Tajemnicza choroba nękająca ród Targaryenów

Frywolne rozprawy na temat najnowszego wydawnictwa uniwersum Lodu i Ognia :)

Moderator: Nocna Straż

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Tajemnicza choroba nękająca ród Targaryenów

Postautor: Visenya » 12 lis 2014, o 20:55

Może nie powinnam tak krótko po dołączeniu zakładać nowych tematów, ale od dłuższego czasu nie daje mi to spokoju. Przeszukałam forum, i chyba nigdzie nie było takiego wątku. Jeśli ten temat rzeczywiście się przewinął, to najmocniej przepraszam.

Każdy, kto ma za sobą lekturę pierwszej części PLiO wie, jaki smutny los czekał burzową panią, jej dothrackiego męża i nienarodzonego syna. Drogo zginął od pozornie niegroźnej rany, a Daenerys poprosiła Mirri Maz Duur o wskrzeszenie go za pomocą magii krwi. Przez zbytną ufność do maegi, padła ofiarą okrutnego podstępu. W zamian za zwrot Słońca i Gwiazd w dość... drętwym stanie, kobieta zabiła syna w jej łonie.
Daenerys urodziła będąc nieprzytomną, nie pamiętała porodu, wiadomo jedynie, iż w rolę położnej wcieliła się Mirri. Według jej opinii, Rhaego urodził się martwy, i był… no cóż, potworem.
,,Był powykręcany. Sama go wyciągnęłam. Był ślepy, cały pokryty łuskami jak jaszczurka, miał kikut małego ogona i małe skórzaste skrzydła podobne do skrzydeł nietoperza. Kiedy go dotknęłam, ciało odeszło od kości, a w jego wnętrzu roiło się od cmentarnych robaków i cuchnęła zgnilizną. Nie żył już od dawna

Coś mi tu nie pasuje. Czytając wcześniejszy rozdział z Daenerys wyraźnie możemy zauważyć, że chłopiec kopał i wierzgał, zanim został zabity w krwawym rytuale. Mimo to, urodził się nieżywy, zdeformowany.
Czy winę za jego wygląd rzeczywiście ponosiła Mirri? Być może dziecko od początku miało urodzić się martwe, niezależnie od tego, co zrobiłaby Dany?
Czytając historię Tańca Smoków w Świecie Lodu i Ognia,
Spoiler:

Czy to przypadek? Jak wiemy, Targaryenowie mieli w zwyczaju poślubiać własnych krewnych. Ponoć owocowało to ich legendarnym szaleństwem. Wiadomo też, że związki kazirodcze nierzadko prowadzą do poważnych wad genetycznych (przykładem jest rodzina Habsburgów i faraon Tutenchamon).
Czyżby szaleństwo nie było jedynym problemem, z jakim zmagali się Targaryenowie?
Spoiler:

Być może kazirodcze związki + rzekome powinowactwo ze smokami doprowadziły do jakiejś nieznanej choroby genetycznej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie? Czy możliwym jest, że niezależnie od rytuału, Rhaego i tak urodziłby się martwy? Czy w rodzie smoków mogło być więcej przypadków potworkowatych dzieci, czy Rhaego i Visenya to pojedyncze przypadki?
Zapraszam do dyskusji.

Spoilery ze ŚLiO ukryte - Il
Ostatnio zmieniony 12 lis 2014, o 22:39 przez Visenya, łącznie zmieniany 1 raz.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 12 lis 2014, o 21:38

Khal umarł, bo nie posłuchał się Mirri.
To samo z dzieckiem Dany, nie posłuchali się i bodajże Jorah wszedł do namiotu, niwecząc wszystko.

Wiadomo też, że związki kazirodcze nierzadko prowadzą do poważnych wad genetycznych (przykładem jest rodzina Habsburgów i faraon Tutenchamon).

W Plio genetyka działa niestety na swoich zasadach, a z tego co przedstawiają nam książki, incest tylko pomagał Targom zachować czystość krwi.

Czyżby szaleństwo nie było jedynym problemem, z jakim zmagali się Targaryenowie?

Te szaleństwo czysto matematycznie wcale nie wygląda, jakby było ich cechą specjalną, jako ciekawostka.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 12 lis 2014, o 21:45

To mi się musiało pomylić z serialem.

Tak czy siak, i Rhaego i Visenya II urodzili się zdeformowani, a i szaleństwo miało być spowodowane żenieniem się braci z siostrami. W końcu wypicie dzikiego ognia, bieganie nago po Czerwonej Twierdzy, czy nawet wejście w płonący stos pogrzebowy nie były czynami godnymi poczytalnego człowieka.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 12 lis 2014, o 22:03

SPOILER ZE ŚWIATA!
Spoiler:
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 13 lis 2014, o 08:38

Bzhydack pisze:SPOILER ZE ŚWIATA!
Spoiler:

Maegor Okrutny wszystkie dzieci miał zdeformowane, choć w trochę inny sposób. Z żadną kobietą nie był w stanie spłodzić żywego i sprawnego potomka


To się akurat wyjaśniło -
Spoiler:


Natomiast księżniczka Rhaenyra uważał, że "oni" zamordowali jej jedyną córkę.

Tagowi to krew smoka, czyli w ich żyłach płynie magia - inna magia może powodować wypaczenie tej cechy i powodować, że zamiast smoczych jeźdźców rodzą się jaszczurze potworki...

A biorąc sprawę "naukowo" kazirodztwo może powodować, że w rodzinie zdarzają się zdeformowane płodu i dzieci.
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 13 lis 2014, o 19:41

Natomiast księżniczka Rhaenyra uważała, że "oni" zamordowali jej jedyną córkę.

[spoiler]Pośrednio mogła mieć rację. Podobno usłyszała o jakiś działaniach Aegona, wpadła w złość, i jej poród zaczął się o miesiąc za wcześnie. Nie znam się zbytnio na ciąży, ale wiem, że ciężarna nie powinna się stresować i denerwować, bo może mieć to negatywny wpływ na dziecko, a nawet doprowadzić do poronienia.[/spoiler]
Swoją drogą, to może rzucić całkiem nowe światło na rzekomą bezpłodność Daenerys. Mirri powiedziała, że Danka nie urodzi już nigdy żywego dziecka. Dany zinterpretowała to tak, że zostały uszkodzone jej narządy rozrodcze, a może po prostu maegi pomyślała, że każde z nich będzie zdeformowane?
Ale by było, gdyby się okazało, że Smocza Królowa jest w ciąży z Daariem...
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

WinterIsComing
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2011, o 19:52

Postautor: WinterIsComing » 14 lis 2014, o 07:31

Languorous_Maiar pisze:Khal umarł, bo nie posłuchał się Mirri.
To samo z dzieckiem Dany, nie posłuchali się i bodajże Jorah wszedł do namiotu, niwecząc wszystko.


Może to i prawda, ale ja pamiętam też, że Mirri bardzo chciała się zemścić.
-Wiedziałaś, co zamierzam kupić, znałaś cenę i pozwoliłaś mi ją zapłacić.
- źle postąpili paląc moją świątynie - odparła spokojnym głosem stara kobieta o płaskim nosie. - Rozgniewali Wielkiego Pasterza.
-Rumak, który przemierzy świat, nie spali już żadnych miast. Jego kalasar nie rozdepcze już żadnych narodów.(...)
-uratowałaś mnie ? (...) wzięło mnie trzech jeźdźców, i to nie tak jak mężczyzna posiada kobietę, ale od tyłu jak pies bierze sukę.(...) musiałam patrzeć jak płonie dom moich bogów, gdzie wyleczyłam wielu dobrych ludzi (...)Powiedz więc co uratowałaś?
-Twoje życie.
-Spójrz na swojego kala i zobacz, co warte jest życie, kiedy odbierzesz wszystko inne.

Nie jestem więc przekonana, że to co się stało z Drogo i ich synem było tak całkiem spowodowane tym, że się jej nie słuchali.
A zdeformowanie dziecka może było spowodowane przez "cienie"? Jakoś wcześniej Dany nie czuła niczego niepokojącego, ani jej "służki" nic nie wyłapały. I skąd niby się znalazły cmentarne robaki?
"Mogę nie wiedzieć. Nie obawiam się tego." R. Feynman

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 14 lis 2014, o 08:00

Nie wiem, może jestem dziwny, albo za bardzo wychodzi moje anty-fantasy nastawienie, ale ja bym aż takiej wszechmocy Mirri, ani żadnemu innemu czarodziejowi nie przypisywał.

Według mnie dziecko Dany urodziło się martwe i zniekształcone, bo... miało urodzić się martwe i zniekształcone i już było takie przed spotkaniem z Maegi.

Co do pozostałych przypadków zniekształconych dzieci, to uważam, że nie do końca jest o efekt chowu wsobnego, bo geny Droga powinny raczej pomagać, niż przeszkadzać. [spoiler]Podobnie dzieci Maegora również rodziły się zniekształcone nawet wtedy, gdy były płodzone z nietargaryeńskimi kobietami. I chyba działo się to też jeszcze przed jego wygnaniem, ale głowy nie daję.[/spoiler]

Uważam, że jest to istotnie jakaś "starożytna" choroba, która wzięła się najpierw z sagowego przypadku Danki, żeby uatrakcyjnić jej obraz jako "matki" smoków, a potem Martin rozciągnął ją w ŚLiO na cały ród.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

WinterIsComing
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2011, o 19:52

Postautor: WinterIsComing » 14 lis 2014, o 13:15

Smoki się obudziły, zaklęcia alchemików mają większą moc, Inni się ruszyli po X czasu. Ja jednak założę, że jednak Mirri i inni jej podobni mogliby mieć taką moc ;).

Wydaje mi się, że gdyby dziecko miało być zniekształcone i cokolwiek złego z nim miałoby się stać to podczas przebiegu ciąży musiałyby się dawać we znaki jakieś symptomy. Zwłaszcza jeśli dziecko było martwe już wcześniej na tyle długo, żeby gniło aż do odpadania mięsa od kości. Nie mówiąc już o tym, że miało w sobie robaki. Jak miałyby się tam dostać ? Zakładając, że owady w PLiO zachowują się tak jak w naszym świecie musiałyby złożyć w ciele dziecka Dany jaja. Niestety jako takiej możliwości nie miały.

Za to Mirri doskonale wiedziała, co się stanie podczas rytuału. Co sugeruje premedytację :P.
"Mogę nie wiedzieć. Nie obawiam się tego." R. Feynman

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 14 lis 2014, o 17:37

Smoki się obudziły, zaklęcia alchemików mają większą moc, Inni się ruszyli po X czasu. Ja jednak założę, że jednak Mirri i inni jej podobni mogliby mieć taką moc ;) .

Tyle, że smoki obudziły się już po ofiarowaniu Rhaego, a sama obecność jaj chyba nie mogła aż tak wpłynąć na magię maegi.... Pozostaje niby kwestia Innych, ale nie sądzę, aby obie te rzeczy się ze sobą wiązały.

Możliwe, że całe te robaki to był tylko wymysł Mirri. A może poród trwał tak długo, że zdążyły się zagnieździć w ciele dziecka.
[spoiler]W końcu Rhaenyra rodziła trzy dni, nie wiadomo, jak długo to mogło trwać w przypadku Dany.[/spoiler]
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 15 lis 2014, o 09:31

WinterIsComing pisze:Wydaje mi się, że gdyby dziecko miało być zniekształcone i cokolwiek złego z nim miałoby się stać to podczas przebiegu ciąży musiałyby się dawać we znaki jakieś symptomy. Zwłaszcza jeśli dziecko było martwe już wcześniej na tyle długo, żeby gniło aż do odpadania mięsa od kości. Nie mówiąc już o tym, że miało w sobie robaki. Jak miałyby się tam dostać ? Zakładając, że owady w PLiO zachowują się tak jak w naszym świecie musiałyby złożyć w ciele dziecka Dany jaja. Niestety jako takiej możliwości nie miały.
Na początek spoiler: [spoiler]Wszystkie wcześniejsze przypadki jaszczurzych dzieci nie były opisywane tak, jakby podczas ciąż pojawiały się jakiekolwiek symptomy. Uważam to za niedociągnięcie, ale prawdą jest, że też wszystkie te dzieci rodziły się martwe.[/spoiler]

Co do samego Rhaego i robactwa, to sam nie wiem, co o tym myśleć, ale sama piszesz, że musiał być martwy (a więc i zniekształcony) na długo przez czarami Mirri. Dlatego ja bym tego zniekształcenia nie przypisywał jej mocom, ale genetyce.

I znów spoiler:[spoiler] W ŚLiO możemy też przeczytać, że krzyżówki części ludzi z innymi (mimo wszystko) ludźmi rodzą zniekształcone potworki innych rodzajów (na przykład dzieci zwykłych ludzi i Ibbeńczyków). Może Rhaego zniekształcił się dlatego, że krzyżówka Targa i Dothraka też jest krzyżówką podwyższonego ryzyka?[/spoiler]
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 16 lis 2014, o 17:29

[spoiler]W ŚLiO możemy też przeczytać, że krzyżówki części ludzi z innymi (mimo wszystko) ludźmi rodzą zniekształcone potworki innych rodzajów (na przykład dzieci zwykłych ludzi i Ibbeńczyków). Może Rhaego zniekształcił się dlatego, że krzyżówka Targa i Dothraka też jest krzyżówką podwyższonego ryzyka?
[/spoiler]
To mogłoby być niezłe wyjaśnienie całej inby.
[spoiler]Mimo to nie do końca wyjaśnia przypadek Rhaenyry. Jeśli się nie mylę, jej mąż był Targaryenem, a jednak Visenya urodziła się martwa i zdeformowana. Chyba, że była owocem któregoś z licznych romansów Rhaenyry.[/spoiler]
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Postautor: Esme » 16 lis 2014, o 22:12

No i nie wiem, co o tym myśleć. Problem w tym, że w świecie Martina dziedziczą się cechy zupełnie zwyczajnie, typu kolor włosów i oczu, i magiczne. Rodzina Targaryenów rzeczywiście jest dość szczególna, tylko nie wiem, czy tłumaczenie tego "normalną" genetyką ma sens. No bo jak zinterpretować na przykład ich zdolność do proroczych wizji? Albo magiczne "pokrewieństwo ze smokami", też ponoć dziedziczne. Wydaje mi się, że te zdeformowane dzieci to raczej coś z tej magicznej półki. Taki efekt uboczny bycia jeźdźcami smoków. W końcu to chyba nie przypadek, że wyglądają trochę jak smoki.

Takich wypadków jest faktycznie trochę za dużo, żeby to mógł być zbieg okoliczności. O ile dobrze liczę, do tej pory mamy:
- wszystkie dzieci Maegora Okrutnego (tylko że w jego przypadku kronikarz mógł trochę ubarwić ;) )
- dziecko Daemona Targaryena i Laeny Velaryon
- dziecko Daemona i Rhaenyry Targaryen
- dziecko Daenerys Targaryen i khala Drogo.
Przy czym nie wiadomo, czy to już wszystko. Może na przykład część martwo urodzonych dzieci Aerysa i Rhaelli też była zdeformowana, tylko Aerys nie miał ochoty się tym chwalić.

Natomiast co do szaleństwa Targaryenów, to nie jestem przekonana. W całej historii dynastii ewidentnych wariatów było raptem dwóch: Aerion Jasny Płomień i Aerys Szalony. Nie jestem do końca pewna Maegora, na pewno był okrutny, ale chyba niekoniecznie szalony. Trochę mało, poza tym "szaleństwo" jest trochę mniej oczywiste niż dziecko ze skrzydłami i ogonem. Trudno powiedzieć, kto się łapie. ;)
There will be nowhere to hide.

TimOOv
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2012, o 16:50

Postautor: TimOOv » 18 lis 2014, o 01:00

Jakich dwóch zapomniałaś przynajmniej o jednym który moim zdaniem nawet ich przebił.

Spoiler:

poniżej jego najlepsze akcje
Spoiler:


Do tego jeszcze rodzeństwo Viserys i Danuta. Jedno lepsze od drugiego. zresztą Jajo też miał fioła na punkcie smoków i jego obsesja zjarała co najmniej pół rodziny. Szaleniec goni szaleńca...

Edyta: literówki

edit: odświeżono znaczniki spoiler
Ostatnio zmieniony 11 gru 2014, o 13:59 przez TimOOv, łącznie zmieniany 2 razy.
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.

AJPK&KKKK

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 18 lis 2014, o 01:41

Co Viserys miał szalonego?
Zwykły dzieciak, który całe życie o wszystko żebrał, był cały czas upokarzany, to i mu padło na charakter. Tutaj raczej jest postać tragiczna a nie szalona. Już nie wspominając o Jaju i innych... próbowanie wyklucia smoków nie oznacza od razu szaleństwa.
Ostatnio zmieniony 18 lis 2014, o 14:56 przez Languorous_Maiar, łącznie zmieniany 1 raz.

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 18 lis 2014, o 08:28

Hmmm, Baelor.
[spoiler]
Racja, miał sporo ciekawych akcji, ale jedno trzeba mu przyznać - tą wyprawą, którą krytykujesz, wypracował unię między Dorne a resztą królestw. A późniejsze akcje mogły być spowodowane nie genetyką, a tym że wpadł do tego rowu.[/spoiler][/spoiler]
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 18 lis 2014, o 08:47

Bzhydack, [spoiler]według Ciebie efekt działań Baleora naprawdę można nazwać "unią"? W tej chwili jestem poza domem i nie mogę doczytać, ale według mnie Baleor upokarzając się przed Dornijczykami wypracował co najwyżej pokój, jeśli nie jedynie zawieszenie broni. Dorne znalazło się w unii (chociaż bardziej mi tutaj pasuje konfederacja) z resztą królestw dopiero w czasie panowania Dareona Dobrego.[/spoiler]
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 18 lis 2014, o 08:58

paragraf225,

[spoiler]Ale to Baelor wypracował porozumienie, tak samo jak podwójny kontrakt małżeński między Daeronem i Myriah oraz między Maronem i Daenerys.
Przyłączenie Dorne to jego zasługa, Daeron tylko wprowadził to w życie - Co zresztą potwierdził sam Daeron, bo po ślubie miał złożyć kwiaty pod pomnikiem Baelora ze słowami "Baelorze, twoje dzieło się dokonało"[/spoiler]
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 18 lis 2014, o 10:57

Bzhydack,


[spoiler] w rozdziale dotyczącym Baleora jest wyraźnie napisane, że "za drugi cud można uznać fakt, że udało mu się wynegocjować pokój". Potwierdzeniem tego pokoju miał być związek Daerona z Myriah.

Wydaje mi się, że pokój i unia to nie są jednak tożsame pojęcia, a małżeństwo nie zawsze musi pieczętować tak głęboko zakrojony sojusz. (Patrz: sagowy przykład Myrcelli i Trystane'a - czy jego rolą miała być unia między Dorne a Koroną 7K, czy jedynie ocieplenie stosunków?)

Poza tym patrząc dalej, na rządy Aegona IV Niegodnego, trudno powiedzieć o Dornijczykach, że ci czują się połączeni unią z Koroną. W ŚLiO wprost napisane jest, iż Martellowie byli "sojusznikami" władcy, ale jednocześnie nie cieszyli się jego sympatią.
Dornijczycy byli najpotężniejszymi STRONNIKAMI Korony, ale na etapie przed Daeronem II naprawdę ciężko mówić o czymkolwiek więcej... [/spoiler]

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 18 lis 2014, o 13:44

Co nie zmienia faktu że od Daerona II mamy już unię.
[spoiler]To Baelor podłożył pod to podwaliny, a że musiało to czekać jeszcze dwa pokolenia? Co z tego?
Przecież nie twierdzę, że on zawiązał unie, ale że ją WYPRACOWAŁ - czyli stworzył podwaliny pod jej zawarcie. Przypuszczam, że się zgodzicie?

Magda21, to co mówisz o Aegonie IV to prawda, wtedy jeszcze nie było unii. Ale była możliwość jej zawarcia, właściwie gotowa umowa, która czekała tylko aż dziedzice dorosną.
I to jest zasługa Baelora.[/spoiler]
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

TimOOv
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2012, o 16:50

Postautor: TimOOv » 18 lis 2014, o 17:51

Spoiler:


Spoiler:


Choroby psychiczne mają to do tego że nie powstają ot tak sobie. Chorzy mają predyspozycje do zachorowań i tak u Viserysa zaczęło się od sprzedania korony matki, a wzrosty szaleństwa jego ojca następowały np po śmierci dzieci czy po Duskendale.


edit: odświeżono znaczniki spoiler
Ostatnio zmieniony 11 gru 2014, o 13:59 przez TimOOv, łącznie zmieniany 1 raz.
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.

AJPK&KKKK

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 18 lis 2014, o 17:57

Z tą gotową umową to też bym nie przesadzała..

[spoiler]Jest dokładnie powiedziane, że Dareon podjął się rokowań z księciem Martellem, które miało doprowadzić do zjednoczenia Dorne z Koroną. Warto zwrócić uwagę, że negocjacje trwały dwa lata - nie była to więc jedynie czysta formalność.

Na znak porozumienia zgodzono się na kolejne małżeństwo - księcia Marona z księżniczką Daenerys. Gdyby wcześniejszy związek Daerona z Myriah załatwiał sprawę, nie byłoby takiej potrzeby, czyż nie?
[/spoiler]

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 19 lis 2014, o 08:06

Z dyskusji o patologicznych ciążach i porodach zrobiła się dyskusja na temat "który Tag ostatecznie przyłączył Dorne do Westeros" - jeśli macie ochotę o tym podyskutować załóżcie osobny temat :-)
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Postautor: Magda21 » 19 lis 2014, o 12:57

Nan, uważam że spokojnie można poprosić moderację o zmianę nazwy tematu.
Nie widzę sensu mnożenia bytów w sytuacji gdy w jednym temacie o Targach (no bo chyba nie Tagach...) można podjąc szereg ciekawych dyskusji.

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 19 lis 2014, o 13:08

O to chodzi właśnie, zmienić na coś w stylu Ród Targaryenów - pryzmat Świata Lodu i Ognia. Bo temat z tytułu ma dotyczyć "choroby" a są poruszane inne kwestie i robi się miszmasz. Po co denerwować NS :-)
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 19 lis 2014, o 14:04

Pozwolę sobie wrócić do poprzedniego wątku, czyli tajemniczej choroby Targaryenów.
Esme pisze:Wydaje mi się, że te zdeformowane dzieci to raczej coś z tej magicznej półki. Taki efekt uboczny bycia jeźdźcami smoków. W końcu to chyba nie przypadek, że wyglądają trochę jak smoki.
Taki luźny pomysł - może skłonność do tego typu deformacji płodu jest dziedziczna, ale żeby gen się uaktywnił, trzeba czynnika zewnętrznego? Pasowałaby tu magia, niekoniecznie wroga, może po prostu obca, niedostrojona do smoczej.
"All beauty must die."

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 19 lis 2014, o 14:16

Rudbekia pisze:Taki luźny pomysł - może skłonność do tego typu deformacji płodu jest dziedziczna, ale żeby gen się uaktywnił, trzeba czynnika zewnętrznego? Pasowałaby tu magia, niekoniecznie wroga, może po prostu obca, niedostrojona do smoczej.


Pisałam mniej więcej to samo : Tagowi to krew smoka, czyli w ich żyłach płynie magia - inna magia może powodować wypaczenie tej cechy i powodować, że zamiast smoczych jeźdźców rodzą się jaszczurze potworki...

Albo też musi dojść właśnie "do sprzyjających" czynników zewnętrznych: dwóch wyjątkowych osób płodzących dziecko, magii zewnątrz, jakiś nadprzyrodzonych zjawisk w naturze.

Mamy jednak WYBITNY przykład z Maegora [spoiler] jego zamorska kochanka (wyleciało mi jak się nazywała) w obliczu śmierci wyznała mu, że POSŁUGIWAŁA SIĘ ZŁĄ MAGIĄ ABY NIE URODZIŁO M SIĘ NORMALNE DZIECKO[/spoiler]
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 19 lis 2014, o 19:42

[spoiler]jego zamorska kochanka (wyleciało mi jak się nazywała) w obliczu śmierci wyznała mu, że POSŁUGIWAŁA SIĘ ZŁĄ MAGIĄ ABY NIE URODZIŁO M SIĘ NORMALNE DZIECKO
[/spoiler]

[spoiler]Pytanie, czy ten czar działa tylko na Maegora, czy na cały ród.[/spoiler]

Jeszcze w kwestii osławionego targaryeńskiego szaleństwa.
Cokolwiek by nie mówić, Viserys na moje był stuknięty, ale prędzej zawiniło społeczeństwo niż geny. Co prawda szaleństwo to tak szerokie pojęcie, że praktycznie wszystko można pod nie przypasować, ale grożenie siostrze zabiciem dziecka? Nie sądzę, aby to było normalne.
To samo Daenerys. O ile ją lubię, o tyle niektóre zachowania kwestionują jej poczytalność. Ktoś z Was wlazłby w płonący stos pogrzebowy?
Tyle tylko, że Dany, w przeciwieństwie do Viserysa, jest świadoma zagrożenia związanego z byciem krwią smoka, i wyraźnie boi się szaleństwa. Barristan wspominał coś o ,,skazy" w ich krwi, a Dancia wzięła to dość mocno do siebie. Być może to po prostu jakieś ukryte skłonności, które nie u wszystkich się ujawniają? Albo ten mit o niepoczytalności srebrnowłosych władców smoków zrodził się podczas panowania Aerysa?
Swoją drogą, bardzo mnie ciekawi, czy szlachetny Regał był szalony, zakochany, czy opętany żądzą spłodzenia tego Azor Ahaia...
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Aphyxia
Poziom 1
Rejestracja: 27 paź 2014, o 20:16

Postautor: Aphyxia » 19 lis 2014, o 22:05

Visenya, , regał był raczej szalony, chyba, że dla ciebie podporządkowanie całego życia, chęci spłodzenia potomka, który miał zostać kimś tam z przepowiedni to nie szaleństwo. Fakt Viss'y był trochę stuknięty, ale to mogła być mieszanka genów, z wychowaniem. Po za tym, czy Danka tez trochę nie świruje? A może upodabnia się, do swego szlachetnego braciszka, Regła, doszukując się wszędzie zdrad związanych z przepowiednią. Przecież sam Jorah mówił, ze była podobna do Regała, a ona przyjęła to do serca.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 20 lis 2014, o 19:59

Aphyxia, przecież zaznaczyłam, że po mojemu Danka kroczy wyboistą drogą, prosto do szaleństwa. Co do Regała, to w razie czego możemy założyć, że Luśka również go kochała, i ,,dała się porwać". W sumie to Robert był jedynym, który tak nienawidził Srebrnego Księcia, nawet Ned miał o nim raczej dobre zdanie.
W mojej opinii sam Rhaegar zachował się trochę jak ostatni prostak. Miał żonę i dzieci, a potem nagle sobie wytrzasnął jakąś lasię z północy, uciekł z nią do Dorne i zrobił dziecko (jeśli założymy, że teoria R+L=J jest prawdziwa). Niby Elia (tak mi się wydaje) chciała mu pomóc w dopełnieniu się tego proroctwa, ale takie dążenie do celu bez względu na koszty było trochę wredne.
Oczywiście możemy spojrzeć też pod innym kątem: co jeśli Rhaegar przewidział nadejście Innych, i porwał Lyannę, żeby temu zapobiec? Ostatnio widziałam ciekawą teorię zakładającą, że legenda o Azorze Ahaiu jest jedynie metaforyczna: Rhaegar miałby być Azorem (swoją drogą dożywotnia beka z tego imienia XD), Lyanna Nissą Nissą, a Jon Światłonoścą, czyli tym mieczem. Ale to już chyba zejście z tematu.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 21 lis 2014, o 09:02

Visenya pisze:W mojej opinii sam Rhaegar zachował się trochę jak ostatni prostak. Miał żonę i dzieci, a potem nagle sobie wytrzasnął jakąś lasię z północy, uciekł z nią do Dorne i zrobił dziecko (jeśli założymy, że teoria R+L=J jest prawdziwa). Niby Elia (tak mi się wydaje) chciała mu pomóc w dopełnieniu się tego proroctwa, ale takie dążenie do celu bez względu na koszty było trochę wredne.
Dokładnie! Ja zresztą jakoś nie wierzę w to "pomaganie" przez Elię w dopełnieniu proroctwa. Ta "pomoc" pewnie ograniczyła się jedynie do akceptacji sytuacji, co nie dziwi w wypadku łagodnej natury Dornijki.

Ja pisałem o tym też w innym temacie, ale powtórzę, że idee fix, jaką ogarnięty był Rhaegar, niewątpliwie jest dowodem, że część jego synaps nieco zaśniedziała.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 21 lis 2014, o 17:23

paragraf225, a może Elii całkiem przypadła do gustu panna z Północy? ;> Wiemy o Oberynie, że był bi, może Elia też...? @strip Lyanna w takim wypadku byłaby dla Elii całkiem egzotyczna, i w drugą stronę także. Bardzo miły kompromis, Rhaegar ma swoje dziecko Ognia i Lodu, wszyscy zadowoleni... @bunny
Oczywiście żartuję. Regał do końca pod sufitem równo nie miał. Nawet, jeśli Lya go kochała, a on (potencjalnie) ją. Wciąż obstaję przy tym, że targaryeńskie szaleństwo to jakieś wrodzone skłonności, które u niektórych się ujawniają (taki Aerys), u innych nie (Aegon I był całkiem niezłym królem), u jeszcze innych widać tylko trochę (Dany, Rhaegar, Maegor).
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Aphyxia
Poziom 1
Rejestracja: 27 paź 2014, o 20:16

Postautor: Aphyxia » 21 lis 2014, o 17:34

Szaleństwo to taki efekt uboczny bycia Targami. Tak jak potworne płody. A w to,że Elia pomagałą Regałowi w wypełnianiu tej przepowiedni też nie wierze, bo jaki miałaby w tym cel? I najpewniej albo nic nie wiedziała, lub po prostu to akceptowała.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 21 lis 2014, o 17:51

Aphyxia, sądzisz, że nie dowiedziałaby się o tym? Cały kraj stanął w ogniu przez to, że Regał porwał Lyannę. Musiała wiedzieć. Zresztą, z tego co pamiętam, w jednej z wizji Dany w Domu Nieumarłych Rhaegar rozmawiał z Elią na ten temat. Najwyraźniej dornijska księżniczka to akceptowała (zawsze jakaś odpowiednio opłacona służka mogła dosypać Lyannie coś do wina; nie zapominajmy, kto był bratem Elii). Co, oczywiście, nie usprawiedliwia Ryszarda Targaryena. Nie był szalony w stu procentach, ale też nie był w stu procentach zdrowy na umyśle.
Dzieci-jaszczury to najpewniej efekt uboczny mieszania krwi dwóch ,,gatunków" (na przykład Dothrak z Valyrianinem), kazirodztwa będącego normą wśród smoczych królów, oraz ubocznego działania magicznej krwi Targów. Wszystkie trzy przypadki mogą być przyczynami takich a nie innych dzieci. Nawet w naszym świecie mieszanie krwi bliskich krewnych prowadzi do chorób genetycznych oraz innych ułomności. Małżeństwa między kuzynami praktykuje się obecnie w bogatych szwajcarskich rodzinach, stąd tak dużo tam niepełnosprawnych.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 21 lis 2014, o 17:57

Ja przychylam się ku teorii, że szaleństwo Targaryenów oraz te zdeformowane, jaszczurokształtne płody to efekt uboczny posiadania tych wszystkich magicznych zdolności przez nich. To pewnie ta płynąca w ich żyłach smocza krew czyli moim zdaniem czysta magia. U niektórych musiała po prostu zaburzać prawidłowe funkcjonowanie umysłu bądź narządów rodnych. Bo o ile szaleństwo dałoby się racjonalnie wyjaśnić (wszakże nie tylko wśród Targaryenów zdarzali się szaleńcy) zresztą tych szaleńców nie było znowu tak dużo o tyle te zdeformowane płody podobne smokom to już ewidentnie skutek oddziaływania magii.
Valar morghulis

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 21 lis 2014, o 18:03

Torrhen Stark, czyli za wszystko trzeba zapłacić.
Jak sądzicie, czy wobec tego Daenerys może jeszcze spłodzić ewentualnego dziedzica, który nie byłby ułomny bądź zdeformowany? A może ten poród na zawsze uczynił ją bezpłodną? Po mojemu mogłaby spróbować. Oczywiście, jeśli wróci do Meereen, co na obecną chwilę jest nieco wątpliwe. Zaniepokoiło mnie ostatnie zdanie Tańca Smoków, i obawiam się, że może dojść do zbiorowego gwałtu khalasaru Jhoqa na Dany (co pewnie niektórym z Was bardzo by się spodobało...)
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

Languorous_Maiar
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 lip 2011, o 19:30

Postautor: Languorous_Maiar » 21 lis 2014, o 18:59

Tylko, że dziecko Dany nie było zdeformowane od razu.
Tak samo jak opis Mirri jakoby było martwe przez miesiące to nieprawda, bo jeszcze kilka minut przed porodem dzieciak się ruszał. ;)
Tutaj akurat efekt magii krwi Mir.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 21 lis 2014, o 19:26

Languorous_Maiar, wyżej wspomniałam o tym, że dziecko Dany się ruszało przed porodem, a i tak według mnie było powykręcane od samego początku. Po prostu urodziło się nieżywe, tak jak
Spoiler:
Według mnie umierają tuż przed porodem, w trakcie, albo po. Ale zdeformowane są pod początku.
Spoiler:
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 22 lis 2014, o 10:43

Zgadzam się z Visenyą. To, że Mirri Maz Dur przechwalała się odnośnie swych mocy stoi w sprzeczności z tym, co wiemy o zradzanych wcześniej zdeformowanych dzieciach. Jedna z żon Maegora też się przechwalała swą magią, ale u Rhaenyry czynnika magicznego brak. Rhaego musiał być zdeformowany wcześniej, a Maegi to po prostu podpasowało. Tak, jak Melisandre podpasowała prawdopodobnie widziana w płomieniach śmierć uzurpatorów do popisywania się magią krwi.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 22 lis 2014, o 11:31

Przemawia do mnie teoria, że dziecko Daenerys było od początku zdeformowane. Zastanawiam się tylko, jak w tym kontekście interpretować jej wizje w Domu Pyłu, w których widziała niejako alternatywną ścieżkę życia Rhaego - jako Rumaka Który Przemierzy Świat. Do tej pory kupowałam wersję, że tak właśnie miało być, a magia krwi zmieniła przeznaczenie. Ale jeśli dziecko było skazane na śmierć od początku, to czy reszta wizji Dany też jest ułudą?
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 22 lis 2014, o 15:04

Nimue, to mogłoby być subtelne zagranie ze strony Pyata Pree i reszty jego ziomów, którzy być może nie chcieli, żeby Dany kiedykolwiek ruszyła do Westeros, i pokazali jej te wizje, żeby ją zniechęcić. Póki co skutecznie...
Oczywiście całą wizję można też interpretować, że tak mogłoby być, gdyby nie zadziałał któryś z czynników powodujących chorobę jaszczurów - mogła istnieć możliwość, jakiś procent szans, że że urodziłby się zdrowy.
Albo to nawet nie był on, a jakiś inny Rumak.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 22 lis 2014, o 15:35

Nie możemy wykluczyć też wersji, że przepowiednia była tylko "trochę" mylna, a Rumakiem, który przemierzy Świat będzie dziecko Dany z khalem Pono. Daenerys jest obecnie bardzo blisko jego terenu działań, a Pono wydaje się wyrastać ponad pozostałych khali. Według mnie sojusz Dany z Pono jest pewny, pozostaje tylko zagadką, jak bardzo rozwinie się ich relacja na gruncie osobistym.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

abundzu
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lip 2013, o 09:52

Postautor: abundzu » 22 lis 2014, o 16:03

Nie wierzę, że Daenerys wyjdzie za khala Pono. Daenerys sama chce być władczynią, to raz, a khaleesi khala nie ma zbyt wysokiej pozycji u Dothraków (w kwestii sprawowania władzy oczywiście, poza tym, że jest szanowanym członkiem społeczności) - jako żona khala Drogo nie miała szansy podejmowania jakiejkolwiek decyzji. Dothrakowie nie chcieli słuchać kobiety. Dothrakowie mają jedną cenę wspólną ze smokami - oni idą za ludźmi silnymi i zdecydowanymi. Większe jest prawdopodobieństwo, że Dany spali khala Pono, wziąwszy pod uwagę również to, co Pono uczynił, gdy khal zaniemógł.
I uważam,że to będzie dobra decyzja z jej strony. Wówczas zemści się na swoim wrogu (tak, to jej wróg - bała się go również, gdy prowadziła swój własny, mały khalasar), w dodatku facet ma na koncie handel niewolnikami...
I am become Death, the destroyer of worlds.

KRWI

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 22 lis 2014, o 16:11

Nie napisałem nigdzie, że Dany wyjdzie za khala Pono, czy zostanie jego żoną. W kwestii doboru swych partnerów-kochanków dziewczyna postępuje, używając łagodnych słów - nieracjonalnie, więc może przespać się z nim raz czy dwa, a że jej łono najwyraźniej się poruszyło, to może nawet z tych kilku razów być dziecko.
Poza tym w temacie o Aegonie (który akurat równolegle czytam) ktoś bardzo ładnie podsumował, że Dothrakowie mogą okazać bardzo duży lęk przed smokiem i pójść za Dany. Nie mówiąc już o tym, że z drugiej strony khalaasar Pono może okazać się zdolny ubić smoka (czy oni czasem nie są zawołanymi łucznikami?) i Pono zwyczajnie uczyni z niej swoją nałożnicę (perspektywa tak piękna, że aż nierealna, wiem).
Perspektywa spalenia Pono też jest prawdopodobna (w końcu Dany jest nieracjonalnie mściwa), ale wtedy o ile z berbecia nici, to tym łatwiej może przejąć jego wojsko i pobieżać ku Meereen.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

abundzu
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lip 2013, o 09:52

Postautor: abundzu » 22 lis 2014, o 16:21

Powiem jedno - być może i Daario Naharis jest irytujący i dziwnie wygląda, jak na nasze warunki - ale Daario nie był jej wrogiem. To na razie jedyny dziwny kochanek, jakiego sobie dobrała i naprawdę nie wiem, skąd się wziął pomysł na to, że mogłaby wziąć do łoża kogoś takiego, jak Pono. Już bez przesady z tą nieracjonalnością, może i nie każda jej decyzja była dobra, ale każdą da się jakoś logicznie wytłumaczyć. Daario to jednak jeden z jej dowódców.

Okażą lęk przed smokiem. Ale Dothrakowie to stepowcy, oni potrzebują silnej jednostki. Albo Dany albo Pono. Poza tym, Dany to właśnie mimo swojej wrażliwości (nie mogę jej tego odmówić), również silna i ambitna osobowość i ostatnie co u niej widzę to to, że dałaby się teraz zdominować komuś takiemu, jak Pono. Zwłaszcza, że jest bardzo pamiętliwa. I mściwa. To by było bez sensu, patrzeć, jak od pierwszego tomu dziewczyna się zmienia, z nieśmiałego dziecka na prawdziwego mentalnego Targaryena - ogień i krew - tylko po to, żeby zostać potem czyjąś nałożnicą.
I am become Death, the destroyer of worlds.

KRWI

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 22 lis 2014, o 16:41

Jeśli chodzi o bycie nałożnicą, to po stracie smoka (którą, jeśli nie zauważyłaś, uwzględniłem w tym ciągu myślowym) Dany będzie tylko młodą, słabą, bezbronną dziewczyną - raczej sama nie zacznie ziać ogniem ;). I wtedy będzie mógł sobie ją wziąć dosłownie każdy.

A fakt, że Dany zawiesiła swoje oczy na Daario świadczy też o tym, że imponuje jej siła, pewność siebie i nadmiar testosteronu u mężczyzn - te warunki khal Pono będzie spełniać z nawiązką.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 22 lis 2014, o 16:47

paragraf225, nawet jeśli, to wątpię, żeby Dany tak po prostu rozłożyła przed nim nogi. A Drogon, choć tak zdziczał, nadal pozostaje jej ,,dzieckiem" - sądzę, że nie zostawiłby matki w potrzebie. Na Arenie Daznaka była w stanie nad nim zapanować. Dlaczego teraz nie dałaby rady? Jedno dracarys, i ma problem z głowy.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Postautor: paragraf225 » 22 lis 2014, o 16:50

Visenyo, jeszcze raz - założyłem, że Pono może sobie w dowolny sposób potraktować Daenerys tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy wcześniej on sam, albo jakiś chwat z jego gromady ustrzeli Drogona prosto w oko. Wówczas Daenerys może krzycząc "Dracarys" liczyć co najwyżej, że dziwnym trafem będzie tam akurat przelatywać Rhaegal albo Viserion.

I ja nie piszę, że Dany "po prostu rozłoży nogi przed Pono". Ale poza tym, że z czasem pokochała Drogo za charakter, to wyraźnie widać, że imponują jej mężczyni w typie samca alfa. Dlatego po jakiejś wstępnej rozmowie i stwierdzeniu zbieżnych interesów (Meereen) może zwyczajnie stwierdzić, że Pono to dobry materiał na chwilowego kochanka :).
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Postautor: Visenya » 22 lis 2014, o 16:55

paragraf225, w sumie to prawda. Całe życie nie miała męskiego wzorca, stąd teraz szuka go w swoim otoczeniu. A jak dołączy do niej Victarion to dopiero będzie.
Ale chyba po raz kolejny zeszliśmy z tematu. DD: Co tam dalej będzie z Daenerys dowiemy się z kolejnych książek. Równie dobrze ktoś machnie arakhiem, i Matka Smoków skończy w grobie.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

abundzu
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lip 2013, o 09:52

Postautor: abundzu » 22 lis 2014, o 16:55

Dany zaczęła podejmować decyzje juz wtedy, gdy khal jeszcze żył (Eroeh i splądowanie miasta Lhazareńczyków, Mirri Maz Duur, pogrzeb khala i wejście w ogień), w dodatku ma na koncie silną armię (nieskalani jednak są za taką uważani), ma też paru waznych współpracowników, w dodatku Daario jest wciąż jej podwładnym i to ona decyduje, co robią i kiedy.
Jest dla mnie możliwe, że ona weźmie sobie Eurona, bo ten ma jej coś do zaoferowania, jest też takim ociekającym testosteronem, tajemnicznym facetem. To mnie nie zdziwi.
Ale powrót Dany do statusu czyjejś służącej, podczas gdy ona juz obudziła w sobie Targaryena - to byłoby bardzo niefajne zagranie fabularne ze strony Dżordża. Bo czy ona ma trzy smoki, czy jednego, czy dziesięć, czy żadnego - ona jest dumną Valyrianką i Targaryenką. Nie da się stłamsić.
I prędzej ona weźmie kogoś, niż ktoś ją.
Zgadzam się z Visenyą, że to nie będzie wyglądało w ten sposób. Postać się zmieniła i od pierwszego tomu wyewoluowała.
I am become Death, the destroyer of worlds.

KRWI

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Świat Lodu i Ognia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości