Margaery Tyrell

To chyba nie wymaga tłumaczenia?

Moderator: Nocna Straż

marcfar
Poziom 2
Rejestracja: 15 mar 2012, o 19:55

Margaery Tyrell

Postautor: marcfar » 15 mar 2012, o 21:09

-Kiedy wyjdę za księcia? - zapytała.
-Nigdy. Wyjdziesz za króla.
(...)
- Ale będę królową? - zapytała jej młodsza wersja.
- Tak - W żółtych oczach Maggy pojawił się błysk złośliwości. - Królową będziesz... dopóki nie nadejdzie inna, młodsza i piękniejsza, która cię obali i odbierze ci wszystko, co dla ciebie drogie.
(...)
- Czy król i ja będziemy mieli dzieci? - zapytała.
- Och tak. Szesnaścioro dla niego, troje dla ciebie.
(...)
Jednakże starucha jeszcze nie skończyła.
- Złote będą ich korony i złote całuny - rzekła - A kiedy już utoniesz we łzach, valonqar zaciśnie dłonie na twojej białej szyi i wyciśnie z ciebie życie.
UdW: ŚS str. 254
(cytat zapożyczony od Greeder z wątku: "Proroctwo Maggy"


Od kiedy ta przepowiednia 'ujrzała' świat dzienny, fani książki zdecydowanie odpowiedzieli - inną, młodszą i piękniejszą, która obali i odbierze wszystko królowej Cersei może być tylko jedna osoba - Dany. Ale...ale do opisu bardziej jak dla mnie na razie pasuje Margaery Tyrell. Młodsza, piękna, a do tego królowa. Odebrała Cersei Joffreya, odebrała Tommena. Co dalej? Jak myślicie, kiedy i czy w ogóle pożegnamy się z tą ciekawą postacią? Tyrellowie rosną w sile, ale wszystko wskazuje, że Aegon zmiecie ich z powierzchni Westeros. Co, według Was, stanie się z Margaery Tyrell? Jak do jej sprawy podejdzie Wielki Septon? I kto wygra pojedynek - Margaery czy Cersei? Czekam na Wasze odpowiedzi, pozdrawiam. :D

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Maik
Poziom 1
Rejestracja: 5 mar 2012, o 15:21

Postautor: Maik » 16 mar 2012, o 14:35

Przepowiednia odnosi się prawdopodobnie do Margaery, Daenerys jest za daleko, a poza tym jest już za późno, żeby mogła pozbawić Cersei władzy - to wydarzy się zanim Danka przyleci/przypłynie do Westeros.

Tyrellom zależy przede wszystkim na władzy, więc nie jest powiedziane, że wytrwają przy Lannisterach w obliczu zagrożenia ze strony Aegona. Kto wie, czy Margeary nie poślubi czwartego męża, tym razem z obozu Młodego Gryfa. Jeśli Tytellowie przejmą się jednak losem panującego rodu i staną w obronie KP może być niewesoło, nie tylko z nią, ale także z całym jej rodem. No ale cóż, skoro Sansie udało się uciec ze stolicy i jak do tej pory żyje - nie jest powiedziane, że historia się nie powtórzy.

Co do konfliktu na podłożu prawnym - moim zdaniem próbę walki wygra przedstawiciel Margaery. Lannisterowie jak do tej pory wygrali większość, jeśli nie wszystkie procesy rozstrzygane próbą walki. Coś czuję, że Martin to zmieni :)

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Postautor: Apacz » 16 mar 2012, o 14:45

Moim zdaniem jest mało prawdopodobne, aby proroctwo odnosiło się do Margaery, bo tak je sobie właśnie, jak wiemy, tłumaczy sama Cersei i stąd jej działania, żeby do jego spełnienia nie dopuścić. Coś za mało po martinowemu by to było, gdyby rzeczywiście miała to być Margaery. Z drugiej strony nie wierzę również, że chodzi o Dany, już prędzej jestem skłonny uwierzyć w teorię, że może chodzić o Sansę i jej ewentualny, hipotetyczny związek z Aegonem.

A co do pojedynku, to przecież nie będzie tak, że przedstawiciel Margaery będzie walczył z przedstawicielem Cersei (nawet gdyby obie zdecydowały się na trial by battle). Na razie jednak wiemy o pojedynku przedstawiciela Cersei (UnGregor) z przedstawicielem Wiary (przeciwnik na razie nieznany, domysłów sporo). A Margaery z tego co pamiętam zwyczajnie czeka proces, nie przypominam sobie, żeby ona też zdecydowała się na pojedynek (choć pamięć już nie ta, mogę się mylić). ;) Ale nawet jeśli, to jak pisałem wcześniej, nie będą walczyć między sobą.
The North remembers that Winter is coming

popopo
Poziom 3
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:28

Postautor: popopo » 16 mar 2012, o 15:10

Jeśli to Margaery jest królową z przepowiedni to wg mnie jest jeden problem. Mianowicie wg tej przepowiedni Tommen ma umrzeć, a koronę dostanie Myrcella. W przypadku śmierci Tommena Margaery traci całkowicie prawo do korony, co łatwo mogłoby przywrócić Cersei władzę.

Maik
Poziom 1
Rejestracja: 5 mar 2012, o 15:21

Postautor: Maik » 16 mar 2012, o 15:42

Pojedynek unGregora z przedstawicielem Wielkiego Septona to jedno, o tej walce już wiadomo, ja pisałem o ewentualnym późniejszym starciu Cersei z Margaery, o ile do takiego dojdzie. A dojść może, bo jeśli obie zostaną uniewinnione (chociaż moim zdaniem nie powinno zostać to rozegrane tak, że Margaery czeka proces, a Cersei próba walki, oba sądy powinny być identyczne) to będą miały sobie sporo do wyjaśnienia.

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Postautor: Apacz » 16 mar 2012, o 15:48

Maik pisze:jeśli obie zostaną uniewinnione to będą miały sobie sporo do wyjaśnienia.


Niewątpliwie, ale nie sądzę, żeby miało się to odbyć w formie oficjalnego pojedynku, nie bardzo widzę na jakiej podstawie miałoby do czegoś takiego dojść. Trial by battle to forma uniknięcia wydania wyroku sądowego przez człowieka i zdania się na osąd bogów. O ile dobrze rozumiem funkcjonowanie tej instytucji, każdy może się do tego sposobu uciec, stając do walki osobiście lub delegując swojego przedstawiciela. Ale najpierw musi stanąć przed sądem jako oskarżony, a jego ewentualnym przeciwnikiem jest przedstawiciel oskarżyciela (jak w przypadku Vale - Tyrion czy Korona - Tyrion).
The North remembers that Winter is coming

Dreameater
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 mar 2012, o 19:23

Postautor: Dreameater » 16 mar 2012, o 16:28

popopo pisze:Mianowicie wg tej przepowiedni Tommen ma umrzeć, a koronę dostanie Myrcella. W przypadku śmierci Tommena Margaery traci całkowicie prawo do korony, co łatwo mogłoby przywrócić Cersei władzę.


Cersei zostanie wtedy tylko Myrcella, a wg tej samej przepowiedni zginąć musi każde z dzieci, więc długo sobie Królową nie będzie. (No chyba, że Stannis dostanie amnezji, jego żonka kipnie, a on sam straci głowę dla Lannisterki, ale to już wersja granicząca z czystym s-f. ;)

BTW - co do próby, uważam, że bez względu na to jak potoczy się walka Cersei przeżyje. Maggy wyraźnie stwierdza, że
"A kiedy już utoniesz we łzach, valonqar zaciśnie dłonie na twojej białej szyi i wyciśnie z ciebie życie. "
Czyli Cersei musi dożyć śmierci T&M, pogrążyć się w żalu i tylko czekać, aż Tyrion (ew. Złotoręki) zaciśnie paluszki na jej bielutkiej szyi.

Jednak wracając do właściwego tematu - dowody na niewinność Tyrellówny są mocne. Dziewczyna wybiera próbę Wiary. Pach. Coś idzie nie tak i zostaje skazana. Co myślicie o takim scenariuszu? To byłby ciekawy zwrot akcji i podciąłby Tyrellom skrzydła w KP.
"I' ll go down with this ship."

marcfar
Poziom 2
Rejestracja: 15 mar 2012, o 19:55

Postautor: marcfar » 16 mar 2012, o 18:57

Zapewne Tommen zginie w nadchodzącej części - być może i jego śmierć spowodują Tyrellowie?
O pojedynku Cersei vs Margaery mówiłem w przenośni, chodzi mi o ich pojedynek prywatny na wielu płaszczyznach. Właśnie dla mnie ta wersja, że to Margaery jest osobą, która odbierze Cersei wszystko, jest bardziej wiarygodna, ponieważ Dany...każdy myśli, że to ona. A przynajmniej przeciętny czytacz. A tu booom, Margaery! Ale, fakt faktem, może i zginąć. Loras już zginął?
Ciekawi mnie, co się stanie z Tyrellami.

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 16 mar 2012, o 19:04

popopo - może jeszcze zdarzyć się tak, że Doran Martell dostawszy kolejny komplet kości, straci cierpliwość do Targaryenów i misternch intryg i po prostu po dornijsku ukoronuje Myrcellę, która będzie nosiła koronę równolegle z Tommenem.

Strasznie nie lubię tej całej przepowiedni.
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

venganza
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 lis 2011, o 11:55

Postautor: venganza » 16 mar 2012, o 19:08

Też się nad tym zastanawiam i tak sobie myślę, że rzeczywiście Martin nigdy nie przedstawia rzeczy tak jak oczekujemy, ale akurat w przypadku przepowiedni jest dość konsekwentny i nie kombinuje, a interpretować je można dosłownie (ot chociażby Jon jako Azor) dlatego uważam, że w tym przypadku, wbrew chęci doszukiwaniu się drugiego dna i podstępu, chodzi tu jednak o Margaery, a volonquarem jest Tyrion:)
'Jest taka dziewczyna, która wędruje między światami...'

popopo
Poziom 3
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:28

Postautor: popopo » 16 mar 2012, o 19:22

marcfar pisze:Zapewne Tommen zginie w nadchodzącej części - być może i jego śmierć spowodują Tyrellowie?

Też myślę, ze Tommen zginie w następnym tomie, ale akurat Tyrellom powinno najbardziej zależeć na jego życiu. Po jego śmierci Margaery traci koronę. Śmierć Tommena jest na rękę tym, którzy by chcieli zniszczyć sojusz Wysogrodu z Casterly Rock.
Nimue pisze:popopo - może jeszcze zdarzyć się tak, że Doran Martell dostawszy kolejny komplet kości, straci cierpliwość do Targaryenów i misternch intryg i po prostu po dornijsku ukoronuje Myrcellę, która będzie nosiła koronę równolegle z Tommenem.

W sumie masz rację choć nie wiem jakie kości masz na myśli. Założyłem już co prawda, ze Myrcella jest w drodze do Królewskiej Przystani, ale mieliśmy za mało rozdziałów z Dorne by być tego pewnym. Chociaż Doran by zrobić coś takiego musiałby mieć już pewny jakiś sojusz. W tym momencie jedyny sojusz jaki wchodzi w grę to z Aegonem, co raczej wyklucza koronację Myrcelli.

marcfar
Poziom 2
Rejestracja: 15 mar 2012, o 19:55

Postautor: marcfar » 16 mar 2012, o 19:38

Tak zupełnie niespodziewanie...a gdyby Tyrellowie chcieliby śmierci Tommena z powodu tego, że Margaery jako jego żona nie może po raz kolejny wyjść za mąż? Może, zupełnie przypadkiem, przez sojusz z Aegonem? Tym samym Margaery wciąż byłaby królową, a Aegona, po wojnie, może Tyrellowie by się pozbyli, a ona sama rządziła jako królowa-regentka? Martin stosuje w przypadku Margaery technikę: każdy mąż to król. Albo samozwańczy, albo i nie. Czemu nie mogłaby tym razem zostać żoną Aegona?

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 16 mar 2012, o 19:52

popopo pisze:
Nimue pisze:popopo - może jeszcze zdarzyć się tak, że Doran Martell dostawszy kolejny komplet kości, straci cierpliwość do Targaryenów i misternch intryg i po prostu po dornijsku ukoronuje Myrcellę, która będzie nosiła koronę równolegle z Tommenem.

W sumie masz rację choć nie wiem jakie kości masz na myśli. Założyłem już co prawda, ze Myrcella jest w drodze do Królewskiej Przystani, ale mieliśmy za mało rozdziałów z Dorne by być tego pewnym.


zdaje się że Nimue chodzi o nieboszczyka Quentyna Martella, niedoszłego jeźdźcy smoków.
Też jestem ciekawa, co Doran dalej zrobi, bo misterny plan trochę mu się po ostatnich wydarzeniach zagmatwał. Idea, aby koronował Myrcellę na królową podoba mi się, wprowadziłoby to trochę dodatkowego zamieszania ;)

popopo
Poziom 3
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:28

Postautor: popopo » 16 mar 2012, o 20:08

Jeśli chodzi o kości Quentyna to one jeszcze długo nie dotrą. Najpierw dornijczycy muszą wykonać misję Selmy'ego i przeżyć to. Do tego kawał drogi jest z Mereen. Zresztą po namyśle nie sądzę by Doran mógł się zdecydować na taki krok biorąc pod uwagę jego stosunek do dzieci.
marcfar pisze:Tak zupełnie niespodziewanie...a gdyby Tyrellowie chcieliby śmierci Tommena z powodu tego, że Margaery jako jego żona nie może po raz kolejny wyjść za mąż? Może, zupełnie przypadkiem, przez sojusz z Aegonem?

Po co w takiej sytuacji zabijać Tommena? Przecież małżeństwo nie zostało skonsumowane więc można je rozwiązać. Poza tym po co walczyć o coś co już się ma, do tego Margaery może sobie całkowicie podporządkować małego Tommena co nie byłoby możliwe z Aegonem. Pozostaje jeszcze kwestia Złotej Kompanii. Nie wiem jaki jest jej skład osobowy, ale jeśli żyje choć trochę potomków wygnanych lordów to będą oni chcieli odzyskać rodzinne majątki. Co raczej nie będzie w smak wielu obecnym lordom z Westeros.

Direwolf
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lut 2012, o 18:08

Postautor: Direwolf » 16 mar 2012, o 20:36

marcfar pisze:fani książki zdecydowanie odpowiedzieli - inną, młodszą i piękniejszą, która obali i odbierze wszystko królowej Cersei może być tylko jedna osoba - Dany.

Szczerze mówiąc to jakoś nie przyszła mi nigdy do głowy Daenerys.
Od początku byłam pewna, że chodzi o Margaery, chociaż zastanawiałam się też nad Sansą (w wersji z Aegonem lub z Tyrellami).
Tak czy inaczej, kibicuję Margaery, jako że Tyrellów uwielbiam :D.
Zresztą uważam, że Margaery jest taką młodszą wersją Cersei ;-).

O pojedynku Cersei vs Margaery mówiłem w przenośni, chodzi mi o ich pojedynek prywatny na wielu płaszczyznach.

Skoro przepowiednia mówi, że młodsza królowa ma obalić Cersei jak dla mnie wygra Margaery :D.

Dreameater
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 mar 2012, o 19:23

Postautor: Dreameater » 16 mar 2012, o 20:50

Myrcella jest w drodze do KP. W epilogu TzS Kevan stwierdza jasno
"Siódme miejsce przypadnie Dornijce, która obecnie odprowadzała Myrcellę do domu. (...) nie uznał jeszcze za stosowne zawiadomić Mace'a Tyrella o jej spodziewanym przybyciu."


A wracając do tematu. Jeżeli Tyrellówna wygra, a Cersei zostanie skazana i ujawnione okaże się w świetle prawa, że jest winna tylu zbrodniom. To pozycja Tommena jako prawowitego Króla zostanie osłabiona. Znów cytacik z epilogu:
Tak czy owak, wszyscy potrzebujemy zwycięstwa Roberta. Jeśli moją bratanicę uznają za winną zdrady, podważy to prawowitość jej dzieci. A jeśli Tommen przestanie być królem, Margaery przestanie być królową. "


Tak więc przegrana Cersei nie byłaby zbyt radosną wieścią dla Tyrellów. No i to kłóciłoby się z przepowiednią. A co jeśli Varys postara się, aby to Tyrellówna przegrała? Cersei bez Wuja jest przegrana, a Wysogród bez swojej Królowej nie ma karty atutowej. No chyba, że Mace zostanie namiestnikiem, ale Cersei nigdy się na to nie zgodzi. Ponadto w razie przegranej Tyrellówny armia Reach stacjonująca w KP ruszy do ataku. To spowodowałoby chaos. A na tym zależy pająkowi.
"I' ll go down with this ship."

Alveaner
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2008, o 15:54

Postautor: Alveaner » 16 mar 2012, o 21:06

Dreameater pisze:No chyba, że Mace zostanie namiestnikiem, ale Cersei nigdy się na to nie zgodzi.

Ale on już jest namiestnikiem, Kevan go mianował.

Direwolf pisze:Zresztą uważam, że Margaery jest taką młodszą wersją Cersei ;-) .

Margaery z tego, co można zauważyć, jest jednak nieco mądrzejsza i nie zraża do siebie wszystkich wokół, nie ma też niezdrowych tendencji do udowadniania każdemu, że to ona tu rządzi.
Draco dormiens nunquam titillandus.

Sum
Poziom 6
Rejestracja: 18 sty 2012, o 22:19

Postautor: Sum » 16 mar 2012, o 21:13

Po śmierci Kevana najważniejszą osobą w państwie jest praktycznie Mace Tyrell, bo przemawia w imieniu niepełnoletniego króla. Można inaczej rzec, że Tyrellowie są na samym szczycie i zabójstwo/rozwiązanie ślubu z Tommenem byłoby IMO nielogiczne. Po pierwsze Aegon ma poślubić Dany i Jon Connington tego zamierza dopilnować, po drugie Tyrellowie nie sprzymierzą się z Martellami, a po trzecie wątpię, że Tyrellowie mogliby osiągnąć tyle co obecnie mają. Zresztą jak na razie wszyscy już wsadzili do grobu Stannisa (który jest mistrzem przetrwania xd), a Aegon nie jest dla nich jeszcze poważną sprawą (taki Mace praktycznie go będzie ignorował dopóki ten nie zajmie np. Wysogrodu lub Końca Burzy).
Sum Sum Sum

Dreameater
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 mar 2012, o 19:23

Postautor: Dreameater » 16 mar 2012, o 21:13

2xup@ jakoś mi to umknęło. Widać głowa nie ta, co dawniej.

No, ale namiestnicy przychodzą i odchodzą... Niby Cersei przed próbą niewiele może zdziałać, no, ale nie przekreślamy jej od razu. Fakt, że w UdW oraz TzS jej "charakterek" złagodniał, ale myślę, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Prawda, że Tyrellówna pasuje do przepowiedni, ale mnie drażni fragment o dotyczący wszystkich dzieci. Może Mace odeśle gdzieś Myrcellę jak już dotrze do KP i w ten sposób "oddzieli" ją od Cersei "na zawsze"? Wiem, że to naciągane, ale przepowiednia to przepowiednia.
"I' ll go down with this ship."

Direwolf
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lut 2012, o 18:08

Postautor: Direwolf » 16 mar 2012, o 21:35

Alveaner pisze:Margaery z tego, co można zauważyć, jest jednak nieco mądrzejsza i nie zraża do siebie wszystkich wokół, nie ma też niezdrowych tendencji do udowadniania każdemu, że to ona tu rządzi.

Czytając książkę odniosłam właśnie takie wrażenie, że jest tak trochę taką małą Cersejką, ale zgadzam się, nie zraża do siebie ludzi na około i jest mądrzejsza :D.
Jeśli chodzi o tendencję udowadniania kto tu rządzi to się nie zgodzę do końca bo wydaje mi się, że taką trochę miała ;-).

marcfar
Poziom 2
Rejestracja: 15 mar 2012, o 19:55

Postautor: marcfar » 16 mar 2012, o 21:41

Dzięki za odpowiedzi. ;) Myślę, że Margaery mogłaby zająć miejsce Cersei, bo i Tyrellowie łasi są na władzę i do tego dążą. A Margaery spodobało się chyba być "królem" w związku z Tommenem - przy Renlym nie miała możliwości się wykazać, tak samo przy Joffreyu (wg mnie i ona maczała swoje dziewczęce palce w jego śmierci), a tak...Tommen jest dla niej idealny. Ale tak czy siak, przeczuwam jakąś klęskę, jego śmierć. A i Myrcella jest znacznie bliżej śmierci, może zostać koronowana przez kogokolwiek i wtedy nagle przyjdzie śmierć. Wątpię, by Cersei zginęła w szóstym tomie, zapewne poczekamy jeszcze jeden. Ale Margaery wydaje się być postacią drugoplanową, nie jest POV-em. Dlatego ciekawi mnie, co się z nią stanie. A Martin, jak wiemy, jest bezlitosny dla bohaterów. :) Co z Lorasem? :>

Direwolf
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lut 2012, o 18:08

Postautor: Direwolf » 16 mar 2012, o 21:45

Loras to z tego co pamiętam z Uczy dla Wron był poparzony po zdobyciu Smoczej Skały i był w ciężkim stanie, ale żył. Kończę czytać teraz pierwszą część Tańca ze Smokami i jak na razie nie było o nim niczego więc chyba nadal żyje :D. Mam taką nadzieję bo lubię Lorasa i wogóle wszystkich Tyrellów ;-).

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Postautor: Nimue » 16 mar 2012, o 21:50

Jeszcze a'propos Myrcelli, to Littlefinger w Uczcie dla Wron zapowiadał wojnę trzech królowych. Wchodzi w grę Cersei i Margaery a trzecią może być właśnie Myrcella lub Dany. Uczta jest chronologicznie równoległa z "Tańcem", więc być może Paluszek już coś tam wie o zmianie planów w Dorne. To bardziej prawdopodobne, niż jego ewentualna wiedza o Daenerys.
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Schanna
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 lis 2011, o 14:48

Postautor: Schanna » 16 mar 2012, o 22:03

Wydaje mi się że Dany by nie przeoczył, w przeciwieństwie do większości "zdrowo myślących" westerosian ( nie wiem czy to dobre słowo). Dany jest jednak królową. Natomiast kwestia Myrcelli jest nadal nierozstrzygnięta. Ktoś ją może koronować albo nie,a do tego jest z Lannisterów, którzy aktualnie dzierżą władzę.

Sum
Poziom 6
Rejestracja: 18 sty 2012, o 22:19

Postautor: Sum » 16 mar 2012, o 22:05

Cersei jest jak na razie skończona. Ten marsz pozbawił ją wszelkiego poparcia ludności i szlachty, a na dodatek wszyscy teraz patrzą jej na rączki i nawet Lannisterowie jej już nie ufali. Niby może zostać przywódczynią Zachodu, ale jej koniec jeżeli Tyrellówna wygra proces nadejdzie bardzo szybko. Prawdopodobnie i Tommen i Myrcella zginą w tym tomie, więc Cersei też długo czasu nie zostało.

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Postautor: Junki » 18 mar 2012, o 01:32

Dreameater zwrócił uwagę na ważną kwestię - w interesie Tyrellów jest, by Cersei wygrała proces, bo w przeciwnym razie Tommen jako bękart Jaime'a straci legitymację. Myślę, że w tej kwestii Wróbel może jeszcze namieszać i ogłosić, że dzieci Cersei nie mają żadnych praw do tronu. Stannisa też nie poprze, bo wyznaje nie tych bogów, co trzeba. Padnie więc na Aegona. Ciekawe, jaki udział w tym wszystkim będzie mieć podszywająca się za septę Tyene Sand. To by wystarczyło Varysowi, by skutecznie pogrążyć Lannisterów.

Jeśli natomiast Cersei wygra, a Wróbel nie zakwestionuje praw Tommena do tronu, Varys być może będzie chciał urządzić zamach na młodego króla. W tej sytuacji Tyrellowie powinni robić wszystko w tym kierunku, by wydać Myrcellę za Wyllasa. Wówczas w razie śmierci Tommena, mieliby i tak władzę w swoich rękach (Wyllas zostałby królem) i owdowiałą Margaery, którą teraz mogliby wydać np. Aegonowi. Tak więc, jeśli Myrcella wyjdzie za Wyllasa, Tommen nie będzie im do niczego potrzebny. A opcja ewentualnego mariażu Margaery z Aegonem stanowiłaby dodatkową "podpórkę".

Tylko, że im się to wcale nie uda, bo Aegon wybierze Arianne :)

marcfar
Poziom 2
Rejestracja: 15 mar 2012, o 19:55

Postautor: marcfar » 18 mar 2012, o 19:01

Jestem ciekawy, co Martin z nią zrobi. Tymczasem postać Margaery, co warte jest dodania, została bardzo rozbudowana i nieco zmieniona w serialu 'Gra o Tron', gdzie w jej postać wciela się aktorka Natalie Dormer. Mam nadzieję, że prócz kilku zmian, jej gra aktorska będzie świetna, wciąż ją pamiętam z 'Dynastii Tudorów'. :)

popopo
Poziom 3
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:28

Postautor: popopo » 18 mar 2012, o 19:49

Junki pisze:Dreameater zwrócił uwagę na ważną kwestię - w interesie Tyrellów jest, by Cersei wygrała proces, bo w przeciwnym razie Tommen jako bękart Jaime'a straci legitymację. Myślę, że w tej kwestii Wróbel może jeszcze namieszać i ogłosić, że dzieci Cersei nie mają żadnych praw do tronu.

Nie sądzę by tak się stało. Wróbel też ma interes w tym by Tommen był legalnym królem. To przecież decyzja Tommena (przynajmniej oficjalnie) pozwoliła na odrodzenie zbrojnego ramienia wiary. Nie wiadomo czy udałoby mu sie to z Aegonem.

Schanna
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 lis 2011, o 14:48

Postautor: Schanna » 18 mar 2012, o 21:23

Masz rację popopo ale weź pod uwagę to, że Wróbel już swoją armię ma, wprawdzie nie wiem jakie są jej rozmiary, ale z pewnością coraz trudniej będzie jakiemukolwiek królowi tak po prostu się jej pozbyć. Było chyba wspomniane że Targaryenom trudno było się pozbyć sił zbrojnych podległych wierze, i podobnie może być też tym razem.

popopo
Poziom 3
Rejestracja: 10 lis 2005, o 22:28

Postautor: popopo » 18 mar 2012, o 21:43

To prawda, że Wróbel ma już swoją armię i faktycznie byłoby ciężko się go teraz pozbyć. Choć nie sądzę by dążył do konfrontacji w tym momencie. Z drugiej jednak strony czytając Ucztę dla wron cały czas zastanawiała mnie kwestia czy Wielki Septon jest rzeczywiście tak oddany wierze i czy na jego działania nie ma wpływu Varys. Czy byłby w stanie dogadać się z Aegonem? Dla Targaryena (o ile nim jest w co osobiście wątpię) byłby to bardzo cenny sojusznik gdyż nie tylko wzmocniłby mu armię ale też zapewnił poparcie społeczne. Co prawda tylko biedoty i chłopstwa, ale lepsze to niż nic.
Ale myślę, że Wróbel mimo wszystko pozostanie przy Tommenie. Tym bardziej, że Robert Strong chyba nie przegra walki. Jaki byłby sens gdyby Martin wprowadził tak złowieszczą postać i zaraz ją zabił?

Schanna
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 lis 2011, o 14:48

Postautor: Schanna » 18 mar 2012, o 22:43

Ale myślę, że Wróbel mimo wszystko pozostanie przy Tommenie. Tym bardziej, że Robert Strong chyba nie przegra walki. Jaki byłby sens gdyby Martin wprowadził tak złowieszczą postać i zaraz ją zabił?

Znów się z Tobą zgodzę. Po pierwsze jestem przekonana że Robert wygra walkę o Cersei. Jeżeli Wróbel jest rzeczywiście religijnym świrem, będzie to musiał uznać za znak boski że Tommen jest prawowitym władcą. Zwłaszcza gdyby zarówno oskarżycielem jak i mieczem wiary byłby Lancel. Jeżeli nie, to i tak potrzebowałby jakiegoś znaku "z niebios" żeby poprzeć kogoś innego, bo po wygranej Cersei w jaki sposób uwiarygodniłby taką decyzję.

Hypnox
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 lut 2012, o 15:54

Postautor: Hypnox » 19 mar 2012, o 19:44

Schanna Wróbel poprze tego, który będzie mu najbardziej przychylny/pomocny czy w danej chwili najwięcej przy nim zyska, a w razie czego przyśni mu się "znak z niebios"
i poprze kogoś innego.
Oczywiście, możliwe też, że czuje się tak silny, by zacząć bawić się w politykę i wynosić nowych królów na tron. Ma już swoją armie, chociaż to za duże słowo, jak na tą zgraję.
„Czy słyszałeś kiedyś, żeby człowiek, który przez całe życie dążył wiernie do celu, nie osiągnął go w chociaż najmniejszym stopniu?” – Henry David Thoreau.

Sum
Poziom 6
Rejestracja: 18 sty 2012, o 22:19

Postautor: Sum » 19 mar 2012, o 20:48

Tyle, że lud obecnie jest bardziej przychylny wiary, która głosi pokój i inne głupoty, a nie Lannisterom, którzy przynieśli ze sobą wojny itd. Zresztą Wiara jeśli poprze Aegona to ten pewnie zdobędzie kilkanaście tysięcy ochotników i to nie tylko biedotę. Są ludzie, którzy mają już dość władzy Lannisterów, a skoro umarł Kevan to już nie ma kto rządzić (Mace? Lannisterowie go nie dopuszczą. A jeżeli Tyrellowi coś się stanie to wojna domowa i Lannisterowie praktycznie padają), więc Aegon z 10.000 wojaków (plus pewnie dołączają już ochotnicy) wydaje się oczywistym wyborem, bo kto pójdzie specjalnie na Północ wesprzeć Stannisa?
Sum Sum Sum

MariaN
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2009, o 22:32

Postautor: MariaN » 20 mar 2012, o 18:22

Przez cały czas zastanawiam się o jakiej próbie walki piszecie -przecież Cersie już odpokutowała swoje grzechy, więc o co chodzi?

Co zaś się tyczy samej Margaery, to mam nadzieję, że zostanie uniewinniona, bo nie chcę już patrzeć po raz kolejny na upadek "niewinnego" (nie wiadomo co dokładnie Margaery ma "za uszami", za to wiadomo, że oskarżenia wysnute przez Cersie są przez rzeczoną zmyślone), którego "mości" Lannisterowie postanowili pozbyć się wedle "prawa". Zwyczajnie mam ochotę zobaczyć jak Cersie dostaje kolejny policzek, który sama wymierzyła.
"Mężczyźni, którzy zupełnie nie potrafią być wierni, są przynajmniej wierni sobie." -Vivien Leigh
"Wystrzegajcie się pierwszego odruchu. Jest zawsze szlachetny." -Maurice de Talleyrand

dr.kreaven
Poziom 6
Rejestracja: 18 lut 2012, o 16:26

Postautor: dr.kreaven » 20 mar 2012, o 18:57

Cersei przeszła przez ulice za zdrady pozamałżeńskie (czy też nieślubne - jak zwał tak zwał) do których się przyznała. Ponadto jest oskarżona o zlecenie zamordowania poprzedniego septona do czego nie chce się przyznać i o to będzie próba walki ;)
"Kiedy zostanę królem, wyjmę buraki spod prawa."

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 25 mar 2012, o 14:42

Osobiście byłbym niezmiernie rad ze śmierci Margery i upadku całego rodu Tyrellów. Jak dotąd jedyną osobą, która okazała się miec głowę na karku wśród róż okazała się Królowa Cierni. Sądzę stąd, że jeżeli ona czegoś nie wykombinuje to marny los Margery. Randyll Tarly i Mace Tyrell jak dla mnie to czyści wojownicy, jedynie pionki, a nie gracze. Chociaż takie pionki mogą się okazac użyteczne, zwłaszcze dla kogoś takiego jak Aegon.
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

Bealish
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 gru 2011, o 15:42

Postautor: Bealish » 28 mar 2012, o 22:04

Teraz w mojej głowie powstała bardzo intrygująca teoria ale wydaje mi się możliwa. Zgodzę się że to Margaery była z Joffem i jest teraz z Tommenem ale to inny ród dokonał zamachu na życie młodego króla i w tym rodzie jest jedna piękna panna, która może wyjść za mąż za Aegona. Co Wy na to że to Martell zasiądzie na tronie?

Sylvia
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 cze 2011, o 00:15

Postautor: Sylvia » 28 mar 2012, o 22:13

Bealish pisze: Co Wy na to że to Martell zasiądzie na tronie?


To jest możliwe, tym bardziej, że...

[spoiler] z POVu Arianne z WoW wiemy, ze dowiedziała się o inwazji Aegona i oblężeniu KB, no i ze jest chętna do poznania księcia. Przynajmniej tak słyszałam ze streszczeń itp[/spoiler]
Dodatkowo, w kwestii koligacji małżeńskich pole jest dość ograniczone (jesli chodzi o panny).

Z drugiej strony na tym małżeństwie Aegon nic by nie zyskał, Martellowie i tak go poprą (przecież to siostrzeniec księcia <chyba>). No i Arianne jest sporo starsza, ale to chyba nie jest jakiś niesamowity problem...

Bealish
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 gru 2011, o 15:42

Postautor: Bealish » 28 mar 2012, o 22:32

Aegon dostał jeszcze podpowiedz, żeby szukać pomocy u Słonecznej Włóczni, więc czemu nie. Tylko nadal jest problem taki że Młody Smok najechał Westeros po to żeby przypodobać się Dany :/

Direwolf
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lut 2012, o 18:08

Postautor: Direwolf » 28 mar 2012, o 22:37

Bealish pisze:Tylko nadal jest problem taki że Młody Smok najechał Westeros po to żeby przypodobać się Dany :/


Mam ogromną nadzieję, że Aegon odpuści sobie z Daenerys, jako że jest on moim jedynym targaryeńskim ulubieńcem :D.

Sylvia pisze:Z drugiej strony na tym małżeństwie Aegon nic by nie zyskał, Martellowie i tak go poprą (przecież to siostrzeniec księcia <chyba>).

Czyli on jest kuzynem Arianne?
To nie jest jakoś za bliska rodzina na wzięcie ślubu? :D (chociaż targaryenom to nie przeszkadza w sumie ;-))

Sylvia
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 cze 2011, o 00:15

Postautor: Sylvia » 28 mar 2012, o 22:41

Direwolf pisze:To nie jest jakoś za bliska rodzina na wzięcie ślubu?


To ostatnie o czym pomyślałby Targaryen, zwłaszcza ten, który chce poślubić ciotkę

Direwolf pisze:Czyli on jest kuzynem Arianne?


Jesli jest 'prawdziwy' to tak, ojciec Arianne i matka Aegona byli przecież rodzeństwem.

Direwolf pisze:jako że jest on moim jedynym targaryeńskim ulubieńcem


W sadze to jakiegoś szalonego wyboru nie ma, powiedziałabym, ze raczej ostały się resztki (tyczy się głownie Daeny). Trzeba by cofnąć sie do opowiadań chociaż.
Ile oczu ma Bloodraven? Tysiąc i jedno.

Humerus
Poziom 1
Rejestracja: 27 lip 2011, o 23:31

Postautor: Humerus » 29 mar 2012, o 00:09

Sylvia pisze:
Direwolf pisze:To nie jest jakoś za bliska rodzina na wzięcie ślubu?


To ostatnie o czym pomyślałby Targaryen, zwłaszcza ten, który chce poślubić ciotkę


Hehe... nie patrzyłem na to z tej strony :) Jeszcze Sansa zostaje bo Margaery nie liczę. Ona jak i cała jej rodzina poniesie klęskę. Zobaczycie... jeżeli Lannisterowie pójdą na dno (a pójdą) to Tyrellowie razem z nimi.

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 29 mar 2012, o 10:56

Humerus pisze:Hehe... nie patrzyłem na to z tej strony :) Jeszcze Sansa zostaje bo Margaery nie liczę. Ona jak i cała jej rodzina poniesie klęskę. Zobaczycie... jeżeli Lannisterowie pójdą na dno (a pójdą) to Tyrellowie razem z nimi.


Popieram, też liczę na upadek Tyrellów. Warto jednak zauważyć, że uratował może ich jeszcze Królowa Cierni, bo na Mace czy Randyla bym nie liczył. Ciekawą sprawą jest, że Tyrellowie jako jedyny ród nie mają postaci z punktu widzenia której toczy się akcja przez co czytelnicy raczej nie są z nimi za bardzo zżyci. Zastanawiam się czy nie jest to celowy zabieg Martina mający ukryć ich knowania i ujawnić je w odpowiednim momencie. Raczej jest pewne, że nie księcia Aegona, zwłaszcza jeżeli zdobędzie on poparcie Dorne. Mace Tyrell i Randyl Tarly wydają się zbyt pewni swych umiejętności i siły militarnej.
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

Dragonblood
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 lut 2012, o 21:28

Postautor: Dragonblood » 17 kwie 2012, o 13:56

Mówicie, że Marge to taka mała Cersei. Ile ona miała lat jak na chwilę wyszła na Joffa? Bo tak sobie myślę, skąd u niej takie zapędy... Owszem, ród Tyrellów zdaje się być rodem Lannisterów, tyle że z południa: nieobce im knowania, intrygi, ale jakoś lepiej im to wychodzi, trochę ich więcej liczebnie i do tego raczej wielu wrogów na własne życzenie nie mają. W sumie przed ich przybyciem na ślub, to o Marge nic nie wiemy...

Poprawione :razz:
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2012, o 14:25 przez Dragonblood, łącznie zmieniany 1 raz.
When you play the game of thrones, you win or you die. There is no middle ground.

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Postautor: Apacz » 17 kwie 2012, o 14:22

Ale teraz piszesz w końcu o Martellach czy Tyrellach, bo się trochę pogubiłem? Margaery Tyrell miała zdaje się 16 lat wychodząc za Joffreya. I od samego początku wydawała mi się znacznie mniej niewinna niż wyglądała na pierwszy rzut oka.
The North remembers that Winter is coming

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 17 kwie 2012, o 15:07

Dobrze to ująłeś "znacznie mniej niewinna". Osobiście od początku jakoś bardzo podejrzanie wyglądały mi jej konne wyprawy. Częste oddalanie się od zamku to dobra okazja by pospiskować spokojnie z dala od Cersei i jej zauszników. Mam tylko nadzieję, że Margery nie okaże się w gruncie rzeczy jedynie nimfomanką (sugestia po wczorajszej emisji serialu), która wymienia się facetami ze swoimi kuzynkami i przyjaciółkami, a wszystkie intrygi są pomysłu jedynie Królowej Cierni, której Margery polecenia jedynie wypełnia. Warto jednak zauważyć, że dotychczas w PLiO nie było praktycznie żadnej nimfomanki, więc może to okazać się prawdziwe (oby nie).
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

Sylvia
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 cze 2011, o 00:15

Postautor: Sylvia » 17 kwie 2012, o 15:53

evilkorniszon pisze:(sugestia po wczorajszej emisji serialu)


Ja mam wrażenie,że przez ten serial narobiło się nam w ogóle za dużo sugestii.

Niezależnie od swoich ewentualnych grzeszków na pewno książkowa Margaery nie dorównuje Marge/Nathalie pod względem hmm... swobody obyczajowej.

Dragonblood pisze: trochę ich więcej liczebnie


Znaczy w radzie królewskiej czy co, bo pod względem liczebności rodu, to Lannisterowie wygrywają pewnie (nawet po śmierci Kevana i Tywina) ;-)

evilkorniszon pisze:ejrzanie wyglądały mi jej konne wyprawy. Częste oddalanie się od zamku to


Zastanawiam się o jakich spiskach mówimy/na jaką skalę: odsunięcie np. Cersei od wladzy czy jakieś małe niewierności małżeńskie? :-)
Ile oczu ma Bloodraven? Tysiąc i jedno.

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 17 kwie 2012, o 16:05

Sylvia, niewierność małżeńska nie przeszkadza przecież spiskowaniu w celu obalenia Cersei ;) Rzekłbym nawet, że mogło to być ze sobą powiązane. Owe Panie, dzięki swoim atutom, nazwijmy to "fizycznym" mogły sobie zdobywać przychylność odpowiednich mężczyzn. Co prawda jest to nieco metoda Cerseipodobna, ale był to jeden ze sposobów działania wysoko urodzonych kobiet w średniowieczu (przez manipulację mężczyznami).
Zresztą w którymś tomie PLiO pada stwierdzenie: "Damy częściej tracą dziewictwo z końmi aniżeli mężami" (w moim odczuciu była to aluzja do tego po co Westeroskie damy organizują sobie wycieczki do lasu. Coś trochę jak tłumaczenie matki Jagny przed Boryną czemu jego żona nie była dziewicą: "Szybko przez płot przechodziła". Dzisiaj jest popularne "Jeździła na rowerze").
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

Sylvia
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 cze 2011, o 00:15

Postautor: Sylvia » 17 kwie 2012, o 16:32

aluzja do tego po co Westeroskie damy organizują sobie wycieczki do lasu.


Ha, ha na taka interpretacje nie wpadłam...

Jasne, że mogło chodzić Marge i o kwestie polityczne i obyczajowe. Zastanawia mnie po prostu z kim ona mogła knuć i na jaką skalę, czy chciałaby przejąć władzę, ew. pomóc w tym ojcu?

evilkorniszon pisze:metoda Cerseipodobna


Jak dla mnie ta metoda jest zaklepana dla Arianne, ale może przebijają się tu moje negatywne emocje dla tej postaci...
Ile oczu ma Bloodraven? Tysiąc i jedno.

Dragonblood
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 lut 2012, o 21:28

Postautor: Dragonblood » 17 kwie 2012, o 16:33

No ale w sumie z kim Marge mogłaby się spotykać? Na samym dworze nikogo, z wyjątkiem rodziny, nie znała. Jeśli to miałby być jakiś facet, to musiałby być wysoko urodzony, jakiś rycerz, lor d może no i za pewne młody, ale nie w wieku Tommena... :razz:

MI się wydaje, że ona ma spryt podobny do Cersei a wiedząc, że królowa jest przebiegła nie podałaby jej jak na tacy zdrady Tommena, bo wtedy mogłaby jedynie pakować walizki...
When you play the game of thrones, you win or you die. There is no middle ground.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „PLiO tomy 1-5”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości