Gra o Tron 01x10 Fire and Blood (SPOILERY)

Moderator: Nocna Straż

Leo
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 sty 2007, o 18:06

Gra o Tron 01x10 Fire and Blood (SPOILERY)

Postautor: Leo » 20 cze 2011, o 10:42

Ogólnie rewelka jak dla mnie, tylko trochę za krótki. Zamiast go skrócić powinni wydłużyć ostatni odcinek tak z 15 minut.
Dobra po kolei scenki...

* początek Arya i Yoren, very good i głowa Neda pokazana tłumowi. Pewnie żeby nikt nie miał wątpliwości iż Stark wciąż żyje ;]

* krypty Winterfell, smutna scena jak i cały początek odcinka, który jest taki z wiadomych względów. Przynajmniej Kudłacza pokazali z bliska, chyba największy z tych dotychczasowych widzianych wilkorów. Luwin i Bran...

* Catelyn i kondolencje od rycerzy, dobra muzyka w tle. Później Robb wyżywający się na drzewie. Na jednym z for spotykałem się z długimi dyskusjami jak to niby Robb ma scinac w tej scenie Królobójce albo Karstarka ;] (urywek tej sceny byl w zwiastunie)

* Joffrey rycerski jak zawsze, ogólnie sceny wyjęty z książki, na plus oczywiscie

*"The King in the North" nieco wcześniej niz powinno, mogli to zostawic pod koniec, przed smokami tak jak w książce. Ale w sumie, fajnie pokazane. Nawet Theon ugiął kolana, ciekawe...

*Oczywiście scena z Jaimiem, dzięki bogu nie ucięli mu łapki ani Cat go nie wypuściła. A tez się naczytałem iż tak moze być

*Cersei i Lancel, no tu trochę negatywnie zaskoczony byłem. Chyba tak wcześnie nie zaczęli w książce...

*Narada Lannisterów, Tyrion, Tywin, wszystko ok jak dla mnie

*Scena z Pycellem to nie wiem, była po to aby pokazać jak to on udaje niedołężnego starca a tymczasem dziwki (chyba Ros tam jedyną jest w KL) odwiedzają go często. Dla mnie scena średnio potrzebna i te jego teksty też zresztą.

*Varys i Littlefinger ani ziębi ani grzeje

*Arya rewelacyjnie wygląda z krótkimi włosami ;] Cała scenka jest fajna, kiedy opuszczają KL, Gendry też dobrze się pokazał

*cały wątek na Murze z Jonem był jak dla mnie zajebisty ;] Oczywiście gadka Mormonta i moment kiedy wyjeżdżali za Mur, epa się wylewała z ekranu :D

*no i na koniec oczywiście Daenerys. Jako iż jestem jednym z niewielu na tym forum fanem Emilii Clark (obok Godlike'a i pewnie ze dwóch forumowiczów ;)) byłem wielce zadowolony. Pojawiły się wszystkie najlepsze teksty z książki, rewelacja. Fakt, było kilka odstępstw (m.in. zachowanie włosów) a kiedy Dany weszła w płonący stos i pojawił się czarny obraz to przez chwilę zatkało mnie. Pomyślałem sobie że jak to koniec to dość rozczarowujące. Na szczęście byłem w błędzie ;]
Smoki dały radę, chociaż po tym całym oczekiwaniu to wysoko im postawiłem poprzeczkę. Ale ładnie się prezentują a ten ryk z końcówki pozamiatał ;]

I jeszcze muszę dodać że muzyka w tym odcinku była jak na razie najlepsza w porównaniu do pozostałych epizodów.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 20 cze 2011, o 19:07 przez Leo, łącznie zmieniany 1 raz.
oddzieliliśmy się betonem od gwiazd...

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Arleey
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 cze 2011, o 14:00

Postautor: Arleey » 20 cze 2011, o 11:37

Moje odczucia pewnie niewiele się różnią :) Odcinek rewelacyjny.
Najbardziej ze wszystkiego spodobał mi się początek kiedy Rickon i Bran są w kryptach (najbardziej smutny kawałek jak dla mnie). Potem na plus wychodzi jeszcze Mur i Dany ze smokami (których na szczęście nie zrobili tak źle) :).
Dla mnie na minus wchodzi wątek z Pycellem i Rose oraz Cersei i Lancel (i wydaje mi się, że nasza kochana królowa z Lancelem ten teges już w okolicach śmierci Roberta, ale głowy za to nie dam). Wszystko takie wyłożone na tacy no... :( Ale rozumiem, że niestety niektóre rzeczy musieli pokazać.
A muzyka w każdym odcinku była na równym poziomie. Tylko nie wiem...bardziej było ją słychać? Takie moje wrażenie. :)
"Umysł potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia"- George R.R. Martin

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 20 cze 2011, o 11:53

Scena z Pycellem to nie wiem, była po to aby pokazać jak to on udaje niedołężnego starca a tymczasem dziwki (chyba Ros tam jedyną jest w KL) odwiedzają go często. Dla mnie scena średnio potrzebna i te jego teksty też zresztą.


Chodziło o pokazanie tego, że maester nie jest takim niedołęgą jak go się starają widzieć tak pozostali "gracze" jak i czytelnicy. Okazało się, że sporo udaje. Zresztą udawał wiernego przed dwoma królami.

Narada Lannisterów, Tyrion, Tywin, wszystko ok jak dla mnie


Czyżby udzielał się tam ten sam lord Lefford, który spokojnie w poprzednim odcinku słuchał przy stole skarg Tyriona na jego ludzi z kwatermistrzostwa? Jak dla mnie pewna niekonsekwencja w prowadzeniu aktorów III planu. Ale to ujmę bardziej w podsumowaniu całego sezonu.

Cersei i Lancel, no tu trochę negatywnie zaskoczony byłem. Chyba tak wcześnie nie zaczęli w książce


Ja też oceniam to na minus.

No to lecimy teraz po "mojemu", czyli + i -:
Na "+":
- w końcu widać, że Robb ma więcej chorążych niż Umber. Pokazano też panią Mormont co mnie cieszy. Zastanawiam się tylko, który lord był, którym. Ten co pewnie twierdził, że trzeba się przyłączyć do Renly'ego to ser Stevron Frey, ale pozostali?
- scena z Cat i Robbem, a także świetnie nakręcona scena, gdy smutni wojownicy Północy składają nieme kondolencje milady Stark
- scena z Ch. Dancem i P. Dinklage'em świetna. Oczywiście tatuś musiał wspomnieć o dziwce ;)
- spodobała mi się postać Mirri Mazz Dur, za to, że usrała życie Dance i uratowała kawał świata przed pychą i głupotą "smoczycy"
- Ian Glen jak zwykle ratuje wątek Dany świetną grą
- J. Mamoa świetnie gra "warzywo", zero ruchu, zero wskazań, że w ogóle żyje. Zdecydowanie na +. W tej produkcji ten aktor jednak mile mnie zaskoczył
- smoki! :D. Już też się bałem, że ich nie pokażą
- sceny w KP
- już wiemy kto miał zostać "nadliczbowo" uśmiercony, a miał zginąć dopiero w III sezonie. Marillona w końcu będzie można jakoś zastąpić kimś innym ;)
- niby fajnie, że są wilkory, ale...
-rewelacyjny Sam i bliskie spotkanie z gałęzią ;)
- zakończenie na Murze
- nareszcie Sandor dostał coś do zagrania
- no i Sansa w tej scenie przy głowach była świetna, raz ten tekst, że może to Robb będzie "Santa Clausem" a dwa, że chciała zabić Joffa, a nie popełnić samobójstwo :D

Minusy:
- już nie mogli się postarać by sąsiad Kevana przy stole nie wyglądał na kogoś z Północy albo Doliny w tym pancerzu?!
- scena z Lancelem
- gra E. Clarke trochę mnie drażniła, ale w sumie Danka jest postacią irytującą, więc już sam nie wiem co z tym fantem zrobić?
- trochę ciężko było się połapać jaki aktor gra jakiego lorda u Robba (poza Umberem i lady Mormont) dlatego uważam, że HBO spartoliło z lekka sprawę z napisami końcowymi. Lordów może być i dużo byleby było wiadomo kto kogo gra. A tak lordów niby mało a i tak nie wiadomo skąd się kto wziął. Nie ma nawet jakichś wzmianek na stronie HBO Game of Thrones. Tym samym uważam, że Ci, którzy twierdzą, że można sobie darować wiele postaci są w głębokim i ponurym błędzie, bo tym samym zapewniono jeszcze większy charmiderek w umysłach widzów.
- rozmowa z Jaime'm wg mnie niepotrzebna, lepiej byłoby, gdyby wszystko się tutaj rozwijało książkowo
- scena z Petyrem i Varysem wypadłaby lepiej, gdyby w jej trakcie eunuch opowiedział Petyrowi "pewną" historyjkę o chłopcu w "pewnym" zamku w Dorzeczu, który pojedynkował się z młodym rycerzem z Północy o rękę "pewnej" damy. Nie musielibyśmy oglądać niepotrzebnej sceny z dziwkami, a Varys rósł by w Naszych oczach jako wszechwiedzący + mielibyśmy pewną formę napięcia między nimi i okazję do wymiany złośliwości

Ogółem to jestem milej zaskoczony po poprzednim odcinku.

Leo
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 sty 2007, o 18:06

Postautor: Leo » 20 cze 2011, o 13:20

Arleey pisze:A muzyka w każdym odcinku była na równym poziomie. Tylko nie wiem...bardziej było ją słychać? Takie moje wrażenie. :)


Masz rację. Jestem świeżo po wysłuchaniu całego soundtracku, więc pewnie większą uwagę zwróciłem na muzykę w ostatnim odcinku.

Marek K. pisze:- już wiemy kto miał zostać "nadliczbowo" uśmiercony, a miał zginąć dopiero w III sezonie. Marillona w końcu będzie można jakoś zastąpić kimś innym ;)


Tęsknić nikt nie będzie. A w każdym razie ja bo nigdy go nie lubiłem ;]
oddzieliliśmy się betonem od gwiazd...

Stannis
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 cze 2011, o 21:20

Postautor: Stannis » 20 cze 2011, o 18:55

Podejrzewam, iż u większości odcinek wywołał/wywoła pozytywne odczucia :)
W ogromnej części odcinek dopracowany, kilka niedociągnięć, ale można wybaczyć. Leo, także jestem fanem E. Clark i w zupełności podzielam twoją opinię na ten temat ;) Oryginalny nie będę, jeśli napiszę, że soundtrack wyśmienity. Co prawda to prawda... Cersei i Lancel, fakt wcześnie. Brak mi trochę rozwoju sceny z Jaime, ale cóż zrobić.
Czekamy na "Starcie Królów"

Bronn
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 kwie 2011, o 00:17

Postautor: Bronn » 20 cze 2011, o 19:24

Odcinek trzyma poziom, w miarę wierny książce.

Wszystkie żałobne momenty po śmierci Neda (Arya, w Winterfell oraz Robb+Catelyn) wyszły bardzo autentycznie, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to najlepsze sceny w pierwszym sezonie.

Kapitalna gra aktorska Joffreya (zacznie bardziej przekonujący od Leny Headey), dzięki niemu wszystkie sceny w KP trzymały wysoki poziom (no bo Aryi nie trzeba przecież chwalić).

Podobnie wydarzenia na Murze. Imponujący wyjazd Nocnej Straży. Doskonale dobrano podkład muzyczny.

Na minus sceny Z Pycellem, a także Cersei i Lancelem. Sensu pierwszej w ogóle nie widzę, w drugiej HBO ponownie wyłożyło karty na stół.

Dyskusja Varysa i Petyra zupełnie niepotrzebna. Po raz kolejny obdzierają te postacie z całej książkowej subtelności. Aidan Gillen gra znakomicie, ale scenarzyści zwyczajnie zepsuli mu rolę.

Bałem się, że Cat już teraz wypuści Jaime'a. Myślę, że stanie się to na początku drugiego sezonu, bo w tę postać za dużo "zainwestowano", aby twórcy mieli pozwolić mu siedzieć przez 10 odcinków w lochu.


A największą klęską odcinka jest (zgadnijcie, kto? :razz: )... Emilia :razz: . Ta dziewczynka jest tak tragiczna, że sam Ajschylos zapłakałby krwawymi łzami. Identyczny wyraz twarzy i i prawie taki sam ton głosu w KAŻDEJ sytuacji. Lepszą mimikę ma Jason-warzywo (przynajmniej nie wychodzi sztucznie). Za to Jorah i Mirri Maz Duur ratują sytuację. A smoki całkiem udane, miałem co do nich, podobnie jak przedmówcy, duże obawy.


Marek K. pisze:ale w sumie Danka jest postacią irytującą, więc już sam nie wiem co z tym fantem zrobić?


Jednych irytuje Dany, innych Starkowie i Stannis ;-)

Alveaner
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2008, o 15:54

Postautor: Alveaner » 20 cze 2011, o 19:49

Jedyną zaletą aktorki grającą Dany jest jej uroda. Prawie za każdym razem jak na nią spojrzę to co by nie robiła brzmi i wygląda sztucznie, chociaż i tak jest lepiej niż na początku. No i włosów jej nie spalili. Ciekawe. Zawsze byłam przekonana, że włosy to się spalają najszybciej.

Ja za to w scenie ucieczki Jona nie mogłam patrzeć jak on tego biednego konia za pysk szarpie i mu uśmiech poszerza. Straszne. :sad:
Nikogo ogarniętego od tych koni na planie nie mają? :???:

Sansa też mocno taka sobie, równie sztuczna jak Dany, jeśli nie bardziej, taka zupełnie nie wczuwajaca się w to, co ma zagrać.

Niemniej jednak jest to najlepszy odcinek sezonu. Wyjazd nocnej straży, Robb i Cat, smoki...
Gendry! Haha, śmieszny chłopczyk, znaczy mnie bawi, bo go kojarzę ze Skinsów i to taki fajny kontrast. Zobaczymy co nam pokaże w przyszłym sezonie.
Aryę trochę trudno moim zdaniem wziąć za chłopca, chociaż to może dlatego, że wiem iż jest dziewczyną? Już sama nie wiem.
A tak w ogóle strasznie mi się jeszcze podobała scena z Jamiem. Zaczynam lubić tego aktora.
Draco dormiens nunquam titillandus.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 20 cze 2011, o 20:22

Jednych irytuje Dany, innych Starkowie i Stannis


Nic dodać nic ująć :D. Mnie też część zagrywek Starków i Stannisa rozwalała ;).

Dyskusja Varysa i Petyra zupełnie niepotrzebna. Po raz kolejny obdzierają te postacie z całej książkowej subtelności. Aidan Gillen gra znakomicie, ale scenarzyści zwyczajnie zepsuli mu rolę.


W przypadku tych aktorów to jestem jak najbardziej na "tak". Pokazali kunszt a sceny z nimi były ciekawe. Tylko Petyr jakby nie tak poprowadzony, ale możliwe, że to celowa zagrywka by zaskoczyć widzów, którzy sagi nie czytali.

Zapomniałem o Gendrym! Świetnie aktor zagrał- podobnie wyobrażałem sobie bękarta Roberta :). Taki spoko twardziel wychowany przez życie i mistrza cechu.

Bałem się, że Cat już teraz wypuści Jaime'a. Myślę, że stanie się to na początku drugiego sezonu, bo w tę postać za dużo "zainwestowano", aby twórcy mieli pozwolić mu siedzieć przez 10 odcinków w lochu.


Raczej szybko nie wypuści bo HBO chyba planuje krwawą wersję nieudanej próby ucieczki z lochów Riverunn- niestety pewnie w czymś przesadzą.

monikzy
Poziom 1
Rejestracja: 14 cze 2011, o 10:28

Postautor: monikzy » 20 cze 2011, o 20:30

Minusy:
- Jak dla mnie za wcześnie na scenę pomiędzy Jaime a Cat, oraz Cersei i Lancelem.
- Aryi za mało obcięli włosy.
- Sceny z Maestrem nie trawię w ogóle. Znowu goła laska.
- W scenie z Dany brakuje mi tego jak w ogniu woła swoje dzieci.
Plusy:
- scena wyjazdu poza mur, piękna muzyka.
- ryk smoka na zakończenie serii,
- dobra gra Joffreya,

Ogólnie bardzo dobry odcinek.

Martinn
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lis 2010, o 13:22

Postautor: Martinn » 20 cze 2011, o 20:59

Miecz w pierwszej scenie wygląda, jakby zanurzono go w wątpiach, a nie czysto ścięto nim głowę.
Arya - nie zgadzam się - wyszła źle z krótkimi włosami. Biednie i kurduplowato nawet jak na małego chłopca.
Dziwne, że Daenerys nie straciła włosów w żarze, który spopielił wszystko wokół. No ale, magia ;)

Reszta bardzo dobrze. Największe plusy - cios, który zaliczył Lannister, Sansa i smoki. Te ostatnie, jak na takie maleństwa, nie wyszły humorystycznie, a to już wielki plus; skrzek na końcu - miodzio.
Wbrew temu co wiele osób pisze, nie uważam żeby Emilia Clarke była tak tragiczna. To jej pierwsza duża rola, do tego kostiumowa i z "momentami", a obie te kategorie są najtrudniejsze. I radzi sobie całkiem przyzwoicie.
"Rycerz bez blizny to kutas, nie rycerz" - Andrzej Sapkowski

Nożownik
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 mar 2011, o 15:10

Postautor: Nożownik » 20 cze 2011, o 21:48

Zdecydowanie bardzo dobry odcinek.
Plusy:
- scena Tyriona z Tywinem, przede wszystkim jak ojciec powiedział, że jest jego synem. W książce Tyrion wtedy pomyślał "Spisałeś go na straty. Uzałeś Jaime'a za martwego i tylko ja ci zostałem" Jego mina dokładnie to wyrażała.
- Oczywiście "King in the North!" Aż mnie ciary przeszły, jak wszycy wraz krzyknęli. Chyba za dużo tych lordów było i nie wiedziałem kto jest kto.
- Wyjazd Nocnej Straży za Mur i Yorena z rekrutami. Maisie jest rewelacjna, tylko głupio wyglądała po obcięiu włosów.
- Ucieczka Jona oraz Sam po zderzeniu z gałęzią. :D Mogli dac kilku innych kolegów Jona, ale to przynajmniej pokazało, że ich lubi najbardziej.
- Sceny w krytpach również uważam za udane. Rickon miał coś gry i Kudłacza pokazali (chyba po raz pierwszy).
- Oczywiście smoki. Bałem się, że zrobią je tak jak w Eragonie z tymi ptasimi skrzydłami, ale nie było czego.

Minusy:
- Zabrakło mi Riverrun. :(
- Sceny Pycelle'a z tą dziwką oraz Cersei z Lancelem - a po cholerę to w ogóle było!?
- Varys i Petyr tacy nijacy w tym odcinku.

A teraz trzeba czekac...

berghar
Poziom 1
Rejestracja: 17 kwie 2011, o 20:15

Postautor: berghar » 20 cze 2011, o 22:06

Jak dla mnie tempo odcinka było ciut za wolne.

Wstawka z Pycellem była zapewne po to by później "ktoś" go mógł zdemaskować i żeby nie było to tak znikąd. Poza tym raczej pokazano go bardziej niedołężnego niż by się mogło wydawać - bredzi i sam nie wie o czym. Patrząc na to jaką ma konkurencję to widać, że z niego dużo nie będzie.

Spotkanie Pająka z Małym Palcem służy podkreśleniu ich motywacji. Przypomina też widzom, kto się tutaj będzie liczył. Kolejne spojrzenia Petyra na tron dosyć znacząco wskazują na to o co mu tak naprawdę chodzi (IMO bardziej wymownie niż jest to opisane) - celuje w stołek.

BTW: Uważam, że Jason Mamoa zasłużył na oskara - byłem pewny, że to kukła!

Co do Emilii - być może nie zgodziła się na ścięcie włosów (tak jak nie zgodziła się na co innego i zręcznie zakrywała to smokiem) lub twórcy zdecydowali, że łysa pała będzie się źle prezentować w 2 sezonie.

Co do Tywina - "Oni mają mojego syna" jakoś nie miało mocy.

Bronn
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 kwie 2011, o 00:17

Postautor: Bronn » 20 cze 2011, o 22:35

Faktycznie, zapomniałem napisać o naradzie Lannisterów. Charles Dance sprawuje się świetnie, dobrze wypada też Kevan.

Mam jednak zastrzeżenie do wypowiedzi Tywina: "Jesteś moim synem". Mam niemiłe wrażenie, że nieznający książki widzowie mogą to opacznie odebrać. Wyglądało to, jakby lord Tywin mimo wszystkich niedoskonałości Tyriona darzył go jakimś uczuciem (czego z przyczyn wychowawczych nie okazywał), albo przynajmniej go szanował i widział w nim wartościowego człowieka (znaczy się, Tywin serialowy uważał Tyriona za zdolniejszego niż robił to Tywin książkowy).

Alveaner
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2008, o 15:54

Postautor: Alveaner » 20 cze 2011, o 22:41

berghar pisze:Co do Emilii - być może nie zgodziła się na ścięcie włosów (tak jak nie zgodziła się na co innego i zręcznie zakrywała to smokiem)

Moim zdaniem to dyskusyjne, co ona chce pokazywać, a czego nie. Prawdę mówiąc byłabym się skłonna nawet zastanawiać czy to jej ciało pokazują, bo jest możliwe, że wcale nie. Zawsze jest to obwarowane szczegółowymi umowami między stronami.
Ale tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Jakby chcieli można by to rozwiązać co najmniej na kilka sposobów. Widać uznali, że lepiej wygląda z włosami. I to prawda w sumie nie widziałam jeszcze kobiety, która lepiej wyglądałaby jako łysa niż z włosami.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2011, o 22:43 przez Alveaner, łącznie zmieniany 1 raz.
Draco dormiens nunquam titillandus.

monikzy
Poziom 1
Rejestracja: 14 cze 2011, o 10:28

Postautor: monikzy » 20 cze 2011, o 22:42

Bronn masz rację, mój mąż kt. tylko oglada serial właśnie to tak opacznie zrozumiał.

Jeszcze jedno, wydaje mi się też że Cersei jest pokazana w serialu zbyt łagodnie.

Jaeger
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 maja 2011, o 14:41

Postautor: Jaeger » 20 cze 2011, o 22:49

Świetne zwieńczenie, tak długo wyczekiwanego serialu, oops przepraszam, zwieńczenie sezonu oczywiście. Po prostu fire and blood :grin: .
Na minus:
- Lancel i Cersei trochę na razie nie pasują, ale rozumiem motywację scenarzystów, bo jak w książce było już nie pomne. Ostatecznie logiczne jest że Cersei pozwalała sobie na co nieco z Lancelem nawet przed śmiercią Roberta. To był sposób w jaki przekonała go do współudziału w spisku na życie króla.
- Przeciąganie się Pycell'a, bardziej dosłownie jego udawanego zniedołężnienia się pokazać chyba nie dało.

Jako że lepiej skupiać się na pozytywach to plusów będzie więcej, bo i jest za co:
- Arya i Yoren bezbłędnie. Moim zdaniem włosy ma w sam raz - jak pozbawiony opieki obdartus z ulicy.
- Joffrey i Sansa. Chłopak grający Joffa to moim zdaniem objawienie serialu, swoją grą przebił jego książkowa wersje. Sansa - pozytywne zaskoczenie aktorką, która przez cały sezon była jakaś sztywnawa. W tym odcinku było już o wiele lepiej.
- Świetni Catelyn i Robb. Scena proklamacji Robba i hołdu w moim odczuciu jest jedną z lepszych w całym sezonie.
- Najmłodsi Starkowie rewelacyjnie, dołująco, ale świetnie zagrane i zgodnie z książką
- Mur i sceny Jona bardzo pozytywnie, nawet Duch trochę mniej psowaty
- obóz Lannisterów - po raz kolejny pokłony dla pana Dance'a, pan Dinklage i Gelder to samo. Przez tych aktorów chyba zacznę nie znosić Lannisterów mniej niż na to zasługują :smile:
- na plus scena z Varysem i Petyrem, ale zgadzam się z Markiem K. że mogli nam właśnie tu sprzedać trochę jego historii, zamiast w niesławnej scenie w burdelu.
- Dany - genialnie. Po tym odcinku ostatecznie podpisuję się obiema rękami na liście zwolenników Emilii Clarke w tej roli. Jak zwykle świetny Jorah. Aktorka grająca Miri Maz Dur strasznie mnie denerwowała, ale przynajmniej scenarzyści nie odpuścili sobie motywacji jej postaci. No i stos i smoki. Nie robiłem sobie tutaj wielkich nadziei, jednak ta scena zdecydowanie przewyższyła moje oczekiwania. Po prostu czysta przyjemność oglądania :grin:

Krótko podsumowując - rewelacyjny odcinek, jeden z najlepszych w serii. Jego największa wada to fakt, że na następne trzeba będzie czekać około dziesięciu miesięcy.
A poza tym jak napisałem wyżej i napiszę jeszcze raz - czysta przyjemność oglądania :grin:

notozobaczymy
Poziom 4
Rejestracja: 5 maja 2011, o 00:03

Postautor: notozobaczymy » 20 cze 2011, o 23:22

Zgrabnie rozegrane, można powiedzieć apetyczne. Aż szkoda, że to koniec na dłuższy czas :)

Z Robbowych lordów i sojuszników zapewne wielu nie spersonalizują już, takie już prawa seriali niestety. Choć może w 2. sezonie pojawi się nam "lord pijawka", Edmure Tully i Blackfish. Oby.

Wreszcie się pokazał bardziej Ogar, zresztą w znakomitej scenie. Dodatkowa scena z Pycelle'm całkiem udana, pamiętajmy, że to przebrzydle podła postać, którą jeszcze długo będziemy oglądać (ba, pod koniec UdW praktycznie rządzi w KP z teściem Kevana).

Petyr i Varys - dwie kultowe wręcz postacie i sagi i w sumie też serialu. Pamiętajmy, że nie mogą wszystkiego o sobie wzajemnie wiedzieć - bo jak by wytłumaczyć późniejszą część (czytający wiedzą, o co chodzi). Sceny wzajemnych słownych potyczek, pełne niedopowiedzeń, bardzo dobrze zrobione.

Dany powinna być bardziej umorusana i mieć bardziej spalone włosy. Ale smoki dały radę, a była obawa, że wyjdą gumowe kaczuszki jak w Wiedźminach i wielu podobnych produkcjach ;)

Tak więc kończymy sezon. Całkiem udany. Odstępstwa i pominięcia w porównaniu z powieścią do przeżycia (szkoda jedynie pominięcia na razie wątku Tully'ch), klimat sagi utrzymany z pewnością. I generalnie bardzo dobre aktorstwo - a pamiętajmy, że dość istotnych ról mieliśmy tu bardzo wiele (znacznie więcej niż np. w Rome).
Ostatnio zmieniony 23 cze 2011, o 22:14 przez notozobaczymy, łącznie zmieniany 1 raz.

Godlike
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2007, o 21:52

Postautor: Godlike » 21 cze 2011, o 00:33

+Król Północy
+++ Wyjazd za Mur i ostatnia scena - póki co 2 najlepsze w całym serialu
-Dance jest za miękki do roli Tywina. Tywin nie powinien krzyczeć.
-Cersei ubrana, Lancel rozebrany - dziwne obyczaje mają. To jednak taki mały minus.

Jaeger
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 maja 2011, o 14:41

Postautor: Jaeger » 21 cze 2011, o 11:57

-Cersei ubrana, Lancel rozebrany - dziwne obyczaje mają. To jednak taki mały minus.


Ma to pewnie związek z tym że w tym czasie Lean Headey była w ciąży i pewnie miała już widoczny brzuszek. Z drugiej strony aktorka ta nie jest jakaś pruderyjna i od scen rozbieranych nie stroni, więc myślę że w drugim sezonie fani jej urody nie będą zawiedzeni :smile:

mqql
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 maja 2011, o 14:12

Postautor: mqql » 21 cze 2011, o 15:47

Odcinek zdecydowanie lepszy niż poprzedni, w sumie ogólnie jeden z lepszych.

Plusy i minusy praktycznie już wszystkie wymienione, więc trochę inaczej:

1) Kudłacz - nie macie wrażenia, ze wyglądał lepiej niż inne wilkory do tej pory? Nie wiem czy to przez kolor sierści, czy przez to, że wszystko działo się w kryptach, więc było ciemno i mało widoczne szczegóły. Nie zmienia to faktu, że to najlepsze ujęcie wilkora do tej pory

2) Marillion - z tego co widziałem to wycięli mu język, a nie zabili. Więc dalej nie wiemy kto miał zginąć w III tomie książki, a zginął w pierwszym sezonie.

3) Scena z Królem Północy bardzo mi się podobała. Tylko kiedy Theon jako 3 złożył pokłon Robbowi i przysięgał przed nim to trochę chciało mi się śmiać. (Ci co czytali książkę chyba wiedzą dlaczego...)
Wie ktoś kim był drugi lord? Wydaje mi się że Karstark, ale pewny nie jestem.

4) Scena Varysa z Littlefingerem - moim zdaniem w porządku, może nie była konieczna, ale jej umieszczenie w niczym nie przeszkadza, w przeciwieństwie do sceny Littlefingera w burdelu (we wcześniejszych odcinkach) czy sceny Pycella w tym

A i jeszcze jedno. Smoki wypadły świetnie. Dziwi mnie, że tak dobrze można było je przedstawić, a tak zje*** wygląd wilkorów....
Ostatnio zmieniony 21 cze 2011, o 22:22 przez mqql, łącznie zmieniany 2 razy.

Góral
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:53

Postautor: Góral » 21 cze 2011, o 20:54

@mqql
Lekko zaspojlerowałeś w 3-cim pkcie.

Sam scenariusz i poprowadzenie fabuły oceniłbym na 7 (może nawet 8), a adaptację na 7 (czyli dużo wyżej już by się nie dało, wiadomo, że nigdy 100% zgodności z książką by nie było) w dziesięciostopniowej skali. Parę rzeczy mi nie pasowało jak wspomniana scena z Pycellem albo niewłaściwa kolejność (lepiej byłoby gdyby Robb został obwołany królem Północy jakoś pod koniec, bo to najistotniejsze wydarzenie obok narodzin smoków), nie pokazanie Riverrun, itd. ale generalnie nie skopali. Szczególnie początek wypadł świetnie, scena z Sansą była genialna (brawa dla młodocianych aktorów). Z Aryą oczywiście też choć trochę zmienili. Scenę z Jaimie'm pokazano w niewłaściwym momencie i niepotrzebnie ją zmieniono i to chyba tyle jeśli chodzi o wady. Jeszcze scena z Varysem i Littlefingerem mogła wypaść znacznie lepiej (w książce było ostrzej) i w efekcie otrzymaliśmy kopię poprzedniej.

Jeśli chodzi zaś o włosy Dany to powiem, że czepianie się akurat tego jest nierozsądne. Skóra mogła się ani trochę nie poparzyć, ale włosy już musiałyby się spalić? Wiem, że w książce jest inaczej, ale tak jak pokazali stało w zgodzie z przedstawionym settingiem. Brak poparzenia po wejściu do środka wielkiego ogniska i zostania tam przez długi czas jest równie nieprawdopodobne jak niespalenie włosów. Temperatura zapłonu włosów to ok. 200 stopni C AFAIK, a przy takiej temperaturze można się zdrowo poparzyć. To była czarna magia i tyle. To samo jeśli chodzi o Aryę. Przecież dziewczyna musi w takich włosach chodzić do szkoły, a teraz w szkołach to Sodoma i Gomora. Jestem ciekaw ile dziewczyn byłoby chętnych ściąć się na chłopaka (zakładając, że takiej fryzury nigdy by nie nosiły).

Sezon oceniłbym na 7/10 w ogólności, a jako adaptację 5/10 (a jako reklamę książki 10/10 ;P). Miejmy nadzieję, że w przyszłym się poprawią.

Edit:
Coś mi się zdaje, że jesteście zazdrosne dziewczyny :P. Ten nadmiar włosów strasznie wam przeszkadza.
Ostatnio zmieniony 21 cze 2011, o 22:27 przez Góral, łącznie zmieniany 1 raz.

Ney
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 gru 2005, o 22:55

Postautor: Ney » 21 cze 2011, o 22:10

Smoki wyszły rewelacyjne - tutaj duży plus. Scena końcowa ładnie zamyka sezon, tylko brakowało mi łysej Dany, tak bardzo czekałam na ten widok ;) Panna Clarke wyglądałaby ślicznie bez włosów!
Sophie Turner też wykrzesała z siebie w ostatnim odcinku trochę więcej i muszę przyznać, że wyjątkowo mi się Sansa podobała. Generalnie najlepszy odcinek - idealnie pokazuje, że prawdziwa akcja się dopiero zacznie.
pocałowana przez ogień

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 22 cze 2011, o 11:33

Wie ktoś kim był drugi lord? Wydaje mi się że Karstark, ale pewny nie jestem.


Jeżeli chodzi o tego pana z kolczym kapturem i w ciemnym płaszczu to sam nie wiem. Galbart Glover odzywał się w trakcie narady- siedział nieco z tyłu (z kolei w Winterfell siedział po prawicy Robba i wydawał się zaangazowany, gdy Stark mówił, iż to Glover poprowadzi straż przednią- a to by też tłumaczyło dlaczego siedział tak blisko). Pan w brygantynie przypominającej rybie łuski był albo Frey'em (Stevron) albo Brackenem (bo wiem, że postać lorda Jonosa została obsadzona).

Osobiście stawiam to tak:
- pan w brygantynie to Stevron
- pan w szarym odzieniu i kapturze z kolczugi to lord Jonos Bracken
(razem symbolizują lordów Dorzecza, którzy uznają Robba jako też władcę Dorzecza obok Północy- symbol, który dostrzegła tez w książce Cat)
- z tyłu odzywał się nie kto inny jak G. Glover
- Umbera wszyscy znamy
- pulchna pani w skórzanym pancerzu to oczywiście lady Mormont
- reszta to nawet nie ekstra statyści :(

-Dance jest za miękki do roli Tywina. Tywin nie powinien krzyczeć.


Właściwie to chciał uciszyć pozostałych lordów i brata. W książce też miałęm wrażenie, że podniósł głos. W sumie Bitwy w Szepczącym Lesie i Obozów to nie tylko porażka Jaime'a ale i ojca. Z innej paki to też porażka wychowawcza, osobista. Wysłał 30 tys. ludzi pod wodzą syna mając świadomość, że z taką siłą Edmure mu się nie oprze i Jaim'owi nic nie grozi. Tymczasem Tywin okazał się za mało przewidującym wodzem i na dodatek pełnym pychy- chciał wypromować syna jako dowódcę i przyszłego lorda CR. A tak w skutek finezji Robba wszystko się rozpadło jak domek z kart razem z tysiącami usieczonych lub potopionych żołnierzy, jeszcze większą ilością jeńców i rannych i masą złamanych (czyli w zasadzie dezerterów). To było coś czego się nie spodziewał i dlatego był przybity- co dostrzegł nawet Tyrion w rozdziale GoT.

Blindcrow
Poziom 1
Rejestracja: 5 gru 2008, o 14:57

Postautor: Blindcrow » 22 cze 2011, o 14:58

Odcinek świetny, gadka Varysa i Baelisha bardzo mi do gustu przypadła. A aktor grający lorda Casterly Rock moim zdaniem pięknie pokazuje, że istnieją politycy, którzy po przekroczeniu pewnego poziomu sku**** nie rażą tymże, ale wzbudzają szacunek.

Inna sprawa - nie to, że się czepiam szczegółów, ale chyba za dużo gwardzistów królewskich było w sali tronowej, prawda? W scenie z bardem, pięciu stoi przy tronie, a kiedy kamera pokazuję całą salę, czterech pilnuje przeciwległych drzwi. Chyba, że mi się wydaje, ale postaci tam stojące mają hełmy i zbroje Gwardii. Dziewięciu to chyba za dużo, aye?;]

Ailvara
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 mar 2010, o 17:13

Postautor: Ailvara » 22 cze 2011, o 19:35

Nie oceniam kolejnych odcinków, bo czuję się szalenie nieobiektywna. Mimo pewnych mankamentów cieszę się nieustannie i dziwię, że mogę oglądać swoją ukochana historię na ekranie - i to w tak niespodziewanie porządnej i wiernej wersji. Niektóre postaci czy sceny wypadły nawet lepiej niż w książce, a to dzięki starszym, dojrzalszym postaciom i świetnemu aktorstwu - a to już niebywałe.

Nie rozumiem, jak można dać za wierność historii 7/10 i twierdzić, że lepiej się tego zrobić nie dało. Za efekt najlepszy z możliwych należy się 10/10. Osobiście daję 8,5.

Największym chyba zawodem odcinka 10 było umieszczenie Króla Północy w tak kiepskim momencie. Odcinek nagrałam i przemontowałam na własny użytek. I po problemie. Polecam.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 22 cze 2011, o 20:14

Marek K. pisze:- no i Sansa w tej scenie przy głowach była świetna, raz ten tekst, że może to Robb będzie "Santa Clausem" a dwa, że chciała zabić Joffa, a nie popełnić samobójstwo :D


w książce oidp też chciała ukatrupić Joffa i też jej Ogar wszedł w paradę :)

Odcinek mniam, acz przyznaję że najmniej ruszył mnie Robb jako król Północy.

I dzień dobry wszystkim, bo ja tu po raz pierwszy się odzywam :)

Luelle
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 kwie 2011, o 14:11

Postautor: Luelle » 22 cze 2011, o 20:25

Cześć Asiek :)

Mnie nurtuje jedna kwestia... w odcinku przy okazji przepowiedni maegi nie pada słynne zdanie z książki, sugerujące bezpłodność Daenerys. Myślicie, że wycięli je aby uniknąć dłużyzn (ale przecież nie zbawiłoby ich kilka sekund) czy też, że po latach, jakie upłynęły od wydania GOT, G.Martin uznał jednak, że bezpłodność bohaterki należy postawić pod znakiem zapytania? ;>>

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Postautor: Bombacjusz » 22 cze 2011, o 20:43

Witaj Asiek!
Odcinek mniamuśny, zwłaszcza smoki. Mam nadzieję, że HBO utrzyma w drugim sezonie ten poziom animacji. Emilia Clarke w końcu dostała coś do zagrania i według mnie wywiązała się z tego lepiej niż zadowalająco. Tak, że w sumie wygląda na to, że nawet ci aktorzy zapowiadający się na pomyłki obsadowe pokazali aktorski pazur.

:arrow: Luelle: w PLiO nigdy nikomu nie należy wierzyć na słowo, nawet maegi ;). Tak więc sprawa bezpłodności Danki była jak dla mnie co najmniej wątpliwa i brak tej kwestii w odcinku akurat mnie nie wzruszył. Jedyną słabością odcinka jest obwołanie Robba Królem Północy, powinna być to przedostatnia scena. Poza tym jest dobrze a nawet jeszcze lepiej
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

Sylvia
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 cze 2011, o 00:15

Postautor: Sylvia » 22 cze 2011, o 20:44

Luelle pisze: G.Martin uznał jednak, że bezpłodność bohaterki należy postawić pod znakiem zapytania?


Mnie wydaje się niemożliwe, aby Martin prostował treść PLiO, ewentualnie dementował czy na odwrót - potwierdzał pewne fakty, aluzje czy sugestie zaproponowane w książkach poprzez zmiany w scenariuszu serialu - to byłoby bezsensowne bo to sa dwa odrębne twory mino wszystko i modyfikacje scenariusza nie wpływają na fabułę książki.

Bardziej prawdopodobne wydaje mi się pierwsze rozwiązanie - uniknięcie dłuzyzn
Ostatnie wytłumaczenie jest takie: wielokrotnie już obserwowaliśmy zmiany scenariusza względem książek - po prostu nie ma obowiązku identyczności względem fabuły i w kolejnych seriach będzie pewnie tak samo (choćby kwestia śpiewaka), twórcy serialu sugerują, że prawdopodobne są modyfikacje - czemu nie miałyby dotyczyć Dany ?

Góral
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:53

Postautor: Góral » 23 cze 2011, o 07:16

Ailvara pisze:Nie rozumiem, jak można dać za wierność historii 7/10 i twierdzić, że lepiej się tego zrobić nie dało. Za efekt najlepszy z możliwych należy się 10/10.

Tak jak niektórzy profesorowie nie stawiają 5, bo "na 5 umie pan profesor". A tak poza tym nie napisałem, że lepiej się już nie dało, napisałem, że dużo wyżej bym nie dał, bo dużo lepiej by się nie dało (nie przy 10 odcinkach - w tym ostatnim musieli upakować masę rzeczy - i przy tych aktorach). 10/10 postawiłbym gdyby pierwsza seria miała jakieś 26 odcinków 50 minutowych, budżet byłby 3-krotnie większy, każdy aktor zagrałby perfekcyjnie daną postać (tzn. tak jak zostało to przedstawione w książce), bitwy zekranizowano by z takim rozmachem jak w LoTR-u, itd. co niestety jest niemożliwe. Ocena 10/10 oznacza, że coś jest perfekcyjne, ew. wady są prawie niedostrzegalne i jest ich mało (serialowi HBO daleko do tego).

Jeśli chodzi o zmiany w serialu, Martin odniósł się do nich w tym wywiadzie:
GEORGE R.R. MARTIN pisze:I knew they wanted to do the stories, but I couldn’t really dictate. I didn’t want them to feel that I was just peering over their shoulders saying, “No, no, no, that line won’t work.” You have to give them freedom to do their own thing. They had the book, and I knew they were going to stick fairly close to the book. Given the parameters that we had, I knew what was going to be in the pilot and where it was going to end. It has a pretty strong cliffhanger ending. We were all on accord on that. Initially, all they wrote was just the pilot.

Tak więc Martin z brakiem wzmianki o bezpłodności Dany nie miał nic wspólnego (raczej).

Qhorin Półręki
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2005, o 18:36

Postautor: Qhorin Półręki » 23 cze 2011, o 11:05

Myślę, że zakończenie sezonu wypadło godnie. Szkoda tylko, że ostatni odcinek nie był dłuższy.

Plusy:
+ sceny z udziałem Aryi. Rozmowa z Yorenem i kłótnia z Gorącą Bułką. Maisie Williams jest świetna. :)
+ smoki! Wypadły na prawdę ciekawie. Dany odrobinę zbyt "czysta" po całym zajściou, ale to już czepianie się szczegółów. Generalnie cała scena końcowa świetnie domknęła pierwszy sezon.
+ Drogo, świetna gra Jason'a. ;)
+ scena w kryptach Winterfell
+ sceny na Murze
+ pokazanie głowy Neda i tyrada Joffreya. Po raz kolejny jestem szczerze zaskoczony jak świetnie radzi sobie Gleeson.
+ sceny w obozie Lannisterów
+ "King of the North"

Minusy:
- Cersei i Lancel. Scena wypadła nędznie, Lancel jest tragiczny. ;) A poza tym trochę to wszystko za wcześnie pokazane.
- scena w sypialni Pycelle'a - nie wiem co to miało na celu?

Wychodzi na to, że zdecydowanie więcej plusów niż minusów. :)
- Wiesz kim jestem?
- Jesteś Qhorin Półręki.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 23 cze 2011, o 13:12

Również witam Asiek! :)

Myślicie, że wycięli je aby uniknąć dłużyzn (ale przecież nie zbawiłoby ich kilka sekund) czy też, że po latach, jakie upłynęły od wydania GOT, G.Martin uznał jednak, że bezpłodność bohaterki należy postawić pod znakiem zapytania? ;>>


Jak dla mnie tekst maegi mógł być po prostu złośliwością pod adresem Dany także sam nie wiedziałem na ile brać to na poważnie. Z innej strony mogła coś jej zrobić gdy była nieprzytomna.

- scena w sypialni Pycelle'a - nie wiem co to miało na celu?


Dotychczas widz widział niedołęgę z łańcuchem, a tak teraz wie, że jest on również "graczem" i do tego oszustem jeżeli chodzi o swoje "zmęczenie materiału". W sumie jednak by taka scena z Rose wypadła przy udziale Tyriona i Shaggi :D. W sumie traktuje tę scenę jako taki zalepiacz czasu i jeżeli zamierzali gdzieś pokazywać Rose w KP to lepiej tu niż w wielokrotnie już omawianej scenie z Petyrem.

Ailvara
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 mar 2010, o 17:13

Postautor: Ailvara » 23 cze 2011, o 13:15

Być może Martin dawno temu uznał, że Dany ma być bezpłodna, po czym zmienił zdanie i zamierza jakoś to odwrócić. Natomiast w serialu w ten sposób zostanie pominięty cały ten wątek. Bo jakoś wątpię, żeby wycięli jedno zdanie z powodu dłużyzn, jeżeli nie było ono ważne.

No, chyba że chcieli choć trochę oszczędzić wrażliwego amerykańskiego widza.

sten
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 cze 2011, o 22:10

Postautor: sten » 23 cze 2011, o 13:35

Uważam, że cały odcinek był naprawdę dobry. Ba. Najlepszy. Moje jedyne zastrzeżenie to miecz pana na samym początku, wyglądający jakby wysmarowany keczapem. no i Stark musiałby mieć naprawdę grubą szyję. Ale przynajmniej nie było wątpliwości że pożegnaliśmy się ze starym wilkiem i jakoś emocje trzeba budzić.

Uważam, że wszystkie inne zarzuty kierowane w stosunku do odcinka są nietrafione. Seriale rządzą się swoimi prawami, tak więc zarówno rozmowa Littlefingera z eunuchem była świetna (czułem napięcie tej wymiany zdań). A sceny Pycelle czy Cersei i Lancela miały być dla widzów (którzy w większości książki nie czytali) dodatkowym skomplikowaniem sytuacji (koniec sezonu musi być mocny), zaintrygowaniem ich całą sytuacją i konkretnymi postaciami. To, że na naradzie Robba lord siedzi z lewej zamiast z prawej czy tam jakaś ryba ma głowę skierowaną nie w tę stronę (a w każdym razie zarzuty takiego kalibru) też są raczej nie na miejscu. To nie książka, tylko zupełnie osobna sprawa - gdyby nagle Inni zaatakowali Mur na końcu odcinka to nie byłby minus czy plus, wszystko zależy od tego jak byłoby to poprowadzone. Autorzy serialu wykorzystują książkę, bo jest świetną podstawą do scenariusza, a nie dlatego, że chcą zrobić serial dla ludzi, którzy czytali książki

kyle
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 21 kwie 2008, o 14:00

Postautor: kyle » 23 cze 2011, o 17:31

Qhorin Półręki pisze:- scena w sypialni Pycelle'a - nie wiem co to miało na celu?

Zwróć uwagę co robi Pycelle gdy jest z Rose, jak siedzi zgarbiony i gubi się we własnej opowieści. Potem gdy tylko Rose wychodzi wstaje, odstawia szybki aerobik i idzie wyprostowany po ubranie i łańcuch. Jak tylko się ubiera podchodzi do drzwi i zanim je otwiera przyjmuje zgarbioną postawę. Dla Pycelle to też jest gra, a jego bronią jest to, że każdy ignoruje niedołężnego starca.

Inne pytanie, czy mając zaledwie 10h na adaptację 807 stron, należy marnować czas na takie sceny. Szczególnie w finałowym odcinku, w którym i tak jest dość mało akcji.
"The north remembers..."

Metzli
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 gru 2005, o 20:36

Postautor: Metzli » 23 cze 2011, o 19:42

Przecież trzeba było gdzieś wcisnąć gdzieś gołe cycki, nie? ;) Ta maniera HBO jest dosyć irytująca, delikatnie mówiąc.

A w tym ostatnim odcinku najbardziej nie spodobał mi się Tywin, który zaczyna okazywać Tyrionowi jakieś ojcowskie uczucia. W ogóle uczłowieczyli go za bardzo i wyszły dla mnie z tego takie ciepłe kluchy. To nie ten sam Tywin, które zapamiętał z wersji książkowej.
Metzliszcze - 12.06

Obrazek

vilkatla
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 sty 2006, o 23:35

Postautor: vilkatla » 26 cze 2011, o 01:25

Ahh, rewelacja! :]

Tym razem nie chce mi się rozpiswyać każdej sceny z osobna, zresztą kompletnie nie ma się do czego przyczepić.
Dany, po średnio udanym poprzednim odcinku, znów wraca do formy - i to w pięknym stylu.
Osha też tym razem jakoś lepiej wypadła.
Sansa - pierwszy raz naprawdę super.
Catelyn ciut blado, ale nadal bardzo dobrze.
Pierwsze ujęcie Jaqen H'ghara - mam nadzieję, że się sprawdzi jako aktor, bo pasuje zajebiście, podobnie jak Gendry.
No a w scenie z Robbem nie mamy przypadkiem Roosa Boltona?
Ogólnie, wszystkie sceny rewelacyjne, wzruszające, świetnie zagrane. Scenografia in plus, muzyka in plus. Piękny epilog!
Oby sezon 2 wyszedł jak najszybciej!

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 26 cze 2011, o 11:30

No a w scenie z Robbem nie mamy przypadkiem Roosa Boltona?


Myślę, że to raczej nie on (bo pewnie idzie o zarośnietego faceta w ciemnym płaszczu i kapturku kolczym) bo casting na Roose'a dopiero idzie. Pojawi się w Harrenhall w II sezonie. Uważam, że autorzy powinni dać jakąś listę wszystkich aktorów z podpisem kogo grali. W produkcji były 162 role "gadane". Mogliby też coś zrobić na stronie internetowej serialu bo ja też się zastanawiam, który lord jest kim, ale ten zarzut umieszczę w jakimś podsumowaniu.

Pierwsze ujęcie Jaqen H'ghara - mam nadzieję, że się sprawdzi jako aktor, bo pasuje zajebiście, podobnie jak Gendry.


Też właśnie się zastanawiałem czy to on :D! Bo jego towarzysz po prawej to pewnie Kąsacz a facet odwrócony plecami to Rorge.

Góral
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:53

Postautor: Góral » 26 cze 2011, o 11:48

Marek K. pisze:Bo jego towarzysz po prawej to pewnie Kąsacz a facet odwrócony plecami to Rorge.

Nie sądzę żeby gościu podobny do Neesona był Jaqenem. Ktoś tak doświadczony jak on raczej wolałby mieć potencjalnych wrogów naprzeciwko siebie, poza tym gościu ma rozwalony nos, a wiadomo, że nie daliby rady zrobić mu pół nosa nie zwiększając jego rozmiarów. Moim zdaniem to był Rorge.

vilkatla
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 sty 2006, o 23:35

Postautor: vilkatla » 26 cze 2011, o 12:19

No też się tak właśnie zastanawiałam, ale ten nos jest jakiś za mało rozwalony. To nie jest brak nosa, to nie jest nawet pół nosa, ledwie jakaś krwawa szrama, która ma duże szanse się zagoić... No i Rorge sobie wyobrażalam *dużo* bardziej obleśnego. A ten pan jest całkiem przystojny, jak na mój paskudny gust :]

Ale prawdopdobnie masz rację, Jaqena schowali pod kapturem, bo jeszcze nie było castingu. Zresztą w książce w tej scenie Arya widzi 3 mężczyzn w wozie, ale opisani są tylko Rorge i Kąsacz.

Ehh, szkoda... mam nadzieję jednak, że Jaqena jakoś fajnie dobiorą, to jedna z moich ulubionych postaci drugoplanowych.

Góral
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:53

Postautor: Góral » 26 cze 2011, o 12:30

Tak, ale myślisz, że zrobienie gościa bez nosa jest możliwe bez użycia komputerów (co byłoby zbyt drogie, modyfikować każde ujęcie z udziałem tej postaci) albo obudowania całej twarzy i karykaturalnego zwiększenia jej rozmiarów? Stąd pewna inna osoba również będzie przystojniejsza w serialu niż w książce (przynajmniej tak podejrzewam).

vilkatla
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 sty 2006, o 23:35

Postautor: vilkatla » 26 cze 2011, o 13:20

Właściwie nie chodzi mi o ten nos, pal licho czy Rorge będzie miał cały, czy pół, byle by był wystarczająco obleśny. Ten facet natomiast wygląda całkiem przyjemnie i *kompletnie* nie pasuje mi do tej roli. Za to Jaqen byłby z niego wyśmienity.
No i cholera rzeczywiście przypomina Neesona... A jeśli już Neeson miałby zagrać (bo w sumie czemu i nie, w końcu z gwiazd odpadł na Bean i odpadł nam Addy), to na pewno nie taką epizodyczną, nieciekawą, paskudną postać, jak Rorge...

A może to jednak Rorge jest pod kapturem? Raz, że i w książce występuje w kapturze ze względu na paskudną twarz, dwa, że nie opłacało im się robić specjalnej grafiki dla jednego ujęcia. Rorge pojawia się tak sporadycznie, że animacja braku nosa nie powinna sprawić im tak dużych trudności. Wystarczyłoby go pokazać z raz albo dwa, a reszta ujęć w kapturze lub hełmie zasłaniającym nozdrza.

Zwróćcie też uwagę na spojrzenie, jakim ów Neeson-like obrzuca Aryę. Z pewnością nie jest to obleśne, puste spojrzenie gwałciciela.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 26 cze 2011, o 17:45

Nie sądzę żeby gościu podobny do Neesona był Jaqenem. Ktoś tak doświadczony jak on raczej wolałby mieć potencjalnych wrogów naprzeciwko siebie...


Pytanie tylko czy H'gar w ogóle traktował ich jak "potencjalnych wrogów"?! Proponuję zajrzeć do rozdziałów Aryi w SK. Poza tym są w klatce.

poza tym gościu ma rozwalony nos, a wiadomo, że nie daliby rady zrobić mu pół nosa nie zwiększając jego rozmiarów.


Proponuję poczytać o dzisiejszych możliwościach jakie daje charakteryzacja jak i efekty specjalne, które pozwalają nie tylko na tanią tandetę jaką jest multiplikacja, ale też na "wymazanie" części ciał aktorów (najlepszym przykładem jest Forrest Gump).

No i Rorge sobie wyobrażalam *dużo* bardziej obleśnego. A ten pan jest całkiem przystojny, jak na mój paskudny gust :]


Rorge był przecież masywny! W końcu nie bez powodu mylono go z wiadomo kim z wiadomo czym na głowie w UdW.

Ale prawdopdobnie masz rację, Jaqena schowali pod kapturem, bo jeszcze nie było castingu. Zresztą w książce w tej scenie Arya widzi 3 mężczyzn w wozie, ale opisani są tylko Rorge i Kąsacz.


Koleś ze "złamanym nosem" przypomina mi właśnie jednego z aktorów z castingu do roli H'gara, dlatego w tej kwestii możemy tylko gdybać. Jak to rozwiążą twórcy serialu? Nie wiemy, ale jeżeli wybiorą tego aktora to może sie okazać, że koleś, którego widziała Aryi'a jest H'garem. Jeżeli wybiorę zupełnie niepodobnego to okaże się, że Rorge. Pewnie zostawili sobie pole do manewru- teraz będą mieli większy budżet więc być może pozwolą sobie na trochę minut z uciętym nosem.

Tak, ale myślisz, że zrobienie gościa bez nosa jest możliwe bez użycia komputerów (co byłoby zbyt drogie, modyfikować każde ujęcie z udziałem tej postaci)


Kiedyś to było droższe bo nowatorskie. Dzisiaj nawet TVN może sobie pozwolić na podobny zabieg cyfrowy (do "usunięcia" nogi chłopca w kilku ujęciach) w swoich produkcjach telewizyjnych. Poza tym Rorge nie pojawiał by się za często a w Harrenhall znalazł sobie hełm z nosalem by ukryć "skazę"- od razu wskazówka do tego jak zaoszczędzić.

A może to jednak Rorge jest pod kapturem? Raz, że i w książce występuje w kapturze ze względu na paskudną twarz, dwa, że nie opłacało im się robić specjalnej grafiki dla jednego ujęcia. Rorge pojawia się tak sporadycznie, że animacja braku nosa nie powinna sprawić im tak dużych trudności. Wystarczyłoby go pokazać z raz albo dwa, a reszta ujęć w kapturze lub hełmie zasłaniającym nozdrza.


Ten komentarz Vilkatli w zasadzie potwierdza to co miałem na myśli.

Zwróćcie też uwagę na spojrzenie, jakim ów Neeson-like obrzuca Aryę. Z pewnością nie jest to obleśne, puste spojrzenie gwałciciela


Obleśny był jego towarzysz, która jak nic przypomina mi Kąsacza. Spojrzenie H'gara/Rorge'a nie jest rzeczywiście jakieś takie przerażające i odniosłem wrażenie, że z lekka wzbudziło zaciekawienie Aryi.

Bronn
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 kwie 2011, o 00:17

Postautor: Bronn » 26 cze 2011, o 18:45

Ludzie, trochę się Wam dziwię. Dla mnie od początku było oczywiste, że facet w kapturze to Jaqen :roll: . Wciąż trwają castingi na jego rolę. Pokazali go w kapturze, bo grający go aktor nie został w czasie kręcenia tej sceny jeszcze wybrany. Poza tym, Rorge to zwykły zwyrodnialec, a Jaqen jest postacią tajemniczą, a kaptur zwiększa ten efekt (choć myślę, że twórcy nie pokazali jego twarzy z prozaicznych powodów). A czy Rorge powinien mieć nos, czy nie, to osobna kwestia. Podejrzewam, że HBO nie chciało się zbytnio męczyć z charakteryzacją dla równie mało znaczącej postaci. Wypadałoby by jednak, aby grający go aktor był bardziej muskularny. Kąsacz moim zdaniem wyszedł za mało obleśnie, powinien być łysy, blady i pokryty ropiejącymi wrzodami, jak w książce ;-)

Oglądając odcinek, nawet przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może wziąć zakapturzonego Jaqena za Rorge'a tylko dlatego, żeby pod kapturem ukryć brak nosa.

Góral
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:53

Postautor: Góral » 26 cze 2011, o 18:56

Święte słowa Bronn.

@Marek K.
Celowo napisałem "potencjalnych wrogów", a nie "wrogów", bo każdy może być "potencjalnym wrogiem". Gdyby Jaqen spał jak niemowlę w ich obecności, czy szedł zawsze przodem wykazałby się wielką naiwnością, szczególnie, że Rorge i Kąsacz to ścierwa pokroju Gregora. W książce wyraźnie zaznaczone było, że kompani Jaqena się go boją więc raczej nie sądzę żeby byli kumplami. Zresztą nie baliby się go gdyby mogli poderżnąć mu gardło gdy spał. Proponuję zastosować udzieloną mi radę wobec siebie. A to, że byli w klatce niczego nie zmienia, chyba lepiej było widzieć nadchodzący atak wcześniej niż później i z jednego kierunku, a nie dwóch, czyż nie?
Jeśli chodzi o efekty specjalne, co innego "multiplikacja", a co innego wymazywanie nosa. Po pierwsze, wymazywanie jest trudniejsze i wymaga edycji poszczególnych klatek (częściowo można to zautomatyzować, ale w dalszym ciągu jest to trudniejsze i droższe niż "multiplikacja"). Po drugie, zależy jeszcze co się wymazuje. Z twarzą byłoby znacznie trudniej niż z nogami, bo tła nie mogliby pokazać, musieliby się bardziej postarać i wymyślić co jest "za nosem", co mogłoby wyjść bardziej komicznie niż strasznie. Po trzecie wreszcie, Forrest Gump miał ogromny budżet (taki jak cały sezon Gry o Tron), a i sceny, w których zastosowano efekty specjalne zajmowały ułamek całego czasu. Po co tutaj tracić kasę na jakąś trzeciorzędną postać żeby pokazać go bez nosa (tym bardziej jeśli później dla oszczędności i tak mieliby ją maskować hełmem)? A jeśli chodzi o charakteryzację to rozczaruję Cię, ale nie ma takiej, która dałaby radę usunąć cały nos bez powiększenia głowy i obudowania jej "plasteliną".

Mam taką radę, zanim odpowiesz na moje posty przeczytaj całość, bo potem okazuje się, że odpowiadasz na coś na co sam odpowiedziałem w następnym poście. Wygląda na to, że sam nie pamiętasz co napisałeś kilka zdań wcześniej, bo się powtarzasz.
Marek K. pisze:Dzisiaj nawet TVN może sobie pozwolić na podobny zabieg cyfrowy

Yyy... Przykład? "TVN" (czyt. właściciel(e) stacji) może sobie pozwolić na zakup małej wyspy, co nie oznacza, że to zrobiła. Mało tego, pewnie niejeden Polak mógłby zlecić wymazanie z rodzinnej wycieczki swojej głowy, no i...?
Tylko wydaje się, że tego rodzaju techniki dokonywane za pomocą komputerów są stosunkowo tanie. W Grze o Tron nawet o multiplikację się nie pokuszono, stąd brak bitew, a każdy obóz wyglądał jakby przebywało w nim co najwyżej 50 chłopa.

vilkatla
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 sty 2006, o 23:35

Postautor: vilkatla » 26 cze 2011, o 20:54

Hah, spekulacje, spekulacje... :]

Marek K. pisze:Koleś ze "złamanym nosem" przypomina mi właśnie jednego z aktorów z castingu do roli H'gara, dlatego w tej kwestii możemy tylko gdybać. Jak to rozwiążą twórcy serialu? Nie wiemy, ale jeżeli wybiorą tego aktora to może sie okazać, że koleś, którego widziała Aryi'a jest H'garem. Jeżeli wybiorę zupełnie niepodobnego to okaże się, że Rorge. Pewnie zostawili sobie pole do manewru

Ciekawa teoria, posadzili potencjalnego Jaqena, ale rozwalili mu nos na wszelki wypadek, gdyby znaleźli kogoś lepszego... :]

Góral pisze:Gdyby Jaqen spał jak niemowlę w ich obecności, czy szedł zawsze przodem wykazałby się wielką naiwnością

A co on niby robi pod tym kapturem, jeśli nie śpi jak niemowlę ? ;p
Zupełnie mnie ten argument nie przekonuje, szczególnie, że kaptur zakrywa całą twarz, więc postać ma ograniczoną widoczność. Poza tym nie widzę powodów, dla których H'ghar miałby się ukrywać pod kapturem (jedynym wytłumaczeniem jest trik HBO).

Co do nosa - nie znam się zbytnio na grafice komputerowej, ale jakieś tam podstawy mam i wydaje mi się, że nie byłoby to znowu aż tak strasznie trudne / kosztowne. Szczególnie, że jedna scena by w zupełności wystraczyła.

Wg mnie szanse są pół na pół, tyle samo za, co przeciw. Pozostaje nam czekać na oficjalne ogłoszenie wyników castingu...

Góral
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 cze 2011, o 16:53

Postautor: Góral » 26 cze 2011, o 21:15

vilkatla pisze:A co on niby robi pod tym kapturem, jeśli nie śpi jak niemowlę ? ;p

Czuwa :P. Na pewno widzi przez prześwitujący materiał, a poza tym widzi stopy kompanów ;P. A tak serio, słuszna uwaga, choć i tak lepiej żeby był zakryty siedząc naprzeciwko niż obok. Jeśli chodzi o nos i komputerową edycję, gdyby chodziło o jedno zdjęcie nie byłoby problemu, ale w filmie (serialu) jest od kilkudziesięciu tysięcy do setek tysięcy klatek (oczywiście na scenę 5 s przypadałoby od 80-300 klatek) i zaczyna się robić problem. Też nie powiem, że się znam, ale czytałem wypowiedzi twórców serialu i narzekali, że tego rodzaju efekty są bardzo drogie i będą ich unikać gdy mogą.

W każdym razie to pewne, że "Neeson" to Rorge (do tego co napisałem ja i Bronn dodam, że nie miałoby sensu rozkwaszanie mu nosa). Na Jaqena widziałbym np. Adama Baldwina (Jeyne z Firefly'a). Taki człowiek samym wyglądem budziłby respekt. Ale najlepszy chyba byłby jakiś "random", ktoś kogo nie kojarzyłbym, a równocześnie wywiązałby się z roli znakomicie (która zresztą chyba nie jest zbyt wymagająca).

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 26 cze 2011, o 22:19

Ludzie, trochę się Wam dziwię. Dla mnie od początku było oczywiste, że facet w kapturze to Jaqen .


Masz gdzieś napisane, że dwaj pozostali to Kąsacz i Rorge? Tutaj to raczej twórcy będą mieli spore pole do popisu bo mogą kolesia w klatce pokazać w II sezonie tak jako Rorge'a (w przypadku, gdyby nie było kasy na oberwany nos) jak i Jaquena. Poza tym na jedynego w towarzystwie faceta z kapturem każdy zwróci uwagę- to ma niby być świetny zabójca LBT?! Tutaj to akurat kwestia jest otwarta.

A czy Rorge powinien mieć nos, czy nie, to osobna kwestia. Podejrzewam, że HBO nie chciało się zbytnio męczyć z charakteryzacją dla równie mało znaczącej postaci.


Lub pozostawiło kwestię otwartą. Po co męczyć się z charakteryzacją na 1 scenę? mieli ważniejsze rzeczy do modelowania.

Kąsacz moim zdaniem wyszedł za mało obleśnie, powinien być łysy, blady i pokryty ropiejącymi wrzodami, jak w książce


Podzielam opinię.

Oglądając odcinek, nawet przez myśl mi nie przeszło, że ktoś może wziąć zakapturzonego Jaqena za Rorge'a tylko dlatego, żeby pod kapturem ukryć brak nosa.


Prawda jest taka Bronn, że nie ma pewności kto tu jest Rorge'm a kto H'garem bo prawdopodobnie zmienią całą trójkę zaklatkowanych. Ci to tzw. ekstrastatyści. W II sezonie prawdopodobnie dostaniemy aktorów.

bo każdy może być "potencjalnym wrogiem"


Na takiej samej zasadzie można wykombinować, że J. kaczyński był "potencjalnym wrogiem" L. Kaczyńskiego ;).

W książce wyraźnie zaznaczone było, że kompani Jaqena się go boją więc raczej nie sądzę żeby byli kumplami.


Bali się go bo nie wiadomo co mógłby zrobić. Przy tym, że się go bali to i wykonywali jego rozkazy. Także raczej marni z nich "potencjalni wrogowie".

Po pierwsze, wymazywanie jest trudniejsze i wymaga edycji poszczególnych klatek (częściowo można to zautomatyzować, ale w dalszym ciągu jest to trudniejsze i droższe niż "multiplikacja"). Po drugie, zależy jeszcze co się wymazuje. Z twarzą byłoby znacznie trudniej niż z nogami, bo tła nie mogliby pokazać, musieliby się bardziej postarać i wymyślić co jest "za nosem", co mogłoby wyjść bardziej komicznie niż strasznie.


1. Wystarczy załatwić aktora z nieco krótszym lub złamanym nosem.
2. Pokrywamy nos jakąś barwą.
3. Bierzemy dobry komp i program oraz oczywiście grafika i programistę (nie muszą być drodzy a to jest koszt największy).
4. Wymazujemy nos.
Możesz wierzyć lub nie ale im mniejsza część ciała tym łatwiej ją wymazać.

Po trzecie wreszcie, Forrest Gump miał ogromny budżet (taki jak cały sezon Gry o Tron), a i sceny, w których zastosowano efekty specjalne zajmowały ułamek całego czasu.


Po któreśtam z rzędu to sprawdź lepiej kiedy Forresta kręcono a potem jeszcze czy wcześniej stosowano podobne zabiegi cyfrowe. I sceny z Sinisem nie zajmowały "ułamka czasu"- tutaj ewidentnie pogrążasz się ;).

Mam taką radę, zanim odpowiesz na moje posty przeczytaj całość, bo potem okazuje się, że odpowiadasz na coś na co sam odpowiedziałem w następnym poście. Wygląda na to, że sam nie pamiętasz co napisałeś kilka zdań wcześniej, bo się powtarzasz.


Mam taką radę- zastanów się najlepiej co piszesz, bo właściwie nie pokazujesz jakichkolwiek nowych sensownych dowodów potwierdzających Twoją tezę. "Potencjalni wrogowie" są najlepsi :D. Siedzi z nimi w kaltce i pewnie i tak się zdrzemie- co on ninja? :P

Yyy... Przykład?


Przykładem jest produkcja telewizyjna o chłopaku, który stracił nogę. Film jest z serii prawdziwe historie a gra tam chłopak z "Rodzinki.pl" czyli nogę naturalną ma- musieli mu ją wymazać i ładnie to zgrali, m.in. w scenie z protezą. A może Ty podasz w końcu jakiś przykład?

Tylko wydaje się, że tego rodzaju techniki dokonywane za pomocą komputerów są stosunkowo tanie. W Grze o Tron nawet o multiplikację się nie pokuszono, stąd brak bitew, a każdy obóz wyglądał jakby przebywało w nim co najwyżej 50 chłopa.


Multiplikację stosowano w kilku scenach: m.in. w filmowaniu obozów CR i Północy czy w scenie z przyjazdem króla do Winterfell. Krajobraz po bitwie to też częściowo efekt zabiegów cyfrowych. A o bitwy nie pokusili się akurat z innych przyczyn- bo potrzeba na nie czasu kostiumów, mimo wszystko statystów i choreografii by się nie pozabijali wszyscy. Nie mieli też pewnie pomysłu na nią.

W każdym razie to pewne, że "Neeson" to Rorge (do tego co napisałem ja i Bronn dodam, że nie miałoby sensu rozkwaszanie mu nosa).


Na razie pewne jest to, że Gendry to Gendry a Gorąca Bułka to Gorąca Bułka. Casting na H'gara jeszcze trwa i nie wiesz jaki będą mieli budżet w II sezonie.

vilkatla
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 sty 2006, o 23:35

Postautor: vilkatla » 26 cze 2011, o 23:43

Na Jaqena widziałbym np. Adama Baldwina (Jeyne z Firefly'a)

Żartujesz? ;p
Ten człowiek od razu by mi się kojarzył z cynicznym, średnio rozgraniętnym mięśniakiem, dla którego liczą się tylko pieniądze (chociaż Jayne'a lubię, swoją droga). Jaqen to postać kompletnie inna. Może gdybym nie widziała Fajerflaja...(kilkanaście razy ;p)

W sumie tak po głębszym zastanowieniu, Jaqen powinien mieć szlachetniejszą twarz, przystojny czy nie, jakoś niespecjalnie jestem w stanie wyobrazić sobie tego aktora mówiącego: "Mężczyzna ma zaszczyt nosić nazwisko Jaqen H'ghar i pochodzić z Wolnego Miasta Lorath" etc, etc...
Ale mogę się mylić. Maisie w roli Aryi też sobie nie wyobrażałam, nie mówiąc już o Catelyn. ;]

No i te włosy - niech by mu jakąś perukę chociaż dali... Tyrion nie ma oczu, Targaryeni też, niech chociaż Jaqen ma fryzurę jak przystało ;]
Próbowałam zajrzeć pod ten kaptur, czy jakiś biały/czerwony kosmyk stamtąd nie wystaje, ale niestety ;]

Osobiście podoba mi się ten portret
Na aktorach znam się kiepsko, ktoś gdzieś zaproponował Davida Wilmota - popieram, chociaż wydaje mi się, że człowiek z Wolnych Miast powiniem mieć nieco ciemniejszą karnację.

A wracając do Firefly'a, to nie obraziłabym się, gdyby Morena Baccarin zagrała Melisandre :]
http://www.filmweb.pl/person/Morena+Baccarin-75664#

Ale to już spekulacje, które nie przynależą do tematu.

MortiSignor
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 cze 2011, o 11:13

Postautor: MortiSignor » 28 cze 2011, o 12:38

Alveaner pisze:Jedyną zaletą aktorki grającą Dany jest jej uroda. Prawie za każdym razem jak na nią spojrzę to co by nie robiła brzmi i wygląda sztucznie, chociaż i tak jest lepiej niż na początku.

A mnie właśnie co odcinek zabija swoją postawą i akcentem. Jest śliczna i pasuje na Daenerys, ale grac to dziewczyna nie umie chociaż i tak ją lubie ze względu, ze postać Dany bardzo miło wspominam.
Szkoda tylko, że jednak włosy jej zachowali, nie ukrywajmy, scena ze smokami była jedną z moich ulubionych, których nie potrafiłam nigdy ogarnąć.
Ale nie było tak tragicznie.

Zła jestem jedynie, że Sandora potraktowano tragicznie po macoszemu w całym serialu. A scena przy głowach była jak dla mnie na duży plus. Sandor nagadał się tam jak za całe dwa sezony :D

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 1”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość