Game of Thrones S04E09

Moderator: Nocna Straż

Jak oceniasz odcinek?

1
3
2%
2
1
1%
3
9
7%
4
19
16%
5
43
36%
6
46
38%
 
Liczba głosów: 121

Nammali
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 14:19

Postautor: Nammali » 10 cze 2014, o 12:01

Z Thornem święta prawda.
Dobrze zagrany, ale kompletnie różny od książkowego.

W ogóle, jak dobrze popatrzeć odstępstw w tym odcinku mnóstwo.
Snow miał "wykazać się" charyzmą i umiejętnościami dowódczymi - na samym Murze jest chwilę, a potem biega z mieczem po dziedzińcu i drewnianych krużgankach.

Obie bitwy - obrona Czarnego Zamku od wewnątrz i obrona Muru przed Mance'em zostały połączone w jedną. Cieszę się, bo i tak cały sezon był kompletnie "zamurzony", za dużo było tego wszystkiego, łącznie ze skokiem na czakram w Twierdzy Crastera (magiczne centrum Westeros, gdzie wszyscy prędzej czy później się spotykają. :))
Tak, ale jednak jest to znacząca zmiana - gdzie heroizm Snowa, który przejmuję dowództwo, bo nie ma już nikogo innego...

Po kiego czorta zrobili ze Slynta nie tylko tchórza, ale i głupca (nawet idiota nie wiedział, gdzie się schować)? Groteskowe i przerysowane, pod amerykańskiego widza.

Podtrzymuję - zmarnowane, tak ze 30 minut, czasu serialowego.

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 10 cze 2014, o 12:14

yennefer pisze:Nie pasuje mi i już. W PLiO był skurw... i taką jego wizję mam w głowie.
[spoiler]Jak Jon już jako LD ściął go to było to takie"normalne" i logiczne, bo od początku facet był nie teges, niczym szczególnym się nie wykazał, a teraz jeszcze podkopuje autorytet Jona i nie wykonuje rozkazu.
W sytuacji, gdy okazał się dzielnym obrońcą, w sumie "ludzkim" i niemal normalnym, potrafiącym w imię wyższego dobra wznieść się ponad prywatne animozje, to decyzja Jona o jego ścięciu będzie niemal tak zrozumiała i logiczna jak decyzje Robba o ataku na CR czy przefarbowaniu Sansie włosów po tym jak pół doliny widziało jej rudą główke :-) [/spoiler]


[spoiler] Z tego co pamiętam to Jon ściął Slynta a nie Thorne. Jego wysłał do jakiegoś właśnie odbudowywanego zamku NS i miał obawy, czy dobrze robi darując mu życie, bo to właśnie Thorne stanowi dla niego największe zagrożenie w NS[/spoiler]
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Venomous
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 mar 2014, o 22:18

Postautor: Venomous » 10 cze 2014, o 12:19

Jak Jon już jako LD ściął go to było to takie"normalne" i logiczne, bo od początku facet był nie teges, niczym szczególnym się nie wykazał, a teraz jeszcze podkopuje autorytet Jona i nie wykonuje rozkazu.
W sytuacji, gdy okazał się dzielnym obrońcą, w sumie "ludzkim" i niemal normalnym, potrafiącym w imię wyższego dobra wznieść się ponad prywatne animozje, to decyzja Jona o jego ścięciu będzie niemal tak zrozumiała i logiczna jak decyzje Robba o ataku na CR czy przefarbowaniu Sansie włosów po tym jak pół doliny widziało jej rudą główke :-)


Hę? Ale przecież Jon nie ściął Allisera Tylko Slynta, który wykazał się tchórzostwem w tym odcinku, więc ścięcie będzie tym bardziej logiczne. Alliser został wysłany jako zwiadowca za mur i rozkaz swój honorowo spełnił.
"Elia Martell, Princess of Dorne, you raped her. You murdered her. You killed her children."

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 10 cze 2014, o 12:21

Nan, Venomous, Właśnie o Slynta tam chodzi, tylko brakuje w jednym miejscu małego "by", żeby miało to znacznie więcej sensu.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

BoronislavBaratheon
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 sty 2013, o 17:23

Postautor: BoronislavBaratheon » 10 cze 2014, o 12:40

Szczerze mówiąc, to zawiodła mnie bardzo ilość dzikich pod Murem.
100 tysięcy dzikich? Ja tam widziałem może z kilkaset dzikusów stojących 5 metrów od siebie + mamut i dwa olbrzymy...jeżeli przy odsieczy Stannisa też będzie tak słabo, to będę baaardzo zawiedziony.
Wczoraj, całkiem przypadkowo, oglądałem sobie starcia polskich kiboli z policjantami, takie tam filmiki z lat 90'.
Szturm tych dzikusów w kierunku bram stadionu wyglądał 100 razy bardziej efektownie niż dzicy pod Murem.
Może warto było zatrudnić do serialu bojówkę Lechii Gdańsk albo krakusów z maczetami? Jestem przekonany, że widzowie byliby zachwyceni :)
[align=center][glow=red]BoronislavBaratheon - Naczelny Hejter Serialu i Dedeków! @villagers [/glow][/align]

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 10 cze 2014, o 13:13

a, tak, faktycznie o Slynta chodziło.
czyli jednak to nie będzie nielogicznie, niemniej mnie i tak wizerunek Thornea nie pasuje.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

dunk
Poziom 1
Rejestracja: 18 maja 2014, o 11:21

Postautor: dunk » 10 cze 2014, o 18:03

Odcinek oceniłem na piąteczkę. Głownie dlatego, że D&D nie skakali po watkach jak szaleńcy tylko poświęcili cały odcinek NS, która od początku sezonu była zaniedbywana. Mam na myśli to,że pokazali nam NS w sumie przez parę minut nie licząc wycieczki do twierdzy Crastera.

Plusy zostały już prawie wszystkie wymienione pod czym się grzecznie podpisuje, ale wymienię te które mi się najbardziej podobały.

- pokazanie że John Snow posiada cechy LD. Przejął dowodzenie na murze, zmotywował braci, kiedy trzeba było pomóc braciom na dole to również to zrobił itp
- KOSA :D
- Ed jako dowodzący na murze
- strzała lub dzida olbrzyma
- spłoszony mamut
- mina JS jak mały chłopak zabił ygritte
- duch w akcji

Znając prawdę czyli treść książki :D fajnie się ogląda te alternatywne wątki, które są niby takie same ale całkiem inne. Myślę tu o połączeniu ataków dzikich, decyzji JS o zabiciu króla za murem oraz tchórzostwo Janosa Slynta, którego wiadomo jaka kara spotka.

Musze wspomnieć o tym, że w żadnym wypadku nie podoba mi się zabijanie postaci w serialu, które W książce mają się dobrze. Również nie rozumiem tego ciśnienia,że szkoda Stannisa i gdzie te 100 000 dzikich. W książce Stannis również nie przybył z odsieczą przy pierwszym ataku. A te 100 000 ładnie zostało wytłumaczone przez JS, że to tylko pierwszy atak taka próba sił. Mance tylko ich sprawdzał na co ich stać więc nie wystawił wszystkich do walki PROSTE ognisko też nie rozpalili dlatego,że im było zimno tylko po to aby wywołać strach w szeregach NS. STRACH tnie ostrzej niż miecze :D
"... ten, kto tańczy ze smokami, musi się liczyć z tym, że spłonie."

Radosław
Poziom 1
Rejestracja: 1 maja 2014, o 16:07

Postautor: Radosław » 10 cze 2014, o 20:16

1 może 1+ Plus za Aemona. Dlaczego 1 bo cały odcinek z postacią, której nie lubię, nie znoszę.
Czekam na odcinek poświęcony tylko Tyrionowi.

Dziubla
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2011, o 21:02

Postautor: Dziubla » 10 cze 2014, o 20:54

Ode mnie skrajnie subiektywna trója. Początek przynudzał, ale potem (jak dla mnie) było tylko gorzej. Krótko: walka mnie nie kręci, mordobicie nie podnieca. Przeziewałam odcinek patrząc w pasek postępu, stąd niska ocena. Jednocześnie potrafię zrozumieć zachwyty, siląc się na obiektywizm stwierdzam, że nie było źle :).

Kukabura
Poziom 1
Rejestracja: 27 cze 2013, o 14:15

Postautor: Kukabura » 10 cze 2014, o 21:38

Kurdę, odcinek naprawdę mi się podobał!
Oczywistym porównaniem jest blackwater, przy czym imho ten odcinek wyszedł mniej teatralnie, miał bardziej spójną akcję i nie miałem przy nim żadnego zgrzytu.
Na mega plus:
Thorne ++
Slynt
wtf? - chyba chciałem wszystkich wpisać
Na serio ze scen:
Kosa! :D
Olbrzym z łukiem
Obrona bramy - imho scena wygrała ten odcinek
Mina małego łucznika po zabiciu rudej (Zabita ruda)

Jedyne co mi nie przypasowało to robienie z Snowa mega bohatera, aż tak przeżył jej śmierć, że chce się zabić po próżnicy??
Przez to dałem 5++ choć bardzo chciałym dać 6

Namek
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 wrz 2008, o 12:03

Postautor: Namek » 10 cze 2014, o 23:20

Ha! O ile jakoś tak mniej więcej od przełomu 2 a 3 sezonu hype na serial mi zupełnie spadło, a oglądam go teraz bardziej z ciekawości, na zasadzie "co też oni zrobili z jedną z moich ulubionych historii" to jednak po tym odcinku nie mam co za bardzo kręcić nosem :). Mocne 5 :)

Abdon
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2007, o 20:07

Postautor: Abdon » 11 cze 2014, o 00:02

Co oni zrobili z Ygritte w tym serialu to woła o pomstę do nieba, jej się po prostu nie da lubić i za to bardzo duży minus. Cały odcinek poświęcony Murowi również średnio do mnie trafia, bo wszystko staje się monotonne. Nawiasem mówiąc już się boje o przygody Brana, bo w książce jego wątek wydawał się już mocno zagubiony... Nie oceniam, bo dałbym 1 : )

Venomous
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 mar 2014, o 22:18

Postautor: Venomous » 11 cze 2014, o 00:06

Dziwne, że nie da się jej lubić jak prawie wszyscy uwielbiają Leslie Rose jako Ygritte. Ja na pewno uważam, że ta aktorka się świetnie nadaje do roli, a scenariusz jaki dostała też nie był wcale zły i polubiłem tą postać tak samo jak w książce albo i bardziej ;)
"Elia Martell, Princess of Dorne, you raped her. You murdered her. You killed her children."

Abdon
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2007, o 20:07

Postautor: Abdon » 11 cze 2014, o 00:20

Jak dla mnie ich miłość w książce była piękniejsza, w serialu zginęła efektowniej. Ot pierwsze skojarzenie, bo czytałem wieki temu:)
Mój profil na Twitterze:) https://twitter.com/PaulRer

Venomous
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 mar 2014, o 22:18

Postautor: Venomous » 11 cze 2014, o 00:27

Zgadza się, Efekty to coś na co serial musi zwracać dużo większą uwagę niż książka, ale nie koniecznie jest to minus, może przeszukiwanie ciał poległych i znalezienie konającej Ygritte było by bardziej depresyjne, ale strzała w serce też była dramatyczna, a słowa, które wypowiadała pocałowana przez ogień niemal identyczne jak w książce, więc myślę, że ciężko zaliczyć Ygritte do postaci, które zostały przez scenarzystów jakoś bardzo zmienione czy spłycone.
"Elia Martell, Princess of Dorne, you raped her. You murdered her. You killed her children."

Abdon
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2007, o 20:07

Postautor: Abdon » 11 cze 2014, o 00:51

No kwestia była, ale moje przywiązanie to książki chyba jest zbyt duże aby do zaakceptować. Z resztą właśnie zdarzenia około murowe i zmiany wprowadzone tam przez scenarzystów najbardziej mnie irytuje. Z samej Ygritte zrobili zołzę. Chociaż by strzeliła w tego Jona w myśl zasady jak szaleć to szaleć, a tak to oglądałem scenę jej śmierci z niesmakiem. Do tego w głowie kołatała mi się myśl "Przecież ona nie tak miała zginąć"/"W końcu to cholerstwo zabili"
Mój profil na Twitterze:) https://twitter.com/PaulRer

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 11 cze 2014, o 11:36

Jeszcze Luiza przypomniała mi o jednym absurdzie, który uleciał mi z głowy. Mianowicie: Goździk i Dzicy.

Jakim cudem Thennowie i reszta kompanii, przygotowujący się do bitwy, mający świadomość, że Nocnicy mogą po ich prowokacji wyjechać i uderzyć na nich w polu, nie zauważają Goździk, która tak bezczelnie blisko nich podchodzi?
W sumie nie wiem co jest dla mnie bardziej absurdalne - Goździk podchodząca (po rzezi w Mole's Town) tak blisko morderców, czy Wolni Ludzie, którzy nie zauważają jej (w sytuacji w której każdy kretyn by wystawił straż).

Ostatecznie po namyśle daje 3

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 11 cze 2014, o 11:44

Żółwik, pisałam o tym kilka postów wyżej.
Własnie takie niechlujstwa i niedoróbki (obok zmiany charakteru postaci) drażnią mnie najbardziej.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 11 cze 2014, o 11:53

Nie zauważyłem wśród lawiny postów ;D
Niestety zanim napisałem, to już miałem dziesiątki komentarzy i zwyczajnie nie miałem czasu wszystkiego przejrzeć ;d
Co do niedoróbek - jeszcze jak pisałem powyżej strasznie drażniła mnie kilkuminutowa bezczynność Nocnej Straży podczas akcji z olbrzymami i mamutem.

Pieta
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 19:44

Postautor: Pieta » 11 cze 2014, o 14:52

Tych kilka minut może potrzeba było żeby przytargać i załadować kolejną porcję beczek? Ważne że w odpowiednim momencie je zrzucili bo brama byłaby wyrwana, a tak jest cała.

A Goździk nie była żadnym niechlujstwem. Wręcz przeciwnie. Niechlujstwem byłby jej brak. Po co scenarzyści mieliby się tak starać by ją pokazać na tle obozu dzikich? To się nazywa "smaczek", a wpływu na fabułę nie ma żadnego.

Ewentualnie może to być niechlujstwo Ygritte bo reszta dzikich jest pewna, że wszystkich w koło już wyrżnęli.

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 11 cze 2014, o 15:32

Pieta pisze:Tych kilka minut może potrzeba było żeby przytargać i załadować kolejną porcję beczek? Ważne że w odpowiednim momencie je zrzucili bo brama byłaby wyrwana, a tak jest cała.


Istnieje coś takiego jak łuk i strzała, co świetnie było zademonstrowane w przypadku trzymanych na linach łudznikach ;p
Gdyby to miał być jednorazowy atak, to by mogli sobie czekać na odpowiedni moment, ale przy opcji kilkucyfrowej liczby Dzikich kryjących się w lesie i gotowych zaatakować kilkadziesiąt razy, pozwalanie nawet na częściowe uszkodzenie bramy, wiązało się z tym, że przy następnych atakach kolejni będą mieć łatwiejszą robotę.

Pieta pisze:Ewentualnie może to być niechlujstwo Ygritte bo reszta dzikich jest pewna, że wszystkich w koło już wyrżnęli.

W poprzednim odcinku nawet Nocnicy (bodajże Jon) przyznali, że atak na Mole's Town to miała być prowokacja, aby Nocna Straż opuściła Mury.
Jeśli to więc prowokacja, to Wolni Ludzie w serialu nie wystawiając straży proszą się o nagrodę Darwina ;)

Pieta
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 19:44

Postautor: Pieta » 11 cze 2014, o 17:41

Skąd dzicy wiedzą co w zamku powiedział Jon? Rozumiem, że według Ciebie w kogoś się "wwargowali"?.
Po co w takim razie ser Alliser kazał zamknąć bramy Czarnego Zamku i nikogo przez nie nie przepuszczać? Drugi raz pytam. Nocna Straż zamknęła się w zamku a Dzicy siedzą spokojnie pod murami i czekają. Na przykładzie zakradającej się Ygritte widać, że co jakiś czas kontrolują sytuację. To są takie niuanse, że skoro to ich się trzeba czepiać, znaczy że odcinek był bardzo dobry.
Żółwik Estermont pisze:Istnieje coś takiego jak łuk i strzała
A towarzysz Grenna ma taki tekst "Jak zatrzymać to coś?- Wpakowaliśmy już ze 20 strzał".

Dla mnie to jest niepojęte, jak można tak na siłę szukać dziury w całym.

Cecylio
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 maja 2012, o 20:18

Postautor: Cecylio » 11 cze 2014, o 18:33

Kilka luźnych uwag :P

Spodziewałem się Stannisa, ale po chwili zawodu, uznałem że to nawet lepiej zostawić ten wątek na ostatni epizod.

Śmierć Ygritte. Jestem pod wrażeniem. Mówcie co chcecie, ja tam się wzruszyłem, ba, prawie popłakałem. Jon i Ygritte to najlepsza para zarówno w serialu, jak i w Sadze.

Tragiczne jest również to, że zabiło ją dziecko. Z zemsty za rodziców, ale chyba nie można go winić.

Ser Allister Thorne jest epicko dobrym szermierzem! Jaki by nie był, mieczem umie wywijać. Szczenę zbierałem z podłogi przez jakiś czas :P Świetny popis aktorski ogólnie dał, brawo!

Kit naprawdę dobrze gra, zresztą podobał mi się od zawsze, od kiedy go widzę w filmach. Jakiś takiś sympatyczny jest, a i pokazał że grać umie.

Schanna
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 lis 2011, o 14:48

Postautor: Schanna » 11 cze 2014, o 20:32

No i wyszło szydło z worka- nie umiem czytać! Ser Alliser? Serio? Od początku byłam przekonana że to Allister, to t jakoś się prosi żeby je tam wstawić. Nie mogę się przestawić.
Co do samej postaci w serialu to dupek to nad dupki, ale prawdziwy Nocnik. Jakoś od pierwszego sezonu lubię go i nie cierpię jednocześnie. I tym razem mnie nie zawiódł.

Odcinkowi dałam 6. Oprócz paru drobnostek nie mam się czego czepiać. Kit dał radę, Sam dał radę, Olbrzymy i mamuty zdobyły moje serce, bardzo podobały mi się sceny walki. No i przyznam się, popłakałam się kiedy Ygritte umierała. Nie lubię jej ani w serialu ani tym bardziej w książce, ale to było takie smutne że nie dałam rady się powstrzymać. Straszna ze mnie beksa. No i PyP i Grenn #ts

Goździk i Dzicy- chyba można czasem przymknąć oko i uznać że dziewczynie się udało?

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 11 cze 2014, o 23:15

Widzę, że polemika idzie pełną parą ;)
Co ja tam mogę wiedzieć o strzelaniu z łuku ;)
Przecież grad strzał nie przepłoszy nieopancerzonego mamuta ani nie zrobi mu krzywdy.

Muszą zdobyć bramę. Inaczej nie przejdą.
Brama była jednak krętym tunelem prowadzącym przez lód, węższym niż bramy
zamkowe w Siedmiu Królestwach, tak ciasnym, że zwiadowcy musieli prowadzić przez nią
konie gęsiego. Przejście tarasowały trzy żelazne kraty, każda z nich zamknięta na zamek oraz
łańcuch i broniona przez machikuł. Zewnętrzne wrota były zrobione ze starej dębiny, miały
dziewięć cali grubości i wzmacniały je żelazne, okucia. Niełatwo będzie je rozbić. Ale Mance
ma mamuty i olbrzymów – przypomniał sobie Jon.
– Na dole na pewno jest zimno – zauważył Noye. – Może byśmy ich trochę rozgrzali,
chłopaki?
Na krawędzi ustawiono w szeregu dwanaście dzbanów z olejem do lamp. Pyp przebiegł
obok nich z pochodnią, podpalając wszystkie. Podążający za nim Owen Przygłup strącił je
jeden po drugim w przepaść. Po spadających naczyniach pełgały języki jasnożółtego ognia.
Gdy ostatni z nich zniknął im z oczu, Grenn zwolnił kopniakiem kliny blokujące beczkę ze
smołą, która również stoczyła się z Muru. Na dole rozległy się krzyki i wrzaski, słodka
muzyka dla ich uszu.

Można było bronić bramy z góry czymś więcej niż kamieniami ;)

– Jeśli ktoś tu spróbuje chronić tych na dole przed naszymi strzałami, wezmę go za
pomarszczoną pupcię i zrzucę z Muru... zaczynając od ciebie, septonie – naskoczył na niego
Donal Noye. – Łucznicy! Czy mamy jakichś cholernych łuczników?
– Tutaj – odezwał się Atłas.
– I tutaj – dodał Mully. – Ale jak mam znaleźć cel? Jest ciemno jak w świńskim brzuchu.
Gdzie oni są?
Noye wskazał na północ.
– Jeśli wypuścicie wystarczająco wiele strzał, część na pewno trafi w cel. A przynajmniej
trochę ich nastraszycie.

Myślę, że Donal Noye wiedział co robi ;)

Jego stojący w jednym
szeregu ze słomianymi kukłami łucznicy wypuszczali ze ściskanych w na wpół odmrożonych
dłoniach łuków i kusz setki salw wymierzonych w ludzi, których w ogóle nie widzieli. Od
czasu do czasu docierała do nich w odpowiedzi jakaś wystrzelona przez dzikich strzała. Jon
obsadził ludźmi mniejsze katapulty i wypełnił powietrze kamieniami wielkości pięści
olbrzyma, ciemność połknęła jednak je wszystkie, tak jak człowiek mógłby połknąć garść
orzeszków. W mroku słychać było trąbienie mamutów, dziwne głosy nawołujące w jeszcze
dziwniejszych językach oraz pijanego septona Celladora, który modlił się o nadejście świtu
tak głośno, że Jon również miał ochotę zrzucić go na dół. Słyszeli głos konającego mamuta i
ujrzeli drugiego, którego futro ogarnęły płomienie.

Ten płonący mamut, to zapewne zapłonął na wskutek uderzenia kamieniem z trebusza ;)

Centrum formacji dzikich tworzyły mamuty. Była ich z górą setka, a dosiadające ich
olbrzymy ściskały w dłoniach drewniane młoty i wielkie kamienne topory. Za nimi biegły
dalsze olbrzymy, pchające osadzony na wielkich drewnianych kołach pień drzewa o
zaostrzonym w szpic końcu. Taran – pomyślał zrozpaczony Jon. Jeśli brama na dole nadal się
trzymała, wystarczy kilka pocałunków tego monstrum, by zamieniła się w drzazgi.

Tu pojawia się taran...

– Łucznicy – zawołał Jon, gdy rogi już wybrzmiały – celujcie tylko w tych cholernych
olbrzymów pchających taran. Strzelajcie na mój rozkaz, nie wcześniej. OLBRZYMY I
TARAN. Chcę, żeby strzały sypały się na nich przy każdym kroku, ale zaczekajmy, aż wejdą
w ich zasięg. Każdy, kto zmarnuje strzałę, będzie musiał zleźć na dół i przynieść ją z
powrotem. Słyszycie mnie?
– Słyszę – krzyknął Owen Przygłup. – Słyszę cię, lordzie Snow.
Jon roześmiał się głośno jak pijak albo szaleniec. Jego ludzie śmiali się razem z nim.
Zauważył, że rydwany i jeźdźcy na skrzydłach znacznie już wyprzedzili środek linii. Dzicy
nie pokonali jeszcze nawet jednej trzeciej dzielącej ich od Muru połowy mili, a ich szyk już
zaczynał się rozsypywać.
– Załadujcie trebusz kruczymi stopami – rozkazał Jon. Owen, Baryła, nakierujcie
katapulty na środek. Skorpiony, załadować ogniste włócznie i strzelać na mój rozkaz. –
Wskazał na chłopaków z Mole’s Town. – Ty, ty i ty, bierzcie w łapy pochodnie.
Dzicy łucznicy strzelali, biegli kawałek naprzód, zatrzymywali się, ponownie strzelali i
pokonywali kolejne dziesięć jardów. Było ich tak wielu, że powietrze cały czas przeszywało
pełno strzał, żadna z nich jednak nie była w stanie dosięgnąć celu. To marnotrawstwo –
pomyślał Jon. Daje się odczuć ich brak dyscypliny. Małe, zrobione z rogu i drewna łuki
wolnych ludzi nie mogły się równać zasięgiem z wielkimi, cisowymi łukami Nocnej Straży, a
do tego dzicy usiłowali trafić ludzi, którzy znajdowali się siedemset stóp wyżej od nich.
– Niech sobie strzelają – powtarzał Jon. – Czekajcie. Spokój. – Ich płaszcze łopotały na
wietrze. – Wiatr wieje nam w twarz, to zmniejszy zasięg. Zaczekajmy.
Bliżej, bliżej. Dudy zawodziły, bębny grzmiały, a strzały dzikich spadały na ziemię.
– NACIĄGNIJ. – Jon uniósł własny łuk i przyciągnął strzałę do ucha. Atłas podążył za
jego przykładem, podobnie jak Grenn, Owen Przygłup, Zapasowy But, Czarny Jack Bulwer,
Arron oraz Emrick. Zei oparła sobie kuszę o bark. Jon śledził wzrokiem zbliżający się taran,
wlokące się ociężale po obu jego bokach mamuty i olbrzymów. Wydawali się stąd tacy mali,
że mógłby ich zgnieść w jednej dłoni. Gdyby tylko była wystarczająco wielka. Szli przez pole
śmierci. Setka wron poderwała się z padliny mamuta, uciekając przed zbliżającymi się z
łoskotem dzikimi. Coraz bliżej i bliżej, aż wreszcie...
– WYPUŚĆ!
Czarne strzały pomknęły ze świstem w dół niczym pierzastoskrzydłe węże. Jon nie
czekał, by sprawdzić, w co trafiły, lecz natychmiast sięgnął po drugi pocisk.
– NAŁÓŻ. NACIĄGNIJ. WYPUŚĆ. – Gdy tylko strzała opuściła cięciwę, znalazł
następną. – NAŁÓŻ. NACIĄGNIJ. WYPUŚĆ. – I znowu. I znowu. Jon krzyknął do załogi
trebusza i usłyszał skrzypienie oraz ciężki łoskot. Sto zaostrzonych, stalowych kruczych stóp
pomknęło w górę. – Katapulty – zawołał. – Skorpiony. Łucznicy, strzelać bez rozkazu.
Strzały dzikich uderzały teraz o Mur, sto stóp pod nimi. Drugi olbrzym zachwiał się nagle
na nogach. Nałóż, naciągnij, wypuść. Jeden z mamutów wpadł na drugiego, obalając na
ziemię szereg olbrzymów. Nałóż, naciągnij, wypuść. Jon zauważył, że taran runął na ziemię, a
pchające go olbrzymy są martwe albo konające.
– Strzały zapalające – krzyknął. – Chcę, żeby ten taran spłonął.
Ryki rannych mamutów i basowe wrzaski olbrzymów mieszały się z dźwiękiem bębnów i
piszczałek, tworząc straszliwą muzykę. Mimo to łucznicy nie przestawali strzelać, jakby byli
głusi niczym nieżyjący Dick Follard. Mogli być mętami zakonu, pozostawali jednak ludźmi z
Nocnej Straży albo czymś bardzo do nich zbliżonym. I właśnie dlatego dzicy nie przejdą.
Jeden z mamutów wpadł w amok. Zabijał ludzi trąbą i tratował łuczników. Jon po raz
kolejny naciągnął łuk i wypuścił strzałę w kudłaty zad bestii, by jeszcze bardziej ją podjudzić.
Na wschodzie i zachodzie szeregi dzikich bez przeszkód dotarły do Muru. Rydwany
zatrzymały się bądź zawróciły, natomiast jeźdźcy kręcili się bez celu u stóp potężnego
lodowego urwiska.
– Pod bramą! – krzyknął ktoś, być może Zapasowy But. – Mamut pod bramą!
– Ogień – warknął Jon. – Grenn, Pyp.
Grenn odłożył łuk, przewrócił na bok beczkę oleju i podtoczył ją na samą krawędź Muru.
Pyp wyrwał z niej szpunt i wsadził w to miejsce szmatę, którą następnie podpalił pochodnią.
Obaj zepchnęli beczkę w dół. Sto stóp niżej odbiła się od ściany i rozpadła na kawałki,
wypełniając powietrze połamanymi klepkami oraz płonącym olejem. Grenn toczył już do
krawędzi drugą, a Baryła trzecią. Pyp podpalił obie.
– Dostał! – krzyknął Atłas, wysuwając głowę tak daleko, że Jon był pewien, iż chłopak
spadnie. – Dostał, dostał, DOSTAŁ!
Słychać było ryk ognia. W zasięgu jego wzroku pojawił się płonący olbrzym, który padł
na ziemię i zaczął się po niej tarzać.
I nagle mamuty rzuciły się do ucieczki, przerażone dymem i płomieniami. W swej panice
wpadały na podążających z tyłu pobratymców. Ci również pierzchali. Olbrzymy i dzicy
pośpiesznie schodzili im z drogi. W pół uderzenia serca cały środek armii Mance’a poszedł w
rozsypkę. Jeźdźcy na skrzydłach dostrzegli, że towarzysze ich porzucają, i postanowili
również się wycofać. Żaden z nich nie zdążył posmakować krwi. Nawet rydwany odtoczyły
się w dal, nie dokonawszy niczego poza wzbudzeniem odrobiny strachu i narobieniem
mnóstwa hałasu.

A oto i wisienka na torcie ;)
Myślę, że opis książkowy mówi sam za siebie, więc już nie będę tłumaczyć jak chłop krowie na rowie :P
I tą wypowiedzią kończę dalszą bezsensowną polemikę. O Goździk mi się już nie chce pisać, pozdrawiam ;p

kukowsky
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sie 2013, o 14:40

Postautor: kukowsky » 11 cze 2014, o 23:32

Trochę późno się wypowiadam wyjątkowo, ale cóż - takie życie. Odcinek oceniam wysoko, daję nawet 6, mimo że byłoby można przyczepić się paru spraw.

Szkoda mi Pypa i Grenna, jednak prawda jest taka, że ktoś ze znanych Nocników musiał zginąć. Mam tylko nadzieję, że w przyszłym sezonie znajdzie się miejsce dla nowych twarzy na Murze. Naprawdę szkoda było mi chłopaków, ich śmierć dotknęła mnie bardziej niż zejście Ygritte. Przynajmniej panowie zostaną jakoś w pamięci ludzi - tak to pewnie Nieskalani nie zwracali na nich uwagi. Ważne, że Edd przeżył! Scena z kosą mu wyszła - i to jak zgasił rozradowanych Nocników. :D

Dzicy od północnej strony wyglądali dość zabawnie. Tak stali, wygrażali i czekali na strzały. Trochę im nie wyszło, jednak nie doszukuję się błędów logicznych w bitwie, bo ładnie została podana. Podobały mi się sceny na dziedzińcu - zwłaszcza pojedynki Thorne'a z Tormundem i Jona ze Styrem. Szkoda, że tak mało było Ducha, który trochę tam pozabijał i potem chyba poszedł się kimnąć. ;)

Wprowadzenie do bitwy całkiem fajne. Nie przeszkadzała mi rozmowa Jona z Samem, tak samo późniejsze sceny z Gilly. Aemon tradycyjnie skradł mi serce swą sceną. Slynt nawet został pokazany z ludzkiej, tchórzliwej strony.

Zabrakło mi Stannisa i Mance'a - ja wiem, jaka chronologia była w książkach, jednak liczyłem na to, że zmieszczą się ze wszystkim w obrębie jednego odcinka, bo przecież ostatni odcinek i tak będzie przepakowany. Jeśli mam jednak ocenić ten odcinek, to daję 6. Nie będę narzekał na zapas. :D
Moje strony poświęcone słowiańskiej kulturze: blog, fanpage.

Styglitz
Poziom 1
Rejestracja: 10 maja 2011, o 11:29

Postautor: Styglitz » 12 cze 2014, o 08:20

Odcinek oceniłem na 4. Co najbardziej mnie drażniło to liczba zabitych do liczby osób, które biorą udział w obronie zamku. Obrońców miało być około 20 (kilka osób zjeżdża później jeszcze windą) atakujących podobna liczba, a zabitych nie zliczę, chyba dwa razy tyle. Sam Jon zjeżdżając windą po jej opuszczeniu załatwia z 4, Ser Allister Thorne podobnie. Z drugiej strony Tormund, Styr machają jak szaleni, Ygritt strzela jak z kałacha. Tam po 10 minutach powinna być cisza i spokój. Druga sprawa to po kiego grzyba czekali ze zrzuceniem beczek zapalających, aż do momentu jak mamut prawie już wyrwał pierwszą bramę. Szkoda że mało wyeksponowali udział Ducha w potyczce.

Rudbekia
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 paź 2012, o 08:34

Postautor: Rudbekia » 12 cze 2014, o 08:30

Pieta pisze:Skąd dzicy wiedzą co w zamku powiedział Jon? Rozumiem, że według Ciebie w kogoś się "wwargowali"?.
Owszem, Thennowie mieli warga, i ten warg był "aktywny", a jego sowa była w zamku, dzicy wykorzystali tę możliwość obserwacji.
"All beauty must die."

Pieta
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 wrz 2013, o 19:44

Postautor: Pieta » 12 cze 2014, o 12:03

Skoro obserwowali, to tym bardziej nie musieli wystawiać straży, która i tak była widoczna w jednym ujęciu :)

Żółwik Estermont,
myślałem, że jesteśmy w wątku dotyczącym serialu, a Ty wklejasz fragmenty książki. Już rozumiem, że każdy tekst z niej wycięty, będzie dla Ciebie powodem do wyrażania negatywnych opinii. Niemniej jednak zadziwiające jak bardzo pokrywają się te fragmenty z serialem. Jedynie brakuje większej ilości olbrzymów i mamutów.
Z tą krową trochę przegiąłeś.

Nammali
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 14:19

Postautor: Nammali » 14 cze 2014, o 16:25

Dorzucone po tygodniu, a w przeddzień 10 odcinka. :) (CZEKAM!:D)

100% oglądających nieskalanych, których znam, wypowiedziało się o 9. części krytycznie. Że nudy, że tylko Mur, że poprzednie były lepsze. Dalej żyją smiercią Oberyna - to było "coś". ;)

Żadna to próbka statystyczna, mowa o ośmiu czy dziesięciu osobach (tak, baj de droga, serial bije rekordy popularności), tym niemniej zastanawiające, szczególnie jeśli zestawić z ocenami tutaj, na forum, które czytam i lubię czytać.

Nie zapytam retorycznie (bo przeciez już sie wypowiedzieliście) "naprawdę, serio, podobało się Wam, poważnie?", pozostanę z moim zdziwieniem. :)

Ponoć panowie D&D zaanonsowali, ze nadchodzący ma być najlepszy ze wszystkich sezonów. Zobaczymy.:)

A na następny sezon, jako zdecydowany antyfan nudziarstw murowych (w książce też, tylko "wycieczka" Brana jest gorsza) cieszę się, że będą musieli pokazywać na północy Stannisa. Wreszcie! :)

Idol nastolatek będzie miał konkurencję w postaci faceta z krwi i kości. :))

pozdrawiam

elvenbean
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 kwie 2014, o 18:40

Postautor: elvenbean » 14 cze 2014, o 17:19

To jeszcze ja dorzucę swoje trzy grosze - bardzo w porę, ale jakoś nie mogłam się zebrać, żeby obejrzeć ten odcinek. Z góry się uprzedziłam, bo wątek na Murze średnio mnie interesuje, a cały ten epizod miał być mu poświęcony... Ale przyjemnie mnie zaskoczył. ;) Bitwa wyszła bardzo... książkowo. Jak dla mnie - oddano cały klimat opisów z "NM". Scena śmierci Ygritte wzruszająca, tak samo odejście Pypa i powtarzanie przysięgi przy ostatnim spotkaniu z Grennem. Pan Thorne okazał się świetnym szermierzem i wydał mi się nieco bardziej charyzmatyczny niż w książce - to w sumie dobrze. Nie wszyscy potencjalni przywódcy poza Jonem muszą być ukazywani jako "ci źli".
[spoiler]Powinien mieć jakąś sensowną konkurencję przed wyborem, żeby Sam mógł się nabiegać dla niego. ;) Bo przecież w książce Jon został Lordem Dowódcą przede wszystkim dzięki zabiegom Sama i myślę, że w serialu powinni to zaznaczyć. Pytanie tylko czy uraczą nas taką sceną jeszcze w tym sezonie, bo jak na razie się na to nie zanosi...[/spoiler]
Strasznie szybko minął mi czas przy oglądaniu tego odcinka, chyba przez to, że dotyczył właśnie tylko jednego wątku. Bez rozdrabniania się na dziesięć innych - "Gra o Tron" moich marzeń. Zdecydowanie lepiej się tak ogląda.
Brak Stannisa szczerze mówiąc w ogóle mnie nie zdziwił - 50 minut to jednak za mało, żeby klimatycznie pokazać bitwę o Mur łącznie z pertraktacjami Jona z Mancem. Nie zdziwiło mnie to, ale zdenerwowało - bo D&D już i tak pozwolili wepchnąć do scenariusza za dużo zapychaczy, a teraz nagle brakuje im czasu na dokończenie głównych wątków. Przykładowo - pierwsza scena w tym odcinku, kiedy Sam pyta Jona, jak to jest podczas łamania ślubów z kobietą. Scena zupełnie niepotrzebna, a zajęła z 7 minut...
Anyway, odcinek oceniam na 5 - ogólne nastawienie po nim pozytywne, ale najwyższej noty nie dam. Po tym odcinku dobrze widać konsekwencje sztucznych zapychaczy twórców.
[align=center]TeamDragons
[glow=red]"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."
[/glow]
Obrazek
[glow=black]OHS[/glow]
"Creatively it made sense for us, because we wanted it to happen" ~ David Benioff & Daniel Weiss[/align]

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Postautor: Goszka » 14 cze 2014, o 21:35

Wystawiłam mocną piątkę. :D

Co do strzał... z olbrzyma nie wystawała ani jedna, więc podejrzewam, że łucznicy chybili. Strzelali ze sporej odległości (szczyt Muru), więc to możliwe. Ale bełty wystrzelone w stronę olbrzyma z kilkunastu metrów pewnie by trafiły i mogłyby zrobić mu kuku. Szkoda, że chłopaki Grenna nie mieli kusz w tunelu. ;)
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Postautor: Il Biondo » 14 cze 2014, o 21:53

Nammali pisze:
100% oglądających nieskalanych, których znam, wypowiedziało się o 9. części krytycznie. Że nudy, że tylko Mur, że poprzednie były lepsze. Dalej żyją smiercią Oberyna - to było "coś". ;)



Cóż, jeżeli wyznacznikiem jakości odcinka mają być konkretne wątki, które dana osoba lubi albo rozwalające się mózgi, to chyba takich opinii w ogóle nie należy brać pod uwagę przy ocenie odcinka. Ja też widziałam "nieskalanych", którzy płakali, że odcinek najgorszy, ponieważ nie było, cytuję, "Tyriona tylko głupi Jon Snow". Nie można czegoś takiego traktować poważnie, niektórzy "nieskalani" zapominają, że GoT to nie jest "Tyrion show" albo "Kelly C show", ale wielowątkowa historia.

Moi znajomi nieskalani nie rozmawiali ze mną o odcinku. Jakbym jednak usłyszała, że odcinek był słaby, bo nie było Tyriona, to by przestali być moimi znajomymi.* :P

*to był oczywiście niewybredny żart, którego nie należy traktować poważnie :P

Ostatniecznie odcinkowi dałam 6. A co tam, niech stracę. Podobał mi się bardzo, mimo paru wpadek i braku Stannisa, jarałam się jak jego flota i nie nudziłam się ani chwili. Były mocne emocje, nie było wpadek fabularnych, czego chcieć więcej?
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Postautor: Esme » 14 cze 2014, o 23:10

Widzę, że wątek murowy nie cieszy się specjalną popularnością. Właściwie mnie też specjalnie nie porwał, dopiero dzisiejsza bitwa to było coś. Wreszcie poczułam się jak na Murze. No i miło było popatrzeć na Jona Snow machającego mieczem. ;)

Ciekawa jestem następnego odcinka, a zwłaszcza tego jak przebiegnie rozmowa Jona z Mance'em. Dzicy w serialu są dość odpychający, nawet Mance, Tormund i Ygritte, a Jon wcale nie wygląda, jakby się przejmował co się z nimi stanie. Więc jeśli serial ma zachować chociaż szkielet książkowej fabuły to to będzie ostatnia szansa, żeby to zmienić, i przy okazji nastawienie Nieskalanych też. To chyba wcale nie będzie takie proste.
There will be nowhere to hide.

Nammali
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 14:19

Postautor: Nammali » 15 cze 2014, o 18:53

Cóż, jeżeli wyznacznikiem jakości odcinka mają być konkretne wątki, które dana osoba lubi albo rozwalające się mózgi, to chyba takich opinii w ogóle nie należy brać pod uwagę przy ocenie odcinka. Ja też widziałam "nieskalanych", którzy płakali, że odcinek najgorszy, ponieważ nie było, cytuję, "Tyriona tylko głupi Jon Snow". Nie można czegoś takiego traktować poważnie, niektórzy "nieskalani" zapominają, że GoT to nie jest "Tyrion show" albo "Kelly C show", ale wielowątkowa historia.


I własnie na brak innych wątków moi nieskalani narzekali. :)
Chcieli wiedzieć co dalej z Danką, Ogarem, Sansą, Tyrionem, Boltonami - a dostali 50 odcieni Muru w 50 minut i skarżyli się na pokusę przewinięcia do przodu paru minut, licząć, ze te "epickie" sceny już się skończą i bedzie coś ciekawszego (to dosłowny cytat z wypowiedzi mojego znajomego nieskalanego, nota bene filmowca z zawodu :)).

Myślę, ze czytelnikom łatwiej jednak było zaakceptować koncepcję HBO. Jednak: "wiemy-trochę-więcej", to rzutuje na odbiór. ;).

No cóż, niezależnie od naszych ocen 9-ki, chyba miejmy nadzieję, ze ostatni będzie (jeszcze?) lepszy, z tym się zapewne wszyscy zgodzą. ;)

Więc - miłego oglądania. :)

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Postautor: Vivien » 15 cze 2014, o 19:08

Wydaje mi się że odcinek ten raczej się cieszył powodzeniem wśród nieskalanych (choć książkowcy i tak bardziej doceniają Mur). Dla przykładu reakcje z jednego forum ( neogaf.com tuż po zakończeniu odcinka)

*Man that one long tracking shot was sick

*Incredible episode, wow. Did the giant die off-screen? lol

*That episode was incredible. And short

*Holy Fuck! That was almost as epic as Helms Deep.

*That was so intense, dear lord

*That tracking shot was one of my favorite parts of the series. Amazing music this epiosde.

*That episode was sex on wheels!

*Wow this was an amazing episode. It was relentless from beginning to end. I looked up at the clock and couldn't believe there were only 5 minutes left.

*I wish all episodes could have been like that, wow. But yeah, the cost/budget of this episode was probably the cost of the entire last season. lol

*What an excellently directed episode. The battle was staged even more impressively than Blackwater, but surprisingly many of the non-battle scenes were really well done -- which is doubly impressive since I haven't cared all that much about the Night's Watch/Wildling plot this year.
Sad to see Ygritte die, I liked her though for some reason I'm not too upset about it... maybe coming off the grisly horrible end for Oberyn made this death seem downright pleasant by comparison. :lol


..I tak się to ciągnie przez parę stron, ale żeby nie było za słodko:

*I must be the odd one out, I thought the episode was incredibly boring. The whole storyline at the wall has been elongated out for too long. I've become bored of it, even though I like Snow.
Focusing the entire episode on one arc seemed really unsatisfying to me. The only worse thing to me would be the entire episode centered around Dany governing that city.

*I was really disappointed by this episode. Worst of the season by far. It has been hyped up so much. It was supposed to be glorious and was supposed to dwarf Blackwater, but it wasn't even close. The pacing was off, it felt like nothing eventful was really going on, despite the fact that it was supposed to be a pretty big event. I was just really over hyped for it, I suppose. I'll miss Grenn though.

*Worst episode of the season by far since all the characters involve with the wall are boring as fuck


Generalnie większości się podobało, ale co kto lubi. Mur nie cieszy się powodzeniem, bo bohaterowie są ponoć 'nudni'. Prawda jest taka, że powinno się im poświęcać więcej czasu, ale to może w przyszłym sezonie...
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Postautor: Esme » 15 cze 2014, o 21:24

penny pisze:*Worst episode of the season by far since all the characters involve with the wall are boring as fuck

Generalnie większości się podobało, ale co kto lubi. Mur nie cieszy się powodzeniem, bo bohaterowie są ponoć 'nudni'. Prawda jest taka, że powinno się im poświęcać więcej czasu, ale to może w przyszłym sezonie...


A z tym się akurat zgadzam. Prawda jest taka, że na serialowym Murze prawie nie ma ciekawych postaci. O Dzikich da się powiedzieć tylko tyle, że są dzicy (i niebezpieczni), za to rozbudowano wątek Sama i Gilly. Legendy i tajemnice właściwie nie istnieją. Jon Snow zaczyna się robić zauważalny dopiero w tym sezonie, Mance Rayder pojawił się w trzech scenach na krzyż. Powiedzmy sobie szczerze, charyzmatyczne postacie są gdzie indziej...
There will be nowhere to hide.

Królewski Tur
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 mar 2012, o 11:42

Postautor: Królewski Tur » 16 cze 2014, o 12:16

Przed chwilą skończyłem dopiero oglądać. Na gorąco będę oceniać.
+ Rozmowa Jona z Samem (Jaka była?- Sam. Ruda! - Jon :) )
+ Sam i Maester Aemon i rozmowa o niespełnionej miłości.
+ Janos Slynt pięknie pokazano jego odwagę.
+ Olbrzymy. Uwielbiam olbrzymy. :)
+ Jon jako młotkowy ;)
+ Sam zabójca :)

- Sam o goździk strasznie mnie nudzą i denerwują sceny z tą dwójką. :)

Daje 6 :)
Goszka @wow proszę nie używać takich sformułowań " Jaś Śnieżek" @wow
Gdyby Spartanie odżyli, to przed wami, Polacy, pochyliliby czoła - Julien Bryan
Warto to obejrzeć http://www.youtube.com/watch?v=Rdgrs5a7oGU

Nammali
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 14:19

Postautor: Nammali » 16 cze 2014, o 14:51

Wydaje mi się że odcinek ten raczej się cieszył powodzeniem wśród nieskalanych (choć książkowcy i tak bardziej doceniają Mur). Dla przykładu reakcje z jednego forum ( neogaf.com tuż po zakończeniu odcinka)


Ukradnę jeszcze trochę czasu w pracy, żeby odpisać, a co. :)

Tytułem wstępu - nie należę do tych, który krytykują w czambuł serial, bo "książka lepsza". Przeciwnie, często bronię serialu w rozmowach z moimi Unsullied, nie wspominając już o pełnieniu funkcji narratorsko-wyjaśniającej. O tym forum wiedzą, ale, dla ich własnego dobra, odradziłem im odwiedziny, chyba, że chcą sobie zepsuć zabawę. ;) A ja mogę sobię tutaj swobodnie pozwolić na wytykanie minusików i docenianie plusików. :)

Ale była mowa o opiniach Nieskalanych.
Przytoczę, z pamięci, te, które sam słyszałem:

"Dobrze, ale po co tyle tego Muru było?"
"Po cichu Ci się przyznam, że parę minut przewinęłam."
"Cały odcinek o Murze, serio?"
"Nudne trochę, czekam na finał."
"Jeden mamut i dwa olbrzymy, no lol."
"Mam nadzieję, że to już koniec Północy na ten sezon, ufff."

I tak dalej, w podobny deseń, kilkanaście osób spośród znajomych, przyjaciół, rodziny, koleżanek i kolegów z pracy, itd.

Uznając i Twoje i moje cytaty za wiarygodne, dochodzimy do jednego z kilku wniosków:
- opinie internetowe i opinie wyrażane w "real life" to zupełnie inna para kaloszy
- Amerykanie (forum, które cytujesz, amerykańskie, zakładam, względnie międzynarodowe?) mają zupełnie inne oczekiwania. A to byłoby ciekawe, swoją drogą... :)
- moi znajomi są specyficzni (?!) :D

Cóż, niech sobie oceniają - ważne, że oglądają. Może i książki przeczytają, w związku z powyższym? Byłoby fajnie. :)

_____________________

Zanim zniknę, jedna jeszcze rzecz przyszła mi do głowy, co do naszych ocen, tutaj. :))
Dużo o tym było pisane, a ja do dawna sobie Forum czytywałem, choć staż jako zarejestrowany użytkownik mam malutki. :)

Regułą numer jeden. Pokazanie piersi przez dowolną aktorkę obniża średnią ocenę odcinka o jeden punkt.
Reguła numer dwa. Jakiekolwiek akcje o podtekście erotycznym w wykonaniu Leny Headey obniża dodatkowo ocenę o 1-2 punkty.
:))

Seriously? :) Wszystko o książkach można powiedzieć, ale Martin purytański nie jest, wręcz przeciwnie: dosadny i trochę naturalistyczny. Takie jest Westeros, gdzie kobiety staników nie noszą, nagość nie jest tabu, dwunastoletnia Daenerys uprawia seks na łączce wśród Dothraków, obie płcie bez ogródek posługują się w rozmowie konkretnymi terminami określającymi części anatomiczne, a słowo "whore" jest zasadniczo nazwą zawodu, może trochę określa też "status społeczny" (kłania się Lord Tywin i inni), ale nie jest szczególnie pejoratywne.

Taki świat książkowy akceptujemy i nie gorszymy się. Serial jest, w zestawieniu, całkiem ubrany i przyzwoity bo tam obowiązuje nadrzędna reguła "To Ameryka" (a nie: "to HBO"). A Ameryka jest, wbrew pozorom,w kwestii różnych publicznych show (i nie tylko) o wiele bardziej konserwatywna niż Europa.

Pokazali ile mogli i po to, aby realia Martinowskiego świata (a jakie są, o tym było wyżej) nieskalanym przybliżyć. Tak, były tam burdele, tak, panie lekkich obyczajów bywały nie do końca ubrane, itd, itp. O co się tu oburzać?

Tym bardziej, że rozebrane panie w serialu zazwyczaj prezentują się miło dla oka i estetycznie (tak, przemawia przeze mnie facet, owszem :D), chyba że scena jest obleśna w zamyśle. (Mole's Town, choćby)

Przypomniał mi się słynny cytat "Żyjemy w wyjątkowo przyzwoitym i ubranym wieku" - co przekłada się również na opinie o.... HBO'wskiej "Grze o tron".

Z drugiej strony, jak pomyśleć, że soft-porno dla gospodyń kuchennych pt ,"50 Twarzy Greya" sprzedaje się tak świetnie... aż strach wyciągać dalsze wnioski. :)))

pozdrawiam

EDIT:

Z ciekawości zajrzałem na imdb, które jest znane z raczej miarodajnych ocen. Ranking odcinków czwartego sezonu:

"Two Swords"
Ratings: 9,1/10 from 9 824 users

"The Lion and the Rose"
Ratings: 9,8/10 from 15 771 users

"Breaker of Chains"
Ratings: 8,9/10 from 6 615 users

"Oathkeeper"
Ratings: 8,9/10 from 5 765 users

"First of His Name"
Ratings: 8,8/10 from 5 176 users

"The Laws od Gods and Men"
Ratings: 9,8/10 from 11 313 users

"Mockingbird"
Ratings: 9,2/10 from 6 016 users

"The Mountain and the Viper"
Ratings: 9,7/10 from 13 204 users

"The Watchers on the Wall"
Ratings: 9,5/10 from 8 199 users

"The Children"
Ratings: 9,8/10 from 4 118 users

Venomous
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 mar 2014, o 22:18

Postautor: Venomous » 16 cze 2014, o 17:39

Zgadzam się w zupełności z Nammali! Ludzie tutaj oburzają się, o jedną gołą pierś na dwa odcinki i wytykają D&D że tylko by cycki, sex i jeszcze może cycki pokazywali, no ale ludzie u Martina to wygląda dużo bardziej dosadnie! Naprawdę wszystkich ta giolizna raz na jakiś czas ( a nie non stop jak niektórzy ciągle powtarzają) aż tak bardzo razi? Dla mnie to oddaje klimat westeros, jest przemoc, są spiski i jest też sex i golizna. I ok taki jest ten świat, więc zupelnie nie rozumiem wielkiego oburzenia.
"Elia Martell, Princess of Dorne, you raped her. You murdered her. You killed her children."

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 16 cze 2014, o 19:31

Ale (przynajmniej IMO) nie chodzi o to, ze cycki czy doopska są pokazywane. Chodzi o to JAK są pokazywane. Są pokazywane po to, by je pokazać, marnują cenny czas antenowy na pokazanie gołej Mel. Np. scena z Gendrym, służyła tylko temu, by te jej (skądinąd świetne) cycki pokazać, bo utoczenie mu krwi nie wymagało od niej AŻ takiego poświecenia. No, chyba, że chciała krew koniecznie z tej jedynej części ciała, która twardnieje podczas stosunku :-P
Albo Mel w kąpieli... Po co? Na co?
Paskudny seks Cersei z Jaimiem też budził oburzenie za sposób przedstawienia tego wątku, a nie sam wątek.
Takie sceny można mnożyć. Nie przypominam sobie natomiast oburzenia po scenach seksu Danki z khalem.
Jedyne oburzenie z książkowej jakby nie patrzeć sceny, to bzykanko Theona z córką kapitana, której biust był cokolwiek... dyskusyjny. :-)
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Postautor: Goszka » 16 cze 2014, o 22:05

Nammali, Venomous, należę do tych użytkowników, którzy wolą bezcyckowe odcinki. Choćby dlatego, że jestem heteroseksualną kobietą i oglądanie nagości innych kobiet mnie nie kręci, najwyżej dostarcza wrażeń estetycznych, pozytywnych lub nie. Muszę znowu zgodzić się z Yennefer, że wspomniane sceny często to "cycki dla cycków", czyli nic nie wnoszące do fabuły. Być może gdyby odwrócić proporcje i zamiast gołych pań w GoT mielibyśmy głównie nagość panów, nie narzekałabym. Ale...

Nammali, teraz będzie głównie do Ciebie.
Taki świat książkowy akceptujemy i nie gorszymy się.
Cóż, ja akurat się gorszę. :P Nie podoba mi się wątek młodziutkiej Daenrys współżyjącej z dorosłym Drogiem, jeszcze bardziej nie podoba mi się instrumentalne traktowanie swego ciała i seksualności przez nią samą. Tak samo jest z Cersei. Owszem, rozumiem, skąd to się wzięło u tych postaci, ale jako czytelniczka czuję smutek i niesmak z tego powodu. A jeszcze większym niesmakiem napawała mnie scenka na początku GoT z Catelyn biegającą nago przed maesterem Luwinem. To były książkowe "cycki dla cycków". Najgorszy jak dotąd był chyba seks Ashy z Quarlem z TzS, który nieźle podsumował MoonBoy w temacie "Gwałt czy nie gwałt". Ogólnie mam sporo zastrzeżeń do opisywana stosunków przez Martina - bo odnoszę wrażenie, że w Westeros nie znano gry wstępnej. Tak, patrzę na to z perspektywy współczesnej kobiety wyznającej takie, a nie inne wartości - bo nią jestem. :P

Okey, to okropny offtop i powinnam to wszystko napisać w osobnym temacie o scenach erotycznych w PLiO.

Jeszcze jedno - nie obchodzi mnie, co mówią Nieskalani. Przeczytałam książkę i zawsze będę oceniać serial na jej podstawie przez pryzmat sagi. Cały sezon czekałam na bitwę o Mur. Dlatego 9. odcinek, w całości jej poświęcony, bardzo mi się podoba.
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

Nammali
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 14:19

Postautor: Nammali » 17 cze 2014, o 07:43

@Yennefer

Jeśli HBO ma próbować oddać klimat i obyczaje martinowskiego Westeros musiało pewne - hm, części ciała :D - pokazać. Nie tyle bezsensownie, co dla podkreślenia faktu, że oni do nagości nie przywiązywali aż takiej wagi jak my, a seksualność nie była takim tabu.

Czy scena, kiedy naga Catelyn (skądinąd, wcielenie cnót wszelkich i wzorowa westeroska matrona) wyskakuje z łóżka naga w obecności swojego męża oraz maestera - nie szokuje lekko w trakcie lektury? A gdy Viserys ocenia i namacalnie sprawdza jakość wdzięków Daenerys? Publiczne kopulacje Dothraków? Qarthańskie suknie obnażające jedną pierś? Ygritte i Jon pod kupką futer pośrodku obozu dzikich? Wspomnienia Ashy, jak to ona poczynała sobie z mężczyznami? I tak dalej, i tym podobne, przykłady można mnożyć.

Złośliwiec mógłby napisać, że postacie Martina jak nie biorą kąpieli w towarzystwie, nie uprawiają seksu, to przynajmniej paradują nieprzyzwoicie obnażone publicznie. A nie? :)

Dużo się mówi o wierności serialu względem książki - jak inaczej HBO miało ukazać obyczajowość tamtych ludzi? I tak zrobili to delikatnie, i z uwzględnieniem naszych kanonów, hm, moralności.

A Martin nie jest wcale maniakiem seksu. Jego Westeros bardzo przypomina nasze średniowiecze. I tak właśnie zachowywali się wtedy ludzie. Podszczypywanie czy poklepywanie służących w gospodzie? Norma. Wspólne koedukacyjne kąpiele? Jak najbardziej, ba, w co cieplejszych klimatach ludzie wracali z łaźni publicznych do domu, nie ubierając się. Burdele? Gdzie i bądź, Ludwik IX Święty zabrał na swoją wyprawę krzyżową sporą grupę "pań pracujących" - oficjalnie i jawnie. Nagość była na porządku dziennym, seks nie był niczym specjalnie wstydliwym - tak samo jest w Westeros.

Ten klimat, tę obyczajowość HBO próbuje przedstawić - oględnie, na ile im wolno - a i tak sypią się na nich gromy za "cycki". Tak dalece różnimy się od ludzi z tamtych czasów. Ale w książce to wszystko (i więcej) jest - czy Martinowi też mamy czynić wyrzuty?

Słynna scena erotyczna między Cersei i Jaime'm. Wiele osób dopatrzyło się tam "gwałtu". To spora nadinterpretacja; ktoś prześlicznie napisał, że owszem, Cersei opierała się - o katafalk. :) Podobnie jak w książce (niedawno czytałem ten fragment), na początku odpychała, mówiła "nie", potem mówić "nie" przestała. Albo i mówiła, a robiła co innego. :)
Więcej, ze wspominków Jaime'a wynika, że ich "pożycie" często tak wyglądało. Polecam fragment UdW, gdy przypomina sobie pewien określony sposób na "topienie lodu w zielonych oczach Cersei". Na nasze: lubili ostrą grę wstępną. ;)

A scenka w specie jest paskudna, prawda. I taka też była w książce. Ale nie dlatego, że seks brutalny - dlatego, ze odbywał się w określonym miejscu, w określonej sytuacji (to przede wszystkim, trumna syna opodal ;)) i - last but not least - między rodzeństwem.

PS. Biust córki kapitana był w książce też cokolwiek dyskusyjny, a na pewno jej uroda taką była - nie czepiałbym się. :D.

@Goszka

Po części już odpowiedziałem wyżej.
Ja jestem mężczyzną - nic nie poradzę, że w naszym XXI wieku utarło się traktować nagość kobiecą dużo bardziej liberalnie niż nagość męską? :) Co ciekawe, kiedyś bywało inaczej. Nasza dobra królowa Jadwiga posłała znanego skądinąd Zawiszę Czarnego na spotkanie nadjeżdżającego Jagiełły, żeby zabrał go do łaźni, obejrzał, opisał czy ma wszystko na miejscu i jak należy - przy okazji żeby sprawdził czy to prawda, że ci Litwini owłosieni na całym ciele jak zwierzęta... :))

A wiesz, i o tym już trochę pisałem wyżej - wbrew pozorom gorszę się - książką. Sam przeciez jestem dzieckiem XX wieku. O Catelyn już napisałem, zanim do końca Twój post przeczytałem - jak widzisz, mieliśmy podobne odczucia czytając. Ashy nigdy nie lubiłem (dobrze jej tak, kiedy ją wleką za Stannisem, o! :)), chyba właśnie te sceny w książce były jej gwoździem do trumny. "Kobieta wyzwolona"... to ja już wolę Cersei. :)

Ale swoje zgorszenie przełknąłem (bo są inne plusy książki, wiadomo :D) i chyba wiem, o co Martinowi chodziło (jak wyżej).

Podobna sprawa ze słownictwem. Jeszcze rozumiem: jakiś żołdak, nawet Ogar - ale ta cała arystokracja? Jakich oni słów używają, nie za dużo aby wulgaryzmów? :))
Chyba nawet trudniej było mi nad tym przejść do porządku dziennego. ;)
Ale tak, tacy byli. No, trudno. :)

Na koniec wersja politycznie poprawna ukazania w serialu biseksualności księcia Oberyna, satysfakcjonująca widzów. Bo na ten temat też dyskutowano: "a Oberyn znowu w burdelu".

Proponuję rozmowę Varysa z Cersei.
King's Landing, balkon z widokiem na miasto.

V: Wasza Miłość, książę Oberyn przyjechał.
C: Doprawdy?
V: Mówią, że ma siedmioro nieślubnych dzieci.
C: Oburzające.
V: Odkąd jest tutaj, swój czas spędza głównie w domach płatnych usług...
C: Hańba!
V:... i nie stroni też od chłopców. Razem ze swoją faworytą Ellarią...

Cersei czerwienieje i odchodzi.

Oczywiście, to kpiny. :) Ale, jak sądzicie, ile razy trzeba by podobne dialogi sączyć w uszy widza, aby dotarło, jaki jest Oberyn? I jaki marny efekt, nawet jeśli zapamięta.

Oberyn miał być rozwiązły - trzeba było pokazać, jak to w filmach.

pozdrawiam

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 17 cze 2014, o 09:10

Ale nie zawsze i niemal każdej scenie. jedna scena z chłopaczkami bylaby wystarczająca w zupełności. A tak mamy jakies 80% Oberyna w burdelu. A dlaczego nie pokazano go jako niebezpiecznego człowieka i ew. truciciela? Tylko jako maniaka seksualnego i furiata przy okazji?

Jezeli chodzi o zgorszenie, to mnie jako matce i kobiecie nie podoba się zbytnio seks z nieletnimi w PLiO, ale szczególnie nie oburza, bo słyszy się co naokoło wyprawia młodzież, ta nieletnia też. A do tego to jeszcze ksiązka, do tego fantasy.
I jak pisałam - nie oburza mnie fakt pokazywania cycków, tylko JAK je pokazują, w jakim kontekście, choćby słynna Ros - upchnięta całkiem fanfikowa postać, której 99% czasu antenowego polegało na bzykanku lub eksponowaniu golizny.

Muszę znowu zgodzić się z Yennefer,
Ale zabrzmiało :-D jakby fakt podobnego poglądu był dopustem Bożym :-)

EDIT: literówki
Ostatnio zmieniony 17 cze 2014, o 11:25 przez yennefer, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Nammali
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 14:19

Postautor: Nammali » 17 cze 2014, o 10:17

Postacie w filmie i tak przecież zostały postarzone.
A w książce - w przeważającej większości, były "letnie".
Robb, 15 lat, "dorosły mężczyzna".
Danerys, 12 - o ile pamiętam - "zdatna do małżeństwa".
Sansa - czekano tylko, aż "zakwitnie".

Znowu muszę odwołać się do średniowiecznych realiów, do których ewidentnie nawiązuje Martin. Żyło się wtedy krócej, 50-latek był już człowiekiem w podeszłym wieku (zdarzały się wyjątki, ale rzadko), a dojrzewało wcześniej. Dokładnie jak u Martina: chłopcy szesnastoletni byli dorośli i sprawowali władzę, a czternasto-piętnastolatka była już kobietą.

Kontekst - ależ w książce nagość wcale nie pojawia się zawsze w jakiś przełomowych momentach, jej pokazywanie nie służy żadnemu celowi poza jednym: podkreśleniu, że dawniej/gdzie indziej ludzie byli bardziej bezpruderyjni, byli inni.

Że nam, żyjącym w XXI-wiecznym zindustralizowanym społeczeństwie się to nie podoba - a nie podoba się, bo inaczej zostaliśmy wychowani i czego innego nauczeni - to inna sprawa.

Ostatecznie: albo chcemy, żeby HBO filmowało książkę Martina i pokazywało świat wykreowany przez Martina - albo chcemy produktu książkopodobnego, ale za to bliższego naszej wizji moralności i dobrych obyczajów. Oburzanie się na film, przy jednoczesnym braku tego oburzenia na książkę (dużo bardziej drastyczną. o tym pisałem wcześniej) wydaje się małą niekonsekwencją.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 17 cze 2014, o 11:24

Ja po raz kolejny podkreślam - nie oburzam się, że pokazują gołe dupy.
Oburza mnie JAK, bo to marnuje czas antenowy potrzebny do pokazania fabuły.
W książce może sobie Martin pisać i pisać o seksie i dupach, ok. Ma dużo papieru.
Serial to 10x50 minut na sezon, pomijane sa ważne wątki i postacie a pokazuje w to miejsce nic nie wnoszące cycki. To wkurza.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

RadekXJ
Poziom 1
Rejestracja: 4 cze 2014, o 10:10

Postautor: RadekXJ » 25 cze 2014, o 10:50

Jak zwykle na czasie - wczoraj obejrzałem (a gdzie mi się spieszy, sezon 5 za rok ;) ).

Wystawiam 4.

Poprzednicy już opisali plusy i minusy, generalnie się zgadzam z Nammali. Brakowało mi jakichś przerywników od bitwy, po pół godzinie dość chaotycznej napierdzielanki robi się toto ciut nudne. Scena śmierci Ygritte - wyciskacz łez, mocno amerykański, wszyscy się w koło tłuką a na Śnieżka nikt nie zwraca uwagi. Poza tym dzieciak, który ją ustrzelił i kiwa głową "like a pro" - żenujące. Świetne zagrane przez Kita i Rose, ale mi zgrzytnęło.
Recytowanie przysięgi przy obronie bramy - ciary i łzy w oczach. Szkoda Grena.
Sam i Goździk - dobre, ale że Sam przejął inicjatywę... Nie spodziewałem się tego po tym panu ;)
Janos Slynt - dobrze przedstawiony, nikt po nim płakać nie będzie, jak pieniek przyniosą. No i to, jak trzęsie się przed Goździk :)
The wall is yours, Edd - jeeeeeeeeeee :) Kosa - super. Tylko jak toto miało niby być uwalniane? No ale scena dobra.
Allister Thorne - bardzo mi się podoba, że ta postać jest głębsza niż w książce. W książce zastanawiałem się, czemu go do tej pory nikt cichaczem nie ukatrupił.
Śmierć Pypa - bez sensu. Ale w końcu podczas bitwy wiele śmierci jest bez sensu.
Tormund przechodzący przez Nocników jak gorący nóż przez masło - zbyt amerykański.
Walka Jona ze Styrem - dobra. Fajnie, że Śnieżek nie zasiekł go bezproblemowo.
Armia Mance'a - dużo za mała. Ja rozumiem, że to rozpoznanie walką, ale bez przesady. Ich tam garstka była, nie mieli szans.

aliene60
Poziom 1
Rejestracja: 26 cze 2014, o 17:37

Postautor: aliene60 » 28 cze 2014, o 11:33

Odcinek oceniam na 5.
Naprawdę byłam miło zaskoczona. Świetny odcinkek choć nieco zdziwiła mnie śmierć Pypa i Jona. No i ten dzieciak, który zastrzelił Ygritte nie wiedzieć czemu nie podobało mi się to. Ale mimo wszystko i tak jeden z najlepszych odcinków sezonu ;-)

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 28 cze 2014, o 17:57

Pypa i Jona? Chyba Pypa i Greena. Bo nie kojarzę innego Jona w odcinku.

Sorki za jednolinijkowiec, ale co tu dodać???
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 4”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość