Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Moderator: Nocna Straż

Jak oceniasz odcinek "The Dance of Dragons"?

1
24
31%
2
21
27%
3
11
14%
4
6
8%
5
6
8%
6
10
13%
 
Liczba głosów: 78

Sobieski
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 paź 2014, o 21:00

Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Sobieski » 8 cze 2015, o 04:30

Także tego.

Gdyby ktoś szukał nowego serialu do oglądania mam zaszczyt polecić serial "The Legend of Korra", po polskiemu to będzie "Legenda Korry".

[align=center]Obrazek[/align]
Posiada on wszystko to czego nie posiadał dzisiejszy odcinek i nie posiada wszystkiego tego co posiadał dzisiejszy odcinek. Rekomendacja ta wyraża więcej niż tysiąc słów.



Skrócona recenzja odcinka.



Rozszerzona recenzja odcinka.

[glow=red]Pomiędzy Murem a Winterfell:[/glow]
Mamy pożar, a wśród niego Melisandre. Ogień+Melisadre mówi wam to coś? Przecież kiedyś się chwaliła, że nad Czarnym Nurtem Stannis by wygrał jak by ją wziął, a tu się stała i gapiła jak sroka w gnat.

[glow=red]Mur:[/glow]
Olly opowiedzieć Ci na dobranoc bajkę o Innych w Hardhome?

[glow=red]Pomiędzy Murem a Winterfell:[/glow]
Davos ić stont. Idź być Davosem gdzie indziej.

[glow=red]Dorne:[/glow]
Serio czy ktoś wierzy w coś takiego jak Dornijski Masterski Plan? Skończy się na tym samym czym skończyła się Wielka Północna Konspiracja, którą Martin kiedyś zdementował. Jakże urocza scena zabaw sióstr Nymerii i Tyene. Nawet Obara pochwaliła najmłodszą z sióstr. Było czuć tę miłość w powietrzu. Nawet Bronn ją poczuł.

[glow=red]Braavos:[/glow]
PedoTranty+burdel+Arya. PedoTranty ma perwersje. Czekałem na moment aż PedoTranty i Arya oddadzą się się sobie nawzajem. Przecież byli sobie pisani od pierwszego sezonu. Niestety się nie doczekałem. Smucicie się? Niepotrzebnie! Mamy przecież jeszcze jeden odcinek do końca sezonu. Nic straconego.

[glow=red]Dorne:[/glow]
Jakieś pitu pitu z dziadkiem na wózku. Kto to w ogóle jest? Miał mniej czasu antenowego w całym 5 sezonie niż ta fajna dzika mamuśka w 8 odcinku. Dlaczego zginęła ona, a nie ten random? Wszyscy wiedzą że Robert nie ma dzieci i królem powinien zgodnie z prawem być Stannis. Ned tak chciał i go ścieli. Północ i Dorzecze się zbuntowało i ich wyrżnęli. Dorne i Reach przyklepało zdradę i ma się bardzo dobrze, wnioski? Zdradzać królestwo ile wlezie.

[glow=red]Pomiędzy Murem a Winterfell:[/glow]
Chyba coś ważnego. Później sobie przypomnę.

[glow=red]Meereen:[/glow]
Arena wyglądała sztucznie. Publiczność wyglądała sztucznie. Walki wyglądały sztucznie. Drogon wyglądał sztucznie. Lot wyglądał sztucznie. Cały ten wątek wygląda sztucznie. Na diabła on w ogóle jest w serialu? Na diabła on w ogóle jest w książkach? Przez pięć tomów wszystkie dzieci bawią i się w piaskownicy i tylko jedno bawi się w domu. Z niewiadomych powodów pokazuje się nam jak bawi się to jedno dziecko zamiast cały czas skupić się na tym gdzie jest prawdziwa zabawa.



To chyba wszystko co nie?
[glow=red]NIE[/glow]
Najjaśniejszy punkt programu. Pełno śniegu więc było jasno. Dlaczego to wojsko takie smutne? Nie codziennie widzi się takie jaja. Dlaczego nikt się nie śmieje? Przecież ten spektakl był tak wspaniały, [glow=red]że aż cały wątek Daenerys pożegnał wątek Stannisa owacjami na stojąco[/glow]. Tak naprawdę to wszystkim się podobała scena z Shireen. Dlatego te oklaski.
Melisandre jaka zadowolona z siebie. Uhahana od ucha do ucha. Przynajmniej ktoś się tam cieszył. Zuch dziewczyna tak trzymać. Masz jeszcze cały kontynent do spalenia. Dzięki temu ocalisz świat przez inwazją Innych, bo już nie będzie świata do inwazji.

Odcinek oceniam na +159 za to -357 za to i jeszcze +753 za to i -951. Ogólnie is over 9000.

Wszystko to co napisałem wbrew pozorom wydaje się bardzo logiczne. Nie oczekujcie nic lepszego. Nie dostaniecie, ani ode mnie, ani od D&D.



Dalej Stannis the Mannis?

O tym więcej w wydzielonym temacie z poniższej dyskusji - Wątek Stannisa - krajobraz po pożodze. - Maegi ^^

I jeszcze raz polecam Legendę Korry. 52 odcinki trwające 23 minuty. To jest to czego wszystkim teraz potrzeba. Tam tatuś naprawdę troszczy się o swoją córeczkę nie to co tutaj.
Ostatnio zmieniony 8 cze 2015, o 17:00 przez Sobieski, łącznie zmieniany 6 razy.
Obrazek[tab=10]Obrazek[tab=9]Obrazek[tab=10]I’m Korra. You gotta deal with it.[tab=285]Korraaaaa

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


SknerusMaKwacz
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2015, o 22:48

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: SknerusMaKwacz » 8 cze 2015, o 04:44

No i pyknęła magiczna 9, jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić w 9 odcinkach każdej serii twórcy lubią zszokować czymś widza. W pewnym sensie znowu im się to udało, niestety szkoda, że chyba najtańszym możliwym sposobem.

Ogólnie, niestety odcinek mnie rozczarował, wydaje mi się, że prawie każdą z jego składowych części dało się nakręcić lepiej, żywiej, bardziej dynamicznie czy emocjonująco.

Obóz Mannisa.

Scena pożaru, podpaleniu, nie ma nawet czego oceniać, bo coś takiego nie istnieje.
Shireen - szkoda. Nie tylko dlatego, że to postać którą się lubi, a tu takie coś. Wydaje mi się, że pozwolenie na to to cię stało to spore wypaczenie postaci i osobowości Stannisa. W książce akcja potoczyła sie inaczej i miało to swoje uzasadnienie w budowaniu postaci. Podejrzewam, że "Stannis the Mannis" mocno straci na popularności. Poza tym wielkie brawa dla Kerry Ingram, za świetną mimikę twarzy, której reszcie aktorów w tym odcinku mocno zabrakło.

Mur.

Popatrzyli na siebie i go wpuścił. Może za dużo wymagam, może przez to, że przecież wiadomo było, że brama i tak się otworzy, ale jednak chyba dało się to zrealizować dużo lepiej, jakieś dramatyczne przybliżenia na oczy, coś takiego :>

Spoiler:


Braavos.

Neutralnie. Chociaż jednak zrobiona z Tranta idiotę (oprócz pedofila :D co może nam sugerować dalszy przebieg sprawy, czyżby Arya = Sansa 2.0 :D), ja rozumiem, że a pierwszym spojrzeniem można kogoś nie poznać, za drugim można kogoś nie poznać, ale cholera mieć kogoś metr od siebie i w ogóle nic nie skojarzyć to jednak spora przesada. No bo, dajcie spokój, chyba każdy kto zobaczyłby sobowtóra Aryi Stark, nawet myśląc, że ona nie żyje, chociaż szarpnąłby ją za bark i się jej dobrze przypatrzył. Tak dla otrzeźwienia i ku sprawdzeniu czy się nie wariuje. Ale nope, po prostu rzucę ci dwa spojrzenia spode łba. I generalnie zabrakło jakiegokolwiek konsensusu. Cały odcinek wygląda jakby wszystko chciano odłożyć na potem.

Dorne.

Jak dla mnie najlepsza część odcinka, przynajmniej było trochę niepokoju - przynajmniej u mnie, o los takiego Bronna, a potem nawet i Jaime'ego gdy odwiedziła go Ellaria. Wydaje mi się, że jej krótka rozmowa z Jaime'm (serio nie wiem jak to odmieniać :p) może być ważniejsza niż mogłoby się zdawać.

Mereen.

Stawiałem na pożegnanie z postacią Joraha, który bohatersko zginie w obronie Dany, no ale nie mogę narzekać - lubię tę postać. Nie wiem tylko po co ta cała łuszczyca skoro jeszcze ma pożyć :p Fajne sceny z walczącym Jorahem - to znaczy powinien parę razy zginąć, no bo tak po prostu stoi nad nim gość z bronią przez pól minuty i zastawia się czy go zabić, aż w końcu przychodzi drugi gość i w ogóle się nie zastanawia, tylko tamtego zabija. W każdym razie fajnie się oglądało rozterki Dany kiedy oglądała jego walkę. Co do smoka, no cóż, i tak zapewne wszystkim się spodoba, ale mi jakoś tak nie bardzo. W ogóle zabrakło mi sceny w której smoczek ląduje na samym środku areny, nasi bohaterowie się schylają, a smok robi ogniste kółeczko.

Podsumowanie? Jedno spalenie to trochę mało na cała akcję odcinka, na dodatek niepotrzebne. Po co najmniej dobrym odcinku 8. można się było spodziewać, że akcja jeszcze się podkręci gdy tymczasem... siadła.
Nie chce wyjść na wielkiego niezadowolonego, ale no.. szkolna dwója, z minusem za stosik.

Runesoth
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 sie 2014, o 01:22

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Runesoth » 8 cze 2015, o 04:47

No to wątkami...

Gdzieś w śniegu, który wykrzywia twarze wojsku i brudzi je na czarno.
D&D w Inside the Episode #9 stwierdzili, że Stannis staje przed dylematem - ambicja, czy rodzina - i wybiera ambicję. Nie wiem czy jest sens cokolwiek dodawać w temacie tego wątku. Niesmak i zażenowanie poziomem twórców tego czegoś.

Mur
Olly taki mroczny, Alliser taki proroczy, Jon taki smutny. Powiedzcie nam coś, czego dotąd nie wiedzieliśmy.

Braavos
Niemożliwe staje się możliwe. Nawet wątek od początku prowadzony poprawnie da się spieprzyć inwencją twórczą. Nieskalani na pewno zdążyli już zapomnieć, jaką gnidą jest Meryn Trant (to akurat prawda, zdążyli), dlatego trzeba z niego zrobić pedofila. Ponadto jestem zdumiony, że w tak prostym wątku da się znaleźć miejsce na luki w logice zdarzeń.

Meereen
Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze! A na przykład wymowę całej sceny z mrocznej przerobić na disneyowską. Powitanie Dany z Drogonem - no bajka! Misio poznaje mamusię!

A no tak, byłbym zapomniał, było też Dorne
Tylko czy jest tu cokolwiek godnego komentarza? Bękarcice równie dobrze mogłyby nie mieć żadnych imion i robić za tło, bo nie mają żadnego wpływu na zdarzenia. Doran jest śmieszny, w dodatku dosłownie potraktował "Małą Radę" i wysyła do niej gówniarza. Świetny plan, naczelny strategu!

Ciekaw jestem, czy twórcy potraktują ten odcinek jako wyzwanie i w kolejnych pokażą nam, że da się spieprzyć jeszcze więcej w jeszcze krótszym czasie. Póki co S05E09 to niekwestionowany faworyt do nagrody Kuriozum Roku. Bardzo mocne 1/6.
TEAM HOTPIE

SknerusMaKwacz
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2015, o 22:48

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: SknerusMaKwacz » 8 cze 2015, o 05:00

A myślałem, że będę szczególnie krytyczny :D

Bękarcice równie dobrze mogłyby nie mieć żadnych imion i robić za tło, bo nie mają żadnego wpływu na zdarzenia.

Oj tam, zbliżenie na Rosabell to coś czemu zdecydowanie warto poświęcić kilka minut odcinka. W ogóle gdyby cały polegał tylko na zbliżeniu na nią, to nic nie straciłby na jakości :p


Doran jest śmieszny, w dodatku dosłownie potraktował "Małą Radę" i wysyła do niej gówniarza. Świetny plan, naczelny strategu!


To jest Dornish Master Plan, ty tego nie zrozumisz, nikt tego nie zrozumisz, on nie jest z tego świata!

Peregrin Tuk
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 lip 2014, o 16:28

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Peregrin Tuk » 8 cze 2015, o 05:11

Stało się...
Postaram się to poprowadzić jakoś logicznie, choć będzie ciężko.

[glow=red]Gdzieś między Winterfell, a Murem[/glow]
Stannis potrafiący w głowie policzyć ludzi Ramsaya. Genialnie szacuje ziom, albo jego ludzie. Skąd on wiedział, że ich jest 20? Powieszenie strażników? Melisandre? Źle od samego początku...

Davos wygnany przez wyjątkowo skur*olskiego w tym odcinku Staśka. Tak, wygnany, bo to nic innego nie było, jak wygnanie za chlebem i wodą.

Scena pożegnania Davosa z Shireen. Płakałem prawie, wiedząc to, co wiedziałem, że się stanie. Dobrze przynajmniej, że nie musiał obserwować ogniska, bo by mógł tego psychicznie nie wytrzymać(good guy Stannis...). Czekam na scenę, w której Davos będzie czytać "Taniec Smoków", ale będzie mieć problemy z odczytywaniem liter. Wtedy pomyśli o Shireen i się rozpłaczę, lub poleci mu choć jedna łza. Dżizys ;_;

Stannis i Shireen w jednym wielkim spoilerze tego co będzie za chwilę... Czy w oczach Stannisa ona pozwoliła na spalenie siebie?
Spoiler:


Tego ogniska nie skomentuję, bo po prostu krew zalewa, woda z kolan się wylewa, tak samo jak mózg z czaszki... Parodia parodii parodii...


[glow=red]Braavos[/glow]
Czyżby Mężczyzna wyszedł z formy? Może Dziewczynka się nauczyła kłamać? Nieważne, bo i tak to co stało się potem to zepsucie najlepiej prowadzonego wątku w tym sezonie. Nie wiem co te Dedeki... Może są 'za młodzi'? :D

P.S. Jedynym plusem jest śpiewający Mace, bo w tym odcinku nawet Maisie mnie irytowała...


[glow=red]Mur[/glow]
Olly ma zatwardzenie.


[glow=red]Dorne[/glow]
Shireen jest ciepło, więc Myrcella postanowiła, że nie będzie gorsza :P Trystane w Małej Radzie, srsl? xD Ellaria zachowująca się gorzej niż fochnięta 8-latka, kochające się siostrzyczki, pobity Bronn, bijący Areo, płacząca Ellaria. Aniołków Dorana obserwujących ostatnią wymienioną scenę nie skomentuję, bo się zarażę tym czym zarazilła się Obara i ten pan z Muru...


[glow=red]Arena Daznaka i strefa powietrzna Meereen[/glow]
Walki marne, efekty specjalne marne, przekomarzanki kochanka z mężem marne. Tyrion nie uratuje tego w pojedynkę. Już myślałem, że Danka każe publicznie ukatrupić [s]Conningtona[/s] Mormonta, ale tak się jednak nie stało(dzięki, Tyrionie). Ta walka była jeszcze nędzniejsza od poprzednich. Następnie zaatakowało 50 synów Harpii(max 75) na kilku(nastu)tysięcznej arenie. Well, seems legit. Wyjścia ewakuacyjne zablokowane, więc pozostaje droga wyjściem dla gawiedzi, z której wychodzi kto? Kolejna grupa Synów Harpii. Woo-hoo! Ekipa zostaje otoczona(czekam na MissWorma w następnym odcinku @serducho xD), a wtem nadlatuje czarny, zbuntowany synek białej mamusi, który postanawia odkupić wszystkie swoje grzechy i dzięki nadajnikom wmontowanym w ciała wszystkich sprzymierzeńców Danki, pali tylko tych złych.

Jednak to co mnie najbardziej rozbroiło w tej sekwencji to scena wsiadania Dany na Drogona. Płakać ze śmiechu mi się chciało, ale niektórzy w domu spali, więc musiałem się opanować. Masakracja...

No i na sam koniec https://www.youtube.com/watch?v=EvuL5jyCHOw " onclick="window.open(this.href);return false; Pasuje nawet do ś.p. męża Danuty. :D Czy tylko według mnie CGI im nie wyszło? Cały budżet na Hardhome poszedł pewnie.


Całościowo - dno i kilometr mułu + śpiewający Mace i pożegnanie Davosa z Shireen. Tylko dzięki tym dwóm scenom dałem 2, a nie 1.
Obrazek
Let's see who'll be taller.
"Sam, fetch me a block."
#TeamDragonstone

Idunn
Poziom 1
Rejestracja: 29 maja 2015, o 19:35

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Idunn » 8 cze 2015, o 08:29

Panowie D&D powinni wydać poradnik „Jak zniszczyć serial w jeden odcinek? Krótkie wskazówki dla scenarzystów”. A w nim:

1. Zróbcie z bohaterów idiotów
Doran nie dość, że oddaje cenną zakładniczkę, to jeszcze dorzuca swojego syna gratis. Gdzie tu sens? Myślałam, że pokłady głupoty w Dorne zostały wyczerpane.
2. Zły bohater ma być ZŁY i basta.
Rozumiem, że widzowie mogą nie pamiętać co takiego zrobił Meryn Trant, ale od tego jest chociażby wstawka „Previously on GoT”. Ale sugerowanie pedofilii to po prostu tani chwyt. To psuje wątek Aryi, który do tej pory uważałam za najlepiej prowadzony.
3. Im więcej szokujących scen tym lepiej.
Scena z Shireen była makabryczna, ale jednocześnie żenująca i bezsensowna. Dziwię się żołnierzom serialowego Stannisa, że jeszcze stoją u boku takiego króla. Może i podobny los czeka książkową Shireen, ale mam przeczucie że okoliczności będą zupełnie inne.

Co do Areny Daznaka… Wiem, że akcja w Hardhome pochłonęła większość budżetu, ale można to było jednak lepiej zrobić. Wszystko w tej scenie było sztuczne, począwszy od dialogów, scen walk, po odlot Dany na Drogonie. Nawet Tyrion nie uratował tej sceny.

Merry Brandybuck
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 sty 2014, o 23:08

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Merry Brandybuck » 8 cze 2015, o 09:22

Wstyd, żenada, bezsens, nielogiczność, D&D, Gra o Tron.
Odcinek chyba najsłabszy w całej historii serialu- po raz pierwszy męczyło mnie oglądanie. Nie ma co się rozpisywać, to będzie chyba najlepszy komentarz:
Obrazek
Obrazek
TEN WYŻSZY HOBBIT!
"There is only one god, and his name is Death. And there is only one thing Meriadok says to Death: 'Take Pippin. He is shorter than me.'."

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Maegi » 8 cze 2015, o 09:44

Źle się czuję po tym odcinku.

Starałam się na zimno oglądać, ale nawet z próbą dystansu w warstwie emocji to się nie klei. Przeskok ze spalenia Shireen na Arenę Daznaka był hmm ...słaby (że użyję eufemizmu), a czekając na stos nawet jaśniejsze punkty odcinka nie sprawiały przyjemności.

> Mur – scena niby ok, choć zadręczało mnie pytanie: dlaczego oni na piechotę do Czarnego Zamku taki kawał drogi od północnej strony Muru pokonali? To pewnie drobnostka, ale nie rozumiem tego. :?:
> Dorne – nie było aż tak źle jak się spodziewałam.
> Braavos – mrok i jasność w tym mieście dość zgrabnie się przeplata, irytowały mnie tylko te najazdy na twarz Maisie.
> obóz Stannisa – aktorzy ze skóry wychodzą, aby nadać wiarygodności tym scenom (Kerry, Tara, Stephen, Liam) aktorzy są wspaniali, ale materiał który dostali bardzo mi się nie podoba, autentycznie się popłakałam. Oczekuję potężnej wyrwy w relacjach serialowego Stannisa i Davosa. Chylę czoła przed Kerry Ingram – jej Shireen była wspaniała i pozostanie jedną z moich ulubionych bohaterek.

[align=center]Obrazek[/align]

> Meereen – zajęło mi chwilę, aby móc się skupić na tym wątku po stosie, z jaśniejszych punktów: człowiek zapowiadający walki na plus, Joel Fry jako Hizdahr był moim zdaniem świetny, Michiel Huisman jako Daario też niezgorszy, zaś Peter Dinklage z palcem w nosie mógłby grać - przepychanki słowne w loży honorowej przypadły mi do gustu. Reszta albo słabująca albo zniechęcająca jak te plastelinowe efekty ze smokiem. Scena odlotu z areny była zawodem.

W odcinek wpleciono sporo nawiązań do historii Westeros, całkiem sporo zabawnych też było prztyczków – na tę chwilę jednak przysłania mi wszystko na zmianę albo stos albo ta Dany przyklejona do Drogona. Coś okropnego. :(
Obrazek The dragons know. Do you?

embe
Poziom 1
Rejestracja: 4 cze 2012, o 20:44

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: embe » 8 cze 2015, o 10:31

Po pierwsze, scena palenia dziecka to dla mnie zdecydowanie za dużo - po prostu nie dało się tego oglądać, i nie chodzi o jakieś przywiązanie do bohaterki (chociaż była super), świetną grę aktorską czy coś - po prostu "technicznie" taka scena jest zbyt drastyczna, zdecydowanie najbardziej drastyczna w całym serialu i zdecydowanie bardziej przerażająca niż wszelkie inne bitwy, Biali Wędrowcy itd.

A poniżej cała moja frustracja:

Takiego wątku już od czwartego sezonu można było się spodziewać (rozmowa Selyse z czerwoną wiedźmą). Stannis udowodnił, że nie nadaje się na króla i nigdy nim nie będzie. Można sparafrazować Tyriona - człowiek, który eliminuje wiernych sobie ludzi nie znajdzie wielu wiernych. Zastanawia mnie jak rycerze mogą podążać za kimś, kto skazuje na najgorszą możliwą śmierć swoje dziecko? Jak Westeros, jak ktokolwiek ma się ugiąć przed kimś, kto postąpił w ten sposób? Jak w takim razie będzie traktował poddanych, skoro nie ma litości nad własną, jedyną córką, małą dziewczynką? Przypomniało mi się, jak Davos wielokrotnie mówił o sprawiedliwości Stannisa. Faktycznie, do tej pory palił tych, którzy mniej lub bardziej, ale jednak narazili się mu. Teraz natomiast... gość pojechał na koniec świata z kupionym za pożyczone pieniądze wojskiem, które to wojsko nie poradziło sobie z dwudziestoma ludźmi, oraz z kapłanką boga ognia, która nie poradziła sobie z ogniem, a następnie pali na stosie swoje jedyne dziecko i jedyną dziedziczkę, bo uważa, że tylko w ten sposób jest w stanie "wypełnić swoje przeznaczenie". Jakby to powiedział Tywin: "Madness. Madness and stupidity." Swoją drogą pomyślcie co kazałby zrobić z Mel Tywin, gdyby mu powiedziała, że ma spalić swoje dzieci... albo Cersei. Albo Roose Bolton, który nagleokazuje się być o wiele lepszym ojcem. Albo Olenna. Nagle KAŻDA postać okazuje się być bardziej pozytywna, niż "one true king" (chociaż to nie jest to moim zdaniem ani true, ani king).

Rzuciła mi się w oczy jedna rzecz, mianowicie zestawienie Jona, który jest w stanie zrobić wszystko, żeby uratować jak najwięcej ludzi, nie licząc się z tym, jakie może to mieć konsekwencje dla niego samego, ze Stannisem, który jest w stanie poświęcić wszystko żeby tylko osiągnąć swój urojony cel.

Konkluzja jest taka, że ten wątek został całkowicie zepsuty. Ja rozumiem, że w tym serialu próbuje się udowodnić wszystkie postaci są "szare", ale to było po prostu fabularnie złe. Uratować ten wątek mogłoby tylko zabicie Stannisa przez Brienne w następnym odcinku.

Natomiast scena z Drogonem podobała mi się bardzo, choć efekty wizualne na pewno mogłyby być bardziej dopracowane. Podobał mi się też zazdrosny Daario :)

Plus także za Marka Gatissa. A propos Bravos, bardzo mi się podoba gra aktorska Maisie.

Co do Muru:

Spoiler:


Odcinek oceniam na 2, ze względu na Drogona.
"Syrio says that every hurt is a lesson, and every lesson makes you better"

Cecylio
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 maja 2012, o 20:18

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Cecylio » 8 cze 2015, o 10:39

No to jedziemy.

Maisie jak zwykle dała radę. Naprawdę jeden z niewielu udanych wątków w tym sezonie.

Dorne. O dziwo, na swój sposób mi się podobało. Nie podobało mi się natomiast robienie z Dorana kolejnego badassa. On był strategiem, kaleką na wózku, a robią z niego rzucającego groźbami na lewo i prawo watażkę. Jeszcze tylko by brakowało żeby wstał z fotela i groźby zrealizował.

Odcinek numer dziewięć ostatecznie pokazał komu D&D kibicują, a kogo w książkach nie lubią. Stannis był dobrze budowaną postacią w tym sezonie, dostał tekst "tatusia roku", a wszystko to zostało zniszczone, zmiażdżone i zaszlachtowane (dodałbym spalone) w tym odcinku. Oni specjalnie dali mu ten tekst, żeby obrócić to przeciw niemu. Kto się złamał pod koniec? Suprise, suprise. Selyse "Chlor Jest Wielki" Baratheon.

JEŚLI po czymś takim Davos wróci do Stannisa, JEŚLI jego wojsko nie zdezerteruje, JEŚLI Stannis nie zginie w serialu, to poważnie rozważę zaprzestanie oglądania tego serialu. Północ (z wyłączeniem Muru) ssie po całości w tym sezonie. Jest mi zupełnie obojętne kto wygra bitwę o Winterfell. Jak dla mnie, mogą się tam wszyscy pozabijać.

A komu kibicują D&D? No przecież, że Daenerys. Hizdahr powiedział świętą prawdę w tym odcinku i zginął. Dlaczego Tyrion szydzi z Miał-Być-Królem i napędza głupotę Danki? DLACZEGO?! Daario kpi sobie z przyszłego króla, no problem, przecież i tak miał zginąć. Danka dostaje epicką scenę lotu na smoku, i co, to miało uratować ten odcinek? Książkowa Daenerys to całkiem bystra i mądra dziewczyna w porównaniu z tą serialową. Serio. Serialowa Danka dostaje epickie sceny, epickie teksty, dupolizów oraz dupowłazów, którzy popierają jej decyzje, a wszystko to kompletnie bez pokrycia, bo Harpie wybiły już chyba połowę jej Nieskalanych, jedynego dobrego doradcę... no i tyle.

P.S. Co do lotu smokiem. Smoki najwyraźniej da się w serialu ujarzmić siłą Matczynej Miłości, a nie jakimś tam batem. Głupi ten Martin, phi.

EDIT: Jeden dobry smaczek. Czy drugi przeciwnik Joraha nie był aby Wodnym Tancerzem z Braavos? Jego ruchy strasznie przypominają zarówno Aryę, jak i samego Syrio.

Wrathu
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 lis 2014, o 18:46

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Wrathu » 8 cze 2015, o 10:55

Ależ grają na uczuciach.
Wspólne sceny Davosa i Shireen - oni tak cudownie razem wyglądają. Davos będzie musiał być zdewastowany wewnętrznie, gdy się dowie...
W każdym razie wydało się, dlaczego pierwsze odcinki tego sezonu służył ocieplaniu wizerunku Stannisa.

U Aryi.
Można mówić, że to tani chwyt, robić z Meryna pedofila. Ale ta scena, w której odsyła kolejne dziewczyny, mówiąc "Too old", była dość creepy. W połączeniu z podkładem muzycznym (nie mogę się doczekać soundtracku), była to jedna z bardziej creepy scen.
Skąd oni biorą dzieci do takich scen?
Spoiler:


Sceny na arenie trzymały mnie w napięciu. Podoba mi się to, jak zostały zrealizowane. Zarówno walki, jak i rozmowy. To ujęcie na Tyriona, gdy była mowa o pojedynku silniejszego ze zwinniejszym, echo pojedynku Góry z Oberynem (wciąż jest obecny w naszych sercach!). I tak jak się spodziewałem - Jorah dotknął Daenerys i pewnie ją zaraził.
Jeden dobry smaczek. Czy drugi przeciwnik Joraha nie był aby Wodnym Tancerzem z Braavos? Jego ruchy strasznie przypominają zarówno Aryę, jak i samego Syrio.

Też miałem to skojarzenie!
Wrathu - muzyka inna
komiks internetowy Tak się dzieje, gdy tak jest - Cała prawda o życiu w absurdalnym ujęciu
Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Bombacjusz » 8 cze 2015, o 10:59

No dobra, teraz moja kolej.

Tradycyjnie miejscami, kolejność według mojego uznania.

Braavos


Meryn Trant taki zły. Pedofil taki. Ojej, ojej. Do tego bez pamięci do twarzy. Arya taka mściwa. Pierwotne zadanie takie porzucone. Instruktor-dyspozytor taki wyrozumiały. Ojej ojej ojej. Jasny punkt: śpiewająco włazidupny Tyrrel.

Mur

Pytanie numer jeden: Dlaczego statki nie wysadziły pasażerów we Wschodniej Strażnicy i cała wesoła gromadka nie pomaszerowała po POŁUDNIOWEJ stronie Muru? Może z powodu epidemii ciężkiego zatwardzenia, na które choruje Nocna Straż? W każdym razie Alliser Thorne i Ten Jakmutam sprawiają wrażenie ciężko chorych. No, ale ten dramatystyczny moment: "Podniesą furtke czy nie? Ta ja wasz szef! Podnieście mie to zaraz!", "Zara podniese, ino zrobie se przerwę, coby nie myśleli, że ja tak na każde zawołanie. No i to towarzycho paskudne takie. Zwłaszcza ten duży taki z gemby niesempatyczny. I zara powiem szefowi coś złowrogiego, żeby se nie myślał." Gleba. Plus Jaśko przygnieciony WIELKIM POCZUCIEM WINY leczony przez Sama i jego poradnik "Psychoterapia dla początkujących" Gleba x2


Dorne

Doktor Baszir ma w końcu czas antenowy więc wygłasza, ogłasza, zgłasza i marszczy brew. Ellaria się buntuje, Trystane jest książęcy, Areo wali, Bronn jest walony. Plus jakieś trzy paprotki w tle, niektóre nawet się ruszają i cos mówią. Zmyślny gadżet. Ellaria klęka, potem słodzi Jaimiemu. Tego wątku nie da się uratować, właśnie przepadła ostatnia szansa.

Gdzieś w na Północy.

Ramsay Commando zimą w śniegu podpala cały obóz. Pewnie przywieźli ratrakiem ze sobą parę beczek napalmu. Albo nafty. Albo innej podpałki. Rano Stannis karze i rządzi. "Davosie, ić sobie, bo bendziesz pszeszkadzał." Potem kolejna dramatystyka. Łzawa scena "Wybacz, dziecko, ale obowiązek wzywa i w ramach tego obowiązku przerobię cię na skwarkę. Dyplom dla Najzajebistrzego Ojca Westeros już mam, więc będzie czym podpalać. Zgoda?" "Zgoda tatusiu. Ej myślałam, że to dla jaj! Aaaaaa..." Plot twist do umieszczenia pomiędzy Niezapalającym Samochodem a Przewróciłam Się Uciekając. Szkoda tylko Kerry Ingram.


Mereen


Po mieście grasują Harpie, a impreza na stadionie obstawiona kilkoma Nieskalanymi. Którzy albo mocno zaniedbują ćwiczenia, albo Dance wcisnęli wybrakowany towar. Zawsze można powiedzieć, że dostała, za co zapłaciła. Tyrion jako Zastępczy Mistrz Ciętej Riposty. Walki drętwe, a najsłabszy ser Jorah. Też chłopina biedaczysko z wprawy wyszedł chlejąc po burdelach. No, ale przypadkiem scenariuszowym wyszedł cało, bohaterskim rzutem ocalił Danusię i już znacznie bardziej chwacko wymachiwał mieczem w jej obronie. A potem przyleciał Superjaszczur (CGI is expensive, you know) i zaczął smażyć. No i mamusię poznał, i system kierowania ogniem miał bardzo precyzyjny, i wzruszająco się w oczki popatrzył, a potem odlot w stylu niegrzecznej dziewczynki i jej kucyka z Family Channel.

Podsumowanie:

Jak widać ostanie wiadro z inwencją zostało zużyte w zeszłym odcinku. W tym spieprzono nawet rzeczy teoretycznie nie do spieprzenia. Trzeba mieć jednak pewien rodzaj talentu do takich rzeczy. Taki odwrotny Midas.

(Wiem, opluwam i rzucam błotem)
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 11:08

A komu kibicują D&D? No przecież, że Daenerys.


Cecylio, nie wiem czym się przejmujesz. Dedeki mogą sobie Dankę jeszcze pokazywać w końcówkach sezonu w epyckych piknych scenkach, gdzie triumfuje przy fanfarach.
Spoiler:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Lord Snow
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 5 gru 2014, o 13:45

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Lord Snow » 8 cze 2015, o 11:09

Ja już dużo powiedziałem na temat wątku [glow=red]Stannisa[/glow], więc wybaczcie... nic więcej już nie powiem w tym temacie. Albo powiem. Najgorsze z możliwych rozwiązań. Nic nie trzyma się kupy.

Na [glow=red]Murze[/glow] coś wisi w powietrzu. Bracia z NS patrzą na JS z ponurymi minami, pada śnieg, czuć magiczny, [sup]świąteczny @xmass3[/sup] klimat, zupełnie jak u mnie na wigilii.

W [glow=red]Dorne[/glow], Doran robi porządki, obdarowuje łaską rodzinę, która zabiła mu brata.

[glow=red]Arya[/glow] niespodziewanie spotyka człowieka ze swojej listy i od razu zaczyna buszować tu i ówdzie. Co chodzi po głowie małej Starkówny? Chyba wszyscy wiemy.

Wydarzenia na arenie w [glow=red]Meereen[/glow] przyprawiły mnie o dreszcze. Pomijając już słabe efekty, podobało mi się. Połowę walki Joraha oglądałem z zasłoniętymi oczami, a już moment kiedy wyłapał Syna Harpii, który niepostrzeżenie przedarł się w okolice ekipy Daenerys wyrzucił mnie z fotela tak bardzo, że musiałem szybko wybiec na balkon i zapalić papierosa. @ambulance
Wydarzenia na arenie, były moim skromnym zdaniem, piękne. W chwili kiedy wydawało już się, że Danka i Tyrion bardzo szybko i spektakularnie zakończą swoją znajomość, pojawił się Drogon. Duży, wspaniały, rumak, którzy przemierzy świat. Miałem ciary.

Nie potrafię ocenić tego odcinka, przez to co stało się z Shireen. Zostaje nam już tylko finał, potem zabieram się za dalsze czytanie sagi, bo widzę, że nie czytanie tego dalej, żeby sobie nie spoilerować serialu, już nie ma sensu.

Zakończę swój nędzny wywód cytatem wyrwanym z utworu "Mury", Jacka Kaczmarskiego:

On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt
On im dodawał pieśnią sil, śpiewał, że blisko już świt
Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym
Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim
.
"Rzuć mnie wilkom na pożarcie, a wrócę dowodząc watahą"

www.facebook.com/WinterIsComingPL

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 11:19

Mnie tam Meryn oblatuje równo i wisi mi co się z nim stanie czy nie stanie.
Zgadzam się jednak z tym że zrobienie z gościa (choć sceny same w sobie uważam za dobrze przeprowadzone, w sensie zagrane, i takie też na emocjach, te ciągłe :"za stara, za stara..." ech, :evil: ) pedofila to dosyć tani chwyt mający na celu jedynie jeszcze większe usprawiedliwienie
Spoiler:


Coby widz jedyne co mógł zrobić to pobłogosławił.
Ostatnio zmieniony 8 cze 2015, o 11:21 przez LuckyLolitka, łącznie zmieniany 1 raz.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

MorgaineAnne
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 29 kwie 2014, o 14:41

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: MorgaineAnne » 8 cze 2015, o 11:20

Niech serialowego Stannisa pochłonie siedem piekieł, Szczurzy Kucharz przerobi na pasztet, a zeżre Nocny Król. Życzę tej postaci śmierci w mękach 100x gorszych niż Shireen.

Gra o tron Stannisa przynajmniej w serialu właśnie dobiegła końca. Bogowie nigdy nie zaakceptują dzieciobójcy i zabójcy krewnych. A rody nigdy nie zaakceptują fanatyka, prości ludzie kogoś kto nie będzie wyznawcą siedmiu, co dobitnie pokazuje zmiana reguł gry w KL. R'hllor może się wypchać i wymalować na zielono. Mel razem z nim. Selyse niech się obwiesi na najwyższej wieży Winterfell, bo cały czas nastawiała Stannisa przeciw córce.

Nawet jeśli Stach usadzi zad na chwilę na Żelaznym Tronie, to miecze rozerwą mu go na strzępy. Nie, nie, nie! Do samego końca miałam nadzieję, że przerwą to szaleństwo.

Obawiam się, że spalenie biednej, małej dziewczynki będzie miało emocjonalny wpływ na moją ocenę tego odcinka, więc staram się właśnie wyrzucić z siebie emocje, by złapać dystans i odrobinę obiektywizmu. Jeśli Martin zrobi to samo, a z tego co wynika w wypowiedzi D&D uczyni to, tak samo znienawidzę wszystkich, którzy będą mieli z tym coś wspólnego...

MIĘDZY MUREM, A WINTERFELL
Królu zabierz mnie ze sobą, a będzie wszystko dobrze - powiedziała Mel - nie dopuszczę do tego, by nam zaszkodził jakikolwiek ogień. Ojej, palą, palą. Chyba jednak nie potrafię ugasić go bez strat!
Palą się namioty, palą, ale zniszczyli sprzęt potrzebny do oblężenia. Mamy wielki obóz na dużej przestrzeni, ale ludzie Północy nadal wiedzą lepiej jak podłożyć ogień w środku strzeżonego obozu. Ser Davosie, wypuściłeś cichaczem Gendry'ego, dlaczego nie kradniesz Shireen, tylko pozwalasz, żeby dwie wstrętne baby położyły na niej swoje łapska. Jedna wprawdzie na końcu pożałuje swojej decyzji, ale generalnie trochę za późno. Po co Stannisie dobierasz się do swojego jedynego dziecka, jak ty ewidentnie chcesz być królem, a nie AA. Może Shireen Ci wybaczy, ale widzowie niet. Żołnierze też nie wyglądają na zadowolonych - może sami wsadzą Stacha na miecze? Oh Selyse, my sweet summer child - jeśli nie zrobicie czegoś to umrzecie z głodu. A co zamierzacie zjeść dziewczynkę po spaleniu? Łuk w dłoń i na polowanie, to nie Biblia, żeby manna spadła wam z nieba. Jedyny plus tego wszystkiego to dobre aktorstwo Dillana i Ingram. Krzyk Shireen aż wibruje w uszach, a wilgoć sama cieknie z oczu.

DORNE
Bękarcicie, Trystane, Myrcella paskudzą ten wątek jak krowy łąkę...Trochę ratuje go w tym odcinku Jaime, Ellaria i Doran, który wreszcie pokazuje, że podagra zostawiła mu trochę mózgu. Ale tylko trochę, bo wysyłanie syna do KL nie brzmi dobrze. No chyba, że Doran cichcem go popycha do stolicy, by tam czekał na Dankę. Albo gorzej. Wątku Dorne+ Danka nie będzie. Niedobrze.

BRAAVOS
Wątek poprowadzony trochę w zbyt oczywisty sposób, ale ogólnie na plus. I Lanna w sekundzie staje się Aryą Stark. Czasami zastanawiam się czy Stark nie siedzi tak głęboko w dziewczynie, że nigdy nie zostanie Człowiekiem bez twarzy. Co do Meryna - pedofila - pamięć mnie zawodzi, ale jedna z postaci, której Arya wsadziła nóż w pachwinę dobierała się do niej. Ma to pewnie być podbudowa pod sposób, w jaki Arya capnie Tranta. Myślę, że Jaquen nie uwierzył w tłumaczenie Aryi, ale czeka. Mi się wątek podobał i czekam aż Starkówna go sprzątnie.

MEEREEN
Gdzie zdjęcia były kręcone? W Puli może? Wie ktoś. Trochę plastikowo wyszły sceny walk, zdjęcia i CGI. Szczególnie ta, w której Dany klaszcze w dłonie. Rodem z gier komputerowych. Danka jak zawsze dwa kije w tyłku, ale scena sprzeczki między kochankiem i narzeczonym była urocza. Tak samo jak "pseudointelektualne" dyskusje u szczytu władzy. Szok Danki i wymiana spojrzeń między Danką i Niedźwiedziem - lubię to, tak samo jak kawałki uczuć na twarzy Matki Smoków.

Trochę nielogiczny ten atak Harpii, one pojawiły się znikąd? Nagle? Czy po prostu dobrzy obywatele wsadzili sobie czym prędzej maski na głowę. Straż tego nie zauważyła? i czy mi się wydaje, czy Harpie zabijają kogo popadnie? Ups, Hizdahr jednak nie był Harpią. A ja do samego końca "Tańca" sądziłam, że tak. Pojednanie Mormonta i Dany - słodkie. No i tak Karła nikt jak zawsze nie zauważył, plusy bycia niskim. I mi się naprawdę też podobała scena, w której Danka rozumie, że to koniec i godzi się z tym, a na scenę nagle wpada Drogon. Oczywiście mogło to być lepiej zrobione, gdyby budżet zwiększyć, ale nie jest wkurzająco ani kiczowato. Co do tego, że Drogon wiedział, kto jest wrogiem, a kto nie - wilkory przecież także dobrze to rozumiały, więc smoki też mogły mieć ten instynkt. Jak zobaczyłam włócznie wbijające się w Drogona, już bałam się, że smoka D& D także wykończą. Uff, jednak nie. I widać, że Dedeki oglądały How to train your dragon - scena żywcem wycięta z serii bajek dla dzieci, ale dla mnie na plus - pokazuje więź - zabolało więc krzyczę, a potem posyłam Ci mamo miłosne spojrzenie. Co do lotu Dany - ona musiała się na niego wdrapać nieporadnie - nie miała jak wyssać z mlekiem matki ujeżdżania smoka - jest w swoim pokoleniu pionierką w tej dziedzinie. Niestety sam lot wyglądał trochę sztucznie - ehh CGI - ale muzyka i spojrzenie Tyriona z nawiązką nagradzały te niedociągnięcia.

Mój wyrok to 3/6. Nie dłużył się, aczkolwiek zabawne było wysłuchiwanie tłumaczeń Dedeków i aktorów przez 1/7 czasu przeznaczonego na odcinek. Skoro więc tak długo musieli wyjaśniać, to nawet w ich mniemaniu coś poszło nie tak. A sporo poszło źle.

EDIT WŁASNY: Prawie bym zapomniała. Jeśli już Dedeki zamierzały uśmiercić Shireen należało to zrobić na koniec odcinka, bo było to zdecydowanie mocniejsze niż Arena i bardzo się nie kleiło w montażu odcinka jak dla mnie.
[align=center]“A mind needs books as a sword needs a whetstone, if it is to keep its edge.” [/align]

[align=center]OHS!!![/align]

seloff
Poziom 2
Rejestracja: 25 kwie 2013, o 16:12

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: seloff » 8 cze 2015, o 11:42

Ok, spodziewałam się lawiny hejtu, ale i tak czyta się zabawnie. Moim zdaniem też są słabe strony, zwłaszcza w wątku Dorne, ale ludzie drodzy :D
Tak samo jak nie rozumiałam krzyków oburzenia w przypadku Sansy, że gwałt (po podobnej scenie w pierwszym sezonie z udziałem Deanerys, kiedy to jeszcze wszyscy lubili serial i się nie oburzali) nie rozumiem krzyków dotyczących Stannisa. I moim zdaniem to wcale nie było z dupy, przeciwnie, na różnych płaszczyznach było bardzo logiczne. Przecież pierwsza scena w serialu z udziałem Stannisa, to było palenie ludzi na Dragonstone przez Melisandre, tak wiem- to byli nieznani statyści, a tu jest lubiana Shireen która jest już kilka sezonów więc jest głównym bohaterem więc nie powinna zginąć, oh wait chyba dlatego większość polubiła Grę o Tron bo KAŻDY może zginąć! (nawet sympatyczne, niewinne i niezbyt kochane przez rodziców dziecko). I rozumiem wewnętrzny sprzeciw, bo nie była to łatwa scena dla odbiorcy, ale podkreśla to w czym Gra o Tron jest inna od większości tego typu rzeczy- niewinnych nigdy w prawdziwym życiu w przeciwieństwie do tego książkowego nie chroni od złego prawość, ale właśnie padają ofiarą. Ofiarą czego? i tu jest właśnie ciekawie, ofiarą obowiązku odczuwanego przez Stannisa. Spalenie Shireen jak nic dotąd pokazało że u króla nie wystarczy poczucie misji, obowiązku i nie cofanie się przed niczym dla dobra tzw królestwa. Akurat przypadkowo mieliśmy innych i przypomnienie legendy o Nocnym Królu, a w tej legendzie podkreślane było że Nocnego Króla zgubił brak strachu, otóż Stannisa zgubiła ambicja, poczucie misji. Ewidentnie też to palenie na stosie podkreśliło coś, co wiemy od początku a teraz nabrało realnych kształtów, mianowicie że z magii nie można korzystać wybiórczo, tak jak Stannis próbował korzystać z Melisandre na początku, że w końcu przychodzi zapłacić za to najwyższą cenę.
aha, wątek Daenerys mi się podoba mimo złego CGI, bo dla mnie jest ciekawy,
W Dorne jednak mi się wydaje że Doran cośtam knuje i mimo okrojenia tego już raczej komediowego wątku to jestem zachwycona lokalizacją. Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę ale pałac i ogrody hiszpańskie się świetnie prezentują w serialu -bardziej królewsko niż CGI Meereen czy nawet Królewska Przystań.
Jeśli chodzi o Braavos, to trochę bla. Wątek Aryi zwolnił znacznie i trochę głupawo że Arya zapomina o wszystkim czego uczy ją Dżaken myśląc że ten się nie skapuje że kombinuje jak tu zaciukać Pedomeryna. Można by już przecież wierzyć że jest na tyle bystra żeby wiedzieć że Dżaken przecież zna jej każdy krok, a zabicie staruszka to egzamin którego nie zdanie może oznaczać kłopoty. No nic, obstawiam że w przyszłym odcinku zostanie podsunięta jako "young enough" i go skroi.

North Wolf
Poziom 2
Rejestracja: 11 sty 2015, o 20:12

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: North Wolf » 8 cze 2015, o 11:49

No to zaczynamy twórców smarować czymś czego nazwa zaczyna się na g. Bo na to zasłużyli!

Obóz Stannisa [1/6]
Zniszczenie ciekawej postaci, jaką był książkowy Stannis. Bardzo lubię Stannisa, jednak to jest adaptacja, a nie jakaś nowa historia. Porównując książkowego z serialowym, to widzę 2 różne postacie. W książce Stannis dojrzewał i uczył się na błędach, a tutaj wręcz się stacza. Trochę zaskoczyła mnie jego postawa, ponieważ spodziewałbym się, że jego żona będzie pierwsza do palenia córki. Poza tym brak znajomości geografii Westeros - Stannis po drodze miał jeszcze Umberów i pewnie mniejsze rody, które chyba poszłyby razem z nim - przynajmniej pilnowaliby obozu. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Jon Snow nie udzielił Stannisowi porad jak zachowywać się na Północy tak jak miało to w książce. Pewnie na siłę dążą do motywu spotkania Brienne ze Stannisem - jakie to ma znaczenie dla całej fabuły? Minimalne plusy to odesłanie Davosa (resztki rozsądku scenarzysty), świetna gra aktorki w roli Shireen i partyzantka pod wodzą młodego Boltona (w książce czegoś takiego mi zabrakło). Dlatego dałem 1/6 a nie 0/6.

Mur [2/6]
Znowu idiotyzm i brak logicznego rozumowania w wykonaniu scenarzysty. I tutaj nawet osoby nieznające geografii Westeros mogą się przyczepić. Czarny Zamek nie jest nad morzem, tylko Wschodnia Strażnica. Rozumiem, że podróż morska odbyła się bez przygód i jedno mnie nurtuje - dlaczego wracali od zewnętrznej strony Muru? Podróż morska tak ich znudziła, że szukali nowych emocji? W Hardhome Inni zapewnili im za mało emocji? No i słabo ukrywana intryga przeciwko Jonowi - dlaczego nie chcą zaskoczyć widza jak przy Krwawych Godach?

Słoneczna Włócznia [4/6]
Jedyna dobra scena w odcinku. Oczywiście scenarzysta w dalszym ciągu nie wie czym jest logiczne myślenie i Doran Martell (jedyna chłodna myśląca osoba w Dorne) odsyła Lannisterom ważnego zakładnika w pakiecie ze swoim synem. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że serialowe Żmijowe Bękarcice są trochę niespełna rozumu i wstyd kogoś takiego wysłać. Jednak przyjemnie się to oglądało i było małe napięcie jak syn Dorana chciał wypuścić Brona z małym "ale". Stawiałem, że Bron zostanie ochroniarzem młodego, ale scenarzyści jeszcze lepiej zaskoczyli widza.

Bravoos [2/6]
Tyrell był tam w interesach czy na trasie koncertowej? Nie podobało mi się to przedstawienie jego wizyty. Jeszcze gorsze było przedstawienie Tranta jako pedofila. Wiem, że jest złym człowiekiem i Arya ma dużo powodów, żeby go zabić, ale czemu jeszcze bardziej pogrążają? Takimi chwytami serialu nie uratują. Dałem 2/6, bo serial tak obniżył loty, że można było spodziewać się debiutu Aryi w nowej roli.

Meeren [1/6]
Słaba walka Joraha (chodzi mi o sztuczne emocje), królowa co ma 20 ochroniarzy na kilkutysięcznej arenie, królowa nie ma żadnej bezpieki we wrogim mieście i nie wiadomo o potencjalnym zamachu, zamachowcy którzy nie mają łuków ani kusz (bo chyba chcieli ją zabić a nie porwać) i wysokorozwinięta technika wzywania smoków plus czipy które pozwalają smoku odróżniać wrogów od przyjaciół. Jedyny jest taki plus, że prawdopodobnie Tyrion będzie rządził! A tak serio inny to dyskusje między mężem, żoną i kochankiem chyba były jedynym plusem.

Podsumowując, odcinek dostał ode 2/6. Od zupełnej katastrofy uratowały go sceny z Dorne. Zawsze byłem przekonany, że w 9 odcinku każdej serii jest bardzo ważne wydarzenie (śmierć Starka, Bitwa nad Czarnym Nurtem czy Krwawe Gody). Po 8 odcinku tej serii spodziewałem się, że teraz będzie coś równie dobrego. Zawiodłem się.

Za tydzień obejrzę 10 odcinek tego sezonu. Wiecie dlaczego? Ponieważ będzie to ostatni odcinek Gry o Tron. Po tym co zrobili scenarzyści serial wyleci z wizji HBO. Pierwsze 3 sezony były świetne, 4 sezon był przeciętny, 5 sezon jest po prostu słaby.

szujana332
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 sty 2014, o 16:08

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: szujana332 » 8 cze 2015, o 12:00

W sumie pierwszy raz mam problem jak ocenić odcinek.

Z jednej strony absolutna klapa i brak sensu. Jeśli chcieli już spalić Shireen to niech to choć ma sens. tutaj pierwszy problem na drodze i Staszek pali córkę. No sorry dwa odcinki temu zarzekał się, że tego nie zrobi nawet jeśli miałby przegrać. 2 w książce on chce zdobyć tron dla siebie, a w dalszej kolejności dla niej. Inna sprawa, że w książce po buncie straży to jego żona i córka mogą mieć kłopoty. Ale jak zabijać to z głową D&D, tu to było bez sensu zupełnie. Mieli kupę koni na mięcho i jeszcze zginęli jacyś ludzie. Od biedy przeżyliby. A, co do palenia to w książce palili dezerterów, czy zdrajców, a nie księżniczkę.
Drugi punkt to wątek Meereen i Braavos. Tu mi się w sumie podobało nawet. Meryn pedofilem nie był, ale Raffa zabili w 4 sezonie więc gdzieś te "wilcze pazury samowoli" Aryi musiały się objawić, a sposób skopiowali. Tak więc czekać pozostaje na finał tego wątku.
Meereen. Mnie tam się podobało. Choć Dankowi Nieskalani to cieniasy jakich mało. Zaskoczyć ich potrafi nawet pięciolatek z lizakiem :D Tyrion ratujący Misandrei? Czyżby znalazł dla siebie kolejną damę? Zawsze to lepsze niż Robak bez... Robaka(???). I czy Hiziu będzie gryzł piach? Czy też dostał ranę dla niepoznaki? Wspomnieli Gracje? To są Gracje w serialu :O No, a Drogon fajnie. W sumie lekko ratuje odcinek.
Dorne. Próbują jakoś wyprostować tę swoją radosną twórczość Dedeki. Idzie to im jednak średnio. Ogólnie, ani na plus, ani na minus. A Salladyn... wróć Doran w końcu coś powiedział:O (Mance 2.0 dostał więcej niż tylko migawkę :O).

Po przemyśleniu dam 3. Za scenę z areny. Choć Danka desperacko potrzebuje prawdziwych wojowników, bo Nieskalani to siedem metrów mułu.

North Wolf
Poziom 2
Rejestracja: 11 sty 2015, o 20:12

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: North Wolf » 8 cze 2015, o 12:03

seloff pisze:Ok, spodziewałam się lawiny hejtu, ale i tak czyta się zabawnie. Moim zdaniem też są słabe strony, zwłaszcza w wątku Dorne, ale ludzie drodzy :D


Czytałaś książkę? Czy książkowy Stannis był tak obłąkany, że spaliłby własną córkę? W książce w drodze do Winterfell palił tylko osoby, które z głodu dopuszczały się kanibalizmu i chce spalić Theona (i chyba ma słuszne powody).

A wcześniej palił tylko potencjalnych zdrajców i dezerterów.

Argonis
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 cze 2015, o 10:49

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Argonis » 8 cze 2015, o 12:56

Dobra, świeżo po odcinku, że tak powiem "na gorąco" (sorry Shireen).

Wall
Mroczne spojrzenia, niewypowiedziane groźby, ogólnie noże wiszą w powietrzu, aż pewnie kują Jona pod żebro.

Mannis
Bida, nędza, głód i absolutnie zniszczenie postaci, przez poroniony pomysł dedeków. Nawet Martin nie jest takim sadystą, chyba. Obawiam się, a właściwie jestem pewien że sympatia do tej postaci drastycznie spadnie po ostatnim odcinku. Ciekaw jestem reakcji Davosa.

Dorne
Również nie wierzę w żaden master plan, Doran widocznie chce się przymilić Lannisterom, bo wyciągnął już wnioski, że oni zawsze wygrywają, nawet jeśli przegrywają.

PedoBraavos
Pedo-Trant, krwiożercza Arya i Mycroft z typową dla siebie kwaśną miną.

Meereen
Arena wyszła sztucznie, walki amatorsko, Daario pomiata "królem" Meereen z doprawionymi rogami zamiast korony. Nagle pojawiają się synowie harpii, którzy jak się okazało, byli 2/3 publiczności. Ochrony nigdzie nie widać, wszyscy umierają i wygląda na to że to samo spotka Dankę. Nie! Jednak pojawia się pupilek Drogon, ratujący wszystkich z obsesji, Danka wsiada na grzebiet i odlatuje w Bieszczady. Wszyscy są zadowoleni.

Ogólnie ciężko mi oceniać na trzeźwo, po tym co odwalił Mannis.

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Nan » 8 cze 2015, o 13:16

Odcinkowi daje 6 i to głównie z ostatnie "smocze" sceny :-)

Nie będę się dziś rozpisywać na wątki bo wszystko w sumie było powiedziane, choć mnie spalenie księżniczki nie zaszokowało - to jest jeden z głównych nurtów GoT - pokazywanie, że dla władzy człowiek jest zdolny do wszystkiego.

Od początku Stannis jest kreowany na osobę, która dąży do celu każdymi możliwymi środkami. A jego motorem napędowym w walce o tron jest wiara, że jest on jedyną nadzieją królestwa - silnie podsycana przez Czerwoną Kapłankę. Człowiek, który całe życie grał drugie skrzypce, kiedy ma w końcu swoje 5 min nie odda ich tak łatwo - nawet jeśli po drodze traci siebie.

Jasnym punktem była w tym wątku królowa, która z fanatyczki na powrót przeistoczyła się w matkę.

Braavos wypadało chyba dziś najsłabiej od początku serii. Meryn - pedofil, już bardziej nie mogli obrzydzić tej postaci. Ma to chyba na celu usprawiedliwienie jego zabójstwa przez Aryę i złamania kodeksy Domu Czerni i Bieli

Mur zapowiada, że Jon musi się strzec i zacząć mieć Ducha cały czas u boku.

W Dorne bez rewelacji. Choć oglądało się to bardzo przyjemnie (o dziwo!). Szczególnie miły dla ucha i oka był dialog między Królobójcą i Ellarią. Ciekawe, czy będzie coś w stylu Arianne i Arysa :-)

No i Wielka Arena :-) Może faktycznie wizualnie nie było takiego szału, jak w Hardhome, ale czuło się tą atmosferę ekscytacji i żądzy krwi. Aktorsko wszyscy wypadli rewelacyjnie.

Było inaczej niż w powieści, ale spójne z tym co działo się wcześniej w wątku Meereen. Drogon jako syn marnotrawny :-) Jednak Dany go jakoś wezwała - instynktownie. Naprawdę mi się to podobało! Lot też, choć mógłby być bardziej dopracowany. Dla miłośników smoków ten odcinek był satysfakcjonujący :-D
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Castellano
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 sie 2014, o 00:20

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Castellano » 8 cze 2015, o 13:17

pomijając ten brak logiki w wątku Stanisa, nikt nie zauważył braku logiki w wątku Dorne? Mercylia zostaje wysłana do KP przez Dorana? WTF XD? Przecież to jest zakładnik, gdzie tu logika? Sorry, zapomniałem, że twórcy got mają nas za idiotów.
Proud to be Polish

drowned_arya
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 kwie 2015, o 20:34

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: drowned_arya » 8 cze 2015, o 13:47

Odcinek nie taki beznadziejny jak myślałam, że będzie. Arya ok, choć czuję niedosyt. Lepiej by było gdyby skończyła z Trantem w tym odcinku i to w epicki sposób, zarzynając go jak świnię, bo na to pedofil zasłużył. Jaquena nie trudno oszukać i pewnie gościu już się skapnął, że "dziewczynka" coś kręci i poluje nie na tego faceta co trzeba. Pewnie w następnym odcinku zobaczymy tego konsekwencję. Mur również w porządku, cisza przed burzą. Kit pięknie zagrał mimiką twarzy w scenie oczekiwania na otwarcie bramy. Dorne lepiej niż ostatnio, Doran jest spoko. Oby jednak Jaime nie wrócił do stolicy, bo tam nie czeka go nic dobrego. Myślę, że to nie koniec tego wątku i być może czeka nas jeszcze mały shocking w związku z Myrcellą, oby. Bękarcice to proste, dzikie, niewychowane dziewuchy. Więcej o nich nie będę wspominać, bo już nawet nie warto. Śmiałam się z nich i tyle. Meeren świetne, epickie wejście smoka i odlot Dany, nieomal znowu się popłakałam. Jorah i Dany są cudowni razem, Emilia o dziwo dobrze zagrała. Podobało mi się też ukazanie jej relacji z Missandei. Tylko nagłe pojawienie się Synów Harpii mnie rozbawiło, i ta muzyka w tle do tego. Wydarzenia w Meeren to imo najjaśniejszy punkt tego odcinka.
O Srannisie wolę się nie wypowiadać. Mam nadzieję, że Ramsay zrobi z nim i Melisandre co trzeba. Cały czas słyszę w głowie rozpaczliwe krzyki Shireen. A tej czarownicy Mel włosy pociemniały czy tylko mi się wydaje?
Podsumowując odcinek oceniam na 4. Aaa, i mam nadzieję, że Davos porzuci Stannisa, o ile w ogóle do niego powróci i dowie się o wszystkim. Po czymś takim powinien to zrobić.
What is dead may never die, but rises again, harder and stronger.

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: DolorousMike » 8 cze 2015, o 13:53

Po tym odcinku forumowa frakcja OHS chyba urośnie w siłę.

Ten odcinek to była bieda i tanie chwyty.

Dramatyczne ujawnienie się Synów Harpii wśród tłumu, jakie to było dramatyczne i mrożące krew w żyłach. Planowanie zamachu z użyciem noży i krótkich mieczy-genialne. Przedstawicielom najbogatszych rodów miasta byłoby najtaniej zrzucić się na jednego porządnego killera albo przekupić gladiatora, który rzuciłby w Dankę oszczepem. Nieskalani to już oficjalnie kitowcy, stromtrooperzy i czerwone koszule w świecie D&D, nie potrafią nic, giną jak muchy i w sumie nic więcej nie trzeba dodawać.

Serialowy Stannis jest fanatykiem. Brak logiki, sensu i ciągłąści w prowadzeniu postaci w już znamy (LF), ale Stasiek to jest przypadek kliniczny. Nie do uratowania, chyba że dedeki wymyślą jakiś kolejny randomowy i szokujący plot twist z jego udziałem. Szkoda mi przede wszystkim aktorki grającej Shireen, bo z młodych aktorów była zdecydowanie numerem jeden. Szkoda mi też Davosa.

Na murze złoworgie spojrzenia i ogólnie rzecz biorąc nuda. Czemu maszerowali po drugiej stronie Muru? Dla dramy! I żeby Alliser mógł zrobić kwaśną minę.

Dorne po prostu pominąłem w większości, bo lekarz zabronił mi się denerwować.

Braavos jest prowadzone dosyć konsekwentnie. Jest na tyle dobrze, że czekam na jakieś super szokujący zwrot akcji albo niewytłumaczalną zmianą w psychice którejś postaci.
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

Isu
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 maja 2015, o 16:54

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Isu » 8 cze 2015, o 14:33

Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka P – jak przemoc wobec małych dziewczynek.

[glow=red]Braavos – Ofiara 1[/glow]
Zaczynamy od Braavos. Tutaj obowiązkowo musimy przenieść się do burdelu, aby widzowie przypadkiem nie zapomnieli, że GoT ma podtytuł „o urokach pracy prostytutki”. Trafia nam się także innowacyjny wątek pedofilski, w czym warto zwrócić uwagę, iż nawet małoletnia prostytutka musiała być przerażona na potrzebę tej sceny. Wiadomo bowiem, że jeśli się nie boją, to traci się połowę frajdy. (A do tego muszą być przecież jeszcze „świeżynkami”, gdyż dostawa niekończących się pokładów dziewiczych małolatów dla każdego nowego klienta to nic trudnego dla sprawnie zarządzanego burdelu). I znów szkoda, że nie starczyło im odwagi, aby pokazać, że właśnie dla wielu takich zniewolonych po wielu doświadczeniach dzieci to rutyna, apatia i kompletne, psychiczne wyobcowanie.

[glow=red]Gdzieś w na Północy – Ofiara 2[/glow]
Bombacjusz w zasadzie świetnie to podsumował. :D Ja pozwolę sobie tylko zwrócić uwagę na niezwykłą wrażliwość artystyczną D&D: wybrali niespodziewanie ogień jako narzędzie, którym ludzie Północy pokonają Stannisa. W takich chwilach widać te ich przebłyski prawdziwego geniuszu. Nikt się tego nie spodziewał. (No może poza LF, który przecież „zabezpieczył się w każdym wypadku”!). Niestety, Ramsay nie zdjął koszulki, więc cała scena była dla mnie stracona. Choć z drugiej strony, gdyby to zrobił, zarąbałby całą armie sam, bo powszechnie wiadomo, że ubrania odbierają mu 200% jego faktycznej, boskiej mocy. Dlatego stary Bolton nie pozwala mu latać nago po zamku. (Za brak Ramsaya ogromny minus…).

Byłabym jednak niesprawiedliwa, gdybym nie doceniła jego planu. Nie tylko dał radę spalić zimą ciężki sprzęt oblężniczy, ale czy zauważyliście kolejność w jakiej paliły się namioty? O ile potrafiłabym uwierzyć w dokonanie podpalenia w jednym strategicznym punkcie albo na obrzeżach obozu (choć w tych okolicznościach z trudem), o tyle namioty jarają się przypadkowo – wyraźnie losowo - w całym obozie! :D Słowem, ktoś tam musiał zapierniczać pomiędzy wszystkimi namiotami (chyba jak ten olimpijczyk z pochodnią), podpalać co 10 i nikt tego nawet nie zauważył, bo (jak wyjaśnili nam bohaterowie):

- 20 ludzi wjechało sobie do obozu i ani jeden strażnik nie podniósł alarmu?
- Nigdy nie poznamy Północy tak dobrze jak jej mieszkańcy.


Jasne, Ramsay miał paczkę starych gazet z KP, dobry krzemień, hubkę i zestaw do mini grilla. Pod Czarnym Nurtem z zapałkami dokonałby tego, do czego głupi Tyrion potrzebował dzikiego ognia.

I tak jak nie lubię książkowego Stannisa za hipokryzję, tak D&D chyba go nienawidzą. Jego zachowanie i działania przestały mieć jakiekolwiek znamiona sensu. Nie mam pojęcia jakim cudem ktoś może teraz uważać, że Aerys był gorszym władcą. On chociaż nie palił rodziny. Widać czuł, że to niemoralne :D A ponieważ D&D znowu są pokrętnymi tchórzami, po raz kolejny, gdy cierpi dziecko - kamera pokazuje twarz ojca i widowni. Skoro chcecie szokować, panowie, jakimi to kozakami nie jesteście, to miejcie jaja i pokażcie odbiorcom jak naprawdę wygląda palący się człowiek. Tylko tak poprawnie. Ze ścinającym się białkiem w oczach, roztapiająca skórą i paznokciami oraz powstającymi bąblami od gotującej się w organizmie wody. Pokażcie też do samego końca jak wrzeszczy, bo Shireen bardzo szybko nam zamilkła. To znaczy, że Meliska słabo stos przygotowała (bo w rzeczywistości była to bardzo trudna sztuka, wykonywana przez specjalistów), gdyż ofiara chyba szybko się zaczadziła i zabawa skończona. Jeśli po tej scenie w armii Stannisa nie nastąpią zbiorowe dezercje to znaczy, że zimno wyżarło ludziom mózg.

[glow=red]Meereen[/glow]
Uruk-hai z tasakiem skradł moje serce. Jak tylko zobaczyłam go na ringu, od razu wiedziałam, że będę mu kibicować i - co więcej - wygrałabym pieniądze w zakładzie. Dany zamiast uciekać leciutkim truchcikiem sunie po arenie, a na koniec paca smoka po pyszczku, gdy ten jest wciąż atakowany. Brawa także dla Synów Harpii, którzy podpatrzyli metody walki od kitowców z Power Rangersów, czyli „podbiega jeden i ginie, gdy reszta groźnie się kołysze w tle”. Szkoda, że żaden nie zechciał skopiować czynu Joraha i nie rzucił w Dany włócznią w między czasie. Osobiste wyróżnienie należy się z kolei Wodnemu Tancerzowi, który nie potrafił policzyć do 5 i w czasie przygotowań do „finish him!”, zapomniało mu się, że został jeszcze jeden przeciwnik. Ten, na paluszkach, zakradł się do niego ciuchuteńko w zbroi i z włócznią po piasku, po czym dokończył dzieła. (Tymczasem Jorah, jak typowy bohater fantasy, walczy znacznie lepiej, gdy zostanie ranny, niż gdy był w pełnej kondycji.)

[glow=red]Dorne[/glow]
Mój boże, Doran kogoś wyprzedził… fakt faktem, że tylko z rozpoczęciem jedzenia. Scena „klaskania” się panienek urocza. Czuję jak wiele wniosła w konstrukcje tych postaci. Teraz patrzę na nie zupełnie inaczej. D&D znowu przekonali mnie dlaczego nie warto było używać oryginalnego materiału książkowego.

[glow=red]Mur[/glow]
Ktoś napisał wcześniej „Popatrzyli, popatrzyli i otworzyli bramę”. Chyba nie ma sensu dodawać niczego więcej.
[align=center]TeamDragons & OHS
[glow=red]You don’t want to wake the dragon
[/glow]
Obrazek[/align]

violaceum
Poziom 1
Rejestracja: 8 cze 2015, o 14:24

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: violaceum » 8 cze 2015, o 14:35

Dla mnie odcinek całkiem fajny, lot na Drogonie rzeczywiście trochę słabo wyglądał, ale poza tym dla mnie ok.

Widzę, że większość z komentujących jest zła/zniesmaczona końcem Shireen. W "inside the episode" D&D mówią, że był to pomysł GRRM- "When George first told us about this...". Nie wiem, czy pojawi się to w przyszłych książkach, może nie, tak czy siak, sami sobie tego nie wymyślili:)

myszyn88
Poziom 1
Rejestracja: 22 sty 2015, o 16:02

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: myszyn88 » 8 cze 2015, o 14:38

Nie wydaje wam sie wszystkim, ze prawdopodobnie Shireen zostanie spalona rowniez w ksiazce? Ja mam takie dziwne przeczucie, ze to nie jest tylko wymysl rezyserow. A druga sprawa to ten smok?? Czemu on jest wielkoscia rowny tamtej dwojce, ktora siedzi w lochach(i do tego pokazywali je juz jakis czas temu)??? Przeciez on powinien byc co najmniej 2 razy wiekszy i przede wszyskim powinien walic ogniem na prawo i lewo a nie zawracac sobie glowe gryzieniem... :/ Nawet nie bede ocenial tego odcinka bo nie ma sensu

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 14:46

violaceum. Tu chodzi o to że znakomita część nie wierzy w to że "prawy i sprawiedliwy" ( w nawiasach piszę bo ja mam o nim inne zdanie) również książkowy Stannis byłby w stanie poświęcić dla sprawy własną córkę. Do tego spalić. Nawet ja trochę się zdziwię jeśli to zrobi. (Chociaż według mnie jak ktoś się bawi i religią i ogniem to nigdy się dobrze skończyć nie może. Nawet jeśli ta osoba jest święcie przekonana że robi to dla słusznych celów. Za blisko tu do fanatyzmu.) Z drugiej strony sam Martin mówi nam wyraźnie: "Nie wiem czemu ludzie tak czekają na Wichry..."
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Luiza
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 paź 2013, o 01:56

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Luiza » 8 cze 2015, o 14:48

Do wszystkich, którzy uważają, że spalenie Shireen przez Stannisa jest w porządku:
a) "BO TAK WYMYŚLIŁ GEORGE"
b) "BO STANNIS TO FANATYK A MAGIA MELISANDRE DZIAŁA"
c) "BO TO GRA O TRON I VALAR MORGHULIS"

... polecam powrót do książek oraz wczytanie się w kilka powyższych postów, szczególnie Skazy. Spalenie Shireen zapewne będzie miało miejsce w książce, zapewne zrobi to Melisandre aby ożywić Jona - BEZ WIEDZY STANNISA.
Martinowy Stannis nigdy by nie popełnił tak absurdalnego, bezsensownie okrutnego czynu. Martinowy Stannis chłodno, bo chłodno, ale kocha Shireen i pragnie jej dobra - o czym mówi wyraźnie w ujawnionym rozdziale Theona z "Wichrów Zimy".
Martinowy Stannis jest pragmatykiem, a nie fanatykiem, który pali swoją rodzinę. Pali ludzi, którzy są wg jego surowej sprawiedliwości winni ciężkich przestępstw.
I tylko w punkcie c mielibyście rację! Bo to "Gra o Tron", a nie "Pieśń Lodu i Ognia", a od tego odcinka "Gra o Tron", jako serial to dla mnie wynaturzenie słów Martina. Z jego ducha, z tej magii nic już nie zostało. Valar morghulis, serialu.
Od tej pory oglądam tylko wątki poświęcone Sansie, Theonowi i Brienne.

0/6
Ostatnio zmieniony 8 cze 2015, o 14:49 przez Luiza, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek Obrazek
Shameless SanSan shipper#teamSansa
Front Obrony Sansy #teamSandor

karwis_
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sty 2012, o 12:16

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: karwis_ » 8 cze 2015, o 15:00

Po spaleniu Shireen autentycznie się popłakałam. Do samego końca nie wierzyłam, że to się tak skończy. Miałam nadzieję, że się Stasiek opamięta, ale nie...
Nigdy nie byłam fanką Stannisa, jakoś mi nie podchodził. Jednakże po dłuższym zastanowieniu się stwierdziłam, że może jednak ma on coś w sobie. Praworządność, konsekwencja... Nawet zaczynałam go lubić... A tutaj taka niespodzianka. Wielokrotnie podkreślałam, że cieszę się, że serial wykracza poza książkę, ponieważ mamy okazję wcześniej się przekonać jak skończą nasze ulubione postacie, cieszy mnie również to, że serial jest w stanie wreszcie mnie zaskoczyć. Niemniej jednak zaskoczenie typu tego, co było w dziewiątym odcinku to ja bym sobie jednak darowała.
Zgadzam się tu z ludźmi, którzy mówią, że cała ta sprawa śmierdzi niekonsekwencją: twórców serialu lub jak kto woli, Stannisa. W tym sezonie wszystkie szokujące zdarzenia są wymuszane, robione na siłę. Podkreślamy, że Stannis bardziej kochał córkę niż jego żona, pokazujemy więź między królem a Shireen, dajemy tej ostatniej więcej czasu antenowego, żeby widzowie mogli ją bardziej polubić - wszystko po to, aby szok wywołany jej spaleniem na stosie był większy. W tej chwili śmiało można się spodziewać, że wszystkie tego typu zagrania będą miały podobne zakończenie.
Na pewno ostatnie odcinki mogły sugerować co się zdarzy. Mam na myśli przede wszystkim scenę, w której Meliśka proponuje Stannisowi spalenie córki na stosie a ten reaguje na to ze spokojem i po prostu każe jej wyjść. Nie mam dzieci, ale jestem pewna, że gdyby mnie ktoś coś takiego zaproponował - zareagowałabym z furią i pięć minut później ten ktoś na pewno już by mi nie doradzał. Ale niech tam. Nie ważne, kiedyś na tym forum napisałam, że jeśli Stasiek spali Shireen, przestanę oglądać serial, ale po obejrzeniu tego odcinka wiem, że nie przestanę. Po pierwsze, mam nadzieję, że Stasiek podzieli los córki - w końcu kingsblood ma wielką moc... Po drugie, zżera mnie ciekawość, co też stanie się z moimi ulubionymi bohaterami.
Co do innych wątków... [glow=red]Dorne[/glow] mi się nawet podobało. Co prawda nadal nie wiem po co wprowadzono bękarcice skoro nie mają one żadnego wpływu na fabułę (staram się nie odnosić do książek, ale ich czas antenowy lepiej by się posłużył np. Arianne). Fakt, że oddanie Myrcelli i Trystana do KP to trochę poroniony pomysł, ale łudzę się jeszcze, że Doran tylko się zgrywa. Tzn. powiedział Jaime'mu, że odda M. i wyśle z nią T., ale w sumie jeszcze do tego nie doszło. Jeśli jednak ta dwójka dostanie się do KP to wg mnie tylko w jednym celu: żeby przepowiednia Cersei mogła się ziścić.
Co do [glow=blue]Muru[/glow]... Pokazywanie w każdym odcinku Olliego to już przesada. Geograficznie też do kitu - tylko po to, żeby nieskalany widz mógł się zastanowić: wpuści ich czy nie wpuści... oto jest pytanie...
[glow=green]Braavos[/glow]: Ten wątek mnie ani ziębi ani grzeje. Jakoś losy Aryi stały mi się obojętne, nawet nie wiem, w którym momencie - kiedyś ta postać była bardzo mi droga. Przedstawianie Meryna jako pedofila ma na celu tylko wybielenie postaci Aryi, przedstawienie, że miała ważny powód... Nie podoba mi się to. (Nie to, żebym lubiła Meryna.)
[glow=yellow]Meereen[/glow] Wstyd, ale do tej pory nie wiem jak się to poprawnie pisze. Tu podobnie jak w Braavos - ani mnie ziębi ani grzeje. Zasadniczo nic ciekawego. Sceny ze smokiem podobały mi się przez pryzmat Tyriona, jako osoby, która zawsze chciała zobaczyć smoki. Aż mi go było żal na koniec, że on nie dosiadł tej bestii. To, że Synowie Harpii w taki sposób ich zaskoczyli niezbyt dobrze świadczy o ochronie Dany, ale to już było wielokrotnie poruszane.

Nie wiem jaką dać ocenę. Jakoś tak mnie nie rusza ten serial ostatnio. Oglądam bardziej z przyzwyczajenia. I uważam, jak zresztą większość, że ten sezon jest dotychczas najsłabszy. Poprzedni odcinek bardzo mi się podobał, głównie ze względu na Hardhome. Ten mi się bardzo nie podobał, ze względu na stos. I na to, że od razu po tym usłyszeliśmy oklaski...
Wymyśliłam Cię, nocą przy blasku świec...

violaceum
Poziom 1
Rejestracja: 8 cze 2015, o 14:24

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: violaceum » 8 cze 2015, o 15:19

Luiza
Wcale nie twierdzę, że Stannis spaliłby Shireen. Sam mówił kapłance, żeby się mocniej modliła, bo to jego córka :). Tak czy siak, myślę, że zostanie spalona i celem mojej wypowiedzi było tylko wskazanie pomysłodawcy tej całej 'gorącej' afery. Można się po tym spodziewać co się będzie działo w Wichrach (o ile Żorż się nie rozmyśli). Co do Stannisa - ja osobiście go nie lubię, głównie ze względu na to, że jest uparty w głupi sposób. No i w sumie jego wiara też mnie trochę odrzuca.

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 15:19

Scena „klaskania” się panienek urocza. Czuję jak wiele wniosła w konstrukcje tych postaci. Teraz patrzę na nie zupełnie inaczej.


Dokładnie. :lol: To było żałosne. Kolejna próbka która miała nam zasugerować jaką za***stą laską jest Tyene bo oprócz fajnych cycków potrafi też być pełnosprytna i miast trzymać się reguł zabawy i próbować uderzyć siostrę po łapach to uderzyła ją w twarz. #bs
Łał, dziołcha jest bosko.

Ale tak poza tą "debeściarską" scenką to ku memu zdziwieniu na Dorne wyjątkowo dobrze mi się dziś patrzyło mimo że oczywiście nic się tam kupy nie trzyma.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Luiza
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 paź 2013, o 01:56

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Luiza » 8 cze 2015, o 15:22

Odnośnie samej sceny spalenia... Widziałam urywki już wczoraj i powinno mnie to oswoić. Nie oswoiło. Ponieważ chwilę przed nią mamy rozmowę z Davosem, gdzie Shireen jest słodka, kochana, ufna i wspaniała jak zawsze. Chwilę przed nią mamy rozmowę ze Sranisem, gdzie Shireen jest silna, zdecydowana i władcza, nie tracąc przy tym swojej słodyczy, gdy bawi się jelonkiem.
Szczerze powiem: rozpłakałam się na klawiaturze i dość długo nie mogłam uspokoić.
Zapamiętajmy taką Shireen:

Obrazek

violaceum, ja Stannisa nie tyle lubię, co cenię w książkach i uważam, że dla Westeros byłby idealnym królem, jeśli pozbyłby się Melisandre. I na pewno nie jest fanatykiem, oraz zdaje sobie sprawę jak złudne mogą być wizje Kapłanki.
Obrazek Obrazek
Shameless SanSan shipper#teamSansa
Front Obrony Sansy #teamSandor

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 15:31

Ja zaczęłam ryczeć już właśnie na tej scence z Davosem, była taka słodka a że znałam już spoiler to mnie to dobiło i już nie mogłam wytrzymać. Jeszcze sobie przypomniałam tę ich wcześniejszą gdzie Shireen żartem obiecuje że Davosa obroni. @cry @cry @cry No po prostu masakara jak ten wątek przykro i smutno wyszedł to się w głowie nie mieści.
Na samym spaleniu to normalnie aż się trzęsłam. I nie zgadzam się z tym że sama scena ( abstrahując od samych moich odczuć odnośnie samego faktu że palą Shireen) była słaba. Imo była dobra, wstrząsająca i mocna. To jak zagrali oni wszyscy, Stephen aktorka grająca Selyse a zwłaszcza Kerry było świetne. Zagrało to na emocjach. Tak samo jak w przypadku sceny z Sansą. Totalnie mnie odrzucało że oni to robią mojej ukochanej postaci ale doceniam iż samo w sobie jak na ten serial to te sceny były na swoje sposób delikatne. Uważam że dobrze że chociaż tego nam oszczędzili w tych 2 przypadkach, tej dosadności jak np. w scenie ze śmiercią Oberyna.

Czy ktoś się śmiał jak Danka leciała na Drogonie? Już pomijam całą debilność motywu gdzie Synowie Harpii se siedzą grupami na trybunach, a Nieskalani to jakieś słabosilne chłoposzki do bicia a nie maszyny do zabijania... :lol: Ej ja nie wiem kto odpowiadał na tej epyckej scence za efekty ale ten cały lot mi się skojarzył raczej z Panem Kleksem albo lotem na smoczku z Niekończącej się Opowieści. A te produkcje swoje latka mają. @tea
Ostatnio zmieniony 8 cze 2015, o 15:34 przez LuckyLolitka, łącznie zmieniany 1 raz.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

SknerusMaKwacz
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2015, o 22:48

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: SknerusMaKwacz » 8 cze 2015, o 15:52

Chyba raczej trudno nakręcić scenę lotu kogoś na smoku, żeby nie wyglądało to dziecinnie i bajkowo, bo taki motyw z założenia jest dziecinny i bajkowy jeśli oczywiście jeździec jest żywy a nie zwisa jedną nogą z paszczy bestii. No i Dany to królowa, ładna (przynajmniej dla niektórych) w ładnych szatach, ona + latanie na smoku nie mogło się udać gdzieś indziej poza własną wyobraźnią podczas czytania, gdzie wiele rzeczy się sobie wybacza. Może gdyby była trochę zakrwawiona, trzymała jakiś miecz i w ogóle, ale to była ucieczka.

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 15:57

Łoj, może źle się wyraziłam ;) . Nie chodzi mi o to że było dziecinnie i bajkowo, chodzi mi o słabość tychże efektów. Bo momentami wyglądały jak rodem ze starych filmów, co nie pasuje za bardzo do dzisiejszych produkcji na poziomie. Chociaż akurat w GoT CGI miewa tendencje do kulawości, może nie powinnam się czepiać. :lol:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

mystra
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 paź 2013, o 19:30

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: mystra » 8 cze 2015, o 15:59

Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem, ale palenie Shireen było po to, żeby poprawiła się pogoda (tak wnioskuje z roztapiającego się lodu ze zwiastuna następnego odcinka)??

Nie bardzo rozumiem wizje magii w Westeros. Do 'rzucenia klątwy' (która miała jak rozumiem sprowadzić śmierć) na uzurpatorów wystarczyło spalenie pełnych krwi pijawek a żeby zmienić pogode trzeba palić człowieka?


Co do całej sceny: była mocna. I dobrze zagrana. Wielkie brawa dla Shireen. Miło też, że Selyse raczyli też pokazać inaczej niż fanatyczkę religijną.
PetSan @serducho
OOP AJPK
OHS

SknerusMaKwacz
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2015, o 22:48

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: SknerusMaKwacz » 8 cze 2015, o 16:06

W sumie racja, jednak większość obecnych produkcji na "poziomie" z którymi można by takiego smoka porównać to raczej filmy kinowe, z innymi budżetami i innymi specjalistami. Poza tym nasuwa mi się na myśl taki najnowszy Hobbit, którego efekty GoTa biją na głowę.

PS
Spoiler:



Nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem, ale palenie Shireen było po to, żeby poprawiła się pogoda


Kij tam wie po co było, Meliska powiedziała tylko jakieś standardowe teksty typu "niech pan wskaże nam drogę", Selyse zaś mówiła do Stannisa, że gdy nie poświęcą córki to umrą z głodu. Nie wiem, może zamierzają ją zjeść.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Il Biondo » 8 cze 2015, o 16:20

Cóż, oglądnęłam odcinek wbrew sobie. Daję 1. Cóż, być może odcinek zasłużyłby na 2, gdyby nie popis nielogicznej, bezsensownej i taniej makabry.

Najbardziej rozbraja mnie argument "PRZECIEŻ LUBIMY GOT ZA TO JAK SZOKUJE!!!". No wybaczcie, ale mnie jedynie szokuje to, że D&D mają widzów za niemyślącą papkę z popkornem przed telewizorem, którzy kupią tę scenę taniej makabry, bo niby tak ma być. Oczywiście, mają czelność pokazywać bezsensowny akt przemocy w postaci palenia Shireen, ale po reszcie wątków lecą tanią kliszą i to też jest w gruncie rzeczy szokujące jak w tym niby "szokującym" serialu takie tanie klisze są nagromadzone. Chociażby plot armor Joraha, który chyba parokrotnie powinien umrzeć a przynajmniej zostać ciężko ranny. Cóż, może ktoś rzucił na niego czar "kamienna skóra" z hirołsów 3. HEHE. No ale czar "kamienna skóra" jest niestety nieskuteczna przeciwko ogniowi, co udowodnił nam wypierd chorego mózgu Dedeków(nie śmiem go nazwać imieniem mojej ulubionej postaci) czyli Sranis.

Szkoda aktorów i pieniędzy wpakowanych w te wątki.

Na tym może zakończę komentarz do sceny z Shireen, bo właściwie Skaza powiedział wszystko, co powinno być powiedziane.

Jeżeli chodzi o Aryę i Meryna, to gdybym jeszcze miała minimum szacunku do tego serialu, to stwierdziłabym, że ta scena z młodocianymi prostytutkami była po to, żeby Arya wpadła na pomysł by uwieść Meryna jak Raffa i zabić w ciemnej uliczce. Ale że nie mam szacunku, to milczę i śmieję się z tego chamskiego dawania powodu widowni do nienawidzenia Tranta. No bo tak, jest 100 powodów by Arya zabiła Tranta, ale przecież musi mieć jeszcze sto pierwszy GDYBY KTO NIE ZROZUMIAŁ.

Mur. Najlepsza scena z całego odcinka. To naprawdę nie jest komplement.

Arena Daznaka. Z jednej z lepszej z książkowych scen zrobili Disneja xD xD xD Pomijając kompletnie denny pomysł umieszczania areny po Sranisie i głupie przekomarzanki Daario i Hidahzjkajsh whathisname, to sama scena Danki ogarniającej smoka jest tania i ckliwa do bólu. Wiem, że wypakowali większość kasy w Hardhome, ale tutaj nawet pomysł na realizację był tak słaby jak umysł scenarzysty piszącego scenę z Shireen. Własciwie absurd tego wątku idealnie podsumowała Isu. Ja tylko dodam od siebie, że GoT jako "najbardziej szokujący serial ever" znowu mnie zaskoczył - tym razem doborem muzyki do Drogona. xD No sound jak przy powrocie Lassie albo innej ckliwej historii, a nie krwiożerczego potwora. Może ta selektywna zdolność wybierania ofiar spowodowała, że Drogon już nie jest be. Zamiast mocnej dla Danki sceny, gdzie ta wreszcie może się popisać odwagą i determinacją, mamy jakieś żałosne popłuczyny i ckliwość, Dankę podchodzącą niemal w slow motion do swojego syna marnotrawnego. I to spojrzenie w oczy, głębokie jak i bezsens większosci wątków tego serialu.

Dorne. Lol. To chyba potwierdzenie, że Dorne w kolejnym sezonie nie będzie. Doran nie ma master planu, po prostu czai, że wojna jest be i chce współpracować z Lannisterami. Pomijam pomysł wysłania do nich swojego syna i cennego zakładnika milczeniem. Bękarcic w sumie też nie warto komentować.


LuckyLolitka pisze:Czy ktoś się śmiał jak Danka leciała na Drogonie? Już pomijam całą debilność motywu gdzie Synowie Harpii se siedzą grupami na trybunach, a Nieskalani to jakieś słabosilne chłoposzki do bicia a nie maszyny do zabijania... :lol: Ej ja nie wiem kto odpowiadał na tej epyckej scence za efekty ale ten cały lot mi się skojarzył raczej z Panem Kleksem albo lotem na smoczku z Niekończącej się Opowieści. A te produkcje swoje latka mają. @tea


Ja, ja się śmiałam! To już lepiej Potter na Hipogryfie leciał.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: LuckyLolitka » 8 cze 2015, o 16:31

Ja, ja się śmiałam! To już lepiej Potter na Hipogryfie leciał.


Hi5 Ill! Kwiczałam jak nieboskie stworzenie ze śmiechu, takie to było pocieszne. :lol:

SknerusMaKwacz, ja Cię proszę... :wink:
Spoiler:


Co prawda, na obecnym etapie niczego nie można wykluczyć. Nie będę podkreślać, jak bardzo nie chcę takiego obrotu spraw.
Spoiler:


Spoiler:
:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Bombacjusz » 8 cze 2015, o 16:38

Wiecie, zawsze można liczyć na to, że
Spoiler:
Jak tanie chwyty, to tanie chwyty. Dedeki są zdolne do wszelkich głupot. Wiecie, ja nie mam zasadniczo pretensji, że wątki w serialu są prowadzone inaczej. Dla mnie to nawet zaleta. A dlaczego są prowadzone bez sensu?
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Il Biondo » 8 cze 2015, o 17:05

Bombacjuszu, obawiam się, że nawet powrót Shireen w najtańszym stylu z PLiO nie odratuje postaci Stannisa, bo to naprawdę on został zarżnięty w tym odcinku.

Swoją drogą nienawiść jaką D&D darzą Stannisa i Melisandre jest nie do pojęcia, nawet świrniętą Selyse wybielili. Serio, teraz to są dwa najgorsze skur...kojady w całym serialu, które zasługują na najgorszy los. Co jest w tym wszystkim najsmutniejsze, że te postaci były szare, nieoczywiste, ludzkie tak jak Dany, Tyrion czy Jaime. Cóż, ja się domyślam jaki powód za tym stał - chcą dać powód widzom by kibicowali Brienne by ta zatukła Stannisa. Z drugiej strony to chyba kompletnie uodpornili widza na wynik bitwy w Winterfell - co za różnica którzy psychole wygrają.

No, ale przynajmniej udowodnili, że nie ma się co oszukiwać. Ten serial to już dawno jechanie na tanim szoku, tylko teraz nawet nie mają przyzwoitości by udawać, że tak nie jest.

Ja jeszcze dżołkasem zarzucę:

Obrazek

#StanSan
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Sobieski
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 paź 2014, o 21:00

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Sobieski » 8 cze 2015, o 17:10

Dodałem możliwość zmiany głosu. Zakładanie tematów o 4:30 ma swoje minusy.

Czy ktoś oprócz mnie, Peregrina i karwis_ zwrócił uwagę na czarny humor D&D pod postacią owacji w ostatnich sekundach sceny palenia Shireen?

Internety dostarczają "Super Tatuś A.D. 2015"
Obrazek
Ostatnio zmieniony 8 cze 2015, o 17:13 przez Sobieski, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek[tab=10]Obrazek[tab=9]Obrazek[tab=10]I’m Korra. You gotta deal with it.[tab=285]Korraaaaa

SknerusMaKwacz
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 4 cze 2015, o 22:48

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: SknerusMaKwacz » 8 cze 2015, o 17:12

Jak to nic nie odratuje postaci Stannisa? Przecież w 10. odcinku okaże się, że to on w ostatniej chwili podmienił swoją córkę na idealnego sobowtóra którego dostarczył mu Varys do spółki z odratowanym Nedem Starkiem. Prawdziwa Shireen odesłana została zaś do Essos gdzie razem z Jorahem i świeżo zarażoną Daenerys utworzą szczęśliwą kamienną rodzinę.

BoronislavBaratheon
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 sty 2013, o 17:23

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: BoronislavBaratheon » 8 cze 2015, o 17:28

Jako naczelny hejter serialu muszę napisać kilka rzeczy. Otóż od 3 sezonu następuje bardzo groźny proceder: postaci i ich charaktery zostają spłaszczone do granic możliwości, nie wiadomo co nimi kieruje, nie wiadomo jaki mają cel i co zamierzają. Wygląda to tak, jakby podejmowały losowe decyzje niezależne od żadnych zewnętrznych czynników. Stannis został przez dedeków zmielony, zjedzony, przetrawiony i wysrany do kanału o nazwie HBO. Przesadzone, patetyczne słowa (tak jak łamanie koła przez Dankę), wcielanie do serialu żałosnych wątków (żmijowe bękarcice i nałożnica Oberyna, których łby powinien dawno turlać się po bezdrożach Dorne; Olly, czy jak mu tam na imię).
O scenach walki na arenie Daznaka nie muszę chyba pisać, o wychodzących jak królik z kapelusza Synach Harpii także; o żałosnej scenie, gdzie przekomarza się znienawidzony przeze mnie Sraario z mężem królowej Danusi.
Ale najlepsza scena to była ta, kiedy Jon Snow i Alliser Thorne z odległości kilometra patrzą sobie głęboko w oczy :D Ehh i ta dramaturgia, otworzy bramę, czy nie?
W ogóle to skąd oni przyszli? Skąd wzięli się po tej stronie muru? Jak Wun Wun pojawił się przed Castle Black?

Dedeki, umrzyjcie.
[align=center][glow=red]BoronislavBaratheon - Naczelny Hejter Serialu i Dedeków! @villagers [/glow][/align]

Visenya
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 lis 2014, o 19:05

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Visenya » 8 cze 2015, o 17:40

Chyba jedynym elementem odcinka, który mi się podobał, były igrzyska na Arenie Daznaka, ale to pewnie dlatego, że bardzo czekałam na tę scenę. Owszem, można to było zrobić lepiej... ale dayum, kiedy Synowie Harpii wyłonili się z widowni przy akompaniamencie tych niepokojących szeptów, autentycznie miałam ciary. :shock:
Cała reszta, prócz może całych dwóch minut Muru i średniego Braavos - dno i kilometr mułu. Doran to postać, która rozczarowała mnie najbardziej ze wszystkich. Mam wrażenie, że zrobili z niego nieco chłodniejszego Oberyna, bo się połapali, że widownia go lubiła.
W ogóle Trystane w Małej Radzie, lol, śmiech na sali. Incydentu ze Staśkiem nawet nie zamierzam komentować. Stannis Baratheon (ten prawdziwy) nigdy by tego nie zrobił.
2/6, za Arenę.
[align=center][glow=#FF80FF]FOS[/glow][/align] [align=center][glow=red]"Like their dragons, the Targaryens answered to neither gods nor men."[/glow]
Obrazek[/align]

lucjanowa
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 mar 2015, o 10:08

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: lucjanowa » 8 cze 2015, o 17:51

Mur
Szału nie ma. Jakoś nigdy specjalnie nie przepadałam za tym wątkiem więc dla mnie bez zmian.
Dorne
Ehh.. Tylko tyle można powiedzieć o tym wątku.
Stannis
Straciłam do niego jakikolwiek szacunek. Żeby zabić własne dziecko dla władzy to trzeba być desperatem.
Arya
Wątek trzymał mnie w napięciu bo spodziewałam się tego, że tamten się zorientuje kim ona jest i sądziłam, że mężczyzna opieprzy ją za to, że jeszcze nie wypełniła zadania
Daenerys
Na scenę z Drogonem czekałam już długo i może lot wyglądał tandetnie to jestem zachwycona tym, że nie wycieli tego z serialu.

Mi odcinek się podobał. Muzyka, która było w odcinku była jak zawsze cudowna. Nic dodać nic ująć.
[align=center][glow=red]"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."[/glow]

Daenerys[/align]

radson
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 lip 2014, o 12:40

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: radson » 8 cze 2015, o 18:05

Eee no, aż takiego hejtu to się nie spodziewałem :shock:
Mówcie co chcecie, ale moim zdaniem ten cały hejt jest spowodowany przede wszystkim tymi waszymi ciągłymi spekulacjami: "A tutaj mogliby zrobić tak, a tam to fajnie by było tak" i zwyczajnie się zawodzicie, bo nie sprawdził się wymarzony scenariusz. Polecam cierpliwe czekanie na kolejny odcinek bez żadnych spekulacji i domysłów :) No, ale każdy ma swoje zdanie, wiadomo.

Mi się ten odcinek podobał. Oceniam poszczególne odcinki ze względu na ogólny odbiór i emocje, które mi towarzyszyły, a nie się rozdrabniam, że tu brakowało tego, a tu tamtego. I wyszło całkiem całkiem.
Nie jestem wymagającym widzem, to prawda, ale podczas wydarzeń na Arenie Daznaka czerpałem przyjemność z oglądania. Jorah fajnie załatwił tego ostatniego (Szybki Bill ;) ). A w momencie, gdy usłyszałem nadlatującego smoka to wyskoczyłem z siodła i od wtedy prawie ciągle ciary (propsy, że zachowali to z książki). Jedynie mógł zrobić większy rozpiździel ten Drogon(ik) ;) No i odleciała Targeryenówna do jamy, chociaż w porównaniu do pozostałych bohaterów to jej idzie stanowczo za dobrze (w książkach też).

Z tą Shireen to faktycznie najbardziej makabryczna scena całego serialu :( (Bałem się tylko, że pokażą ją podczas tego krzyku w ogniu, ale się udało). To tylko pokazuje do czego doprowadza bezradność, ślepy fanatyzm i żądza władzy. Stannis tracisz moje uznanie niestety :/ "Ojciec Roku" powiadali...
Spoiler:

Generalnie oglądało się dobrze, czekam na ostatni odcinek @boromir :^^:
[align=center]W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
[glow=red]"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."
[/glow]
Obrazek[/align]

Luiza
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 paź 2013, o 01:56

Re: Game of Thrones S05E09 "The Dance of Dragons"

Postautor: Luiza » 8 cze 2015, o 18:09

O nie, radson,

Spoiler:
I ja się oburzam na to, na traktowanie widza bez szacunku dla jego elementarnego wyczucia sensu. Szczególnie, że można było to rozwiązać na mnóstwo innych sposobów. Dlaczego Dedeki mają taki talent do wybierania tych najbardziej bezsensownych...?
Obrazek Obrazek
Shameless SanSan shipper#teamSansa
Front Obrony Sansy #teamSandor

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 5”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości