Najlepsi aktorzy z nowej obsady - SEZON 3

Moderator: Nocna Straż

Trójka najlepszych aktorów z nowej obsady to:

Mackenzie Crook (Orell)
5
2%
Ciarán Hinds (Mance Rayder)
2
1%
Kristofer Hivju (Tormund)
11
5%
Nathalie Emmanuel (Missandei)
13
6%
Jacob Anderson (Szary Robak)
5
2%
Ed Skrein (Daario Naharis )
1
0%
Dan Hildebrand (Kraznys mo Nakloz)
1
0%
Mark Killen (Mero Bękart Tytana)
8
4%
Paul Kaye (Thoros z Myr)
8
4%
Philip McGinley (Anguy)
1
0%
Richard Dormer (Beric Dondarrion)
3
1%
Anton Lesser (Qyburn)
1
0%
Noah Taylor (Locke)
7
3%
Iwan Rheon (Ramsay Snow)
36
17%
Thomas Brodie-Sangster (Jojen Reed)
18
9%
Ellie Kendrick (Meera Reed)
7
3%
Clive Russell (Brynden "Blackfish" Tully)
16
8%
Tobias Menzies (Edmure Tully)
9
4%
Alexandra Dowling (Roslin Frey)
3
1%
Kerry Ingram (Shireen Baratheon)
11
5%
Tara Fitzgerald (Selyse Baratheon)
0
Brak głosów
Diana Rigg (Olenna Tyrell)
40
19%
 
Liczba głosów: 206

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Najlepsi aktorzy z nowej obsady - SEZON 3

Postautor: Goszka » 13 cze 2013, o 17:15

Myślę, że już czas wybrać najlepszych aktorów, którzy pojawili się w 3 sezonie. Nowych postaci jest wiele, więc można oddać 3 głosy.

Mam nadzieję, że nie pominęłam nikogo ważnego.



Edycja: zniknęła mi opcja modyfikowania ankiety. Może Nocna Straż pomoże i usunie Johna Stahla?

Wedle życzenia

Bombacjusz
Ostatnio zmieniony 13 cze 2013, o 18:13 przez Goszka, łącznie zmieniany 2 razy.
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


notozobaczymy
Poziom 4
Rejestracja: 5 maja 2011, o 00:03

Re: Najlepsi aktorzy z nowej obsady - SEZON 3

Postautor: notozobaczymy » 13 cze 2013, o 17:31

@Goszka
John Stahl jest do usunięcia, jako że pojawił się już w 1. sezonie.

Wybór w sumie trudny i się chyba walnąłem w głosowaniu. Tradycyjnie jednak było dobrze. Ba. Nawet nie było jakichś wielkich wpadek jak nieciekawe postacie z NS w II sezonie (Ed, Półręki).

1. Rheon jako Ramsay Bolton-Snow. Zły i paskudny tak, że przyćmił biednego Joffa.
2. Rigg jako Olenna Tyrell. Uciekło mi przy głosowaniu. Babcia gwiazdorzyła z klasą, choć aktorsko pojedynek z Dance'em przegrała.
3. Menzies jako Edmure. Uwielbiam Rzym i postać mi podpasowała. Szkoda, że grał w kiepskim wątku.
4. Emmanuel jako Missandei. Ma w sobie to coś, co chce się oglądać. Urocza i niesztuczna.
5. Brodie-Sangster jako Jojen Reed. Książkowo prowadzona postać grana przez aktora, który się nie starzeje i wygląda niemal tak jak w Love Actually czy Ostatnim Legionie:)
6. Anderson jako Szary Robak. Ciekawa koncepcja na postać, no i ten walyriański!
7. Hinds jako Mance. Czekamy na więcej, bo zapowiadało się dobrze i w pierwszych odcinkach po prostu Hinds ratował wątek Jona.
8. Russell jako Brynden. Idealny aktor do tej postaci, idealna charakteryzacja. Kiepski pomysł na wątek, niepotrzebna porywczość. Bardzo dobra gra do słabego scenariusza. Ale to nie zależało od aktora.

Poprawnie zagrała większość z wymienionych. Fitzgerald jako Selyse czy Ingram jako Shireen albo Dowling jako Freyówna po prostu za krótko.

Nie porwały mnie role Hivju jako Tormunda, Skrein jako Daaria, Dormera jako Berica.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Postautor: Il Biondo » 13 cze 2013, o 17:49

Powtórzę za przedmówcą, wybór trudny. Zagłosowałam na:

1. Dianę Rigg. Z nowych postaci to właśnie ona najbardziej zapada w pamięć. Wspaniała gra aktorska i kreacja postaci.

2. Iwan Rheon. Jego Ramsay całkowicie mnie kupił.

3. Tobias Menzies jako Edmure. Mimo durnego scenariusza jaki przypadł Tully'emu, aktor wyszedł bardzo obronną ręką.

Z pozostałych na wyróżnienie zdecydowanie zasługują Reedowie, Russell jako Blackfish(w tej kwestii zgadzam się z notozobaczymy, podobna sytuacja z Mance'm). Missandei i Szary Robak wypadli równie korzystnie. Shireen dostała mało czasu ekranowego, ale stanęła na wysokości zadania, to samo Tara Fritzgerald(pomijając głupoty scenariuszowe). Bardzo przypadł mi do gustu Philip McGinley jako Anguy.

Specjalne wyróżnienie:
- Anton Lesser jako Qyburn
oraz:
-Dan Hildebrand jako Kraznys mo Nakloz! :D


Skrein był przyzwoity, to samo Dormer czy Paul Kaye. Gdyby dwóm ostatnim panom dać zagrać ciekawszy scenariusz, może pokazaliby trochę więcej?

Najbardziej rozczarowuje Tormund(a szkoda, bo aparycję ma idealną).
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Postautor: Goszka » 13 cze 2013, o 17:53

No to teraz ja... Po długim namyśle postanowiłam zagłosować na Iwana Rheona (jego Ramsay był świetny. To druga obok Joffreya postać, którą będę kochała nienawidzić), Dianę Rigg (jej Olena jest dobrze zagrana i dobrze napisana. Oby tak dalej!) oraz Kerry Ingram (Shireen skradła moje serce). Wyróżnienie wędruje do rąk Mackenzie'ego Crooka - IMO wyróżniał się na plus wśród nowych Dzikich.

Początkowo nie mogłam się przekonać do Edmura, jednak zgadzam się z Il Biondo, że Tobias Menzies bardzo dobrze sobie poradził. A Kraznys nie tylko zwrócił moją uwagę swoją grą, ale i wyglądem.
Chyba też przekonuję się do serialowych Reedów, zwłaszcza Jojena.
Trochę zawiódł mnie serialowy Mance, ale moim zdaniem, że to nie wina aktorstwa Ciarána Hindsa, ale roli, którą mu napisano. Wyobrażałam sobie Króla za Murem nieco inaczej, myślałam też, że będziemy mogli go częściej oglądać.

Ogólnie uważam casting do 3 sezonu za bardzo udany.
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 13 cze 2013, o 18:01

Nr 1 na pewno Thomas Brodie-Sangster (Jojen Reed)
Rewelacja trzeciego sezonu jeżeli chodzi o dobór aktora do roli.
Jojen uciekł z kart ksiażki! I nieźle gra.


Kristofer Hivju (Tormund) i Diana Rigg (Olenna Tyrell) - równorzędne 2gie
miejce. Są świetni. Tormund odpowida mi i wizerunkowo i jego gra aktorska też jest ok
Jest taki jak w powieści, rubaszny samochwała.
Babcia Tyrell - cóż, wizerunkowo kompletnie odbiega od ksiażkowego pierwowzoru i moich wyobrażeń,
ale jak gra. Miodzio. Jej dialogi z kimkolwiek, ew. jej monologi o pokrewieństwie nie przestają
mnie bawić.


Clive Russell (Brynden "Blackfish" Tully) - wyróżnienie.
Niekoniecznie odpowida mi jego wizerunek w serialu, w sensie tego jak się
zachowuje, ale wygląd - super. Czarna rybka idealna.


Wyróżniłabym jeszcze naszego Ramsajka - ale nie wyróżnię, bo nie lubię takich bestii w ludzkiej skórze. W sumie porównanie Ramsajka czy Joffka do bestii to obraza dla tychże...
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Postautor: Il Biondo » 13 cze 2013, o 18:14

Goszka pisze:Trochę zawiódł mnie serialowy Mance, ale moim zdaniem, że to nie wina aktorstwa Ciarána Hindsa, ale roli, którą mu napisano. Wyobrażałam sobie Króla za Murem nieco inaczej, myślałam też, że będziemy mogli go częściej oglądać.


Obdarli tę postać z jakiejkolwiek charyzmy. Ot, po prostu przywódca Dzikich za Murem. Na początku byłam optymistycznie nastawiona, ale później czar prysnął. Z tego samego powodu cierpi serialowy Stannis - dobry aktor i słabiutki scenariusz. I przedstawiciele BBC, aktorzy ciekawie dobrani, nie grali najgorzej, ale w efekcie końcowym nudny wątek. Jak dla mnie zmarnowany potencjał. Ogółem ludzie od castingów odwalają niezłą robotę moim zdaniem.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Humerus
Poziom 1
Rejestracja: 27 lip 2011, o 23:31

Postautor: Humerus » 13 cze 2013, o 18:31

Oj ciężko strasznie wybrać. Dlatego całą sympatię jaką darzę poszczególnych bohaterów odkładam na bok i tak o to:

1) Diana Rigg - Jak dla mnie kolejna wisienka na westerowskim torcie jaką jest Królweska Przystań.
2) Tobias Menzies - Wykreował postać idealnie. Edmure przelany ze stron powieści na ekran. Z resztą tworzył fantastyczny duet z Clivem Russellem.
3) Philip McGinley (Anguy) - Szczerze to z książki nie kojarzę tej postaci (należę do osób, które tylko raz przeczytały sagę, więc pomniejsze szczegóły szybko z głowy uciekły). Mimo wszystko aktor bardzo fajnie wpasował się w klimat i dzięki niemu Bractwo stało się jeszcze bardziej wyrazistsze.

Wszystkie powyżej wymienione osoby to tylko wierzchołek góry lodowej jaką jest znakomity casting do 3 sezonu. Na prawdę wiele fantastycznych aktorów, ale to właśnie ta trójka poruszała się najswobodniej po ekranie.

untilthemorning
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lip 2012, o 22:55

Postautor: untilthemorning » 13 cze 2013, o 18:38

Tylko trójka? U mnie byłoby tego zdecydowanie więcej, ale skoro trójka:

1. Diana Rigg jako Olenna Tyrell - jest genialna, kocham ją jeszcze bardziej niż w książce, no i prawdopodobnie u mnie książkowa Olenna dostanie jej twarz, twarz serialowej ;)
2. Iwan Rheon jako Ramsay Bolton - kocham Iwana jako aktora, wręcz go uwielbiam. Nie pasował mi na Ramsaya z wyglądu (bo był za ładny), ale wiedziałam, że aktorem jest świetnym... i sobie poradził. Kupił mnie całkowicie, również Ramsay dostanie nową twarz u mnie w książce i będzie taki jak w serialu.
3. Thomas Brodie-Sangster jako Jojen Reed i Ellie Kendrick jako Meera Reed - obojga Reedów, są cudowni! Sangster jako Jojen jest tak bardzo jojenowaty jak w książce, a Meera jest świetna, jej temperament i zadziorność. I Reedowie również będą przeze mnie w książce widziani tak jak serialowi.

Na wyróżnienie u mnie zasługują: Hinds jako Mance (tak, inaczej wyobrażałam ale całkiem spodobał mi się Mance grany przez niego), Russell jako Blackfish, Emmanuel jako Missandei, Taylor jako Locke/Vargo i Skrein jako Naharis (zapowiada się całkiem dobrze). O, i jeszcze Philip McGinley w roli Anguya - w książce nie zwróciłam na tą postać większej uwagi, a w serialu wręcz go uwielbiałam.
The north remembers, Lord Davos. The north remembers, and this mummer's farce is almost done.

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 13 cze 2013, o 18:53

Głosowałam na:
1. Iwana Rheona - jego Dyżurny Psychopata Północy całkowicie mnie kupił. Kocham go nienawidzić.
2. Thomasa Brodie-Sangstera - świetny Jojen, szkoda, że wątek napisano tak, jak napisano.
3. Dianę Rigg - nie jest to Królowa Cierni z moich wyobrażeń, ale z przyjemnością oglądam ją w serialu.

Wyróżnienia dla:
1. Kerry Ingram - słodka Shireen, czemu scenarzyści tak skrzywdzili Twoją serialową rodzinę? ;)
2. Tobiasa Menziesa - ech, znowu ci scenarzyści...
3. Noaha Taylora - Locke nie był tak malowniczy, jak byłby Vargo Hoat, ale jako czarny charakter wypadł całkiem przyzwoicie.
"All beauty must die."

Gazlou
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 18:08

Postautor: Gazlou » 13 cze 2013, o 19:54

Ja oddam głosy na charaktery, których byłem najbardziej ciekaw i spełniły moje oczekiwania.

Kristofer Hivju - Nie da się go nie lubić: głos, rysy twarzy, no i ta broda - może nie miał dużo czasu antenowego lecz mimo to podobał mi się najbardziej.
Kerry Ingram - "Piękna" Shireen, ta bardzo młoda aktorka dała radę, moim zdaniem zagrała lepiej Shireen niźli Maisie Williams grająca Aryę Stark.
Paul Kaye - Być może nie idealny, lecz taki Toros bardzo mi odpowiadał, dodałbym jeszcze aktora grającego Anguy'a, który również przypadł mi do gustu ze swoim akcentem.
"Szła magiczka przez porębę pogryzły ją żmije. Wszystkie gady pozdychały, a magiczka żyje."

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Postautor: Junki » 13 cze 2013, o 20:40

- Diana Rigg jako Królowa Cierni (choć ten przydomek ani razu chyba nie został wymieniony w serialu) - niekwestionowany numer jeden wśród kobiet z nowej obsady. Klasa aktorki i klasa postaci. Podobała mi się zwłaszcza w pierwszej scenie z jej udziałem, kiedy wzięła Sansę na spytki. Albo kiedy odmówiła Varysowi, który chciał usiąść koło niej. Błyskotliwy dowcip trzymał jej się cały czas, przez co przypominała mi trochę Maggie Smith w "Downton Abbey". Nie mogę się doczekać jej komentarzy po udławieniu się przez Joffreya pasztetem ;)

- Paul Kaye jako Thoros z Myr - książkowy odpowiednik mnie ani ziębił ani grzał, ale w serialu polubiłem tę postać od pierwszej sceny ("You are dangerous person" ;) ). Kaye potrafił być zarówno zabawny (przejął elementy nieobecnego Cytryna, dzięki czemu brak tamtej postaci nie był tak odczuwalny), mroczny (jak w scenie modlitwy przed pojedynkiem w jaskini) i rozczulający (jak wtedy, gdy z żalem w głosie wyjaśnił Aryi, że nie jest w stanie wskrzesić jej ojca). Szkoda, że popsuli trochę BBC motywem z wydaniem Gendry'ego, jednak Thoros z Myr w wykonaniu Paula Kaye jest i tak jednym z najlepszych strzałów obsadowych tego sezonu.

- Co do trzeciej opcji, to myślałem nad Jojenem Reedem (wręcz wyjętym z książki), Ramsayem czy Shireen Baratheon, ale zaznaczyłem Noah Taylora. Nie jest to wprawdzie książkowy Vargo Hoat, ale Taylorowi, mimo że grał kogoś zupełnie innego, udało się z tamtej postaci przenieść na ekran jak najwięcej. Locke w jego wykonaniu jest jednocześnie przerażający i groteskowy, ma sepleniącą wadę wymowy i nawet nosi kozią brodę :) Dokładnie jak Hoat. Twórcy wprowadzili kilka nieksiążkowych postaci, które okazały się niewypałem jak Ros czy Talisa. W przypadku Locke'a nie mieliśmy na szczęście do czynienia z żadną popeliną, a Noah Taylor zagrał jeden z ciekawszych drugoplanowych czarnych charakterów w serialu (obok Kraznysa czy Crastera). Wciąż mam przed oczami jego minę z ostatniej sceny siódmego odcinka, kiedy krzyczy z wyrzutem na Waltona Nagolennika: "Co wy, k...wa, robicie mojemu niedźwiedziowi!" :)
- Lordzie Baelish, to co proponujesz to zdrada
- Tylko jeśli przegramy

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 13 cze 2013, o 20:40

Za dużo tu dobrych wyborów :-) Świetni aktorzy grają w GoT!!! Wszyscy z ankiet zasługują na wyróżnienie!!! Wymienię zatem 3 aktorów, którzy byli najbliżsi moim książkowym wyobrażeniom:
1. Kristofer Hivju (Tormund) Idealny z wyglądu, warunki zewnętrzne znakomite! Do tego świetna gra!
2. Mackenzie Crook (Orell) Na razie jedyna go zaznaczyłam :-) Dla mnie aktor o hipnotyzującej twarzy, która przyciąga. Doskonale zagrał warga. Szkoda, że zginął.
3. Nathalie Emmanuel (Missandei) Moja imienniczka :-) Śliczna dziewczyna. Podoba mi się, że wybrali starszą aktorkę, to lepiej odpowiada realiom akcji serialu. Dodatkowo jej wiek pasuje żeby Misia była powiernicą Danki :-) No i wielkie brawa dla aktorki za opanowanie wszystkich wymyślnych języków.
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Maveral
Poziom 1
Rejestracja: 1 wrz 2012, o 19:04

Postautor: Maveral » 13 cze 2013, o 20:43

Moja wytypowana trójka w ankiecie:

1. Iwan Rheon - ostatecznie genialny Ramsay, choć po pierwszych dwóch odcinkach był "tylko" dobry :) Uwielbiam oglądać sceny z Iwanem. Ten wzrok... - psychopata z okładki "Miesięcznik maniakalnych zwyrodnialców". Rheon kupił mnie całkowicie tą rolą.
2. Thomas Brodie-Sangster - długo mój nr. 1 wśród nowych aktorów. Jego Jojen jest jak żywcem wyjęty z książki - wygląda, mówi, nawet rusza się jak Jojen. Ostatecznie przegrał z Ramsayem, ale tylko niewiele. Jak dla mnie, to trochę mało było wątku Brana w tej serii, chciałbym więcej, m. in. za sprawą świetnej gry Thomasa :)
3. Jacob Anderson - idealny Szary Robak. Mimo, że jest postacią skrytą i nierzucającą się w oczy, to budzi zaufanie. Tak właśnie wyobrażałem sobie Szarego Robaka i takiego dostałem. Uważam, że Anderson odrobił lekcję na 5+ :)

Poza tym dobrze zagranymi postaciami były dla mnie: Orell, Thoros z Myr, Edmure Tully, Blackfish, Shireen. Nie rozumiem zachwytów nad Olenną. Inaczej ją sobie wyobrażałem, a sama "gra" pani Rigg polegała na tym, że jej postać miała cięty język i "niezłe hasełka", więc nietrudno było zostać zapamiętanym... co nie czyni postaci świetnie zagranej. Świetnie widać to w scenie z Tywinem. Dance ją totalnie zniszczył... chociaż akurat Dance był najlepszym aktorem tego sezonu i zniszczył(by) każdego, w każdej scenie ;)

Pudukhepa
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 mar 2013, o 22:36

Postautor: Pudukhepa » 13 cze 2013, o 20:46

U mnie te trzy postacie to Paul Kaye (Thoros), Iwan Rheon (Ramsay) i Nathalie Emmanuel (Missandei). Wyróżnienie przyznałabym Qyubrynowi.

Thoros był IMO najbardziej wyrazistą postacią z całego BBC, w moim odczuciu zupełnie przyćmił Berrica, który niczym szczególnym się nie wyróżniał, a jedyną dobrą sceną z jego udziałem był pojedynek z Ogarem. Chociaż wyglądem Thoros trochę się różnił od książkowego pierwowzoru, to przynajmniej był charakterystyczny. Jedyna postać z całego BBC, która naprawdę zapadła mi w pamięci, zwłaszcza po tym jak jeszcze popisał się swoją znajomością valyriańskiego.

Iwan Rheon - to już w sumie powiedziano. Bardzo dobrze dopasowany aktor do postaci, psychopatyczne spojrzenie, szaleńczy uśmiech, dobra gra - jeśli coś było nie tak w jego scenach, to tylko i wyłącznie wina kiepskiego scenariusza i średniego poprowadzenia całej akcji z Theonem. Ale sam Ramsay wypadł IMO bardzo książkowo i juz nie mogę się doczekać ekranizacji scen z TzS.

Missandei - niesamowity głos i chyba to najbardziej przekonało mnie do tej aktorki. Tak jak wielu innych, spodziewałam się młodszej Missandei, ale w sumie teraz jej wiek już w ogóle mi nie przeszkadza. Kocham oglądać sceny, w których Missandei tłumaczy Kraznysa albo zapowiada Daenerys. Świetna jest.

Dodatkowo bardzo podobał mi się Qyburn - jak na razie nie miał za dużo do pogrania, ale znając wydarzenia z UdW i TzS mam jak najlepsze przeczucia i podobnie jak w przypadku Rheona - nie mogę się doczekać realizacji tych scen, a zwłaszcza jego relacji z Cersei.

Co do innych postaci, to nieźle wypadła też mała Shireen oraz Reedowie. Tak książkowo, nic nie zgrzytało. Świetna była też Roslin, ale chyba ujęła mnie głównie jej uroda, bo dziewczyna jest przecudna, mam nadzieję, że zobaczymy ją znowu w kolejnym sezonie.

Natomiast niezbyt przekonała mnie serialowa Olenna Tyrell. Pod względem wyglądu - jak najbardziej ok, zwłaszcza w połączeniu ze strojami. Ale sama gra aktorki wydawała mi się sztuczna, wymuszona, jakby pani Rigg za wszelką cenę próbowała dorównać innym serialowym "zadziornym" postaciom (Tywin, Cersei, LF, Tyrion). Nie przekonało mnie to. Z jej udziałem podobała mi się tylko jedna scena - ta podczas wesela Sansy i Tyriona, gdzie Olenna wylicza kto będzie czyim bratem/wujkiem/szwagrem/ojcem po realizacji wszystkich planów małżeńskich.

Marek K.
Poziom 13
Rejestracja: 5 gru 2010, o 12:50

Postautor: Marek K. » 13 cze 2013, o 21:10

Ja wymienię w kolejności w jakiej zaznaczałem:
Noah Taylor- wg mnie zagrał rewelacyjnie Locke'a. Świetnie napisany czarny charakter, przy którym i dzięki któremu naprawdę można było polubić Jaime'a i zobaczyć inną stronę ludzkiego okrucieństwa, którego motorem nie jest jakaś żądza władzy, pieniądza czy kobiet, ale widok bezradności i w konsekwencji rozlewu krwi. Zgadzam się, że postać Locke'a nie jest tak barwna jak Vargo Hoat, ale została rewelacyjnie zagrana i napisana.

Kolejnym bohaterem sezonu dla mnie jest Blackfish, czyli Clive Russel- jak już wspomniano nie raz grał w słabym wątku serialu, ale jak grał :)! Postać inna niż w sadze, tam Blackfish był oparciem dla Cat, Robba i Edmure'a. Nadał de facto pełnił rolę dobrego anioła stróża przy którym Cat mogła się wyżalić. No i nie był taki opryskliwy. Tutaj jest rubasznym żołdakiem, owszem ma skilla, jest doświadczony i równie nieobliczalny jak w sadze. Mimo wszystko jednak mi się podoba gra Russel i jego sposób na wczucie się w tę postać. Zachowanie, miny (zwłaszcza podczas ślubu bratanka) i gadki wychodziły mu świetnie, a po tekście, że mimo głupoty bratanka bardzo go kocha poczułem, że na szczęście zostawili co nie co z charakteru książkowego Blackfisha ;). Mam jednak obawę o to czy w ogóle zobaczymy w tym serialu oblężenie Riverunn :(...

No i na koniec jakże swojsko brzmiące imię Iwan... a na nazwisko mu Rheon ;). Dlaczego o nim pomyślałem jako o trzecim? Grał świetnie psychola, owszem. Talent chłopak ma, ale sposób w jaki jego postać rozpisano nie pozwolił mu wg mnie naprawdę rozwinąć skrzydeł. Jak dla mnie Rheon powinien pojawić się już w II sezonie jako "Fetor" by móc w III sezonie skutecznie paraliżować widza zaskoczeniem na widok pomysłowości Ramsay'a w niszczeniu osobowości Theona. A tak wszystkiego było za dużo jak na jeden sezon w tym wątku i wyszło to wszystko średnio przekonująco jeżeli nie nierealnie. Ale duży + za grę aktorską :).

Pozytywne wrażenie wywarły na mnie również Rigg, Ingram, Menzies, Kaye, Killen, McGinley, R. Dormer, Crook i Hivju. Na to jak zagrają inni poczekam z oceną bo będą jeszcze mogli się popisać w swoich rolach (chodzi mi głównie o Hinds'a- wierzę w niego :) ).

Ringareth
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 lip 2012, o 13:29

Postautor: Ringareth » 14 cze 2013, o 06:08

Moja trójka to: Iwan Rheon, Diana Rigg i... Mark Killen :)
Serialowa wersja Ramsaya dorównuje tej książkowej, co w głównej mierze jest zasługą świetnej gry aktorskiej Rheona.
Olenna Tyrell wypada nawet lepiej niż w książce - tam sobie wyobrażamy ją w działaniu, tutaj widać to w całej okazałości.
No i Mero - kwintesencja najemnika.
"Niektórzy myślą dlatego, że boją się działać"

Direwolf
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 lut 2012, o 18:08

Postautor: Direwolf » 15 cze 2013, o 23:22

Szczerzę się przyznam i bez bicia, że (niestety) z powodu braku czasu jeszcze nie oglądnęłam całego trzeciego sezonu, ale od pierwszej sceny z Olenną Tyrell w roli głównej wiedziałam, że to jest to! :D Tak więc tutaj jak i na Ryjbooku głos wędruje do niej. :D Jak dla mnie jest idealna, właśnie taka była w moich wyobrażeniach i IMHO gra również niesamowicie. :) Taką Lady Olennę chciałam zobaczyć i taką zobaczyłam, chwała im za to! :-)
Jednak muszę przyznać, że Ramsay też był wpytny. :)

Co do Missandei - trochę mnie ona zszokowała na początku bo była zupełnie inna niż w moich wyobrażeniach, ale nie wiele czasu mi zajęło przekonanie się do niej. :) Też bardzo fajna. :)

Zaskała
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 paź 2012, o 12:04

Postautor: Zaskała » 16 cze 2013, o 07:55

Po tych odcinkach które zobaczyłem nie miałem większego problemu z wyborem.

Zacznę od niejakiego Kristofera Hivju (Tormund) który pomimo rudej brody (albo może dzięki niej bo moja ma taki sam kolor :D) w pełni odpowiada moim książkowym wyobrażeniom. Tormund zawsze był dla mnie przerośniętym, zbereźnym krasnoludem samochwałą i takiego też otrzymałem w serialu. Pięknie.

Następnie mój wybór padł na panią Dianę Rigg (Olenna Tyrell). Zazwyczaj jeżeli jakaś postać odbiega wyglądem od książkowego oryginału to kręcę nosem to tutaj wygląd nie ma znaczenia. Sto procent scen z Olenną to cudownie spędzone chwile przed telewizorem czy monitorem. Kiedy zaczyna grać widzę w jej miejscu Królowa Cierni wyrwaną z książki. Żałuję tylko że nie ma Lewego i Prawego bo była by chyba moją ulubioną postacią w serialu.

Ostatni głos oddałem na wiecznie poważnego Thomasa Brodie-Sangstera (Jojen Reed) który podobnie jak Thormund w pełni sprostał moim książkowym wyobrażeniom.
- Ktoś zdradził. - Hotah wzruszył ramionami. - Zawsze ktoś zdradza.

kozi47
Poziom 1
Rejestracja: 5 lis 2012, o 15:47

Postautor: kozi47 » 16 cze 2013, o 17:39

Według mnie najlepsza trójka to:
1. Iwan Rheon, Ramsay jak się patrzy, świetnie zagrany, zresztą tak jak się spodziewałem. Rheon ma świetną mimikę i wielokrotnie wyglądał jak dziecko bawiące się swoją zabawką. No i trudno zapomnieć mi scenę z kiełbasą ;D
2. Noah Taylor, doskonale rozpisana rola. Z opinii jakie usłyszałem odnośnie tego aktora już wcześniej dość często grywał czarne charaktery, nic dziwnego, że doskonale sobie poradził.
3. No i Rigg jako Olenna, nic dodać, nic ująć. Wśród moich kolegów "serialowców", to właśnie ona cieszyła się ich największą sympatią.

Na wyróżnienie zasługują również odtwórcy ról Mance'a, Kraznysa, Jojena, Blackfisha, Edmure'a oraz Shireen.
“The War of the Ninepenny Kings... So they called it, though I never saw a king, nor earned a penny. It was a war, though. That it was.”

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Postautor: Maegi » 20 cze 2013, o 08:45

Wybór jest rzeczywiście niezwykle trudny. Mam wrażenie, że gdyby dać tym postaciom więcej czasu ekranowego - to każdy z obsady mógłby powalczyć jak równy z równym o laur najlepszego aktora i aktorki. Wybrałam po długim namyśle trzy nowe osoby, których gra bardzo mi się spodobała w sezonie trzecim:
Kerry Ingram jako Shireen - ta dziewczynka mnie zachwyciła;
Thomas Brodie-Sangster jako Jojen - wejście miał świetne, potem mało do grania dostał i w kółko to samo, ale jestem pozytywnie nastawiona, pewien rys stanowczości i dumy nadał swojej postaci - nie twierdzę, że książkowemu tego brakowało, ale dla mnie książkowy był dalszym tłem historii;
Iwan Rheon jako Ramsay - jazda bez trzymanki i wywrotki nie dostrzegłam - ostro, paskudnie, z pazurem - czekam na konfrontację serialowego ojca i syna.

Obrazek


Sporo też postaci odeszło szybko, że nie będzie już okazji obserwować ich gry, a smaku narobili. Trzy najważniejsze to moim zdaniem: Dan Hildebrand jako Kraznys - niezwykle udany krótki epizod; Mark Killen jako Bękart Tytana; Mackenzie Crook jako Orell.

Obrazek


Im daję zasłużone wyróżnienia. :)
Obrazek The dragons know. Do you?

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 20 cze 2013, o 16:20

Maegi pisze: Mark Killen jako Bękart Tytana


To było zdecydowanie ciacho sezonu :-) Jak ten facet nie dostał roli Daario ? ? ? Wtedy bym zrozumiała dlaczego Dany dostała hopla na jego punkcie :-) Podniecający hehehe

[ Dodano: 11-07-2013, 6:12 ]
Maegi pisze: Iwan Rheon jako Ramsay - jazda bez trzymanki i wywrotki nie dostrzegłam - ostro, paskudnie, z pazurem - czekam na konfrontację serialowego ojca i syna.


Powiem szczerze, że nie rozumiałam zachwytu nad tym aktorem - może dlatego, że sama postać Ramsaya w książce i serialu jakoś mnie nie jarała (choć w serialu wydał mi się bardziej demoniczny niż w książce, tam był po prostu popapranym draniem :-D bez finezji, w serialu go podkręcili) to po obejrzeniu dwóch sezonów "Wyklętych" stwierdzam, że to genialny aktor. W GoT muszą dać mu większe pole do popisu!

Jak On się na Ciebie patrzy tymi zimnymi, pięknymi oczami to nie wiesz, czy rzucać mu się w ramiona, czy do ucieczki :-D
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 3”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość