconych wątków - spadkobiercy będą mieli co wydawać :D )

W analizie (z marca 2015) pod poniższym linkiem, bardzo optymistycznie wyliczano termin wydania Wichrów na początek 2016, super pesymistycznie na 2019, a realistycznie na koniec 2016 lub początek 2017.
http://watchersonthewall.com/a-scientif ... of-winter/

Jeżeli idzie o podział Wichrów na dwa tomy, to akurat w USA wszystkie części Pieśni wychodziły jako jednotomowe, więc teraz raczej to się nie zmieni.

Pan Martin wspominał nie raz, że miał problem z napisaniem KG, więc na pewno opisanie sceny z Shireen, którą zaspojlerowali nam DeDeki nie było/będzie łatwe. Na pewno tej sceny nie było na papierze w momencie emisji serialu, co przyznał GRRM w jednym z wywiadów.
A jeszcze istnieje potencjalna możliwość, że w Wichrach pojawił się ten sam problem co w Tańcu z Meereen (kilka wersji przybycia Quentyna - przed decyzją o ślubie, ta opublikowana i po ślubie, - z których każda miała swój wpływ na poczynania innych postaci)
Spoiler:

źródło - post BryndenaBFisha w poniższym temacie:
https://www.reddit.com/r/asoiaf/comment ... _on_theon/
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Alleras
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2016, o 17:40

Re: The Winds of Winter

Postautor: Alleras » 6 sty 2016, o 23:06

Nettles, umknęło mi to. Szkoda, zawsze było to dla mnie jakies światełko w tunelu ale skoro tak ma by to będzie. Wiesz, nikogo chyba nie dziwi czas oczekiwania na następne części, tutaj bardziej chodzi o stres, o to że Martin się starzeje i o to że serial wyprzedza książki, a niektórym po prostu ciężko opanować emocje z tym związane.
Remember who you are, Daenerys,[...] The dragons know. Do you?
"Black or red, a dragon is still a dragon."
   
Obrazek

fiu*
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 sty 2012, o 14:05

Re: The Winds of Winter

Postautor: fiu* » 7 sty 2016, o 20:45

Odkąd pojawił się serial można było się domyślać, że nie ma szans na wydanie obydwóch książek przed końcem serialu. Więc i tak można było się domyślać, że z adaptacji dowiemy się, kto ostatecznie zasiądzie na żelaznym tronie i czy dojdzie do wielkiej bitwy pomiędzy ludźmi a Innymi. Miałam jednak nadzieje, że Wichry uda się wydać przed tym jak serial dogoni watki z końca TS. Z stąd częściowo wynika mój zawód.

Dodatkowo straciła zaufanie do słów Martina. Jakoś nie mogę zapomnieć ze w tym roku odwołała 2 spotkania z fanami twierdząc, że w tym czasie będzie pisać. Ale w listopadowy weekend wyjechał na mecz do Chicago. Rozumiem, że spędza części swojego czasu na własnych przyjemnościach. I zgadzam się, że oderwanie się od pracy może pozwala mu naładować baterie na dalsze pisanie. Ale deklarowanie, że w czasie odwołanego spotkania z fanami będzie się pisać książkę a potem tego nie robić wkurza mnie :-x . Już bym wolała żeby od razu stwierdził, że pierwszy weekend listopada woli spędzić inaczej. Wiem jakby tak napisał niektórzy fani by się wkurzyli. Ale przynajmniej byłby szczery.

Serial mam zamiar oglądać podobnie jak inni sama wole zobaczyć adaptacje D&D niż później dowiedzieć się z Internetu o losach bohaterów w serialu. Nie będę jednak ich losu traktować, jako prawdy objawionej. Wielu wątkach serial bardzo rozmija się z książkami a im serial będzie bliżej końca tym bardziej będzie to twórczości DD niż plany Martina.

Ja w przeciwieństwie do Il wciąż czuje się częścią fandomu. Gdy książki zostaną wydane będę podekscytowana i myślę, że będę z radością je czytać a później dzielić się swoimi odczuciami na forum.

hess
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 maja 2014, o 23:01

Re: The Winds of Winter

Postautor: hess » 7 sty 2016, o 22:17

fiu*, a może mistrz Martin pisał na kolanie podczas przerwy meczu?:>

Poważnie, ja mam bezgraniczne zaufanie do tego gościa, oczywiście, wkurza mnie oczekiwanie, ale skoro tak się to przeciąga, to oznacza że jest dopieszczane, dogłaskane i dmuchane jak w szkiełko i oko, ba, George ma w poważaniu terminy, skoro nie jest zadowolony z efektu i jak on to lubi, Tworzy książkę kolosa :>
Osobiście, wolę czekać, nawet tak długo, i dostać satysfakcjonujący mnie produkt, niżeli papkę robioną pod film/serial - jak to czyniła Pani Rowling z Harrym Potterem.
Swoją drogą, Serial dotyka poziomu The Walking Dead - czyli bardzo bardzo spadkowa tendencja i o ile mógłbym sobie go odpuścić bez większego żalu, to spoilerów w dzisiejszych czasach nie unikniesz i tak, a ciekawość pewnie będzie zbyt duża i zapewnę obejrzę te przypuszczalne gnioty co mi zaserwują, tak czy owak.
Suma sumarum, nie zdziwiłbym się, jakby Martin strollował D&D za te niszczenie książkowego klimatu, i nawet jakby zdradzili Nam kto zostanie patronem siedmiu królestw końcowo, to finalnie będzie i tak inaczej (ale by mnie to ubawiło):)


ps. serial ssie, daj wiarę i nie przejmuj się nim zbytnio :)


@edit
Fakt, były bardziej opasłe, pewnie masz rację, że dłużej je pisała, ale były też wyraźnie gorsze, chodziło mi o spadek jakości (choć mimo wszystko uwielbiam tą serie, z tym że dla mnie skończyła się na 6 części)
Ostatnio zmieniony 8 sty 2016, o 05:50 przez hess, łącznie zmieniany 1 raz.

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: The Winds of Winter

Postautor: Apacz » 7 sty 2016, o 23:43

hess pisze:Osobiście, wolę czekać, nawet tak długo, i dostać satysfakcjonujący mnie produkt, niżeli papkę robioną pod film/serial - jak to czyniła Pani Rowling z Harrym Potterem.

Ten wywód akurat IMO kupy się nie trzyma. Rowling pierwsze cztery tomy Harry'ego Pottera, czyli te, wydawane przed powstaniem filmów, publikowała co roku. Bo też i były wyraźnie cieńsze od późniejszych (nie licząc czwartego). Potem, między czwartym i piątym tomem, pojawił się pierwszy film, a akurat na piąty tom Rowling kazała swoim fanom czekać aż trzy lata. Wreszcie ostatnie dwa powstały co dwa lata każdy. Ostatni ukazał się zaledwie kilka dni po premierze piątej części filmu. Więc ja tutaj żadnego spieszenia się "pod film" nie dostrzegam, już raczej wręcz przeciwnie, im później, tym więcej czasu spędzała autorka na pisaniu. Nawiasem mówiąc tu akurat de gustibus, ale moim osobistym zdaniem z Pottera najlepsze są tomy 3, 4 i 6, a więc z grubsza jednak te późniejsze właśnie.
The North remembers that Winter is coming

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: The Winds of Winter

Postautor: LuckyLolitka » 8 sty 2016, o 18:41

No szkoda. Bardzo szkoda że na razie ( i być może długie ) musimy se poczekać. No nic nie zrobimy. Trzeba się z tym pogodzić że tu potrzeba czasu, naciskanie na George'a nic nie da. Jeszcze się facet zamknie w sobie, wena nie będzie chciała przyjść i co? Wiadomo, każdy by chciał już czuć zapach tej farby drukarskiej, pomacać okładkę i zanurzyć się w ten cudowny świat. Sama jestem taki sępik coby tylko zaraz chciał capnąć skończone dziełko... :lol:
Martin, chłopie weź się nie tłumacz na 6 stron! Napiszesz to napiszesz. Finito. Nawet jak nie napiszesz..to nie napiszesz. Bardzo mi by było smutno gdyby z różnych przyczyn nie skończył PLiO, nie przeczę, trochę bym się nawet wściekła DOBRA NIE WYOBRAŻAM SOBIE TEGO ale...Dla mnie pociechą byłby fakt iż PetSan zyskał by wtedy nieśmiertelność i że na zawsze razem, także. We wszystkim można znaleźć jasne strony, hyhy :wink:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 9 sty 2016, o 22:55

Zazwyczaj komentarze pod postami na "Not a blog" są dość ściśle związane z omawianym przez GRRM tematem, ale pod tematem o audiobookach pojawiło się kilka pytań o Wichry, na które autor odpowiedział:
1) "Czy przed publikacją zobaczymy więcej rozdziałów z książki?"
- "Możliwe."
2) "Czy jest szansa, że HBO opóźni premierę Sezonu 6 by zaczekać na wydanie książki?"
- "Nie ma szans."
3) "Czy było rozważane podzielenie Wichrów na dwie książki w celu przyspieszenia wydania?"
- "To by mi się nie widziało"

źródło: informacja na Winter is Coming
http://winteriscoming.net/2016/01/09/fu ... ot-a-blog/

oraz post o audiobookach:
http://grrm.livejournal.com/466579.html
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Alleras
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2016, o 17:40

Re: The Winds of Winter

Postautor: Alleras » 9 sty 2016, o 23:45

Nettles z Gór pisze:1) "Czy przed publikacją zobaczymy więcej rozdziałów z książki?"
- "Możliwe."


Mam mieszane uczucia co do publikacji kolejnych rozdziałów przed premierą książki (jeśli faktycznie miałaby wyjść jeszcze w tym roku), właściwie nie wiem dlaczego. Chyba po prostu czuję się jakby ktoś podsówał mi pod nos kopertę z napisem:
"W środku jest spoiler, nie otwieraj. P.S Ale będziesz żałować"

Jeśli jednak miałby się jakiś pojawić, to chyba najbardziej chciałbym przeczytać Cersei. Już i tak dużo tych rozdziałów opublikowano, a publikacja kolejnego POVu tego samego bohatera mogłoby być niebezpieczne(?), znaczy za-dużo-zdardzające.
Remember who you are, Daenerys,[...] The dragons know. Do you?
"Black or red, a dragon is still a dragon."
   
Obrazek

abundzu
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lip 2013, o 09:52

Re: The Winds of Winter

Postautor: abundzu » 10 sty 2016, o 00:13

Niech pisze tę książkę. A kiedy napisze, kupię ją i przeczytam.
Nie wiem, czy jestem w stanie się złościć na Martina - chyba nie. Na początku bezpośrednio po przeczytaniu informacji odczułam lekki zawód, ale potem chyba szybko mi przeszło. Zastanawiało mnie nawet jaki jest powód tego, że pisze on tak powoli, zwłaszcza w porównaniu do wielu innych współczesnych autorów, którzy tak samo grube tomiszcza wydają o wiele szybciej. Czasem mam wrażenie, że on do pisania podchodzi bardzo stopniowo i że nieraz stąd wynikają kilkudniowe przerwy w jego pracy bądź tworzenie kilku wersji tych samych rozdziałów.
Świat, który stworzył nie jest już być może dla mnie tym samym, czym był przy odkrywaniu Sagi po raz pierwszy, ale nie wydaje mi się, by stracił dla mnie na wartości. W międzyczasie na pewno sięgnę po inne rzeczy, bo przecież do zobaczenia i przeczytania jest jeszcze bardzo dużo i to niemniej wartościowych i emocjonujących pozycji. Mimo to, tWoW będzie dla mnie dalej ważną sprawą. Jeżeli dodatkowy czas oczekiwania ma przynieść coś, co będzie zrobione porządnie, to proszę bardzo.
Faktycznie uważam też, że trochę racji jest w tym, że autor jest winien czytelnikom, by historia została dokończona. Wydaje mi się jednak, że ta ogólnoświatowa presja, jaka się nad nim wytworzyła wcale nie pomaga, a wręcz przeciwnie. No i w końcu, to jest jego historia.

Na pewno zamierzam omijać serial - nie podobał mi się ostatni sezon, wątki były poprowadzone bardzo nielogicznie i po prostu słabo, zaczyna mi trącić fabularną taniością. To nie jest to samo, z czym miałam do czynienia na początku, oglądając ciągiem pierwszy i drugi sezon. Wtedy mogłam powiedzieć, że książka jest świetna, ale serial jako ekranizacja niemal jej dorównuje - teraz jednak przypomina on tylko nieudolną karykaturę, z wyjątkami dla takich odcinków jak np. Hardhome.
I am become Death, the destroyer of worlds.

KRWI

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: The Winds of Winter

Postautor: Ayesha » 10 sty 2016, o 01:44

Także jestem wielce sceptyczna w kwestii publikacji kolejnych rozdziałów. Z jednej strony nie mogę już wytrzymać tak ciekawią mnie niektóre wątki, z drugiej, wcale nie lubię czytać tych publikowanych w internecie rozdziałów... To nie to samo... Czuję się jakbym czytała fanficka nie książkę...

A teraz pociągnę mały OT. Moim zdaniem mówienie o jakiejkolwiek książce, że jest najlepszą książką, czy nawet, że należy o najlepszych książek, jest błędne. Wiem, to śmiała teoria, ale jak niby mamy stwierdzić, która książka jest najlepsza? Policzyć ilość bohaterów, stron, czytelników, czy niby czego? Nie ma czegoś takiego jak najlepsza książka, czy nawet najlepsze książki w obiektywnym sensie, są tylko najlepsze książki według mnie, Ciebie, etc. Tak przytoczę "nie to jest dobre, co jest dobre, ale to co się komu podoba" (rozważam ustalenie tego hasła moim mottem życiowym, :D ).

Wracając do ASoIaF, dlaczego pokochałam tą książkę? Dlaczego uważam ją za jeną ze zdecydowanie najlepszych w moim życiu? Wcale nie przez wzgląd na fabułę, moi zdaniem nie jest ona porywająca, a na pewno czytałam znacznie ciekawsze. Wcale nie za język, bo puki ktoś nie pisze na poziomie "Kali chceć jeść" (np. autorka "50 twarzy Greya") zwykle mi to zwisa i powiewa (choć język u Martina bardzo mi się podoba). Wcale nie przez wzgląd na wielkość świata, jest wiele równie wielkich, a nawet większych. W sumie to nawet nie z powodu rozbudowania i pozaplatania wątków (choć to już bardziej, zdecydowanie bardziej!). Z powodu postaci. Śmiało powiem, że nie znam drugiego takiego świata gdzie bohaterowie są równie "żywi" i "prawdziwi" jak u Martina. Nie znam książki, która miałaby równie spójne psychologicznie postaci. I właśnie dlatego denerwuje mnie serial i uważam, że nie, absolutnie nie ma szans zaspoilerować mi książkę. Oczywiście, każdy z Was może się totalnie nie zgodzić z moją opinią, a nawet stwierdzić, że jest ona 100% sprzeczna z jego. Jak mówiłam "nie to jest dobre, co jest dobre, ale to co się komu podoba", :P
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Alleras
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2016, o 17:40

Re: The Winds of Winter

Postautor: Alleras » 10 sty 2016, o 11:50

Ayesha pisze:Jak mówiłam "nie to jest dobre, co jest dobre, ale to co się komu podoba", :P


A ja się zgodzę w zupełności. Mówiąc że jakaś książka jest najlepsza, mamy na myśli że jest najlepszą wdług nas, a to przecież wyrażanie opini, a opinia jest zawsze subiektywna. Tak samo jest z dobrem i złem, w literaturze jak i w świecie realnym; jednym szkodzi, innym niesie korzyści, dla jednych jest dobre, dla innych złe.

Również zakochałem się w portretach psychologicznych postaci, chociaż książkę cenię sobie głównie ze względu na dużą swobodę oceny świata, pisząc to mam na myśli, że dostajemy paletę postaci o najrozmaityszych barwach, których punkt widzenie jest diametralnie inny od bohatera, którego rozdział jest na następnej stronie. Wszystkie te opinie są subiektywne, ale przez to że nasi bohaterowie tak różnią się światopoglądowo, sami możemy ocenić czyja perspektywa podoba nam się najbardziej i czyje idee nam przyświecają (lub są przynajmniej do nich zbliżone). Apropos cytatu, tak samo jak w sadze Martina nie można określić czy postać jest zła czy dobra (może poza paroma wyjątkami), weźmy taką Cersei albo Jaimiego.
Remember who you are, Daenerys,[...] The dragons know. Do you?
"Black or red, a dragon is still a dragon."
   
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: The Winds of Winter

Postautor: Il Biondo » 10 sty 2016, o 15:20

Podchodzę do tego tak, że Martin rzuca nam te rozdziały na pocieszenie, dlatego o to się na niego za bardzo nie gniewam i chętnie je czytam. Przed czwartym wypuścił Mercy, by pokazać, że motyw z Raffem to jego pomysł. Przed piątym Alayne, by pokazać, że on Sansę potraktował lepiej niż DeDeki. Jednakże w tej chwili taki rozdział byłby bardzo marnym pocieszeniem. Teraz to jedynym ratunkiem przed sezonem byłyby tylko i wyłącznie Wichry - co w sumie już udowodnił zmasakrowany piąty sezon. Teraz, co gorsze, istnieje groźba, że GoT wraca na książkowe tory. Śmiesznie.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 13 sty 2016, o 22:56

Dla zainteresowanych - dość długi artykuł o tym jak wygląda proces edytorski i w jaki sposób jest możliwe skrócenie go do trzech miesięcy w przypadku Wichrów:
http://www.tor.com/2016/01/13/winds-of- ... g-process/

Taka mała ciekawostka - strona do druku składa się z 16 stron książkowych, więc ilość stron w książce jest tak układana by była wielokrotnością liczby 16. To znaczy, że książka, która ma 800 stron jest drukowana na 50 stronach druku, ale jeżeli książka ma 812 stron to będzie drukowana na 51 stronach druku, z tym, że 4 ostatnie kartki książki będą puste. Czego wydawcy nie lubią.
Maksymalna liczba stron jaka się mieści w amerykańskim wydaniu w twardej okładce to 1088, które się mieszczą na 68 stronach druku.
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

karwis_
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sty 2012, o 12:16

Re: The Winds of Winter

Postautor: karwis_ » 16 sty 2016, o 15:07

Nettles -> bardzo ciekawe info, nie miałam pojęcia! Dzięki! :)

Co do wydania Wichrów po szóstym sezonie: przypuszczałam, że to skończy się w ten sposób, chociaż miałam cichą nadzieję, że jednak może się udać. Inaczej mówiąc: serce kazało wierzyć, ale mózg nie był taki głupi :)

Widzę w tej sytuacji jeden przypuszczalny pozytyw: mam w tej sytuacji nadzieję, że książka od razu wyjdzie w serialowej okładce, bo osobiście wolę książki w twardych okładkach, bo się nie rozpadają po kilku przeczytaniach :)

Odnosząc się do Waszych wypowiedzi co do tego czy autor ma obowiązki wobec czytelników czy nie -> jakkolwiek też chciałabym już dostać książkę do ręki i doskonale rozumiem, o co chodzi tym wszystkim osobom, które mają żal do George'a, że jej jeszcze nie napisał, to jednak zgadzam się z twierdzeniem, że autor ma prawo nawet stwierdzić, że dalej pisać nie będzie. Niemniej jednak wolałabym, żeby GRRM nie mydlił nam oczu tylko wprost powiedział: "słuchajcie, ludzie, na razie mi nie idzie, jak coś się zmieni, dam znać", a tymczasem on pisze, że odwołuje swój udział w konwentach, żeby się wyrobić itp. Tylko tyle "pretensji" z mojej strony. Generalnie wolę jasne sytuacje i wolę jak ktoś mi powie wprost jak sprawa stoi niż żeby ktoś mi mówił to, co (jego zdaniem) chcę usłyszeć.

Co do procesu twórczego, taki w sumie offtop: potrafię George'a zrozumieć, że mu się już nie chce pisać o Westeros. Sama miewam takie ambicje, żeby stworzyć własne uniwersum i napisać coś, co będzie trylogią, ale mnie się odechciewa wręcz po kilku stronach. Ta mnogość wątków i pomysłów, które trzeba do siebie dopasować, która rozrasta się z każdym nowym pomysłem i każdą nową wymyśloną postacią jest (przynajmniej dla mnie) przytłaczająca... To powód, dla którego nigdy nie przeczytacie mojej książki (przypuszczam, że to lepiej dla Was :D ).

Niemniej jednak, żeby pozytywnie zakończyć mojego przydługiego posta: mam nadzieję, że (i tego nam wszystkim życzę, jeśli nie w tym, to w którymś z nadchodzących lat) przeczytamy Wichry napisane ręką naszego Mistrzunia :P
Wymyśliłam Cię, nocą przy blasku świec...

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: The Winds of Winter

Postautor: Ayesha » 16 sty 2016, o 15:30

A ja jeszcze powiem: proszę nie! Niech wychodzi w okładce serialowej, jak już musi, ale dajcie mi normalną alternatywę! Z wszystkich dotychczasowych plakatów za dobry uważam tylko ten 4 sezonu, reszta jest delikatnie mówiąc okropna... Wybaczcie, ale nie chcę mieć na swojej półce przypomnienia tych graficznych niewypałów... Zresztą generalnie gardzę książkami w filmowo/serialowych okładkach... Zrobili by normalne grube i cienkie okładki i by było... A osobiście wolę cienkie, ale to ze względów finansowych, :P
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

karwis_
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sty 2012, o 12:16

Re: The Winds of Winter

Postautor: karwis_ » 16 sty 2016, o 16:15

Zgadzam się oczywiście. Niech będą i takie i takie okładki :)
Gdyby była "Gra" w twardej okładce z "nieserialowym" obrazkiem to prawie na pewno wybrałabym tę wersję, ale z braku laku... Wolałam w twardej serialowej niż w miękkiej ;) Bo te klejone książki się tak szybko rozpadają, a mnie to wkurza, bo moje książki, oprócz tego, że mają być dobre do czytania to muszą jeszcze dobrze się prezentować :D

A wracając do George'a i Wichrów to dopowiem jeszcze, że w tej chwili jestem pesymistką i nie liczę na wydanie szóstego tomu PLiO wcześniej niż w przyszłym roku :)
Wymyśliłam Cię, nocą przy blasku świec...

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 21 sty 2016, o 21:47

BryndenBFish na swojej stronie zamieścił spis wszystkiego co pan Martin na swoim "Not a blog" pisał o Pieśni, Świecie, Dunku z Jajem i Grze, wraz z linkami do odpowiednich wpisów, lub komentarzy na blogu.
https://warsandpoliticsoficeandfire.wor ... -resource/

Ciekawa lektura i dość dobrze pokazuje, że proces pisania u pana Martina nie przebiega sprawnie i gładko, jednak spadkobiercom autora daje spore nadzieje na zarabianie pieniędzy na wydawaniu wyciętych fragmentów książek.
Ksywki jakie autor daje swoim postaciom też potrafią być ciekawe - "Fred", "Barney" i "Yogi" :D
Opublikowana wersja "Księżniczki i Królowej" to jest skrót całości (jakaś 1/3) :mrgreen:
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 24 lut 2016, o 15:48

Chyba mogę bezpiecznie wrzucić tego newsa tutaj - w ten weekend (oraz w piątek) pan Martin będzie na MystiCon i w sobotę przed południem będzie przez pół godziny czytał fragment swojej twórczości.
http://mysticon-va.com/programming-schedule/

Nie jest potwierdzone, że to będzie coś nowego, ale albo to będzie coś z "Wichrów", albo ze "Świata". Może ten rozdział Mokrej Czupryny, który już chciał czytać parę lat temu? Albo nowy rozdział, który w pewien sposób będzie się odnosić do serialu, jak to było z rozdziałami sióstr Stark.
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

martin685
Poziom 1
Rejestracja: 2 sty 2016, o 09:41

Re: The Winds of Winter

Postautor: martin685 » 24 lut 2016, o 17:54

Jeśli mogę uzupełnić to można z prawie całkowitą pewnością stwierdzić że będzie to rozdział z wichrów. Jeden z fanów na blogu zapytał się czy będzie czytał coś z Wichrów albo z "Fire and blood" czyli dopiero planowanej historii Targaryenów. Martin odpowiedział że taki jest plan a raczej nie pracuje nad innymi książkami niż Wichry.Poza tym jakiś czas temu nie wykluczył tego że wyda jeszcze kolejne rozdziały przed wydaniem książki. Też obstawiam że będzie to rozdział Mokrej Czupryny ;D
(Przy okazji dowiedziałem się że Martin pisząc na klawiaturze posługuje się jednym palcem :O)

fiu*
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 sty 2012, o 14:05

Re: The Winds of Winter

Postautor: fiu* » 25 lut 2016, o 17:43

Nowe informacje na temat zwrotu akcji, do której ma dojść w Wichrach. W serialu jest on niemożliwy, ponieważ postać, której on dotyczy już została uśmiercona w serialu. Dla mnie może chodzić o żonę Roba. Wielu innym przypadkach na miejscu Georga nie byłabym taka pewna. DD byli by wstanie dąć wątek tej postaci innej.
http://watchersonthewall.com/winds-of-w ... character/ " onclick="window.open(this.href);return false;

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 25 lut 2016, o 22:05

Co do tej postaci ze zwrotem akcji, to istnieje daleko więcej opcji:
- Mago (ma się pokazać w Wichrach),
- Irri (ma być jej więcej w Wichrach)
- Rakharo (ma się pokazać w Wichrach),
- Xaro Xhoan Daxos,
- Pyat Pree (w Wichrach mamy poznać jego los),
- Pyp,
- Grenn,
- Ser Barristan Selmy,
- Selyse,
- Shireen,
- Myrcella,
- Mance Rayder,
- Stannis (ale tak na upartego DeDeki byłyby w stanie odkręcić jego śmierć, więc teoretycznie zwrot akcji byłby do skopiowania, skoro Martin napisał go przed kwietniem 2015r).

A Talisa to nie jest Jeyne Westerling, choć ta druga będzie miała w Wichrach rolę do odegrania. Zwrot akcji ma naturalnie wynikać z charakteru postaci i dotyczyćkogoś z dłuższą historią, a także wezmą w nim udział jeszcze dwie/trzy postacie.
Pod linkiem jest ten starszy artykuł, w którym jest omawiany między innymi zwrot akcji:
http://www.ew.com/article/2015/04/03/ge ... winds-date
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: The Winds of Winter

Postautor: Ayesha » 25 lut 2016, o 22:51

Moim zdaniem nie chodzi o postacie uśmiercone w 5 sezonie, bo Martin podał tą informację pierwszy raz jeszcze przed 5 sezonem (albo jakoś na początku?) klik

[...] Martin says he just came up with a big, revealing twist on a long-time character that he never previously considered. “This is going to drive your readers crazy,” he teases, “but I love it. I’m still weighing whether to go that direction or not. It’s a great twist. It’s easy to do things that are shocking or unexpected, but they have to grow out of characters. They have to grow out of situations. Otherwise, it’s just being shocking for being shocking. But this is something that seems very organic and natural, and I could see how it would happen. And with the various three, four characters involved… it all makes sense. But it’s nothing I’ve ever thought of before. And it’s nothing they can do in the show, because the show has already—on this particular character—made a couple decisions that will preclude it, where in my case I have not made those decisions.”


Dla mnie chodzi o LSH, albo Jeyne Westerling.
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: The Winds of Winter

Postautor: Maegi » 27 lut 2016, o 17:50

Nettles z Gór pisze:Chyba mogę bezpiecznie wrzucić tego newsa tutaj - w ten weekend (oraz w piątek) pan Martin będzie na MystiCon i w sobotę przed południem będzie przez pół godziny czytał fragment swojej twórczości.


Byłam bardzo ciekawa, co to będzie i wygląda na to, że czytał rozdziały Arianne jednak - chyba zarówno I jak i II. (dla ułatwienia nawigacji nasz forumowy wątek >>>)
Obrazek The dragons know. Do you?

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: The Winds of Winter

Postautor: Nettles z Gór » 27 lut 2016, o 23:14

Tak, czytał oba znane rozdziały Arianne.

https://twitter.com/snazzosaurus/status ... 0406331393

Trochę wcześniej i trochę później właścicielka powyższego Twittera relacjonuje też dwa spotkania z GRRM, gdzie były zadawane pytania.

Parę ciekawszych:
- autor ocenia, że ma materiału na 4 i pół książki,
- ma też wiele pomysłów na historie bazujące na "Świecie", ale brakuje mu czasu.
- Casterly Rock inspirowane Gibraltarem
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Re: The Winds of Winter

Postautor: Goszka » 28 lut 2016, o 11:14

Materiał na 4,5 książki? Aha. Więc zakończenie Pieśni poznamy tylko z tforu D&D. Chyba że Martin będzie w dobrym zdrowiu żył 100 lat i nie zarzuci zupełnie dokańczania sagi... :/
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: The Winds of Winter

Postautor: Asiek » 28 lut 2016, o 22:30

taaaa. Materiał na 4,5 książki, ale ile materiału na wichry tego już nie powiedział. Daj Boże żeby choć pół knigi miał.

A w temacie Wichrow, Martina i publikowania rozdziałów, jak myślicie, czy i czyj rozdział rzuci nam na pożarcie przed 6 sezonem?

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „PLiO tom 6”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości