Gra o Tron 2x06

Moderator: Nocna Straż

Jak oceniasz odcinek?

1
3
3%
2
6
7%
3
9
10%
4
15
17%
5
35
41%
6
18
21%
 
Liczba głosów: 86

Szarlej
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 wrz 2011, o 21:47

Postautor: Szarlej » 8 maja 2012, o 00:09

Zgadzam się, z tym ,że sceny Jona i Ygritte komediowe to nie były. Chociaż trochę można się rozbawić gdy widzi się minę JS "kobieta i to taka piękną, nie dam rady jej zabić". Ale to już kwestia gustu co kogo bawi. A później Ygritte by przeżyć wykorzystuje prostą sztuczkę, która podziałała by na każdego faceta. I do tego taka piękna jest, że dziś łatwo nie zasnę :P

Drugie co najbardziej mi się podoba to sceny Tywina i Aryji. Zrobione tak ,że Tywin wzbudza mój respekt i trochę strachu ;)

Zdobycie Winterfell i późniejsza ucieczka spłycone :/
A małe minusy za to, że Duch zgubił JS a trafienie kogoś zatrutą strzałką, gdy ten idzie najprawdopodobniej wąskim korytarzem też dziwne.

Ale i tak się podobała Rose Leslie..tzn odcinek się podobał ;)
"Popatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, burdel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota."
Narrenturm - Sapkowski

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


clayman
Poziom 1
Rejestracja: 5 maja 2011, o 10:53

Postautor: clayman » 8 maja 2012, o 00:24

A zauważył ktoś dość ciekawą rzecz.

Littlefinger z Końca Burzy dociera do Harrenhall.

W tym czasie Theon z Żelaznych Wysp przez Kamienny Brzeg, Torrhen's Square dociera do Winterfell.

Catelyn i Brienne (na piechotę?) z Końca Burzy w okolicę Riverrum//Ziem Zachodu.

A Stannis ze swoją armią nawet nie jest jeszcze w Królewskiej Przystani :D :D :D

kuczaja
Poziom 3
Rejestracja: 6 kwie 2012, o 00:08

Postautor: kuczaja » 8 maja 2012, o 00:42

może jestem wybredny podły i niegodziwy ale oceniłem ten odcinek na 1.

To było po prostu em... idiotyczne? słabe? miałkie? sam nie wiem jak nazwać to co zrobili z najważniejszymi wątkami SK

Ale do rzeczy.

1.
Theon w Winterfell
nie wiem, może dla amerykańskich widzów zrozumienie całej intrygi księcia byłoby zbyt głupie. Ale dla mnie zbyt głupie było to że olali całkowicie cały jego plan. Gdzie akcja na brzegu ja sie pytam? Gdzie rozmowa z Dagmerem - który nie wiadomo z jakiej paki dalej jest z Theonem? I co to za kpina z ścięciem Rodricka? Teraz wstanie, podniesie głowe i przy okazji zacznie oblegać Winterfell? ups, nie zrobi tego? No to kto to zrobi?
a) Ramsey który wygra z Theonem bitwe, wcale nie będzie zdrajcą ale będzie szlachetnym rycerzem i serialowcy będą się rozpływać jakie to cudowne bękarty są w PLiO! Każdy dobry uczynny poczciwy i żaden nie jest zdradziecki okrutny i chciwy o nie nie nie! Może HBO powinno dorosnąć do tej książki?
b) Theon cholera sam sie oblegnie. I to będzie miało więcej sensu niż a)

Poza tym to Mikkena tłukli a nie Farlena a Theon spał z Kyrą i miał ochote na... Zaraz zaraz... gdzie do diaska jest Mera i Jojen?! I co teraz? Howland wyśle ich do zdobytego przez żelaznych ludzi kraju na wychowanie? A może Osha zostawi Brana z Hodorem a sama pójdzie z Rickonem? Ale co wtedy z zielonymi snami? No tak! Zostawny Rickona samego! :P

2.
Akcja z Jonem na północy.
Emmm... Wtf? Co to miało być? Qhorin jest okrutny i nie dba o swoich ludzi oraz każe im zabijać aha... Czyli nici z mądrego dowódcy. A poza tym czemu Jon nie zabił Orella? :P

PS. mam przeczucie że zaraz Rattleshirt znajdzie Jona i Qhorin uniknie tego co go czekać ma...

3.
Arya w Harrenhall.

A więc Arya służy Tywinowi (!) do którego przychodzi Littlefinger (!!) a potem każe Jaqenowi zabić Amorego Lorche'a (!!!)? Ciekawe. Widze że twórcy dążą do ideału jakim jest filmowy polski Wiedźmin w którym cała fabuła odchodzi od książki i traci cały sens. Interesujące.

4.
Dany w Qarthu

Xaro Xhoan Daxos murzyn o mlecznobiałej skórze i orlim nosie przyprowadza Dany do swojej strzeżonej rezydencji która została wyrżnięta razem z wszystkimi ludźmi Dany a jej samej zostają ukradzione smoki. Jak dorwe reżysera to kozice sie najedzą...

5.
Robb i Talisa

Co to ma być? Co tu robi Roose Bolton? I czemu jest zamiast Karstarka i Umbera? I co to za dziewczyna? Bo ta którą sobie przypominam z książki siedzi sobie w bezpiecznie w zamku i czeka na królów do opatrywania... Nie ma jej rodziny. Czyli ułoży sie z pewnym lordem sama tak? No prosze... chcą z niej zrobić niedobrą sztuke...

[spoiler] dobra. Nie ma jej babki. Ona sama zdradzi Robba? No to kurde... dołączy do Joffa na liście fallusów?[/spoiler]

6. Spartaczone zamieszki w KL

spartaczone i już. Ogar fajnie walczył a poza tym to było jakieś... niespójne. Może twórcy chcieli osiągnąć wrażenie chaosu. Ale to co wyszło to było jeden wielki bigos.


No to teraz pora na plusy.
eeee
yyyyyy
nooooo
ten tego noooo
osha ma ładny biust.
No i tyle w zasadzie plusów :P

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 8 maja 2012, o 01:42

O odcinku powiem tylko tyle, że dla mnie był nudny i przegadany. W przeciwieństwie do poprzednich co chwile zerkałem na zegarek w oczekiwaniu na jego koniec jednocześnie mając ochotę pukać się w głowę nad logiką mnóstwa rzeczy. Były co prawda ciekawe sceny, ale w moim odczuciu znikły w natłoku nudów. Najbardziej podobała mi się akcja z Ogarem i Sansą, za to śmiech na sali wywołał widok ręki septona... Jakoś mało przekonująco wypadł Bran (jakby naćpany czy sam nie wiem). W sumie to pora już spać, zatem miłych snów wszystkim.
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 8 maja 2012, o 09:53

Ja się tylko kurna zapytam gdzie jest serial na który czekałam????
Nie ma go, jest jakiś dziwny twór, zlepek sytuacji, które nie miały miejsca w książce więc ich … nie było????

Można mnie uznać za fanatyczkę, naćpaną i w ogóle idiotkę. Wali mnie to szczerze mówiąc.
Ale nie podoba mi się to co jest zrobione ze Starcia królów.

Twórcy tego „twora” jakoś się ratują, ot Paluch robi sobie objazd i wszystko wszystkim tłumaczy, doradza, i znów jedzie tłumaczy, doradza ale czy tak to ma być???
Cat nie uwolniła Jaimiego bo Paluch jej podsunął, uwolniła go bo była oszalała z bólu po stracie synów i chciała odzyskać córki.
Na pewno to w zaistniałej sytuacji, czyli ogromnych zmianach książka – serial dobry zabieg, bo w wątkach jest jakas spójność-chodzi o wszędobylskiego Petyra, ale zamiast kretyńskich zapychaczy można wątki poprowadzić normalnie, bez zmian.
Czy Tywin Lannister jest wujkiem dobra opowieścią??? Wychowuje Aryę czy co? Tywin z ksiażki, zorientowawszy się, że Arya podsłuchuje i czyta wziąłby ją na przesłuchanie a nie opowiadał ckliwe historie rodzinne. Zawłaszcza, że wiedział, że ona jest z Północy.
Normalnie jak dziadziuś. Brakowało tylko, by ją na kolana wziął i po głowie glaskał.

Pokręcona sprawa z Jquenem i spłatą jego „długu”. Tu w przyszłości będą kolejne przeinaczenia, bo przecież ci co mieli żyć już nie żyją.

Danka – tego gniota się nawet opisać nie da. W książce jest niesamowicie wkurzająca. Ale w serialu jest po prostu niestrawna. Cale te jej prośby i groźby to jak tupanie 5 latka „ja chcę lizaka”.
I te jej żądania by jej dali to czy tamto, bo ona coś musi. W książce ma choć trochę ikry. Miota się, ale jest pewna logika w jej postępowaniu.
W serialu jest po prostu śmieszna. Wczorajsze sceny z kradzieżą smoków – masakra. Po co pytam po co??? Przecież już na przyjęciu, tfu – na raucie dla arystokracji, można było wprowadzić wątek zaproszenia Danki do domu czarodziejów. I koniec. To jest beznadziejne.

Jon – w książce dał Yrgitte uciec, nie ganiał za nią, nikt go nie porzucił. Laska jest ok., pasuje mi do roli. Ale Jon, mój kochany Jon z I serii to teraz jakiś drewniak, strojący miny i wydymający wargi.

Marcella nie płakała jak odplywała do Dorne. W książce to było podkreślone.
Sceny z ulicy, zamieszki – cóż, przyzwyczaiłam się do tego, ze nie ma fajerwerków.

Talisha/ Jayne czy jak jej tam to masakra. Kolejne sceny zabierające cenny czas, a robiące z sagi ckliwy romans. I jeszcze Cat besztająca syna. Przypominająca mu o honorze, przysięgach zobowiązaniach. I co, potem by pobzykać pannę Robb niszczy to wszystko, wiedząc dokładnie co robi?
Jeszcze w książce daje się to jakoś przełknąć – ma 16 lat, jest ranny, sam (bez rodziny), laska mu wskakuje do łóżka. Nie ma kto nim potrząsnąć.
Tu Robb traci wiele, w tym ważne strategicznie poparcie Freyów – traci doskonale wiedząc co robi!!! TO NIE STARK!!!! TO NIE MOŻE BYĆ SYN NEDA!!!!
Może nie ma istotnych zmian w fabule, może brak chorążych Robba to nie taki wielki problem. Może i nie… Tylko szkoda, że nie ma tego co w książce, kolejnych strat Robba, osłabiania go, wygrywał wszystko i nagle wszystko straci. Bez sensu-to był proces nie jedno cięćie.
Nie jest to watek jakoś szczególnie w książce wyeksponowany, ale ważny i dobrze poprowadzony w serialu przydałby mu dramatyzmu. A zamiast tego mamy skakanie po skałach Jona i rudej, salonowe rozmówki Robba i panienki, opowieści dziadka Tywina, że nie wspomnę o wcześniejszym zmarnowaniu cennego czasu na Ros i inne podobne wątki.

Wiem, że Marek K nie potrzebuje adwokatów, obrony kobiet bo świetnie daje sobie radę sam. Ale zgadzam się z nim w 100%.
@rant
Ostatnio zmieniony 8 maja 2012, o 10:16 przez yennefer, łącznie zmieniany 4 razy.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Zuzia007
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lis 2011, o 16:04

Postautor: Zuzia007 » 8 maja 2012, o 09:55

Odcinek niezły, ale mogło być znacznie lepiej.

Plusy:
• Osha – zdecydowanie najlepszy element w scenach zajęcia Winterfell,
• Wysłanie Myrcelli do Dorne – ładnie przedstawiona wizualnie, Dubrownik jako KP sprawdza się świetnie. Szkoda jedynie łez Myrcelli…
• Zamieszki w Królewskiej Przystani – nawet Wielki Septon w kawałkach, no no…
• Ogar i Sansa – zasługują na wyróżnienie,
• Tywin Lannister – klasa sama w sobie,
• Qhorin – fajnie zagrana postać, twardy facet pokazujący żółtodziobom ich miejsce,
• Jaquen H’ghar – krótko, ale na temat :)
• Tyrion i Joffrey – obaj aktorzy ich grający należą do czołówki tej produkcji, sceny z zamieszkami i później po nich następujące tylko to potwierdzają.

Równowaga:
• Bolton i jego propozycja – kunszt aktora grającego Roose’a jest według mnie bezsprzeczny i tego się nie czepiam.

[spoiler]Ale w tym momencie jakim cudem Theon wpuści Ramsaya przez bramy? Okaże się zapewne, że bękart bohatersko będzie oblegał Winterfell i przypadkiem zamek spłonie. Jeśli tak to zostanie rozwiązane, to będzie dla mnie duży zawód.[/spoiler]

• Ygritte – trudno mi ocenić ją jednoznacznie po jednym odcinku. Niby wygląda podobnie do książkowego pierwowzoru, niby zachowuje się podobnie, ale obawiam się

[spoiler]jak będzie przedstawiona przyszłość Jona za Murem, czy zabije Qhorina, czy zwyczajnie pierwsi odnajdą ich dzicy z Grzechoczącą Koszulą.[/spoiler]

• Littlefinger – rozmowa z Tywinem wyjaśnia widzom

[spoiler]dlaczego Margaery zostanie żoną Joffreya. [/spoiler]

Minusy:
• Zajęcie Winterfell – duże uproszczenia w stosunku do książki, ścięcie Rodrica Cassela, brak Reedów doskwiera mi coraz bardziej, jak w takim razie będzie wyglądała ucieczka młodych Starków?
• Daenerys – tragedia, najpierw nie wnosząca nic rozmowa z Królem Korzennym (albo Przypraw, nie pamiętam…), kradzież smoków i jej pytanie „gdzie są moje smoki?” – żenada…,
• Zabójstwo Amory’ego Lorcha – niepotrzebne odbieganie od fabuły książki,
• Talisa –

[spoiler]Skiepszczony wątek, typowo amerykański pomysł na miłość króla do mieszczanki, która okaże się wysoko urodzoną panną z rodu Westerling.[/spoiler]

Odcinek był nienajgorszy dzięki indywidualnością, takim jak Tywin, Osha, Ogar, Jaquen czy Tyrion. Coraz bardziej irytujące dla mnie staje się upraszczanie fabuły, mieszanie wątków etc. Przed 4 ostatnimi odcinkami II sezonu mam duże wątpliwości co do poziomu, jaki zaprezentuje serial w stosunku do ACoK. Poczekamy, zobaczymy…
Ostatnio zmieniony 8 maja 2012, o 09:57 przez Zuzia007, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jakiś interesujący, intrygujący, zmuszający do refleksji cytat"

Szarlej
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 wrz 2011, o 21:47

Postautor: Szarlej » 8 maja 2012, o 09:55

kuczaja@ Ok częściowo się z Tobą zgadzam, ale nie znalezienie żadnego plusu to przesada, więc pobawie się w obrońce serialu :)

1. Winterfell - jak sam napisałem wcześniej takie sobie to przejęcie, ale
- w poprzednim odcinku Dagmar przedstawił Theonowi plan odwrócenia uwagi
- Ramsay i jego ojciec jeszcze zdążą się wykazac, [spoiler]im dłużej w serialu będą grali sojuszników Starków tym ich zdrada wzbudzi więcej emocji wśród serialowców.[/spoiler]

Kto z kim spał i którego mieszkańca miasta zabili to doprawdy mało istotne, ludzie będą pamiętali jak Osha wygląda bez ubrania, ale cała reszta przez tydzień pójdzie w niepamięc. Z resztą Twojego postu nt. Winterfell się zgadzam.

2. Trudno żeby sławny zwiadowca, wzbudzający strach u dzikich był miły i potulny jak baranek. W książce też zostawił JS by ten wykonał wyrok. Orell to tak poboczny wątek, że również po tygodniu nikt by o tym nie pamiętał.[spoiler] Jak Qhorin uniknie śmierci też nie będzie tragedii, tam się liczą losy JS a nie ów półręki czy jakiś zmiennoskóry.[/spoiler]

3. Co złego w tym, że Aryja służy Tywinowi? Petyr musiał do niego przyjść[spoiler] by przekazać mu słowa Tyrellówny, że ta chce być królową. Dzięki czemu w następnym odcinku dogadają jej ślub z Joffem[/spoiler]. W przeciwnym razie to ostatnie wzięłoby się chyba z sufitu. Przyczepiłbym się tylko do sposobu zabicia AL

4. Scenarzyste jak już ;) W mieście znalazła się śmiercionośna broń w postaci 3 smoków. Gdybyś był w tym mieście nie chciałbyś wejść w ich posiadanie? :)

5. To dalszy ciąg pokazania Robba jako szlachetnego, dobrego i z uczuciami Króla. Gdy już będzie odpowiednikiem Luke Skywalkera wiadomo co się z nim stanie. [spoiler]A potem do HBO poleci jeszcze więcej oburzonych maili niż przy ścięciu Neda Starka[/spoiler]. Rozumiesz o co im chodzi?:)

6. Zamieszki z zasady to chaos. Lub bigos jak wolisz. Mi się tam nie podoba tylko to , że Tyrion przejmuje się w ich czasie Sansą...

Kastark, Umber, ten koleś któremu Aryja służyć powinna...Jest kryzys a każdej postaci trzeba zapłacić, ubrać ją i ucharakteryzować. Brakuje Reedów, cała reszta została nieźle zastąpiona nie ma ISTOTNYCH dziur w fabule. To serial i do tego amerykański nie ma szans by robili wszystko zdanie po zdaniu, strona po stronie tak jak w książce.
"Popatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, burdel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota."

Narrenturm - Sapkowski

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 8 maja 2012, o 10:26

Po przespaniu nocy mogę bardziej trzeźwo skomentować parę rzeczy w serialu:

- nawet moja rodzina nabija się z Nocnej Straży, że chodzą bez czapek w totalnym mrozie (a ja nie wspominałem im nic o tym)... Jak widać jedynie Quhorina stac na taką ;) Z drugiej strony wygląda on dla mnie jak jakiś menel spod budki z piwem.

- lord Tywin, nie będę się zbytnio rozpisywał, bo inni już to uczynili, powiem tyle, że razem z Littlefingerem wychodzą na idiotów...

- Jaquen i jego szybkie zabójstwo. Wiem, że Ludzie Bez Twarzy Znają wiele sztuczek, ale coś takiego jest zupełnie nie w ich stylu. Oni raczej starannie obesrwują ofiarę w oczekiwaniu na odpowiedni moment, a cała ta akcja była w stylu Rambo...
[spoiler]Ciekawe czy wobec tego całego dziadziowania Tywina Arya w ogóle wpadnie na pomysł by Jaquen poderżnął mu gardło?[/spoiler]
- Jon i Ygritte śpią pod gołym niebem przy iluśtam stopniowym mrozie... Ygritte bardzo dobrze dobrana (a w pewnym momencie bałem się czy nie wrzucą tam na siłę jakieś totalnej pięknotki. Dżordż @xmass3 wyraźnie podkreślał w wielu miejscach, że była ona średniej urody, taka zwykła dziewczyna, ale miała w sobie to "coś". Wydaje mi się, że jak na razie aktorka dobrze to odgrywa. Chociaż z drugiej strony całe to jej wiercenie się sprawiało przy Jonie sprawiało na mnie wrażenie, że za chwilę przeleci ją na mrozie. Dobrze, że do tego nie doszło bo to już byłaby totalna kpina).

- w końcu musiało do tego dojść, pokazali Oshę nagą. Wolałem książkową wersję zdobycia przez nią pewnego szacunku Theona. Obecnie jakby nie patrzeć z porywczej dzikiej (wojowniczki!) jaką znamy z książki zrobili z niej kolejną laskę kupczącą własnym ciałem (a nie wystarczyłaby Margery, Shae, Cersei itd.?). W zasadzie dobrze oddaje to charakter Theona, który poleci chyba na wszystko. Poza tym musieli pokazać jakieś cycki po ich braku w poprzednim odcinku. Wiecie co, może zróbmy kiedyś ranking, której z ważniejszych postaci kobiecy nie pokażą nago albo topless? Zapewne paradowanie na golasa czeka też Sansę, kiedy aktorka przekroczy 18 lat, a może nawet Aryie.
[spoiler]Zanim skończą kręcić serial chyba też będzie pełnoletnia. Zaczynam się obawiac czy po treningu u Miłego Staruszka nie zrobią z niej potem wampa-zabójcy...[/spoiler]
- oburzenie mieszkańców Winterfell wydało mi się jakoś sztucznie zagrane, tak samo jak sceny z zamieszkami w KP. Chociaż widok Tyriona lejącego Joffa po mordzie wynagradza wszystko :D. Jestem pełen szacunku dla aktora grającego tą postać, tym bardziej, że w wywiadach wygląda na normalnego ziomka.
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

DonDawido
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 maja 2012, o 18:32

Postautor: DonDawido » 8 maja 2012, o 10:43

yennefer: Zgadzam się z Tobą w pełni. Widzę, że denerwują i irytują nas te same sprawy w serialu.
Podobnie jak evilkorniszon.

Szarlej pisze:nie ma ISTOTNYCH dziur w fabule
Dziur może i nie ma ale za to są dziwne przeinaczenia, mieszanie i kombinowanie.

Szarlej pisze:To serial i do tego amerykański nie ma szans by robili wszystko zdanie po zdaniu, strona po stronie tak jak w książce.
Dlaczego zatem pierwszy sezon wyglądał znacznie lepiej? Tam mogli prowadzić akcję bez większych zmian i radosnej twórczości scenarzysty a tutaj nagle zachciało się ulepszania historii Martin'a?

Szarlej pisze:Trudno żeby sławny zwiadowca, wzbudzający strach u dzikich był miły i potulny jak baranek. W książce też zostawił JS by ten wykonał wyrok. Orell to tak poboczny wątek, że również po tygodniu nikt by o tym nie pamiętał.
Nie chodzi o to żeby z Qhorin'a zrobić drugiego Tywin'a. ;) Czytając książkę odniosłem wrażenie, że Półręki zostawił Jona z Ygritte nie przez obojętność tylko chcąc go przetestować, dać mu swobodę i trochę (uwaga na kontrowersyjny dobór słownictwa :P) intymności przy wykonaniu pierwszego wyroku na kobiecie. W serialu wyszło na to, że Qhorin i reszta po prostu nie przejęła się zniknięciem Jona.

Szarlej pisze:Jak Qhorin uniknie śmierci też nie będzie tragedii, tam się liczą losy JS a nie ów półręki czy jakiś zmiennoskóry.
Pan raczy żartować? Zabicie Qhorin'a było najważniejszym argumentem, dla którego Dzicy przyjęli Jon'a w swoje szeregi, w pewnym zakresie. To oraz oszczędzenie Ygritte. W serialu ona mu zwyczajnie uciekła (pomijam fakt, że zanim by się podniosła i zaczęła biec to Jon, który nie jest lewusem z mieczem, prawdopodobnie zdążyłby wyprowadzić cięcie w jej stronę) i pewnie jeszcze wyjdzie na to, że sama zaprowadzi go do Dzikich jak gdyby nigdy nic. Nie podoba mi się takie rozwiązanie, póki co.

Szarlej pisze:Co złego w tym, że Aryja służy Tywinowi?
W tym uproszczeniu akurat nie widzę niczego karygodnego. Za to opiekuńczy Tywin, który do Aryi odnosi się jak do wnuczki? Dajcie spokój.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 8 maja 2012, o 10:55

czepiacie się, moi mili, a tymczasem odcinek był bardzo udany.
Theon w Winterfell- nie mam zastrzeżeń. Reedowie mam nadzieję pojawia się później, względnie może być i tak, że Osha z Hodorem i chłopakami oddalą się na bezpieczną odległość od Winterfell i albo udadzą się całą ekipą do Reedów i dopiero tam się rozdzielą, albo pojawi się jakaś nowa postać (stawiam na dzikiego), która będzie robić za przewodnika dla Brana i Hodora. Zabicie ser Rodricka daje lepszy efekt niż zabicie kogoś ze służby, to gość którego widz zna i lubi i kojarzy.

Zamieszki- ogólnie ok. Owszem, można było to z wiekszym rozmachem przeprowadzić, ale domniemywam, że budżet serialu nie jest z gumy. Sandor wreszcie miał cos wiecej do zagrania i pokazał charakterek, co też dobrze rokuje na przyszłość (czarny nurt i okolice). W końcu pojawia się też 'little bird', choć dla serialowców może być to miano wzięte z sufitu. Gdyby zamiast scen z Ros dawać Tyriona piorącego po gębie Joffreya to serial wyraźnie zyskałby, a i uwielbienie dla scenarzystów wśród fanów poszłoby w górę.

Jon Snow i Ygritte. Ruda bardzo mi się, nie mam zastrzeżeń, trochę skopali wątek z tym ganianiem się po śniegach i lodach, ale zakładam że pojawią się spore skróty w stosunku do wersji książkowej więc zanim zacznę bluzgać na scenarzystów, poczekam co z tym zrobią. Wspólny nocleg J&Y jakoś mi nie przeszkadza, widać że Ygritte miała spory ubaw z reakcji niewinnej wrony ;)

Danka i jej smoki- plus kolejny. Wreszcie w serialu ktoś zrobił to, czego jakoś nikt nie ważył się dokonać w książce, znaczy gwizdnął Dance smoki, póki były jeszcze małe. To że ludkowie nie mieli odwagi podejść do smoków nieco później, gdy podrosły to mnie nie dziwi. Ale że nikt nie połaszczył się na nie gdy były niegroźne i wielkosci jaszczurek było dla mnie wielka zagadką. W końcu taki smok to skarb, c'nie?

Odstępstwa od wersji książkowej, póki serialowa wersja trzyma się kupy mi doprawdy nie przeszkadzają. Jest to miła odmiana plus niespodziewane elementy zaskoczenia. Gdyby serialowe SK miało powiedzmy 40 odcinków i było filmowane toczka w toczke z wersją książkową to po trzech odcinkach zasnęlibyśmy z nudów, odhaczając kolejny wiernie oddany wątek. A tak to i serialowcy mają zajęcie i książkowi nie do końca wiedzą co będzie dalej.

DonDawido
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 maja 2012, o 18:32

Postautor: DonDawido » 8 maja 2012, o 11:21

Asiek pisze:czepiacie się, moi mili, a tymczasem odcinek był bardzo udany.
Każdy ma prawo do własnego zdania. ;) Nie sądzę by to było czepianie, zwracamy uwagę na rzeczy, które nas denerwują czy irytują, ot co. :)
Asiek pisze:Zabicie ser Rodricka daje lepszy efekt niż zabicie kogoś ze służby, to gość którego widz zna i lubi i kojarzy.
Z tym się poniekąd zgodzę ale trzeba pamiętać, że w późniejszym czasie to może spowodować kolejne zawirowania w świetle wydarzeń Winterfell-Ramsay.
Asiek pisze:Sandor wreszcie miał cos wiecej do zagrania i pokazał charakterek, co też dobrze rokuje na przyszłość (czarny nurt i okolice). W końcu pojawia się też 'little bird', choć dla serialowców może być to miano wzięte z sufitu. Gdyby zamiast scen z Ros dawać Tyriona piorącego po gębie Joffreya to serial wyraźnie zyskałby, a i uwielbienie dla scenarzystów wśród fanów poszłoby w górę.
Zamiast Ros mogłoby być trochę więcej dialogów Sandor-Sansa. :)
Asiek pisze:Wreszcie w serialu ktoś zrobił to, czego jakoś nikt nie ważył się dokonać w książce, znaczy gwizdnął Dance smoki, póki były jeszcze małe.
Pewnie. Dlatego miejmy nadzieję, że serialowy Jon zabije Mance'a (miał takie myśli w książce ale się zawahał, o ile dobrze pamiętam), Jaqen jednak popełni samobójstwo na życzenie Aryi, a Robb i Edmure przechytrzą Frey'ów i Bolton'ów. ;)
Asiek pisze:Odstępstwa od wersji książkowej, póki serialowa wersja trzyma się kupy mi doprawdy nie przeszkadzają. Jest to miła odmiana plus niespodziewane elementy zaskoczenia. Gdyby serialowe SK miało powiedzmy 40 odcinków i było filmowane toczka w toczke z wersją książkową to po trzech odcinkach zasnęlibyśmy z nudów, odhaczając kolejny wiernie oddany wątek. A tak to i serialowcy mają zajęcie i książkowi nie do końca wiedzą co będzie dalej.
Jest sporo racji w tym co tutaj piszesz ale pierwszy sezon nie był nudny, prawda? :) Scenariusz był bardzo zbliżony do wersji książkowej ale po prostu wykonanie było na tyle dobre, że się nie nudziło. I właśnie coś takiego chętnie zobaczyłbym w drugim sezonie - dobrze wykonane odwzorowanie książki, bez takich zmian, jakie teraz nam serwują a w dodatku często są nielogiczne.
Chociażby ten Tywin, dziadek Aryi.

A może okaże się jeszcze, że Arya przeczyta o planach Frey'ów i Bolton'ów i wyruszy pod Bliźniaki samotnie, po drodze werbując Sandor'a do szlachetnego ocalenia jej matki i brata?
Pozwoliłem sobie trochę popłynąć. :P Nie jest to żadna złośliwość skierowana do kogokolwiek na forum, od razu zaznaczam. :)

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Postautor: Junki » 8 maja 2012, o 12:23

Ja dla odmiany ponarzekam, choć i tak uważam odcinek za bardzo dobry. Sporo się wydarzyło, było mocno i dramatycznie (zwłaszcza pierwsze sceny w Winterfell i śmierć Rodrika, zamieszki w KP i rozmowa z pieprzowym królem). Pewne zmiany są interesujące, ale niestety niektóre sceny zrealizowano inaczej, niż sobie wyobrażałem. Najbardziej szkoda mi... dwóch zwierzaków: psa i niedźwiedzia, których wyeliminowała niestety śmierć Amory’ego Lorcha. Moment, w którym znaleziono Wiesa’a (czy jak mu tam) zagryzionego przez własnego psa, miał w sobie coś magicznego i tajemniczego, a ja zastanawiałem się, jak Jaqenowi udało się to wszystko w ten sposób załatwić. Owszem, serialowe zabójstwo nr 2 też wypadło ciekawie, zabawnie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i było coś niezwykłego w tym, że H’ghar załatwił sprawę tak szybko, ale stercząca z karku Lorcha zatruta strzałka odarła całą historię z tajemnicy. Poza tym któreś z życzeń Arya wyszeptała Jaqenowi do ucha w łaźni Harrenhal, która tez miała swój klimat. Szkoda, że nie zobaczyliśmy tego w serialu.

A co do niedźwiedzia – żaden problem pokazać gościa wrzuconego do dołu z bestią, więc spokojnie mogli to pokazać. Wciąż liczę na to, że pokażą owego niedźwiadka, może w III sezonie, gdy pojawią się Krwawi Komedianci (wówczas obiadek mogliby zrobić z Vargo Hoata). Co dziwne, powieść obfituje w bardzo różnorodne i efektowne sposoby zadawania przemocy, ale HBO z tego nie korzysta, zamiast tego woli pokazywać dziwki z burdelu Littlefingera. A krwawych smaczków w sadze jest mnóstwo, choćby Trzy Kurwy wystrzeliwujące jeńców po bitwie nad Czarnym Nurtem (ciekawe, czy to pokażą).

Inaczej wyobrażałem sobie ucieczkę z Winterfell. Przydałoby się tu więcej emocji, wilkory powinny wziąć czynny udział w "czyszczeniu" terenu, no i przede wszystkim sama ucieczka nastąpiła zbyt wcześnie (ciekawe, jak poprowadzą wątek Brana w kolejnych odcinkach). Spotkanie z Ygritte też odarto z tej niezwykłości, jaka towarzyszyła mu w książce. Tam była noc, ognisko, samotny Jon zabijający Orella i Dzikich, no i tajemnicza nieznajoma.

Były też odstępstwa, które zaskoczyły mnie pozytywnie, jak wizyta Baelisha w Harrenhall. Littliefinger rozpoznał Aryę, ale zagadką jest, jaki zrobi z tego użytek, a raczej, dlaczego zachowa to w tajemnicy. Odnalezienie Aryi nie jest mu na rękę, bo stałaby się kolejnym atutem w rękach Lannisterów w rywalizacji o Winterfell. Ciekawe też, co uzgodnił z Tywinem w kwestii wymiany jeńców, bo ten temat też poruszył, zaraz po tym, jak rozpoznał Aryę.

Porwanie smoków mnie nie razi. W sumie dziwne się wydawało, że nikt jakoś nie chciał Dany tych smoków gwizdnąć. Urozmaicili przynajmniej dzięki temu najnudniejszy w SK wątek. A biała postać z końcówki odcinka wygląda tajemniczo i intrygująco.

No i podobał mi się pomysł, w jaki wprowadzili do fabuły postać Ramsaya. W sumie przeczuwałem, że tak się stanie, że albo stary Bolton ruszy z odsieczą ( co byłoby fatalne) albo jego syn. Szkoda, że nie pokażą tych wszystkich podchodów w Winterfell, ale i tak dobrze, że Ramsay się pojawi. Chociaż… skąd w ogóle ta radość? Przecież to powinna być oczywista oczywistość, że ta postać w ekranizacji się pojawi. Twórcy powinni rozpuścić plotkę, że w III sezonie zabraknie np. Oberyna Martella, a potem cichcem go wprowadzić i wywołać falę euforii. Znalazły się kluczyki? Od razu humor lepszy! :)

Wyróżnienia za ten odcinek należą się Theonowi za scenę egzekucji (ten jego przerażający wyraz twarzy po ucięciu głowy Rodrikowi, a ble!), handlarzowi (gasił Dankę co drugie słowo), Sansie (za scenę próby gwałtu – przejmująco to wyglądało), Ogarowi (choć pod koniec za bardzo przypominał Robocopa, lepiej by było, gdyby tych ostatnich gości załatwił mieczem) no i mojej faworytce Ygritte. Rose Lesie to chyba obok Cunninghama i Wlaschihy najlepszy strzał obsadowy tego sezonu.

megazord yeti pisze:Trochę nie umiem się zdecydować co czuję do Ygritte. Z jednej strony wygląda dobrze, ale gdy tylko się odezwie traci cały swój urok. Nie wiem czy to taka nowa manierka hollywodzkich aktorek, ale modne jest teraz żeby wysuwać szczękę do przodu podczas kwestii pełnych gniewu i nienawiści.


Rose Leslie już taką mimikę twarzy ma, co widać w znakomitym brytyjskim serialu „Downton Abbey”, gdzie gra skądinąd bardzo sympatyczną postać. Poza tym to żadna hollywoodzka aktorka, pochodzi ze Szkocji, a rola Ygritte jest dopiero jej drugą w karierze. Ogólnie aktorów „hollywoodzkich” (cokolwiek kryje się pod tym pojęciem) możemy policzyć w tym serialu na palcach jednej ręki. Większość to Brytole i Irlandczycy, a z USA pochodzi chyba tylko Dinklage, którego hollywoodzkim aktorem ciężko nazwać.

berghar pisze:Na minus troche ta końcowa rzeźnia (a gdzie był Mormont?).


W poprzednim odcinku obiecał Dany, że załatwi jej statek, więc pewnie stąd jego nieobecność.

Parus pisze:Smoki zgubiła, klękajcie narody, matka Madzi w wersji westeroskiej. I jeszcze aplauz dla Korzennego, kiedy ją zgasił, że dostanie wała a nie statki.


10/10 :) Ale dlaczego, Parus, oceniasz to jako minus odcinka? Przecież handlarz pokazał, gdzie jej miejsce i tak powinno być. Jak dla mnie super!

MariaN pisze:Pytanie, które nie pozwoli mi zasnąć: gdzie było coś zabawnego w wątku Jona i Ygritte?


Zabawne było to, jak Ygritte prowokuje Jona. Salw śmiechu z tego powodu nie było, ale uśmieszek na ustach się pojawił. A tak w ogóle – jak ktoś jakiegoś filmu/serialu zwyczajnie nie lubi, to będzie za każdym razem wyłapywać niedociągnięcia i robić sobie z tego jaja. Ja mam tak np. z Matrixem, z którego polewam, chociaż inni go podziwiają.

Marek K. pisze:Zauważyliśmy. Ale wiemy też, że pojawią się dopiero w III sezonie.


Skąd wiemy, że Reedowie się pojawią? Na Winter is coming tylko gdybali, chyba że masz bardziej wiarygodne źródło.

clayman pisze:Littlefinger z Końca Burzy dociera do Harrenhall. W tym czasie Theon z Żelaznych Wysp przez Kamienny Brzeg, Torrhen's Square dociera do Winterfell. Catelyn i Brienne (na piechotę?) z Końca Burzy w okolicę Riverrum//Ziem Zachodu.


Kiedyś zwróciłem uwagę na to, że Rose przybyła z Winterfell do KP szybciej, niż Robert skończył polowanie. Wówczas ktoś napisał, że mogło jej to zająć dwa tygodnie, a król polował bardzo długo. Wbrew pozorom z Końca Burzy do Harrenhall nie jest jakoś daleko. Królewskim Traktem to mogą być jakieś dwa tygodnie, więc jeśli Baelish wyruszył na początku poprzedniego odcinka, mógł spokojnie się wyrobić. Catelyn i Brienne jechały chyba konno. Theon rzeczywiście musiał nieźle zapieprzać, ale też trzeba wziąć pod uwagę, że te sceny nie dzieją się dzień po dniu, ale w trochę większej rozpiętości czasowej.

kuczaja pisze: Ramsey który wygra z Theonem bitwe, wcale nie będzie zdrajcą ale będzie szlachetnym rycerzem i serialowcy będą się rozpływać jakie to cudowne bękarty są w PLiO!


Wypisujesz bzdury. Nic nie wskazuje, że ma się tak stać. A jeśli widz będzie myślał, że Ramsay przybędzie z prawdziwą odsieczą, cóż – będzie to całkiem udana zmyła, jakich w filmach wiele.

kuczaja pisze:Theon cholera sam sie oblegnie. I to będzie miało więcej sensu niż


Tak, tak. Tusk podpisze się pod piątym rozbiorem Polski, a Kaczyński wyda zakaz uprawiania seksu. Nie ma to jak wyobrazić sobie dowolną bzdurę i na jej podstawie krytykować rzeczywistość.

Asiek pisze:Odstępstwa od wersji książkowej, póki serialowa wersja trzyma się kupy mi doprawdy nie przeszkadzają. Jest to miła odmiana plus niespodziewane elementy zaskoczenia. Gdyby serialowe SK miało powiedzmy 40 odcinków i było filmowane toczka w toczke z wersją książkową to po trzech odcinkach zasnęlibyśmy z nudów, odhaczając kolejny wiernie oddany wątek. A tak to i serialowcy mają zajęcie i książkowi nie do końca wiedzą co będzie dalej.


Dokładnie, też patrzę na to w ten sposób. Ale Reedowie muszą być!

evilkorniszon pisze: w końcu musiało do tego dojść, pokazali Oshę nagą.


I tak Natalia Tena dołączyła do zacnego grona aktorek, które dostały przynajmniej jedną rozbieraną scenę w serialu. Czekam tylko na Lenę Headey, którą ta przyjemność raczej nie ominie, o ile twórcy pokażą marsz pokutny z V tomu, tak jak powinni ;)

Parus
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 kwie 2012, o 08:23

Postautor: Parus » 8 maja 2012, o 12:27

Nie wiem czy było, ale podrzucę garść filmików zza kulis o szóstym odcinku:

Słów kilka o Theonie i jego "lojalności"
Daenerys i Król Przypraw
Przygotowanie scenografii Winterfell
Dżordż o zamieszkach w KP
Zamieszki "od kuchni" (Street Fighting Man ;) )
Ratowanie Ptaszyny
Robb dowiaduje się o zajęciu Winterfell

Junki pisze:10/10 Ale dlaczego, Parus, oceniasz to jako minus odcinka? Przecież handlarz pokazał, gdzie jej miejsce i tak powinno być. Jak dla mnie super!


Nie oceniam na minus tej sceny, tylko to że Danka tak wcześnie zaczyna mnie wkurzać ;) Irytować zaczęła mnie dopiero w Tańcu ze Smokami, a tu proszę tak szybko, koleś w średnim wieku z ironiczną miną gasi ją po każdym zdaniu. Jego mina przecież mówiła to samo co ja myślałam o niej, czyli Bitch, please, skończ waść, wstydu oszczędź :P
Ostatnio zmieniony 8 maja 2012, o 12:57 przez Parus, łącznie zmieniany 1 raz.

DonDawido
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 maja 2012, o 18:32

Postautor: DonDawido » 8 maja 2012, o 12:50

Junki pisze:Moment, w którym znaleziono Wiesa’a (czy jak mu tam) zagryzionego przez własnego psa, miał w sobie coś magicznego i tajemniczego, a ja zastanawiałem się, jak Jaqenowi udało się to wszystko w ten sposób załatwić.
Też mi tego zabrakło, niestety. A co do tego psa to odpowiedź dla mnie przyszła nieco później, gdy Jaqen wręczał Aryi monetę i zmienił twarz. Myślę, że Jaqen jest zmiennoskórym i przejął kontrolę nad psem.

Junki pisze:Trzy ku*** wystrzeliwujące jeńców po bitwie nad Czarnym Nurtem (ciekawe, czy to pokażą).
Zdaje się, że ten odcinek reżyserował Martin więc jest spora szansa na to, że zobaczymy taką scenę. :)
Parus pisze:Słów kilka o Theonie i jego "lojalności"
Daenerys i Król Przypraw
Przygotowanie scenografii Winterfell
Dżordż o zamieszkach w KP
Zamieszki "od kuchni" (Street Fighting Man ;) )
Ratowanie Ptaszyny
Robb dowiaduje się o zajęciu Winterfell

Z jakiegoś powodu żaden z tych filmików nie chce mi się włączyć. :/
vae victis

Parus
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 kwie 2012, o 08:23

Postautor: Parus » 8 maja 2012, o 12:58

Z jakiegoś powodu żaden z tych filmików nie chce mi się włączyć. :/


Dziwne, mi się bez problemu włączają. Ale wrzuciłam krótkie linki do YT, poprawiłam na długie, więc powinno działać :) Jednolinjkowiec, wiem tralala, pardon, pardon.

Wybaczone w imię wyzszych racji

Bombacjusz
Ostatnio zmieniony 8 maja 2012, o 15:28 przez Parus, łącznie zmieniany 1 raz.

DonDawido
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 maja 2012, o 18:32

Postautor: DonDawido » 8 maja 2012, o 13:01

Teraz działają, dzięki! :) Zabieram się za oglądanie. :)
A jednolinijkowcami się tak nie przejmujemy jeśli są rzeczowe. :)
vae victis

kuczaja
Poziom 3
Rejestracja: 6 kwie 2012, o 00:08

Postautor: kuczaja » 8 maja 2012, o 13:08

Tak, tak. Tusk podpisze się pod piątym rozbiorem Polski, a Kaczyński wyda zakaz uprawiania seksu. Nie ma to jak wyobrazić sobie dowolną bzdurę i na jej podstawie krytykować rzeczywistość.


Ups... ktoś tu nie zrozumiał żartu? :P

Wypisujesz bzdury. Nic nie wskazuje, że ma się tak stać. A jeśli widz będzie myślał, że Ramsay przybędzie z prawdziwą odsieczą, cóż – będzie to całkiem udana zmyła, jakich w filmach wiele.


Właśnie nie wiem jak widz może coś takiego pomyśleć skoro Ramsey NIE przybędzie z odsieczą tylko od początku będzie wiadomo że przybył ZAATAKOWAĆ theona. Jeśli mimo tego że to nie ma sensu jakiś rycerz z północy przyjedzie do theona i powie mu że przybył mu pomóc bo [tu wstaw dowolny idiotyczny powód jakich w HBO dużo] i theon go wpuści to będzie najmniej udana zmyła roku. Taka zmyła z odsieczą byłaby jakby zachowali wątek fetora. Obecnie całość jest absolutnie odarta z tajemnicy. Z tego nie wyprowadzi sie już ŻADNEJ zmyły. Tak, także podczas KG nie będzie zmyły bo jeśli ramsey będzie okrutny i zły z ramienia boltona to będziemy wiedzieć że stary bolton jest zły. Jeśli natomiast ramsey będzie dobry to wyrzuce telewizor przez okno.
Czujesz różnice?
czy może ten prosty algorytm jest dla ciebie na tyle trudny że musisz mnie oskarżyć że wypisuje bzdury? ;)

Walder Frey
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 kwie 2012, o 14:08

Postautor: Walder Frey » 8 maja 2012, o 13:34

Na tle poprzednich był to odcinek zdecydowanie najlepszy. Nawet zmiany mi nie przeszkadzały. Widać, że scenarzyści topornie wracają na właściwy szlak, to najważniejsze.
Na plus należy zapisać:
+ Theona i wszystkie sceny w Winterfell. W szczególności mocną scenę egzekucji[spoiler] ser Rodrika[/spoiler]. Podobało mi się, nawet mimo durnych zmian, które powodują wypaczenie jednego z głównych wątków. No, ale płynność jest nożem cięta, logika też, więc jakoś zniosę. Chociaż co im szkodziło pokazać ludzi Theona wspinających się na mury, to nie wiem. Pewnie by to kosztowało za dużo ;)
+ Tywin i Arya w Harrenhall. Facet jest najbardziej niedocenionym aktorem w całej serii. Świetna kreacja, palce lizać. Tu również zmiany ujdą, choć są niepotrzebne.
+ scena, przy której parsknąłem śmiechem, ale takie też są potrzebne. W I sezonie był to stratowany przed bitwą Tyrion, teraz [spoiler]w(z)ejście Amorego Lorcha[/spoiler]:)))
+ Ygritte
+ Jaqen
+ Osha. Im dłużej ją pokazują, tym mocniej upewniam się, że powinni jej dać rolę Ashy.
+ opieprz Robba przez Cat- jest nadzieja, że pokażą wesele (tak, po tak daremnych zmianach wcale nie byłem tego pewien)
+ zamieszki w stolicy. Świetna scena, rewelacyjni Ogar, Tyrion i Jofferey. Nawet jedno fatality się trafiło :)
+ rozmowa Dany z kupcem korzennym. Brawo, usadził gówniarę jak należy.

Minusy:
- Petyr Bealish. Gość ma chyba teleport w mankietach. W trzy odcinki pojawił się w trzech dość odległych od siebie lokacjach. W następnym pewnie będzie na Pyke.
- zamieszki w stolicy. Jak powszechnie wiadomo, król, jego matka oraz świta po stolicy chodzą pieszo. Wiadomo, długie spacery są dobre dla zdrowotności, a ponadto jeszcze bardziej pogłębiają integrację ludu pracującego miasta i wsi z aktywem. KONI ZABRAKŁO NA PLANIE, pytam się? Wyżej dałem plus, ale za grę aktorską. Za brak koni należy się pała. Przecież ta scena aż się o nie prosiła.
- Talisa z Volantis aka siostra instrumentariuszka aka Jeyne- aktorka dobrze dobrana, ale sposób jej wprowadzenia w fabułę daremny strasznie.
- końcówka. Jak wiadomo, do domu Xaro, najbogatszego człowieka w Quarthu, można zrobić wjazd jak do siebie, wyrżnąć służbę, zabrać trzy smoki, i po cichu wyjść, tak, że nikt nic nie zauważył. O ile sam fakt porwania smoków da się łatwo wyprostować, to w tej scenie najbardziej poraził mnie brak logiki. 1- Czemu wszystkich widowiskowo wycięto, a służkę ogłuszono? 2- Gdzie był wtedy Mormont?

Powtórzę- mimo wad to był najlepszy odcinek w tym sezonie. Po prostu stężenie bzdur w fabule w odc. 1-5 spowodowało, że te w 2x6 łyknąłem niemal bezboleśnie. Choć nie wiem, czy to komplement tak naprawdę.

Podzielę się też kilkoma refleksjami natury ogólnej.
Sezon I podobał mi się, choć trochę kręciłem nosem na pominięcie niektórych wątków i zbyt małą liczbę odcinków. No, ale pomyślałem sobie, że skoro z tomu I zrobili tak genialny sezon (mimo skrótów i niedoróbek) to co będzie potem? Jarałem się jak dzieciak, odliczałem dni. teraz mamy półmetek sezonu II... I powiem Wam, że jestem ogromnie rozczarowany. To jest ten sam casus co nasi "tfurcy" zrobili z wiedźminem- mieli napisany scenariusz na kilkanaście odcinków serialu, wystarczyło to przerobić i kręcić. Ale nie- trzeba było zrobić według swojej "wizji". Efekt znamy.
Tu jest to samo, tyle, że materiału na dużo więcej odcinków- im dalej, tym więcej kretyńskich zmian lub scen dodatkowych. Czułem, że decyzja o 10 odcinkach to będzie dramat, skoro materiału o 1/3 więcej. Ale to w końcu HBO, myślę dalej. Oni nie robią lipy. No i wygląda na to, że zawsze musi być ten pierwszy raz. Powtórzę- ten sezon to jest dramat (odcinki 1-5). Mając gotowy materiał skaszaniono go potwornie, niezależnie od tego, jak genialne będą pozostałe odcinki.

Jak tak dalej ma to wyglądać, to ja, jako true- beliver, naprawdę bym wolał, żeby dali sobie spokój. Aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądał sezon III...

Direwolf
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lut 2012, o 18:08

Postautor: Direwolf » 8 maja 2012, o 13:57

Jak dla mnie odcinek jak dotąd zdecydowanie najlepszy :D.

Plusy:
+ Theon w Winterfell
+ Bran był świetny
+ Daenerys w końcu pokazana z jej prawdziwej strony xD
+ rozmowa Aryi z Tywinem (w ogóle Tywin bardzo mi się podobał) i "- co go zabiło? - lojaloność"
+ Quorin Półręki, Jon, Ygritte - w ogóle wszystko co za Murem jak dla mnie - super ;-)
+ akcja w Królewskiej Przystani, Joffrey ^^, Tyrion, Sansa i Ogar
+ egzekucja Rodrika Cassela
+ ucieczka z Winterfell
+ Jaqen H'ghar

Ogólnie to żadnych minusów nie mam, jedynie tak średnio mi się podobała znów ta Lady-Talisa-nie-wiadomo-po-co, ale biorąc pod uwagę cały odcinek ta scena nawet jakoś bardzo mi nie przeszkadzała. No i ciekawam jak to wymyślą dalej z Danką i jej smokami. Namieszali trochę, ale pewnie będzie to miało jakiś związek z tym Domem Nieśmiertelnych.
Ostatnio zmieniony 8 maja 2012, o 14:00 przez Direwolf, łącznie zmieniany 1 raz.

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Postautor: Junki » 8 maja 2012, o 13:59

kuczaja pisze: Ups... ktoś tu nie zrozumiał żartu? :P


Zrozumiał, zrozumiał. Zwłaszcza intencje jakie przyświecają twoim wypowiedziom i tego typu słabym żartom :)

kuczaja pisze:Jeśli mimo tego że to nie ma sensu jakiś rycerz z północy przyjedzie do theona i powie mu że przybył mu pomóc bo [tu wstaw dowolny idiotyczny powód jakich w HBO dużo] i theon go wpuści to będzie najmniej udana zmyła roku.


„Jeśli”. W ten sposób możemy sobie wymyślać dowolne teorie odnośnie przyszłości fabuły i na tej podstawie jeździć po serialu, jak nam się podoba.

kuczaja pisze: Z tego nie wyprowadzi sie już ŻADNEJ zmyły.


Zmyła w sumie już jest, bo widz myśli, że Boltonowie działają w dobrych intencjach. Robb zresztą też myślał podobnie, kiedy Roose zreferował mu w „Nawałnicy Mieczy” wieści z Północy.

kuczaja pisze: Tak, także podczas KG nie będzie zmyły bo jeśli ramsey będzie okrutny i zły z ramienia boltona to będziemy wiedzieć że stary bolton jest zły.


Truizm. Zresztą nie mówię o KG tylko o wydarzeniach związanych ze spaleniem Winterfell.

kuczaja pisze: Jeśli natomiast ramsey będzie dobry to wyrzuce telewizor przez okno.


No i co Ci każe myśleć, że D&D zrobią z Ramsaya pozytywnego bohatera? To, że Robb skorzystał z pomocy swojego wasala? Spokojnie, też wyrzucę TV przez okno, jeśli tak się stanie, ale trzeba naprawdę złej woli, by wypisywać, że twórcy zrobią aż tak horrendalne odstępstwo.

kuczaja pisze: czy może ten prosty algorytm jest dla ciebie na tyle trudny że musisz mnie oskarżyć że wypisuje bzdury?


Bzdurą jest wypisywanie, że D&D zrobią z Ramsaya szlachetnego rycerza i serialowcy będą go z tego powodu podziwiać (zwłaszcza po tym, jak wymorduje całe Winterfell).

megazord yeti
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 mar 2012, o 11:37

Postautor: megazord yeti » 8 maja 2012, o 14:07

Mnie najbardziej interesuje, co mają zrobić z Littlefingerem. Bo jego spojrzenie w kierunku Aryi i w ogóle jego zachowanie przy Tywinie mogły w pewnym stopniu wskazywać na to, że rozpoznał Aryę. Ale tak trochę nie wiem jaki to ma wszystko sens. W książce też nie wiadomo było po której stronie gra Petyr, ale tam nie był w takiej sytuacji w jakiej umieszczono go w serialu. Z pewnością będzie coś knuł dla swojej własnej korzyści ale co? Jeśli nie jest ani za Starkami ani za Lannisterami, to w jaki sposób będzie chciał wykorzystać swoją wiedzę o Aryi?

Jedyne co mnie pociesza w tej sytuacji, to fakt, że Martin współpracuje przy powstawaniu serialu, przez co wciąż sobie powtarzam, że niektóre rozwiązania naprawdę mają jakiś ukryty sens.
– Aha! Chodziliście przez mur do jasno oświetlonych tawern żeby pić, śpiewać i recytować poezję.
– Prawie zgadłeś. Z wyjątkiem tych śpiewów i recytacji...

zeppiga
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 mar 2012, o 14:16

Postautor: zeppiga » 8 maja 2012, o 14:31

I tak Natalia Tena dołączyła do zacnego grona aktorek, które dostały przynajmniej jedną rozbieraną scenę w serialu. Czekam tylko na Lenę Headey, którą ta przyjemność raczej nie ominie, o ile twórcy pokażą marsz pokutny z V tomu, tak jak powinni

Nie wyobrażam sobie niepokazania tej sceny. Toż to synteza wszystkiego, co potrzebne, zgodności z książką, dramatu i ładunku emocjonalnego widza, no i oczywiście cycków. Problemem może tu być brak zgody aktorki, ale nie widzę ku temu powodów, bo już przed kamerą się rozbierała.

Dokładnie, też patrzę na to w ten sposób. Ale Reedowie muszą być!

Ja bym ich straty wcale nie odczuł. Wątek Brana jest najnudniejszy w całej sadze, nic się w nim nie dzieje i najbardziej odstaje od innych przez wpasowanie w konwencje fantastyki. Bo tak naprawdę, to co Ci Reedowie zrobili? Jojen miał parę proroczych snów, a Meera pomachała trójzębem, aż tak jest czego żałować biorąc pod uwagę nieobecność dużo ważniejszych postaci, jak Karstark, czy cała rodzina Tully'ch?

Wypisujesz bzdury. Nic nie wskazuje, że ma się tak stać. A jeśli widz będzie myślał, że Ramsay przybędzie z prawdziwą odsieczą, cóż – będzie to całkiem udana zmyła, jakich w filmach wiele.

Dokładnie, a czasu na pokazanie swojej prawdziwej natury "kurtyzaniego syna ;)" Ramsay w kolejnym sezonie będzie miał aż nadto. Liczę na jakieś polowanie z psiarnią na kobiety, no i torturowanie Theona.

Ja mam tak np. z Matrixem, z którego polewam, chociaż inni go podziwiają.

Kozak film, nie wymyślaj!

Ogarowi (choć pod koniec za bardzo przypominał Robocopa, lepiej by było, gdyby tych ostatnich gości załatwił mieczem)

Tu się zgodzę, chociaż na takiej małej przestrzeni lepiej operowałby nożem/sztyletem i tymże powinien dokonać żywotu niedoszłych gwałcicieli. Ta scena rodem z Conana bardziej razi, niż ręka Septona, choć wolałbym wzniesienie głowy na jakimś kiju, tryumfowanie ze zdobycia łapy wyszło trochę dziwnie, choć nie mówię, że źle.

[spoiler]
Zaczynam się obawiac czy po treningu u Miłego Staruszka nie zrobią z niej potem wampa-zabójcy...

Hmm, to byłoby ciekawe i mogłoby wyjść pozytywnie ;)[/spoiler]

Obecnie jakby nie patrzeć z porywczej dzikiej (wojowniczki!) jaką znamy z książki zrobili z niej kolejną laskę kupczącą własnym ciałem (a nie wystarczyłaby Margery, Shae, Cersei itd.?).

Jeżeli każda "lasa kupcząca własnym ciałem" w tak sprawny i bez namysły sposób podrzyna ludziom gardła, to ja nie wiem, w jakim świecie żyjesz. Scena morderstwa strażnika dość pokazuje dzikość i porywczość Oshy. Shae i Cersei w tej materii postępują tak jak książkowe pierwowzory, rozumiem masz teraz pretensje do Martina? A ciałem Maergery "kupczyli" w książce Tyrellowie, a serialu, uwzględniając postarzenie postaci, ona sama. O ile wydanie za mąż panny/wdowy z wysokiego rodu można nazwać "kupczeniem", wtedy okazałoby się, że same ku*wy wśród arystokracji w Westeros, Catelyn też? W końcu jedyna różnica to ta, że jej mąż miał szczęście pożyć dłużej jak parę miesięcy w związku z nią.

Wiecie co, może zróbmy kiedyś ranking, której z ważniejszych postaci kobiecy nie pokażą nago albo topless? Zapewne paradowanie na golasa czeka też Sansę, kiedy aktorka przekroczy 18 lat, a może nawet Aryie.

Jeżeli Sansy nie rozbiorą podczas [spoiler]niedoszłej nocy poślubnej[/spoiler] to jeszcze długo jej nie rozbiorą ;). A że spoiler ma miejsce w 1 tomie Nawałnicy to nie sądzę, żebyśmy aktorkę w negliżu ujrzeli. Z ważnych postaci definitywnie nie zobaczymy uroków Catelyn, ze względu na wiek aktorki, Myrcelli :p, powód ten sam, Brienne i to by było chyba na tyle ;).

Z drugiej strony wygląda on dla mnie jak jakiś menel spod budki z piwem.

Bardzo trafne spostrzeżenie, też na to zwracałem uwagę przy okazji poprzedniego epizodu.

Gdy już będzie odpowiednikiem Luke Skywalkera wiadomo co się z nim stanie.

Hej, ale Luke ma epizod po ciemnej stronie mocy, czy udawany, czy nie, nie jest krystalicznie czysty. Co jak co, ale EU jest w gwiezdnowojennym uniwersum kanoniczne.
mój lastefę
'Milczenie jest cnotą głupich' F. Bacon w ramach mądrego cytatu w podpisie.

mac24
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 kwie 2012, o 13:27

Postautor: mac24 » 8 maja 2012, o 15:37

dobry odcinek ale nie najlepszy tak na 4+
na plus:
akcja w KP rozrywany septon i doskonały Ogar
Harrenhal-pomyłka z wysłaniem listu do Starków i nawet podobała mi się śmierć Lorcha
lord Bolton i rozmowa z Robbem
wydarzenia za murem
kupiec korzenny fajnie upokarza Dany

kradzież smoków może się ciekawie skończyć dlatego nie zaliczam ani na plus ani na minus

na minus:
wczesna śmierć ser Rodrika nic nie wnosi i tylko pląta
znowu gole cycki a już myślałem ze jest poprawa
Robb król północy zwraca się do pielęgniarki per 'Lady' i mówi jej 'pójdź z nami jeśli zechcesz'

i jedno pytanie bo teraz sobie przypomniałem cz w książce Xaro tez pochodził z wysp letnich?
The man who passes the sentence should swing the sword

evilkorniszon
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2012, o 13:30

Postautor: evilkorniszon » 8 maja 2012, o 15:45

zeppiga pisze:Jeżeli każda "lasa kupcząca własnym ciałem" w tak sprawny i bez namysły sposób podrzyna ludziom gardła, to ja nie wiem, w jakim świecie żyjesz. Scena morderstwa strażnika dość pokazuje dzikość i porywczość Oshy.


I ja się pytam, czemu ona po prostu nie poderżnęła Theonowi gardziołka? Fabularnie to niemożliwe, ale jak już miała go kusić własnym ciałem to bardziej po Oshy spodziewałbym się takiego właśnie zachowania. Z wielu względów byłoby to korzystne podczas ucieczki Brana i reszty z Winterfell. Jak już umie tak nim manipulować to mogła pójść na całość ;)
Pamiętaj, że Dżordż @xmass3 to wredny i podstępny hobbit, więc stąpaj ostrożnie

Arthen
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 gru 2011, o 19:06

Postautor: Arthen » 8 maja 2012, o 15:47

To mógłby byc najlepszy odcinek 2giego sezonu jak dla mnie. Całkiem dobry montaż i w ogóle większosc im się udała.

Gdyby oczywiście nie robili głupot typu Ygritte ucieka Jonowi i gonią się przez lodowe pustkowie, albo stracenie Rodrika Cassela albo takie dziecinne wykrzykiwania Dany do tego kupca w Essos. I szkoda, że nie było więcej bluzgów na Joffreya i na królową ku*wę. :P Troszke też odczuc można brak działań wojennych, ale da się przeżyc bez tego.

Dałem ocenę 5.
- I'm looking for a great warrior.
- Ohhh. Great warrior... Wars not make one great.

limonelipton
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 mar 2012, o 21:56

Postautor: limonelipton » 8 maja 2012, o 15:55

daje slowo, wysle list z podziekowaniami do ekipy d&d po skonczeniu tego sezonu. ostatni raz mial czlowiek taki ubaw przy premierze wladcy pierscieni jak fani nie mogli przezyc braku toma bombadila albo , ze arwena zastapila glorfindela^_^

naprawde ogladacie jeden z najlepej zrealizowanych seriali telewizyjnych a jedyny regularnie powtarzany zarzut to odejscie od materialu zrodlowego?

i to jeszcze argumenty na poziomie, ze laska gandalfa byla za malo poskrecana a aragorn zabil 7 a nie 9 orkow w morii....

kazdy z nas fanow ksiazki ma pewnie swoje ulubione postacie/sceny/dialogi ale ocenanie serialu na 1 bo tej wlasnie rzeczy zabraklo jest dziecinne

dziekuje dobranoc
Dany is the worst pov character int he book. Yes worse than Bran.
>DAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARRRRRRRIO
>I MUST SAVE MY CHEELDRIN!!!!!
>BLUD AN FYAR

Virgo
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 sty 2012, o 03:39

Postautor: Virgo » 8 maja 2012, o 16:39

limonelipton pisze:daje slowo, wysle list z podziekowaniami do ekipy d&d po skonczeniu tego sezonu. ostatni raz mial czlowiek taki ubaw przy premierze wladcy pierscieni jak fani nie mogli przezyc braku toma bombadila albo , ze arwena zastapila glorfindela^_^

naprawde ogladacie jeden z najlepej zrealizowanych seriali telewizyjnych a jedyny regularnie powtarzany zarzut to odejscie od materialu zrodlowego?

i to jeszcze argumenty na poziomie, ze laska gandalfa byla za malo poskrecana a aragorn zabil 7 a nie 9 orkow w morii....

Hahaha, idealne podsumowanie, niektórzy po prostu nie zdają sobie sprawy, że serial rządzi się swoimi prawami i przez scenariusz wygląda tak, a nie inaczej. Może czas przestać się katować i następnym razem nie odpalać torrenta :razz:

Parus
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 kwie 2012, o 08:23

Postautor: Parus » 8 maja 2012, o 16:55

Również daję +1 dla limonelipton. Serio, kochani, nie dowiemy się kim jest matka Jona Snow, Nocna Straż nie pokona Innych, nie dowiemy się kto zasiądzie ostatecznie na Żelaznym Tronie a Sansę będzie non stop bolał brzuszek, przez to że Myrcella się poryczała w łódce? Bitte ;)

Ktoś zwałował smoki Dance? Super, jak się ma dzieciaki, to dzieciaków się pilnuje, a nie zostawia koleżankom co chwilę pod opiekę :D Kolejny powód, żeby jej nie lubić! @bunny

Cieszmy się, że nie było naszej ukochanej Zawsze Dziewicy Ros i jej brzydkiej koleżanki po fachu, tylko wreszcie dali Ogarka. @loveya

zeppiga
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 mar 2012, o 14:16

Postautor: zeppiga » 8 maja 2012, o 17:43

evilkorniszon pisze:I ja się pytam, czemu ona po prostu nie poderżnęła Theonowi gardziołka? Fabularnie to niemożliwe, ale jak już miała go kusić własnym ciałem to bardziej po Oshy spodziewałbym się takiego właśnie zachowania. Z wielu względów byłoby to korzystne podczas ucieczki Brana i reszty z Winterfell. Jak już umie tak nim manipulować to mogła pójść na całość ;)

Poderżnąć czym, paznokciem? Przecież uzbrojonej jej nie wpuszczono do Theona. Mogłaby spróbować go udusić, ale przypłaciłaby to życiem - Theon obudziłby się i, jako silniejszy fizycznie, obezwładnił. Nie wiem, czy dobrze widziałem, że Osha zabiła strażnika jego własnym nożem/sztyletem, a nawet jeśli nie, to pewnie wzięła go z kuchni ;).
mój lastefę

'Milczenie jest cnotą głupich' F. Bacon w ramach mądrego cytatu w podpisie.

kaimada
Poziom 1
Rejestracja: 12 maja 2011, o 10:43

Postautor: kaimada » 8 maja 2012, o 17:56

Również popieram kolegę. Krytyka serialu czasem sięga po prostu dna...

Owszem 4 pierwsze odcinki były słabe, ale dwa ostatnie były już na poziomie tego 1. sezonu. Jakieś małe zmiany? W perspektywie całości nie powinno się zbyt wiele zmienić. Ramsay jedzie odbić Winterfell? No przecież po prostu wyrżnie całe Winterfell i powie, że to wina Theona...

Ważne, że okazuje się iż ten Ramsay gdzieś tam jest, Ogar jednak w tym serialu istnieje a panna z Volantis może jednak z tego Volantis nie jest.

MariaN
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2009, o 22:32

Postautor: MariaN » 8 maja 2012, o 18:21

Po raz kolejny nie mogę się powstrzymać i muszę napisać: krytyka osób krytykujących nie tyle co czasem, ale definitywnie sięgnęła dna -dla czego? Bo to nie jest hatak, popcorner, ani filmweb, a forum fanów Sagi, nie zaś serialu. Na wymienionych przeze mnie portalach możecie sobie ludzie krytykować innych ludzi za pisanie o książce i ich uczuciach odnośnie zmian w serialu, ale nie tutaj, gdzie bazą jest właśnie słowo pisane.

Po to mamy tutaj ten dział aby podzielić się swoimi wrażeniami bez psucia atmosfery serialowcom na ich portalach -dlaczego więc serialowcy psują tutejszą atmosferę?
(Też jestem w dużej mierze serialowcem, a jednak potrafię odróżnić portal poświęcony literaturze od tego poświęconego kinematografii)

Jedynie skrajne osobowości zaniżają ocenę serialu pod względem rozbieżności z książką -często jest to uzasadnione, ale nie jest nagminne -każdy ma własny rozum, własne zdanie. Ocenę 1 wystawiły tylko dwie osoby!

Mnie się kradzież smoków nie podobała nie tylko z powodów takich, iż odbiega to od pierwowzoru, ale nie o tym teraz -chcę napisać, że to jest właśnie idealne miejsce, żeby napisać o tym, że nam się to nie podoba i dlaczego.

Ocena jednego z najlepiej zrealizowanego serialu również na wyrost -nie trzeba daleko szukać, bo już sama stacja produkująca GoT daje wiele przykładów znacznie lepiej zrealizowanych seriali, czy serii.

Zawsze mnie zastanawia jak to jest, że ludzi najbardziej dziwią oczywistości?
"Mężczyźni, którzy zupełnie nie potrafią być wierni, są przynajmniej wierni sobie." -Vivien Leigh
"Wystrzegajcie się pierwszego odruchu. Jest zawsze szlachetny." -Maurice de Talleyrand

Nina
Poziom 1
Rejestracja: 4 lip 2011, o 20:22

Postautor: Nina » 8 maja 2012, o 18:26

odcinek jak najbardziej pozytywny, nie ma sensu, żebym powtarzała po wszystkich, więc tylko parę uwag:
+Theon - śliska, zawistna menda, był świetny w scenie ścięcia, ale jak już odrąbał tę głowę, to aż mi się go szkoda zrobiło, koleś ma problemy z głową jak stąd do Pekinu.
+zastanawiano się poprzednio, co będzie z drugim życzeniem śmierci, skoro Arya ma pod ręką taką szychę, jak Tywin, dlatego też zabicie Lorcha było całkiem zgrabnym zagraniem, po prostu potrzeba chwili.
+ zamieszki w KP - w mojej wyobraźni było to trochę bardziej spektakularne, król łażący na piechotę? no ale rozumiem, konie drogie. Joff który obrywa po mordzie na duzy plus. Sansa w scenie prawie gwałtu - świetna, zresztą coraz ładniejsza się robi. Ogar - trochę za dużo robot dance, ale poza tym też super.

-Arya jako niemalże członek tej całej rady wojennej, nie wiem co scenarzyści kombinują z tym Harenhall, ale czuję się już w tym wszystkim pogubiona.
-Dany - jak zwykle beznadziejna, z postawą roszczeniową menela - "mi się należy!"

wątki Robba i Jona jakoś olewam, w ogóle mnie nie wciągają w serialu.

vainamoinen
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 maja 2012, o 23:07

Postautor: vainamoinen » 8 maja 2012, o 18:30

Małe zmiany, czy pisanie już nowej historii? Jak tak dalej pójdzie to Catelyn będzie lordem błyskawicą zamiast kamiennym sercem
Ostatnio zmieniony 9 maja 2012, o 11:49 przez vainamoinen, łącznie zmieniany 1 raz.

limonelipton
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 mar 2012, o 21:56

Postautor: limonelipton » 8 maja 2012, o 18:46

vainamoinen pisze:Małe zmiany, czy pisanie już nowej historii? Jak tak dalej pójdzie to Cathelyn będzie lordem błyskawicą zamiast kamiennym sercem


o tym tez mowie. ludzie sami sobie dopowiadacie co sie stanie i pozniej o to sie plujecie do tworcow. jaka lady blyskawica, jaka osha zabijajaca theona, ramsay zbawca? fanfiction w najgorszej postaci.

co do nastepnych odcinkow i tych strasznych zmian wprowadzonych przez d&d
[spoiler]
z zapowiedzi 7/8 odcinka wynika, ze nierozwazne decyzje aryi prowadza do tego, ze tywin każe wyrznac jencow z polnocy w harrenhal za zabicie lorcha, gregor sie w tym wykazuje, wiesci o tym dochodza do obozu robba, karstark msci sie za to na altonie lannisterze( ten z kolei wczesniej pomagal krolobocjy w nieudannej ucieczce), robb musi sciac karstarka, cat dowiaduje sie o smierci dzieci i wkoncu wypuszcza jamie`a, arya meczy jaqena by pomogl jej uwolnic ludzi polncy nim gora wszystkich poscina, ten sie nie zgadza wiec wymawia jego imie, tywin jest juz w drodze do stolicy itd itd[/spoiler]

i jakos pozmieniane watki z ksiazki prowadza do tego samego finalu w serialu, a napisalem to na kolanie wiec mysle, ze scenarzysci troche wiecej nad tym mysleli kiedy wrzucili arye jako sprzataczke tywina czy jak lorch spadl z rowerka.
Ostatnio zmieniony 8 maja 2012, o 23:56 przez limonelipton, łącznie zmieniany 1 raz.
Dany is the worst pov character int he book. Yes worse than Bran.

>DAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARRRRRRRIO

>I MUST SAVE MY CHEELDRIN!!!!!

>BLUD AN FYAR

oranje
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 lis 2011, o 12:58

Postautor: oranje » 8 maja 2012, o 19:13

Ja tylko żałuję, że w scenach Robba nie ma nic z walki. Jak usłyszałem, że będzie on jednak w drugim sezonie liczyłem, że zobaczymy trochę fajny scen batalistycznych, a tutaj tylko z tą dziewka cały czas rozmawia. Poza tym drugi sezon bardzo mi się podoba, nawet bardziej niż pierwszy. Nie jestem jakimś ortodoksyjnym fanem dagi, który każdą nawet najmniejszą zmianę traktuje jak zamach stanu, dlatego póki wszystko się będzie trzymało kupy nie będę narzekać.

kuczaja
Poziom 3
Rejestracja: 6 kwie 2012, o 00:08

Postautor: kuczaja » 8 maja 2012, o 19:50

kazdy z nas fanow ksiazki ma pewnie swoje ulubione postacie/sceny/dialogi ale ocenanie serialu na 1 bo tej wlasnie rzeczy zabraklo jest dziecinne


nie wiem, może pan nie zauważył ale nikt tu nie ocenia serialu. Oceniamy odcinek. A ja patrząc na liste ocen od 1 do 6 uważam że mam pełne prawo stawiając ocene porównywać to z innymi odcinkami. W pamięci wciąż mam rewelacyjny sezon 1 który sie ściśle trzymał książki i dzięki temu trzymał poziom. W drugim sezonie tego nie ma. W drugim sezonie regularnie zmieniają fabułe, poprawiają martina i wychodzi im kaszana.

To jest forum książki jak kolega jeden zauważył. Więc oceniam odcinek tak samo przez pryzmat całego serialu jak i książki. A to w obu porównaniach zasługuje na 1.

Gdy serial wróci do poziomu odcinków 1-10 wtedy z czystym sumieniem zaczne stawiać oceny takie jak odcinkom 1-10

I naprawde, bardziej dziecinne wydaje mi sie stawianie każdemu odcinkowi 5 bez względu na treść odcinka :P

Szarlej
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 wrz 2011, o 21:47

Postautor: Szarlej » 8 maja 2012, o 20:39

Wydaje mi się, że na sceny Tywina i Aryji można spojrzec jeszcze trochę inaczej. Wiemy, że Tywin uśmiechał się gdy urodzili się Jamie i Cersei (to chyba zbyt drobne by dawać w spoilery?;)) tym samym z pewnością ma on jakieś ludzkie uczucia. Dlaczego więc miałby byc ostry dla drobnej dziewczynki która nieźle radzi sobie z nalewaniem wina i do tego potrafi coś mądrego powiedzieć? Dzięki temu staje się postacią niejednoznaczną a ów slowo często się pojawia jako plus całej Sagi nieprawdaż? ;)


[quote=]MariaN]Po raz kolejny nie mogę się powstrzymać i muszę napisać: krytyka osób krytykujących nie tyle co czasem, ale definitywnie sięgnęła dna -dla czego? Bo to nie jest hatak, popcorner, ani filmweb, a forum fanów Sagi, nie zaś serialu. Na wymienionych przeze mnie portalach możecie sobie ludzie krytykować innych ludzi za pisanie o książce i ich uczuciach odnośnie zmian w serialu, ale nie tutaj, gdzie bazą jest właśnie słowo pisane. [/quote]

Na czym to dno polega? Jak dla mnie to tu jest normalna dyskusja o tym które zmiany w stosunku do książki są złe a które dobre. Nikt nikogo nie obraża a gdybyśmy siedzieli gdzieś wspólnie to wątpie by latały jakieś przedmioty. To, że to forum Sagi nie znaczy, że należy uważać ją za coś nieskazitelnego, coś czego nie można nawet ruszyć.
Będę wredny i zacytuje dział w jakim jesteśmy "PLiO serial" :)

Może obok grup Sansowych należałoby powołac dwie dodatkowe? Jedna będzie broniła wierności z książką jak ojczyzny a druga spojrzy na zmiany z większym dystansem?
"Popatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, burdel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota."

Narrenturm - Sapkowski

Zimnonogi
Poziom 1
Rejestracja: 8 maja 2012, o 12:52

Postautor: Zimnonogi » 8 maja 2012, o 20:56

O ile 1 sezon oglądałem nie mając wcześniej żadnej styczności z PLiO i byłem nim zachwycony co zachęciło mnie do lektury całej serii, o tyle 2 sezon po przeczytaniu całości sagi, jest dla mnie delikatnie mówiąc rozczarowaniem. O ile walory artystyczne i poziom realizacji jak wszystkich produkcji made in HBO jest wysoki, to znaczne odstępstwa od książkowego pierwowzoru są dla mnie zaskakujące, w wielu wypadkach stanowią one znaczne spłycenie narracji, uniemożliwiającej rozwój akcji chociaż w ogólnym zarysie zgodnej z literackim pierwowzorem. No cóż Tolkiena zekranizowano w 3 długaśnych filmach, a Martina którego części sagi są porównywalne objętościowo z "Władcą Pierścieni" i są znacznie bardziej wielowątkowe, z większą ilością głównych postaci nie da się zrealizować w podobnie. Za dużo tego, nawet jak na 10 odcinkowy serial. Druga sprawa w 1 sezonie współscenarzystą był sam GRRM, a 2 sezon powstał bez jego udziału i może dlatego są aż takie odstępstwa. Może to subiektywne odczucie kogoś kto książki wciągnął nosem, pod wpływem fascynacji, gdyż moja małżonka którą "Gra o Tron" w wersji książkowej znudziła po kilkudziesięci stronach, gdyż przytłoczyła ja ilość nazwisk, miejsc, heraldyka świata Westeros, uważa że serial jest bardzo dobry, pomijając wulgaryzmy których nie znosi. Pozdro
Teraz jest lato ale nadejdzie zima!

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Postautor: Dzięcioł Czarny » 8 maja 2012, o 21:29

Cóż odchodzenie do fabuły książki coraz bardziej drażni ale kilka elementów zabawnych i jeden dramatyczny sprawiają, że nie mogę tego odcinka nie lubić.

Dramatycznym jest oczywiście gra Alfiego Allena w scenach w Winterfell, zaiste jego kreacja w 2 sezonie jest jedną z najwybitniejszych w ogóle, nie wiem czy nie lepszą niż Tyrion i Joff. Szkoda, jeno że aparycja AA odzwierciedla ciapaty charakter Theona, dałoby to mocniejsze wrażenie jakby miał tą kanoniczną krogulczą urodę Greyjoyów.

Pomińmy oczywisty idiotyzm - ser Rodrik który pojechał z 200 ludźmi odbijać Torrhen Square nagle z nikąd pojawia się i daje zaciukać.

No i elementy komiczne:

- Tywin i Arya
-zabicie Lorcha
- Wielki Septon
- Jon/Ygritte - wiercenie się było absolutnym mistrzostwem, a Ygritte jest zdecydowanie najgorętszą z dziewoi w tym serialu.

Niemniej pozostaję generalnie niewrażliwy na argumenty co do rzeczywistości serialowej, kolegę liptona potępiam i obciążam anatemą i po kres sezonów będę za każą zmianę wieszał psy na duecie Serialrunnerów.

MariaN
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2009, o 22:32

Postautor: MariaN » 8 maja 2012, o 21:53

Szarlej -ja też potrafię być wredny: znajdujemy się w "przystani miłośników PROZY (...)Martina".

Zgadza się, że Tywin ma jakieś uczucia -nie zgadza się jednak z logiką by lord Casterly Rock opowiadał o sobie służącej, która jak on dobrze wie jest z Północy, potrafi pisać i bynajmniej nie wydaje się być skończoną kretynką, ba udowadnia, że jest całkiem sprytna i inteligentna.

Co zaś dotyczy ów "dna" zapytaj kolegów wyżej -mam manierę używania podobnych sformowań, oraz konstrukcji jaką obiera mój rozmówca -stąd "dno" w mojej wypowiedzi -ma to samo znaczenie, jednak wydźwięk inny.
"Mężczyźni, którzy zupełnie nie potrafią być wierni, są przynajmniej wierni sobie." -Vivien Leigh

"Wystrzegajcie się pierwszego odruchu. Jest zawsze szlachetny." -Maurice de Talleyrand

notozobaczymy
Poziom 4
Rejestracja: 5 maja 2011, o 00:03

Postautor: notozobaczymy » 8 maja 2012, o 21:54

Najpierw małe minusy odcinka:
- gdzie jest Ian Gelder!
- Myrcella nie powinna płakać
- Wielki Septon powinien być gabarytowo większy

Teraz większe minusy:
- "Za Murem" ratował wyłącznie świetny Simon Armstrong... No i kiepska sceneria (Dzicy by wymarli tam w parę tygodni...)
- lady Talisa i pomysł, by król flirtował z jakąś "healerką"...

Plusów było znacznie więcej: zamieszki w KP, zdobycie siedziby Starków, cała akcja w Harrenhal (Arya od 2 gdzieś odcinków w pierwszosezonowej formie, do tego Wlaschiha, Dance i Gillen). Znakomity występ Nicholasa Blane'a gaszącego Dankę :D

Godlike
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2007, o 21:52

Postautor: Godlike » 8 maja 2012, o 22:02

Alveaner pisze:aktorka nie umie grać twarzą
Bzdura.

Pomijając takie głupoty jak płacząca Myrcella, to w tym odcinku mamy koncert głupoty. Arya bije rekordy kradnąc list Tywinowi i biegając z nim po całym zamku, ale tak samo głupi jest Qhorin, który odchodzi od Jona na parę metrów a potem od razu o nim zapomina. Jaquen stał się bohaterem komiksowym w stylu Flasha, w dodatku eliminuje wrogów strzałkami, do czego nie trzeba być zaawansowanym skrytobójca a wystarczy pełnosprawnym przedszkolakiem. Autorzy serialu z fabułą odjechali na każdej płaszczyznie (jak niby teraz będzie wyglądała śmierć Qhorina? Winterfell też kosmos, Arya jako podczaszy Tywina itd.)
No i zabawna sprawa - w Westeros dzikuski np. Osha czy Ygritte są o wiele atrakcyjniejsze niż szlachetnie urodzone damy jak np. Catelyn czy Margaery.
Na plus tylko scenę Dany z kupcem. Ani jedna linijka nie pochodzi z książki a wyszło świetnie. Może by tak twórcy zamiast zabierać się za ekranizacje, z któymi sobie nie radzą, zaczęli robić własny serial od podstaw?
PS. Pomyslałby kto, że na planie serialu za kilkadziesiąt milionów znajdzie się choć jedna osoba, która powie twórcom, że ścięcie głowy nie wyglądało tak, jak to przedstawili,
PS 2 ...i że znajdzie się ktoś, kto powie twórcom serialu, jak okropnie wytrzymałe jest ciało ludzkie i nie można ot tak sobie oderwać komuś kończyny?

Virgo
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 sty 2012, o 03:39

Postautor: Virgo » 8 maja 2012, o 22:26

Godlike pisze:No i zabawna sprawa - w Westeros dzikuski np. Osha czy Ygritte są o wiele atrakcyjniejsze niż szlachetnie urodzone damy jak np. Catelyn czy Margaery.

Miałem nie brać udziału we flejmie, ale pewne sprawy wymagają natychmiastowego sprostowania.

Obrazek

Dziękuję, dobranoc.

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Postautor: Dzięcioł Czarny » 8 maja 2012, o 22:32

Kto wie czy w serialu będzie jakaś Val.

Virgo
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 sty 2012, o 03:39

Postautor: Virgo » 8 maja 2012, o 22:37

Nie bluźnij to raz, a dwa patrząc na trendy serialowe jej rola może zostać poważnie rozbudowana w stosunku do pierwowzoru serialowego, if you know what I mean :mrgreen:

Oloorin
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 19:14

Postautor: Oloorin » 8 maja 2012, o 22:39

Jedno co mnie boli (a może powinno się tyczyć poprzedniego odcinka), to że Jaśowi Śniegowi nie udało się w serialu znaleźć zawiniątka z obsydianowymi sztyletami i grotami. Biedny Sam będzie teraz miał marne szanse z
[spoiler]Innym.[/spoiler]

kuczaja
Poziom 3
Rejestracja: 6 kwie 2012, o 00:08

Postautor: kuczaja » 8 maja 2012, o 22:45

[spoiler]Oloorin nie chce cie martwić ale w tym serialu nie ma innych :/ Innymi nazywają ciągle upiory i jeśli Sam je zabije to pewnie ogniem albo jakąś metodą konwencjonalną. Ale prawde mówiąc zaniepokoiłem się jak powiedzieli o Jonie że on "zabił innego". Czyżby zamierzali odebrać ten wątek Samowi?[/spoiler]

A co do Val to nie wydaje mi sie by ona nawet w książce była jakaś szczególnie ładna ;P była jedyną kobietą w okolicy ot co. O wiele ładniejsze pewnie były Cersei, Sansa, Shae czy Margeary

Leo
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 sty 2007, o 18:06

Postautor: Leo » 8 maja 2012, o 22:49

Nie chce tu robić offtopu (ale go zrobię) i bronić Val ale nawet Mance nazywał ją pięknością. I nie była jedyną kobietą w okolicy, biorąc pod uwagę tysiące dzikich wokół niej z czego sporą ilość stanowiły kobiety właśnie.
oddzieliliśmy się betonem od gwiazd...

kuczaja
Poziom 3
Rejestracja: 6 kwie 2012, o 00:08

Postautor: kuczaja » 8 maja 2012, o 22:55

Może z dzikich tylko Val sie myła :D i co teraz panie Leo :P Kurde jednolinijkowiec mi wychodzi więc coś musze dopisać... w sumie w filmie faktycznie wychodzi na to że dzikie są w czołówce. Osha i Ygritte tylko niewiele ustępują Dany i Melisandre. A Margeary nie wiedzieć czemu ma w serialu twarz mopsa i bardzo nad tym ubolewam :(

Sylvia
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 cze 2011, o 00:15

Postautor: Sylvia » 8 maja 2012, o 23:10

kuczaja pisze:Margeary nie wiedzieć czemu ma w serialu twarz mopsa

W rodzinie Natalie kłóca sie czy ma urodę po ojcu czy matce, a tu patrzcie: po ukochanym piesku! ;-)
A tak na serio:
kuczaja pisze: powiedzieli o Jonie że on "zabił innego".

Nie, nie - on powiedział, że Jon zabił jednego umarlaka (our boy killed one dead man), tak więc Sam moze czuc się bezpieczny - nie wykreslili mu roli ;-)
Godlike pisze:dzikuski np. Osha czy Ygritte są o wiele atrakcyjniejsze niż szlachetnie urodzone damy jak np. Catelyn czy Margaery.

Nie do konca jestem przekonana, że istnieje zasada, że wszystkie arystokratki są piękne z natury...
kuczaja pisze:Val to nie wydaje mi sie by ona nawet w książce była jakaś szczególnie ładna

Virgo zakradnie sie do Ciebie z siekierą kiedy będziesz spał ;-)
notozobaczymy pisze:gdzie jest Ian Gelder!

Ha, komuś spodobał się serialowy Kevan. Spokojna głowa jak dobrze pójdzie, to będzie go coraz więcej.
MariaN pisze:nie zgadza się jednak z logiką by lord Casterly Rock opowiadał o sobie służącej,

Zwracałam na to wczesniej uwagę, ale z drugiej strony jak przypomnieć sobie jak swoja historię w I sezonie opowiadał Petyr, to ja biorę Tywina i Aryę w ciemno.
Ile oczu ma Bloodraven? Tysiąc i jedno.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 2”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość