Gra o Tron 2x08

Moderator: Nocna Straż

Jak oceniasz odcinek?

1
5
6%
2
3
4%
3
16
21%
4
23
30%
5
22
29%
6
8
10%
 
Liczba głosów: 77

Pabloseek
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 cze 2011, o 16:03

Postautor: Pabloseek » 23 maja 2012, o 18:30

Witam po sporej przerwie..
Sezon 2 jest po prostu do bani..
Ja wiem że trzeba było pewne wątki wyciąć, pewne wygładzić, inne bardziej wyostrzyć ale twórcy serialu poważnie kaleczą fabułę książki.
Najbardziej cierpią dwie ważne rzeczy: klimat i logiczność fabuły.
I tak będę oglądał kolejne odcinki, ale jak na razie jestem zawiedziony..

Co przyniósł ten odcinek? Same katastrofy:
- ostateczny brak Fetora w serialu i obawy jak pokazany zostanie motyw bękarta Boltona
- idiotyczne poprowadzenie romansu Robba
- wyjście Aryi z Harrenhall - dość dobrze jak na serial prowadzono jej fragmenty, ale nie popelniła pierwszego killa (choć może nast. odcinek jeszcze to wprowadzi?)
- Quarth - nie mam słów by opisać jak spartolono motyw z kradzieżą smoków i dodano rzeź 13-tu
- Jon i Ygritte - aktorka super dobrana, ale co z tego kiedy fabularnie nie skorzystano z tego co w książce tylko wymyślono płytką historię i wypaczono kim są 'wolni ludzie'

Dalej nie chce mi się wymieniać, tylko nasuwa mi się taka myśl: "nie byłoby sie czego czepiać gdyby nowe pomysły coś wnosiły do historii, pozwalałyby na zgrabne połączenie wątków, albo prowadziłoby fabułę lepiej niż książka. Wszystko jednak idzie w złą stronę w tym serialu. Howgh!
"– Prawda – rzekł spokojnym głosem Samson Miodek – jest córką czasu.
– Poczętą – dokończył Szarlej – w przypadkowym i krótkotrwałym romansie ze zbiegiem okoliczności.”

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 23 maja 2012, o 21:03

Marku, gdybyś przeczytał mój pierwszy post, to zauważyłbyś, ze zaznaczyłam, ze to najlepszy odcinek Dillane'a, a także podobały mi sie jego cytaty, chyba można z tego wyraźnie wywnioskować, ze aktor zyskał moją aprobatę.


Tylko sobie pożartowałem Sylvio ;). Po prostu zdaję sobie sprawę, że Strong był faworytem do tej roli, obok Rufusa Sewella :). Zdaję sobie też sprawę z tego, że Dillane niekoniecznie przypomina książkowego Stasia + wyskoczyli z nim ciut jak Filip z konopi. Tym nie mniej od początku bardzo podoba mi się jego gra i w sumie już początkiem sezonu przypadł mi ten aktor do gustu :D. Już nie raz grał wodzów, polityków i ludzi czynu także jak dla mnie HBO strzeliło w 10-kę z castingiem do roli Stannisa :).

44 Inch Chest


O. A to o czym? Napiszesz mi na PW?

a zarazem pewne odejścia od książki być muszą,żeby wciągnąć widza nie znającego książki.


Jakieś uproszczenia owszem, ale zdecydowanie nie aż takie. Ograniczanie ilości bohaterów też się mści. Karstark i Bolton wchodzą za późno (a okazuje się, że aktorzy grają super, ale z kolei część widzów myśli, że choćby scena z Karstarkiem to 'zapychacz" :(. Także, gdyby pojawił się szybciej i ludzie go kojarzyli to byłoby o niebo lepiej).

Odcinek jak zwykle poziom wysoki,


To raczej tylko i wyłącznie Twoja deklaracja albin33 ;). Ludzie różnie sezon oceniają, tak forumowicze, widzowie nie czytający + recenzenci ;).

Zgadzam się przy tym z Yennefer i innymi, którzy uważają, że wątek uwolnienia Jaime'go przez Cat został skiepszczony. Niby logika jakaś jest z tego uwolnienia- abo Karstark by zaraz coś wymyślił sprytnego, a to chciała uwolnić córki. Ale to już nie jest ta sama Cat co z książki. Przez prawie całą kampanię Robba ani książkowa ani serialowa nie dawały po sobie poznać, że zostały skrzywdzone. Ta książkowa na dodatek ciągle była silna wewnętrznie i znajdowała siły nie tylko by wspierać syna, brata, ale i opiekowała się umierającym ojcem. Także w książce było sporo tych powodów, które wpłynęły na jej psychiczne osłabienie. Motyw z tragicznymi wieściami z zamku Cerwyn'ów o Winterfell mocno ją dobił i to byłoby bardziej pomyślnym zabiegiem w scenariuszu. Widz nie patrzyłby na Cat jak na zwykłą idiotkę bo prawda jest taka, że ta książkowa taka nie była- owszem popełniała błędy, ale czymś się kierowała i poza tym miała na koncie też wiele sukcesów jako doradca Robba.

PS. Wiem jaki fake wyszedł z tym rzekomym "twistem" o jakim mówił ser Charles Dance. Juz raz wspomniano na forum, że facet przyznał w wywiadzie, iż książki nie czytał. Być może myślał, że zostawienie Aryi w Harrenhall pod opieką Góry jest właśnie takim zaskakującym zwieńczeniem wątku na linii Tywin-Aryi'a bo pewnie po tych konwersacjach każdy się spodziewał, że lord CR pozna tożsamość dziewczynki. Z tym, że niestety D&D zrobili przy tym z Tywina idiotę, ale o tym niestety pan Dance nie wiedział bo książki nie czytał :(.

Zuzia007
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lis 2011, o 16:04

Postautor: Zuzia007 » 24 maja 2012, o 08:14

Interesujący odcinek, jeden z lepszych w II sezonie

Plusy:
• Brienne i Jaime – jest super, będzie jeszcze lepiej,
• Jaqen – świetnie obsadzona rola, owacja na stojąco się należy :)
• Kevan – plusik za wyczekiwany powrót,
• Stannis i Davos – wyróżnienie za rozmowę, odkrywającą nieco przeszłość obu panów i ich cechy charakterów,
• Tyrion – po kilku ostatnich, słabszych odcinkach, tym razem stanął na wysokości zadania. Fajnie przedstawione rozmowy z Cersei, Bronem i Varysem,
• Bolton i Kastark – dobrze obsadzeni, warto ich wyróżnić,
• Theon i Asha/Yara – sceny z Winterfell ciekawe, Theon na dobrym poziomie, Asha/Yara wreszcie na plus.


Równowaga:
• Edd – zwyżka formy, ale do pierwowzoru sporo brakuje. Szkoda.
• Jon i Qhorin – zmiana w stosunku do książki, ale obawiałem się, że ich wątek zostanie gorzej przedstawiony,
• Robb i Catelyn – sprawa niezwykle poważna, ale dla mnie jakoś tak bez emocji.


Minusy:
• Robb i Talisa – jak dla mnie największa porażka tego sezonu (no, może poza Qarthem), ckliwe i jednocześnie nie wzbudzające zupełnie emocji u widza.
• Arya – jeśli to co zobaczyliśmy w tym odcinku to jej ucieczka z Harrenhal to jestem mocno zawiedziony. Gdzie np. zupa łasicowa, pieniążek, atak Boltona?
• Grenn – zły pomysł z odnalezieniem przez niego obsydianu, jeśli już miano zmienić znalazcę mógł to być Sam,
• Bran i Rickon – za wcześnie rozwiązano zagadkę,
• Daenerys – niepotrzebny, nic nie wnoszący przerywnik.

Odcinek, oceniając przez pryzmat wszystkich II sezonu, należy ocenić jako dobry. Oczywiście, spłycanie i zmienianie wątków powodują u mnie spazmy, ale i tak, widząc co działo się w poprzednich odcinkach, w tym epizodzie nie było tak źle. Jeśli miałbym na tym etapie powiedzieć, czego jest mi w tej serii najbardziej, to bez wahania powiem – Fetora. Pomijając inne niedoróbki i zmiany, ta boli mnie najbardziej. Dlatego obawiam się o to, jak wątek, w którym pojawił się Fetor zostanie zakończony. Skłamałbym jednak, gdybym stwierdził, że nie czekam na ostatnie 2 odcinki II sezonu GoT.
"Jakiś interesujący, intrygujący, zmuszający do refleksji cytat"

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 24 maja 2012, o 10:29

Ja również Zuzia czekam na ostatnie odcinki. Bitwa nad Nurtem, Dom Nieumarłych... Co do odcinka 9 to trzyma mnie to, że to jedna z moich ulubionych bitew w literaturze oraz, że scenariusz do 9 odcinka napisał sam Martin. Ale czekanie na poprzednie odcinki nie było już tą walką z czasem jak w przypadku czekania na odcinki I sezonu. Teraz emocje opadły, bo i D&D odwalili kawał kaszany. Teraz zbędne uproszczenia i literackie ambicje D&D doprowadziły do niemiłosiernego popsucia fabuły. Teza, że chcieli by widz miał więcej czasu ze "swymi ulubionymi bohaterami" doprowadziła w praktyce do tego, że wielu z nich porusza się w próżni- nie wiadomo, gdzie ani z kim jest. Wątek Robba został w tym wypadku zdemolowany całkowicie. Także jak nic na podsumowaniu sezonu nie będzie dobra ocena.

Szarlej
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 wrz 2011, o 21:47

Postautor: Szarlej » 24 maja 2012, o 11:00

Mam pytanie co zrobicie/powiecie jak okaże się, że odcinek G.Martina również różni się od tego co w książce? Nie chodzi mi o samą bitwę bo ta na pewno będzie skromniejsza (o ile w ogóle będzie;p) a pozmienianie różnych szczegółów? Jedne na + a inne na - ? :>
"Popatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, burdel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota."
Narrenturm - Sapkowski

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Postautor: Apacz » 24 maja 2012, o 11:38

Odpowiedź na to pytanie (nie wartościując) jest akurat prosta: że Martin musiał chcąc nie chcąc dostosować się do wcześniejszych zmian w fabule, wprowadzonych przez duet B&W, żeby zachować jakąkolwiek spójność i logikę opowieści. :)
The North remembers that Winter is coming

Godlike
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2007, o 21:52

Postautor: Godlike » 24 maja 2012, o 21:50

Virgo pisze:- Jayne Westerling ma bardzo przyjemny datass.

clayman pisze:Talisa ma fajny tyłek...

Ocena 6 dla całego odcinka! Kupuję na blu-ray, jak tylko wydadzą w Polsce! Świetny serial, dawno niczego tak ciekawego nie widziałem!

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 24 maja 2012, o 22:00

Szarlej pisze:Mam pytanie co zrobicie/powiecie jak okaże się, że odcinek G.Martina również różni się od tego co w książce? Nie chodzi mi o samą bitwę bo ta na pewno będzie skromniejsza (o ile w ogóle będzie;p) a pozmienianie różnych szczegółów? Jedne na + a inne na - ? :>


ależ tego się spodziewam i na to biorę poprawkę - też bardzo mi się Czarny Nurt ze wszystkimi przyległościami, plus mój ulubieniec Sandor ma w wersji książkowej jedną z fajniejszych scen ze swym udziałem, ale wiem, że w wersji serialowej tego nie uświadczę. A jeśli Martin jednak uzna, że scena jest istotna i należy ją w scenariuszu upchnąć, to wobec wcześniejszego okrojenia wątku SanSan będzie ona totalnie pozbawiona sensu.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 24 maja 2012, o 22:20

Nie chcę za bardzo mącić Asiek, ale wydaje mi się, że w zapowiedziach Blackwater był krótki momenkic z Sansą, która się do kogoś odwraca. Wydaje się wystraszona. Tak samo jest też pokazana w scenie z Cersei i ser Ilyn'em. Także wg mnie Martin wsadzi Ogara do pokoju Sansy :).

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 24 maja 2012, o 23:25

nie mącisz Marku, ani trochę - spodziewam się, że Ogar po bitwie zdecyduje się spakowac manatki i nie zdziwi mnie, jeśli przy okazji uda się do pokoju Sansy i rzeknie jej 'pójdź za mną' ;) Ale w wersji książkowej mamy jeszcze motyw muzyczny, że tak powiem, zaliczający się do scen z gatunku 'mała rzecz, a cieszy'. W serialu tego nie będzie, a żal (a jeśli będzie to jak pisałam będzie to scena totalnie wbrew sensowi i logice. W książce jest ta konkretna scena konsekwencją wcześniejszych rozmów, które w serialu poszły won. Książkowa Sansa śpiewająca hymn którym idealnie utrafiła w sandorowe emocje jest genialna. W serialu zapewne usłyszymy wykonanie pamiętnego kawałka o pannie i niedźwiedziu :P )

Speedy
Poziom 2
Rejestracja: 14 lis 2008, o 22:51

Postautor: Speedy » 24 maja 2012, o 23:44

Hej

No właśnie, skutki drobnych zmian zaczynają się spiętrzać:

Zuzia007 pisze:• Arya – jeśli to co zobaczyliśmy w tym odcinku to jej ucieczka z Harrenhal to jestem mocno zawiedziony. Gdzie np. zupa łasicowa, pieniążek, atak Boltona?


I czy to znaczy, że nie będzie Krwawych Komediantów... eee… Dzielnych Kompanionów, chciałem rzec? To kto odrąbie pewną dość istotną rękę...?
Pozdr.
Speedy

Schanna
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 lis 2011, o 14:48

Postautor: Schanna » 25 maja 2012, o 00:01

Asiek pisze:Ale w wersji książkowej mamy jeszcze motyw muzyczny, że tak powiem, zaliczający się do scen z gatunku 'mała rzecz, a cieszy'. W serialu tego nie będzie, a żal (a jeśli będzie to jak pisałam będzie to scena totalnie wbrew sensowi i logice. W książce jest ta konkretna scena konsekwencją wcześniejszych rozmów, które w serialu poszły won. Książkowa Sansa śpiewająca hymn którym idealnie utrafiła w sandorowe emocje jest genialna. W serialu zapewne usłyszymy wykonanie pamiętnego kawałka o pannie i niedźwiedziu :P )


Czytałam gdzieś w wywiadach że sceną której Sophie bala się najbardziej była ta w której miała śpiewać więc ja na to czekam od samego początku i jak mnie tego pozbawią to cofam wszystkie dobre słowa o serialu. Czy ten pomysł z pieśnią o niedźwiedziu to twoje pomysły czy masz takie info z jakiegoś źródła? Bo to byłoby totalnie załamujące .Cała scena w książce miała sens dlatego że wcześniej widzieliśmy Sansę w sepcie modlącą się za Sandora- rozumiem że tego może nie być, ale bez przesady, bez żadnych Niedźwiedzi i Dziewic Cud. To było przecież wydarzenie wręcz religijne.

Virgo
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 sty 2012, o 03:39

Postautor: Virgo » 25 maja 2012, o 00:33

Godlike pisze:Ocena 6 dla całego odcinka! Kupuję na blu-ray, jak tylko wydadzą w Polsce! Świetny serial, dawno niczego tak ciekawego nie widziałem!

Nie ma się co denerwować, jeśli bardziej podobała Ci się klata Gendrego, czy złociste powiewające na wietrze włosy Jaimiego. Co kto lubi ;-)

limonelipton
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 mar 2012, o 21:56

Postautor: limonelipton » 25 maja 2012, o 01:07

Godlike pisze:
Virgo pisze:- Jayne Westerling ma bardzo przyjemny datass.

clayman pisze:Talisa ma fajny tyłek...

Ocena 6 dla całego odcinka! Kupuję na blu-ray, jak tylko wydadzą w Polsce! Świetny serial, dawno niczego tak ciekawego nie widziałem!



tyrion nie ma roznokolorowych oczu ...przestalem ogladac po pierwszym odcinku

wzglednie

asha tzn. yara nie ma krotkich, ciemnych, kreconych wlosow!!! skasowalem subskrypcje u hbo...
Dany is the worst pov character int he book. Yes worse than Bran.
>DAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAARRRRRRRIO
>I MUST SAVE MY CHEELDRIN!!!!!
>BLUD AN FYAR

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Postautor: Apacz » 25 maja 2012, o 09:28

Wreszcie obejrzałem i muszę powiedzieć, że po dramatycznie słabym odcinku 7 jestem bardzo przyjemnie zaskoczony. Oglądało się to generalnie bez bólu, dla odmiany spróbowali trochę wrócić w kilku aspektach do książkowego oryginału, naprawdę fajne zdjęcia i większość dialogów, na przykład ten Stannisa z Davosem (tylko dlaczego Davos na końcu klęka i zachowuje się, jakby był nie wiem jak szczęśliwy z perspektywy zostania namiestnikiem, podczas gdy w rzeczywistości, jak wiemy, wcale mu się to nie usmiechało?). Scena Robba z Talisą tradycyjnie daremna, ale uroda aktorki ją grającej zaiste rekompensuje znaczną część strat moralnych. ;)
Scena z Ros wyszła trochę bez sensu, bo niby na jakiej podstawie Cersei miałaby przypuszczać, że to kochanka Tyriona, ale jakoś to przełknąłem.
Za to chyba po raz pierwszy podobała mi się scena z Ashą/Yarą, i to pomimo faktu, że wyglądała nieco inaczej niż w książce. Był to jednak IMO przykład logicznej i inteligentnej zmiany, całkowicie dla mnie do zaakceptowania, bo nie przeczącej charakterowi prezentowanej postaci. W sumie dla mnie mocna czwórka.
The North remembers that Winter is coming

Parus
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 kwie 2012, o 08:23

Postautor: Parus » 25 maja 2012, o 10:10

Scena po bitwie nad Czarnym Nurtem będzie. Tak jak Schanna napisała - twórcy przyznali, że Sophie miała strasznego pietra przed zagraniem tej sceny. Nie chodziło o to, że Ogar prawie ją migdali, tylko o fakt... że będzie musiała zaśpiewać. Będąc na jej miejscu i znając swój głos, tez bym się tego obawiała.

Jednak nie nastawiam się za bardzo na fajne pokazanie jednej z moich ulubionych (jeśli nie najulubieńszej!) scen. Nie dość, że okroili SanSany, o czym wylewałam już tutaj gorzkie żale, to jeśli są te sceny to są beznadziejne. Ogar lampi się na stempla, a potem leci nakablować Cersei. Prawdziwy Ogar (jeśli ta scena byłaby w książce) zaczął by Sansie puszczać komentarze, po których by ona się poryczała (chociaż w serialu też płakała, więc kto wie). Ale przede wszystkim Ogar po tym co słyszał, jak Joffrey traktuje nasze ulubione prostytutki, nie krzyknąłby Jesteś u pani! i nie poleciałby do Cersei. I we wcześniejszej scenie, jak mijają się na korytarzu. Borze, jaki banał, jak na korytarzu w liceum. I jeszcze ona go zaczepiła, hello, to on ją powinien zaczepić.

Nie kupuję tego jak na razie. Gdzie Dontos? Gdzie Zaśpiewasz mi, Ptaszyno?

Dobra, już kończę, bo wiem, że wszystkich denerwują te SanSanowe dywagacje i roztrząsanie ich tematu.

Asiek
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 cze 2011, o 13:07

Postautor: Asiek » 25 maja 2012, o 10:28

Schanna - spokojnie, to taki mój wisielczy humor. Jak już Sansa nam zaśpiewa to zapewne zgodnie z kanonem :)

Parus - Ogar poleciał nakablować Cersei że Sansa jest gotowa do małżeństwa? w którym momencie? ;)
IMVHO to że w jedno ujęcie jest w sypialni Sansy, a kolejne przedstawia Cersei rozmawiającą z dziewczyną na tematy aktualne wcale nie oznacza, że to Sandor newsa sprzedał. Jakoś odbierałam to tak, że obecność Ogara uświadomiła Sansie dziecinność jej zachowania oraz brak sensu w ukrywaniu (na dłuższą metę) faktu osiągnięcia dojrzałości. Książkowy Sandor pewnie nie odmówiłby sobie okolicznościowego komentarza, serialowy tylko smutno łypać potrafi.

kaimada
Poziom 1
Rejestracja: 12 maja 2011, o 10:43

Postautor: kaimada » 25 maja 2012, o 11:45

Parus pisze:Borze, jaki banał

Serio, borze? Odnosisz się do takiego miejsca z drzewami czy właśnie jestem świadkiem najśmieszniejszego ortograficznego błędu tego forum?

Co do odcinka mi się podobał. Fantastyczny dialog Stannisa z Davosem! To co psuje odbiór odcinka to wątek Robba (ale ja go nawet w książce nie lubiłem także...) i kolejna scena p. Clarke pod hasłem "Jestem matką smoków i chcę!".

Generalnie pozytywnie, cały sezon jest gorszy niż 1. ale liczę na kolejny odcinek.

@down
Zdajesz sobie sprawę, że to podchodzi pod obrażanie uczuć religijnych? :P
Ostatnio zmieniony 25 maja 2012, o 14:12 przez kaimada, łącznie zmieniany 1 raz.

Parus
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 kwie 2012, o 08:23

Postautor: Parus » 25 maja 2012, o 12:00

kaimada pisze:Serio, borze? Odnosisz się do takiego miejsca z drzewami czy właśnie jestem świadkiem najśmieszniejszego ortograficznego błędu tego forum?


BORZE przecież ja tak specjalnie piszę! Tak samo jak piszę BUK, zamiast Bóg. Czytam czasami Kominka i tak mi się przyjęło, sorry, możesz poczytać inne moje posty, zauważysz wtedy, że raczej z ortografią nie mam problemów. Dobra, koniec offtopu.

BORZE.

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Postautor: Esme » 25 maja 2012, o 20:39

Bardzo dobry odcinek, chyba najlepszy w tej serii. :)

na +
- Wszystkie rozmowy Tyriona z Varysem, zwłaszcza ostatnia, ze smokami. Widzę, że w tym punkcie większość się ze mną nie zgadza. Mnie się podobało: szczerze mówiąc, to chyba nie ma znaczenia, w którym momencie dokładnie Tyrion dowie się o smokach, teraz i tak ma na głowie Stannisa więc nic z tym nie zrobi. Na pokazanie jego obsesji na tym punkcie jest cała następna seria, zdążą :). Na razie podobał mi się komentarz Varysa: "there will be nowhere to hide" - trafił facet w 10. Fajne nawiązanie do podboju Aegona (z punktu widzenia podbijanych ;)) i jednocześnie żądzy zemsty Dany, która do tej pory była raczej całkowicie pozytywną postacią. Miło się przekonać, że ktoś tam jeszcze wierzy, że widzowie używają mózgów.
[spoiler]Zaintrygowała mnie też motywacja Varysa. Właściwie dlaczego on to powiedział? My wiemy, że Varys jest po stronie Targaryenów, ale Tyrion jeszcze nie ma powodu, żeby to podejrzewać... Więc co to było właściwie? Groźba? Ostrzeżenie? Pierwsza przymiarka do próby przeciągnięcia Tyriona na właściwą stronę? Varys mówi to z satysfakcją, czy sam się boi?[/spoiler]
- Brienne i Jaime. :D
- Wątek Theona, nawet Yara na plus. Eee... Nie sama Yara, Yara nadal jest straszna. Ale jej rozmowa z Theonem daje nadzieję, że wątek rodzinny Greyjoyów nie został jednak całkowicie zrównany z ziemią. Kilka mocnych i pasujących do sytuacji tekstów, chociaż ten z kołyską mogli sobie darować.
- Stannis. Chyba wolę serialowego od książkowego, serio. Ma w sobie więcej życia, a w książkach ta postać to czasem prawie karykatura... Chociaż wygląda na to, że jeszcze paru rzeczy o nim nie wiemy.
- Rozmowa Aryi z Jaqenem. Nawet pomimo braku nieodżałowanej zupy łasicowej. :(
- Niezłe i całkiem przekonujące rozwiązanie wątku Jona i Ygritte.

na -
- Znaczne okrojenie wątku Boltonów. Szkoda.
- Ucieczka Oshy i młodych Starków przestała być po prostu nonsensowna i osiągnęła znaczny poziom absurdu. Po poprzednim odcinku żałowałam, że nie pokazali krypt, teraz żałuję, że to zrobili. JAK im się to udało? Jakim cudem weszli niezauważeni do ponoć strzeżonego Winterfell? To jest zamek, przez mury przecież nie przeleźli! Jak w ogóle wrócili przed Theonem? Do tego Osha przemykająca się po jedzenie do kuchni w biały dzień (przed ucieczką jakoś nie mogli...) i maester Luwin wpadający na pogawędkę. Poza tym znowu okazuje się, ze nie mają właściwie żadnego planu. W książce można się było domyślać że do ucieczki skłoniły ich katastroficzne sny Jojena, tutaj wychodzi na to, że po prostu zamierzają siedzieć sobie w tych kryptach do wiosny. Co tam, Osha będzie przynosić jedzenia a maester Luwin robić pranie...
- Robb/Talissa. Straszne. Poza tym totalnie nieprawdopodobne. Rozumiem, skąd to się wzięło: serialowy Robb ma koło 20 lat, nie 16, jest trzeźwo myślącym mężczyzną i dość twardym politykiem... Więc rozumiem, skąd chęć uzasadnienia tak katastrofalnej decyzji jak zerwanie zaręczyn z Freyówną. Wygląda na to, że zdecydowali się zastąpić nagłe zauroczenie Jeyne Westerling powoli rozwijającym się romansem. Może to i dobra decyzja, biorąc pod uwagę różnicę w przedstawieniu samego Robba... Ale Talissa... No nie, po prostu nie! Po pierwsze, wątek jak z Harlequina, naprawdę nie było ich stać na nic więcej?

Po drugie, znowu mam wrażenie, że scenarzyści obrażają moją inteligencję. Talissa jest jak wyjęta z zupełnie innej bajki. Jeszcze postać bezczelnej i zupełnie pozbawionej instynktu samozachowawczego sanitariuszki polowej być może byłabym w stanie przełknąć... Chociaż wątpię. To tak jakby zupełnie nie te realia... Ale jak owa sanitariuszka okazuje się arystokratką z Volantis... I jak owa arystokratka z miasta niewolniczego na każdym kroku demonstruje cudowną nieświadomość istnienia podziałów społecznych (wpraszanie się królowi do namiotu na przykład) i takich zjawisk jak aranżowane małżeństwa... Odpadłam. :(

Ramzes86
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 maja 2012, o 14:56

Postautor: Ramzes86 » 25 maja 2012, o 20:55

Ja też mam odczucie że twórcy zepsuli 2 sezon, Pierwszy sezon był naprawdę dobry spójny z I tomem wiem, że im dalej w las PLiO tym jest więcej wątków i czytając czasami można się zastanowić....a to tak było... teraz pamiętam, ale mimo wszystko pomijają zbyt ważne rzeczy (brak Fetora, reedów, porwanie smoków..i wiele można wymienić). Jedynie można ich usprawiedliwić tym iż sądząc po wywiadzie z nimi podobno Martin zdradził im kto ostatecznie zasiądzie na żelaznym tronie więc może mają jakiś szerszy plan przedstawienia tego..ale i tak trzeba się cieszyć serial nie jest zły dla nieczytających pewnie bardzo dobry pozostaje nam wirzyć że wraz z kilejnymi sesonami nie będzie gorzej.
The Iron Throne is mine by rights. All those who deny that are my foes

Ringareth
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 lip 2012, o 13:29

Postautor: Ringareth » 29 paź 2012, o 14:32

Spory rozrzut ocen stał się udziałem tego odcinka - osobiście oceniam go pozytywnie, tak na mocne 4. Albo i na 5. Ładnie zazębiające się wątki, kilka istotnych nowości - jest nieźle.

+ fajnie pokazane stopniowe "wybijanie się" Bronna i jego wzajemne relacje z Tyrionem
+ Tyrion i Jaqen trzymają formę
+ mało istotna dla fabuły aczkolwiek kapitalna dla rozładowania napiętej atmosfery scenka z rozszyfrowywaniem nazwiska autora "Historii Wielkich Oblężeń"
+ rozmowa Davosa ze Stannisem - dużo zapowiada, jeszcze więcej wyjaśnia
+ interesujące krajobrazy (tym razem głównie KP)
+ mniej więcej tak sobie wyobrażałem Grzechoczącą Koszulę
+ tak jak w książce, pokazane jest jak w KP ignorowano "plotki" o Daenerys i smokach
+ pokazanie istotnego momentu odnalezienia obsydianowych ostrzy, tyle że...

- ...gdzie jest książkowy las? (tak, wiem, powtarzam się)
- do Robba przychodzi Talissa, lord Bolton grzecznie i potulnie wychodzi w środku narady
- czy Cersei naprawdę nie wie czym fizycznie charakteryzuje się eunuch? (vide jej porównanie Varysa do Tyriona)
"Niektórzy myślą dlatego, że boją się działać"

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 2”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości