Rogue One: A Star Wars Story

Podforum dla Star Wars fanów to jest.

Moderator: Nocna Straż

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 27 sty 2016, o 14:14

[align=justify]Trochę ucichło po TFA, które zostało obgadane na piątą stronę, a dodatkowo premiera została przesunięta na grudzień 2017 roku.
Może więc warto zacząć rozmawiać o Rogue One, które wjeżdża przed tak bardzo oczekiwanym epizodem VIII jako pocieszenie w grudniu tego roku. Mój post będzie trochę zbiorczy, więc ci, którzy się interesują mogą już te informacje znać. Chciałam tylko zebrać je do kupy.

Informacje: Spin-off ma się dziać między epizodem III a IV, a opowiadać ma historię ludzi próbujących wykraść plany Gwiazdy Śmierci. Film nie ma się skupiać na Jedi, bohaterowie mają być niewrażliwi na moc. Poza tym Gareth Edwards (reżyser) stwierdził, że nie będzie tu, tak typowego dla tego uniwersum, jasnego podziału na dobro i zło. Określił, że Rogue One będzie, cytuję: "Real...This is a real place that we're really in...". Zobaczymy czy to dobry kierunek, niemniej jednak Star Wars mają być odrealnione, po to je oglądamy. Wszyscy wiemy jak wyszło urzeczywistnianie politycznego kontekstu w NT. Poza tym boję się, że to urzeczywistnianie Gwiezdnych Wojen będzie polegało na wycięciu niehumanoidalnych postaci czy całkowitego pominięcia kwestii Mocy (choć właściwie Moc na tym etapie czasowym to mumbo-jumbo, więc możliwe, że będzie po prostu przemilczana). To jest już moja osobista wycieczka i zarzut, który może się okazać kompletnie nietrafiony gdy już zetkniemy się z gotowym filmem - może mimo wszystko uda się utrzymać ten magiczny klimat Star Wars towarzyszący OT i TT (trzeciej trylogii? przydałoby się stworzyć jakiś fajny akronim), a nawet i do pewnego stopnia NT.

Z innych informacji, takich, które można znaleźć na serwisach filmowych i wikipediach to takie, że producentami są między innymi Kathleen Kennedy (która czuwała nad TFA) oraz John Knoll, nazwisko znane m.in. z NT (był odpowiedzialny za efekty), który jest przy okazji odpowiada za całą historię spin-offa. Muzykę skomponuje Alexandre Desplat. Wiadomo, że bez Williamsa to nie to samo. Niemniej Desplat ma poniekąd doświadczenie w przejmowaniu pałeczki po Williamsie (choć niebezpośrednio) - skomponował muzykę do dwóch ostatnich części Pottera. Nazwisko Edwardsa nie mówi mi nic, podobnie jak nazwiska scenarzystów (Chris Weitz i Gary Whitta). Po szybkim przeklikaniu imdb, nie dają oni wielkich nadziei, na szczęście mroczne myśli są nieco uspokajane przez udział Kennedy (pytanie tylko w jakiej części ma ona na to wpływ). Knoll to zagadka jeżeli chodzi o fabularne udźwignięcie tematu, dotychczas był specem od efektów - chyba, że mam niepełne informacje, proszę w takim razie o sprostowanie.

Obsada: Felicity Jones, Diego Luna, Ben Mendelsohn, Riz Ahmed, Donnie Yen, Jiang Wen, Forest Whitaker, Mads Mikkelsen, Alan Tudyk.
Obrazek

Newsy:

- Dobrych newsów to takie, że ma się pojawić nie kto inny jak Darth Vader (za: making star wars). Bardzo mnie cieszy ta informacja, bo mimo, że fabuła nie będzie się skupiać na gościach z jarzeniówkami (co jest słuszną decyzją, kwestie Mocy zostawmy na TT), to jednak całkowite pominięcie i przemilczenie ich uważam za pewien grzech na tym uniwersum (plus kanonem są teraz mroczni Jedi, znani jako Inkwizytorzy - to wiemy z Rebelsów). Dodatkowym atutem jest to, że pewnie Jones będzie podkładał głos pod Vadera - wnioskuję tak po tym, że głosu użyczył w odcinkach SW: Rebels.

- Trailer ma wyjść w maju przy premierze Kapitana Ameryki.

Z mniej emocjonujących plotek:
- Mówi się o powrocie Tarkina, bo pojawiły się z nim concept arty. Jeżeli to prawda, to ciekawe kto będzie następcą Petera Cushinga.
- W filmie pojawią się szturmowcy w ciemnych strojach, tzw. Death Troopers. Prawdopodobnie jest to wariacja na temat EU Shadow Stormtrooperów.
- Alan Tudyk podobno ma się wcielić w droida protokolarnego. Stworzony do służby Imperium, został przeprogramowany dla Rebeliantów.
- Będą nowe modele myśliwców TIE i AT-AT.

(info z http://naekranie.pl/aktualnosci/plotki-o-rogue-one-a-star-wars-store-i-zdjecie-kostiumow-771383)

No, to tyle ode mnie. Jak macie więcej informacji - wrzucajcie. Jeżeli chcecie wyrazić opinie jak bardzo czekacie albo bardzo nie chcecie tego filmu, zapraszam do dyskusji i wylewania żali. Spekulacje i teorie również mile widziane. Wiadomo, że na podstawie strzępków informacji będzie ciężko wyrokować, jednak w sumie jesteśmy na tym forum żeby nerdzić do bólu.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 27 sty 2016, o 18:23

Jestem sceptyczy co tak wczesnego wypuszczania spin-offa. Z drugiej strony na pewno ma to uzasadnienie marketingowe, Rogue One ma pociągnąć na fali TFA. Vader nie będzie tylko ozdobą i smaczkiem. Ma być pełnowymiarową postacią, kto wie może pojawią się jakieś wątki z nowych komiksów. Na przykład znalazłem juz pierwszy ciekawy przeciek dotyczący postaci czarnego astmatyka. Możliwy spoiler.

Spoiler:


źródło: http://www.starwarsunderworld.com/2016/ ... ds-of.html
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: KeMpEs » 28 sty 2016, o 19:44

Marzenie ściętej głowy, ale chciałbym w tym filmie zobaczyć chociaż Ashokę. Meh, i tak się nie spełni.

Też byłem dość sceptyczny do Rogue One, niemniej...przekonałem się. Szczególnie, gdy zobaczyłem Mikkelsena w obsadzie.

Darth Vader? Oooo, to ciekawie. Liczyłbym też na Imperatora. Co do Tarkina to średnio wyobrażam sobie Death Star bez niego. Choć totalnie nie wiem, kto mógłby go zagrać.
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 28 sty 2016, o 21:22

Na Tarkina pasuje Bill Nighy znany między innymi z Piratów z Karaibów. Myślę że pociągnąłby Tarkina świetnie i jest trochę podobny do Cushinga.

Obrazek
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 30 sty 2016, o 13:36

Il Biondo, co do scenarzystów to Chrstopher McQuarrie doszlifował Rogue One. Wcześniej pracował między innymi nad Edge of tomorrow czy Mission: Impossible - Rogue Nation.

W filmie ma być więcej obcych i mają oni mieć większe znaczenie dla historii co bardzo mnie cieszy. Już w TFA brakowało mi trochę różnych ras, bo z wyjątkiem Czubaki i Maz Kanaty nie mamy praktycznie żadnych innych nie-ludzi (ewentualnie gdzieś w tle się przewijają).

Widziałam też plotkę, że w RO ma być kilku łowców nagród, niektórzy stawiają tam między innymi Cada Bane'a z serialu Wojny Klonów i nawet nieśmiertelnego Bobę Fetta. Jeśli scenariusz będzie dobry to chętnie to zobaczę :D

Tutaj daję artykuł o RO z Bastionu, z którego wzięłam część informacji.

DolorousMike, przecież ten spin off nie jest wczesny. Mamy za sobą 7 filmów "głównych", trzy kreskówki, niezliczone książki i komiksy. Uniwersum SW aż się prosi o spin off :)

A co do roli Mikkelsena:
Spoiler:


W internetach można znaleźć kilkusekundowy zwiastun RO w bardzo słabej jakości, który zaprezentowano przy okazji Star Wars Celebtrations (albo czegoś innego). Tutaj go można obejrzeć.
Na wszelki wypadek zamieszczam też opis bo te nagrania mają tendencję do znikania :)
Spoiler:


Podobna pierwszego zwiastuna RO można się spodziewać przy okazji Super Bowl (kiedykolwiek to jest), ponieważ zdjęcia są już ukończone i film jest w post produkcji.
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 3 lut 2016, o 12:15

[align=justify]Też byłam z początku sceptyczna wobec Rogue One. Obawy oczywiście w pełni nie zniknęły, zwłaszcza jak się patrzy na ludzi odpowiedzialnych za to, jednak przyznaję, że informacje o Vaderze i jego większym udziale w filmie ociepliły mój stosunek do spin-offa.

KeMpEs, na Ahsokę raczej marne szanse, a przynajmniej tak wnioskuję z rozwoju wydarzeń drugiego sezonu Rebels i tego co mówił Filoni - akcja z animacji nie zderzy się bezpośrednio z nowymi filmami, będą jedynie subtelne nawiązania do nich (takie jak np. zielony miecz KajloStajl trzymany przez Ezrę w trailerze do mid-sezonu Rebels). Więcej jednak będzie można powiedzieć po zakończeniu sezonu. Niemniej jednak nie powiem, że sama nie mam nadziei na Ahsokę czy kogokolwiek z załogi Ghosta, naprawdę lubię postaci z tej kreskówki, miło byłoby zobaczyć kogoś z nich na ekranie (btw. ktoś ogląda i lubi Rebels? Można byłoby pogadać w oddzielnym temacie, a dzisiaj kolejny odcinek :mrgreen:).

Propsuję pomysł z Tarkinem granym przez Billa Nighy'ego.

Tak jeszcze zastanawiałam się nad w sumie trywialną rzeczą, tj. nad opening crawlem. :D Będzie czy nie będzie, czy zarezerwowane tylko dla Skywalkerskiej sagi?

Vindemiatrix, wydaje mi się, że jednak informacja o trailerze w czasie Super Bowl jest plotką i pobożnym życzeniem fanów, chociaż może można liczyć na jakiś teaser... Dotychczasowa polityka Disney'a sugeruje jednak, że właściwy trailer będzie w maju przy okazji premiery Civil War.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 3 lut 2016, o 16:34

NO NIE WIERZĘ.
VADER!!!! TARKIN!!! BOBA FETT!!!, CAD FU*KING BANE!!! YEAH kiewa UWIELBIAM GADA!

COo ZA ULGA.
A tak się syfiato zapowiadało z początku. :)

Ashokę też bym bardzo chciała widzieć KeMpeS ale się wolę nie nastawiać bo wiadomo.

I tak, Viktor z Underworld byłby zarombistym Tarkinem!!!
Cudnie.

Mam nadzieję że oddadzą w końcu Vaderowi co Vaderowe, ukażą tę potęgę a nie jak się Dżordż farmazolił... Potem już tylko czekać na jęki że "Vader jakiś przepakowany" yhyhy.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 7 kwie 2016, o 08:41

Edytuję, bo trailer wjechał:

[bbvideo=560,340]https://www.youtube.com/watch?v=Wji-BZ0oCwg[/bbvideo]

Ogólnie to nie urywa niczego, a wręcz wzbudza obawy. Nie czuję klimatu SW nic a nic, wygląda to jak Marvel w stylistyce SW. Ten realizm jest zbyt nachalny i nie pasuje mi do uniwersum. Oficjalnie mogę powiedzieć "I have a bad feeling about this".

No, ale ja zawsze narzekam, podobnie narzekałam na trailer TFA.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

WielkiMou
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 kwie 2015, o 14:20

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: WielkiMou » 7 kwie 2016, o 16:30

Zwiastun wygląda naprawdę dobrze. Jest klimatyczny, trzyma w napięciu, ale przede wszystkim zapowiada coś zupełnie nowego.

Chyba od samego początku bardzo podobała mi się myśl o filmie w uniwersum Gwiezdnych Wojen bez mocy. Disney chce stworzyć rozległy i spójny świat wraz z jego historią, więc nie może się ograniczać tylko do opowieści o Jedi i Sithach. Nie mógłby, bo wtedy powielałby wiele schematów i Gwiezdne Wojny po prostu stałyby się męczące. Ten film zapowiada się na świetne spojrzenie z innej strony. Na pewno będzie bardziej realistyczny. I dobrze. Pewna baśniowość nie jest wadą Starej Trylogii i Przebudzenia Mocy, ale jeśli chce się zbudować uniwersum filmowe (i nie tylko) na długie lata, trzeba próbować różnych rzeczy. Rogue One będzie zupełnie inne niż TFA i tym lepiej. Potrzeba pewnej świeżości. Głównie dlatego, że mimo iż Przebudzenie zabrało mnie ponownie do odległej galaktyki i obudziło najcieplejsze uczucia, nie zaskoczyło mnie. Nie pokazało czegoś zupełnie nowego, a tylko inaczej ubrało to co znałem. Jeden taki film był w porządku, ale obawiam się, że pójdą tą drogą i w VIII części. Na szczęście jest Rogue One i jeśli tylko nie dostanę kolejnych Igrzysk Śmierci, a dobrą i poważną opowieść o zwyczajnych rebeliantach, będę bardzo zadowolony.
Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 7 kwie 2016, o 17:27

Omg no nie. :? Tragedia. Zanosi się na takie natężenie girl Power w SW że...

Właściwie mogę się podpisać pod postem Il bo zero klimatu, nie czuję nic ekscytacji. Oby film okazał się czymś lepszym niż to. Już pomijając klimat trailer wydaje mi się paskudnie nudny..
Chyba tylko Mon Mothma mi się tu podoba. Do tego IP Man którego skądinąd lubię jak i Whitaker nadają imo zbyt komediowy wydźwięk temu wszystkiemu...
Na brak takiego jednego w trailerze byłam przygotowana, ba zdziwiło by mnie gdyby się pokazał.

Czyli Jane to
Spoiler:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 7 kwie 2016, o 18:03

Jeśli wyjdzie tego klasyczny heist z domieszką Złota dla zuchwałych (czyli tło wojenne) w świecie Gwiezdnych Wojen to będę zadowolony. Wierzę że im się uda. Klimatu w tym trailerze nie brakuje, wyjąca syrena wywołała u mnie ciary, AT-AT wśród palm też całkiem w porządku. Whitakera biorę w ciemno we wszystkim, więc liczę że w trailerze nie zawarli 50% jego mówionych kwestii. Azjatycki mistrz sztuk walki okładający kijem szturmowców to trochę jak u Tarantino, ale co tam, zobaczymy. Martwi mnie absolutny brak jakichkolwiek kosmitów. Już mogę przełknąć to w trailerze, ale główna ekipa jest w całości złożona z ludzi i chyba jakiś droid tam truchta z nimi w trailerze.
Ostatnio zmieniony 7 kwie 2016, o 18:23 przez DolorousMike, łącznie zmieniany 1 raz.
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: KeMpEs » 7 kwie 2016, o 18:13

Mam lekkie wątpliwości odnośnie gry aktorskiej Jones. Wydaje mi się taka...mdła. Ale to pierwsze wrażenie.

Ogólnie trailer na plus. Czuć klimat, czuć Star Wars, ale i tak jestem do tego dość sceptycznie nastawiony. Niemniej prezentuje się to ładnie. Dobrze też, że nie pokazali nam dużo w zwiastunie.

Btw. widzieliście polski tytuł? :lol:
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 7 kwie 2016, o 18:26

O, to to to, brak innych istot niż rasa ludzka, kolejny minus...

W sumie nie jest że mną jeszcze tak najgorzej. Choć bardzo chciałam słyszeć jeden zwolniony oddech to mimo paru powtórek, niestety nadal nic nie słyszę. :lol: A spora grupka już usłyszała, hehe. Ach te myślenie zyczeniowe, skąd ja to znam.

Kempes, mogło być gorzej. Jakby dali np. Rzezimieszek Jeden :mrgreen:

PS. Nowa Katniss nadal mnie drażni.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 7 kwie 2016, o 20:48

Gahh... mam nadzieję, że tylko ten zwiastun jest słaby a nie cały film.

Gdzie są ci wszyscy nieludzie, których obiecali? Bo raczej nie w głównych rolach, tam mamy Katniss Everdeen i mistrza Genialnego Żółwia :/

Ehh, ale lipa, a tak się nie mogłam doczekać cały dzień...

Edytuję bo coś mi przyszło do głowy. Ten koleś w białym płaszczu, z villian face number 8 to chyba nie jest Thrawn, prawda? Jeśli ktokolwiek tak się do niego zwróci to ja dziękuję ale wychodzę.
Jedyne co mi się podobało w zwiastunie to scena z AT-AT na plaży i końcowa muzyka.

A tak w ogóle to po części się zgadzam z Lolitką, girl power pełną gębą, nie ma co. Zwłaszcza, że główna bohaterka wygląda mi na taką typową laskę, co to jest najtwardsza w całej galaktyce, jak podskoczysz to na kopach cię wyniesie z tego układu słonecznego a przy tym nie ma poszanowania dla niczego, niewyparzoną gębę ale i tak wszyscy ją będą lubili i zawsze każdemu uratuje tyłek. Wszystkie te cechy typowej twardej laski z literatury YA. Quo vadis, Star Wars?
KRWIOHSAJPK
Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 8 kwie 2016, o 10:59

Żeby było jasne. Nie mam pretensji że główną postacią jest kobieta. Zgrzyta mi jaka ona jest. Może się mylę ale po tym trailerze podejrzewam że znów będzie to typ babochłopa co to jednym blasterem da radę połowie Imperium...Naprawdę mnie to nie bawi bo widzę w nowym kanonie tendencje to tworzenia takiego wzoru postaci kobiecych. To już inaczej nie idzie?
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Goszka
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 kwie 2013, o 11:16

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Goszka » 8 kwie 2016, o 11:07

Widziałam wczoraj trailer. Moim zdaniem jest fajny. Bardzo przypadła mi do gustu muzyka. Podoba mi się również, że główną bohaterką jest kobieta. Oczywiście, nie wiem, czy ten fajny trailer reklamuje równie fajny film i czy główna bohaterka nie będzie jakąś mary sue... ale powstrzymam się z dyskusjami na ten temat do czasu, aż powstanie cały film, a ja obejrzę. ;)
Skrytoczytaczka
Bałagan nie zając - niestety nie ucieknie.

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 8 kwie 2016, o 12:42

Ha, mina Hamilla, ona mówi wszystko o mojej reakcji na ten trailer. Wszystko. Założę się że miałam ten sam wyraz twarzy, hyhy.

Spoiler:


W sumie cofam to co napisałam o Whitakerze, nie wyszedł komediowo. Poza tym pomyliłam go z Martinem Lawrencem :)
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Bzhydack » 8 kwie 2016, o 23:49

Ja tam jaram się jak Anakin na Mustafarze. Wszystko wygląda tak... mocno. I poważnie. I mrocznie. Bardzo, bardzo zastanowiło mnie, kim będzie gość w białym mundurze. Nie Thrawn, bo nie niebieski, no ale Wielkich Admirałów było chyba jeszcze dwunastu. Ewentualnie ktoś z Wywiadu Imperium, oni też nosili się na biało.
Sama główna bohaterka... no cóż, może być ciekawa, jeśli nie przedobrzą.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 9 kwie 2016, o 21:21

Bzhydack, to mamy zupełnie odwrotne odczucia, bo jak dla mnie trailer ma silnie młodzieżowy wydźwięk, a bardzo liczyłam na naprawdę mroczną atmosferę... Na domiar złego...hm. Przyjrzałam się bliżej twórcom i olaboga. Faceci od Godzili 2014 dla mnie słabiutkiej, reżyserzy np. American Pie czy drugiej części Zmierzchu... @puke Cóż, nastawię się na niski poziom oczekiwań, najwyżej potem będę chwalić jak jednak wyjdzie im spoko i mi się spodoba. :?
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: KeMpEs » 10 kwie 2016, o 10:22

LuckyLolitka pisze:Bzhydack, to mamy zupełnie odwrotne odczucia, bo jak dla mnie trailer ma silnie młodzieżowy wydźwięk, a bardzo liczyłam na naprawdę mroczną atmosferę...


Trailer sam w sobie jest mroczny i dość "brudny", jedynie główna bohaterka to krzyżówka Katniss z Rey. To może jakoś wpłynąć pod względem młodzieżowym na film, ale podejrzewam, że niezbyt znacząco. W każdym bądź razie ja mogę spać spokojnie.

LuckyLolitka pisze: Przyjrzałam się bliżej twórcom i olaboga. Faceci od Godzili 2014 dla mnie słabiutkiej, reżyserzy np. American Pie czy drugiej części Zmierzchu...


A na to to ja już nawet nie patrzę. Chociażby bracia Russo z Marvela nie zrobili właściwie ani jednego filmu, a Winter Soldier okazał się petardą, zaś zbliżające się Civil War ma być jeszcze lepsze. Może i owe tytuły odstraszają, ale na razie niewiele wskazuje na katastrofę.
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 10 kwie 2016, o 15:16

Jak kto uważa. Nie chodzi mi tylko o styl na bohaterkę Hunger Games czy to jak sobie bqrdzo sprawnie radzi w walce. Już sama "wymiana" mieczy świetlnych, zabójczych bądz co bądz broni, kilkaset i więcej stopni Celcjusza w rękach na zwykłe kije...Jak dla mnie zmierza to w złą, znaczy się niemroczną stronę. Oczywiście wiem że ni ma Jedi więc mieczy świetknych niet, ale CZY BRONIĄ MUSZĄ BYĆ KONIECZNIE KIJE? Może jestem dziwna ale na mnie nie robi to wrażenia...
Muszę powtórzyć sobie scenkę z
Spoiler:
, poprawia trochę humor.

A i w kapturze to chyba jednak
Spoiler:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 10 kwie 2016, o 17:23

Postać grana przez Donniego Yena najprawdopodobniej jest niewidoma, widać że ma bielmo na oczach, to wyjaśnia kij. Wiadomo że ma to być ważna postać, a kto inny jak nie mistrz sztuk walki miałby skopać szturmowców zwykłym kijem? Nie wiem skąd się też wzięło skojarzenie głównej bohaterki z Katniss, czy to jak sobie radzi z walką i tak dalej. Z trailera wynika tylko tyle, że jest częścią zespołu, jest trudna we współpracy i prawdopodobnie ginie na końcu razem ze swoją ekipą (może nie wynika z trailera, ale mam nadzieję ze tak będzie).
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

Szelma
Poziom 1
Rejestracja: 6 lis 2015, o 18:26

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Szelma » 10 kwie 2016, o 23:16

Ta postać należy najprawdopodobniej do rasy Miraluka, której przedstawiciele różnili się od ludzi tylko brakiem wzroku (brak gałek ocznych, czasem bielmo na oczach), a którzy "widzieli" przy pomocy Mocy. Bliskie połączenie z Mocą może tłumaczyć, czemu ten pan okłada z takim powodzeniem szturmowców kijem :D

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 11 kwie 2016, o 09:57

Uuu, to wg mnie nawet gorzej. W takim razie słaby z niego Zatoichi skoro musi mieć kija żeby ich nie skrzywdzić, bo jakby miał coś poważniejszego w ręku...
No i rola ślepego mistrza który widzi poprzez Moc już jest zarezerwowana ;)
Ale zawsze to jakieś wyjaśnienie i w opinii wielu zapewne doda postaci badaasowości jeśli faktycznie nie widzi a wymiata...nawet jeśli tylko kijem. Mogli dać że zabija kartką papieru ;)

Może skojarzenie z Katniss na wyrost, oby! Bo inaczej zadowolona nie będę, nie lubię Hunger Games ani postaci gl. bohaterki. Ale zawsze są jakieś plusy. Imo na szczęście nie dali moim zdaniem bardzo przecenianej nowej bugini Świętegolasku czyli Jen Lawrence a Felicity jest mi aktorką obojętną.


A, i jeśli nasza Rebeliantka natłucze Vaderowi to ja przestaję traktować Disneya poważnie.
I nie obejdą mnie wymówki że miała do czynienia z kaleką albo że wycie spanikowanego słonia Dumbo w tle zachwiało Vaderową percepcją. ;)
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Magda21
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2014, o 17:29

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Magda21 » 12 kwie 2016, o 12:33

Sam trailer wydaje mi się okej, aczkolwiek nie jest porywający i nie pokazuje niczego spektakularnego. Mamy klasyczne sceny walki ze stormtrooperami i sceny w bazie. Zero egzotyki, innych ras ani droidów, bo też trudno aby w takich scenach byli. Trzeba czekać na więcej, jakieś konkretniejsze informacje, może drugi trailer. Póki co klimatem przypomina mi to Battlefronta, nie wiem kto z Was grał.
Zobaczymy, 4 maja Star Wars celebration.

Póki co Internet dość mocno eksploruje ten wątek:
Obrazek
I jest nawet wizualne podobieństwo, niemniej jakoś to wszystko wydaje mi się naciągane i za proste. Chociaż faktem jest też, że nie wiemy o Jyn nic.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 12 kwie 2016, o 13:39

[align=justify]Gdy zobaczyłam trailer w czwartek, byłam autentycznie załamana. Teraz się nieco uspokoiłam i obejrzałam go chłodnym okiem. Nie czuję w nim klimatu (wciąż zazdroszczę osobom, które poczuły - jak?), ale nie skreślam całkowicie.

Największy zarzut jaki mam wobec braku klimatu to zdjęcia. I wcale nie chodzi o brak Jedi/Sithów jakby niektórzy chcieli argumentować, bo bez tego można się doskonale obejść i zachować klimat. Co do realizmu, zawsze uważałam, że "realizm" w SW to bullshit. Realizm to sobie może być, bo ja wiem, w BSG albo w Expanse. Co więcej, uważam, że realizm nie gwarantuje "dojrzałości" oraz "mrocznego klimatu", a jest jedynie próbą ich osiągnięcia albo zakrycia braku lepszych pomysłów by film był dojrzały i mroczny. Poza tym, te dwa czynniki przecież da się osiągnąć bez kręcenia filmu, który sprawia wrażenie, że akcja dzieje się za jakieś 50 lat w USA... Mam dysonans, ponieważ nie mogę sobie wyobrazić, że obok wycinka świata zaprezentowanego w trailerze do SW:RO istnieje Tatooine z Lukiem Skywalkerem, mrocznymi bazami imperialistów albo szemranymi kantynami, w których roi się od nieprzyjemnych typów i kryminalistów, często nieludzkich ras. Prędzej mam wrażenie, że zaraz Jyn Erso będzie łapała taksówki na ulicach Los Angeles, albo spała w eleganckim apartamencie z widokiem na Manhattan. Mam jednak nadzieję, że to tylko moje schizy i bardzo się mylę. SW mogą być dojrzałe i mroczne. SW nie mogą być jednak realistyczne. I tyle. A dla kogoś kto twierdzi o powiewach świeżości odsyłam jak zmiana klimatu skończyła się w Prequel Trilogy a jak została przyjęta Sequel Trilogy. Daje do myślenia.

Dla mnie też ogólnie trailer wygląda bardzo "młodzieżowo". "Młodzieżowo" w moim słowniku to gorzej niż "dziecinnie", btw. Rzeczy dla dzieci potrafią być osom (patrz OT :D)

Oczywiście zgadzam się z Vindemiatrix - brak innych ras boli. Brak droidów boli. Zwłaszcza, że twórcy SW:RO ogłaszali, że i droidy i obcy będą bardziej wyeksponowani. No właśnie widać, nawet główna ekipa to sami ludzie albo rasy ludzi przypominających tak, że dziwi nas, że to w ogóle inna rasa.

Dolorous Mike pisze:Nie wiem skąd się też wzięło skojarzenie głównej bohaterki z Katniss


Stąd, że są do siebie podobne, chociażby wizualnie? xD

Vindemiatrix pisze:A tak w ogóle to po części się zgadzam z Lolitką, girl power pełną gębą, nie ma co. Zwłaszcza, że główna bohaterka wygląda mi na taką typową laskę, co to jest najtwardsza w całej galaktyce, jak podskoczysz to na kopach cię wyniesie z tego układu słonecznego a przy tym nie ma poszanowania dla niczego, niewyparzoną gębę ale i tak wszyscy ją będą lubili i zawsze każdemu uratuje tyłek. Wszystkie te cechy typowej twardej laski z literatury YA. Quo vadis, Star Wars?


Lucky Lolitka pisze:Żeby było jasne. Nie mam pretensji że główną postacią jest kobieta. Zgrzyta mi jaka ona jest. Może się mylę ale po tym trailerze podejrzewam że znów będzie to typ babochłopa co to jednym blasterem da radę połowie Imperium...Naprawdę mnie to nie bawi bo widzę w nowym kanonie tendencje to tworzenia takiego wzoru postaci kobiecych. To już inaczej nie idzie?


Mam niestety bardzo podobne obawy: "jestę taka twarda, stormtruperzy ode mnie wybuchają, jestę taka zbuntowana, jestem female han solo ale nie mam poczucia humoru bo jestem POWASZNĄ postacio, nie potrzebuję nikogo i niczego, jestem najleprza, gardzę wszystkim i wszystkimi 10/10"

Szkoda, bo mnie podobało się w jaką stronę idzie Disney ze swoimi postaciami żeńskimi so far. Bo były postaciami, które miały zawody takie jak mężczyźni, co jest super (piloci, jedi, łowcy nagród, wojowniczki itd.), ale nie były szablonami pt. "TWARDA LASKA". Rey jest Mary Sue pod względem zestawu umiejętności, nie ma tu żadnej dyskusji, ale ma przynajmniej bardzo sympatyczny i ujmujący charakter, że ja ją, mimo jej merysujstwa, bardzo lubię. Również podobają mi się trzy żeńskie postaci z kreskówki, które napisane są bardzo dobrze, tj. jak postaci z zaletami i wadami, a nie według szablonu bez charakteru. BARDZO chcę się mylic co do Jyn Erso, ale to wymienianie jej "wad" w trailerze brzmi raczej jak "patrzcie jaka zaje*** lasia". :lol:

Wiem, miało nie być aż tak negatywnie, ale okłamałam Was. :D

Nie znaczy, że nie widzę plusów. Bardzo mnie zaciekawiła zakapturzona postać. Może to ostatni inkwizytor, który padnie przed ANH? Jemu mogliby wtłuc bohaterowie filmu. Od Vadera ręce z dala, jemu mogła dać wycisk tylko Ahsoka, Obi-Wan i Luke. :P Aczkolwiek do kolesia w białym jestem pozytywnie nastawiona, nie wiem kim jest, ale jest już bardziej w klimacie. No i Mon Mothma też super. No i liczę na to, że Diego Luna to Darklighter i że Palpi będzie miał swoje cameo.

Lucky Lolitka pisze:No i rola ślepego mistrza który widzi poprzez Moc już jest zarezerwowana ;)

Tak jest. :D Aczkolwiek gdyby połączyli wątki z SW:R z SW:RO, to ja bym się nie obraziła.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Galskus
Poziom 4
Rejestracja: 21 sty 2014, o 13:21

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Galskus » 12 kwie 2016, o 15:08

Zwiastun mi się nawet podobał, ale faktycznie brakuje obcych ras i nie poczułem zbytnio klimatu GW, ale to tylko zwiastun. Czekam na cały film. Jeśli chodzi o polską nazwę to bez komentarza.


W rozmowie z MTV odtwórczyni roli Rey, Daisy Ridley, ucięła spekulacje: Wcale nie żartuję. Tylko dlatego, że jest biała i ma brązowe włosy... To nie oznacza, że jest moją mamą. W dalszej części wywiadu aktorka stwierdziła, iż tożsamość rodziców Rey wcale nie jest tak ważna dla fabuły "Gwiezdnych Wojen", jak niektórym się wydaje.



źródło
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2016, o 17:58 przez Galskus, łącznie zmieniany 1 raz.
Stołeczne Książęce Miasto Płock

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Bzhydack » 12 kwie 2016, o 15:50

Jeśli chodzi o polską nazwę, to początkowo też mi się nie podobała... ale po namyśle stwierdziłem, że brzmi dziwnie tylko dlatego, że jest wyrwany z kontekstu. Otóż mi kojarzy się z wywoływaniem przez komunikatory członków swojego zespołu! Nie zdziwię się, jeśli ta drużyna będzie nazywać się Rogues, czyli Łotry, a nasza Jyn będzie właśnie tytułowym Rogue 1. Gdy tylko sobie wyobrazić wołanie przez komunikator: "Łotr Jeden do Łotra Dwa" albo "Łotr jeden, przyjąłem, bez odbioru" to wszystko od razu nabiera sensu, prawda?
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

maciupka
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 paź 2014, o 18:16

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: maciupka » 12 kwie 2016, o 17:59

Wstrzymałam się od komentowania na "świeżo", bo pierwsze wrażenie nie było najlepsze:D. Dziś obejrzałam zwiastun po raz kolejny i stwierdzam, że nie ma co się negatywnie nastawiać. Pierwszy zwiastun do FA hejtowałam, byłam pewna obaw, myślałam, że Disney nie podoła, a podołał i to jeszcze jak! Tak więc jak na tę chwilę jestem umiarkowanie optymistyczna.
Choć faktycznie, kolejna supergirl aż wali po oczach. Kumam feminizm i silne kobiece postaci, ale bez przesady, ile można? Rey była już kompletnie przepakowana, w zasadzie nie kumam na co jej trening u Luka, skoro po kilkunastosekundowym pobycie w głowie Kylo przyswoiła mind tricki itd. A szykuje się druga taka gwiazda- tylko bez mocy. Ludzie! Swoją drogą też od razu skojarzyła mi się z Katnis :D
No i druga sprawa to brak obcych, który aż razi po oczach. Ale kto wie, może w filmie się pojawią.
" A wszystko to jest identycznie trwałe jak numer telefonu na pudelku zapałek... "

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 12 kwie 2016, o 18:13

@Bzydack:
No no, coś a'la spectre 1 to specter 2. To jest najbardziej prawdopobne, chociaż może to być też np. kryptonim misji albo nazwa statku.

Jeśli chodzi o droida to jest to jedna z głównych postaci, głosu ma mu udzielić Alan Tudyk znany ze świętej pamięci serialu Firefly, więc na pewno będzie też drużynowym śmieszkiem. Po cichu liczę na jakieś mrugnięcie oczkiem do fanów Rebels, więc może kumplem nowego droida będzie Chopper, moźe jakieś graffiti Sabine na ścianie? Sporo plotek jest też na temat tego oficera w białym wdzianku, ja bym raczej celował w wysokiej rangi członka wywiadu, przy pasie nosi broń więc raczej nie jest kimś z floty. Zakapturzona postać to moim zdaniem jest Vader, może to być inkwizytor ale dla normalsów byłoby to pewnie zbyt pogmatwane, no bo kto to jest inkwizytor dla takiego normalnego widza?
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

Robin Blackett
Duch
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 cze 2013, o 05:55

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Robin Blackett » 12 kwie 2016, o 18:15

Bzhydack pisze:Jeśli chodzi o polską nazwę, to początkowo też mi się nie podobała... ale po namyśle stwierdziłem, że brzmi dziwnie tylko dlatego, że jest wyrwany z kontekstu. Otóż mi kojarzy się z wywoływaniem przez komunikatory członków swojego zespołu! Nie zdziwię się, jeśli ta drużyna będzie nazywać się Rogues, czyli Łotry, a nasza Jyn będzie właśnie tytułowym Rogue 1. Gdy tylko sobie wyobrazić wołanie przez komunikator: "Łotr Jeden do Łotra Dwa" albo "Łotr jeden, przyjąłem, bez odbioru" to wszystko od razu nabiera sensu, prawda?


Wybacz, ale... Dopiero teraz na to wpadłeś? Poważnie? :D Toż to było oczywiste od ogłoszenia angielskiego tytułu. :D

A co do trailera... Cóż, szału nie ma, ale nie skreślam. Pierwszy trailer TFA też nie był zbyt dobry. Poza tym... Czemu wszyscy zakładają, że to dziewczyna będzie głównym bohaterem? Nie pamiętacie jak było z Finnem w trailerach (ON MA MIECZ I WALCZY Z KYLO, NA PEWNO BĘDZIE DŻEDAJ!!!), który okazał się Red Herringiem? :P Jak dla mnie mogą odwalić to samo, tylko w drugą stronę - i to Diego Luna (mam nadzieję, że jego postać to Darklighter) będzie głównym bohaterem.
Zły? - być może. Dobry? - a czemu?                                                             Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu,
Nie tak wiele znów pychy we mnie.                                                            A i świętym żyć będzie przyjemniej!
Jacek Kaczmarski, Warchoł, 14.1.1993

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Bzhydack » 12 kwie 2016, o 20:24

Nie dopiero teraz (swoją drogą dlaczego wiedziałem, że się do tego odniesiesz ;-) ), po prostu musiałem to napisać, widząc X żali w internetach na tłumaczenie, które przecież nie jest takie złe :P
I muszę przyznać ci rację co do spostrzeżenia odnośnie głównego bohatera. W przypadku TFA wyciekło, ze ma to być kobieta, ale początkowo nic na to nie wskazywało. Ja bym się zresztą nie obraził, jeśli RO nie miałby głównego bohatera, tylko pokazywał cały team po równo.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 12 kwie 2016, o 21:15

Zapewne wśród wielu plotka która gryzie mnie od rana wzbudzi szczęśliwość.

FlickerMyth says "Our sources are telling us that in fact British actor Spencer Wilding has been cast to play the body of Darth Vader in Rogue One.

Wilding is mostly a stunt actor and has had bit parts in Guardians of the Galaxy, Batman Begins, Ghost Rider: Spirit of Vengeance and Wrath of the Titans. We first heard of his casting last year, but waited for more confirmation on the story before running it.

Our source also confirms that Wilding has been running lines while on set, so Darth Vader will have a speaking role in Rogue One: A Star Wars Story. However he will likely be dubbed by James Earl Jones just as David Prowse was when he played Vader in the Original Trilogy"


to play the body of Darth Vader

Ten fragment mi się najbardziej podoba...

Czyli co, ktoś powie że Prowse to też był bardziej kulturysta, ale to było 40 lat wstecz, zaś obecnie kiedy postać Dartha Vadera rozrosła się niesamowicie... Może jednak Disney na to tito, na rozwój postaci przez dekady. Może fanserwisowy Disney chce wbrew imo logice "wrócić do źródeł"...
Osobiście uważam to za skandal jeśli się sprawdzi. Co prawda żródło tylko jedno bo jakoś nie chce mi się szukać więcej. Otóż podobno Vadera ma nie zagrać Christensen a niejaki Spencer Wilding, facet który jest bardziej kaskaderem niż aktorem. Akuratnie tak się składa że chyba wszyscy możemy skojarzyć kolesia bo hm, zagrał, niech będzie, taką wymagającą i złożoną postać jak White Walker który spowodował u Sama skręt kiszek...Czyli wystarczy do wszystkiego sam kaskader, już aktor zbędny. Ach Disney, aż tak bardzo się boicie dać drugą szansę czy po prostu sprowadzicie Vadera do postaci tępego mięśniaka który ma efektownie zabijać, wyglądać i nic poza tym? (Bo takie też role wybiera sobie pan Spencer, z tego co zauważyłam, przypadkiem widziałam parę ról, co prawda musiałam sobie wygooglować które to postaci 3 i 4 planowane i dalej grywał bo bez tego ani rusz...) Wow. Otymmarzyłam.
Jp. Mam jeszcze nadzieję że to trollstwo w typie tego uprawianego przez Daisy która podobno twierdzi że kwestia rodziców Rey wcale nie jest taka istotna.
Coraz bardziej drażni mnie ta bardzo popularna dziś maniera wciskania ściemy. Postać żyje a mówmy że nie żyje, ci są nieważni a się okazuje co innego, muzyk gadał że kontrakt podpisał za chwilę się okazuje że nie. I takie jołopowanie. Ech.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 17 maja 2016, o 19:39

Uwaga, spory wyciek spoilerów do Rogue One.

164-page visual guide from Media Lab Books, which doesn’t get published until January 24, 2017 (or possibly the same day as the film’s release, depending on which vendor you check), has released a preview that’s chock full of images, character details, and somewhat surprising reveals.


SPOILERY


Edit:

Wrzucam linka do innej strony, dzięki Pip. Collider pewnie dostał w ucho od Disneya, skoro usunęli te zdjęcia.

spoilers ahead
Ostatnio zmieniony 20 maja 2016, o 18:46 przez DolorousMike, łącznie zmieniany 3 razy.
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

Peregrin Tuk
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 lip 2014, o 16:28

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Peregrin Tuk » 20 maja 2016, o 10:39

Jednolinijkowiec informujący, że spojlery zostały usunięte z tamtej strony
Obrazek
Let's see who'll be taller.
"Sam, fetch me a block."
#TeamDragonstone

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 1 cze 2016, o 13:40

[align=justify]http://www.filmweb.pl/news/Nie+by%C5%82o+pokaz%C3%B3w+testowych+%22%C5%81otra+Jeden%22-117799

Kierownictwo Disney'a stwierdziło, że Rogue One odstaje zbyt od OT i będą robione dokrętki.

Pewnie jestem jedną z nielicznych osób, którą ta informacja cieszy. Twórcy Rogue One nie nastrajali optymistycznie, a eksperyment z innym klimatem mógł się okazać kompletną klapą, zwłaszcza biorąc poprawkę na to, że kompletnie odstaje od Nowej Nadziei, której jest przecież bezpośrednim prequelem.

Dziwi mnie oczywiście ostra, histeryczna wręcz reakcja fandomu, również tego, który siedzi w hypetrainie Disney'owskim. Biadolą, że Rogue One będzie bajką po interwencji producentów. Tak, jakby OT bajką nie była. :D :D :D Niektórzy doprawdy mają na sobie różowe okulary nostalgii. Nie rozumiem fandomu, to że coś czerpie z OT jest złe, ale brak jakichkolwiek nawiązań do starego, dobrze znanego jest również ostro krytykowane. Ludzie nie wiedzą czego chcą. Już pomijam kompletnie fakt, że fantastyczno-przygodowa konwencja może mieć bardzo mroczne nuty. Do znudzenia za przykłady będę przywoływać ESB czy KotORa II (czy nawet finału 2. sezonu bajeczki Rebels), które godziły te dwa elementy w bardzo zgrabny i dojrzały sposób, bez kompletnego oderwania od konwencji. Uważam, że SW: RO powinno również takie być.
Nie chodzi o konflikt brak innowacji vs. zachowanie klimatu OT. Świeżość jest bardzo ważna. Uważam jednak, że konwencja również. Największym wyzwaniem dla twórców nowych Gwiezdnych Wojen jest zachowanie równowagi między tymi dwoma czynnikami. I oby SW:RO było przykładem tego, że Disney potrafi ten balans zachować.

Oczywiście truizmy, że producenci robią coś dla kasy, pozostawmy na boku. Oczywiście, że robią. Czy to jednak musi się równać ze spadkiem jakości? Jak pokazało TFA, będące czystym fanserwisem, nie.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Bombacjusz
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 lip 2006, o 15:17

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Bombacjusz » 1 cze 2016, o 13:53

Matku Bosku. Przecież cale SW to bajka, i to bezwstydnie jest zaznaczane na samym początku. Czy napis "Dawno, dawno temu w pewnej odległej galaktyce..." nie jest sugestią o subtelności przęsła mostu? Jasny podział w OT na złych i dobrych, księżniczki, zaginiony książę, łotrzyk o dobrym sercu, zły czarodziej, dobry czarodziej...ja pintolę. A robienie producentom zarzutu, że chcą na filmie zbić kasę to czyste kuriozum. Czy któryś wpadł na pomysł, że jakby SW się nie sprzedawały, to dawno poszłyby na śmietnik? Ja tam poczekam i będę się wypowiadać PO seansie, a nie PRZED. Przyznam się, że miałem lęki przed Ep VII jak to wyjdzie, ale z wyrokowaniem i ewentualnymi bólami wstrzymałem się do premiery. I biadolącym przed premierą RO też tak radzę.
Pani, Twych wdzięków nie trzeba mi wcale, co rzekłszy odszedł, nie wrócił...

DolorousMike
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 mar 2015, o 13:49

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: DolorousMike » 1 cze 2016, o 20:38

Moja teoria jest taka, że wystraszyli się zbyt poważnego tonu, który w space operowej otoczce mógł dać coś na kształt Batman v Superman. Dokręcane będą jakieś śmieszki, one linery i pewnie dorzucą więcej nawiązań do starej trylogii, żebyśmy mogli później na screenach doszukiwać się jakichś postaci z Mos Eisley. Nie jestem jakoś specjalnie rozczarowany, chociaż nie ukrywam że chciałbym zobaczyć właśnie coś na kształt Imperium Kontratakuje czy finału Rebelsów, ale nie mam też ciśnienia na jakieś poważne dramy i uśmiercanie postaci jak u Dedeków. Rozluźniają atmosferę, myślą nad wprowadzeniem Hana Solo już teraz, to można już chyba nazwać efektem Marvela. Tylko że wyjdzie lepiej, bo SW jest znacznie popularniejsze i normalnemu widzowi łatwiej będzie ucieszyć się z migającego gdzieś w tle Chewiego czy Solo niż z drugoplanowego trykociarza w MCU, którego w Polsce potrafią rozpoznać trzy osoby na krzyż.
OHS KRWI
"Zastąpienie rdzenia przedłużonego przez dostarczony przez rząd moduł okazało się remedium na nocne moczenie Grzesia. Monisia sterowana jest implantem i codziennie zjada płatki do końca."

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 3 cze 2016, o 16:23

Buuuuu :cry: ja się tak nie bawię. Podobno wytną sceny na które czekam najbardziej jeśli chodzi o R1 czyli
Spoiler:
bo za horrorowo.. .A tak liczyłam że dadzą ciężki klimacior na miarę Nolanowskiego Mrocznego Rycerza to oczywiście muszą wziąć korektorek i wysładzać. :( A przecie spin-offy miały się odcinać, ech. Oczywiście chcę żeby było star warsowo i baśniowo ale Grimmy w oryginalnych wersjach też są mega mhrroczne no..
Podobno Spielberg po seansie stwierdził że chce do domu.
Mimo wszystko trzymam kciuki żeby to były jednak ściemy marketingowe i tym wycinaniu i że 40% filmu na nowo...
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 12 sie 2016, o 13:14

Wrzucam dla porządku drugi zwiastun.
https://www.youtube.com/watch?v=frdj1zb9sMY

Powiem tak: Widzę Gwiezdne Niszczyciele, widzę TIE-fightery, widzę Gwiazdę Śmierci i Dartha Vadera... i za grosz nie czuję klimatu. Od razu zaznaczę, że nie hejtuję tego filmu, chcę żeby był dobry, chcę żeby się udał i chcę polubić wszystkich bohaterów. Ale te zwiastuny mi się nie podobają nic a nic. Główna bohaterka jest mega wkurzająca i odpychająca, cały czas nie ma obiecanych obcych, no nie wiem.
Przynajmniej efekty specjalne wyglądają pięknie.
W sumie to może dobry znak, że nie podobają mi się te zwiastuny bo do ep7 bardzo mi się podobały i oglądałam non stop a film wyszedł... no taki średni bym powiedziała. Może więc teraz słabe zwiastuny zwiastują świetny film? Mam nadzieję @fingercrossed
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 1 paź 2016, o 20:37

Powyższy, oficjalny trailer do Łotra, to jedyny materiał promocyjny, który mi się spodobał. Może to kwestia muzyki, TIEów, Niszczycieli, Vadera i tak dalej... Jestem prostym człowiekiem, kupiło mnie to. Chociaż, prawdę powiedziawszy, zdołałam się wyzbyć większych oczekiwań przez ten czas. Ale hajp/strach pewnie wrócą w grudniu.

Co do głównej bohaterki, zgadzam się z przedmówczynią. Nie mam nic przeciwko kobiecym bohaterkom, wręcz przeciwnie, niemniej tu mam wrażenie, że dostaniemy kolejną Mary Sue. Rey przynajmniej nadrabiała niewątpliwym urokiem osobistym i dużo jej wybaczam, ta zaś jest zupełnie odpychająca i antypatyczna. No, ale może to mylne wrażenie ze szczątków jakie dają nam teasery i trailery.

No i fakt braku pozaludzkich ras boli niczym oparzenia Aniego na Mustafar :(
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 3 paź 2016, o 20:45

No właśnie, Il, ja też bardo lubię silne kobiece bohaterki, lubię kiedy są to pełnoprawne postacie a nie damy w opałach czy ukochane głównego bohatera. Bardzo mnie ucieszyło kiedy Kathleen Kennedy zapowiedziała, że w GW będzie od teraz więcej kobiet i że będą to pełnoprawne postacie. Tylko, że póki co dostaliśmy Rey i Kapitan Phasmę. I teraz uwaga, napiszę swoje zdanie: Rey to Mery Sue a Phasma to żal (dla tego już jej tu nie będę opisywać). A ja nie lubię bohaterów bez skazy i zmazy, najlepszych we wszystkim, pokonujących przeszkody nie dlatego, że nie poddali się kiedy nie udało im się za pierwszym razem, udoskonalali się i walczyli ale dlatego, że są tacy po prostu wspaniali! I żeby nie wypaść tu jakoś anty-kobieco to napiszę tylko, że męskich postaci tego typu jest chyba więcej niż kobiecych, mimo wszystko (od ręki mogę wymienić chociażby Doktora (Who), Jamesa Bonda czy Sherlocka Holmesa).

Wiem, że nie należy oceniać książki po okładce a filmu po zwiastunie ale postać tej całej Jyn Erso wypada, jak na razie, bardzo słabo. Kreowana jest na jakiegoś wielkiego badassa, buntowniczkę pełną gębą, taka zaradna, taka waleczna, oh ah. Szczególnie ta scena w zwiastunie, gdzie Mon Mothma wymienia jej "dokonania", sugeruje, że Jyn została sprowadzona do rebelii bo taka jest po prostu kompetentna i nikt tej misji nie podoła tylko ona.

Naprawdę mam wielką nadzieję, ze się mylę, zwłaszcza, że powiązania rodzinne Jyn sugerują, ze się mogę mylić i to bardzo. Ale puki co zwiastuny są tak zmontowane, że wyraźnie sugerują, że mamy oto drugą Rey. A nawet gorzej, bo Rey zawsze można wytłumaczyć Mocą.

A co do obcych to mamy wyraźną inspirację Rocket Racoonem, Blaster Bobra (tak go roboczo nazywam bo nawet nie chce mi się sprawdzać jak się to coś nazywa). Jest tyle ras, TYLE RAS, w tym uniwersum ale nie. Nie będziemy dawać do filmów Twi'leków, Zabraków, Zeltronów czy czego tam jeszcze ale za to zrobimy Ludzi-Muchy z wcale-nie-kantyny-o-nie do TFA oraz wcale-że-nie-Rocket-Racoona do R1. Jakoś mnie to optymizmem nie napawa.
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 3 paź 2016, o 21:28

Z Jyn Orso mam dokładnie ten sam problem, że kobieta wydaje się nie mieć wad. A gdy są wymieniane w którymś z trailerów, to brzmią jak zalety. To już Mary Sue alarm. :D Rey przynajmniej była "wieśniarą" z zacofanego świata, chociaż tyle.
W ogóle dziwi mnie to promowanie postaci kobiecych, podczas gdy do głównego zespołu daje się tylko jedną bohaterkę, trochę mam wrażenie na odczep się, by była (dlatego Filoni w Rebeliantach robi to dobrze! Bohaterki mają relacje między sobą, a nie są dodatkiem do facetów). Nie twierdzę, że cały powinien być sfeminizowany, co to, to nie, równouprawnienie musi być. :D Niemniej czasem mam wrażenie, że promowanie kobiet przeistacza się w jakąś karykaturę, która bardziej szkodzi. Zamiast szablonu "posłuszna dziewczyna głównego bohatera", teraz usilnie promuje się szablon "perfekcyjna, silna postać kobieca". Hm, nie moglibyśmy oglądać po prostu ludzi, którzy są przy okazji kobietami, a nie szablonami? Z ludzkimi wadami, zaletami, rozterkami? Płeć bohatera nie powinna być ważna w jego odbiorze, ale twórcy się czasem zaplątają i puff, jesteśmy tu i to rozkminiamy.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 7 paź 2016, o 19:45

Il Biondo, muszę sobie zrobić szablon, w którym będę się z Tobą zgadzała ponieważ ponieważ w większości przypadków, także w tym, tak właśnie jest :D

Zamiast na siłę robić idealne silne postacie kobiece niech robią silne i ciekawe postacie a potem, niektóre zrobią kobietami. Dzięki temu dostaniemy więcej Ripley, Furiosy czy nawet Katniss Everden a nie Belli Swan....

Wrócę jednak jeszcze do obcych. Przecież w Strażnikach Galaktyki, wszyscy główni bohaterowie to nie-ludzie. Tak, główny bohater wygląda jak człowiek ale i tak okazuje się, ze jest nim tylko w połowie. Za nim mamy drzewo, szopa, ziomka, który nie rozumie metafor (no chyba, że plot wymaga :] ), zieloną kosmitkę, niebieską kosmitkę itd. Mimo to SG to jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałam, obejrzałam go kilka razy i świetnie się bawiłam. Wspominam o tym bo zaczynam mieć podejrzenia, że w SW nie umieszczają kosmitów w głównych rolach bo obawiają się, że ludzie nie będą mogli się utożsamić z głównymi bohaterami i przez to nie polubią filmu. Nigdy nie miałam potrzeby utożsamiania się z kimkolwiek i nie wydaje mi się, żebym była tu jakimś wyjątkiem, ale może się mylę? Czy to aż takie konieczne aby mieć postać, z którą się widz utożsamia? A może to wymóg amerykańskiej widowni? I tu wracamy do perfekcyjnej postaci kobiecej, tak ostatnio nieodzownej w każdej franczyzie. Czy ci wszyscy producenci, scenarzyści i reżyserowie zakładają, że żeńska część widowni nie może się utożsamić z nieidealną kobietą? Albo jakimkolwiek bohaterem dowolnej płci? Nie wiem.

W każdym razie żywię wielką nadzieję, że Jyn się okaże po prostu postacią. Nie silną postacią kobiecą ale po prostu postacią a zwiastuny ją tak przedstawiają, żeby, nie wiem... zachęcić feministki, czy coś?

Edit: O proszę, tu już trochę lepszy zwiastun. Co prawda obcych jak nie było tak nie ma ale przynajmniej Jyn nie wydaje się już taką merysujką. Jedna linijka dialogu a taka zmiana :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=48XWkN0jBQY&feature=youtu.be
KRWIOHSAJPK
Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: LuckyLolitka » 9 paź 2016, o 17:57

Rey to nie jest żadna wieśniara z zacofanego świata. Wieśniarę wrzuconą w Wielki Świat przynajmniej użrą jeśli będzie miała szczęście. Jak nie to ją zeżrą. A Rey sama żre ten wielki świat, przeżuwa i wypluwa. Tego nawet Mocą nie można wytłumaczyć, ona jest po prostu ze wszech miar niewiarygodna niestety. Ale kogo to obchodzi? Ważne że jest pelnoprawná sylnom postaciom kobiecom, czytaj babochłopem z lufą karabinu wystającą z tyłka :mrgreen:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 10 paź 2016, o 00:09

Vindemiatrix pisze:Wrócę jednak jeszcze do obcych. Przecież w Strażnikach Galaktyki, wszyscy główni bohaterowie to nie-ludzie. Tak, główny bohater wygląda jak człowiek ale i tak okazuje się, ze jest nim tylko w połowie. Za nim mamy drzewo, szopa, ziomka, który nie rozumie metafor (no chyba, że plot wymaga :] ), zieloną kosmitkę, niebieską kosmitkę itd. Mimo to SG to jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałam, obejrzałam go kilka razy i świetnie się bawiłam. Wspominam o tym bo zaczynam mieć podejrzenia, że w SW nie umieszczają kosmitów w głównych rolach bo obawiają się, że ludzie nie będą mogli się utożsamić z głównymi bohaterami i przez to nie polubią filmu. Nigdy nie miałam potrzeby utożsamiania się z kimkolwiek i nie wydaje mi się, żebym była tu jakimś wyjątkiem, ale może się mylę? Czy to aż takie konieczne aby mieć postać, z którą się widz utożsamia? A może to wymóg amerykańskiej widowni? I tu wracamy do perfekcyjnej postaci kobiecej, tak ostatnio nieodzownej w każdej franczyzie. Czy ci wszyscy producenci, scenarzyści i reżyserowie zakładają, że żeńska część widowni nie może się utożsamić z nieidealną kobietą? Albo jakimkolwiek bohaterem dowolnej płci? Nie wiem.


Wydaje mi się, że jest to sedno, że ludzie potrzebują utożsamiać się z bohaterem. Tę potrzebę akurat rozumiem, nie rozumiem dlaczego jednak przeciwna płeć/inny kolor skóry/inna orientacja seksualna (w przypadku fantasy, inna rasa humanoidalna) itd. miałaby być przeszkodą do utożsamiania się z bohaterem i kibicowaniu mu. No nie rozumiem tego, i już. :D Bo naprawdę, co za różnica kim jest postać? Czy taka sama historia postaci, która jest kobietą poruszy nas mniej niż taka sama historia postaci, której zmienimy płeć? To jest mega głupie i nie powinno mieć to żadnego wpływu.
Wydaje mi się, że to stąd wziął się ten nieszczęsny standard, że protagonista często był białym, heteroseksualnym mężczyzną i wszelkie odstępstwa od tej reguły były przyjmowane w najlepszym razie dość chłodno. Ludzie po prostu nie potrafili się przyzwyczaić do tej zmiany. Teraz tend się zmienił, biały, heteroseksualny mężczyzna zrobił się kliszą... Ale właśnie, pojawia się druga klisza: "silna postać kobieca". Kompletny bezsens, najlepiej zrobić tak jak mówisz - rozstawić pionki na planszy i zastanowić się nad ich rolami. Reszta atrybutów, takie jak kolor skory, płeć itd. powinna być zupełnie nieważna.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 10 paź 2016, o 20:50

Il Biondo pisze:Wydaje mi się, że jest to sedno, że ludzie potrzebują utożsamiać się z bohaterem. Tę potrzebę akurat rozumiem, nie rozumiem dlaczego jednak przeciwna płeć/inny kolor skóry/inna orientacja seksualna (w przypadku fantasy, inna rasa humanoidalna) itd. miałaby być przeszkodą do utożsamiania się z bohaterem i kibicowaniu mu.

Aha :) No ja się jednak nie muszę z nikim utożsamiać ale mogę się na przykład postawić w sytuacji w jakiej jest dana postać przy czym nie interesuje mnie wtedy jej pleć, rasa i inne powierzchowne atrybuty. Być może wszyscy ci producenci, scenarzyści i inni oficjele po prostu zakładają, że ludzie są zbyt płytcy i egocentryczni aby poczuć coś tak podstawowego jak empatia? A jak się, broń Boże, nie utożsamią z jakąś postacią to im się film nie sprzeda i będzie koniec świata. A dodając do tego fakt, że amerykańskie filmy są jednak robione pod amerykańską widownię, a tam obecnie panuje histeria poprawności politycznej to zamiast normalnych postaci, mamy postacie, które mają zadowolić jakąś grupę społeczną. Nie wiem do jakiej grupy społecznej ja należę ale wielorasowe SF opanowane w głównej mierze przez ludzi zaczyna mnie już nudzić.

Smuci mnie to trochę bo jedna z niewielu rzeczy, które mi się podobały w prequelach to właśnie bogactwo świata. Mamy tam całkiem sporo innych ras, nawet jeśli nie są to główni bohaterowie to sam fakt, że postacie poboczne zazwyczaj nie są ludźmi powoduje wrażenie, że w filmie roi się od obcych. Wydaje mi się, że publiczności na tyle już przejadły się schematy, że twórcy mogliby zaryzykować i dodać trochę innych ras do głównej grupy bohaterów, zwłaszcza w takiej franczyzie jak SW, gdzie roi się od ras, które nie wymagałaby skomplikowanej charakteryzacji albo motion capture (jak Dyniogłowa-wcale-nie-Yoda z TFA ;/ ). A R1 wydawał mi się idealnym filmem żeby rozwinąć świat widoczny w OT właśnie pod kątem obcych, kiedy nie ma już tak wielkich ograniczeń technicznych czy budżetowych jak w NH, chociażby. Główna bohaterka, zamiast brązowowłosej, brązowookiej (tak jak wszystkie główne kobiece postacie w SW swoją drogą :] ) ludzkiej kobiety mogłaby być torgutanką, zeltronianką czy pandorianką. Albo jej rebeliancki kolega. Niby to Imperium miało być ksenofobiczne a Rebelia puki co nie wygląda wcale lepiej.

Dla tego losowy odcinek Rebeliantów wydaje mi się bardziej w klimatach SW niż wszystkie zwiastuny R1 razem wzięte.
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Il Biondo » 13 paź 2016, o 19:08

Dla tego losowy odcinek Rebeliantów wydaje mi się bardziej w klimatach SW niż wszystkie zwiastuny R1 razem wzięte.


Zasadniczo się zgadzam z Tobą i nie mam nic do dodania. ;) Ale nawet gdyby tworcy nie chcieli robić z głównych bohaterów Twilekow czy czy Togrutan, zawsze wydaje mi się, że mogą wziąć mniej zmodyfikowane rasy jak np. Miralian. I fakt, kreskówka ma więcej starwarsowego klimatu. Ale dzisiejszy oficjalny trailer do R1 mnie kupił, choc wciaz nie ma obcych. Wciąż mam obawy przed samym filmem, wiadomo, ale wreszcie dali coś, co mnie przekonało, że to jednak Gwiezdne Wojny.

Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=sC9abcLLQpI


Jyn też wydaje się być bardziej ludzka, z jakąś historią.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Vindemiatrix » 13 paź 2016, o 20:28

Il Biondo, ten zwiastun faktycznie jest najlepszy z dotychczasowych. Coraz bardziej mi się podoba główny droid, nie pamiętam jego imienia :)
Jyn również wypada coraz lepiej, już nie jest kreowana na taką merysujkę, wychodzi, że jednak jest potrzebna rebelii z powodu roli jej ojca co bardzo mnie cieszy :) Brak obcych wciąż mi przeszkadza; mimo, że w zwiastunie mignęło przez pół sekundy dwoje nieludzi na krzyż to rebelia cały czas wygląda zbyt ludzko. Wygląda na to, że to ludzie są odpowiedzialni za wszystkie konflikty w galaktyce i wystarczyłoby się ich pozbyć aby zapanował wieczny pokój :D

Ale nawet gdyby twórcy nie chcieli robić z głównych bohaterów Twilekow czy czy Togrutan, zawsze wydaje mi się, że mogą wziąć mniej zmodyfikowane rasy jak np. Miralian

Też prawda. Mogliby nawet wprowadzić nową rasę, która by też wymagała mniej pracy przy charakteryzacji niż torgutanie czy twilekowie, przecież kupili sobie to uniwersum, mogą je modyfikować. Mogliby wprowadzić rasy, które pochodziły bezpośrednio od ludzi (były takie w EU ale nie pamiętam akurat żadnej nazwy) albo wprowadzić mieszańców, jak Aura Sing. Na ten film już nie ma co liczyć ale może pojawi się trochę obcych w nowym epizodzie albo następnym spin-offie?
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: Rogue One: A Star Wars Story

Postautor: Apacz » 13 paź 2016, o 21:48

Vindemiatrix pisze:Wygląda na to, że to ludzie są odpowiedzialni za wszystkie konflikty w galaktyce i wystarczyłoby się ich pozbyć aby zapanował wieczny pokój :D


To akurat zapewne święta prawda, także w świecie Gwiezdnych Wojen. :D

Podoba mi się najnowszy trailer, nawet bardzo. Ja generalnie od początku byłem do tego filmu nastawiony raczej optymistycznie, podoba mi się to co Disney zrobił ze światem Marvela, podobało mi się The Force Awakens, więc nie widzę powodu, dla którego nie miałbym przyznawać twórcom kredytu zaufania także w tym przypadku. A najnowszy trailer jeszcze zaostrzył mój apetyt.
The North remembers that Winter is coming

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Gwiezdne Wojny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości