Symbole, spirale, whorls?

...czyli spisek i ukryta tożsamość! [spoiler alert]

Moderator: Nocna Straż

Drazenko
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lip 2016, o 13:12

Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Drazenko » 27 lip 2016, o 11:15

Czytając ostatnio rozdziały Daenerys, zwróciłem uwagę na drzwi przez które przechodziła Dany w Domu Nieśmiertelnych (SK, rozdz. 48, Daenerys IV) :

1. Drzwi do sali ze "wspaniałymi czarodziejami", udającymi Nieśmiertelnych

Wreszcie schody się skończyły. Po jej prawej stronie otworzyły się potężne drewniane drzwi. Wykonano je z hebanu i czardrewna. Czarne i białe plamy tworzyły dziwne, przeplatające się spirale. Były bardzo piękne, lecz z jakiegoś powodu również przerażające. Krew smoka nie może się bać — pomyślała. Odmówiła krótką modlitwę, prosząc Wojownika o odwagę, a dothrackiego boga koni o siłę. Ruszyła przed siebie.
Za drzwiami znajdowała się wielka sala, pełna wspaniałych czarodziejów.


Te drzwi są podobne do drzwi wejściowych w Domu Czerni i Bieli (UdW, rozdz. 6, Arya I):

Poklepała rękojeść Igły, na szczęście, i weszła na pogrążone w cieniu schody. Za każdym krokiem pokonywała dwa stopnie, żeby nikt nie mógł jej oskarżyć, że się boi.
Na szczycie czekała na nią para rzeźbionych, drewnianych drzwi wysokich na dwanaście stóp. Te po lewej wykonano z jasnego jak kość czardrewna, a te po prawej z błyszczącego hebanu. Pośrodku obojga wyrzeźbiono twarz księżyca: hebanową na drzwiach z czardrewna, z czardrewna na hebanowych. Ten widok z jakiegoś powodu przypomniał jej drzewo serce z bożego gaju w Winterfell.


Drzwi różnią się od siebie widocznymi na sobie wizerunkami, ale czarne i białe plamy wyraźnie nawiązują do świątyni Boga o Wielu Twarzach. Z hebanu i czardrewna są też wykonane krzesła, na których siedzą Ludzie Bez Twarzy na początku drugiego rozdziału Aryi w Tańcu.

2. Drzwi do pomieszczenia Nieśmiertelnych

Ogarnęły ją wątpliwości. Wielkie wrota były tak ciężkie, że musiała pchać je z całej siły, by się przesunęły. Wreszcie jednak ustąpiły. Za nimi kryły się inne drzwi. Wykonano je ze starego, szarego drewna, łupiącego się i pozbawionego ozdób… znajdowały się jednak na prawo od tych, przez które weszła.


Drzwi bardzo podobne do wejścia do lochów w Królewskiej Przystani (UdW, rozdz. 27, Jaime III):

Gdy Jaime postanowił zabrać ser Ilyna ze sobą, odszukał jego komnaty na końcu alei Zdrajcy. Najwyższe piętro przysadzistej, półokrągłej wieży podzielono na cele przeznaczone dla więźniów, którym należało zapewnić pewne wygody — pojmanych rycerzy i lordów oczekujących na okup albo wymianę. Wejście do właściwych lochów znajdowało się na poziomie ziemi, za drzwiami z kutego żelaza, a potem za drugimi, z szarego, spękanego drewna. Na pośrednich piętrach ulokowano pokoje przeznaczone dla głównego klucznika, lorda spowiednika oraz królewskiego kata. Ten ostatni poza wykonywaniem egzekucji zwyczajowo sprawował nadzór nad lochami i opiekującymi się nimi ludźmi.


W powyższym fragmencie nie napisano wprost o ciężarze pierwszych drzwi, ale można się domyślić, że skoro wykonano je z kutego żelaza, to muszą być ciężkie, a to że Jaime nie zwrócił na to uwagi wynika z tego, że jest znacznie silniejszy od Daenerys i nie miał dzięki temu problemów z ich otwarciem. Drugie drzwi są opisane w obu fragmentach prawie tak samo.

Oba podobieństwa razem wzięte sugerowałyby, że Arya po szkoleniu u LBT lub w jego trakcie zostałaby złapana i uwięziona, ewentualnie mogą odnosić się do Jaqena, którego rzeczywiście to spotkało (i to w KP). Analizując je pojedynczo, nie doszedłem do niczego interesującego.

Za niedługo napiszę dłuższy tekst o snach, wizjach, przepowiedniach i mojej ich interpretacji, ale te fragmenty wrzuciłem już teraz, bo nie zauważyłem by wcześniej ktoś na forum się nimi zajmował.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Asiek » 27 lip 2016, o 12:03

Jeśli chodzi o drzwi z czardrzewa to kolejne znajdowały się w Nocnym Forcie. Czarna Brama była multimedialna, tzn twarz wyrzeźbiona w drewnie była w stanie prowadzić konwersację z osobami pragnącymi przez te drzwi przejść
http://piesnloduiognia.pl/czarna-brama/

Drazenko
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lip 2016, o 13:12

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Drazenko » 27 lip 2016, o 22:06

Asiek pisze:Jeśli chodzi o drzwi z czardrzewa to kolejne znajdowały się w Nocnym Forcie. Czarna Brama była multimedialna, tzn twarz wyrzeźbiona w drewnie była w stanie prowadzić konwersację z osobami pragnącymi przez te drzwi przejść
http://piesnloduiognia.pl/czarna-brama/


Możliwe, że istnieją inne drzwi z samego czardrewna, ale wyróżnikiem drzwi z Domu Czerni i Bieli i z Domu Nieśmiertelnych jest połączenie w jednym sprzęcie czardrewna i hebanu, rzadkie choćby ze względu na duże oddalenie od siebie obszarów występowania czardrzew i hebanowców. Poza tymi dwoma budynkami wejście z obu tych materiałów ma tylko kuźnia Tobho Motta w Królewskiej Przystani (GoT, rozdz. 27, Eddard VI: "The double doors showed a hunting scene carved in ebony and weirwood.", co w polskim wydaniu błędnie przełożono jako "[…]podwójne drzwi zdobiła scena z polowania wyrzeźbiona w kości słoniowej i w grabowym drewnie."), ale czarne i białe plamy na quartheńskich drzwiach jasno wskazują, że ich odpowiednikiem są drzwi w Braavos, zresztą Dom Czerni i Bieli odgrywa w PLiO o wiele większą rolę niż kuźnia Motta.

inny
Poziom 2
Rejestracja: 8 sie 2006, o 13:59

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: inny » 5 paź 2016, o 21:30

Drazenko pisze:Wykonano je z hebanu i czardrewna. Czarne i białe plamy tworzyły dziwne, przeplatające się spirale.


Jak tam idzie spisywanie przemyśleń i interpretacji? Dopytuje bo bardzo ciekawi mnie ten cytat, a dokładniej symbol spirali, który przedstawia i zastanawia mnie czy zdajesz sobie sprawę co to za symbol oraz jakie ewentualnie masz na ten temat wnioski i przemyślenia.Symbolika czardrzewa i hebanu jest tu oczywiście również bardzo interesująca być może nawet bardziej niż fakt, że pochodzą z bardzo odległych regionów, ale symbol jest moim zdaniem małą rewelacją.

AlojzyFrak
Poziom 4
Rejestracja: 26 lip 2013, o 16:52

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: AlojzyFrak » 7 paź 2016, o 12:50

Yin i Yang, dobro i zło, zimna Północ i gorące południe.
Symbol życia, w którym przeplata się dobro i zło, ciepło i zimno, życie i śmierć- to chyba najprostsza interpretacja.

inny
Poziom 2
Rejestracja: 8 sie 2006, o 13:59

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: inny » 7 paź 2016, o 20:47

Zasadniczo masz racje, ale warto wspomnieć, że symbol o którym rozmawiamy to tak naprawdę taijitu.
Obrazek
Dopiero kiedy go rozbijemy dostajemy yin i yang, które przedstawia na diagramie drugi symbol od góry.
Obrazek
Jednocześnie rzeczywiście yin i yang faktycznie są tu najbardziej interesujące.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Yin_i_yang
Bo czytając zasadnicze założenia odnośnie tego co i w jaki sposób reprezentują trudno oprzeć się wrażeniu, że doskonale wpisują się w metafizyke świata stworzonego przez Martina.Od przemian bohaterów zaczynając, poprzez relacje między nimi, a na zjawiskach które na skalę globalną zachodzą w całym świecie kończąc.Dodatkowo warto wspomnieć, że w filozofii która kryje się za tą symboliką pojęcie zła i dobra w zasadzie nie istnieje.Dobro i zło to jednak klasyczny dualizm.Dwa odrębne aspekty często mające różne źródło i będące w nieustannym konflikcie.Tymczasem yin i yang mimo pewnej opozycyjności mają wspólne źródło, przenikają się wzajemnie i uzupełniają, a ich wzajemne oddziaływanie jest czymś co napędza istnienie świata.

Oczywiście pomysły, że yin i yang, a być może taijitu jako całość były dla Martina fundamentem jeśli chodzi o pomysł na konstrukcje świata, który mamy w PLiO są stare jak społeczności internetowe, które w tym grzebią.Jeśli użyjecie na forum wyszukiwarki to znajdziecie na przykład post Bombacjusza, który już osiem lat temu sięgał po te pojęcia w kontekście Innych i smoków.Na anglojęzycznych forach yin i yang przewija się w zasadzie od zawsze, więc to żadna nowość.Natomiast obecność tego symbolu na kartach PLiO jest jednak interesującą ciekawostką.Rzecz jasna jak zaczniemy w tej symbolice kopać głębiej to dostajemy pole do bardzo ciekawych spekulacji jeśli chodzi o ewentualny rozwój wydarzeń w sadze i potencjalne wyjaśnienie niektórych zagadek.Problem polega na tym, że ilość interpretacji jakie można stworzyć jest dość spora. :wink: Chociaż jeśli ktoś lubi takie rozkminy to zdecydowanie polecam.

Mya Stone
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 maja 2015, o 14:32

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Mya Stone » 17 paź 2016, o 21:27

Studium spiral, które powstało z wymiany kruków pomiędzy mną a innym

Czytałam UdW, gdy pojawiły się nowe posty w tym temacie i wysłałam pw dot. spiral na szacie Qyburna.
inny: "Cała sytuacja była dość zabawna. Dostałem pw od Ciebie kiedy czytałem oryginał rozdziału z Pałacu Pyłów w kontekście postu Drazenki. Rzuciłem na szybko okiem do wiki i już wtedu rzuciło mie się w oczy, że spiralne wzory na szacie Qyburna określone są słowem "whorls". Przyznam szczerze, że wcześniej nie spotkałem się z takim określeniem."

Każde z nas rozpoczęło śledztwo niezależnie od siebie i wymieniliśmy później spostrzeżenia:
inny: "Bardzo fajne jest też to, że jest masa zbieżności odnośnie naszych spostrzeżeń jeśli chodzi o cytaty czy subtelności w fabule w kwestii spiral."

Eksperyment zaowocował zbieżnymi przemyśleniami dotyczącymi spiral i "whorls", które podzieliłam na dwa działy: 1. Qyburn, Dom Nieśmiertelnych i skorupy 2. Spirale Massey'ów

1. Qyburn, Dom Nieśmiertelnych i skorupy

inny: "Spirale na drzwiach są określone jako
...the black and white grains swirling and twisting in strange interwoven patterns.
co sugerowałoby symbol dążący w swoim wzorze do nieskończoności. Wróciłem do czytania rozdziału w Pałacu Pyłów i dosłownie w tym momencie trafiłem na coś takiego. W jednym z korytarzy, przez który przechodzi Dany leży stary dywan.
The mold-eaten carpet under her feet had once been gorgeously colored, and whorls of gold could still be seen in the fabric, glinting broken amidst the faded grey and mottled green.
Porównajmy to teraz z opisem szaty Qyburna.
He had garbed himself in something very like maester's robes, but white instead of grey, immaculate as the cloaks of the Kingsguard. Whorls of gold decorated his hem, sleeves, and stiff high collar, and a golden sash was tied about his waist.
Interesujące jest jednak to, że słowo "whorl" jest w języku angielskim dość specyficzne.Tłumacz raczej nie popełnił błędu używając słowa spirala, ale z tego co zdołałem się zorientować w angielskim używa się go najczęściej do określenia w naukach ścisłych pewnego charakterystycznego wzoru lub kształtu, który występuje w przyrodzie. https://en.wikipedia.org/wiki/Whorl
Zastanawiające czy nie mamy tu podobnej historii jak w przypadku bed of blood czy hinges of world kiedy Dżordż sięga po archaizm czy po prostu rzadko używane czy też dwuznaczne określenie prowadząc w ten sposób z nami gierkę i w subtelny sposób chcąc zwrócić naszą uwagę na istotne kwestie w fabule.
When she woke the third time, a shaft of golden sunlight was pouring through the smoke hole of the tent, and her arms were wrapped around a dragon’s egg. It was the pale one, its scales the color of butter cream, veined with whorls of gold and bronze, and Dany could feel the heat of it.
GoT Scena w której Dany po obudzeniu obserwuje grę świateł na smoczych jajach jaką wywołuje promień słońca wpadający do namiotu. Następnie ma wrażenie, że wewnątrz jaj coś się porusza. Ciekawa sprawa bo to klasyk, do którego na anglojęzycznych forach bardzo często padają odwołania w różnych interesujących analizach.
Tyrion had glimpsed a dozen different sorts: large turtles and small ones, flatbacks and red-ears, softshells and bonesnappers, brown turtles, green turtles, black turtles, clawed turtles and horned turtles, turtles whose ridged and patterned shells were covered with whorls of gold and jade and cream. Some were so large they could have borne a man upon their backs. Yandry swore the Rhoynar princes used to ride them across the river. He and his wife were Greenblood born, a pair of Dornish orphans come home to Mother Rhoyne.
TzS Cytat z rejsu Tyriona po Rhoyne.
The scales were smooth beneath his fingers, and the deep, rich red seemed to shimmer as he turned the egg in his hands. Blood and flame, he thought, but there were gold flecks in it as well, and whorls of midnight black.
Tajemniczy Rycerz opis jaja, które miało być nagrodą za zwycięstwo w turnieju na weselu lorda Butterwell'a. W polskim przekładzie "Tajemniczego Rycerza" jest jeszcze coś takiego:
Moje jest w biało zielone i mieszające się ze sobą spiralne wzorki.
To opis jaja, którego właścicielem jest Jajo. W angielskim oryginale użyte jest słowo "swirly" jeśli chodzi o mieszające się kolorami wzory na jaju. Myślę, że można podciągnąć to do reszty naszych przypadków.
Spoiler:
Pałac Pyłu również jest zbudowany na planie spirali/okręgu. W SK pada stwierdzenie, że ruiny
Owijały się niczym kamienny wąż wokół gaju drzew o czarnej korze.
Spróbujmy to jakoś poskładać do kupy. Niewątpliwie bardzo ciekawą osobą robi się tutaj Qyburn. Biała odświętna szata, wręcz rodzaj oficjalnego stroju paradnego czy też uniformu może świadczyć, że nie jest zwykłym maestrem-renegatem, ale członkiem jakiejś organizacji, która ubiera się na biało i znaczy swoje stroje symbolem, dla którego charakterystyczne jest to, że występuje w przyrodzie, a określenie z nim związane stosuje się w naukach ścisłych, zwłaszcza biologii. Następnie znajdujemy ten symbol w Pałacu Pyłów.Miejscu bardzo starym. Zamieszkałym przez bardzo starych czarnoksiężników. Świadczyłoby to, że ta organizacja/kult również jest bardzo stara, być może sięga swoimi korzeniami do czasów sprzed Długiej Nocy. Charakterystyczna moim zdaniem jest tutaj biel ubioru. Może to świadczyć, że mamy do czynienia z rodzajem zakonu czarodziejów będących na usługach Cesarza WCŚ. Patrząc przez pryzmat zachowań i przekonań Qyburna zaryzykowałbym stwierdzenie, że to protoplaści maestrów z Westeros. "Biali maestrowie", którzy w przeciwieństwie do "szarych owiec" ze Starego Miasta badając i rozumiejąc naturę nie bali się przy tym zagadnienia magii. Kolejną ciekawostką jest, że nasze 'whorls' pojawiają się również na smoczych jajach. Niby nic specjalnego bo w końcu ten wzór występuje w naturze, ale zaraz zaraz septon Barth twierdził, że smoki są sztucznym tworem wyhodowanym z wywern na skutek swego rodzaju magicznej mutacji. Skąd, więc mamy "whorls" na smoczych jajach? Myśle, że to swego rodzaju pieczątka/podpis "białych maestrów" -to my stworzyliśmy, to nasze dzieło. Zwróć proszę uwagę na zachowanie czarnoksiężników w ich fałszywej odmłodzonej postaci w rozmowie z Dany.
Postąpiła krok naprzód, lecz nagle Drogon zerwał się z jej ramienia, wylądował na szczycie drzwi z hebanu i czardrewna, przycupnął tam i zaczął gryźć rzeźbioną framugę.
- Samowolna bestia - roześmiał się młody, przystojny mężczyzna. - Czy mamy cię nauczyć sekretnej mowy smoczego rodzaju? Chodź, chodź.
Sugestywne i dające do myślenia. Najzabawniejsze w tym wszystkim i bardzo pasujące do przewrotności Dżordża jest to, że wynikałby iż Drogon smoczym ogniem zjarał swoich stwórców. Dalej mamy żółwie w Rhoyne. Czym są? Myśle, że również swego rodzaju pozostałością po działalności 'białych maestrów' z czasów WCŚ. W cytacie z TzS, który nam je opisuje pada sugestia, że rhojnarscy książęta dosiadali ich i pływali na nich po rzece. Warto tutaj dodać, że w wojnach pomiędzy Rhoyne, a Valyrią obie strony korzystały z magii żywiołów. Rhoynarowie -wody, Valyrianie - ognia.Być może w tym przegranym dla Rhoynarów starciu żółwie były dla nich tym czym smoki dla Valyrian. Swego rodzaju bojowymi rumakami.
Spoiler:
Wszystko to jest oczywiście bardzo pochyłe i nie sposób brać tych rozważań za pewnik. Całość oparta jest w zasadzie na tezie, że Dżordż używając bardzo specyficznego rzeczownika prowadzi z nami grę słowną, a tego typu tezy nijak nie idzie udowodnić. Niemniej jednak jeśli byłoby to prawdą to pewne kwestie proszą się o ponowne przeanalizowanie. Z pewnością najbardziej prawdopodobne wydaje się, że za osobą Qyburna faktycznie stoi jakaś większa organizacja. Warto tutaj wspomnieć o bardzo dobrych relacjach pomiędzy Marwynem, a Qyburnem w czasach kiedy ten drugi studiował jeszcze w Cytadeli. Biorąc pod uwagę różne ploteczki jakie przewijają nam się odnośnie postaci Marwyna, to myślę że warto brać pod uwagę, że może być zakonspirowanym "białym maestrem". Można pójść jeszcze krok dalej. W trakcie rozmowy Marwyna z Samem w pomieszczeniu obecni są również Pate i Alleras. Pate, który jest już przemienionym Alchemikem i wykonuje misje, która najprawdopodobniej ma na celu wykradzenie czegoś z Cytadeli. Możliwe, że działa z ramienia "białych maestrów", a jeśli Marwyn jest zakonspirowanym członkiem tej organizacji to ich bliskie kontakty sensownie by się w to wpisywały. Dalej mamy Allerasa czyli jak niektórzy podejrzewają Sarelle - czwartą żmije Oberyna, która jak stwierdził Doran "prowadzi swoją własną grę". Być może Sarella również jest w jakiś sposób skumana z "białymi" i szpieguje dla nich w Cytadeli.

Kolejna kwestia, którą warto ponownie przemyśleć to moim zdaniem WCŚ. Już wcześniej ten twór nie do końca mi się podobał, bo moim zdaniem państwo, którego fundamentem jest teokratyczna despotia podobać się nie może. Jeśli faktycznie "biali maestrowie" nie wahający się parać nekromancją i biomagicznymi mutacjami sięgają swoimi korzeniami do WCŚ. To rysuje nam się obraz tworu, w którym władca jest bogiem, a kasta kapłańska dzięki swej wiedzy magiczno -naukowej pilnuje, żeby ciemny lud był posłuszny. Coś bardzo podobnego do wizji Prusa w
"Faraonie" z problemami jakimi ma tak zbudowana państwowość włącznie. Na koniec dorzucę tylko, że zaczynam mieć wątpliwości czy moja intepretacja, że spirala z hebanu i czardrzewa na drzwiach to taijitu. Zaczynam się coraz bardziej skłaniać ku opcji, że to może być https://pl.wikipedia.org/wiki/Podw%C3%B3jna_helisa Kiedy popatrzymy na przekrój łańcucha DNA dostajemy coś w rodzaju kwiatu, a układ płatków tworzących kwiat również
określa się słowem whorl."

ja: "Qyburn i spiralne wzory na jego szacie powiązałabym z Domem Czerwonych Dłoni.
Jego rąbek, rękawy i sztywny, wysoki kołnierz zdobiły złote spirale, Qyburn przepasał się też złotą szarfą.
CERSEI UDW
Zamiast tego zmarnował resztę srebra na uzdrowiciela z Domu Czerwonych Dłoni, wysokiego, bladego mężczyznę, na którego szacie wyhaftowano czerwone i białe pasy układające się w spirale. Za całe swe srebro Sam otrzymał tylko pół butelki sennego wina.
SAM UDW
Spirale przewijają się praktycznie w każdej mitologi. Zacznijmy od symboli związanych z kulturą Majów oraz alfabetem greckim i hebrajskim:
TAU ( T ) Znaczy zmartwychwstanie i wynurzenie. Oznacza wynurzenie się lądu z wody i jego nowe życie. Za każdym razem po zatopieniu lądu życie odradzało się ponownie. W kalendarzu Majów ten znak oznacza powietrze, wiatr. Symbolizuje spiralny ruch powietrza. Znane również w Indiach i w kulturze Wikingów. Tau to litera alfabetu greckiego i hebrajskiego. W religii chrześcijańskiej krzyż Tau łączony jest z osobą Jezusa Chrystusa.
źródło
Dom Czerwonych Dłoni słynie w Braavos z uzdrawiania, a Qyburn zmartwychwstaje Roberta Stronga. Przypadek? Nie sądzę :wink: Bo Qyburna nie bez powodu wyrzucono z Cytadeli, a później mógł się przyłączyć do jakiejś szkoły uzdrawiania w Essos. Do Westeros powrócił z Dzielnymi Kompanionami, gdy Tywin sprowadził ich zza Wąskiego Morza. Sam Dom Czerwonych Dłoni jest zagadkowy. Mamy elitarnych zabójców w Braavos i wygląda na to, że też elitarnych uzdrowicieli - nawet z martwych podniosą :wink: Wzmiankowany w UdW (POV Sama i Cat znad kanałów) i w ŚLiO. Można powiązać Dom Czerwonych Dłoni z R'hllorystami: ŚLiO rozdziały Volantis: wojownicy ze świątyni czerwonego boga zwą się Ognistą Dłonią. Thoros wypełnił usta Berica Dondarriona ogniem i dał mu pocałunek życia, a ten wrócił z martwych. Zombie Beric, zombie Catelyn LSH i zombie Robert Strong.
Powiązanie z bogami czardrzewnymi - fałszywy trop czy czardrzewne przedłużanie życia?
Drzewo serce, jak nazwał je Ned. Korę miało białą jak kość, a jego ciemnoczerwone liście przypominały tysiące zakrwawionych dłoni.
CAT GOT"

Jak widzicie, wysnuliśmy wniosek, że Qyburn jest kimś niezwykłym. Wg innego członkiem zakonu "białych maesterów" starożytnej organizacji powiązanej z Nieśmiertelnymi z Qarthu i Wielkim Cesarstem Świtu. Ja powiązałam go z Domem Czerwonych Dłoni, teraz dochodzę do wniosku, że "biali maesterowie" są z tym Domem związani. Złoty okółek :wink: (whorl) jest pieczęcią na skorupach. "Biali maesterowie" wyhodowali monstrualne żółwie i smoki.
inny: Pomysł, że Qyburn mógł zostać zwerbowany poprzez wskrzeszenie bardzo interesujący. Jeśli prowadzisz jakąś zakonspirowaną działalność to sposób na werbunek nowego członka poprzez wskrzeszenie trupa wydaje się niezłą metodą :wink:
ja: Może mylnie powiązałam biały zakon z czerwonymi kapłanami, ale ten Dom Czerwonej Ręki -> białe i czerwone. Czerwone -> magia krwi? Czemu wielcy cesarzowe panowali setki lat? Bo mieli biały zakon. Dawni królowie Północy też mogli składać krwawe ofiary czardrzewom i w ten sposób panować setki lat.

2. Spirale Massey'ów

inny: http://awoiaf.westeros.org/index.php/House_Massey
Odnośnie rodu Massey i ich herbu narosło sporo teorii. Najpopularniejszą jest chyba głosząca, że są w jakiś sposób spokrewnieni z twórcami Labiryntu w Lorath. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że ich herb wpisuję się jakoś w symbolikę, o której dyskutujemy. Żywioły wody, ognia i ziemi w formie powiązanych ze sobą spiral na białym tle. Ciekawostką jest też, że to równocześnie klasyczne RGB https://pl.wikipedia.org/wiki/RGB
Trzy podstawowe barwy, których mieszanie jest podstawą do tworzenia reszty kolorów, a ich połączenie daje białe światło.
Spoiler:
Nie wiem czy Masseyowie będą kimś ważnym dla fabuły. Na chwilę obecną zaryzykuje stwierdzenie, że nie. Natomiast wydaje mi się, że Dżordż znów uprawia tu grę słów, którą chce nam podpowiedzieć czym są symbole, o których tu dyskutujemy. Są pieczątką/podpisem, którym magowie z WCŚ sygnowali tworzone przez siebie rzeczy."

ja:
Wystawione przed namioty tarcze z herbami obwieszczały, kto w nich przebywa: złoty orzeł Seagarda, pole pełne skowronków Bryce’a Carona, kiść winogron Redwyne’ów, cętkowany dzik, czerwony wół, płonące drzewo, biały baran, potrójna spirala, fioletowy jednorożec, tańcząca panna, ostrokrzew, bliźniacze wieże, sowa uszata i wreszcie śnieżnobiałe tarcze herbowe Królewskiej Straży.
NED GOT
Tym razem w spoiler wstawiam obrazki, nie wieści z Wow
Spoiler:

https://www.slawoslaw.pl/symbole/ blog, którego autorem jest kukowsky:
Triskelion to znak złożony z trzech jednakowych elementów: nóg, spiral lub meandrów składających się na cykliczny wzór geometryczny. Dziś symbol ten zwykło kojarzyć się przede wszystkim z Celtami, u których mógł on oznaczać trzy żywioły: wodę, powietrze i ziemię (samo podejście Celtów do ognia było dość osobliwe). Można go również odbierać jako potrójny wymiar ludzkiego życia, na które składają się pierwiastki fizyczne, psychiczne i duchowe. Powszechnie interpretuje się go też dziś jako kolejny symbol kultu solarnego, wariant swastyki. Warto jednak omawiać go w odłączeniu od swastyki i jej odmian, gdyż te wiązały się przeważnie z symbolicznym znaczeniem czwórki bądź ósemki (Kołowrót), podczas gdy triskelion (zwany też trykwetrem) wiązał się z trójką – cyfrą, która wśród pogan miała zupełnie inną symbolikę.
W mitologii słowiańskiej trójkę zwykło kojarzyć się z Welesem, panem podziemnego świata, a zatem – z kultem chtonicznym. Na podstawie dostępnych źródeł trudno jest stwierdzić faktyczne powiązanie triskelionu z Welesem. Jedyną poszlaką przemawiającą za tą hipotezą zdaje się być kult Tryglawa, trójgłowego pomorskiego bóstwa mającego mocno welesowy charakter.

Massey'owie: Ród wywodzący się z Pierwszych Ludzi. Wierni stronnicy Aegona Zdobywcy od początku Podboju (ŚLiO). Triston Massey został mianowany pierwszym starszym nad prawami w pierwszej małej radzie Targayenów. Podczas Tańca Smoków Gormon Massey próbował oswoić Vermithora, ale smok go spalił (PaQ). Poczas II Rebelii Blacfyre'ów Bloodravenowi udzieli poparcia Massey'owie (MK). Pytanie brzmi: jaką rolę Martin zaplanował dla ser Justina? :)"

Zastanawialiśmy sie nad połączeniami zakonu "białych maesterów" ze spiralami Massey'ów i z żywiołami oraz z Innymi:
ja: Czytając POVy związane z Dorne w UdW i TzS zauważyłam, że bezpośrednio nie wspomina się tam o spiralach, ale często wzmiankowane jest, że złoto i woda to dwa największe skarby Dorne, podkreślone są Kręte Mury Słonecznej Włóczni oraz herb rodu Tolandów, smok chwytający własny ogon (niczym uroboros i… spirala?) [(stgr. οὐροβόρος; także urobor) – staroegipski i grecki symbol przedstawiający węża z ogonem w pysku, który bez przerwy pożera samego siebie i odradza się z siebie.]. Dlaczego siedzi mi w głowie, że złota spirala ma związek z Dorne? Przez Qyburna (Dornish Master Plan i Krwawi Komedianci jako kompania Oberyna?) czy przez maestera Caleotte i jego barwne szaty? Wygląd Sunspear? Ciekawe, czy jest ten zakon powiązany z utopionymi i Innymi.

inny: Jeszcze ciekawsze jest moim zdaniem twoje zwrócenie uwagi na Dorne w kontekście wody. Mamy spiralny triskelion reprezentujący żywioły. Rulor i jego kapłani to ogień. Zieloni Jasnowidze i czardrzewa fajnie wpisują się w żywioł ziemi. Pozostaje woda i tu jest troszkę problem. Pozornie szukanie odniesienia w pustynnym Dorne wydaje się błędem. Warto jednak pamiętać, że razem z Nymerią i Rhoynarami przybyły do Dorne Wodne Czarownice władające magią związaną z żywiołem wody. Na razie mamy o nich tylko drobną wzmiankę w ŚLiO, ale wydaje się, że razem z Czerwonymi Kapłanami i Zielonymi Jasnowidzami nieźle wpisują się w pewien schemat, który nam się tu przewija. Ciekawe czy nie są w Dorne swego rodzaju szarą eminencją i nie próbują jakoś wpływać na wydarzenia na dornijskim dworze podobnie jak Zieloni na północy. Być może na przykład Wodną Wiedźmą jest Sarella i w jakiś sposób wiąże się to z jej misją w Cytadeli. Na razie całkowicie luźna spekulacja, ale myślę że coś w tym może być.
W kwestii Innych.Wydaje mi się, że ciekawy może być event w Hardhome, na który zwracałaś już uwagę. Być może wybuch, który tam miał miejsce był podłożoną przez kogoś swego rodzaju biomagiczną bombą. Wiemy, że na skutek tego mieszkańcy zginęli, a na zgliszczach pojawiły się ghule. Pozostaje kwestia czy tylko ghule czy być może również Inni. spoiler serialowy
Spoiler:
mamy coś w rodzaju magicznego wybuchu wulkanu oraz ofiarę krwi na skutek masowej zagłady mieszkańców. Klasyczna magia krwi, która wydaje się podstawą do tworzenia różnych magicznych mutacji i magicznych rzeczy w ogóle, albo raczej należałoby powiedzieć zaklinania siły żywiołu w przedmioty i stworzenia. Być może część mieszkańców zmieniła się w Innych."Biali maestrowie" wydają się odpowiednim kandydatem jeśli chodzi posiadanie wiedzy do wykonania czegoś takiego.

ja: Bardzo fajny pomysł z Sarellą jako wodną wiedźmą albo szpiegiem "białych". Jej matka była z Wysp Letnich, tak? A w ŚLiO mamy, że oni mają bardzo dobrych kartografów i innych badaczy, ale swoją wiedzą z nikim się nie dzielą. Jalabhar Xho nie bez powodu tyle lat siedzi na dworze w Królewskiej Przystani.

Na ten moment śledztwo spiralne podążyło w kierunku złotych okółków, a złota w UdW jest dużo i wielobarwnego @reading

inny, dziękuję Ci za pomysły, wnioski, przemyślenia, poświęcony czas @worship
na Skagos @xmass2

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Tywin » 18 paź 2016, o 13:02

Wy sami to wywnioskowaliście ? Wow szacunek. Być może powinniście to przełożyć na angielski i puścić na stronie ASOIAF. Można by to też dołączyć do teorii o Mitologii Lodu i Ognia kto wie ?

Drazenko
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lip 2016, o 13:12

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Drazenko » 19 paź 2016, o 22:44

Przeczytałem powyższe posty i jestem pod wrażeniem teorii zainspirowanych m.in. moim spostrzeżeniem, ale na razie bez głębszego zastanowienia się mogę tylko powiedzieć, że wydają mi się zbyt daleko posunięte, a z paroma bardziej szczegółowymi tezami/założeniami bym polemizował, poza tym dyskutowanie o tym w temacie poświęconym przepowiedniom byłoby pewnym offtopem (czy kwestię "białych maesterów"/zakonu do którego miał należeć Qyburn omawiano już gdzieś na forum?).

Jeśli chodzi o mój dłuższy tekst, to w trakcie prac nad nim uznałem, że powinienem ponownie przeczytać całą sagę by niczego w nim nie przeoczyć. Zakończyłem lekturę w połowie września i napisałem potem kilka stron w Wordzie, ale teraz rozpoczął się już rok akademicki przez co mam znacznie mniej czasu na zajmowanie się PLiO, i dlatego nie wiem kiedy skończę pisać. Od razu uprzedzę, że nie zamierzam wchodzić głębiej w symbolikę i nawiązania kulturowe w cyklu, bo sam średnio się na tym znam, zresztą zbyt odbiegałoby to od problemu proroctw.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Asiek » 20 paź 2016, o 12:43

Mya Stone, Inny - super robota :)
Na szaty Qyburna nie zwracałam najmniejszej uwagi, a może się okazać, że tu leży smok pogrzebany. Dziękuję Wam bardzo za tę analizę ;)

Lord Bluetiger
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2016, o 16:46

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Lord Bluetiger » 20 paź 2016, o 21:29

Bardzo ciekawy post... faktycznie, myślę, że warto by to włączyć do Mitycznej Astronomii, więc jeśli się zgadzasz, ja i Mou z chęcią to przetłumaczymy i wyślemy do LMLa / opublikujemy w wątku Astronomy na forum Westeros.
'Biali maestrzy' - bardzo ciekawa koncepcja, szczególnie fragment o 'pieczątce' tego zakonu na smoczych jajach - świetne spostrzeżenia - myślę , że LML się tym zaintersuje, w końcu sam mnie prosił żebym pisał mu o wszystkim ciekawym co zauważą ludzie z Ognia i Lodu...

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Tywin » 21 paź 2016, o 11:50

Teoria o białych maesterach naprowadziła mnie na pewien fakt. Mianowicie LBT. Według miłego staruszka nie wiadomo kim był ich założyciel. Jedna z hipotez głosi ze synem pana na włościach. A więc wysoko urodzony zakłada gildię morderców i odnajduje Braavos które to miasto w sposób niezwykły ukrywało się przed odkryciem przez sto jedenaście lat. Potem nawet smoki nie mogły go wyśledzić. A przecież Braavos leży bardzo blisko Lorath miasta podlegającego Valyrii.
Samo Lorath też jest ciekawe mianowicie to miasto ludzi którzy golą głowę, kastrują się i żyją w ascezie. Kto ze znanych nam postaci spełnia wszystkie trzy warunki ? Ano Varys śpiący na kamiennym łożu. Dodatkowo to miasto uznające wszystkich ludzi za równych nie lubi niewolnictwa, a na jego monetach znajduje się coś jak spirala. A to dlatego że znajduje się tam tajemniczy labirynt który według legend miałby wiązać się z tym w Starym Mieście. Dodatkowo znajduje się na nich księżyc w dwóch fazach- pełni i nowiu. Jak wiemy Braavos zostało założone przez kult księżycowych pieśniarzy.
Tak więc Lorath mogło współpracować z Braavos grając na dwa fronty utrudniając jego odnalezienie. Rządziła tam grupa kapłanów nie używających wzroku (tak jak LBT podczas treningu). Mogło się to wiązać z magią umożliwiającą ukrywanie się.
Braavos zostało założone m.in przez grupę niewolnic z Jogos Nhai. Dzięki swoim wizjom przepowiedziały gdzie można znaleźć bezpieczne miejsce przed Valyrią. Kobiety tego ludu znane były z wojowniczości a sam lud z tego że walczył z wielkim imperium Świtu Yi Ti zabijając jednego z cesarzy . Mirri Maz Dur uczyła się pieśni porodowych księżycowych kapłanek. Czyżby to zaklęcia spowodowały że Rhaego urodził się taki a nie inny ? A i jeszcze taki Foreshadowing. Martin w wywiadzie, mówi że księżycowe kapłanki chociaż wciąż istnieją ale nie odgrywają dużej roli ? A po co ten dodatek, czyżby ukryte stwierdzenie ?

Mya Stone
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 maja 2015, o 14:32

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Mya Stone » 21 paź 2016, o 21:27

Tywin, Drazenko, Asiek, Lordzie Bluetiger - dzięki :)
Drazenko, być może niektóre wnioski są daleko wysunięte, nie twierdzę, że nie. Ale im dalej i głębiej sięgam i wysnuwam takie wnioski, tym łatwiej mogę coś znaleźć ;) Np. cytat z Qyburnem :)
Bluetiger i Mou - To bardzo dużo dla mnie znaczy, że chce Wam się tłumaczyć i dzielić ze światem tymi naszymi spostrzeżeniami, dziękuję! Tak sobie myślę, że warto popracować nad tymi zagadnieniami i możemy się chwilę wstrzymać z tłumaczeniem i wrócić do tematu in future?
Tywin, fajna rozkmina. Mam pewne założenia dotyczące Lorath i Braavos, a także konfliktów WCŚ, na pewno wrzucę spostrzeżenia, ale muszę skończyć Taniec ze smokami i przeczytać noch einmal Świat Lodu i Ognia. Chciałabym się podeprzeć cytatami.
Lekki offtop się zrobił? Moderacjo, a może by wydzielić temat o drzwiach i spiralach i białych maesterach?
na Skagos @xmass2

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Maegi » 23 paź 2016, o 10:47

Spróbowałam wydzielić posty, ale czy zmienić tytuł tematu?

Zaciekawiło mnie powiązanie Qyburna z Domem Czerwonych Dłoni, chociaż o tych braavoskich lekarzach jest raptem mała wzmianka w Uczcie gdy Samwell: "zmarnował resztę srebra na uzdrowiciela z Domu Czerwonych Dłoni, wysokiego, bladego mężczyznę, na którego szacie wyhaftowano czerwone i białe pasy układające się w spirale" (ang. "robes embroidered with swirling stripes of red and white") - braavoski uzdrowiciel wylicza właściwie te same metody, których używają maesterzy z Cytadeli do leczenia i nic niezwykłego nie demonstruje. Ponadto w jednym z rozdziałów Uczty Cersei zwraca uwagę na obszarpany strój Qyburna, a ten umiejętnie wyciąga od niej fundusze m.in. na stroje: "[Cersei] - Polecę lordowi Gylesowi dać ci tyle złota, ile będziesz potrzebował. Kup też sobie nowe szaty. Wyglądasz, jakbyś przyszedł tu z Zapchlonego Tyłka." I Qyburn szaleje z bielą i złotem - może im droższe tym lepsze z próżnych pobudek? ^^ A spirale mogą być tylko znanym Qyburnowi symbolem uzdrowicieli/medyków? Wydaje mi się, że te tajemnicze spirale/whorls można powiązać z szeroko pojętym uzdrawianiem/nauką przyrodniczą/zapomnianą wiedzą o DNA - ale pewnie zbytnio naciągam obecnie w kierunku sci-fi/pochodzeniu wszystkich ludzi na planecie jako osadników/kolonizatorów ze statków kosmicznych. To już przestanę. ^^' Na tyle mnie zaciekawiły te symbole, że popatrzę jeszcze, czy Martin w innych swoich opowiadaniach/książkach wykorzystywał je wcześniej?
Obrazek The dragons know. Do you?

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Tywin » 23 paź 2016, o 14:08

Znajomość DNA czy innych praw krzyżowania za pomocą magii sugeruje ŚLiO. Gogossos, była to kolonia karna na wyspach bazyliszkowych, gdzie przetrzymywano więźniów a kobiety za pomocą magii krwi krzyżowano ze zwierzętami tworząc potworki. Miasto Valyrianie zdobyli po trzeciej wojnie z GHIS. Co ciekawe mamy rysunki ukazujące walkę smoka z harpią, czyli krzyżówką człowieka z ptakiem.

Mya Stone
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 maja 2015, o 14:32

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Mya Stone » 23 paź 2016, o 19:37

Maegi pisze:braavoski uzdrowiciel wylicza właściwie te same metody, których używają maesterzy z Cytadeli do leczenia i nic niezwykłego nie demonstruje.

Sam wydał całe srebro, które mieli, a dostał tylko pół butelki sennego wina. Nie staram się na siłę udowodnić niezwykłości Domu Czerwonych Dłoni :) Ale! Nie wierzę, że Jon wysłał ich bez gotówki na wszelką ewentualność. Dareon szalał po karczmach i burdelach, ale zarabiał śpiewaniem. Ponadto, w POVie Aryi w UdW jest coś takiego:
zapragnęła mojej śmierci, żeby jej dziecko mogło odziedziczyć majątek ojca. Powinna była poprosić o łaskę Boga o Wielu Twarzach, ale nie mogła się zdobyć na poświęcenie, jakiego by od niej zażądał. Dlatego postanowiła otruć mnie sama. Trucizna uczyniła mnie taką, jaką jestem teraz, ale mnie nie zabiła. Gdy uzdrowiciele z Domu Czerwonych Dłoni powiedzieli mojemu ojcu, co uczyniła, przyszedł tutaj i złożył w ofierze cały swój majątek oraz mnie. Ten o Wielu Twarzach wysłuchał jego modlitwy. Ja wstąpiłam na służbę w świątyni, a żona ojca otrzymała dar.
Uzdrowiciele powstrzymali śmierć dziewczynki czy zrobili to kapłani z Domu Czerni i Bieli?

Maegi, Dziękuję za wydzielenie tematu :) Miłych poszukiwań!
Tywin, pytanie co jeszcze nabroili "biali" - biorę jako pewnik to, że wyhodowali smoki z wywern @reading
na Skagos @xmass2

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Maegi » 23 paź 2016, o 23:31

Zrozumiałam to w ten sposób, że życie dziewczynki uratowali uzdrowiciele - natomiast kapłani LBT zajęli się macochą. Dom Czerwonych Dłoni widocznie się ceni, maesterów z Cytadeli również się opłaca - ogólnie wszystko kosztuje. ^^ Oj tam, oj tam. @hug

Poszukiwania moje chyba nie były zbyt owocne, a przynajmniej mam wrażenie, że większość wirów/swirls w twórczości Martina tyczy się kosmosu/galaktyk/wiatru/latania/spiralnych schodów/starożytnych labiryntów/itd. ^^' O spiralnych wzorach na ubraniach znalazłam dotąd dwie wzmianki (nie jestem jednak 100% pewna, co naprawdę symbolizują):

1. w opowiadaniu "Szklany kwiat" (The Glass Flower) - btw czekam aż Preston je zanalizuje, bo w moim odczuciu aż kipi od nawiązań do PLiO - o takich wzorach jest krótka wzmianka

► Pokaż Spoiler


2. fragm. ze "Światło się mroczy" (The Dying of the Light) też jest dla mnie tajemniczym i chyba nigdzie Martin nie objaśnił tych ani innych symboli z opowieści.

► Pokaż Spoiler
Obrazek The dragons know. Do you?

Mya Stone
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 maja 2015, o 14:32

Re: Stare przepowiednie, nowe fakty

Postautor: Mya Stone » 29 paź 2016, o 11:41

Tywin, podrzucam przygarść luźnych przemyśleń co do Braavos i Lorath:
Jaquen 'był' z Lorath :wink:
Co wiemy o tym mieście: (ŚLiO 254-256)
Labirynty Lorath sięgają głęboko, bo aż 500 stóp pod ziemię. Budowniczowie labiryntów zostali zniszczeni przez wroga, który przyszedł z morza. Później osiedlili się tam włochaci ludzie, których zabili Andalowie. Andalowie wdali się w konflikt z Norvos, przylecieli smoczy lordowie i wypalili Lorath. 320 lat przed Zagładą do Lorath przybywają religijni dysydenci (podobnie jak w Norvos i Qohorze). Akolitów Ślepego Boga podobno wybito i władzę przejęła rada magistrów.
Ok, zestawmy to z… Lengiem. W sercu dżungli znajdują się gruzy, a pod nimi ponoć bezkresne labirynty tuneli. Jeden z cesarzy z YiTi podbił Leng i kazał zamurować tunele. (ŚLiO 307) + legendy o Przedwiecznych.
Braavos:
Największe świątynie Braavos to Świątynia Księżycowych Śpiewaczek i Pana Światła, w której służą niewolnicy?
Tywin pisze:Braavos zostało założone m.in przez grupę niewolnic z Jogos Nhai. Dzięki swoim wizjom przepowiedziały gdzie można znaleźć bezpieczne miejsce przed Valyrią. Kobiety tego ludu znane były z wojowniczości a sam lud z tego że walczył z wielkim imperium Świtu Yi Ti zabijając jednego z cesarzy . Mirri Maz Dur uczyła się pieśni porodowych księżycowych kapłanek. Czyżby to zaklęcia spowodowały że Rhaego urodził się taki a nie inny ? A i jeszcze taki Foreshadowing. Martin w wywiadzie, mówi że księżycowe kapłanki chociaż wciąż istnieją ale nie odgrywają dużej roli ? A po co ten dodatek, czyżby ukryte stwierdzenie ?
Te księżycowe panny i powiązanie z maegi jest bardzo ciekawe. + noc jest ciemna i pełna strachów, czyż nie?
Wg ŚLiO i opowieści pewnego staruszka, zakładają niewolnicy:
UdW pisze:Władcy smoków z dawnych Włości władali potężną magią i niebezpiecznie było się im sprzeciwiać. Jednym z tych, którzy to uczynili, był pierwszy Człowiek Bez Twarzy.
— Kim on był? — palnęła Arya, zanim zdążyła się zastanowić.
— Nikim — odpowiedział miły staruszek. — Niektórzy powiadają, że on również był niewolnikiem. Inni zapewniają, że był szlachetnie urodzonym synem pana na włościach. Jeszcze inni twierdzą, że był nadzorcą, który ulitował się nad niewolnikami. Prawda wygląda tak, że nikt tego nie wie. Kimkolwiek był, przychodził do niewolników i wysłuchiwał ich modłów. W kopalniach trudzili się ludzie ze stu różnych narodów i każdy z nich modlił się do swego boga w innym języku, ale wszyscy prosili o to samo. O wyzwolenie, kres bólu. To mała i prosta rzecz, ale ich bogowie nie odpowiadali i niewolnicy musieli cierpieć dalej. „Czy wszyscy ci bogowie są głusi?” — zadawał sobie pytanie pierwszy Człowiek Bez Twarzy ...aż wreszcie pewnego dnia w czerwonej ciemności doznał objawienia. Bogowie mają swe instrumenty, ludzi, którzy im służą i pomagają spełniać ich wolę na Ziemi. Niewolnicy wznosili błagania nie do stu różnych bogów, jak mu się zdawało, lecz do jednego boga o stu różnych twarzach... a on był jego instrumentem. Tej pierwszej nocy wybrał najbardziej nieszczęśliwego z niewolników, tego, który najszczerzej błagał o wyzwolenie, i uwolnił go z więzów. Tak oto przyznano dar po raz pierwszy.

UdW pisze:Pod ścianami stało trzydziestu różnych bogów otoczonych świecami. Arya spostrzegła, że staruszki najbardziej lubią Płaczącą Kobietę, bogacze Lwa Nocy, a ubodzy Zakapturzonego Wędrowca. Żołnierze palili świeczki dla Bakkalona, Bladego Dzieciątka, a marynarze dla Księżycolicej Dziewicy i Króla Merlingów. Nieznajomy również miał tu swój posąg, ale prawie nikt do niego nie przychodził.

UdW pisze:Odsunął się od nich przestraszony. W Siedmiu Królestwach szlachetnie urodzeni odziewali się w aksamity, jedwabie i brokaty w stu różnych kolorach, podczas gdy chłopi i prostaczkowie nosili niewyprawioną wełnę albo brązowy samodział. W Braavos było inaczej. Zbiry pyszniły się jak pawie, nie zdejmując dłoni z rękojeści mieczy, a potężni ubierali się w stroje ciemnoszare i fioletowe, granatowe tak ciemne, że niemal czarne, i czarne jak bezksiężycowa noc.
- Mój przyjaciel Terro mówi, że nosisz strój, który nie przystoi twojej pozycji. Czy jesteś jakimś wielkim lordem, że ubierasz się na czarno?
Sam chciał uciekać, ale zapewne tylko potknąłby się o własny pas. Nie dotykaj miecza -powiedział sobie. Gdyby musnął rękojeść choć jednym palcem, któryś ze zbirów mógłby to uznać za wyzwanie. Próbował wymyślić jakieś słowa, które mogłyby ich udobruchać.
- Nie jestem... - zdołał tylko wykrztusić.
- On nie jest żadnym lordem - odezwał się dziecięcy głos. - Jest z Nocnej Straży, ty durniu. Z Westeros. - W świetle pojawiła się dziewczynka pchająca pełną wodorostów taczkę.

Myślę, że Braavos założyli religijni dysydenci. Ludzie bez Twarzy, magowie cienia i czciciele Lwa Nocy, którzy przejęli flotę niewolników i popłynęli na północ. Ta teoria, że zagładę sprowadził Człowiek bez Twarzy, który przyznał dar magom kontrolującym 14 Płomieni jest przekonywująca. Ale ja zaryzykuję stwierdzenie, że źle się działo w Valyrii dużo wcześniej. Włości, które ogniem i stalą zmiotły Ghiscarczyków i Rhoynarów w Essos, przyczynili się do tego, że Andalowie popłynęli do Westeros. Pierwotnych mieszkańców miast wygnano/zabito i założono valyriańskie placówki, późniejsze Wolne Miasta. Religijnych dysydentów wysiedlano z Valyrii. A mieli tam tolerancję religijną? Aenar Targaryen płynie do Westeros, a przecież mieli się nie kontaktować z zachodnim kontynentem, bo przywiedzie to Valrię do zguby.

To wszystko jest tylko snuciem domysłów. Trochę popłynęłam, ale te okruchy zawarte w PLiO powiązane z wiadomościami od Yandela można rozpatrywać na wiele sposobów. Mamy wędrówki ludów, smoki w Westeros na długo przed powstaniem Valyrii (może niektórzy z Pierwszych Ludzi, m.in. Daynowie to osadnicy WCŚ?), później barbarzyńców, którzy uaktywnili się dopiero w Stuleciu Krwi (zagłada Sarnoru).

Dodam jeszcze, że pod Nocnym Fortem jest sporo krypt wykutych w skale i zamek wielokrotnie przebudowywano (ŚLiO 145) A bracia z Nocnej Straży, którym przydał by się kamuflaż za Murem, pomykają na czarno, miast na biało czy szaro.

E: Dorzucam jeszcze ten temat i ciekawą dyskusję: viewtopic.php?f=5&t=1076&p=139655#p139655
na Skagos @xmass2

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Tywin » 29 paź 2016, o 13:26

Podobno żółwie to ulubione zwierzęta Martina. To obserwacja żółwi naprowadziła go na wymyślenie Westeros.
W końcu wyjdzie na to że bogowie w PLIO to żółwie (spirale na pancerzach) a biali maesterowie o tym wiedzą, taki joke Martina ! A na poważnie. Żółwie i smoki to gady, czy może mamy do czynienia z kultem smoków ? Dziwne że takie stworzenie nie doczekało się jakiejś formy ubóstwienia, skoro czci podlegają merlingi czy jakieś kozły...

fiu*
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 sty 2012, o 14:05

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: fiu* » 27 lis 2016, o 12:35

Bardzo ciekawe przemyślenia na temat symboli. Szczególnie na temat herbu Masseyów, który zawsze wyróżniał się na tle innych szlachetnych rodów Westeros. Od siebie jedynie dodam parę kadrów z serialu, w których pojawił się motyw spirali:
Zgromadzenie dzieci lasu przed stworzeniem WW:
Obrazek
I z tego samego odcinka zgromadzenie innych przed atakiem na jaskinie
Obrazek
A także ułożenie ciał po ataku na Pięści Pierwszych Ludzi.(3.3)
Obrazek
W książkach nie ma ani słowa o symbolu theta θ, ale w serialu można go parokrotnie dostrzec.
https://youtu.be/W4Oo9jAo5ug

Mya Stone
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 maja 2015, o 14:32

Re: Symbole, spirale, whorls?

Postautor: Mya Stone » 11 sty 2017, o 21:55

Drazenko pisze:Możliwe, że istnieją inne drzwi z samego czardrewna, ale wyróżnikiem drzwi z Domu Czerni i Bieli i z Domu Nieśmiertelnych jest połączenie w jednym sprzęcie czardrewna i hebanu, rzadkie choćby ze względu na duże oddalenie od siebie obszarów występowania czardrzew i hebanowców. Poza tymi dwoma budynkami wejście z obu tych materiałów ma tylko kuźnia Tobho Motta w Królewskiej Przystani (GoT, rozdz. 27, Eddard VI: "The double doors showed a hunting scene carved in ebony and weirwood.", co w polskim wydaniu błędnie przełożono jako "[…]podwójne drzwi zdobiła scena z polowania wyrzeźbiona w kości słoniowej i w grabowym drewnie."), ale czarne i białe plamy na quartheńskich drzwiach jasno wskazują, że ich odpowiednikiem są drzwi w Braavos, zresztą Dom Czerni i Bieli odgrywa w PLiO o wiele większą rolę niż kuźnia Motta.

Tobho Mott nie daje mi spokoju :wink:
Ned opuścił plac i ruszył w górę zbocza ulicą Żelazną. Mijał kowali pracujących na zewnątrz swoich kuźni, wolnych, którzy targowali się o kolczugi, i handlarzy sprzedających z wozów stare miecze i brzytwy. Im dalej się posuwali, tym większe widzieli budynki.
Dom, którego szukali - olbrzymia drewniana budowla wystająca górnymi piętrami nad wąską ulicę - znajdował się na szczycie wzgórza, na końcu ulicy. Jego podwójne drzwi zdobiła scena z polowania wyrobiona w kości słoniowej i w grabowym drewnie. Wejścia strzegli kamienni rycerze w wymyślnych zbrojach z wypolerowanej rudej stali, dzięki którym przypominali gryfa i jednorożca. Ned zostawił konia Jacksowi i pchnął ramieniem drzwi.
Szczupła, młoda służąca zerknęła na herb Neda i pobiegła po swojego pana, który zjawił się natychmiast cały w uśmiechach i ukłonach. - Wino dla Namiestnika - rozkazał dziewczynie i wskazał Nedowi kanapę. - Rozgość się, panie. Jestem Tobho Mott. - Ubrany był w gruby płaszcz z czarnego aksamitu, którego rękawy zdobiły młoty wyszywane srebrnąnicią. Na jego szyi wisiał ciężki łańcuch ze srebra z szafirem wielkości gołębiego oka. - Jeśli potrzeba ci nowej zbroi na turniej, to dobrze trafiłeś. - Ned nie próbował wyprowadzać go z błędu. - Drogo cenię moją pracę, panie, przyznaję - powiedział, napełniwszy dwa srebrne puchary. - Ale w całych Siedmiu Królestwach nie znajdziesz tak dobrego płatnerza. Możesz odwiedzić wszystkie kuźnie w Królewskiej Przystani. Większość kowali potrafi coś tam
wyklepać, lecz ja tworzę sztukę.
Ned nie przerywał mu i popijał wino w milczeniu. Rycerz Kwiatów zamówił u niego zbroję, przechwalał się Tobho, a także wielu dostojnych lordów, którzy znali się na dobrej stali, wśród nich lord Renly, brat Króla. Być może Namiestnik widział już nową zbroję lorda Renly’ego, zielony pancerz ze złocistym porożem? Żaden płatnerz w mieście nie potrafił
uzyskać tak ciemnego odcienia zieleni, tylko on wie, jak nasycić stal. Malowanie i emaliowanie to robota dobra dla czeladników. A może Namiestnik szuka nowego miecza? Tobho poznał tajniki valyriańskiej stali jeszcze jako chłopiec w Qohor. Tylko ktoś, kto zna zaklęcia, potrafi wyczarować nowe oręże ze starego miecza. - W herbie Starków jest wilkor, prawda? Na twoim hełmie wyrobię takiego wilkora, że dzieci będą przed tobą uciekać na ulicy

Czyżby coś więcej?
http://fsgk.pl/wordpress/2016/08/szalone-teorie-duch-renlyego-baratheona/

Ponadto zaciekawił mnie opis kamiennych rycerzy w wymyślnych zbrojach: gryf i jednorożec.
Gryf – mityczne zwierzę przedstawiane najczęściej z ciałem lwa oraz z głową i skrzydłami orła.
Jednorożec – stworzenie fantastyczne, występujące w mitach i legendach, posiadające jeden róg pośrodku czoła. Najwcześniej opisane przez Ktezjasza w V-IV w. p.n.e.; Pliniusz Starszy dodał mu jeszcze łeb jelenia, stopy słonia i ogon lwa. [za wikipedią]
Z takich potworków z ciałem lwa możemy jeszcze wyróżnić chimerę.
Chimera - ziejący ogniem potwór pochodzący z mitologii greckiej, dziecko Tyfona i Echidny. Przyjmuje się najczęściej, że miała głowę lwa, ciało kozy i ogon węża.

Jednorożce rzekomo miały spiralne rogi [vide narwale]. A wszystkie te osobliwe gatunki kojarzą mi się z czym? Ano z eksperymentami białych maesterów :wink: jaszczurolwy i te sprawy, eksperymenty na Przesmyku i w Sothorys :mrgreen: viewtopic.php?f=47&p=140547

Można też sobie pogdybać, że Tyrion to chimera viewtopic.php?f=45&t=4523&p=140332
Gryf to ? Aegon Młody Gryf? A jednorożec? :D
na Skagos @xmass2

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Westeroska Enigma”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość