Oddawanie dzieci na wychowanie.

...dla tych którzy czytają PLiO pierwszy raz!

Moderator: Nocna Straż

dkf385
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 paź 2014, o 15:28

Oddawanie dzieci na wychowanie.

Postautor: dkf385 » 19 lis 2014, o 19:53

Może mi ktoś wytłumaczyć co chodzi? Dopiero zaczynam drugi tom czytać, ale ten temat przewija się ciągle i chyba nie będzie już wytłumaczony, bo coś mi się czuje że to alb coś oczywistego dla autora, albo historyczny fakt (próbowałam czegoś szukać, ale niezbyt wiem jaką nazwę wpisać) .

Jakie korzyści były dla każdej ze stron takiego układu i dlaczego tak często był praktykowany?


Przeniosłam dla bezpieczeństwa autora. :) Nimue

Jeśli o mnie chodzi spoilery mi nie straszne, nie musicie się ich wystrzegać.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2014, o 20:16 przez dkf385, łącznie zmieniany 1 raz.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 19 lis 2014, o 20:28

Myślę, że generalnie chodziło o nawiązanie więzi z innymi rodami. Przyjaźni - takiej jaka połączyła Neda i Roberta w domu Jona Arryna, lub wręcz podwalin pod udany związek małżeński, który miałby połączyć w przyszłości dzieci obu rodów.
Poza tym w przypadku oddawania podrośniętych chłopców na giermków, to już taka część rycerskiego fachu. ;)
Inna historia to zakładnicy tacy jak Theon.
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 19 lis 2014, o 20:45

Oddawanie dzieci na wychowanie często też było praktyką stosowaną wobec buntujących się i pokonanych lordów z wojnach domowych. Najpopularniejszym przykładem tego jest właśnie Theon, ale są i inne, których nie chcę spoilować ;p
Wytłumaczę Ci na jego przykładzie.
Po buncie Greyjoyów, pokonaniu ich przez Baratheonów i Starków, Robert musiał podjąć decyzję co dalej z Krakenami. Mógł:
a) wyeliminować ród
b) zostawić mu Żelazne Wyspy i nic nie zrobić
c) zostawić mu Żelazne Wyspy, ale zrobić coś, co miałoby hamować zapędy do kolejnego buntu

Opcja a - Robert wolał zjednywać sobie ludzi niż ich zarzynać, więc odpadła z góry :P
Opcja b - Oczywistym byłoby, że Robert zostałby uznany przez żelazka za kogoś słabego i by to było jedynie kwestia czasu aż przy pierwszej nadarzającej sie okazji, Greyjoyowie znów by chcieli pokazać wszystkim jak to oni "nie sieją"
Opcja c - odebrać jedynego żyjącego syna na wychowanie Starkom.
Robert wybrał opcję C - czemu?
Trzymanie Theona miało zagwarantować Północy i reszcie królestwa, że Greyjoyowie nie zaczną znów wymachiwać toporkami. W razie wybuchu kolejnej rebelii, wychowanka Theona można było błyskawicznie zamienić na zakładnika i móc szantażować Balona, że jeśli dalej będzie łupić, to jego jedyny dziedzic dołączy do swoich braci. Dopóki Theon był w rękach Starków, zapędy rebelianckie Balona były mocno hamowane :)

dkf385
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 paź 2014, o 15:28

Postautor: dkf385 » 19 lis 2014, o 21:19

O co chodzi z Theonem to rozumiem.

Bardziej zastanawia mnie "pokojowa" wersja tego procederu.
Frey dał jakieś dzieci Cat na wychowanie. Pisało też coś że inne dzieci też komuś dał, a sam jakieś przyjął.
Robert chciał oddać syna komukolwiek byle oddzielić go od matki.
Tam praktycznie w każdym domu alb ktoś był oddany, albo mieli "rodzeństwo".

Rozumiem pojedyncze przypadki, jak np z Robinem, ale to jest powszechna praktyka.
Przecież to jest naturalne że każdy uważa, że najlepiej wychowa swoje dziecko. Pozostaje ta więź i przynależność do rodziny, co tam akurat było bardzo ważne.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 19 lis 2014, o 21:25

ale to już Nimue wyżej napisała - dzieci zaprzyjaźniały się z rówieśnikami, czasem znajdowały tam mężów/ żony, a czasem przyjaciół na całe życie.
W Westeros niewielu lordów zajmowało się osobiście wychowaniem swych dzieci, od tego byli maestrowie i septy.
;)

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 19 lis 2014, o 21:26

Dla wielu mniejszych bądź mniej znaczących rodów oddawanie dzieci bardziej poważanemu rodowi na wychowanie było swego rodzaju zaszczytem i tak moim zdaniem było z młodymi Walderami - dziadek chciał ich oddać na wychowanie komukolwiek z potężniejszego rodu by podnieść swój prestiż. Gdy potężniejszy ród oddawał potomstwo słabszemu rodowi to okazywał mu w ten sposób szacunek i zaufanie - tak było w przypadku Quentyna gdy Oberyn narozrabiał u Yronwoodów Doran Martell postanowił ich obłaskawić oddaniem syna na wychowanie.
Valar morghulis

Norman
Poziom 1
Rejestracja: 25 paź 2014, o 23:08

Postautor: Norman » 19 lis 2014, o 22:10

Zwyczaj oddawania dzieci na wychowanie innym rodom jest powszechny nie tylko z pozycji słabszy lub mniej znaczący a silniejszy. Pomniejsi lordowie oddawali swoje pociechy w nadziei na karierę pod sztandarami feudała, lub w straży miejskiej. Poza tym dziećmi rodziły się przyjaźnie, jak pomiędzy Nedem i Robertem. Oczywiście taki pokojowy zakładnik stanowił doskonałe zabezpieczenie przed krewkim sąsiadem. Chętnie bym się dowiedział jak wyglądała taka wymiana na przykład pomiedzy Brackenami i Blacjwoodami, o ile wogóle była możliwa...

Aphyxia
Poziom 1
Rejestracja: 27 paź 2014, o 20:16

Postautor: Aphyxia » 19 lis 2014, o 22:13

Oddanie dziecka na wychowanie może mieć różne powody:
a) chcąc nawiązać przyjaźń z innymi rodami
b) w celu zawarcia sojuszu (np. poprzez małżeństwo)
c) dla mniejszych rodów, oddanie dziecka do większego rodu to zaszczyt
d) w celu podziękowania, naprawienia czegoś
e) w celu nie dopuszczenia do niesubordynacji jakiegoś rodu ( sporadyczne przypadki)
No i oczywiście są jeszcze giermkowie, którzy są oddawani na wychowanie rycerzom, ale to już rycerski obyczaj.

dkf385
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 paź 2014, o 15:28

Postautor: dkf385 » 19 lis 2014, o 22:26

Aha czyli każdy powód dobry i żadnej większej filozofii w tym nie ma, jedynie polityka i każdy przypadek trzeba rozpatrywać osobno.
Dzięki za wyjaśnienie.

AlojzyFrak
Poziom 4
Rejestracja: 26 lip 2013, o 16:52

Re: Oddawanie dzieci na wychowanie.

Postautor: AlojzyFrak » 1 sty 2015, o 15:13

Generalnie przyczyn jest co najmniej kilka:
1. Zakładnik- przyjmowano na wychowanie syna buntującego się lorda, aby mieć możliwość utrzymania go w ryzach.
2. Znajomości - istniało to w dwóch wersjach:
a) wasal wysyłał syna na dwór suwerena - syn nabierał ogłady towarzyskiej, przyjaźnił się z dziećmi władcy, co znacznie pomagało w późniejszej karierze.
b) suweren wysyłał syna na dwór wasala - tu gra była trochę bardziej subtelna i również były dwie możliwości:
- syn zyskiwał tam przyboczną drużynę, grupę wypróbowanych przyjaciół, którzy poszliby za niego w ogień. Do tego uczył się wojaczki, uczestnicząc w działaniach, których król czy książę nie mógł podjąć (np. w wyprawach łupieżczych). Świetnie pokazany jest ten mechanizm w historii Warka i Koźlarza w "Plewach na Wietrze" Anny Brzezińskiej
- syn znajdował się pod opieką wypróbowanego sojusznika, co zabezpieczało go przed intrygami na dworze (i np. przed otruciem).

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Rozmowy o książkach bez spoilerów...”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości