Magister Illyrio

To chyba nie wymaga tłumaczenia?

Moderator: Nocna Straż

qspit
Poziom 1
Rejestracja: 2 lis 2006, o 12:07

Magister Illyrio

Postautor: qspit » 19 lis 2006, o 22:06

Czytam wlasnie GoTa po raz drugi (tak, wiem, dopiero drugi) i zastanowila mnie postac tego pana oraz wplyw jaki ma na losy Dany:
1. Pomaga Viverysowi i Dany, doprowadza do slubo z Drogo
2. (chyba najwazniejsze) To on daje Dany smocze jaja
3. Wysyla Dany wsparcie w postaci Barristana i grubego wojownika (nie pamietam imienia, a ksiazki sa po ludziach)

Wiemy o nim, ze wspolpracuje z Varysem, obstawiam, ze rowniez z Martelami (bo skad Doran wiedzialby o koronacji plynnym zlotem i smierci Drogo)

spoiler => Postanowil tez przyjac pod swoj dach Tyriona. Byc moze wie o nim cos, czego nie wie nikt inny i Tyrion rzeczywiscie okaze sie 3. glowa smoka...

Pytanie kto jest jego prawdziwym mocodawca.
Jakies pomysly?

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Halun
Poziom 3
Rejestracja: 16 paź 2006, o 19:21

Postautor: Halun » 28 lis 2006, o 21:12

qspit pisze:Pytanie kto jest jego prawdziwym mocodawca


Illyrio jest potężnym kupcem i możemy sądzić, że ma spore dochody. Pewnie przez wiele lat uzbierał dość okazałą sumkę w swojej skarpecie. Jak to bywa w Wolnych Miastach kupcy często są najważniejszymi postaciami w mieście, więc i Illyrio jest pewnie kimś ważnym w społecznej hierarchii. Illyria stać na wile rzeczy np. smocze jaja, które no powiedzmy są dość rzadkim towarem nawet, jeżeli są zamienione w kamienie. Może działać na własny interes. W pomocy, którą udziela Dany, widzi interes np. wyłączność na handel z Westeros, gdy Dany zostanie królową. Tak więc Illyrio nie musi mieć wcale mocodawcy.
Lannister nie sra złotem

qspit
Poziom 1
Rejestracja: 2 lis 2006, o 12:07

Postautor: qspit » 29 lis 2006, o 09:35

Wydaje mi sie to zbyt prostym rozwiazaniem.
Tzn nie watpie, ze motywacja Illyrio wynika wylacznie z checi zysku jednak za ta postacia stoi ktos wiekszy, ktos kto znal przepowiednie o AA i o smokach. Byc moze to paranoja ale bede sie upieral, ze magister doskonale wiedzial co robi dajac Dany smocze jaja.

Pozdrawiam

Aiglon
Poziom 1
Rejestracja: 13 lis 2006, o 19:31

Postautor: Aiglon » 30 lis 2006, o 15:46

MUSIAł wiedziec
kto inny dalby rzecz warta niewyobrazalne pieniadze dziewcyzne hmm.. niedbej jak msyz koscielna, ktora w dodatku miala cale swoje zycie uganiac sie z dzikusami po pustyni? Tez mi to nie wygalda tak jasno i sprawie. To ze magister jest postacia znaczna i wyplowowa to fakt, ale CZEMU MEISZA SIE W TAK WAZNE SPRAWY?

Chrząszczyk
Mieszkaniec
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2005, o 19:55

Postautor: Chrząszczyk » 30 lis 2006, o 17:21

Moim zdaniem Illyrio jest jedną z kluczowych postaci pozostających w cieniu, o których nie mamy za bardzo informacji. Wymyśliłem sobie, że mamy tu do czynienia z dwiema conajmniej frakcjami które kierują (lub próbują) zdarzeniami w Westeros. Jedną z takich frakcji określiłbym jako kompania handlowa, którą jedyną reprezentującą postacią jest Illyrio. Patrząc ogólnie to magister kieruje poczynaniami Dany (podarowanie smoczych jaj, małżeństwo z Drogo). Zapewnia prawne podstawy do tronu. Jego pionkiem (?) w Królewskiej Przystanii jest Varys. Pamiętna rozmowa podsłuchana przez Aryę w podziemiach w której poruszona była kwestia, że za wcześnie dochodzi do spięcia Starkowie - Lannisterowie. Wyrażone obawy że Dany nie jest jeszcze gotowa wkroczyć do Westeros. Kolejny agent Ilyria to... pirat i rzezimieszek Saladhor Saan. Dziaalnośc pirata może wynikać po części z tego co napisałem powyżej. Dany nie jest gotowa na wkroczenie a wojna Stark - Lannister rozpoczyna się. Co robi kompania handlowa? Podsyła Stannisowi siły aby ten zamieszał w Westeros. Saan napewno ma pojęcie że skarbiec Królwskiej Przystani świeci pustkami, więc jak dla mnie jest on podstawiony. W rozmowie Saana z Davosem po szczęśliwym uratowaniu tego ostatniego pirat próbuje wybadać czy Davos ma coś wspólnego z Mopatisem. Dla mnie to ostateczny dowód na to, że Salador siedzi w kieszeni magistra.

Wypływa więc tutaj wojna ponad tym co jest ukazane w książce. Być może druga frakcja (Asshai) podstawia swoją agentkę Mellisandre Stannisowi by nim kierować. Obiło mi się o uszy ale Saan nie przepada za czerwoną kapłanką. życie życiem, wiemy że nie wszystko idzie po myśli graczy i zarówno Dany jak i Stannisowi udaje się uciec manipulacji (Dany nie wraca ze smokami do magistra, Stannis uderza na dzikich).

Mamy jeszcze do czynienia z czymś co jest określane jako Ludzie bez twarzy. Prawdopodobnie załatwili Greyjoya, mają agenta w starym mieście, w ostatnim rozdziale przechwytują Samwell'a. Nie wiem do czego podczepić Beztwarzowców.

To są tylko kawałki układanki które staram się jakoś poskładać. Może Illyrio jest prawdziwym graczem w grze o Tron, może faktycznie kieruje poczynaniami bohaterów, ma wpływ (choć nie do końca) na losy wojny. Co wy na to? Macie jakieś sugestie?.

I czy już nie było gdzieś na forum o tym rozmowy? :wink:

Pozdrawiam serdecznie
Bran Budowniczy wszystko spierniczy!

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Postautor: Bombacjusz » 30 lis 2006, o 17:50

I czy sam sie miesza? Na mój gust działa w porozumieniu z Doranem Martellem, niewykluczone, że Martell jest główną siłą napędową działań Mopatisa. Sam magister ryzykuje stosunkowo niewiele. Podejrzewam, że zastrzegł sobie by w razie niepowodzenia książę Dorne zwrócił mu część kosztów. Choć sądzę, że Doran postarał się by nie była to lwia część, taki prosty sposób, by Illyrio bardziej się starał :wink: . Tym niemniej jakby sprawa się rypła Mopatis najwyżej umoczy jakieś spore co prawda, ale tylko pieniądze. Bankructwo grubciowi raczej nie grozi, natomiast gdyby Dany zdobyła westeroski tron, to magister może liczyć na wielkie przywileje w handlu z Westeros. A to oznacza kolosalny szmalec do zrobienia, jako gruba ryba byłby nie do pobicia nie tylko w Pentos, ale i we wszystkich Wolnych Miastach. Niewykluczone, że do spółki z Mopatisem zaangażowani są inni pentosijscy (tak chyba?) kupcy. Byłoby to tyle logiczne, że minimalizowałoby ryzyko finansowe. A że nic o takiej spólce nie wiadomo? Mamy do czynienia z kupcami, ciche spółki, dyskretne finansowanie, generalnie trzymanie gęby na skobel to w ich środowsku norma.

Aiglon pisze:MUSIAł wiedziec


Czy ja wiem ? Raczej powiedziałbym, że miał dobrze umotywowaną nadzieję. Jak każdy kupiec opierał sie na dobrze skalkulowanym ryzyku, a tu w stosunku do ryzyka zyski mogły być ogromne.

[ Dodano: Czw 30 Lis, 2006 ]
edit
:arrow: Chrząszczyk Ja bym nie wykluczał, że tych frakcji jest więcej, może nawet sporo więcej. Saan + Mopatis? Czemu nie, oficjalnie są wrogami, i Saan rabuje statki magistra, ale to może być zwykłe mydlenie oczu. Saladhorowi za dobrze to piractwo idzie, by nie podejrzewać cichej spółki. Idę o każdy zakład, że działania Illyria mają na celu takie zwiększenie chaosu w Westeros, by znękany lud powitał Daenerys jak zbawczynię. I jeszcze więcej, mam dużą pewność, że prawdziwym pracodawcą Varysa był Mopatis. Co do innych frakcji, Meliśka jednak ma (jeśli ma oczywista) jednak dość słabych mocodawców, przynajmniej finansowo. Właściwie poza nią nie widać innych działających w tym torze. A Facelessy chyba realizują jakąś własną kombinację, lub działają na zlecenie kogoś trzeciego. Nie są zbyt aktywni, ale wyraźnie przygotowują grunt, ciekawe tylko dla kogo i pod jaki zasiew.
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

arushi
Poziom 2
Rejestracja: 6 gru 2006, o 01:17

Postautor: arushi » 6 gru 2006, o 12:11

Zadam kilka pytań.

Co wiemy o władzy w wolnych miastach? Prawie nic
Co wiemy o ich polityce? Jak wyżej
Jaka pozycje w struktórach władzy ma nasz temat? Tylko tyle że jest bogaty i ma tam paru znajomych.
Co jest korzystniejsze dla wolnych miast. Mocne Westeros pod silną władzą czy chaos 7 królestw?
trzeba sobie na te i na wiele podobnych pytań odpowiedzieć. W każdym razie obstawiam trzy warianty:
1. Gra na własną ręke czyli inwestycja długoterminow przy znacznym ryzyku. Mało prawdopodobne. (ale mo ze być tu też lokalny patrijotyzm)
2. Gra na rzecz jeszcze nam nie ujawnionego gracza (aczkolwiek niewykluczone że go już znamy)
3 I najbardziej w tym momencie ksiazki prawdopodobne że gra wraz ze Słoneczną Włócznią. Ktoś w końcu zaaranżował pewne nie udane małzeństwo.
Niemniej podejrzewam że jest kumplem Pająka

toby
Poziom 1
Rejestracja: 21 maja 2007, o 21:08

Postautor: toby » 24 maja 2007, o 10:26

Przy całej sympatii do Illyria to wydaje mi się on przedsiębiorcą który słabo zabezpiecza swoje interesy. Przekazał Dany jaja smoków, a przy swojej tuszy mógłby sam je wysiedzieć :) Względnie mógł znaleźć inny sposób na uzyskanie smoków i kontrolowanie Dany. Do tego Dany zawłaszczyła statki Illyria, niby nie majątek ale mieć dwa tysiące i nie mieć dwóch tysięcy to w sumie różnica czterech tysięcy, jak mawiał jeden król. Ponadto Dany jest niesłowna, w związku z czym jakiekolwiek umowy z nią będą w mojej ocenie musiały być zabezpieczone zakładnikami, po tym jak wymordowała handlarzy niewolników. Po tym wszystkim to nie wiem jak Mopatis dorobił się majątku, bo lepiej mu idzie utrata kapitału niż jego gromadzenie. Chyba że jego drugie imię to "fundusz wysokiego ryzyka".
Byle do przodu!

uelfik
Poziom 3
Rejestracja: 7 sty 2007, o 21:37

Postautor: uelfik » 24 maja 2007, o 13:29

Ciekawostką jest, że magister Illyrio jest Wodnym Tancerzem.
"Come out come out, little knight! It's time you faced the dragon!"

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Postautor: Bombacjusz » 26 maja 2007, o 20:04

Zgaduj Zgadula czyj posąg znajdował się na fontannie w ogrodach Illyria? A tak ogólnie, to uważam, że Mopatis aż tak wielkim ryzykantem nie jest. Na pewno Doran Martell obiecał mu w razie niepowodzenia jakąś sowitą rekompensatę. Głową nie ryzykuje, najwyżej sakiewką i to nie całą.b A w razie sukcesu może zyskać fantastycznie dużo. I nie sądzę, że miałby choć cień przypuszczenia, że jaja smoka można wysiedzieć, nawet taki hmm wielki człowiek jak on.
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

aryanwarrior
Poziom 1
Rejestracja: 2 paź 2016, o 08:11

Re: Magister Illyrio

Postautor: aryanwarrior » 21 gru 2016, o 10:04

Z perspektywy czasu okazało się , że Illyrio popiera bardziej Aegona Zmartwychwstałego niż Daenerys. Istnieje także , teoria mówiąca o tym , że Illyrio jest ojcem Aegona . Jest także teoria , że Aegon pochodzi z linii Brightflamea, starszego brata króla Aegona V , poprzez jego syna Maegora. Maegor był nawet młodszy od Jaeharysa II , więc mógł mieć syna w zbliżonym wieku do Aerysa II ? A co jeśli te teorie nie są ze sobą sprzeczne. Przecież tak na dobrą sprawę o rodzicach Illyria nie wiemy zupełnie NIC. Nie znamy także innych Mopatisów poza Illyriem , więc ojcem Illyria mógł być TAM DAM DAM - Maegor Aerionowicz. I wtedy cel Illyria i Varysa staje się zupełnie jasny- odsunięcie od władzy potomstwa Aegona V na rzecz potomstwa Aeriona , będącego w żeńskiej linii Blackfyreami.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „PLiO tomy 1-5”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości