Najlepsza scena 3. sezonu?

Moderator: Nocna Straż

Martinn
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lis 2010, o 13:22

Najlepsza scena 3. sezonu?

Postautor: Martinn » 24 maja 2013, o 19:27

Sezon nie zakończył się i zapewne czeka jeszcze nas kilka pięknych momentów, ale ja już jestem całkowicie pewien swojego wyboru, więc mogę podać od razu:
"Chaos is a ladder" - monolog Littlenfingera, przebitki na zamęczoną konfidentkę, statek z Przedrzeźniaczem na żaglu i łzy w oczach Sansy
plus genialna muzyka w tle
oraz zakończenie słowami "The climb... is all there is" z przejściem do kolejnej sceny - wspinaczki.
Mistrzostwo.

Przypuszczam, że największą konkurencją będzie moment pozyskania Nieskalanych przez Daenerys, ewentualnie scenki rodzajowe Jaime + Brienne, np. z kąpieli, bardzo podobała mi się również pierwsza scena ze smokami na statku (wspaniała kolorystyka i szczegóły - takie jak odrapana poręcz).
Jednak wybieram wskazaną powyżej.
Ostatnio zmieniony 1 cze 2013, o 22:40 przez Martinn, łącznie zmieniany 1 raz.
"Rycerz bez blizny to kutas, nie rycerz" - Andrzej Sapkowski

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Postautor: Il Biondo » 24 maja 2013, o 19:57

Rzeczywiście, trochę za wcześnie by podawać najbardziej poruszającą scenę trzeciego sezonu, gdyż przed nami jeszcze Scena, Której Imienia Nie Wolno Wymawiać. A przyznam, iż z niecierpliwością na nią czekam, liczę, że będzie na tyle mocna, że wzbudzi emocje nawet u kogoś, kto już wątkiem Robba jest zmęczony(jak ja).

Jeżeli chodzi o najbardziej "efekciarską" scenę, to z pewnością będzie to scena pozyskania Nieskalanych. Jest epicko, podniośle - scena, w której przysłowiowe ciary przechodzą po plecach. Drugą sceną, która była emocjonująca, to zdecydowanie akcja u Crastera. Równie dramatyczna co "dracarys". Mam tu więc mały dylemat.

Co do scenek bardziej kameralnych, to mój numer jeden to scena w wannie i spowiedź Jaimego. Z nowszych scen ujęła mnie rozmowa Davosa i Stannisa.

Póki sezon otwarty, wstrzymam się z ostatecznym głosem, wstępnie sobie podsumowawszy moje ulubione cztery. Być może jeszcze jakaś się znajdzie ;)
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Postautor: Goszka » 24 maja 2013, o 20:41

Jak na razie moją ulubioną sceną jest ta w wannie Harrenhal. Bardzo podobała mi się w książce i w serialu też mnie nie zawiodła. @serducho
Epickie Dracarys będzie na drugim miejscu (IMO sceny z Essos są przepiękne wizualnie)... ex aequo z I can be your family! *rozpłynięcie*

Obawiam się, że Scena, Której Imienia Nie Wolno Wymawiać (:D) może nie sprostać moim wymaganiom. Dlaczego? Ano bo zazwyczaj dynamiczne, dramatyczne książkowe wydarzenia w serialu były ukazywane średnio. Np. atak na wioskę Owczarzy w 1 sezonie czy zamordowanie Mormonta czy też wyrwanie Brienne z łap prawdziwego niedźwiedzia w aktualnego sezonu... były dobre, ale czegoś im brakowało. Miłym wyjątkiem był za to pojedynek Berrica i Ogara.


PS Dlaczego nie wymieniam żadnych scen z drugiego sezonu? Bo żadna nie przychodzi mi na myśl, co oznacza, że nie zrobiły na mnie większego wrażenia. @sweat
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

Maveral
Poziom 1
Rejestracja: 1 wrz 2012, o 19:04

Postautor: Maveral » 24 maja 2013, o 21:59

Nikt nie wymienił jeszcze przezabawnej sceny spotkania Małej Rady. Świetnie to wyszło, mimo że scena nieksiążkowa.

Poza tym podobała mi się wspinaczka na Mur. Czytałem różne opinie na ten temat, ale uważam, że to bardzo dobrze zrobiona scena. Dorzucił bym także scenę w wannie Jamie + Brienne oraz kapitalną scenę kiedy to Tywin przychodzi do sali tronowej na wezwanie Joffrey'a.

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 24 maja 2013, o 22:06

Dla mnie było wiele takich scen. Od tych już wymienionych: chaos Paluszka i Danka z pupilkami, walka Ogara i Berica, większość scen z B. J. Z wszystkich do tej pory wymienionych to najbardziej podobają mi się wszystkie ze smokami! Ostatnio także była wspaniała scena z Samem i Innym. Niesamowite efekty specjalne! Ale jeśli chodzi o moje wyobrażenia do akcji z książki to zdecydowania scena Jona i Ygritte w jaskini :-D Było tak jak w książce, a nawet jeszcze bardziej intymnie. Jako romantyczka stawiam na tą scenę.

Ps Pewnie po zakończeniu zmienię zdanie. Nie mogę się doczekać tłumów krzyczących Matko, Matko, Matko! (odc. 10)
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Postautor: Maegi » 25 maja 2013, o 23:38

Póki sezon się nie skończył, jest za wcześnie, aby wyciągać wszystkie króliczki z kapelusza. @bunny
Dorzucę moich kilka ulubionych scen dotychczas:

z odc.1 - gdy Davos odzyskuje przytomność na skale i łódź podpływa
- rozmowa Tywina z Tyrionem, gdy ten domaga się Casterly Rock
z odc.2 - scena snu Brana ze strzelaniem z łuku do wrony
z odc.3 - pogrzeb Hostera
- scena z krzesłami Małej Rady
- targowanie się o Nieskalanych
z odc.4 - Dracarys :D i epicka scena wymarszu z Astaporu
z odc.5 - próba walki Ogara
- w łaźni z B+J @serducho
- scena rozmowy Shireen z Davosem w lochu
z odc.6 - króciutka scena strzelania z łuku przez Arię
- obiad z Boltonem
- cała otoczka wokół przemowy LF o chaosie ;)
z odc.7 - smoki pod Yunkai
- scena pożegnania B+J
- jak się przymknie oko na niedociągnięcia to i scena z niedźwiedziem ma swój czar
z odc.8 - spotkanie Dany z liderami Drugich Synów
- Inny w kawałeczkach

Aktualne moje top five z sezonu trzeciego (a mogą namieszać dwa kolejne odcinki):
5. Shireen z Davosem w lochu
4. LF o chaosie
3. scena pogrzebu Hostera
2. Dracarys
1. scena w łaźni @serducho

B+J jeszcze mi się nie znudziło - więcej ich, więcej! @happy
Obrazek The dragons know. Do you?

Pudukhepa
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 mar 2013, o 22:36

Postautor: Pudukhepa » 26 maja 2013, o 06:48

Zgodzę się co do monologu LF - to była wspaniała scena, bardzo dobrze zmontowana, zagrana, zarówno przez Gillena jak i Sophie Turner - rozpacz na jej twarzy była naprawdę bardzo przekonywująca, naturalna. Dodatkowo moment ten zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, ponieważ wcześniej twórcy robili z tak wspaniałej postaci jak Petyr, zwykłego frajera, a nie niebezpiecznego gracza - ta scena to był taki powrót do genezy tej postaci.

Oczywiście scena z Dracarys, pamiętam że po obejrzeniu odcinka, przewijałam go z 10 razy aby obejrzeć na nowo moment pozyskania Nieskalanych. To była bardzo solidna robota, jedna z najlepiej, a może i najlepiej zagrana scena przez Emilię Clarke. Do tego dochodzi niesamowita muzyka i świetna praca kamery. To było świetne, nic mi tam nie zgrzytało ani nie przeszkadzało.

To takie dwie najbardziej epickie jak do tej pory. Z tych z mniejszym rozmachem, to jeszcze scena odcięcia ręki Jaime'a, scena przy stole z małą radą, pocałunek Jona i Ygritte na szycie Muru i pożegnanie Brienne i Jaime'a. No i wszystkie (a raczej dwa, jak na razie) momenty, w których słychać wykonanie a capella Bear and the Maiden Fair. Nie podchodzi mi ta rockowa wersja, ale ta którą śpiewają ludzie Locke'a brzmi świetnie - mam nadzieję że pojawi się na płycie z oficjalnym Soundtrackiem.

Co do Sceny Której Imienia Nie Wolno Wymawiać (świetna nazwa btw ;D) to nie spodziewam się fajerwerków, mimo że bardzo nie chciałabym się zawieść - pamiętam po prostu swoje emocje i odczucia, gdy czytałam o tym w książce. Pamiętam, że tak jak nigdy za bardzo nie przepadałam za Cat, tak w tamtym momencie była moją największą bohaterką - płakałam pod koniec tego rozdziału i ze smutku i generalnie - z natłoku emocji. Do tego stopnia że od tamtej pory, za każdym razem gdy czytam NM na nowo, zawsze omijam ten fragment - nie wiem czemu, chyba się trochę boję ;D. Tak więc nie podejrzewam, że jakakolwiek ekranizacja tej sceny zadowoli moje oczekiwania. Sukcesem dla mnie będzie, jeśli jej nie skopią. Wydaje mi się, że wiele będzie zależało od odpowiedniej muzyki. Jak na razie serialowa Cat też daje radę, zwłaszcza w 3 sezonie, więc o jej grę aktorską się nie martwię.

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 26 maja 2013, o 06:53

Na chwilę obecną u mnie wygląda to tak:
u Daenerys - oczywiście dracarys i wątpię, by mhysa zdołała zrobić na mnie większe wrażenie.
na Dragonstone - Shireen i Davos w lochu.
Królewska Przystań - monolog Petyra o chaosie.
Jaime i Brienne - tu właściwie trudno się zdecydować, ich się po prostu za dobrze ogląda, niech będzie scena w łaźni.
Arya i BBC - pojedynek Berica z Ogarem.
Robb - tu póki co pogrzeb Hostera, ale to może zmienić Scena Której Nazwy Nie Wolno Wymawiać.
Theon i Ramsay - if you think this has a happy ending, you haven't been paying attention...
Bran - tu Jojen miał dobre wejście, ale poza tym wątek nie powala, mam nadzieję, że następne odcinki coś zmienią. Co do Jona i Sama, na razie się wstrzymam z oceną.
"All beauty must die."

Had
-#pwnage
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 gru 2004, o 17:47

Postautor: Had » 26 maja 2013, o 07:32

Jak dla mnie jeszcze dwa odcinki w których DUŻO się wydarzy, żeby już wypisywać najlepsze sceny, ale póki co (kolejność przypadkowa):

:arrow: Cały wątek Brienne i Jaime, a zwłaszcza scena w wannie. Była dla mnie piękna i wzruszająca ;_;'. My name is Jaime...
:arrow: Rozmowa Shireen z ser Onion Knightem w lochu, a potem Davos czytający.
:arrow: Dracarys! i samo targowanie się z Kraznysem.
:arrow: Monolog Littlefingera o chaosie i drabinie ;).
:arrow: Spotkanie Małej Rady i przestawianie krzeseł.
:arrow: Olenna vs. Tywin.
There is special place for me in hell... IT'S CALLED THE THRONE.

layna
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 21 kwie 2012, o 10:13

Postautor: layna » 3 cze 2013, o 02:29

Krwawe Gody ;] Po 9 odcinku zapomniałam o wszystkich innych, cały czas finałowa scena siedzi mi w głowie.

"Chaos is a ladder" jest bardzo dobra, zaraz po godach;) Spotkanie małej rady zdecydowanie najśmieszniejsza scena i świetnie zagrana. Mimo, że nie lubię Danki od samego początku z książki, ani tym bardziej serialowej (aktorka jest kiepska choć trzeba przyznać, że się poprawiła od pierwszego sezonu) to scena, w której pojawia się Daario i przynosi jej głowy dowódców jest bardzo yummy z babskiego punktu widzenia:)

Ringareth
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 lip 2012, o 13:29

Postautor: Ringareth » 3 cze 2013, o 10:34

Po 8 odcinkach 3 sezonu scenką, która wywarła na mnie największe wrażenie był widok wymarszu Nieskalanych z Astaporu doprawiony lecącymi nad nimi smokami. Bardzo efektowna i monumentalna w skali tego co mamy "na codzień" w serialu, a ja dodatkowo lubię takie batalistyczne smaczki.
"Niektórzy myślą dlatego, że boją się działać"

Martinn
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lis 2010, o 13:22

Postautor: Martinn » 10 cze 2013, o 21:43

No i podtrzymuję swoje zdanie po 10 odcinkach, w Krwawych Godach zbyt wiele rzeczy skopano, a scena finałowa 3. sezonu wyszła przeciętnie.

"Drabina" wciąż jest najlepszą sceną, przy okazji z najlepszym kawałkiem muzycznym sezonu - po przeróbce jako utwór pod tym samym tytułem "Chaos is a ladder"
"Rycerz bez blizny to kutas, nie rycerz" - Andrzej Sapkowski

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Postautor: Junki » 11 cze 2013, o 10:57

Waham się między Dracarys a Krwawymi Godami. Obie sceny piorunujące i zapadające w pamięć. Ale jako że scena w Astaporze jest euforyczna, a wesele w Bliźniakach wstrząsające i dołujące, wybieram tę pierwszą.

Moja lista prezentuje się tak:

- DRACARYS
- KRWAWE GODY

I dalej (kolejność przypadkowa)

- Niedźwiedź i Dziewica Cud;
- pożegnanie Jaime'a z Brienne;
- pożegnanie Brana z Rickonem;
- Jon & Ygritte w jaskini;
- Ogar & Beric w jaskini;
- Ogar & Arya i Valar Morghulis;
- Tyrion i Cersei skarceni przez głowę rodu Lannisterów;
- zadyma u Crastera;
- Sam Zabójca;
- pierwsze spotkanie Sansy z Margaery i babcią Olenną;
- pierwsze spotkanie Aryi z BBC;
- rozmowa Brana z Jojenem o snach, rebelii i Howlandzie Reedzie
- Chaos is a Ladder

Wymieniać mogę długo, ale do tych scen najbardziej lubię wracać.
- Lordzie Baelish, to co proponujesz to zdrada
- Tylko jeśli przegramy

Cecylio
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 maja 2012, o 20:18

Postautor: Cecylio » 11 cze 2013, o 13:13

Zdecydowanie ostatnia scena Aryi. Miażdżąca. Wbijająca w fotel. Prawdziwa przemiana. Odesłałbym do swojej wypowiedzi w temacie o ostatnim odcinku, ale...

Przede wszystkim oczy. Takiego mroku dawno nie widziałem, brrr, ja bym spierdzielał w las na miejscu tych pachołków. Każdy gest, każde słowo, doskonała mimika.

I to co najlepsze, czyli dłonie całe we krwi i trzymana w nich moneta - Valar Morghulis. Tak, wszyscy muszą umrzeć. Każdego da się zabić.

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 11 cze 2013, o 17:19

Aktualizacja rankingu. Podtrzymuję większość opinii z poprzedniego postu, doszło tylko kilka nowych pozycji:
w wątku Robba i Catelyn - Krwawe Gody, ale nie cała scena, tylko od momentu zamknięcia drzwi do przemowy Waldera, bo tu naprawdę ciarki mnie przeszły, potem już miałam się do czego przyczepić. ;)
Sam - w tym wątku zwycięża Sam Zabójca i kruki w tle
wątek Aryi - stale się waham między pojedynkiem Berica z Ogarem a ostatnią sceną Aryi w sezonie... powiedzmy, że pojedynek był najlepszą sceną Ogara, a zabójstwo z ostatniego odcinka najlepszą sceną Aryi
wątek Brana - pożegnanie z Rickonem
"All beauty must die."

Pudukhepa
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 mar 2013, o 22:36

Postautor: Pudukhepa » 11 cze 2013, o 18:45

Ja swój ranking podtrzymuję, nadal najlepsze są dla mnie Dracarys i Chaos is a Ladder. Chociaż Krwawe Gody to nie była zupełna porażka, to rozpatruję te sceny na podstawie tego, co czułam, oglądając je. Takiego przedstawienia Dracarys i pozyskania nieskalanych raczej się nie spodziewałam, chodzi mi o spektakularność tej sceny, ogólne fajerwerki, po prostu nakręcono to z niezłym rozmachem - i to utkwiło mi w pamięci, mimo ze przecież czytałam książkę i dokładnie wiedziałam jak to się skończy. Inaczej było w przypadku Chaos is a Ladder, bo w sumie do samego końca nie było wiadomo, co scenarzyści przygotowali dla LF - ale podniosłość tej sceny, głos LF w tle, swietna muzyka, rozpacz Sansy i świetne przejście na Mur - wszystko to sprawiało, że miałam ciarki na całym ciele.

Natomiast Krwawe Gody były smutne, na pewno wstrząsające dla kogoś kto książek nie czytał, ale spodziewałam się czegoś innego. Nie innej "fabuły" i przebiegu całego wesela, ale tak jak w przypadku Dracarys - chodziło o sposób przedstawienia, coś co mnie, czytającą książkę i wiedzącą czego się spodziewać, mimo wszystko wbiłoby w fotel. A było zaledwie poprawnie - i widać, że jednak mimo wszystko dużo zależy od reżysera, nie od samego scenarzysty. Jedyne co naprawdę, naprawdę podobało mi się w KG to ostatnia scena z Cat, gdy zabija ona żonę Crastera i ma taką minę jakby wszystko już jej było obojętne, nawet to, że ktoś podcina jej gardło. Świetna gra aktorska i bardzo dobra scena na zakończenie odcinka.

Do tych dobrych scen dodam jeszcze, podobnie jak inni, zabójcę-Aryę. Dobra decyzja o przeniesieniu tej sceny do trzeciego sezonu, gdzie widać prawdziwą zmianę jaka zachodzi w Aryi i co najważniejsze, jej motywy są naprawdę przekonywujące.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Postautor: Il Biondo » 11 cze 2013, o 18:56

Aktualizacja mojej listy:
1. Krwawe Gody. Spełniły oczekiwania.
2. Dracarys.
3. Jaime i Brienne, scena łazienkowa.
To są trzy sceny, które z czystym sumieniem mogę zakwalifikować do najbardziej udanych.

4. Arya-zabójca. Świetne, i znany motyw muzyczny w tle...
5. Chaos is a ladder,
6. Zadyma u Crastera,
7. Stannis i Davos z mojego pierwszego postu, ale jestem tak wściekła na ten wątek, że nie wiem czy dalej z przyjemnością będę to oglądała :P
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 11 cze 2013, o 20:03

Ps Pewnie po zakończeniu zmienię zdanie. Nie mogę się doczekać tłumów krzyczących Matko, Matko, Matko! (odc. 10)

Tak pisałam, ale się niestety rozczarowałam :-( Za dużo patosu, za mało wzruszenia.

KG choć naprawdę dobrze nakręcone to tak makabryczne i po prostu smutne, że nie jest to moja ulubiona scena.

Dodatkowo dodaje Brana i jego opowieść o Szczurzym Kucharzu. Była przerażająca i niosła w sobie przesłanie (Frey nadchodzi Twój koniec w imieniu Starych Bogów).

[ Dodano: 11-06-2013, 8:08 ]
Ps Martin wymyślając przypowieść o Szczurzym Kucharzu mógł wzorować się na micie o Tantalu (ale w odwróconej nieco wersji)
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

untilthemorning
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lip 2012, o 22:55

Postautor: untilthemorning » 11 cze 2013, o 20:24

Moje top 10 scen (kolejność przypadkowa):
1. Krwawe Gody
2. zabójstwo Aryi
3. Dracarys
4. Jaime/Brienne w wannach
5. Niedźwiedź i dziewica cud
6. Akcja u Crastera
7. wejście Reedów
8. akcja na Queenscrown
9. pożegnanie Brana z Rickonem
10. walka Berica z Ogarem
Mogłabym dodać jeszcze Nocny Fort, Sama Zabójcę i "chaos is a ladder".

Cecylio pisze:Zdecydowanie ostatnia scena Aryi. Miażdżąca. Wbijająca w fotel. Prawdziwa przemiana. Odesłałbym do swojej wypowiedzi w temacie o ostatnim odcinku, ale...

Przede wszystkim oczy. Takiego mroku dawno nie widziałem, brrr, ja bym spierdzielał w las na miejscu tych pachołków. Każdy gest, każde słowo, doskonała mimika.

I to co najlepsze, czyli dłonie całe we krwi i trzymana w nich moneta - Valar Morghulis. Tak, wszyscy muszą umrzeć. Każdego da się zabić.

Zgadzam się w stu procentach! ;)
The north remembers, Lord Davos. The north remembers, and this mummer's farce is almost done.

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 12 cze 2013, o 07:16

Dopisuję do swojej listy rozmowę Królowej Cierni z Tywinem, a robię to dla swojej matki, która jest fanką lady Olenny i gdybym jej nie wyróżniła, byłoby jej smutno.
Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie wskazałam żadnej sceny w wątku Jona. Najlepiej pamiętam "nieśmiałego olbrzyma" z bodajże 1 czy 2 odcinka, potem słowa Mance'a o "największym ogniu, jaki widziała Północ" i na koniec Ygritte z ostatniego odcinka, to napięcie na jej twarzy, zarazem gniew i rozpacz. Ostatecznie, moje wyróżnienie wędruje do Ygritte. Zresztą, regularnie kradła Jonowi sceny. ;)
"All beauty must die."

notozobaczymy
Poziom 4
Rejestracja: 5 maja 2011, o 00:03

Postautor: notozobaczymy » 12 cze 2013, o 18:18

Dla mnie serial jest mocny dialogami i pojedynkami aktorskimi.

1. W zasadzie numerem 1 jest zbiór scen z pojedynków jeden na jeden z udziałem Charlesa Dance'a. A więc sceny Tywin-Cersei, Tywin-Tyrion, Tywin-Olenna i Tywin-Joffrey.

2. Numer 2 "chaos is a ladder" - uwielbiam grę Hilla i Gillena, a jeszcze przebitki z Joffreyem i Sansą!

3. Dracarys. No bo ten walyriański!

4. Red Wedding... Ale liczone od zamknięcia drzwi. Bo poprzedza to jedna z najgorszych scen czyli dialog Robba z Talissą. Szału nie ma, ale zrobione solidnie. Kilka przebitek świetnych (odkrycie kolczugi Boltona, Walder!, poderżnięcie gardła żonie Freya).

5. Jaime-Brienne w wannie.

6. Pożegnanie Branna z Rickonem. Ładnie i równo zagrane z emocjami.

7. Grey worm szefem nieskalanych. No bo ten walyriański! (2)

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 14 cze 2013, o 17:14

Obejrzałam finałową scenę raz jeszcze, ale osobno bez całego odcinka.
http://www.youtube.com/watch?v=2Xv9Emwi1Cc

Muszę po prostu to napisać! Cofam to co wcześniej napisałam, ta scena jest piękna i wzruszająca! Trzeba ją tylko odseparować od natłoku innych wątków w odcinku. Było ich wiele, do tego naprawdę ważnych i mocnych, dlatego końcówka może wydać się słaba.
Jednakże, jak obejrzy się ją osobną czuć napięcie Dany czekającej na reakcje niewolników, a gdy słyszy pierwsze "matko" widać na jej twarzy autentyczne wzruszenie! Tak samo jak na twarzach jej towarzyszy, szczególnie Misi :-) Ona jest wręcz zachwycona, a rycerze Danki są pełni dumy za swoją Matkę Smoków. Także przemowa, która za pierwszym razem wydała mi się za bardzo "nadęta" i pękająca od patosu, po kolejnym jej wysłuchaniu daje się odczuć, że jest w pełni szczera. Przyznaje się miałam łzy w oczach! I ta muzyka na końcu - GENIALNA!
Dodaję tę scenę zdecydowanie do moich ulubionych.
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

notozobaczymy
Poziom 4
Rejestracja: 5 maja 2011, o 00:03

Postautor: notozobaczymy » 14 cze 2013, o 18:54

Nan pisze:Cofam to co wcześniej napisałam, ta scena jest piękna i wzruszająca!


Do obejrzenia koniecznie bez lektora:)

Scena jest pięknie zagrana przez Emilię. Dziewczyna świetnie się rozwinęła aktorsko! Zagrane porządnie emocje - niepewność, wzruszenie, wreszcie radość i piękny uśmiech na koniec:)

Znakomita muzyka. Świetny kawałek.

Missandei, Barristan i Jorah na plus. Daario gdzieś tam z tyłu...

Zabrakło mi w Grey Worma u boku Danki. I... za szybko zaczęli krzyczeć o myszach. Po pierwszym krzyku powinna być chwila przerwy. Jak przy stukaniu włóczniami w Dracarys.
Ostatnio zmieniony 14 cze 2013, o 22:56 przez notozobaczymy, łącznie zmieniany 1 raz.

Humerus
Poziom 1
Rejestracja: 27 lip 2011, o 23:31

Postautor: Humerus » 14 cze 2013, o 22:09

No ja z lektorem (który nagrany jest stanowczo zbyt głośno) nie potrafię w ogóle oglądać.

Nan, fajnie że to napisałaś. Wiele ludzi zjechało ostatnią scenę sezonu i tak na prawdę nie wiem za co. Bo nie ma tu nic zaskakującego czy złowrogiego, albo czegoś co wywoła skrajne emocje? Jak dla mnie to bardzo wzruszająca, klimatyczna i łagodna scena, pięknie nakręcona, z doskonałą muzyką (uwielbiam moment kiedy wchodzi chór a Daenerys mówi: "Sovetis")
Wszystko co tutaj widzimy jest wielce dalekie od ciężkiego westerowskiego klimatu i sprawia że Dany automatycznie stoi ponad tymi wszystkimi gierkami, intrygami. Wreszcie uśmiechnięta, otoczona przez zwykłych szarych ludzi, którzy jednocześnie darzą ją przeogromną wdzięcznością.

Dodam jeszcze, że gdyby tylko Tywin, Cersei i reszta mogli zobaczyć to co my widzieliśmy, zapewne by się zapowietrzyli i posrali w jednym momencie :D

Voronovna
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 lip 2011, o 03:08

Postautor: Voronovna » 15 cze 2013, o 00:17

Nan pisze:Także przemowa, która za pierwszym razem wydała mi się za bardzo "nadęta" i pękająca od patosu, po kolejnym jej wysłuchaniu daje się odczuć, że jest w pełni szczera. Przyznaje się miałam łzy w oczach!


U mnie niestety było odwrotnie. Za pierwszym razem scena mi się spodobała, mimo że za wątkiem Dany nie przepadam. Piękny valyriański, muzyka, nawet gra Emilii nie wydawała się taka zła, przyznam że się wzruszyłam.
Problem w tym że po kilkukrotnym obejrzeniu, gdy emocje już opadły scena dużo traci. Przemowa zawdzięcza swój urok brzmieniu języka, Dany stoi sztywno, mam wrażenie że lekko się garbi, brak jej tej królewskiej aury którą mieć powinna, jest jakaś taka bez wyrazu. Gra aktorska Emilii wciąż pozostawia dużo do życzenia, a tu przecież można było pokazać tyle emocji! Widzimy tylko trochę niepewności i później uśmiech.
Ponadto, pomiędzy pierwszym okrzykiem a resztą faktycznie powinna być przerwa, lepiej by to wypadło.
Samo noszenia na rękach... Mało realistyczne i trochę nie na miejscu. Ja rozumiem że to ich ukochana "matka" ale mam wrażenie że tłum nie powinien zachowywać się w ten sposób.
Nie wiem, może to właśnie z powodu moich chłodnych uczuć wobec Dany ale uważam że sezon można było zakończyć dużo lepiej.


Moje ulubione sceny (w przypadkowej kolejności):
- Jaime i Brienne w łaźni.
- Ostatnia scena Aryi. 'The first man' jako nawiązanie do tego że nie było to jej pierwsze zabójstwo, w końcu zabiła kiedyś chłopca... A te zakrwawione ręce przypomniały mi o Catelyn z bodajże pierwszego sezonu. Rewelacja.
- Pojedynek Ogara i Berrica. Jak już wspomniałam w którymś temacie, świetny, żadnego sztucznego bohaterstwa, czysta walka.
- "Chaos is a ladder".
- "Dracarys". Mogło być lepiej ale wyszło całkiem efektownie.
- Roose Bolton, Walder Frey i przejście do wątku Ramsaya, ostatni odcinek. Na Boltonów w książkach wielkiej uwagi nie zwracałam ale serial otworzył mi oczy. Trochę czarnego humoru który fanom Starków mógł się nie spodobać (co jest w pełni zrozumiałe) - cóż, ja jestem zachwycona. Finalna scena Ramsaya i Theona niekanoniczna, ale zagrana wyśmienicie.
- Scena na Pyke. Wciąż nie mogę się przeboleć tej zmiany wizerunku Żelaznych Ludzi w serialu (i tego że Balon wciąż żyje, miałam nadzieję na wieści o "Ciszy" w porcie), ale bardzo spodobało mi się to że Asha sprzeciwiła się ojcu by ratować brata (chociaż trochę się dziwię że Balon pozwolił jej na taką wyprawę). W końcu jej postać ruszyła trochę w stronę książkowego pierwowzoru.

Mogłabym jeszcze wymienić wszystkie sceny z Tywinem, czego chyba uzasadniać nie trzeba.

Przy Krwawych Godach i Niedźwiedziu i Dziewicy Cud nieco się zawiodłam. Nie znaczy to że było źle, po prostu oczekiwałam czegoś innego.
I want to feel the pain and the bitter taste
Of the blood on my lips, again

venganza
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 lis 2011, o 11:55

Postautor: venganza » 15 cze 2013, o 08:39

Voronovna:

Obrazek
Obrazek
'Jest taka dziewczyna, która wędruje między światami...'

Mardock
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 paź 2012, o 19:48

Postautor: Mardock » 15 cze 2013, o 09:47

Voronovna pisze:bardzo spodobało mi się to że Asha sprzeciwiła się ojcu by ratować brata (chociaż trochę się dziwię że Balon pozwolił jej na taką wyprawę). W końcu jej postać ruszyła trochę w stronę książkowego pierwowzoru.


Hmm, właśnie tutaj mamy dość różne charaktery. Asha zainteresowała się losami brata dopiero wtedy, gdy zrozumiała, że dzięki niemu może odwołać decyzję wiecu. Wcześniej nawet bardzo o nim nie myślała. Uczucia do brata obudziły się w niej dopiero, gdy zobaczyła go pod Winterfell.

Voronovna pisze:Na Boltonów w książkach wielkiej uwagi nie zwracałam ale serial otworzył mi oczy.

Czytałaś TzS? Naprawdę ciężko tam nie zwrócić na nich uwagi :)


Co do sceny z Dany - nam się nie podobała, bo wiemy dokładnie, do czego prowadzi. Gdyby Dany olała niewolników - już dawno byłaby w Westeros. Decyzja o Meereen była w końcu wywołana niedożywieniem wyzwoleńców.

Co mi się najbardziej podobało?
W zasadzie się powtórzę: Scena z Chaosem, Dracarys, Sam Zabójca. KG też dobrze odwzorowane.
Dorzucę jeszcze scenę uwolnienia Davosa (tylko tutaj zobaczyłem książkowego Stasia) i cały wątek Jaimiego (może za wyjątkiem ostatniego odcinka)

Voronovna
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 lip 2011, o 03:08

Postautor: Voronovna » 15 cze 2013, o 10:52

venganza, Dokładnie o to mi chodziło, gify miałam już przyjemność zobaczyć ;)

Mardock pisze:Hmm, właśnie tutaj mamy dość różne charaktery. Asha zainteresowała się losami brata dopiero wtedy, gdy zrozumiała, że dzięki niemu może odwołać decyzję wiecu. Wcześniej nawet bardzo o nim nie myślała. Uczucia do brata obudziły się w niej dopiero, gdy zobaczyła go pod Winterfell.

Z tym komentarzem chodziło mi bardziej o typową dla Ashy zadziorność, której do tej pory nie było widać. W końcu pokazano w jej postaci jakąś determinację (chociaż do książkowej wersji wciąż się nie umywa).
Niemniej jednak, może to zbyt wielkie czytanie między wierszami z mojej strony, ale odniosłam wrażenie że w książkach mimo wszystko na swój sposób dbała o Theona. W końcu próbowała go odwieść od jego tragicznych pomysłów a potem szukała go pośród ciał w Winterfell, nawet jeśli było to częściowo przez jej troskę o matkę i poczucie obowiązku.

Mardock pisze:Czytałaś TzS? Naprawdę ciężko tam nie zwrócić na nich uwagi :)

Czytałam :). TzS mnie nie porwało, uważam je nawet za słabsze od Uczty dla wron. Boltonowie z pewnością byli barwnymi postaciami ale jedynymi wątkami które mnie wtedy naprawdę zainteresowały były rozdziały z Gryfem i Victarion, przygody na północy zeszły na boczny tor. Teraz widzę że powinnam była uważniej czytać rozdziały Theona ;)
I want to feel the pain and the bitter taste

Of the blood on my lips, again

DrząSnoł
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 gru 2012, o 19:37

Postautor: DrząSnoł » 20 cze 2013, o 17:54

Kurcze, a mi właśnie w pamięć zapadła scena łazienkowa Brienne i Jaimiego i scena z Bronnem, Tyrionem i Podrickiem, gdy tego ostatniego wysłali, by się zabawił. Arcydzieło! ;D

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 3”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość