Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Frywolne rozprawy na temat najnowszego wydawnictwa uniwersum Lodu i Ognia :)

Moderator: Nocna Straż

Had
-#pwnage
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 gru 2004, o 17:47

Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Had » 31 paź 2014, o 22:14

Hejka!

W związku z problemem spoilerów po wydaniu "Świata Lodu i Ognia", proszę, przekazuję ten mały kawałek forum specjalnie dla Was na dyskusje o tym, co się w tym wydaniu znalazło. Tak, żeby wszyscy, którzy jeszcze książki nie mają/nie zdążyli przeczytać - mogli ten wątek omijać szerokim łukiem. Zupełnie na marginesie, opcje [ spoiler ][ /spoiler ] nie boli ;).

Jednocześnie moderatorsko nadmienię - wszelkie spojlery na temat "Świata Lodu i Ognia" poza tym tematem przynajmniej do końca roku będą tępione bez litości. Jak to nie da rady, zawsze mogę zamknąć shoutboxa, więc lepiej trzy razy się zastanówcie ;)

@bunny Had
There is special place for me in hell... IT'S CALLED THE THRONE.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 1 lis 2014, o 23:02

Ponieważ mam już lekturę Świata Lodu i Ognia za sobą, to postanowiłem podzielić się z wami w miarę pełną recenzją tej książki. Jako że dział z gruntu może zawierać spoilery, to tekst umieszczam jawnie. Wszystko to, co może być w nim dla kogoś spoilerem, nie jest wynikiem mojej złośliwości, ale chęci, by moje spostrzeżenia i wnioski zostały poparte argumentami.


Zacznę od spraw czysto technicznych. Książka wydana jest w grubej oprawie, ma ze spisem treści i indeksem nieco ponad 300 stron. Przyznam szczerze, że chełpienie się tu i tam ilością rysunków zawartych w ŚLiO (ponad 170 różnych grafik) było dla mnie trochę niepokojące, zwłaszcza, że te z próbek wypuszczanych od czasu do czasu w świat zwykle zajmowały praktycznie całą stronę. Trochę się zatem obawiałem, że ucierpi na tym ilość tekstu, ale na szczęście proporcje są według mnie zachowane odpowiednio. Wiele grafik zajmuje mniej niż pół strony, są ładnie wkomponowane w tekst, który jest z kolei dość drobny (ale nie nazbyt drobny!) co pozwoliło na zmieszczenie naprawdę solidnego ładunku treści. To wszystko jest wydrukowane na grubym papierze, solidnie zszyte i oprawione, zatem wszelkie kwetie techniczne należy zaliczyć książce zdecydowanie na plus. Może jedynie brakuje jednej dużej mapy uniwersum na całych dwóch stronach, ale o mapach napiszę więcej w kolejnych akapitach.

Jeśli chodzi o dobór treści, to w pierwszej kolejności autorzy serwują nam historię kontynentu od Ery Świtu, przez Erę Herosów i Długą Noc, aż do przybycia Andalów, z istotnymi dla dalszych dziejów Westeros wstawkami z Essos (historia wędrówki Nymerii oraz powstania i zagłady Valyrii). Następnie opowieść traktuje o Podboju Aegona oraz historii Siedmiu Królestw pod panowaniem Targaryenów, aż do Rebelii Roberta. I tutaj uwaga - całość Świata Lodu i Ognia to kronika pisana (tym razem naprawdę ;)) na zlecenie. Konkretnie - zlecenie panującej dynastii Baratheonów, w czasie już po śmierci Roberta. Zatem wstawki o tym, jakoby Elia sama zabiła swoje dzieci, czy peany na cześć Cersei i sposobu sprawowania rządów Roberta nie można zaliczyć w poczet błędów rzeczowych - wynikają one ze sposobu narracji. Na szczęście takich wstawek jest naprawdę niewiele i nie zaburzają ogólnej percepcji treści.
Po przedstawieniu historii Siedmiu Królestw przechodzimy do rozdziałów poświęconych z osobna każdej ich części oraz Murowi i terenowi poza nim. Obowiązkowo rozdziały takie opisują panujący Wielki Ród i jego siedzibę. Ponadto, gdy przed podbojem panowała inna dynastia, również mamy opisane jej losy, a oprócz tego inne istotne informacje dobrane w zależności od charakteru regionu. Przykładowo, dla Reach opisane jest dodatkowo Stare Miasto. Tutaj chciałbym się trochę zatrzymać nad kwestią doboru treści. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to spore dysproporcje w ilości stron poświęconych każdemu regionowi. Przykładowo, obok naprawdę świetnie opisanych Żelaznych Wysp, o których dowiadujemy się dużo więcej niż z kart Sagi, mamy bardzo zdawkowo opisane Dorzecze, Dolinę i Ziemie Zachodu. Nie oznacza to, że w tych rozdziałach nie pojawiają się żadne nowe informacje. Po prostu uważam, że miejsce poświęcone poszczególnym częściom Królestwa powinno się mniej więcej równoważyć. Poza tym chciałoby się poczytać o losach większej ilości rodów, niż tylko te wiodące. A przynajmniej o ich głównych konkurentach (Boltonowie, Yronwoodowie, Florentowie). Aczkolwiek trzeba oddać autorom, że są one w mniejszym lub większym stopniu wplecione w treść książki. Na plus należy też zaliczyć fakt, że rozdziały "regionalne" w umiejętny sposób rozwijają kwestie wspomniane w rozdziale "globalnym" (o panowaniu Targaryenów).
Następnie przenosimy się na Essos. I tutaj mamy zaserwowany prawdziwy hit ŚLiO, ponieważ w tym rozdziale znajduje się opis nie tylko wszystkich Wolnych Miast, ale też Wysp Letnich, Naath, Sothorys i innych lokacji praktycznie nieobecnych w Sadze, łącznie z ich pobieżną historią. Całość kończy naprawdę dobry, choć krótki rozdział o Asshai, wraz ze świetną grafiką będący idealnym zakończeniem zasadniczej treści książki. Pozwolę sobie zacytować jedno zdanie z tego rozdziału (to akurat ubrane w spoiler, bo się da): [spoiler]Mimo to statki przybywają. Po złoto, klejnoty i inne skarby, po pewne rzeczy, o których mówi się tylko szeptem; rzeczy, których nie można znaleźć nigdzie na świecie poza czarnymi bazarami w Asshai[/spoiler] Przyznam, że opis Asshai i Cienia sprawił, że mam wielką nadzieję, iż dowiemy się w WoW lub DoS jeszcze więcej o tym mieście z POV-ów Mel lub z rozmów Eurona z Czupryną lub Samem(?). Aczkolwiek, co do doboru treści w części essoskiej również mam pewne zastrzeżenie. Mianowicie, przydałby się według mnie osobny rozdział o kompaniach najemniczych. Zwłaszcza Złotej Kompanii, co pozwoliłoby trochę pogrzebać w genealogiach rodów. Tymczasem mamy o kompaniach ledwie jedną ramkę i zdawkowe informacje rozsiane po całej treści książki. I druga rzecz, która w zasadzie tyczy się też Westeros, ale temat wypływa na szerokie wody dzięki lokacjom z Essos. Mianowicie - religie. Jest zasygnalizowana taka mnogość wierzeń, że również chciałoby się o tym poczytać osobno. Chociaż to już mniejsza wada, bo praktycznie w każdej lokacji wierzenia są opisane. Ostatni akcent ŚLiO to Posłowie zawierające drzewa genealogiczne Targaryenów, Starków i Lannisterów oraz daty panowania westeroskich królów z dynastii Targaryenów i Baratheonów, a także indeks, który według mnie jest naprawdę świetnym pomysłem. Tutaj chciałbym się zatrzymać chwilę nad drzewami. Jak najbardziej rozumiem umieszczenie drzewa Targaryenów, ale nie rozumiem dwóch pozostałych. A raczej nie rozumiem dlaczego akurat te, i dlaczego nie wszystkie? Zwłaszcza, że pojawia się sporo informacji na przykład o Baratheonach, w różnych momentach historii i bardzo przydatne byłoby drzewo pozwalające lepiej ogarnąć kto jest kim. Według mnie jest to podstawowa rzecz, którą należy uzupełnić w kolejnych wydaniach.

Skoro już przeszedłem do tego, co mi się nie podoba. Po pierwsze - mapy! To znaczy, wizualnie są bardzo ładne. Ale po pierwsze - tak jak już pisałem, brakuje mi trochę wielkoformatowej mapy całego opisywanego świata. Po drugie - jeśli nie to, to chociaż przydałby się dział z mapami, gdzie poszczególne części będą przedstawione dość szczegółowo. Tymczasem co mamy? Mamy jedną mapę znanego świata, ale bez zaznaczonych żadnych obiektów poza lądami, morzami i rzekami. Poza tym średnio szczegółowe mapy każdego z Westeroskich regionów i wybranych regionów poza. Przyznam szczerze, że tym jednym elementem ŚLiO jestem zawiedziony, i nie mówię tego jako osoba zawodowo zajmująca się mapami. Bo jako taka osoba muszę jeszcze wytknąć, że umieszczone mapy regionów Westeros nie zawierają części obiektów, do których odnosi się opisujący geografię terenu tekst, co już jest grubym błędem z punktu widzenia kartografii.
W kwestii błędów merytorycznych i składniowych. Ja znalazłem dwa. Pierwszy to źle wpisane Dorzecze w spisie treści (tak, czepiam się). A drugi to określenie Dorana bratankiem Lewyna Martella, podczas gdy był jego siostrzeńcem. To chyba jest błąd w tłumaczeniu. Nie uważam obydwu błędów za istotnie wpływające na odbiór treści, ale skoro zauważyłem, to piszę o nich dla formalności.
Ostatnia rzecz, którą ja osobiście zaliczam in minus, to to, że tekst chwilami jest kalką z awoiaf. Zorientowałem się po tym, że tłumaczyłem sobie kilka artykułów stamtąd na własny użytek i chwilami tekst bardzo mocno przypomina te tłumaczenia. Rozumiem, że autorzy awoiaf redagowali też ŚLiO, ale według mnie informacje zawarte w książce powinny być pełniejsze. Zwykle są, ale nie zawsze.

Reasumując, Świat Lodu i Ognia nawet pomimo wyszczególnionych błędów i niedociągnięć jest naprawdę kawałem solidnej lektury, na pewno potrafiącym nieźle umilić coraz bardziej niecierpliwe oczekiwanie na Wichry Zimy. Spodoba się zarówno tym, którzy lubią czytać, jak i tym, którzy lubią oglądać. Studząc emocje związane z dopiero co zakończonym obcowaniem z tą pozycją, mogę wystawić jej w skali szkolnej piątkę z malutkim minusem za te mapy.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Namarin
Poziom 1
Rejestracja: 7 kwie 2014, o 13:41

Postautor: Namarin » 2 lis 2014, o 11:05

Świetnie :) Od początku jak tylko usłyszałem o powstawaniu tej książki, zamierzałem się w nią zaopatrzyć (niestety nie wiem gdzie ją można już dostać :( ) a ty narobiłeś mi jeszcze większego smaka tą recenzją :)
Don't care what people think, they don't do it very often.

Egg
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 lip 2013, o 17:41

Postautor: Egg » 2 lis 2014, o 11:53

Ja osobiście po przeczytaniu tej książki czuje spory niedosyt. Miałem dość duże oczekiwania, które nie do końca zostały zaspokojone.

Zaczynając od mocnych stron książki to przede wszystkim „strona wizualna”. Wszystkie ilustracje i grafiki są naprawdę wspaniale i oglądanie książki daje tyle samo przyjemności co jej przeczytanie.
Dużym plusem jest także pierwsza cześć książki dotycząca historii. Przede wszystkim opisy wszystkich Targaryenskich władców i wydarzeń z okresu ich panowania. Dowiadujemy się stamtąd wielu rzeczy z historii Westeros które nie zostały przedstawione w sadze.

Natomiast później jest już gorzej. Przede wszystkim Wolne Miasta. Liczyłem na porządne opisy historii tych miejsc, ich wyglądu, systemu politycznego, kultury itp., a dostaliśmy tak naprawdę krótkie opisiki, które nie dodają prawie nic nowego do tego co znamy już z książek.

Największym moim zarzutem jest jednak to, że książka została wydana o kilka lat za wcześnie. Taką encyklopedię powinniśmy otrzymać po wydaniu ostatniej ksiązki z PLiO. Na przykład o Domu Czerni i Bieli mamy tylko jedno zdanie, które mówi nam że jest to tajemnicza organizacja o której nic nie wiadomo. Widać wyraźnie ze specjalnie ominięto ten temat żeby uniknąć spoilerów. Jednak w encyklopedii świata powinniśmy dostać coś więcej.

Mimo wszystko dla wszystkich fanów PLiO myślę że jest to pozycja obowiązkowa i całkiem przyjemnie się czyta chociaż większość informacji w książce nie będzie dla nikogo niczym nowym.

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 2 lis 2014, o 11:58

Ja również jestem już po lekturze Świata Lodu i Ognia.

Generalnie za wiele pisać nie muszę, gdyż praktycznie w pełnej rozciągłości zgadzam się ze wszystkimi uwagami przedstawionymi przez paragrafa w recenzji powyżej. Odniosę się więc bardziej do swoich subiektywnych odczuć i tego co mnie osobiście się bardzo w książce spodobało (i nie spodobało).

Starałam się pisać ogólnie aby nie spoilerować.

Wbrew temu co sugerował wydawca, książka ta jest zdecydowanie bardziej kroniką historyczną niż encyklopedią. Dowiadujemy się o niej sporo o historii Westeros i Essos oraz co nieco o głównych krainach. Zarówno w części dotyczącej stricte historii, co i poszczególnych krain, narracja jest raczej opowieściowo-kronikarska, a nie encyklopedyczna. Fajnym rozwiązaniem jest wplatanie bezpośrednio niezwiązanych z tekstem "ciekawostek" do osobnych ramek. Generalnie książkę tę czyta się dobrze.

Wiadomo, ŚLiO jest gratką dla wszystkich fanów uniwersum, niemniej ze względu na kwestie opisane powyżej przez paragrafa (nierównomierna ilość tekstu na temat poszczególnych krain etc), może być szczególnie ciekawa dla fanów konkretnych wątków.
Po pierwsze - Targaryenów. Sprawa oczywista. Tom opisuję całą historię panowania rodu w sposób szczegółowy, co zajmuje jakąś 1/2 całej książki.
Po drugie - Żelaźni Ludzie. Nie jestem fanką Żelazek niemniej muszę przyznać, że jest to chyba najfajniej opisana kraina. Wynika to zapewne z tego, że mało o nich wiemy z sagi, niemniej i tak robi wrażenie.
Po trzecie - Essos. Tutaj de facto musiałabym powtarzać się za paragrafem. Powiem tyle - w końcu będzie można swobodnie odpowiedzieć na quizowe pytanie o ulubione wolne miasto ;)

Mnie osobiście bardzo podobają się fragmenty z części historycznej o okolicznościach i samym przybyciu Rhoynarów do Westeros. Księżniczka Nymeria urasta w tej książce do miana jednej z najbardziej epickich postaci uniwersum ;)

Kolejna rzecz która bardzo mi się podoba - oprawa wizualna książki. Uważam że włączone do tomu grafiki są w większości naprawdę świetne i miło się je ogląda, mimo że generalnie nie jestem wzrokowcem i potrzebuję naprawdę fajnych obrazków żeby zwiększyło mi to przyjemność z czytania. Praktycznie na każdej stronie mamy jakiś obrazek (wraz z podpisem co przedstawia) odnoszący się do tego, o czym bądź o kim akurat czytamy. Część z grafik znana jest już ze swojej wcześniejszej bytności w Internecie, część przygotowana została specjalnie na potrzeby tomu. Lista kilkunastu artystów jest z tyłu książki.
Aby nie rzucać słów na wiatr pozwolę sobie wkleić tutaj kilka, moim zdaniem naprawdę dobrych grafik:

Obrazek
Nymeria i Mors Martell.

Obrazek
Jaehaerys I z Dobrą Królową Alysanne i księciem Aemonem.

Obrazek
Tarth - Wieczorny Dwór.

Obrazek
Valyria.

Jeśli chodzi o minusy samej książki - paragraf dobrze podkreślił najważniejsze. Ja chciałabym tylko zwrócić uwagę, iż o ile w przypadku krain westeroskich mamy pewnego rodzaju mini-mapy:

Obrazek
(tutaj przykład Dorne),

tak w części dotyczącej Essos i wolnych miast błądzimy po omacku. Niby każdy koneser uniwersum mniej więcej wie gdzie znajduje się jakie wolne miasto (z opisów też wynika), niemniej naprawdę, dużo fajniej by się to czytało gdyby można było co jakiś czas zerknąć na mapę i zwizualizować sobie chociażby dzielące je odległości..

Nie podoba mi się za bardzo też to, że w całej książce znajdujemy tylko trzy drzewa genealogiczne - Targaryenow, Starków i Lannisterów. Efekt tego jest taki, że w dalszym ciągu istnieje sporo niewiadomych w przypadku niektórych z rodów. Przykładowo, po przeczytaniu ksiązki w dalszym ciągu nie wiemy jak nazywała się i jaką władczynią była matka Dorana - księżniczka Dorne. Szkoda, bo liczyłam też na informacje dotykające też nieco bliższej akcji sagi historii.

Nie będę się więcej rozpisywać. Być może jeszcze później coś mi przyjdzie do głowy. Generalnie mogę z czystym sumieniem polecić książkę. Uważam, że naprawdę warto ją przeczytać i pooglądać. ;)
Ostatnio zmieniony 3 lis 2014, o 17:16 przez Magda21, łącznie zmieniany 2 razy.

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Postautor: Maegi » 2 lis 2014, o 14:03

Książki niestety jeszcze nie miałam możliwości przeczytać ani obejrzeć w polskiej wersji językowej w całości, jednak z ciekawością zapoznałam się z waszymi opiniami. @lovecomp Magdo czy ten rysunek zamku, który wyżej umieściłaś, jest naprawdę w polskiej wersji podpisany jako Koniec Burzy? :?: Przeglądając grafiki do TWOIAF ten obrazek (autor: Jordi Gonzalez Escamilla) ma obrazować Wieczorny Dwór na Tarth (Evenfall Hall) w angielskiej wersji.
Obrazek The dragons know. Do you?

Egg
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 lip 2013, o 17:41

Postautor: Egg » 2 lis 2014, o 15:15

Maegi, ten rysunek zamku w polskiej wersji to też Wieczorny Dwór na Tarth a nie Koniec Burzy. Magda źle podpisała obrazek. W książce nie ma w ogóle chyba rysunku przedstawiającego Koniec Burzy.

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 2 lis 2014, o 15:17

Maegi pisze:Przeglądając grafiki do TWOIAF ten obrazek (autor: Jordi Gonzalez Escamilla) ma obrazować Wieczorny Dwór na Tarth (Evenfall Hall) w angielskiej wersji.


Masz rację, to Wieczorny Dwór.
W sumie chciałam podpisać ten obrazek "Krainy Burzy", ale jakoś się zapędziłam.
Już poprawiam. ;)

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 2 lis 2014, o 18:49

Egg pisze:W książce nie ma w ogóle chyba rysunku przedstawiającego Koniec Burzy.
O ile na obrazku Magdy rzeczywiście był Evenfall Hall, to Koniec Burzy także znalazł się w ŚLiO:
Obrazek
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 2 lis 2014, o 19:02

Skoro już tak bawimy się w te obrazki, wrzucę tutaj jeszcze grafikę przedstawiającą moment ukoronowania Lyanny na królową piękności w czasie turnieju w Harrenhal.

Jakiś ogarnięty fan wprowadził modyfikację polegającą na podpisaniu uczestników tegoż wydarzenia.

Obrazek

;)

TeomarArryn
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 sie 2013, o 16:38

Postautor: TeomarArryn » 4 lis 2014, o 20:44

Ten łysy za Oberynem to by chyba był Varys, a ten za Nedem może być Barristanem.

Ja osobiście czekam na forumowy konkurs dot. wyżej wspomnianej książki, gdyż mimo faktu, iż rodzice przyobiecali mi zakupić knigę ową na aniwesarium dnia imienia, nie mogę się jej wszelako doczekać.
Także:
#KiedyKonkursNaŚLiO?!
-Chodźmy coś zjeść. - zaproponował.
-Przecież godzinę temu konałeś... -odparła.
-Ale teraz konam z głodu.

Technet-97
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 paź 2013, o 10:50

Postautor: Technet-97 » 5 lis 2014, o 20:29

Nabyliśmy dzisiaj księgę i jesteśmy zachwyceni. Szczególnie podobają nam się ilustracje, a zwłaszcza przedstawione na nich formacje geologiczne. Czy nam się wydaje, czy też autorzy wychowali się w legendarnym kraju Niebywale Stromych i Wysokich Klifów? Czegoś takiego jak np Smocza Skała (ta ze strony 30, w księdze jest bowiem kilka jej wersji, z różnych światów alternatywnych) nigdy przedtem nie widzieliśmy. Szacun dla Stannisa, że zdobył coś takiego! Poza tym spodobała nam się ilustracja Valyrii. Czy to możliwe, by Valyranie składali się tak jak my z Technetu? Wszak twory węglowe raczej nie mogłyby tam żyć...
My jesteśmy technet i jesteśmy niestabilni.

Nicu
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 cze 2014, o 16:27

Postautor: Nicu » 5 lis 2014, o 20:38

Patrzę na tego arta i zastanawiam się czy GRRM dyszy artystom w karki czy może daje im trochę swobody? Bo intryguje mnie, że tylko Robert, Ned (przerażony jakby to on miał dostać ten wieniec~), Varys i Ashara patrzą na Regała. Elia zamknęła oczy, Lyanna chyba jest bardziej zainteresowana koniem niż wieńcem...
Ten art został chyba stworzony jako pożywka dla crakowych teorii.
btw. Czy Ashara ma coś na czole? Zdążyłam już zwizualizować sobie siedmioramienną gwiazdę, a wolałabym mieć pewność, że to nie przywidzenie :'D

Książki jeszcze niestety nie kupiłam, dopóki nie uzbieram kasy czeka mnie łażenie do empiku i czytanie po kryjomu *///*
"Pieśń Lodu i Ognia" to recital. Aerys i Roose Bolton przyglądają się jak ich synowie, Rhaegar i Domeric, grają na harfach.
Obrazek

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 5 lis 2014, o 20:46

Świat mówi, że Brandon chciał bić się z Regałem podczas turnieju, a tutaj jest tylko zdziwiony, podczas gdy Robert przyjął jego pozycję. Przeczytasz, zobaczysz, artami lepiej się za mocno nie sugerować. :)

NymeriaSand
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lip 2014, o 15:48

Postautor: NymeriaSand » 5 lis 2014, o 22:01

Te grafiki są świetne ! Już same w sobie stanowią niezłą zachętę do nabycia książki, lubię takie coś. Jak ktoś ma możliwość wrzucić gdzie więcej, albo zna jakąś stronę w internetach gdzie można je obejrzeć, to ja poproszę :)
Przekaz to tylko przekaz, nic więcej, wart tyle, ile honor opowiadających.

Niedzielny_Gracz
Poziom 2
Rejestracja: 4 lut 2014, o 10:20

Postautor: Niedzielny_Gracz » 6 lis 2014, o 08:05

@up
Proszę, kilka losowych grafik.
[spoiler]
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek [/spoiler]

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Postautor: Esme » 9 lis 2014, o 20:54

Ta grafika z turnieju w Harrenhal to raczej kronikarska fantazja, chyba nie ma sensu wyciągać z tego jakichś wniosków. Na przykład: Elia Martell, żona następcy tronu, siedzi sobie z boku prawie sama, a centrum trybuny zajmują Starkowie. I dlaczego z herbem Martellów a nie Targaryenów, rozwiodła się po drodze?
Grafika w ogóle bardzo ładna, tylko Robert trochę nie wyszedł. ;)

Jestem w połowie książki i już zaliczyłam pierwsze rozczarowania ;). O słynnym turnieju w Harrenhal nie dowiedzieliśmy się prawie nic, czego nie było wiadomo wcześniej, podobnie o wydarzeniach, które nastąpiły później. Tylko chronologia jest teraz trochę lepiej poukładana. W dodatku kiedy przychodzi do opisu samego konfliktu autor robi się tak stronniczy, że nie wiadomo, czy w ogóle można w to wierzyć. Niewyjaśnione okoliczności śmierci Elii i jej dzieci, ta...

Bardzo liczyłam też na Summerhall, a tu okazuje się, że właściwie nic nie wiadomo. Albo kronikarz nie chce się przyznać, że coś wiadomo.

W sumie chyba nie należało liczyć na to, że Martin tak po prostu wyłoży karty na stół...
There will be nowhere to hide.

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 9 lis 2014, o 23:34

No autor w ogóle jest stronniczy. ;) Zwróciliście uwagę na pięknie wyskrobane imiona w dedykacji? ;)
W ogóle cytat:
Fakt, że w późniejszych opowieściach jego członkowie zmienili się w potwory, dowodzi (zdaniem Fromasa), że Nocna Straż oraz Starkowie pragnęli stworzyć bardziej heroiczny obraz samych siebie jako zbawców ludzkości, a nie zwykłych zwycięzców w walce o panowanie nad krainą.

miałam wielką ochotę wkleić w któryś ze "starkowych" tematów Awarisa. ;)

Jestem przy końcu panowania Targryenów i mam kilka nowych spostrzeżeń, ale poczekam do końca, żeby się nimi podzielić.
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 11 lis 2014, o 09:56

Esme,
Esme pisze:Bardzo liczyłam też na Summerhall, a tu okazuje się, że właściwie nic nie wiadomo. Albo kronikarz nie chce się przyznać, że coś wiadomo.
Według mnie o turnieju w Summerhall można wyciągnąć naprawdę sporo, ale nie będę rzucać spoilerami. Generalnie, temat przewija się, poza spaloną notatką, jeszcze kilka razy :).
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Barlog
Poziom 1
Rejestracja: 11 sie 2012, o 14:47

Postautor: Barlog » 11 lis 2014, o 19:54

Kupiłem książkę w Empiku i nie ukrywam że jestem bardzo rozczarowany brakiem mapy na całą stronę. :( brakuje mi np. czegoś takiego http://www.fantasticmaps.com/the-lands-of-ice-and-fire/ . Poza tym na razie przeczytałem rozdziały o erach świtu i herosów oraz o interesujących mnie wolnych miastach. Zapowiada się świetna lektura! :D
,,-Ach, ach-załkał Legolas. -To Barlog! Barlog nadchodzi!"
,,-Przekleństwo Durina!-zawołał"[Gimli] :D
ARMIA JEDYNEGO PRAWDZIWEGO KRÓLA

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 13 lis 2014, o 08:29

ŚLiO jest naprawdę piękną pozycją literacką, która ciekawie wprowadza nas w świat wykreowany przez Martina.

Napisana jest językiem przystępnym i łatwym (ale nie nudnym, czy banalnym) w odbiorze przez czytelnika. Każdy Rozdział jest wzbogacony w wyjątkowe ilustrację licznych autorów, które pozwalają czytelnikowi wprowadzić się w odpowiedni nastrój przedstawionych w kronice wydarzeń.

Książka jest przejrzysta, estetyczna i dobrze wydana. Wydawca się postarał aby zaspokoić wybredne gusta fanów „Pieśni Lodu i Ognia”.

Należy zwrócić uwagę na to, że pozycja ta NIE JEST ENCYKLOPEDIĄ, ale KRONIKĄ spisaną przez maestera dla rodu Baratheon – co ma swoje konsekwencje.

Maester spisując dzieje Westerso i Essos korzystał z źródeł wcześniejszych spisanych przez jego poprzedników, a także z mitów i legend z wybranych krain – podkreślając na każdym kroku ich nikłą wartość naukową.

Mamy więc sceptyczne nastawienie do zdolności magicznych zielonych jasnowidzów, umiejętności zmiennoskórych i wargów oraz do możliwości istnienia Innych. Cytadela uważa także, że Dzieci Lasu u Olbrzymy wyginęły przed tysiącami lat.

My jako czytelnicy PLiO wiemy, że wszystkie te podania są prawdziwe i na Północy magia starych bogów oraz innych istot jest nadal obecna.

Podobnie ma się sprawa z faktami historycznymi, np. śmierć księżniczki Elli i jej dzieci maester uważa za niepożałowaną stratę i barbarzyństwo, jednak nie podaje kto tego dokonał, bo jak oficjalnie sądzono sprawca lub sprawcy zbiegli. My jak wiemy dokonały tego okrutnego czynu „psy wojny” Lannistera. Kwestią do rozważania nadal jest to, czy robiły to na rozkaz Pana, czy samowolnie…

O tendencyjności kronikarza może świadczyć także uważanie panowania króla Roberta (najlepszego króla jakiego Siedem Królestw miało do stuleci :-) ), jako rozkwit królestwa i uczynienia z Westeros krainy mlekiem i miodem płynącej.

Także sam twórca zwraca uwagę, że takiego dzieła nie piszę się w miesiąc i wiedza w niej zawarto może być zdezaktualizowana biorąc pod uwagę toczące się na bieżąco wydarzenia.

Niemniej jednak kronika napisana jest rzetelnie i pokazuje w miarę obiektywny sposób dzieje krain Zachodu i Wschodu.

Moim zdaniem ŚLiO nie można traktować jako jedyne prawdziwe i niepodważalne źródło wiedzy o świecie Martina.

Musimy podejść do niego z pewną dozą krytycyzmu, podobnie jak zrobił do maester Yandel w stosunku do niektórych źródeł z których korzystał, zostawiając sobie otwartą furtkę do kolejnych odkryć, teorii i faktów związanych z tym niezwykłym światem.

Dzięki tej książce wiemy więcej o Siedmiu Królestwach i jego sąsiadach, ale nadal nie wiemy wszystkiego – to mistrz Martin zostawił na finał „Pieśni Lodu i Ognia” :-D
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 13 lis 2014, o 11:03

Lektura wreszcie za mną.

Zgadzam się z powyższymi opiniami. Książka jest świetnie napisana, jest sporo nowych informacji. Bardzo dobrze, że choć trochę przybliżono nam Essos i jego historię, bliższy i dalszy Wschód i wymarłe cywilizacje.
Trochę brakowało mi, tak jak i przedmówcom, wielkiej mapy znanego świata oraz dokładniejszych map regionów (przez pewien czas czytałem równocześnie mając otwartą mapę na kompie). Brakowało mi również stabelaryzowanej chronologii z uwzględnieniem wszystkich ważnych państw i narodów- Ghis, Królestw Westeros, Sarnoru, Rhoynarów, Andalów, Ibbeńczyków i innych.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 13 lis 2014, o 14:32

Nie wiem co wy macie z tymi mapami.
Przecież to byłoby tylko powielanie tego, co już wydali, a takie rzeczy nie są mile widziane.
http://www.amazon.com/The-Lands-Fire-Ga ... 0345538544
Jeżeli to nie miało polskiego releasea, to możecie co najwyżej narzekać na polskie wydawnictwa, ale na nie nową książkę. ;p

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 13 lis 2014, o 14:37

To mamy, że nie każdy ma tamten atlas. A w kronice powinna być możliwość prześledzenia np. migracji czy ruchów wojsk. Albo po prostu granic dzielnic.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 13 lis 2014, o 14:42

No tak, ale wtedy osoby, co kupiłyby atlas byłyby pokrzywdzone, bo reszta dostała by 1,5 w 1. : )
Tak jak do Silmarilionu Tolkiena nie dodają Atlasu Śródziemna, i nie można sobie zrobić migracji ludów czy ruchu wojsk.

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 13 lis 2014, o 14:55

Ależ ja nie mówię, że miałby być cały atlas.
Co to za kłopot dać 1 dużą mapę całego Westeros? Wtedy każdy mógłby sobie śledzić. A jakby chciał dokładniejszych to wtedy kupuje atlas.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 13 lis 2014, o 19:52

Zgadzam się z Bzhydackiem. Wystarczyłaby jedna, rozkładana mapa znanego świata, albo po jednej na Westeros i Essos. Całą wartość dodaną można już sobie dopisać w głowie.

I tak samo zgadzam się, że świetna byłaby oś czasu z zaznaczeniem, jak zazębiają się okresy istnienia poszczególnych władztw.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Postautor: Vivien » 13 lis 2014, o 23:01

Też się zgadzam z Bzhydackiem i paragrafem. Nie skończyłam jeszcze czytać ŚLiO, ale brak większej ilości map utrudnia. Pada wiele nazw nieznanych mi krain geograficznych, a ja nie potrafię ich sobie umiejscowić, bo jestem tak jak większość wzrokowcem. Pozostają dla mnie czystą abstrakcją. Poza tym przyjemnie jest sobie analizować mapy, a w ŚLiO nie ma ku temu wiele okazji.

Z niedociągnięć jest jeszcze jedna rzecz, która mnie nie cieszy: Wiadomo, że nie ma wielu drzew genealogicznych (szkoda), ale nawet te które są, są niekompletne. Czytałam sobie o jakimś królu Edricku Starku i chciałam sprawdzić z kim jest spokrewniony no i lipa - nie widnieje w drzewie gen.
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

szujana332
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 sty 2014, o 16:08

Postautor: szujana332 » 14 lis 2014, o 10:21

Przebrnąłem właśnie przez Lekturę. Łudząco kojarzy mi się z książkami do historii. Pisana trochę sucho. No, ale tego się spodziewałem. Jest trochę ciekawych informacji np. dlaczego nasz Jaquen mówi o sobie w 3 osobie i kto był kandydatem na męża dla Królowej Cierni. Bardzo bolą zaś momentami duże białe plamy w całym opowiadaniu np. rządy Maekara są opisane tak krótko, że szok. Widać, że autor chce zostawić jak najwięcej do opowiedzenia w opowiadaniach o Danku i Jaju, choć tych od dawna nikt nie widział.
Opis Essos przypomina mi trochę podróż w czasie. Im dalej na wschód tym większe zacofanie i prymitywność, a ziemie za morzem Dreszczy to już prawie kolebka czasu. (nie mówię tu o południu czyli o Leng, czy Yi Ti).
Ogólnie dużo ciekawostek. Książka raczej dla fanów, a nie osoby, która spotka się z Martinem poraz pierwszy.

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 14 lis 2014, o 11:25

Vivien pisze:Też się zgadzam z Bzhydackiem i paragrafem. Nie skończyłam jeszcze czytać ŚLiO, ale brak większej ilości map utrudnia. Pada wiele nazw nieznanych mi krain geograficznych, a ja nie potrafię ich sobie umiejscowić, bo jestem tak jak większość wzrokowcem. Pozostają dla mnie czystą abstrakcją. Poza tym przyjemnie jest sobie analizować mapy, a w ŚLiO nie ma ku temu wiele okazji.


Dokładnie tak.
Pisałam to już w swoim poście i widzę że nie tylko ja odbieram brak map jako duży minus. Szczególnie w przypadku rozdziału o Essos gdzie nie ma dosłownie żadnej kartografii. Wzrokowcem nie jestem, ale potrzeba konfrontacji opisu historyczno-geograficznego z mapą stanowi po prostu naturalny odruch. Nie czytamy bajki gdzie można zdawać się jedynie na wyobraźnię, ale coś co aspiruje do kroniki szeroko zakrojonego uniwersum..

AdamMysz
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 sie 2013, o 20:46

Postautor: AdamMysz » 14 lis 2014, o 13:28

Przeczytałem, ale zachwycony nie jestem. Podoba mi się opis historii Westeros, Dzieci Lasu, Pierwszych Ludzi, Andalów, podboju Aegona i panowania Targaryenów. Historia poszczególnych rodów już trochę mniej, zwłaszcza historia Żelaznych, którzy jak dla mnie trochę za często przeżywali szczyt swojej potęgi.
Zgadzam się z szujana332 odnośnie "białych plan", też to zauważyłem. Może to i lepiej że np o trzeciej rebelii Czarnych Smoków przeczytamy w opowiadaniach o DiJ a nie podręczniku do historii.
Niestety im dalej na wschód tym coraz gorzej. Historia wolnych miast to jakieś nieporozumienie, mam wrażenie że żaden z autorów nie przeczytał tej książki od początku do końca. No chyba że całą winę zrzucimy na zakręconego maestra który nie wie co pisze, ale wtedy ten podręcznik historii staje się równie wiarygodny co pieśni minstreli.

Mimo wszystko polecam przeczytanie tej pozycji fanom Sagi PLiO, zwłaszcza zagorzałym, bo zwykły fan może być troszkę zawiedziony.

Zastanawia mnie też grafika okładki, czyżby jakiś potomek Blackfyre'ów maczał palce w jej wydaniu :?: Może przygotowują grunt przed kolejną rebelią ;-)

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 15 lis 2014, o 16:52

Po prawie dwóch tygodniach czekania we wtorek wreszcie książkę otrzymałem i zabrałem się za lekturę. Z braku nadmiaru wolnego czasu jeszcze jej nie ukończyłem, ale i tak bardzo mi się spodobała. Oczywiście ma swoje wady bo niestety nie jest wszechwiedzącą encyklopedią i brakuje w niej wielu tajemnic wciąż trapiących fanów, ale i tak autorom należą się wielkie brawa za zebranie tak wielkiej wiedzy w jednej książce.
Valar morghulis

Norman
Poziom 1
Rejestracja: 25 paź 2014, o 23:08

Postautor: Norman » 19 lis 2014, o 01:31

Generalnie jest to świetne kompendium dla wszystkich wielbicieli sagi. Duży plus za historię Westeros, czyta się lekko, na pewno będę wracał do lektury by nie ominąć szczegółów. Nad grafikami nie będę się rozpisywał, są po prostu bardzo dobre. Możecie się zgodzić, lub nie, ale... jedyna rzecz której mi brakuje to spis Wielkich Septonów, lordów dowódców NS, królewskich namiestników itd... To tylko kilka stron więcej, a czyniłoby całość bardziej przejrzystą.

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Postautor: Tywin » 19 lis 2014, o 09:32

Czy tylko mi się wydaje czy w Świecie nie ma nic na temat kontynentu Ulthos ? Czyżby w Westeros nie wiedzieli o jego istnieniu?

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 19 lis 2014, o 13:34

Cytując z wiki:
As George R.R. Martin explained, basically the entire point of Ulthos is to highlight that people from Westeros do not know much about the world east of Qarth and south of the Summer Sea.

Marlowe
Poziom 1
Rejestracja: 26 wrz 2014, o 08:42

Postautor: Marlowe » 22 lis 2014, o 15:32

Świat Lodu i Ognia, gdyby nie wspomniane niedociągnięcia (jak mapy), byłby pozycją niemalże doskonałą.

Czytając wasze opinie najbardziej nie zgadzam się z tym, że mamy mało informacji o Essos. Ja właśnie uważam, że biorąc pod uwagę, że "sagowe" Essos to Braavos i Meereen + zdawkowe informacje o reszczcie zachodniej części kontynentu, mamy zaskakująco dokładny opis tego, co znajduje się na Dalekim Wschodzie.

Bittersteel
Poziom 1
Rejestracja: 13 gru 2014, o 16:32

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Bittersteel » 14 gru 2014, o 11:14

A ja chwilami uważam, że informacji o Essos jest aż nazbyt dużo. Martin jest stary i raczej nie powstanie nic więcej z tego uniwersum niż saga i opowiadania, które i tak się wokół niej kręcą, więc wolałbym mieć w ŚLiO zamiast szczegółowej historii YiTi trochę więcej w działach poświęconych regionom - chociażby historię większej ilości rodów.

TimOOv
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2012, o 16:50

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: TimOOv » 14 gru 2014, o 23:42

Bittersteel napisanie historii wielu rodów powoduje, że trzeba bardzo uważać by ich historie były spójne. Jeżeli dla przykładu we fragmencie Boltonów napiszę się o tym, że obdarli ze skóry 3 małoletnie córki Theona Umbera, to należy uważać by ich przypadkiem nie wydać za mąż w rozdziałach Starków Dustinów czy innych Manderlych, nie wspominając o pośmiertnych ślubach itp itd. A wbrew pozorom jest to sporo żmudnej pracy.
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.

AJPK&KKKK

Aphyxia
Poziom 1
Rejestracja: 27 paź 2014, o 20:16

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Aphyxia » 15 gru 2014, o 21:24

Głównym błędem ( jeśli można to tak nazwać) jest brak map. Mi to przeszkadzało zwłaszcza w rozdziałach o Essos. Owszem, z grubsza wiem,gdzie są wszytskie Wolne Miasta, ale dalej? No cóż, błądzimy po ciemku. I faktycznie chciałabym dowiedzieć się trochę więcej o mniejszych rodach Westeros i aby dodali więcej drzew genealogicznych. Bo Targowie, Starkowie i Lannisterowie to za mało. Przydali by się tacy, Martelowie, Tyrellowie, i kilka innych ważnych rodów.
Ale zachwyciły mnie teksty o Essos (oprócz map, których nie było). Dowiadujemy się więcej o takim Yi Ti lub Leng, co mnie bardzo interesuje. Chociaż szkoda, ze część o Essos jest taka krótka w porównaniu z częścią o Westeros.

radson
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 lip 2014, o 12:40

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: radson » 16 gru 2014, o 10:16

Jeśli chodzi o moje zdanie, to spodziewałem się czegoś innego po PLiO; innej formy pisania. Aczkolwiek nie żałuję zakupu, gdyż mimo wszystko jest tam wiele smaczków i ciekawostek wcześniej mi nieznanych.
Prehistoria - Szkoda, że mamy tak mało z tego okresu, lecz poziom technologiczny w Westeros jest chyba na poziomie średniowiecza, więc ciężko oczekiwać więcej.
Panowanie Targaryenów - Dla mnie najlepsza część książki. Wszystko zgrabnie opisane, czasem trzeba przeczytać jedną rzecz kilka razy żeby się dowiedzieć, czy to ciotka zaatakowała, czy może jednak babka ;)
Krainy Westeros - Powiem, że tak sobie. Mapy są słabe, za dużo niedomówień spowodowanych przekazywaniem "informacji" jedynie przez minstreli. A to, że jakiś tam Durran V był silny i odważny mało mnie interesuje (przesyt totalny).
Krain poza Westeros jeszcze nie przeczytałem dokładnie, ale przejrzałem pobieżnie. Jest parę ciekawych faktów, można wystawić ocenę dobrą.
No i książka się kończy, szok. Coś mało tego... Brakuje innych drzew genealogicznych, map z prawdziwego zdarzenia, nawet Rebelii Roberta... Chętnie przeczytałbym więcej o Gwardii Królewskiej albo o Nocnej Straży.
Ale pewnie zbyt dużo oczekuje. Może "Świat PLiO vol.2" mnie czymś zaskoczy. Tak jak mówiłem na początku, mimo wszystko encyklopedia jest przydatna dla fanów serii. Nie pozostaje nic, jak tylko czekać na kontynuację...
[align=center]W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
[glow=red]"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."
[/glow]
Obrazek[/align]

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: paragraf225 » 16 gru 2014, o 10:43

radson pisze:Może "Świat PLiO vol.2" mnie czymś zaskoczy. Tak jak mówiłem na początku, mimo wszystko encyklopedia jest przydatna dla fanów serii. Nie pozostaje nic, jak tylko czekać na kontynuację...
W ogóle wydanie takiej wersji dwa zero byłoby czymś niesamowitym. Najlepiej, jakby zrobić ankietę wśród fanów, które informacje chcieliby mieć w bardziej rozwiniętej formie. Ja z miejsca postawiłbym na kompanie najemnicze, zwłaszcza Złotych + zdecydowanie więcej o Asshai i Długiej Nocy;)

A co do:

radson pisze:Krain poza Westeros jeszcze nie przeczytałem dokładnie, ale przejrzałem pobieżnie. Jest parę ciekawych faktów, można wystawić ocenę dobrą.
Tu myślę, że zrobiłeś błąd, bo według mnie opis Essos to coś, co może uratować niedociągnięcia z opisów Westeroskich. Nie interesują Cię wolne miasta ani tajemnicze Asshai, czy nawet ojczyzna Alayayi - Letnie Wyspy?:)
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

radson
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 lip 2014, o 12:40

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: radson » 16 gru 2014, o 10:59

paragraf225 pisze:
radson pisze:Krain poza Westeros jeszcze nie przeczytałem dokładnie, ale przejrzałem pobieżnie. Jest parę ciekawych faktów, można wystawić ocenę dobrą.
Tu myślę, że zrobiłeś błąd, bo według mnie opis Essos to coś, co może uratować niedociągnięcia z opisów Westeroskich. Nie interesują Cię wolne miasta ani tajemnicze Asshai, czy nawet ojczyzna Alayayi - Letnie Wyspy?:)


Nie przeczytałem JESZCZE ;) Na okres świąteczny w sam raz. Oczywiście, że interesują mnie te miejsca, ale trochę mało tych informacji mi się wydaje. No cóż, wiecznie mi wszystkiego mało :P
___

A tak na marginesie to dobry awatar, paragrafie :) Też muszę w końcu się za niego wziąć.
[align=center]W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
[glow=red]"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."
[/glow]
Obrazek[/align]

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Rudbekia » 16 gru 2014, o 17:32

Co mnie najbardziej ucieszyło:
Dzieje Targaryenów - co mnie samą zdziwiło, bo nie jestem fanką tej dynastii w PLiO. Najwyraźniej po prostu współcześni Targowie nie potrafili mnie do siebie przekonać, nie to co ich przodkowie z czasów Tańca.
Theon Głodny Wilk - pisałam już kiedyś, że chętnie bym się dowiedziała więcej o lokatorach krypt Winterfell. Ogólnie to mam mocny niedosyt, ale przynajmniej poczytałam sobie o tym królu, na którym najbardziej mi zależało.
Żelazka ^^
Opowieści o Garthu Zielonorękim - co prawda okazał się kimś innym, niż się spodziewałam, ale w sumie kombinowałam dobrze swoim zdrowym hobbickim rozumkiem. ;)
Asshai przy Cieniu - mrr, cudownie creepy.
Czego mi najbardziej brakowało:
Podobnie jak niektórym przedmówcom, brakowało mi map Essos. Mam też mieszane uczucia do tej części książki. Niby dużo, niby fajnie, tylko że dostajemy informacje o krainach i ludach, które najprawdopodobniej nie odegrają żadnej roli w PLiO, podczas gdy ciągle nie wiemy mnóstwa rzeczy o samym Westeros.
W sumie jednak minusy nie przesłaniają mi plusów. ;)
"All beauty must die."

Biegan
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 gru 2014, o 21:30

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Biegan » 16 gru 2014, o 22:40

Dziś właśnie skończyłem czytać Świat Lodu i Ognia.
Największe wrażenie zrobiła na mnie chyba część o panowaniu władców Targaryeńskich, bo to chyba jest część mająca największe powiązanie z bieżącą akcją serialu i książek. Średnio mi się czytało za to o poszczególnych krainach/rodach - widać było, że czasem autora wena ponosiła aż za bardzo, a czasem zupełnie nie było o czym pisać.. No ale mimo to na plus, bo jednak sporo ciekawych rzeczy tam było.
Za to część o Esssos. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony dużo tego i fajne, ale czy na serio potrzebne są opowiadania o krainach, które są odległe i nie mają związku z akcją Pieśni? Takie sobie zagranie według mnie.
Za to genialna oprawa wizualna - książę czyta się naprawdę jak starą kronikę!

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: paragraf225 » 16 gru 2014, o 22:56

Zupełnie się nie zgadzam z tym, co piszesz o Essos. Dlaczego niepotrzebne? Sam jarasz się tym, że czyta się jak kronikę, to weź pod uwagę, że tacy maestrowie pisali wszystko o wszystkim, żeby zadowolić swojego władcę. Ja tam uważam, że ta część mocno ciągnię książkę in plus.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Rudbekia » 17 gru 2014, o 08:44

Mam pytanie. Czy w PLiO były informacje o tym, że Casterly Rock jest dosłownie wykute w skale, a ja po prostu mam ślepotę selektywną i tego nie zauważyłam, czy dokładny opis Skały pojawia się dopiero w ŚLiO?
Swoją drogą, dawna siedziba królów wykuta w skale, pod spodem czynna kopalnia... Czy tylko mi się skojarzyło z królestwami krasnoludów w rodzaju Ereboru czy Morii? ;)
"All beauty must die."

TimOOv
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2012, o 16:50

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: TimOOv » 17 gru 2014, o 09:28

W PLIO można znaleść taką informację ze snu Jaimiego który dział się w środku skały.

Poniżej stosowny fragment Nawałnicy
Stał nagi i otoczony wrogami, a ze wszystkich stron miał kamienne mury. To skała
Casterly Rock – zrozumiał. Czuł nad głową jej gigantyczny ciężar. Wrócił do domu.
Wrócił do domu i znowu był cały.
Uniósł prawą dłoń i zgiął palce, by poczuć ich siłę. To było równie dobre jak seks.
Jak walka na miecze. Pięć palców dłoni. Śniło mu się, że jest kaleką, ale okazało się, że
to nieprawda. Zakręciło mu się w głowie od ulgi. Moja dłoń, moja zdrowa dłoń. Dopóki
ją miał, nie musiał się bać niczego.
Otaczało go dwanaście wysokich, mrocznych postaci, odzianych w szaty o
zasłaniających twarze kapturach. W dłoniach trzymały włócznie.
– Kim jesteście? – zapytał. – Czego chcecie w Casterly Rock?
Nie odpowiedziały mu, a tylko wymierzyły weń włócznie. Nie miał innego wyjścia,
jak ruszyć w dół. Szedł krętym przejściem, po wąskich, wykutych w skale stopniach.
Droga wiodła wciąż w dół. Muszę iść do góry – powtarzał sobie. Do góry, nie w dół.
Czemu schodzę w dół? Wiedział ze zrodzoną ze snu pewnością, że pod ziemią czeka go
zguba. Czaiło się tam coś mrocznego i strasznego, co chciało go dopaść. Spróbował się
zatrzymać, lecz włócznie zmusiły go do dalszego schodzenia. Gdybym tylko miał miecz,
nie musiałbym się bać niczego.
Schody skończyły się nagle w pełnej ech ciemności. Jaime wyczuwał, że przed nim
otwiera się rozległa pustka. Zatrzymał się gwałtownie, chwiejąc się na skraju nicości.
Włócznia ukłuła go w krzyż i zepchnęła w czeluść. Krzyknął, lecz upadek trwał krótko.
Wylądował na rękach i kolanach w płytkiej wodzie i miękkim piasku. Głęboko pod
Casterly Rock znajdowały się wypełnione wodą jaskinie, tej jednak nie znał.


fragment ten można interpretować dwojako. Przyjmuję jednak, że ŚLIO rozwiewa wszelkie wątpliwości w tej materii.
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.

AJPK&KKKK

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Rudbekia » 17 gru 2014, o 17:50

Dzięki, timoov. :) Czyli jednak mam ślepotę selektywną. Pamiętałam ten sen, ale zawsze skupiałam się na jego symbolice i postaciach, które się w nim pojawiały, nie na kamieniach. ;) Rzeczywiście, wyraźnie napisane, że Jaime szedł po stopniach wykutych w skale.
"All beauty must die."

Galskus
Poziom 4
Rejestracja: 21 sty 2014, o 13:21

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: Galskus » 30 gru 2014, o 10:41

Mój Mikołaj @xmass3 w tym roku też się postarał i pod choinką znalazłem Świat Lodu i Ognia. Dziękuje Ci Mikołaju :D

Z braku większej ilości wolnego czasu nie zapoznałem się jeszcze z całą knigą, jednak chciałem się podzielić moimi pierwszymi wrażeniami.

Największe plusy jak dla mnie:
+ okładka
+ genialne ilustracje (dosłownie wszystkie, choć najbardziej twierdze oraz na ostatniej stronie/okładce pojedynek Smoczego Księcia z Robertem)
+ opisy głównych twierdz
+ drzewa genealogiczne
+ historia poszczególnych królów z dynastii Targaryenów

Minusy i tutaj nie będę oryginalny:
- brak porządnej mapy Westeros /Essos

Podsumowując, ŚLiO jest dobrze napisanym, porządnym kawałkiem historii Westeros/Essos. Jeśli ktoś jeszcze nie posiada, szczerze polecam.

Edit:

Po pierwszych pozytywnych wrażeniach, znazłem więcej minusów jak dla mnie, wynikają one jednak z tego, że ŚLiO prawie przeczytałem i jest mi po prostu "mało" informacji o Świecie Lodu i Ognia.

Drzewa genealogiczne ( Drzewa Targaryenów i Starków wyglądają imponująco, Lannisterów jest już skrócone, po za tym szkoda, że nie ma wszystkich wielkich rodów.)

Fajna jest oś czasu na której pokazane jest panowanie Targaryenów i Baratheonów, brakuje mi czegoś takiego w odniesieniu do ich namiestników. Wiedzielibyśmy dzięki temu jakie rody liczyły się w danym czasie w Westeros. Namiestnik z danego rodu, oznaczał wzrost znaczenia i potęgi danego rodu. (może nie zawsze, ale jednak)

Brakuje mi trochę historii takich rodów jak Blackwoodów ( Jeden z moich ulubionych), Boltonów, Gloverów, Royce'ów, Brackenów i wielu wielu innych.

Brak opisu wielu ważnych bitew w historii Westeros, np. w wojnie Dziewięciugroszowych Królów.
Stołeczne Książęce Miasto Płock

kukowsky
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sie 2013, o 14:40

Re: Świat Lodu i Ognia - wrażenia [SPOILERY!]

Postautor: kukowsky » 21 sty 2015, o 07:30

To ja omówię też pokrótce moje wrażenia...

"Świat Lodu i Ognia" oceniam jako książkę wartą lektury, jednak zawierającą pewne istotne mankamenty. Nie boli mnie tak bardzo brak dużej mapy Westeros, gdyż te pomniejsze mapki każdej z krain zdają moim zdaniem egzamin. Gorszy jest jednak brak przeglądu mam Essos i pozostałej części świata. Przydałaby się choć jedna mapa Wolnych Miast i do tego jedna uwzględniająca cały pozostały i omawiany świat. Dziwi mnie też brak konkretnego omówienia Zatoki Niewolniczej oraz Quarthu - to miejsca istotne dla fabuły samej "Pieśni Lodu i Ognia" i dziwi mnie to, że miasta nie dostały swoich stron. Sądzę, że miejsca istotne dla fabuły Sagi powinny być omówione obowiązkowo, nieznane krainy to jedynie pewien dodatek - bardzo przyjemny, jednak spora część czytelników oczekuje też od "Świata..." utrwalenie informacji o uniwersum, które uleciały mu z głowy po przeczytaniu wszystkich tomów.

Żeby jednak nie było, że narzekam, to pochwalę twórców za to opisanie nieznanych nam krain. O Asshai zawsze chciałem dowiedzieć się czegoś więcej, jednak prawdziwą gratką były dla mnie informacje o Yi ti, Leng, Równinach Jogos Nhai. Równie interesujące było zebranie informacji o Wyspach Letnich - cóż, chętnie spędziłbym tam wczasy. :D Zrobiło mi się też autentycznie szkoda mieszkańców Naath, którzy mieli naprawdę bardzo fajne podejścia do życia. Szkoda, że obce "kultury" nie potrafiły tego docenić, przez co robiły one, co mogły, żeby tylko złupić jak najwięcej motylową społeczność. :( Bardzo podoba mi się również omówienie poszczególnych Wolnych Miast - przyznam szczerzę, że wcześniej miałem problem z wymienieniem całej dziewiątki. Teraz sobie całą tę wiedzę utrwaliłem. :)

Część właściwa "Świata..." też zdaje egzamin - zwłaszcza panowanie dynastii Targaryenów. Omówienie krain nie ustrzegło się pewnych mankamentów, takich jak chociażby monotonia w opisywaniu. Miło się jednak czytało i od siebie dodam, że najlepiej czytało mi się części o Żelaznych Wyspach i Północy. Panowanie Targaryenów zostało opisane bardzo dobrze, jednak opis krain mógł zostać zrobiony lepiej - nie będę jednak tego czepiał się aż tak bardzo, zwłaszcza że charakterystyczne dla świata jest to, że im dalej się zaczytamy, tym poziom tej "kroniki" zacznie spadać. Przy omówieniu krain poza Westeros odnosiłem wrażenie, że autorzy piszą już tak, byle tylko dotrzeć do końca. Opisom poszczególnych egzotycznych dla Westeros krain brakuje po prostu werwy i lekkiego pióra, które dało się wyczuć w początkowych częściach "Świata..." - a propos, ktoś wie, które części dokładnie zostały popełnione przez Martina?

Prawie też zapomniałbym o opisie tego, co było w Westeros przed smokami - bardzo dobrze opisana część! Zwłaszcza ta o Olbrzymach i Dzieciach Lasu. Nie było to moim zdaniem zbyt krótkie - zaciekawiło mnie to bardzo i nie znudziło mnie ani przez moment. W sumie to właśnie ta część była najprzyjemniej opisana.

Plusy:
+ początkowe części książki - czasy przed podbojem, omówienie poszczególnych władców dynastii Targaryenów,
+ świetne ilustracje - ukłony dla tych, którzy je zrobili,
+ solidne omówienie dawnych Siedmiu Królestw,
+ intrygujące omówienie nieznanych wcześniej czytelnikom krain,
+ bardzo dobre zebranie informacji o poszczególnych Wolnych Miastach,
+ manewr z opisywaniem z perspektywy maestera - zbudowało to moim zdaniem klimat lektury.

Minusy:
- brak map - zwłaszcza w części dotyczącej Essos,
- brak opisów miast Zatoki Niewolniczej oraz Quarthu,
- pewna monotonia w narracji - występująca już podczas omawiania poszczególnych z Siedmiu Królestw, rozpędzająca się coraz bardziej wraz z opisami w Essos i innych.

Ocena całościowa: 4+/6

Dałbym 4, jednak za estetykę tej kroniki daję plus, bo dawno nie widziałem równie ładnie wydanej książki. :)
Moje strony poświęcone słowiańskiej kulturze: blog, fanpage.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Świat Lodu i Ognia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości