Star Wars: Rebels

Podforum dla Star Wars fanów to jest.

Moderator: Nocna Straż

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 5 lut 2016, o 17:23

[mod="Il Biondo"]Zgodnie z sugestią, przemianowuję ten wątek na temat ogólny o Star Wars: Rebels. Nie ma sensu dyskutować nad jednym trailerem w osobnym wątku, skoro niedługo już wszystko będzie wiadomo. I nie trzeba używać spoilerów. [/mod]

Widzieliście zwiastuna? Na pewno, pytanie retoryczne, hehe.

[bbvideo=560,340]https://www.youtube.com/watch?v=G-eWFDyi5Ow[/bbvideo]

Zgadzam się z najwyżej ocenianym komentem.

"Czemu odeszłaś Ashoko?" złamało mi serce na pół!!!

A

"CZY WIESZ CZYM SIĘ STAŁEM?!" @cry dokończyło dzieła, bo serducho rozpadło mi się na kawałeczki. @heart @cry

Ej jak Vader zabije Ashokę to nie ręczę za siebie. Nie wierzę że zabije z własnej ręki swoją uczennicę którą traktował jak młodszą siostrę!!! Będzie to niekanoniczne, sorry.
Choć nie wątpię że Skywalker przyczyni się w jakiś sposób do jej śmierci, w końcu to część jego fatum i nieszczęścia, doprowadzać do straty, także tej ostatecznej, tych których kochał i na których zależało mu najbardziej.
Ech, ja się załamię.

REX, PRZETRWAJ CHŁOPIE, BARRISTANA JUŻ NIE MA, ALE TY...ZOSTAŃ TU PLEASE!!!

Ezra, fajny z Ciebie pirat żeś zabrał Kylo projekt miecza...Byłam niemal pewna że Vader sprzątnie jego i Kanana ale może zostaną przeciągnięci na CSM. Tak patrzę na to jak trzyma miecz szkarłatny - broń Sitha i błękitny, - broń Jedi. Anakin trzymał oba takie tuż przed zabiciem Dooku terrorysty a Dooku pomyślał sobie że oto ma przed sobą Pół Sitha. Kanan był szkolony przez Upadłą uczennicę Windu któremu bądź co bądź niewiele do przejścia na CSM brakowało...Czyżby to czekało Rebelianta? Super się zapowiada.
Hm, i byłoby git gdyby Maul szkolił Ezrę hehe.

Wszystko pięknie tylko Anakin na hologramie ma gębę Nie Wiadomo z Której Parafii. Kto to kużwa jest w ogóle? Wcale nie wygląda jak powinien. Jest totalnie nijaki. Czy to tak trudno zrobić mu twarz Christensena? TAK TRUDNO? Hayden ma chociaż charakterystyczną twarz, irytująco piękno ale ma chociaż wyrazistą. W Grze "Zemsta Sithów" umieli, teraz nie umio. :roll:

To samo Yoda. :evil: No skandal, wygląda gorzej jak kiedy umierał. TO MA BYĆ YODA? KPINY, KPINY Z BOGA I Z LUDZI. Masakra jakaś, kto za to odpowie?


NO I LEIA OMG OMG OMG!!! @serducho

Zamiana "j" na "y" nie sprawia, że wulgarne słowo przestaje być wulgarne. Ocenzurowałam.
Goszka
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Merry Brandybuck
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 sty 2014, o 23:08

Re: Star Wars Rebels Mid Season Trailer Season 2 spoilery mo

Postautor: Merry Brandybuck » 5 lut 2016, o 17:54

Brawo Lolitko- poczułem się zmuszony do napisania posta na forum :D

LuckyLolitka pisze: Ej jak Vader zabije Ashokę to nie ręczę za siebie. Nie wierzę że zabije z własnej ręki swoją uczennicę którą traktował jak młodszą siostrę!!!


Ej, a ja w to uwierzę. Wybacz, ale Anakin zabił Tuskenów (chodzi mi o ich kobiety i dzieci najbardziej), Windu, młodzików, rzucał się na Obi-Wana (przybranego ojca wręcz) z intencją do zabicia, lata później zabił i jego (dodatkowo w międzyczasie wybił sobie jakąś wioskę wieśniaków, bo tak mu nakazał Mistrz). Idąc Twoim tokiem pojmowania- także i te wydarzenia nie powinny być kanoniczne. Bo jak to to? Niewinne dzieci/tubylców/przybranego ojca? No nie ręczę za siebie! To kpiny jakieś! Kanoniczne tylko Mroczne Widmo, część Ataku klonów no i końcówka Powrotu Jedi! To tam Annie jest dobry i prawy! Taaaa....

LuckyLolitka pisze: Będzie to niekanoniczne, sorry.


Kolejny raz zadziwia mnie Twoje pojmowanie tego co kanoniczne, a co nie. Sorry. Tak w ogóle już widzę, jak w Disneyu się rzucają nanosić poprawki do kanonu, oczywiście z Twymi sugestiami. Uczcijmy wycięte momenty minutą ciszy...

LuckyLolitka pisze: Ezra, fajny z Ciebie pirat żeś zabrał Kylo projekt miecza...


Nie ma to jak robić z logiki kobietę obyczajów niekoniecznie ciężkich. Po pierwsze- Ezra jest starszy od Kylusia i to dosyć sporo, do tego podniósł stary miecz ze starych czasów leżący w starej świątyni. Bardziej to Renuś coś podkradł idąc znowu Twym tokiem myślenia.


LuckyLolitka pisze: Dooku pomyślał sobie że oto ma przed sobą Pół Sitha


Kiedy tak sobie pomyślał? Składam wniosek o niedopowiadanie sobie "kanonu". I zresztą- pół Sitha galaktyka ostatnio widziała za czasów Starej Republiki, a Anakinek był jak najbardziej człowiekiem (taki sucharek, hehe). W sumie to już nie kanon, więc rasy Sithów nie ma- więc pół Sithów tym bardziej.

LuckyLolitka pisze: Wszystko pięknie tylko Anakin na hologramie ma gębę Nie Wiadomo z Której Parafii. Kto to kużwa jest w ogóle?


Obstawiam, że Anakin Skywalker. Wiesz, kreskówki tworzą rysownicy/animatorzy. Każdy ma swój styl, tak samo jak każda kreskówka. Podobnie jest w komiksach- wygląd postaci w zależności od osoby nadzorującej tworzenie może się diametralnie różnić. Mimo wszystko rozpoznać Anakinusia można dosyć łatwo. Czepiasz się po prostu szczegółów. A Yoda IMO tak źle nie wygląda.


Uffff...
Obrazek
TEN WYŻSZY HOBBIT!
"There is only one god, and his name is Death. And there is only one thing Meriadok says to Death: 'Take Pippin. He is shorter than me.'."

Sobieski
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 paź 2014, o 21:00

Re: Star Wars Rebels Mid Season Trailer Season 2 spoilery mo

Postautor: Sobieski » 5 lut 2016, o 19:17

Merry Brandybuck pisze:Ej, a ja w to uwierzę. Wybacz, ale Anakin zabił Tuskenów (chodzi mi o ich kobiety i dzieci najbardziej), Windu, młodzików, rzucał się na Obi-Wana (przybranego ojca wręcz) z intencją do zabicia, lata później zabił i jego (dodatkowo w międzyczasie wybił sobie jakąś wioskę wieśniaków, bo tak mu nakazał Mistrz). Idąc Twoim tokiem pojmowania- także i te wydarzenia nie powinny być kanoniczne. Bo jak to to? Niewinne dzieci/tubylców/przybranego ojca? No nie ręczę za siebie! To kpiny jakieś! Kanoniczne tylko Mroczne Widmo, część Ataku klonów no i końcówka Powrotu Jedi! To tam Annie jest dobry i prawy! Taaaa....


Ogólnie to się z Tobą zgadzam. Lubie Ahsokę, ale nie widzę większego powodu, by Vader miał dla niej robić wyjątek w świetle tego co przywołałeś.

Z drugiej strony Ahsoka opuściła Zakon, który Anakin jako Vader zniszczył. Zatem z punktu widzenia 8) Vadera, Ahsoka tak jak on uważała Jedi za złych, więc nie musi jej zabijać.

Kogo ja próbuję oszukiwać. Zabije ją i tyle. :)

LuckyLolitka pisze:Ezra, fajny z Ciebie pirat żeś zabrał Kylo projekt miecza...


No to komu projekt miecza zabrali Jedi i Sithowie? To to dopiero byli złodzieje. Robili to na masową skalę.

Merry Brandybuck pisze:Obstawiam, że Anakin Skywalker. Wiesz, kreskówki tworzą rysownicy/animatorzy. Każdy ma swój styl, tak samo jak każda kreskówka. Podobnie jest w komiksach- wygląd postaci w zależności od osoby nadzorującej tworzenie może się diametralnie różnić. Mimo wszystko rozpoznać Anakinusia można dosyć łatwo. Czepiasz się po prostu szczegółów. A Yoda IMO tak źle nie wygląda.


Merry z tego co wiem to "Rebeliantów" tworzy ten sam zespół co "Wojny klonów". W jakimś filmie na YouTubie mówili, że zmienili styl, aby ludziom nie mieszały się ze sobą te dwa seriale. Nie miałbym nic przeciwko gdyby nie to, ze po zastosowaniu tego zabiegu i po wcześniejszym obejrzeniu "Wojen klonów" postacie z tego serialu wyglądają komicznie. I te wykałaczkowe miecze świetlne, bleh.

Po obejrzeniu "Wojen klonów" i "Rebeliantów" żałuję że tych pierwszych anulowano. "Rebelianci" nie są źli, ale oglądając "Wojny klonów" czułem że oglądam coś co jest częścią czegoś większego, a "Rebelianci" to taki kameralny serial. Latają sobie w piątkę w tym swoim statku z miejsca na miejsce i tyle, zawsze te same postacie. Natomiast w "Wojnach klonów" były odcinki poświęcone Jedi, Sithom, klonom, senatorom, młodzikom i droidom. Po prostu większa różnorodność, ale to już raczej wina sytuacji w galaktyce, a nie twórców serialu. Po prostu bardziej lubię okres czasu z epizodów 1-3 niż 4(7)-6. :)

PS
Proszę przestańcie używać zmiękczeń typu Anakinek/Anakinuś, bo mi obrzydzacie tą postać. Co by nie było, po obejrzeniu TCW bardzo go polubiłem i ogólnie żal mi chłopa po wydarzeniach z EIII.

A ja proszę o zaprzestanie używania tego słowa z "y". Nie obniżajmy lotów na forum.
Goszka
Obrazek[tab=10]Obrazek[tab=9]Obrazek[tab=10]I’m Korra. You gotta deal with it.[tab=285]Korraaaaa

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars Rebels Mid Season Trailer Season 2 spoilery mo

Postautor: Il Biondo » 5 lut 2016, o 21:35

Sobieski pisze:PS
Proszę przestańcie używać zmiękczeń typu Anakinek/Anakinuś, bo mi obrzydzacie tą postać. Co by nie było, po obejrzeniu TCW bardzo go polubiłem i ogólnie żal mi chłopa po wydarzeniach z EIII.

[align=justify]No nie, znowu się zgadzam :')
Z tym, że Anakin w TCW jest bardzo fajną postacią. Niemniej jednak jej czar pryska za każdym tylko razem, gdy pojawiał się w filmach aktorskich - wtedy jest nie do zniesienia.

Myślę, że Ahsoka padnie też z bardzo prozaicznego powodu - David Filoni mówił, że renderowanie płaszcza Vadera bardzo nadszarpnęło budżet serialu. Każdy odcinek więcej z nim to większe koszta, więc można podejrzewać, że będzie ich mniej niż więcej. A jak inaczej wytłumaczyć brak Ahsoki w kolejnych filmach, jak nie faktem, że umarła z rąk Vadera? Oczywiście zawsze mogą odgrzać kotleta z TCW, no ale to chyba każdy się zgodzi, że powtórka byłaby słaba. A trochę dramy musi być, a ta została już fajnie zarysowana w dotychczasowych odcinkach z Ahsoką, musi się to jakoś rozwiązać. Lubię Ahsokę, nawet bardzo, niemniej jednak bardziej lubię dramę. 8)
Pomijając oczywiście to, że byłoby to w 100% w zgodzie z psychologią Vadera.

Z tym mieczem Kylo Rena to jest tak, że Ben sobie zaprojektował miecz na wzór starożytnych mieczy.

Obrazek

Tu jest okres, z którego pochodzi dizajn miecza: http://starwars.wikia.com/wiki/Great_Scourge_of_Malachor.

Ma więc to jak największy sens, by Ezra znalazł jakiś inny w tej starożytnej świątyni Jedi. Nie jest to tylko fajny smaczek i odniesienie do TFA, co czyni uniwersum uporządkowanym, ale także i może jakiś subtelny hint jak powstał zakon Ren. Dodatkowo to tajemnicze wydarzenie może być kolejnym istotnym w Nowym Kanonie, skoro odwołuje się do niego i serial, i saga.

Aha - nienawidzę tego, że powraca Maul. Tak odgrzewanego kotleta jak ta postać to dawno nie było. Liczę, że Ezra zrobi pożytek ze znaleziska i pożegnamy się z tym Zabrakiem. @fingercrossed

Widział ktoś wczorajszy odcinek? Bardziej jak Battlestar Galactica: Rebels niż Star Wars. :D Nie wierzę, że to był przypadek.

Co do wyższości TCW nad Rebelsami... Rebelsi czasem powieją faktycznie nudą pod względem fabularnym jeżeli się porówna je z TCW... ale czasem w TCW były takie rozwiązania fabularnie (ta planeta Mocy - Mortis [*]), że miałam ochotę przestać oglądać. :D Lubię obie kreskówki, ale chyba wolę jednak Rebels. Wolę ten minimalizm i bezpieczne rozwiązania niż dziwaczne momentami odcinki TCW. A i uwielbiam załogę Ducha, więc oni te nudniejsze epizody tak czy siak rekompensują.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 6 lut 2016, o 09:20

Wszystko Star Wars jest miłe memu sercu ale Rebelianci są tak infantylni, że momentami ciężko oglądać...
Chyba sprawdzę sobie drugą część sezonu hurtowo jak się skończy :)

Też uważam że Vader powinien zabić Asoke. Nigdy jakoś za nią nie przepadałam więc nie będę płakać i tak :P

Jak myślicie, jak zakończą żywot rebelianci? W końcu muszą jakoś zginąć przed NH. Inaczej Leja nie nazwalaby Obi-Wana "ostatnią nadzieją". Wątpię że Vader ich zmasakruje bo to jednak bajka dla dzieci ale dobrym pomysłem byłoby wysłanie ich na Alderan :)
Wyobraźcie sobie: rebelsi uciekają przed imperium i księżniczka Leja radzi im żeby udali się na jej rodzinną planetę i nawiązali kontakt z senatorem Organa. Potem możemy mieć prawdziwie disneyowski happy end na zakończenie kreskówki.
A w NH Alderan zostaje zniszczony że wszystkimi na jego powierzchni :D

A co do miecza Kylo Rena, to jakie w końcu jest kanoniczne wyjaśnienie jego wyglądu? Już nie takie, że nasz Kylo słabo sobie radził z jego budową i za wysoko umieścił kryształ i dla tego musiał dodać odprowadzacze energii?
Niby nowy kanon miał być bardziej uporządkowany a ja już się gubię :P
A jeśli to faktycznie jest stary dizajn to może w innych produkcjach zobaczymy jakiegoś sitha z takim mieczem? Może jakiś serialik o Darthcie Bane? Tylko żeby to nie była bajka dla 5latkow jak Rebelsi...

A apropo powrotu Maula. Nie nazekaj Il Bindo, Maul w zasadzie osiągnął moc o jakiej marzył Plagueis XD i tezaz jest nieśmiertelny. Może to on jest SL Snoke?
Słyszałam gdzieś plotki, że do serialu w trzecim sezonie zawitac ma pewien znany z legend wojskowy, możliwe że w stopniu admirała. Bądź wielkiego admirała.
Jeśli to się okaże prawdą i ktoś na koniec tego sezonu powie żeby wezwać Thrawna to podskoczę pod sam sufit. A jeśli dobrze go zrobią to będę tak skakała przez jakiś czas @woohoo
Choć z drugiej strony mogą też kompletnie zrujnować tą postać samą tylko infantylnością serii... Przecież Ezra & co. nie mogą przegrać, nawet z Thrawnem :(
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 6 lut 2016, o 14:01

[align=justify]Szczerze mówiąc wątpię, by wrzucili Thrawna w dokładnej formie jaką znamy do trzeciego sezonu Rebels. Już te plany spełzły na niczym na starcie serialu. Agent Kallus miał być expy dla Thrawna. Podobno nawet miał być Chissem, ale zdecydowali się jednak na rudego humana (wiadomo, redheads are evil). Poza wyglądem różni ich zupełnie osobowość i poziom intelektualny. IMO ponowna próba nie przejdzie, więc fani Thrawna mogą spać spokojnie. Bardziej podejrzewałabym, że recycling tej postaci będzie w epizodzie VIII i IX. Przecież Hux to bankowo jakiś pachoł kogoś innego, mimo generalskiego stopnia. Podejrzewam, że Supreme Leader ma bardziej doświadczonych ludzi, chociażby tych, którzy przetrwali rozpad Imperium (np. ojciec generała Huksa, Brendol Hux).

Jeszcze wracając do tego nieszczęsnego miecza, to oficjalnie jest to starożytny dizajn. Pytanie pozostaje czemu nasz Kylo wybrał taki a nie inny - być może dlatego, że jest galaktycznym, pretensjonalnym hipsterem, być może dlatego, że Zakon Ren był grupą pretensjonalnych, galaktycznych hipsterów albo dlatego, że kryształ w mieczu Kylo był pęknięty i generował niestabilne ostrze - stąd jego dizajn musiał być przestarzały, by odprowadzać energię generowaną przez taki kryształ. Być może wszystko naraz, tak przynajmniej sugeruje Star Wars Wikia z wpisu o kyber crystalach:

Kylo Ren's lightsaber used a cracked kyber crystal, which generated an unstable blade. The excess power was vented out the sides, thus creating a crossguard-like design.


Jeden miecz, tyle zagadek.

Ostatni OT: mam nadzieję, że jednak Dartha Bane'a nie zekranizują i zostawią w Legendach, bo dla mnie ta książka reprezentowała w sumie to, czego w EU nie lubiłam: nachalny, nieklimatyczny mrok z OP badassami dla angsty nastolatków. Ale czytałam tylko pierwszą część, więc nie wiem. :P Dojrzałe, mroczne fabuły miały wybitne KotORy. :)

Kończąc OT, to uważam, że nie cała załoga Ducha zginie. Rozwiązanie z Aldeeranem jest całkiem spoko, faktycznie Disney mógłby tak to uczynić. Choć ja bym chciała zobaczyć dramatyczną śmierć i walkę rebeliantów na ekranie. TCW pokazały, że się potrafią pozbywać postaci (oprócz durnego Dartha Maula), więc skoro to ta sama ekipa, to może istnieje jakaś szansa. Z drugiej strony w TCW ginęły postaci drugoplanowe. Myślę jednak, że taki mass kill na głównych bohaterach to byłoby przegięcie i jeżeli ktoś miałby umrzeć na naszych oczach, to raczej nie wszyscy - o ile ktokolwiek.

Tak, Rebels są dziecinne, ale ja właściwie jestem do pewnej dziecinady w SW przyzwyczajona. Tak ma w grucie rzeczy być. Zwłaszcza, że moim zdaniem ta dziecinność w Rebelsach jest wyważona - jest dziecinna na tyle, na ile powinna być kreskówka osadzona w świecie Star Wars. Jest co prawda Disney'owo, ale właśnie ta dziecinada jest moim zdaniem nienachalna i naturalna. O wiele bardziej nie cierpię, gdy coś udaje, że nie jest dziecinne, a jest (Nowa Trylogia czy Młodzi Rycerze Jedi, albo nie daj Boże, Uczeń Jedi D:). Owszem, cały serial nie urywa tyłka. Jest po prostu fajnym dodatkiem do uniwersum, z sympatycznymi bohaterami i disney'owskim humorem. A hinty budujące Nowy Kanon zwiększają - przynajmniej mnie - przyjemność oglądania.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 9 lut 2016, o 21:10

Vindemiatrix, piąteczka! Dla mnie Rebels reprezentują 3-4 razy niższy poziom jak Clone Wars, imo widać od razu że Lucas już im nie sapie nad uchem...Z wielką szkodą dla fabuły show. Nie mówię że nie lubię Rebels ale dłuuugo zajęło mi zaakceptowanie o wiele moim zdaniem słabszych postaci, fabuły i w ogóle...
Porównałabym to do lektury Wiedźmina Sapkowskiego sprzed lat, a do obecnego Sezonu Burz. Niby to samo, a jednak...zupełnie nie to, smakuje czerstwo. Choć to może niewłaściwe porównanie, mniejsza z tym.^^.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 9 lut 2016, o 23:25

A tak odbiegając od naczelnej łajzy galaktyki w stronę tematu:
Pojawiły się opisy trzech kolejnych odcinków Rebeliantów. Zamieszczam je w spojlerach poniżej :)
2x13
Spoiler:

2x14
Spoiler:

2x15
Spoiler:

Jeśli chodzi o epizod 13 to
Spoiler:

natomiast w 14
Spoiler:

A teraz epizod numer 15...
Spoiler:


A wy co myślicie?
Wydaje mi się, że świątynia sithów i Vader vs. Ashoka to będzie końcówka sezonu jeśli nie dokładnie ostatni odcinek. Coś żeby trzymać nas w napięciu do sezonu 3. Dalej liczę na pojawienie się jakiejś wariacji na temat Thrawna w 3 sezonie, który sprawi naszym rebeliantom chociaż trochę kłopotów.

Edycja:
Pojawiły się tytuły kolejnych odcinków do końca sezonu. Dwa ostatnie są trochę spojlerowe więc ukrywam.
2x16 - "Shroud of darkness"
2x17 - "The forgotten droid"
2x18 - "The mystery of Chopper base"
2x19 i 2x20 -
Spoiler:

Czyli nasze przewidywania mogą się sprawdzić... :)
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 10 lut 2016, o 17:16

Przeniosłam offtopa o Anakinie tu: http://www.ogienilod.in-mist.net/viewtopic.php?f=84&t=4732&p=134558#p134558
Czyli tam, gdzie taka dyskusja powinna się pojawić. Wróćmy do Rebelsów.


Ogólnie wątpię, by Lucas sapał nad uchem Filoniemu podczas robienia TCW. Ale jeżeli sapał, to w sumie tłumaczy czemu wolę Rebels. ;)

Co do odcinków:

Dzisiejszy był tragiczny, najgorszy w historii serialu. :D Jedynie hełm Kanana ratował sprawę. To są właśnie te głupie pomysły Filoniego, które obrzydzały mi TCW. Na szczęście był to tylko filler i mam nadzieję, że serial wróci do poziomu końcówki sezonu pierwszego oraz początku drugiego. Przynajmniej w wątku głównym.


Spoiler:
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Robin Blackett
Duch
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 cze 2013, o 05:55

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Robin Blackett » 3 mar 2016, o 11:54

Ostatni odcinek, "Shroud of Darkness" był absolutnie genialny. Bardzo... dżedajski. Nie wiem, czy to nie jest mój ulubiony odcinek w całym serialu...

Trzy punkty, które najbardziej mi się spodobały, kolejność ma znaczenie. ;)

Spoiler:


Spoiler:


Spoiler:
Zły? - być może. Dobry? - a czemu?                                                             Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu,
Nie tak wiele znów pychy we mnie.                                                            A i świętym żyć będzie przyjemniej!
Jacek Kaczmarski, Warchoł, 14.1.1993

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 3 mar 2016, o 13:47

"Shroud of darkness" był jednym z najlepszych odcinków w serialu (zdecydowanie też moim ulubionym). Dlaczego?

Spoiler:
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 4 mar 2016, o 12:09

Jak nigdy się z Wami zgadzam^^. Dla mnie ostatni odcinek był wręcz fenomenalny! Najlepszy z wszystkich jakie miałam okazję oglądać w Rebels. "Shroud of darkness" zachwyca. Jeśli dalsze odcinki będą stały na podobnym poziomie, uch...zwariuję ze szczęścia. :mrgreen: Pozwala mi mieć nadzieję że George pomny swego wieku i tego jakie oczywiste niebezpieczeństwo on z sobą niesie (niestety ostatnio dość boleśnie mogliśmy się o tym przekonać zważywszy ilu wspaniałych artystów odeszło ok.70.) dobrze zrobił przekazując swe dziedzictwo w ręce ludzi którzy wiedzą co robią. Mając świadomość że sam może nie dociągnąć.

Właściwie mogłabym się podpisać pod tym co Robin napisałeś^^. Poza tym że no ja Kotory, Revana itd, traktuję z lekkim dystansem ;) ale to nie zmienia faktu że bardzo się cieszę na ten wątek.

Il, Kanan to też moja ulubiona postać z Rebeliantów (poza starą ekipą oczywiście) i mam obawy co do jego losu.
Spoiler:
Ale ewentualne niespodzianki mile widziane^^.

A ponownym spotkaniem
Spoiler:


Tak zupełnie na marginesie.

Spoiler:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 15 mar 2016, o 20:20

Nadrabiam sobie moje zaległości w Rebeliantach ostatnimi czasy i postanowiłam się podzielić kilkoma uwagami co do poszczególnych odcinków :P

14. "Homecoming"
Spoiler:


15. "The Honorable Ones"
Spoiler:


16. "Shroud of Darkness"
Spoiler:


Ogólnie to ostatnie dwa odcinki dają nadzieję na znaczną poprawę dla boleśnie przeciętnych i naiwnych Rebelsów. Podobnie było zresztą z The Clone Wars. Pierwsze dwa sezony były tak słabe, że musiałam niektóre, 20- minutowe, odcinki dzielić na połowy żeby przez to przebrnąć, natomiast od sezonu 3 zaczęło się robić całkiem ciekawie a słabe odcinki były raczej sporadycznie.
Liczę więc na to, że reszta sezonu utrzyma poziom dwóch ostatnich odcinków a w sezonie 3 w końcu rozkręci się akcja właściwa :D

Edit:
Pojawiły się też opisy kolejnych odcinków:
2x17 - "The Forgotten Droid"
Spoiler:

2x18 - "The Mystery of Chopper Base"
Spoiler:

2x19 i 2x20 - "Twilight of the Apprentice" (Part I & II)
Spoiler:


Co do odcinka 17 to nie chce się już tak kategorycznie wypowiadać (jak dla odcinka 15:P ) dla tego napiszę tylko, że nie brzmi to zachęcająco.
Odcinki 18, 19 i 20 wyglądają już znacznie lepiej.
Spoiler:
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 15 mar 2016, o 20:44

Wątpię by kolejny odcinek utrzymał poziom, gdyż będzie skupiony na Chopperze (lub jak kto woli z zapowiedzi, Shopperze). Uwielbiam tego zmechanizowanego socjopatę, ale umówmy się, wygląda to na dwa filery, które nie popchną akcji do przodu i będą wypełnione comic reliefem. Nie żebym miała coś przeciwko, ale dawanie czegoś takiego przed samym finałem to przegięcie. Nie wiem, mam złe przeczucia. Dwuodcinkowy finał powinien zaś dostarczyć porządną dawkę emocji. Ten odcinek przed finałem też, opis brzmi zachęcająco, tytuł mnie trochę zmylił początkowo (dlatego edytuję wypowiedź, bo teraz widzę co dodałaś ;)).

(wciąż zastanawiam się czy naprawdę potrzebne są oznaczenia spoilerów - jeżeli ktoś ogląda, to chyba na bieżąco? a jak nie, to chyba nie powinien tu zaglądać? Pomóżcie mi podjąć decyzję - jak to widzicie?)

Vindemiatrix, również bardzo pozytywnie zaskoczył mnie odcinek The Honorable Ones. Spodziewałam się typowej historyjki z każdej kreskówki, czyli jak biedny bohater musi sobie radzić ze złolem, który na każdym kroku próbuje go metaforycznie wydymać. Tymczasem Agent Kallus stał się pełnowymiarową postacią w ciągu 20-minut, ze swoim backstory i psychologią. Pokazano, że on w gruncie rzeczy jest postacią raczej (ciemno)szarą niż definitywnie czarną, która również zmaga się z wątpliwościami ale mimo wszystko uważa służbę Imperium za normalkę i swój honor, a nie okazję do podkręcania wąsa śmiejąc się nienawistnie za każdym razem gdy zastrzeli jakiegoś cywila. Ogromne brawa dla twórców, oby nie zaprzepaścili Kallusa w kolejnych odcinkach.

Co do Homecoming, odcinek raczej mi się podobał niezobowiązująco, ale faktycznie Cham Syndulla wykazał się wielką głupotą. Jedyny powód dla którego miałabym go wybronić to taki, że wysadzenie statków to dla celów propagandowych/politycznych, a no i pamiętajmy że bojownicy o wolność często mogą przeistoczyć się w zwykłych terrorystów. Takie przyziemne rzeczy jak odłamki statku i zanieczyszczenia to coś co czasem (niestety, bo produkuje to piramidalne plot hole) w SW się przemilcza.

A tak, za Vadera mówi własnie James Earl Jones. Niestety, postarzało mu się i chyba nie daje rady pracować głosem jak za czasów OT. O ile w Rebelsach Vadera jak na lekarstwo (bo renderowanie płaszcza drogie :D), to jednak można się trochę obawiać co będzie w Rogue One.

EDIT: Tak bardzo się nakręciłam na tego Revana, że nie mogę się doczekać chyba tego właśnie najbardziej - mimo, że boję się o głównych bohaterów również :D. Filoni chciał dać Revana do CW, ale Lucas interweniował, że jednak nie. Może Disney go nie zatrzymał? No bo po co dawaliby Malachor? No to byłby dzień nerda SW gdyby nagle ogłosili, że robią rimejka Kotorów z małymi retconami by pasowało do Nowego Kanonu. Dobra, popłynęłam z tymi marzeniami, ale no cholera rozumiecie, REVAN. KOTOR.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 15 mar 2016, o 22:03

Il Biondo, ja lubię umieszczać opinie o odcinkach w spoilerach bo sama nie oglądam na bieżąco a wchodzę w temat żeby przeczytać czy dany odcinek jest dobry czy zły, żeby się odpowiednio przygotować:) To właśnie Wasze tu opinie o Shroud of darkness mnie zachęciły do nadgonienia Rebelsów. Ale jeśli to przeszkadza w czytaniu to mogę nie dawać w spoiler i uważać z czytaniem postów :P

Co do odcinka 18 to jakoś nie mogę znaleźć lepszego opisu. Z tego co zamieściłam może wynikać, że "dżedaje" udadzą się na Malachor a reszta zostanie na planecie znalezionej przez Choppera albo, że udadzą się z nimi a drapieżniki będą na Malachorze.
Z polskiego opisu można wywnioskować wersję drugą ale z kolei z angielskiego:
Kanan, Ezra and Ahsoka prepare to depart to unravel Vader's secret, while the rebels find a way to fend off the predatory creatures that occupy the planet.

wynika raczej opcja pierwsza. No nic, zobaczymy.

Il Biondo pisze:Tymczasem Agent Kallus stał się pełnowymiarową postacią w ciągu 20-minut, ze swoim backstory i psychologią.

Dokładnie. Ten odcinek mnie naprawdę zamurował. Jak do tej pory moja opinia o Rebeliantach była, delikatnie mówiąc, nie do końca pochlebna ale ten jeden odcinek napawa nadzieją. Śmiem nawet stwierdzić, że lepszy niż Shroud... :P
Zastanawiam się, czy nam twórcy nie szykują przejścia Kallusa na jasną stronę mocy i zastąpienia go... no, kimś (nie, nie mam wielkich nadziei na porządnego Thrawna, wcale nie :D ).
Niektórym postaciom nie wystarcza kilka filmów do zbudowania konsystentnej i interesującej postaci a taki Kallus dostał jeden odcinek w kreskówce i taki efekt.
Il Biondo pisze:Ogromne brawa dla twórców, oby nie zaprzepaścili Kallusa w kolejnych odcinkach.

Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Jednak dwa świetne odcinki jeszcze wiosny nie czynią i czas na popsucie postaci jest. No ale będę dobrej myśli, jednak twórcy udowodnili, że jak chcą to mogą zrobić normalny, ciekawy i wciągający odcinek.

A propo Homecoming, w książce Lordowie Sithów występuje Cham Syndulla i co jakiś czas powtarza sobie jak mantrę: "Jestem bojownikiem o wolność, nie terrorystą", więc jest coś w tym co piszesz :)

Il Biondo pisze:O ile w Rebelsach Vadera jak na lekarstwo (bo renderowanie płaszcza drogie :D), to jednak można się trochę obawiać co będzie w Rogue One.

O płaszczu też słyszałam ale jeśli to naprawdę jest Jones to Rogue One może mieć problem. Może lepiej żeby mu dali spokój w Rebelsach i zatrudnili jakiegoś innego aktora głosowego, a Vader niech wypoczywa i pije wodę z miodem. Pozostaje mieć nadzieję, że to jakieś jednorazowe kłopoty i nic poważnego i nam jeszcze Vader "pogrzmi" długie lata.

Co do Revana to wydaje mi się, że jest na jego pojawienie się jakaś szansa bo ma on sporą rzeszę fanów a Disney polega w dużej mierze na fanserwisie jednak, a nie na "artystycznej wizji" Georga Lucasa :) Tym bardziej że, jak twierdzisz, Filoni już chciał go dać do TCW. No ja na przykład jestem bardzo ciekawa końcówki, nawet jeśli nie będzie tam Revana. Chociaż też trochę na niego liczę, nie ukrywam :D
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 16 mar 2016, o 10:54

Vindemiatrix, co do tych spoilerów to trochę zły timing zrobiłam. Dodawanie opisów przyszłych odcinków w spoilerze jest jak najbardziej okej. Bardziej chodziło mi już o dyskusję na temat tych odcinków, które były. Niby zaczęliśmy ją wstawiać w spoilery a ja się zastanawiam czy jest sens. ;)

Vindemiatrix pisze:Niektórym postaciom nie wystarcza kilka filmów do zbudowania konsystentnej i interesującej postaci a taki Kallus dostał jeden odcinek w kreskówce i taki efekt.


No, np. Nowa Trylogia :lol:
Bardzo prawdopodobne, że agent Kallus przejdzie na JSM. Twórcy SW uwielbiają redemption ploty, więc nie zdziwiłabym się gdyby Kallus zginął sprzeciwiając się jakiemuś rozkazowi/ratując kogoś. Nie mam nic przeciwko generalnie, póki tę postać będą ciągnąć w taki sposób jaki to robią dotychczas. Choć wolałabym, żeby po prostu villain był ludzki cały czas ale przy okazji wierny Imperium. Ale chyba za dużo wymagam od kreskówki. Jak widać nawet po TFA, miotający się złol nie jest dobrze przyjmowany przez publikę. A na płaszcz Vadera trzeba zarobić (z tego powstanie niedługo running gag :D).

A Revan nawet nie musi się pojawić we własnej osobie (np. jako force ghost), jak dla mnie. Wystarczy go wspomnieć albo jakiś holokron czy coś. Naprawdę jestem niewymagająca w tym względzie. To chyba desperacja przez niekanoniczny status KotOR-ów. ;)

Pewnie edytuję post po obejrzeniu odcinka z Shopperem, chyba, że ktoś odpowie pierwszy.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 18 mar 2016, o 18:48

Hmmm, w zwiastunie jest pokazany Ezra trzymający czerwony holokron (a czerwony=sithowie :P )
Obrazek
więc może z niego wyskoczy jakiś Revan :D
W końcu, z tego co mi wiadomo o postaci, Revan chyba z pięć razy zmieniała strony. Może to jego sithowy holokron, ten sam z resztą, z którego korzystał Bane.
Edit: Nie no jestem pewna, że Revan się w jakiś sposób pojawi w disneyowskim kanonie :D
Ma po prostu za dużo fanów a jeśli zrobili z epizodu 7 jeden wielki fanserwis to wspomnienie o ulubieńcu publiczności w kreskówce to jest nic. Poza tym w zapowiedzi do drugiej części sezonu 2 Ahsoka mówi coś w stylu: W legendach zawsze jest ziarnko prawdy.
Pozostaje mi tylko mieć nadzieję na Thrawna i na oddanie mu sprawiedliwości. Chociaż to może poczekać do epizodu 8 i Benicio Del Toro @fingercrossed

A co do sojusznika z ostatnich odcinków:
Spoiler:


A wracając jeszcze do Kallusa:
Il Biondo pisze:Twórcy SW uwielbiają redemption ploty, więc nie zdziwiłabym się gdyby Kallus zginął sprzeciwiając się jakiemuś rozkazowi/ratując kogoś.

Też mi to przeszło przez myśl. W zasadzie nie miałabym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, pod warunkiem, że Kallus się pojawi jeszcze parę razy po stronie Imperium i stopniowo dojdzie do takiego wniosku.
Hmmm... chodzi mi też po głowie taka opcja:
Kallus dowiaduje się o Gwieździe Śmierci i stwierdza, że Imperium się posunęło za daleko więc wykrada jakieś informacje/plany/cośtam i postanawia je przekazać rebeliantom. Jednak GŚ to nie przelewki i Tarkin, Vader i wszyscy ruszają za nim w pościg. Kallus kontaktuje się ze swoim kumplem, Zebem i umawia z nim na spotkanie. Rebelianci nie ufają Kallusowi i wietrzą pułapkę ale Zeb im opowiada jak to się zbratali na tej lodowej planecie (co przy okazji pokazuje, że Zeb ma dobre serce) więc lecą. Już prawie mają plany, już witają się z gąską ale Vaderowi udaje się go dopaść na ostatniej prostej, że tak powiem. Byłby to tym lepsze gdyby Kallus wcześniej pojawił się parę razy w swojej zwykłej roli (czyli ścigając Rebeliantów).

Ale z drugiej strony, jeśli Kallus zostanie po stronie Imperium to też może być dobrze. Wszystko zależy od scenarzystów :P
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 19 mar 2016, o 15:01

No ja liczę, że fanserwis w Disney'u w tym zakresie jest silny. Przecież ma wyjść odrestaurowana, fanowska wersja KotOR-a, za darmochę. Bankowo to nie przeszło bez echa u Disney'a. Póki co te drobne podchody pod KotORy (uwzględnienie Malachora w Rebels chociażby) wskazują na to, że fani mogą się doczekać odpowiednio zretconowanej wersji tej historii.

Wolałabym, żeby expy dla Thrawna pojawił się właśnie w VIII epizodzie niż w Rebelsach. Brakowało silnej, doświadczonej osoby na stanowisku militarnym w TFA. Hux to tylko smarkacz dowodzący Starkillerem, teraz powinien lizać rany przed kimś o wyższej randze. Potencjał ogromny, bo jednak ktoś pokroju Thrawna w Rebelsach zaburzyłby mi trochę kontinuum, w tym sensie, że nie było o nim słychać w OT (chyba, że by zginął w trakcie serialu). No ale w sumie Imperium jest ogromne, więc może udałoby się jakoś to zgrabnie połączyć.

Ja mam jednak hejta na Maula, ale jeżeli pojawia się by się uczyć od Revana... No to wybaczam Filoniemu i jego uwielbieniu co do tej postaci. :D

O Kallusie nie mam już nic do dodania ponad to, co napisałaś. W jakąkolwiek stronę by się nie rozwijał - byleby było konsekwentnie i w odpowiednim tempie.

A jak ci się, Vindemiatrix, podobał odcinek? Ja byłam doń negatywnie nastawiona, dlatego pewnie mnie dość pozytywnie zaskoczył. Wygląda na to, że pozornie będąc filerem, pchnął wątek rebelii nieco do przodu. No i jak zwrócił uwagę mi Bzhydack, faktycznie dodano głębi droidom. W SW przecież są one nieodłącznymi bohaterami z własną osobowością, niemniej wciąż spychane na dalszy plan i nieco lekceważone. Oddano droidom co im należne i głównie z tego powodu odcinek mi się podobał - choć fabularnie szlachetnej części pleców nie urwał, a nawet i trochę poirytował swoim wolnym tempem przed finałem. :P
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 20 mar 2016, o 00:31

Mnie też ten odcinek zaskoczył na plus :)
Jakoś nigdy nie byłam fanką Choppera ale teraz mnie nie irytował no i dostał kawałek backstory, miło. Imperialny droid też fajnie wypadł, nie wiem kto podkładał mu głos ale bardzo mi się podobał.
Spoiler:


A co do nowej bazy Rebeliantów, zastanawiam się czy to może być Dantooine :mrgreen:
Na Dantooine jest opuszczona baza w NH, Leja mówi o tym Tarkinowi przed zniszczeniem Alderaana a akcja serialu dzieje się około 5 lat przed bitwą o Yavin o ile się nie mylę, więc może zrobili takie małe nawiązanie.

Il Biondo pisze:Wolałabym, żeby expy dla Thrawna pojawił się właśnie w VIII epizodzie niż w Rebelsach. Brakowało silnej, doświadczonej osoby na stanowisku militarnym w TFA. Hux to tylko smarkacz dowodzący Starkillerem, teraz powinien lizać rany przed kimś o wyższej randze.

No ja mam taką cichą nadzieję, że pojawi się ktoś na miarę Tarkina czy Thrawna bo Hux, mimo że w sumie ujdzie, to trochę za cienki leszczyk żeby poradzić sobie z weteranami jak Admirał Ackbar i Generał Organa :D
Mogliby wprowadzić młodego "Thrawna" w stopniu kapitana na przykład, albo jakiegoś innego porucznika (nie znam się na rangach wojskowych więc nie wiem jak to idzie) w Rebelsach a w EVIII pokazać go jako już dorosłego i doświadczonego wymiatacza :)
W dodatku Benicio Del Toro bardzo by pasowała niebieska karnacja i czerwone oczyska. W sumie to nawet nie musi być stricte Thrawn ale ktoś "w tym stylu", jeśli wiecie o co mi chodzi.
Il Biondo pisze:Potencjał ogromny, bo jednak ktoś pokroju Thrawna w Rebelsach zaburzyłby mi trochę kontinuum, w tym sensie, że nie było o nim słychać w OT (chyba, że by zginął w trakcie serialu). No ale w sumie Imperium jest ogromne, więc może udałoby się jakoś to zgrabnie połączyć.

Można zrobić tak, że nie było go w OT bo udał się na Zewnętrzne Rubieże albo Nieznane Terytoria na polecenie Imperatora. Zdaje się, że w Aftermatch (której nie czytałam więc nie wiem na 100%) wspomniane jest, że Palpatine wysłał jakąś ekspedycję na obrzeża galaktyki. Nawet są jakieś teorie, że stamtąd pochodzi Snoke.

Il Biondo, jeśli faktycznie dadzą Revana (albo tylko wzmiankę o nim) to ja żądam Thrawna :D Revan ma na pewno więcej fanów ale Trylogia Thrawna jest uważana za jedną z lepszych z EU a Thrawn też ma fanbase, no i potrzeba jakiegoś porządnego złola w tym całym First Order.
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Bzhydack » 20 mar 2016, o 22:13

Thrawn Thrawnem, ja bym wolał, gdyby pojawił się odpowiednik kapitana/admirała Pellaeona lub nawet on sam. Taki wyważony, konsekwentny, a znakomity i o dużym doświadczeniu.
Podoba mi się pomysł z bazą rebelii na Dantooine. Byłoby to ciekawe nawiązanie do Starej Trylogii.
No a najnowszy odcinek - tak jak napisała Il Biondo, podobał mi się, bo przybliżył nam postać Choppera i pokazał, że droidy, choć maszyny, też są w pewien sposób żywe i zdolne do uczuć. Co równocześnie pokazuje, jak mimo wszystko źle są traktowane te myślące stworzenia w świecie SW.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 31 mar 2016, o 11:29

BOŻE, RYCZAŁAM JAK POWALONA. @cry @cry
Wszystko było u mnie w miarę, feelsy na zrównoważonym poziomie ale kiedy panna
Wcale-Nie-Jedi Tano zniszczyła mu maskę i powiedział na wpół głosem Anakinowym, na wpół Vaderowym - jeszcze z tą dziwnie dobrze wyglądającą częścią twarzy - yyy, brewki i niespalona skóra, Disney...ale to się wytnie -Ashoka...to nie wyrobiłam. A zaczęłam buczeć jeszcze bardziej gdy ona powiedziała ANAKIN... i że tym razem go nie zostawi...Cudowny moment konfliktu kiedy on się waha, jednak Ciemna Strona rzekomo zwycięża...Rzekomo imo bo rusza do ataku ale Ashoka imo [glow=red]żyje.[/glow] IMO [glow=red]Anakinowa Strona Vadera sprawiła nie że był w stanie jej zabić!!![/glow] @serducho @kwiatuszek

Co za radość. @woohoo

I TE KYLOWE TEKSTY W USTACH VADERA...albo na odwrót...PIĘKNE. @kwiatuszek

Już wybaczę im te wszystkie pierdoły i dziecinne zagrywki po drodze.

Jak kto chce zobaczyć imo jedną z najlepszych scen w Rebels, no może nawet best to proszę bardzo:

Spoiler:
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 31 mar 2016, o 13:39

No, no, no :) Co za finał.
Chociaż to używanie mieczy świetlnych jako śmigłowców mnie nie przekonuje :D Ale to jedyne zastrzeżenie jakie mam do finałowego odcinka.

Darth Maul jak zwykle dał radę. Można mieć zastrzeżenia do jego przeżycia na Naboo ale robią z niego świetny użytek według mnie. Wejście do świątyni Sithów bardzo pomysłowe, chociaż skoro ta bitwa rozegrała się tysiące lat temu (jak twierdzi Ahsoka) to Zasada Dwóch jeszcze nie obowiązywałą wtedy więc nie wiem czemu akurat musi być mistrz i uczeń (ale to mogą być uproszczenia na potrzeby młodszej widowni :roll: ). Spotkałam się już z teorią, że z holocronu odezwała się Darth Kreia, mistrzyni Revana (dobrze mówię Il Biondo? :) )
Rozbawiło mnie jak Kanan odetchnął z ulgą kiedy zrzucił Maula z piramidy. Nie takie rzeczy się przetrwało :P

Co do Ahsoki, to nie wiem czy ona w końcu przeżyła czy nie? Wiem, że w końcówce widać ją wchodzącą w głąb ciemnego miejsca ale nie wiem czy to znaczy, że żyje czy to taka metafora umierania? A sama walka Anakina z byłą uczennicą była super.

Ciekawa jestem czy Kanan na zawsze straci wzrok czy jednak go wyleczą. No i Dark Ezra foreshadowing :D
Szkoda, że tylko finały Rebeliantów są takie świetne, wydaje mi się, że akcję z tego odcinka można było rozłożyć na jakieś trzy odcinki ( oczywiście dodając trochę wątków- wypełniaczy) ale i tak sezon 2 był jakieś 30 razy lepszy niż 1 i mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i sezon 3 mi rozwali mózg. Cofnę wtedy wszystko co mówiłam o infantylności serii, którą to opinię podtrzymuję, jak na razie :P
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Merry Brandybuck
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 sty 2014, o 23:08

(-O-) -> Tie Fighter

Postautor: Merry Brandybuck » 31 mar 2016, o 14:15

Jestem po finale tego sezonu. Coś wspaniałego.

Cały odcinek był jak dla mnie najlepszym co dotychczas ten serial pokazał. Co prawda kolejny powrót Maula może trochę boleć. Został przedstawiony poprawnie, ale mógłby i tak się w Rebelsach nie pojawiać. W sumie to lepiej byłoby, gdyby to była jakakolwiek inna postać niż on- nawet zupełnie nowa, z fajnym backgroundem, który przedstawiony byłby w jakiejś książce/komiksie ([s]ewentualnie Darth Jar Jar[/s]). Ehhh... pomarzyć można.

Ezra w tym odcinku został przedstawiony rewelacyjnie. Czuć było pociągającą go Ciemną Stronę, tak samo jak Anakina w CW (co było z kolei o wiele lepiej przedstawione niż w RotS). Interakcje z Maulem (jakkolwiek wolałbym by go nie było) są piękne. Na początku przypominają Luke'a/Yodę- zwłaszcza jak Maul wyleciał z tekstem "Away, put your weapon. I mean you no harm." Do tego wykorzystanie przez Maula motta Sithów przy otwieraniu drzwi. Miodzio.

Takiego zakończenia się nie spodziewałem. Myślałem, że Maul odleci z Ezrą, Ahsoka zginie, a Kanan powróci samotnie do bazy. Mimo wszystko, takie zakończenie mnie także satysfakcjonuje. Ezra niech sobie na spokojnie buduje nowy miecz i zgłębia tajniki Ciemnej Strony- myślę, że on będzie nowokanonicznym Kylem Katarnem. Kanan mam nadzieję załatwi sobie jakieś implanty, które przywrócą mu wzrok, zupełnie nie widzę (no pun intended) go w roli ślepego mistrza miecza.
Ahsoka i jej pojedynek z Vaderem- coś pięknego. Ten pojedynek był niezwykle emocjonalny. Najpierw myślałem, że pokazanie twarzy Vadera to błąd, jednak wydaje mi się, że to Anakin widziany oczętami Ahsoki- miałoby to sens. Ciekawi mnie w ogóle co się z nią teraz stanie- jest cała i zdrowa, jednak została sama na planecie. Niestety, trzeba poczekać do trzeciego sezonu.
Obrazek
TEN WYŻSZY HOBBIT!
"There is only one god, and his name is Death. And there is only one thing Meriadok says to Death: 'Take Pippin. He is shorter than me.'."

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

|-o-| I can fly anything ><

Postautor: Il Biondo » 31 mar 2016, o 15:30

[align=justify]Trochę wczoraj mnie już męczył ten nakręcany hajp (trwał za długo) i czekanie na to co odwalą w tym odcinku. To co jednak zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Klimat. Wczoraj oglądałam sobie z nudów kompilacje scen z serialu, miały one ten lekki, przygodowy wydźwięk Nowej Nadziei/Powrotu Jedi. "The Twilight of the Apprentice" zupełnie odwrócił trend. To nie jest nawet klimat z ESB, którego końcówka jednak dawała nadzieję. To jest klimat rodem z KotOR-a II, dołujący i przytłaczający. Osiągnięte to zostało nie tylko dlatego, co zafundowano trójce Jedi, ale też reakcją załogi Ghosta oraz Reksa, mroczną oprawą wizualną oraz muzyką.

Ezra niebezpiecznie balansuje na granicy DS/LS, co już wcześniej było sugerowane, więc cieszę się, że są konsekwentni. No i ma holokron - będzie musiał myśleć jak Sith, żeby go otworzyć, więc na 100% dalej pociągną tę sprawę.

Cieszę się, że Kanan żyje, ale nie ma chłopak lekko. Obawiałam się, że te pożegnalne słowa do Hery w poprzednim odcinku nie wróżą niczego dobrego. Dodatkowo aż za nadto przypominały te, które wypowiedział Han do Lei w TFA. ;)
No i co? Okazały się prorocze, obiecał, że się zobaczą. No, on raczej już nie.
Vindemiatrix pisze:Ciekawa jestem czy Kanan na zawsze straci wzrok czy jednak go wyleczą.

IMO nie wyleczą. @cry To będzie jego kolejny etap w szkoleniu na prawdziwego Jedi. W dodatku, moim zdaniem, ta jego utrata wzroku dostała nawet foreshadowing w książce A New Dawn. Właśnie, skoro Kanan już nie ma na podorędziu bardziej doświadczonego Jedi (bo Ahsoka Schrodingera), to może pojawi się nie kto inny jak Obi-Wan? Choć być może to ścieżka, którą Kanan musi przejść sam.

Pojedynek Vader i Ahsoka wybitny, mnie się też podobały słowa Tano, że nie jest Jedi. Tylko oficjalnie Ahsoka, tylko oficjalnie. Dla mnie ona prezentuje wciąż tę starą szkołę zakonu co Obi-Wan lub Yoda.

Merry Brandybuck pisze:Ahsoka i jej pojedynek z Vaderem- coś pięknego. Ten pojedynek był niezwykle emocjonalny. Najpierw myślałem, że pokazanie twarzy Vadera to błąd, jednak wydaje mi się, że to Anakin widziany oczętami Ahsoki- miałoby to sens. Ciekawi mnie w ogóle co się z nią teraz stanie- jest cała i zdrowa, jednak została sama na planecie. Niestety, trzeba poczekać do trzeciego sezonu.


Jeżeli chodzi o jej śmierć/życie, to ja mam mieszane uczucia z takim otwartym zakończeniem. Niby Filoni twierdził, że jej historia jest już zakończona w Rebels, ale dla mnie to jednak zmarnowanie potencjału jaki niosłaby za sobą jej epicka śmierć (chyba, że pociągną to w innym kontekście, o czym zaraz).
No i jeżeli dobrze interpretuję tę sytuację z Ahsoką, to dla mnie Vader took a level in jerkass. Widzę dwie opcje - albo zwyczajnie stchórzył, bo nie mógł jej pokonać i uciekł, albo z pełną premedytacją zostawił ją samą w miejscu, które zionie Darksajdem by upadła, bez możliwości powrotu. W tym czy innym wypadku Vader/Anakin ma dodatkową rzecz do odkupienia w RotJ.
Jeżeli Ahsoka już nie pojawi się w Rebels, to po co ją zostawiać na Malachorze, narażając ją na śmierć albo szaleństwo? Jedyne usprawiedliwienie byłoby takie, gdyby na Malachor dotarł Ben Solo/Kylo Ren przed wydarzeniami z TFA. Gdyby spotkał dawną uczennicę swojego dziadka, która upadła na DS przez to zrobił jej Vader... No byłoby to niezłe.

Vindemiatrix pisze:Spotkałam się już z teorią, że z holocronu odezwała się Darth Kreia, mistrzyni Revana (dobrze mówię Il Biondo? :) )

Tak, dobrze. :D Też słyszałam tę teorię i jestem jej zwolenniczką (duh). W końcu Malachor to domena Krei. Niby Revana nie dostałam, ale i tak moim zdaniem kwestia gier i postaci z nich pozostaje otwarta. Co do zasady dwóch, nie mam pojęcia jak jest w Disney!Canon, ale wydaje mi się, że zasadę dwóch stworzył właśnie Revan.

Jeżeli chodzi o Maula, wciąż mam niesmak, że przeżył spotkanie z Obi-Wanem na Naboo. To mi psuje odbiór całości, ale to właściwie wina TCW, że go przywrócili. Samo prowadzenie tej postaci w dzisiejszym odcinku było wyborne. To zgrywanie się na nieszkodliwego staruszka rzeczywiście odzwierciedla Yodę. Ale tego co zrobił Kananowi, to nie podaruję @shakefist

Zastanawiam się jak to ustawia villainów w przyszłym sezonie. Wszyscy Inkwizytorzy których znamy zostali wykoszeni. Pewnie się jacyś jeszcze pojawią (ten nowy mógł jednak przeżyć), ale to będzie wtórne raczej. Z drugiej strony odcinek ustawia Maula jako jednego z głównych antagonistów serii, co też za oryginalne nie jest. No i nie zapominajmy o Imperium jako takim i Vaderze, bo tego holokrona chyba nie odpuści.
To był naprawdę udany odcinek, pięknie grający na emocjach. Dalej nie mogę wyjść z podziwu, że tak szybko (ale udanie) zmienili klimat na tak ciężki.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 31 mar 2016, o 16:19

Il, yyy, no ja rozumiem że niewsmak może być komuś myśl że nie tylko Luke ale też była uczennica może wyzwalać w Anakinie/Vaderze rozbłyski światła - do czego on się oczywiście w życiu nie przyzna...
Ale żeby aż posuwać się do sugestii że Vader STCHÓRZYŁ??!
WOW. Toż to szok. Aż padłam na twarz z wrażenia :D
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 31 mar 2016, o 16:26

Co do Zasady Dwóch w kanonie Disneya to
Il Biondo pisze:Co do zasady dwóch, nie mam pojęcia jak jest w Disney!Canon, ale wydaje mi się, że zasadę dwóch stworzył właśnie Revan.

To był Bane, w jednym odcinku TCW z sezonu 6 chyba, Yoda wybiera się na Korriban ( nie pamiętam jak ta planeta nazywa się po disneyowemu :P ) i rozmawia z widmem Dartha Bane, do którego zwraca się "twórca Zasady Dwóch" więc to na pewno nie Revan.
Ale w EU Bane był pod wielkim wpływem nauk Revana pobranych z jego sithowego holocronu.

A co do losu Ahsoki i Kanana, to chyba tylko ja przypuszczałam jej śmierć :)
Ale jednak takie zostawianie sobie Ahsoki "na potem" jest dla mnie trochę dziwne i niezrozumiałe. Już casus Maula to dostateczny lol-content (a mówię to z pozycji FANKI TEJ POSTACI) , nie ma potrzeby sprowadzać innych zza grobu. Jeśli Ahsoka nie żyje to nie żyje, koniec. A jeśli przeżyła to niech to pokażą jakoś, żeby później nie wyskoczyła w innych pozycjach kanonu, kompletnie znikąd.
Il Biondo pisze:Jeżeli Ahsoka już nie pojawi się w Rebels, to po co ją zostawiać na Malachorze, narażając ją na śmierć albo szaleństwo? Jedyne usprawiedliwienie byłoby takie, gdyby na Malachor dotarł Ben Solo/Kylo Ren przed wydarzeniami z TFA. Gdyby spotkał dawną uczennicę swojego dziadka, która upadła na DS przez to zrobił jej Vader... No byłoby to niezłe.


No to byłoby dobre :) Ale i tak chciałabym, żebyśmy zajrzeli do Ahsoki na Malachorze jeszcze w Rebelsach. Mógłby ją tam Vader odwiedzić na przykład? Albo Darth Ezra?

Il, też odnoszę wrażenie, że Kanan stracił wzrok na dobre bo wydaje mi się, że Maul wypalił mu oczy :cry: Poza tym, walka oślepionego Kanana z Maulem skojarzyła mi się z Daredevilem :D
A tak w ogóle, podoba mi się związek Kanana i Hery. Jest uroczy i taki, no, poważny (ale nie próbujący być najbardziej epickim love story, evahh). Nie zaśmiecają go powodującymi mdłości wyznaniami, w głównej mierze dzieje się off-screen a jak już pokazują ich razem w romantycznej sytuacji to jest to:
a) rozmowa o czymś istotnym ( a nie o piachu)
b) smutne pożegnanie przed niebezpieczną misją gdzie się po prostu przytulają a nie gadają wzniosłe kawałki o rozdzieraniu duszy
c) zabawna sytuacja, która pokazuje zazwyczaj, że obydwoje mają charakterek. Tak jak w odcinku o Chamie Syndulli.
Mój typ romansu :)
Il, Ty czytałaś A New Dawn, prawda? Mogłabyś mi powiedzieć czy ta książka jest dobra ( a dokładniej: czy nie jest zbyt dziecinna)? Bo polubiłam zarówno Kanana jak i Herę (a szczególnie Herę) po tym sezonie i zastanawiam się czy warto ją przeczytać.

edit: naprawiłam cytat
Ostatnio zmieniony 1 kwie 2016, o 01:21 przez Vindemiatrix, łącznie zmieniany 1 raz.
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

(-o-) Maul i <-o-> Vader uciekają z Malachor

Postautor: Il Biondo » 31 mar 2016, o 17:19

Vindemiatrix, hi5! Też uwielbiam związek Hery i Kanana. Dokładnie z tych samych względów, co Ty. ;) Właśnie przez to, że jest dojrzały, na zasadzie przyjaźni i poczucia wspólnej misji. Idealnie wyważona jest powaga i humor - ich wspólne dialogi dostarczają momentami comic reliefu (widziałaś może Machine in the Ghost?), są niewymuszone.

Co zaś się tyczy A New Dawn, ja byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Bałam się zabierać za tę książkę, bo myślałam, że celują w target 8-12 lat. Jak bardzo się zdziwiłam, gdy zakończyłam lekturę. Nie spoilerując za bardzo, Kanan w tej książce świętoszkiem bynajmniej nie jest (zdarza mu się szwendać po kantynach), Hera jest bardziej taka, jaką znamy, ale też nie do końca. Słowem niezły wstęp do rozwoju psychologicznego tej dwójki. Co mnie jednak najbardziej ujęło, to to, że dostali naprawdę fajnych antagonistów. Dodatkowe punkty za fakt, że Imperium nie jest ukazane jako banda złych głupców, którzy zabijają, by było mrocznie i zło - ale że to naprawdę ludzie kalkujący zysk i uważający, że Imperium to porządek po burdelu, jaki panował w Republice.

Wracając do Rebelsów:

A, zupełnie zapomniałam, że Bane'a przecież nazwany największym propagatorem zasady dwóch w TCW. Racja. To w sumie go ustawia w Nowym Kanonie jako jej twórcę. Zastanawiam się tylko czy Disney'owski timeline to ten sam co dla EU... Tego się chyba prędko nie dowiemy, czuję, że Malachor ma znaczenie w nowym kanonie i powoli jego tajemnice będą odkrywane. Może przesuną Bane'a na wcześniejszy okres niż to miało miejsce w EU? Oby, bo to faktycznie byłaby dzira fabularna.

Obejrzałam jeszcze raz odcinek, w jakości HD i dalej nie kupuję tego losu Ahsoki. W dodatku ta świątynia się rozwalała... No zezłoszczę się, jeżeli tak to zostawią, obojętne mi jednak w zasadzie jest to, czy poruszą to w Rebeliantach czy w jakiś komiksach/książkach.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Merry Brandybuck
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 sty 2014, o 23:08

>< + Oo = Poe

Postautor: Merry Brandybuck » 31 mar 2016, o 17:24

IMO nie wyleczą. @cry To będzie jego kolejny etap w szkoleniu na prawdziwego Jedi.


Il, nawet jeśli od razu nie odzyska, to w końcu mu przywrócą wzrok. W końcu musi zobaczyć Herę :P. Do tego wspomniany foreshadowing z "A New Dawn"- jeśli jest prawdziwy i nie nadinterpretujemy, to zapowiada i uzdrowienie rycerzyka :).
Btw- może Yoda za pomocą wizji nauczy go jak wywołać jakiegoś Jedi z Mocy by go uczył (mistrzynię Kanana :v )

Zastanawiam się jak to ustawia villainów w przyszłym sezonie. Wszyscy Inkwizytorzy których znamy zostali wykoszeni.


Jacyś pewnie są Fifth Brother z jakiegoś powodu swój numerek miał- Inkwizytorów jest więcej. Może ten nowy Inkwizytor to był Sixth Bother albo Sister?
Ale Vader i Maul mają większy potencjał m.in. na trójstronny slugfest w finale trzeciego sezonu :).


Vinde- Ahsoka wg mnie żyje, acz jest na Malachorze w nieciekawej sytuacji. Wszyscy wiemy jak bardzo ufać wywiadom (naaet z twórcami), więc pewnie się pojawi w 3 sezonie- może po DS jako mistrz Ezry? Zobaczymy :).

A "New Dawn" polecam- wczoraj kupiłem i przeczytałem- imo najlepsza książka Nowego Kanonu. Niezwykle dojrzała i mroczna jak na to czego się spodziewałem, a relacja Kanana i Hery wymiata. Antagonist także na wysokim poziomie, tak samo postacie drugoplanowe. Warto, naprawdę- Merry daje okejke i znak jakości :).

Do kiedy piszemy w spoilerach? Na telefonie i pakiecie ciężko je rozczytać.

Jak już mówiłam, dla mnie właściwie nie ma potrzeby pisania tutaj w spoilerach, i tak każdy kto tu zagląda chyba jest na bieżąco. Na więcej próśb o braki tagów spoilerowych po prostu je chyba usunę - Il
Obrazek
TEN WYŻSZY HOBBIT!
"There is only one god, and his name is Death. And there is only one thing Meriadok says to Death: 'Take Pippin. He is shorter than me.'."

Robin Blackett
Duch
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 cze 2013, o 05:55

Re: |-o-| I can fly anything ><

Postautor: Robin Blackett » 31 mar 2016, o 18:08

Odcinek był... Mocny. Hajp na niego sięgał zenitu, a jeszcze przesunięcie premiery o 12 godzin o którym dowiedziałem się odrobinę za późno przegięło pałę goryczy. No, gdy go jednak wreszcie obejrzałem...
Klimat starożytnego miejsca bitwy był niesamowity. Porównanie z drugim KotOR-em bardzo trafne. Ciężko, duszno, mrocznie. Świątynia/broń Ciemnej Strony bardzo na plus. "Gospodarz" tego miejsca bardzo na minus.
Ile razy może wracać ten czerwony rogacz, który powinien być martwy już po przecięciu na pół przez Obi-Wana? Srsly, stahp. I jeszcze na dodatek on przeżył także tym razem! Grrr.
Przejście Ezry na Ciemną Stronę, które już nam w zasadzie pokazała zamykająca sezon scena (chłopak w końcu otworzył Holocron) było przeprowadzone swobodnie i naturalnie, w przeciwieństwie do Anakina "Mam złe sny" Skywalkera. Naprawdę kawał dobrej roboty.
Bałem się o życie Kanana i Ahsoki. Cóż, żadne z nich nie zginęło. Kanan "tylko" stracił wzrok, a Ahsoka "tylko" została sama w miejscu pełnym Ciemnej Strony. Fate Worse Than Death, w mojej skromnej opinii.

Il Biondo pisze:No i jeżeli dobrze interpretuję tę sytuację z Ahsoką, to dla mnie Vader took a level in jerkass. Widzę dwie opcje - albo zwyczajnie stchórzył, bo nie mógł jej pokonać i uciekł, albo z pełną premedytacją zostawił ją samą w miejscu, które zionie Darksajdem by upadła, bez możliwości powrotu. W tym czy innym wypadku Vader/Anakin ma dodatkową rzecz do odkupienia w RotJ.


Myślę, że Vader mógł po prostu stchórzyć. Pojedynek między nim a Ahsoką był bardzo równy (i tym dobitniej pokazywał różnicę poziomów między "weterami" a "świeżakami" typu Kanan, Ezra i Inkwizytorzy). No i był to pierwszy dla Vadera pojedynek od czasów Obi-Wana, w którym jego przeciwnik znał go na wylot w każdym ruchu. Silna więź i najwyższy poziom zrozumienia, także w walce, to bardzo ważny element każdej relacji uczeń-mistrz. Na Mustafarze to on był uczniem, na Malachorze zaś mistrzem - ale to dwie strony tej samej monety. Mogło być tak, że Ahsoka po prostu była zbyt blisko i Vader po prostu stwierdził "A chrzanić to, nie będę ryzykował, nara." i zwiał, zostawiając Ahsokę na pewną śmierć lub/i pochłonięcie przez Ciemną Stronę Mocy. A to drugie jest dla niej gorsze od śmierci.
Zły? - być może. Dobry? - a czemu?                                                             Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu,
Nie tak wiele znów pychy we mnie.                                                            A i świętym żyć będzie przyjemniej!
Jacek Kaczmarski, Warchoł, 14.1.1993

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 31 mar 2016, o 18:18

Il Biondo, Machine in the Ghost bardzo fajny, znasz jeszcze jakieś filmiki tego typu?
Co do A New Dawn, to jeśli oboje polecacie to zabieram się do czytania jak tylko uzyskam książkę :)

Hmmm, chyba faktycznie można już prowadzić dyskusję bez spojlerów bo chyba wszyscy, którzy udzielają się w temacie obejrzeli już odcinek. A na wypadek gdyby nie obejrzeli to [glow=red]SPOILER ALERT[/glow]

Il Biondo pisze:Może przesuną Bane'a na wcześniejszy okres niż to miało miejsce w EU? Oby, bo to faktycznie byłaby dziura fabularna.

Mogą rzeczywiście tak zrobić. Miałoby to też sens w kontekście NT, gdzie Yoda w czasie pogrzebu Qui-Gona wspomina, że zawsze jest dwóch Sithów, mistrz i uczeń. Zawsze mnie to gnębiło, bo skoro Sithowie wyginęli przed 1000 lat (rzekomo) oraz Darth Bane (twórca Rule of Two) żył przed 1000 lat to skąd Yoda wiedział o Zasadzie? A wystarczy przesunąć Bane'a trochę do tyłu w czasie i wszystko się będzie zgadzało :)

Merry Brandybuck pisze:[...] może Yoda za pomocą wizji nauczy go jak wywołać jakiegoś Jedi z Mocy by go uczył (mistrzynię Kanana :v )

A kto jest mistrzynią Kanana? Bo jakoś tego nie pamiętam.

A co do Ahsoki, no skoro przeżyła to nie wiem czemu miałaby się nie pojawiać już w Rebeliantach. Przecież muszą coś z nią zrobić, to zbyt istotna postać, żeby tak po prostu ją olać. Zwłaszcza, że w żadnym filmie nie występuje ani nawet nie ma o niej wzmianki. Do RotS jakoś to rozwiązali jej odejściem z zakonu ale jeśli żyła przez całą ST to czemu się nie pojawiła?
Meh, jeden z głównych powodów dla których nie przepadam za Ahsoką to właśnie kłopot z umieszczeniem jej w kanonie...
Bez urazy, ale nawet nieśmiertelny Darth Maul się chowa w tym momencie :D
KRWIOHSAJPK
Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 31 mar 2016, o 18:49

Po tym finale dotarło do mnie że to w ogóle cud że któreś z Merysujek z Ducha ucierpiało. ..jeszcze oczywiście musiał to być Kanan który dla mnie jest najbardziej strawny....No ale nie wątpię że go jakoś uleczą, Rebels zawsze na fuksie.

Zastnawiam się jakim cudem Ashoka przeżyła wybuch . Bardzo bym się ucieszyła gdyby w decydującym momencie w Vaderze znów na moment 'obudził' się Anakin i np. że Tano przeżyła bo zasłonił ją własnym mechanicznym ciałem. @kwiatuszek W sensie że wzmocniony pancerz i te sprawy. Imo byłoby cudownie gdyby zniszczenie maski miało większe znaczenie niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

No i to że Ashoka taka żwawa na końcu a Vader ledwo człapie...

PS. Muzyka w tym momencie przyprawiła mnie o takie ciary że opisać nie sposób. Epickość pełną gębą, dziw że to w Rebels taki klimat. Cudo.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Bzhydack » 31 mar 2016, o 19:59

Wreszcie obejrzane.
Nie mam w sumie co napisać, już wszystko jest napisane. Odcinek bardzo mocny, mroczny. Do KotORa wyraźnie nawiązuje (no bo przecież na Malachorze była superbroń, której użył Revan). Prowadzenie postaci było bardzo fajne, konsekwentne. No a ostatnie sceny rzeczywiście są mistrzowskie.
Pojedynek Ahsoki i Vadera był super, jeden z najlepszych jakie widziałem. Fajnie pokazano różnicę stylów, szybkościowy i akrobatyczny styl Ahsoki kontra siłowy, czołgowaty styl Vadera. Co do zakończenia - może było tak że po prostu wybuch oszołomił oboje - rzeczywiście Vader mógł zasłonić Ahsokę choć mogło to nie być celowe - i Potem Vader wyszedł, sądząc że była uczennica nie żyje. To też by go stawiało w ciekawym świetle.
Powrót Maula - no cóż, przywykłem że Filoni chyba bardzo go lubi. Super się sprawdził w tym odcinku, choć ja, tak jak Vinde nie za bardzo trawiłem jego powrót w TCW i teraz moim zdaniem też lepiej by było, żeby zginął. No ale cóż, widocznie to spec od lądowań z wysoka :D Za to bardzo ucieszyło mnie, że miał miecz czerwony a nie czarny (Il wie czemu :D )
Użycie obrotowych mieczy świetlnych do latania mnie nie zaskoczyło - zastanówcie się jak kilku(nastu)tysiącostopniowy słup plazmy działa na powietrze wokół.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 31 mar 2016, o 20:26

OMG, Bzhydack, przypomniałeś mi coś o czym wcześniej zapomniałam napisać, dziękuję :)

To miejsce, w którym Ezra umieścił holocron przypominało mi wyglądem Gwiezdną Kuźnię (tylko w mniejszej skali, ma się rozumieć):
Obrazek

A na dodatek Maul, rozmawiając z Ahsoką po oślepieniu Kanana, potwierdza, że ta świątynia to stacja bojowa:
(Już nie Darth) Maul pisze:My apprentice is activating the temple, or more precisely, this battle station, which I shal use to exact my revenge on all my enemies!

Potem zresztą "Kreia" z holocronu sama mówi do Ezry:
Być może Kreia pisze:The power to destroy life is at your command.


Zastanawiam się czy w takim wypadku ta świątynia to jakaś wariacja na temat Gwiezdnej Kuźni? Nie znam zbyt dokładnie historii z KOTORów ale czy na Malachore nie użyto jakiejś broni masowego rażenia, która zniszczyła planetę?
Ciekawa jestem czy powrócą do tego tematu w następnym sezonie.

Edit: A czemu nie pasuje Ci czarny miecz świetlny, jeśli można spytać? Chyba, że wolisz aby pozostał w innych niż maulowe rękach? :P
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Bzhydack » 31 mar 2016, o 21:08

Bodaj chodziło o to, że na Malachorze była broń zwana Generatorem Cienia Masy. Revan zwabił flotę Mandalorian do systemu i odpalił broń, co rozwaliło całą flotę Mando. I sporą część Republikańskiej też. I planetę takoż.
I rzeczywiście, mi też się skojarzyła ta konstrukcja z Gwiezdną Kuźnią, sądzę nawet że to celowe nawiązanie.
A Czarny Miecz? Tak, widzę go w innych rękach.
Koniec Offtopu.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

>< >< >< -|--- Rebelia FTW ---|- >< >< ><

Postautor: Il Biondo » 31 mar 2016, o 22:05

[align=justify]Vindemiatrix, to jest część takich krótkich filmików przedstawiających bohaterów serialu przed pierwszym sezonem:
Ezra
Sabine
Zeb

Kanan, Hera i Chopper mają jednak najlepsze.

Vindemiatrix pisze:A kto jest mistrzynią Kanana? Bo jakoś tego nie pamiętam.


Depa Billaba. W ogóle też polecam jeszcze komiks Kanan (The Last Padawan i The First Blood). Są w nim retrospekcje z życia Kanana w trakcie Wojen Klonów i po tym jak radził sobie po jej śmierci. Bardzo fajnie się to komponuje z AND i potem z serialem.

Vindemiatrix pisze:A co do Ahsoki, no skoro przeżyła to nie wiem czemu miałaby się nie pojawiać już w Rebeliantach. Przecież muszą coś z nią zrobić, to zbyt istotna postać, żeby tak po prostu ją olać.


No dokładnie. Po przemyśleniu, gdy emocje i hajp opadł, to jednak irytuje mnie ten zabieg z Ahsoką i jeszcze zaklinanie się, że nie wróci. Moim zdaniem to wóz albo przewóz. Jak chcieli by było niejednoznacznie, to mogli po prostu nie pokazywać niczego po Vaderze oddalającym się ze świątyni. Wtedy jakiś komiks/ksiązka/whatever sprostowałby potem czy Ahsoka została zabita przez Anakina czy co tam się z nią działo. W moim odczuciu i tak jednak stracili okazję na naprawdę mocny moment śmierci postaci. Mieli jaja, by oślepić Kanana (to naprawdę było mocne, co tam latające kończyny Luke'a albo szrama na twarzy Kylo), a już z Ahsoką nie dali rady...? Meh. Śmierć byłaby bardziej dramatyczna i jednak pokazywałoby to Vadera w bardziej... "honorowym" świetle niż to co uzyskaliśmy. Choć z drugiej strony skazywanie byłej uczennicy na tortury też jakoś specjalnym odchyleniem od jego psychologii nie jest, po prostu kolejny poziom draństwa osiągnął. W głównej mierze drażni mnie jedynie forma w jakiej to zostało pokazane.

W ogóle co do DS Ezry i Kanana, to uważam, mimo wszystko, że naprawdę nieźle nakręcili dramę. Podejrzewam, że po otwarciu holokronu, Ezra ucieknie z pokładu Ducha w pewnym momencie. Popatrzcie na to jakim Kanan jest w gruncie rzeczy leszczem w porównaniu do takiej Ahsoki (która z punktu widzenia Ezry umarła), a teraz dodatkowo stracił wzrok. Ezra może go traktować jak substytut ojca, ale pod wpływem sithowskiego holokronu może uważać za słabego. I by chronić i jego i resztę załogi, nie zdziwiłabym się, gdyby sam zapragnął odszukać Maula i potraktować go jako środek do celu, którym byłoby zniszczenie Inkwizytorów i Vadera (haha, you know nothing, Ezra Bridger). To by też była dodatkowa motywacja dla Kanana, by stał się lepszym Jedi, mimo utraty oczu.

Co do porównań KotOR-Rebels, to mnie się wydawało cały czas, że oglądam wariację na temat świątyń Sithów w tej grze. Tak na szybko, nawet poświęcenie się Ahsoki dla Ezry, to wypisz wymaluj scena z KotOR-a I, gdzie Bastila rzuca się na ratunek Revanowi i walczy z Malakiem. Potem pod wpływem tortur przechodzi na DS, wiadomo. Ahsoka jak tam posterczy trochę i nie umrze, to czeka ją podobny los.

Poza tym, mnie też słowa rebelsowej Krei kojarzą się z Gwiezdną Kuźnią. Co do Malachora V z KotOR-a II, to tam została użyta broń masowego rażenia, tzw. Mass Shadow Generator, która zakończyła wojnę z Mandolarianami (rozkaz o użyciu broni wydała Wygnana Jedi). Stąd też planeta wyglądała, jak wyglądała...

A co do wizualnych stron, dobre spostrzeżenia Vindemiatrix. Mnie się jeszcze te screeny z Ezrą kojarzą z wnętrzem grobowca Freedon Nadda oraz z Trayus Academy (w KotORze II znajdowała się ta akademia właśnie na Malachorze). I jeszcze z czymś z KotORa, ale nie mogę sobie teraz przypomnieć. :D
Ja od siebie jeszcze dorzucę holokrony, niewiele starali się zmienić dizajn. Daje w spoilery dla wygody.
Kotor:
Spoiler:


Rebels:
Spoiler:

Poza tym, miejscówa przed światynią też dziwnie znajoma
Kotor, The Valley of the Dark Lords na Korribanie:
Spoiler:


Powierzchnia Malachor w Rebels:
Spoiler:


To co prawda ze SW:ToR, ale to jakby kontynuuacja, więc ma sens. Również świątynia Sith na Korribanie:
Spoiler:


No i świątynia w Rebels na Malachor:

Spoiler:


Wcześniej też pojawiały się podobne klasy statków co Kotorze, tj. hammerheady:
Spoiler:


Nie wiem co to oznacza dla kanoniczności KotOR-ów, ale się jaram. :D

PS. zaraz pousuwam spoilery z Waszych postów[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Anakin Skywalker

Postautor: LuckyLolitka » 2 kwie 2016, o 10:05

Zgodnie z sugestią, przenoszę do Rebels - Il

Jak czytam te rozważania na yt pod walką Anakina/Vadera z Ashoką to śmiać mi się chce do rozpuku. Wnioskują że on ma Ashokę w poważaniu - po jego słowach, a nie czynach! Ahahah. Bo sobie stwierdził; "Then you will die!". A że Ashoka sobie na końcu żwawo tupta do Świątyni, nic się nie słania, lekku jest, można rzec włos z głowy nie spadł to już pikuś :lol: A ja jestem pewna że Anakin/Vader - JAKIE TO BYŁO PIĘKNE GDY NAZWAŁA GO WPROST ANAKINEM A ON NIE ZAPROTESTOWAŁ NIC! - wciąż jest do niej bardzo przywiązany. Kto oglądał TCW ten imo powinien wiedzieć JAK BARDZO PRZYWIĄZANY. Ba, nie tylko na tyle by jej nie zabijać mimo twierdzenia że to zrobi - a na tyle żeby ją jeszcze ochronić przed skutkami wybuchu. No bo błagam. Wyrąbało całą piramidę a Ashoka w nienaruszonym stanie. Co ją ochroniło? Vader ma z tego co wiem wzmocniony pancerz który ma za zadanie utrzymywać go przy życiu i chronić. Ahsoka nie ma żadnej ochrony. Widziałam że nie było dokąd uciec, piramida zamknęła się za Ezrą. Istnieje tylko jedno miejsce gdzie Ashoka mogła się schronić i przeżyć. TAK! Ramiona dawnego mistrza @serducho @loveya To jedyne logiczne wyjaśnienie "cudu" jakim jest Ahsoka cała i zdrowa, haha. FILONI JA CI ZA TO DZIĘKUJĘ FACET!! @serducho


Ach, i gdyby tylko całe Disneyowskie Rebels było takie wspaniałe jak odcinki "Shroud of Darkness" i "Twilight of the Apprentice" , gdzie imo wspięli się na wyżyny...Pomarzyć dobra rzecz ;)
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Vindemiatrix
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 gru 2014, o 17:05

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Vindemiatrix » 2 kwie 2016, o 21:23

Dziękuję za filmiki, Il. A tak w ogóle to właśnie się zabieram za A New Dawn, bardzo dobrze się zapowiada, zwłaszcza Kanan alkoholik :D

Il Biondo pisze:W ogóle co do DS Ezry i Kanana, to uważam, mimo wszystko, że naprawdę nieźle nakręcili dramę. Podejrzewam, że po otwarciu holokronu, Ezra ucieknie z pokładu Ducha w pewnym momencie. Popatrzcie na to jakim Kanan jest w gruncie rzeczy leszczem w porównaniu do takiej Ahsoki (która z punktu widzenia Ezry umarła), a teraz dodatkowo stracił wzrok. Ezra może go traktować jak substytut ojca, ale pod wpływem sithowskiego holokronu może uważać za słabego. I by chronić i jego i resztę załogi, nie zdziwiłabym się, gdyby sam zapragnął odszukać Maula i potraktować go jako środek do celu, którym byłoby zniszczenie Inkwizytorów i Vadera (haha, you know nothing, Ezra Bridger). To by też była dodatkowa motywacja dla Kanana, by stał się lepszym Jedi, mimo utraty oczu.

Hmmm, faktycznie, może tak być, zwłaszcza, że Ezra otworzył w końcu ten holocron. W sumie to nawet bym chciała żeby opuścił załogę bo to byłby bardzo ciekawy wątek. No i ja jednak lubię Maula więc skoro już go przywrócili to mogą z niego zrobić dobry użytek. Miszcz Maul, hehe :^^:
No i na dodatek chętnie w końcu zobaczę jak wygląda szkolenie darksajdowców, zwłaszcza że są plotki jakoby nowy film miał się skupiać na ciemnej stronie Mocy i Rebelsi mogą tu posłużyć do badania opinii publicznej na ten temat :)

A z tych screenów, które zamieściłaś, Il Biondo, faktycznie widać KOTORowe inspiracje dla tego odcinka. Tym bardziej jestem ciekawa co się wydarzyło na disneyowskim Malachore. Ale może być też tak, że jest to przygotowanie gruntu pod ukanonizowanie historii z gier.
KRWIOHSAJPK
Obrazek

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

>< Luke vs. Vader (-o-)

Postautor: Il Biondo » 3 kwie 2016, o 00:08

[align=justify]Też mi się wydaje, że to może być grunt poprzez ich kanonizację. Jak już mówiłyśmy, Disney leci na srogim fanserwisie. :D Wątpię jednak, by kanonizowali stare gry, prędzej stawiam na rimejki z odpowiednimi retconami, żeby się komponowało z tym co dostaniemy w nowych filmach.

A i również odnoszę wrażenie, że Rebelianci służą do badania nastrojów wśród fandomu przed wielką Sequel Trilogy. No i dobrze, póki co im ten DS Ezra bardzo zgrabnie wychodzi, sygnalizowane było to od 1 sezonu bardzo subtelnie, teraz ma chłopak mnóstwo powodów by się temu poddać. Niechże tego tylko nie skopią.

Lolitko, zastanawiałam się czy ci odpisywać w sprawie Anakina/Vadera (bo dalej nie potrafisz się zdecydować z tym kanonem, a dla mnie taka dyskusja bez wstępnych założeń nie ma sensu), ale skoro pojawiły się nowe informacje na temat Disney!Vadera, to może warto jednak pociągnąć to, co zasugerował Bzhydack. Tylko proszę, nie wyjeżdżaj mi tutaj z niczym z EU. Vader i Ahsoka z Rebels nie istnieją w żadnych kanonach poza tym Disney'owskim, więc nawet nie miałoby to sensu.

Ale najpierw, specjalny odcinek, w którym zobaczymy co naprawde wydarzyło sie miedzy Ahsoka a Anakinem:
Spoiler:

Czyli że nic nie zobaczymy. :v

Po pierwsze, uważam, że jasne - teoria Bzhydacka jakoby Ahsoka została uratowana przez Anakina przed eksplozją jest teoretycznie możliwa. Problem z nią jest taki, że te teorie dot. losu Ahsoki funkcjonują w próżni. Oprócz tego, że walczyli w rozpadającej się świątyni, Vader potem ucieka z Malachor kulejąc a Ahsoka zostaje pod ziemią nie wiemy niczego. Równie prawdopodobnymi są inne scenariusze:
  1. Moja pierwsza myśl po obejrzeniu odcinka, czyli Vader zostawia Ahsokę z premedytacją w świątyni. Mnie nie przekonuje fakt jakoby cofnął się przed czymś takim, zwłaszcza widząc, że Ahsoka może mu dać niezły łomot (o czym zaraz). Sith bierze każdą okazję, by wygrać, co też zresztą pięknie zobrazował nam Maul w tym odcinku. Poza tym mógł wziąć przykład ze swojego mistrza i zrobić jej podobną rzecz jaką jemu zrobił Obi-Wan.
  2. Druga teoria - Vader tchórzy. Śmiałaś się z tego, ale Robin zapodał bardzo dobry argument. Ahsoka znała Vadera doskonale, wiedziała jak walczy, do tego dochodzi więź w Mocy. W Rebels była pokazana jako naprawdę potężna wojowniczka. Wiem, że niektórym runie świat, bo modlą się do Vadera jako ideału niczym Kylo, ale czemu zakładamy, że to on był górą? W nowym kanonie widzieliśmy, że Vader (inb4 walki Anakina - chodzi mi już o Vadera po Mustafar + chodzi mi tylko o walki między użytkownikami Mocy) wygrał tylko z Lukiem (który dopiero co się zaczął szkolić) oraz z Obi-Wanem (starcem, który mu się podłożył). Ahsoka to babka w kwiecie wieku, zwinna i szybka. Vader to w sumie czołg, ubrany w aparat podtrzymujący życie. Może to jego Ahsoka puściła wolno i pozwoliła mu żyć?
  3. Trzecia teoria, łącząca Bzhydackową i drugą. To Ahsoka jest górą, jednak to ona nie jest w stanie zabić swojego mistrza (mogą świadczyć o tym słowa, które do niego kieruje pod koniec). Puszcza go wolno, poświęca się, by mógł uciec, świątynia się rozpada.
  4. Czwarta teoria - walka była zakończona remisem, bo świątynia się rozpadła. Ahsoka została uwięziona, Vaderowi udało się wydostać.

W/w teorie mają takie samo prawdopodobieństwo, że się wydarzyły (a jeszcze można je mnożyć i mnożyć). Nie ma dosłownie niczego dzięki czemu można byłoby je obalić/uznać za prawdziwe. Łącznie oczywiście z Twoją teorią, że Vader uratował Ahsokę. Dla mnie rozważania nt jej losu są w gruncie rzeczy czcze, bo zakończenie było bardzo otwarte. Jeżeli nie dowiemy się co się z nią stało z serialu/książek/komiksu/filmu, to trzeba będzie zostać przy swoich headcanonach - które się nie liczą w dyskusji.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Bzhydack » 3 kwie 2016, o 12:26

Il Biondo Moja teoria jest raczej zbliżona do twojej teorii numer 3. Vader i Ahsoka walczą, walka jest nierozstrzygnięta, ale w tym czasie uwalnia się energia stacji. Wskutek walki Vader znalazł się między epicentrum a swoją dawną uczennicą. Wybuch powoduje ogłuszenie obu przeciwników, Vader budzi się pierwszy bo zbroja, pod sobą widzi nieruchomą Ahsokę i sądzi, że jest martwa. Więc odchodzi, Ahsoka zbiera się później, ale decyduje się pozostać, może załamana zmianą w mistrzu, a może jednak odniosła jakieś obrażenia.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 4 kwie 2016, o 17:11

Il, ale ja nikogo nie zamierzam przekonywać że Anakin/Vader uratował Ashokę. To jest moje zdanie na podstawie tego co zaobserwowałam. Dla mnie stan w jaki znajdują się obie postaci jednoznacznie wskazuje co zaszło. IMO Vader niemal na pewno zasłonił Ashokę, nie ma innej możliwości by była w takim stanie w jakim ją widziałam w wyższej jakości. Tano nie pełza, nie trzyma się za żadną część ciała jak np. Kanan który trzymał się ramię ranion przez Vadera. Po wybuchu o tak POTĘŻNEJ SILE. Błagam. Oczywiście, jeśli ktoś ma Anakina/Vadera za typowego Sitha, bądź totalnego złola no to ciężko mu będzie przetrawić taką rzecz i najprawdopodobniej odrzuci każde logiczne wyjaśnienie.
Jakie otwarte zakończenie? Vader schodzi ze schodków, i ledwo się wlecze. ( to jedyne co pozostało po świątyni z wierzchu ) Ashoka idzie wyprostowana jak struna, gdyby była ranna (chyba że liczycie możliwe otarcia^^) to imo jakoś byłoby to ukazane.
Wiecie, jakby Ahoka leżała w kałuży własnej krwi to uwierzyłabym Vaderowi w tę mówkę że ona zginie/ sugestia że on ją zabije a tak to jakoś mi trudno.
Ale laska nie ma obrażeń, albo inaczej, nic imo na to nie wskazuje.
Dlatego imo Anakin/Vader zasłonił ją na pewno, pytanie czy przypadkowo czy intencjonalnie. Imo prawdopodobieństwo że Tano wpadła akurat pod Vadera i nic jej nie wystawało ( nic nie dostrzegam żeby miała urwane a przy takim wybuchu bez ochrony wypadałoby) jest tak diabelnie małe że sorry.
Dlatego imo uważam że na jakieś 99% Anakin/Vader ją zasłonił. I tak, wg mnie te przyrzeczenie z CTW że nie pozwoli jej skrzywdzić nadal obowiązują. Pomimo że w Rebels DS Anakina mówi co innego^^.
Ale spoko, nic mnie do tego żeby sobie wyobrażać np. Wróżkę Zębuszkę która magicznie transportowała Ashokę...spoko. Imo żadnej wróżki Zębuszki czy czego tam podobnego nie było, był jedynie Sith, wstrętny sku... i złol Anakin/Vader.
Taki pech.

Co do tchórzostwa Sithów...

Tylko że imo twierdzić iż Anakin/Vader to typowy Sith w kontekście chociażby ostatnich scen RotJ kiedy ojciec ratuje Luke to też jest nieporozumienie.

ale czemu zakładamy, że to on był górą?


Yyy, a Il Ty założyłaś że Anakin/Vader walczył ze swą dawną uczennicą na serio? Spoko.

Co do pytania, no jeśli założymy że Tano jest potężniejsza od Imperatora to luz.
Bo tak się składa że w "Lordowie Sithów" Vader radzi sobie z Imperatorem ( i to wściekłym z powodu Vadera niesubordynacji!) z jedną ręką za plecami!

A, i czy zakładasz że Ashoka jest w stanie ściągnąć krążownik z powietrza? Jak zrobili Imperator z Vaderem. Każdy zajął się jednym krążownikiem, bo były dwa, dla jasności. I piloci tych krążowników wcale nie mieli ochoty znaleźć się tam gdzie sprowadzili ich statki, Vader z Imperatorem, wręcz przeciwnie. Ale to im nic nie dało.

Dla mnie twierdzenie że Ashoka jest silniejsza (w kontekście niestety również nowego kanonu) od Anakina/Vadera to śmiech na sali.
Aczkolwiek uważam że mogła go pokonać, na tej samej zasadzie jakiej imo pokonali go Obi na Mustafar czy Luke. Bo ma do niej słabość i wcale nie chce jej zabić,tak. Ale to wtedy nie jest kwestia siły tylko Skywalkerowego do nich bardzo silnego przywiązania.

I ewentualne pokonanie Anakina/Vadera wciąż nie tłumaczy zarombiście dobrego stanu zdrowia/wyglądu Ashoki po doznaniu skutków tak potężnego wybuchu.
Imo Ashoka zeszła do świątyni bo po tym jak w jej dawnym mistrzu obudziło się na chwilę światło za jej sprawą i ją uratował to doszła do wniosku że dla Anakina/Vadera jest jeszcze nadzieja i chce ona większej wiedzy na temat takiej możliwości.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Merry Brandybuck
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 sty 2014, o 23:08

]- ]- ]- -> lecą Y-Wingi!

Postautor: Merry Brandybuck » 4 kwie 2016, o 19:45

LuckyLolitka pisze:Il, ale ja nikogo nie zamierzam przekonywać że Anakin/Vader uratował Ashokę. To jest moje zdanie na podstawie tego co zaobserwowałam.


Cóż, ale podzieliłaś się tym na forum i podajesz "argumenty"- więc albo starasz się Nas przekonać albo podzielić swoim zdaniem, co w sumie też jest pewną próbą przekonania. Jak chcesz pisać dla samego pisania, to można prowadzić bloga np. na Filmwebie, ewentualnie pisać kiepskie fanficki na Archives of our own, czy fanfiction.net. Twoje myślenie życzeniowe i tak sprawia, że Twe przewidywania stanowią bazę do niezłego, kiepskiego fica- może pora pójść krok dalej?

LuckyLolitka pisze: Dla mnie stan w jaki znajdują się obie postaci jednoznacznie wskazuje co zaszło. IMO Vader niemal na pewno zasłonił Ashokę, nie ma innej możliwości by była w takim stanie w jakim ją widziałam w wyższej jakości.


Po pierwsze- najpierw piszesz "jednoznacznie wskazuje", następnie stwierdzasz "niemal na pewno". Zdecyduj się proszę. Co prawda oba stwierdzenia są nieprawdziwe, ale o tym później. Po drugie- też widziałem odcinek w wyższej jakości i nie możemy jednoznacznie określić stanu Ahsoki pod koniec odcinka- widzimy jedynie kawałek jej pleców/ramion, a ona schodzi w ciemność- nie czyni tego w taki sposób, że możemy stwierdzić jaki był jej los.

LuckyLolitka pisze: Tano nie pełza, nie trzyma się za żadną część ciała jak np. Kanan który trzymał się ramię ranion przez Vadera. Po wybuchu o tak POTĘŻNEJ SILE.


Nie widzimy, czy Ahsoka nie trzyma się np. za brzuch który mógł być nieźle urządzony. Nie widzimy jak dokładnie idzie- może z przodu opiera się o jakiś patyk? Tak naprawdę nie wiemy niemal nic- tylko to, że i ona i Vader żyją. Vader też nie wyglądał jakby oberwał potężnym wybuchem- był niemal w takim samym stanie w jakim widzieliśmy go gdy zostawał w piramidzie. Nawet jego peleryna nie została uszkodzona. Jeśli nie ma jej z jakiegoś niezniszczalnego materiału (a nie ma), to mamy prawo sądzić, że wybuch nie dotknął wnętrza piramidy/był w niej o wiele słabszy- ma ona taki kształt, że podejrzewam, iż było to swego rodzaju "działo", które energię miało kierować na zewnątrz, a nie do wnętrza. Dlaczego w takim razie kuleje? Otóż:
a) Ahsoka mogła go dalej urządzić,
b) wybuch mógł mieć w sobie cechy fali EMP- to by wyłączyło część/całą elektronikę w ciele Vadera.
Do tego także Maul przeżył, a:
a) TIE którym uciekł był we wnętrzu świątyni
b) odleciał dopiero wtedy gdy Ezra i Kanan wrócili do bazy- czyli po wybuchu.
Oczywiście równie prawdopodobne jest to, że wcześniej wyleciał ze świątyni i gdzieś się przyczaił- ale w tym jest punkt otwartego zakończenia. My teraz możemy sobie podejrzewać co się tam stało, ale wszystkie logiczne teorie są równie prawdopodobne. Uznawanie, że jako jedyna ma się rację? Błagam. Oczywiście, jeśli ktoś uwielbia Anakina/Vadera i ma przy tematach z nim związanych klapki na oczach oraz uzurpuje prawo do wygłaszania Jedynej Słusznej i Logicznej Teorii (TM), no to ciężko mu będzie przetrawić taką rzecz i najprawdopodobniej odrzuci każde niezgodne ze swoją Jedyną Słuszną i Logiczną Teorią (TM) wyjaśnienie.


LuckyLolitka pisze: Ale spoko, nic mnie do tego żeby sobie wyobrażać np. Wróżkę Zębuszkę która magicznie transportowała Ashokę...spoko. Imo żadnej wróżki Zębuszki czy czego tam podobnego nie było, był jedynie Sith, wstrętny sku... i złol Anakin/Vader.


Nie no, zawsze można sobie wyobrazić nieistniejące attachementy, które magicznie sprawiają, że wielki i zły lord Sithów jest w stanie popełnić masowe dzieciobójstwo, a nie jest w stanie zabić byłej uczennicy. Bo ciosy które zadawał wcale nie były zadawane z intencją mordu (zwłaszcza cios w plecy). A gdyby nie zablokowała? Zaraz mi powiesz, że wiedział, że zablokuje. Taaak. Imo żadnych attachementów tam nie było, była jedynie walka Ahsoki i Vadera.
Taki pech.



LuckyLolitka pisze: Tylko że imo twierdzić iż Anakin/Vader to typowy Sith w kontekście chociażby ostatnich scen RotJ kiedy ojciec ratuje Luke to też jest nieporozumienie.


Tylko, że podawać jako przykład do Rebelsów zachowanie Anakina z RotJ jest tak głupie i bezsensowne, że szkoda gadać. To tak jak mówić, że Obi-Wan w TPM jest starcem, bo przecież w ANH jest. Błagam. Skończ.

LuckyLolitka pisze:
Yyy, a Il Ty założyłaś że Anakin/Vader walczył ze swą dawną uczennicą na serio? Spoko.


Walczył na serio. Co gdyby nie zablokowała/uniknęła któregoś ciosu (niektóre blokowała blisko ciała, nie zdążyłby Vader zatrzymać ręki)? Byłaby martwa/okaleczona. Jeśli to nie jest walka na poważnie, to co nią jest? I zresztą- Vader chciał holokron, dlaczego miałby nie walczyć na serio? A zapomniałem. Attachementy <śmiech na sali>.

LuckyLolitka pisze: Bo tak się składa że w "Lordowie Sithów" Vader radzi sobie z Imperatorem ( i to wściekłym z powodu Vadera niesubordynacji!) z jedną ręką za plecami!


Jeśli wszystkie nielogiczne/przeinaczone fakty i argumenty są tortem, to ten jest jego wisienką. Co prawda ten tort mocno niestrawny jest, więc całe szczęście nie muszę go jeść.
Podaj mi fragment "Lordów Sithów", w którym Vader walczy z wściekłym Imperatorem z jedną ręka za plecami. I dare you liar, I double dare you. Powiem Ci co zaszło- Imperator chciał zabić wieśniaczkę, Vader zablokował cios Imperatora. Tak bardzo sobie z nim poradził. Imperator pozwolił na to swojemu pieskowi. Przecież wystarczałyby błyskawice Mocy, by Vader umarł. I zresztą- pod koniec dnia Imperator każe Vaderowi wybić wioskę Twi'leków. Co robi Nasz Anakinek? Sprzeciwia się? Walczy? Przecież według Ciebie chwilę wcześniej dał radę Imperatorowi z jedną ręką za plecami. Otóż nie. Nasz kochany piesek podkulił ogon i pobiegł wykonać rozkaz.
Naprawdę Lolitko, czy umiesz interpretować fakty?


LuckyLolitka pisze: Dla mnie twierdzenie że Ashoka jest silniejsza (w kontekście niestety również nowego kanonu) od Anakina/Vadera to śmiech na sali.
Aczkolwiek uważam że mogła go pokonać, na tej samej zasadzie jakiej imo pokonali go Obi na Mustafar czy Luke. Bo ma do niej słabość i wcale nie chce jej zabić,tak.


Znowu te Twoje głupie attachementy. Według mnie Ahsoka/Obi-Wan/Luke mieli więcej oporów przed skrzywdzeniem Anakina niż na odwrót. Mimo to, atakowali. Co do różnicy w Mocy- pozwól, że przypomnę Ci ważną lekcję mistrza Yody:
Obrazek

Fakt, że Anakin był silniejszy Mocą, wcale nie oznaczał, że musi wygrać. Ahsoka według mnie nadrabiała tym, że była młoda, w sile wieku, nie została ograniczona sztucznym ciałem (które limitowało możliwości Vadera, by nie podskakiwał Sheevowi). Oczywiście sam Vader także był doskonale wyszkolony, a ciało dawało mu pewne przewagi nad Ahsoką, jednak uważam, że szanse były po równo rozłożone po obu stronach. Przy pojedynku na samą Moc? Ahsoka by przegrała. Walka na miecze? Ma duże szansę na remis/wygraną.

LuckyLolitka pisze: Imo Ashoka zeszła do świątyni bo po tym jak w jej dawnym mistrzu obudziło się na chwilę światło za jej sprawą i ją uratował to doszła do wniosku że dla Anakina/Vadera jest jeszcze nadzieja i chce ona większej wiedzy na temat takiej możliwości.


Jedyną rzeczą jaką mogłaby znaleźć w świątyni Sithów, to wiedza na temat Ciemnej Strony, a nie nawracania z niej. Tutaj po raz kolejny popisałaś się argumentacją nie z tej Ziemii. Ufff, to już koniec.
Obrazek
TEN WYŻSZY HOBBIT!
"There is only one god, and his name is Death. And there is only one thing Meriadok says to Death: 'Take Pippin. He is shorter than me.'."

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

|-o-| |-o-| - - - - - - - (||) Rey i Finn uciekają przed FO

Postautor: Il Biondo » 4 kwie 2016, o 22:48

Lolitko, pozwól, że zacznę od tego, że widzę pewną sprzeczność już na starcie samej dyskusji. Zanim przejdziemy do sedna sprawy, zobacz na to, co napisałaś:

LuckyLolitka pisze:Il, ale ja nikogo nie zamierzam przekonywać że Anakin/Vader uratował Ashokę. To jest moje zdanie na podstawie tego co zaobserwowałam.


I spoko, byłoby to w pełni zrozumiałe, bo jak powiedziałam - zakończenie jest na tyle otwarte, że na dzień dzisiejszy można je interpretować na wiele różnych sposobów, a nie dojdziesz do prawdy, bo po prostu nie ma ku niej przesłanek. No ale potem zaczynasz z:

LuckyLolitka pisze:Błagam. Oczywiście, jeśli ktoś ma Anakina/Vadera za typowego Sitha, bądź totalnego złola no to ciężko mu będzie przetrawić taką rzecz i najprawdopodobniej odrzuci każde logiczne wyjaśnienie.

LuckyLolitka pisze:Jakie otwarte zakończenie?

LuckyLolitka pisze:Ale spoko, nic mnie do tego żeby sobie wyobrażać np. Wróżkę Zębuszkę która magicznie transportowała Ashokę...spoko. Imo żadnej wróżki Zębuszki czy czego tam podobnego nie było, był jedynie Sith, wstrętny sku... i złol Anakin/Vader.
Taki pech.


To jak w końcu? :v Akceptujesz fakt, że interpretacje sceny mogą być różne i to kwestia indywidualnej interpretacji? Czy uważasz, że Twoja teoria jest jedyną słuszną?

Dalsza część posta pozwala mi mniemać, że jednak to drugie. Skoro tak uważasz, to pozwól, że będę zmuszona do polemiki.

LuckyLolitka pisze:A że Ashoka sobie na końcu żwawo tupta do Świątyni, nic się nie słania, lekku jest, można rzec włos z głowy nie spadł to już pikuś


LuckyLolitka pisze: Ale laska nie ma obrażeń, albo inaczej, nic imo na to nie wskazuje.


LuckyLolitka pisze:I ewentualne pokonanie Anakina/Vadera wciąż nie tłumaczy zarombiście dobrego stanu zdrowia/wyglądu Ashoki po doznaniu skutków tak potężnego wybuchu.


Aha, i rozumiem, że to wszystko wniosłaś z poniższej sceny:

Obrazek

No wybacz, ale to mówi samo za siebie, t.j. to, że dopisujesz niestworzone historie do sceny, która oprócz faktu, że Ahsoka żyje i jest w świątyni nie mówi nam niczego innego. Ale rozumiem, że tobie jedynie (co zabawne, tak często krytykowana przez ciebie) "łopatologiczna" wersja sceny dałaby jakikolwiek dowód, bo jak sama twierdzisz:
LuckyLolitka pisze:Wiecie, jakby Ahoka leżała w kałuży własnej krwi to uwierzyłabym Vaderowi w tę mówkę że ona zginie/ sugestia że on ją zabije a tak to jakoś mi trudno.




LuckyLolitka pisze:Tylko że imo twierdzić iż Anakin/Vader to typowy Sith w kontekście chociażby ostatnich scen RotJ kiedy ojciec ratuje Luke to też jest nieporozumienie.


A słyszałaś może o czymś takim jak character development? Odsyłam do google. Nie wyjeżdżaj tu z nieporozumieniem, bo bardziej absurdalnym jest twierdzenie, że Anakin/Vader na przestrzeni lat w ogóle się nie zmienił. Mało tego, fenomen tej postaci w założeniu miał polegać, że bohater upadł na dno dokonując paskudnych rzeczy (dzieciobójstwo, duszenie ciężarnej żony itd.) i zostaje na końcu odkupiony przez własnego syna.

LuckyLolitka pisze:Yyy, a Il Ty założyłaś że Anakin/Vader walczył ze swą dawną uczennicą na serio? Spoko.


Lolitko, a Ty założyłaś, że Anakin/Vader walczył ze swoją dawną uczennicą dla żartów? Nie spoko. Merry zresztą już napisał jak bardzo "dowcipne" są uderzenia Vadera w walce. Ja od siebie dodam tylko, że równie zabawne co duszenie Padme w ciąży.

LuckyLolitka pisze:Co do pytania, no jeśli założymy że Tano jest potężniejsza od Imperatora to luz.
Bo tak się składa że w "Lordowie Sithów" Vader radzi sobie z Imperatorem ( i to wściekłym z powodu Vadera niesubordynacji!) z jedną ręką za plecami!

A, i czy zakładasz że Ashoka jest w stanie ściągnąć krążownik z powietrza? Jak zrobili Imperator z Vaderem. Każdy zajął się jednym krążownikiem, bo były dwa, dla jasności. I piloci tych krążowników wcale nie mieli ochoty znaleźć się tam gdzie sprowadzili ich statki, Vader z Imperatorem, wręcz przeciwnie. Ale to im nic nie dało.

Dla mnie twierdzenie że Ashoka jest silniejsza (w kontekście niestety również nowego kanonu) od Anakina/Vadera to śmiech na sali.


I znowu manipulujesz informacją z Lordów Sithów, hiperbolizując ją do niebotycznych rozmiarów, licząc na to, że nikt nie przeczytał i jakoś ten argument przejdzie, dokładnie jak z żoną Hana.

LuckyLolitka pisze:Aczkolwiek uważam że mogła go pokonać, na tej samej zasadzie jakiej imo pokonali go Obi na Mustafar czy Luke. Bo ma do niej słabość i wcale nie chce jej zabić,tak. Ale to wtedy nie jest kwestia siły tylko Skywalkerowego do nich bardzo silnego przywiązania.


Tak, bo w ogóle nie bierzesz pod uwagę tego, że to Ahsoka się nad Anakinkiem zlitowała i puściła go wolno. Co zresztą implikują jej słowa, że go nie opuści. Może chciała go odkupić i bez powodzenia? Ale po co ja się produkuje, przecież Ty na podstawie zerowych przesłanek uparłaś się przy JEDYNEJ interpretacji i będziesz się jej trzymać. A trzymaj się, na zdrowie, tylko proszę nie wciskaj nam, że tak na 99% było.

Obi-Wan zaś wygrał na Mustafar bo był zwyczajnie lepszy. Z Ahsoką mogło być dokładnie tak samo. Czy było? Nie wiemy, ale ja nie mam zamiaru ślepo upierać się przy jednej z WIELU możliwych interpretacji OTWARTEGO zakończenia tak jak Ty to masz w zwyczaju.

PS. Uczennica Anakina ma na imię AHSOKA, a nie ASHOKA.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Merry Brandybuck
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 sty 2014, o 23:08

>< >< -|-- -|-- >< >< -> Taktycznie jak nad Endorem.

Postautor: Merry Brandybuck » 4 kwie 2016, o 23:19

Lolitko, w trosce o to, byś nie wstawiła pourywanego cytatu w kolejnej próbie manipulacji czytającymi Twe posty, pozwól, że zacytuję najpierw Twoją interpretację sceny z Lordów Sithów, a następnie to jak wyglądała.

LuckyLolitka pisze:Bo tak się składa że w "Lordowie Sithów" Vader radzi sobie z Imperatorem ( i to wściekłym z powodu Vadera niesubordynacji!) z jedną ręką za plecami!


A teraz następująca scena:
Spoiler:


Pozwól, że zadam pytanie:
Jak Vader radzi sobie z Sheevem? Przekonując go, że wieśniaczka im się przyda, czy pokonując go z "jedną ręką za plecami" tak jak sugerowałaś?

Il Biondo, Darth Kucusie- w tym gifie zauważyłem, że Ahsoka może równie dobrze schodzić po schodach jak i upadać w ciemność. Takie było moje pierwsze skojarzenie, jak oo zobaczyłem. W sumie, jej zniknięcie w ciemności było zbyt szybkie jak na schodzenie po schodach. Może warto rozważyć i to?
Obrazek
TEN WYŻSZY HOBBIT!
"There is only one god, and his name is Death. And there is only one thing Meriadok says to Death: 'Take Pippin. He is shorter than me.'."

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

(||)-- -O-) >< -> Han ratuje Luke'a przed Vaderem

Postautor: Il Biondo » 5 kwie 2016, o 00:00

Merry, ja początkowo również myślałam, że Ahsoka upada/słabnie. W sumie wciąż podtrzymuję to stanowisko, choć schodzenia na niższy poziom wykluczyć całkowicie nie można. Tak czy siak, jeżeli teoria z Ahsoką pokonującą Vadera jest prawdziwa, to pewnie w jakiś sposób fizycznie lub/i psychicznie ją wykończyło.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 5 kwie 2016, o 10:32

Obi-Wan zaś wygrał na Mustafar bo był zwyczajnie lepszy


Il, lepszy w ucinaniu kończyn, to na pewno. Ja mam wrażenie że Anakin/Vader by go nie zostawił na taką śmierć, w podobnym cierpieniu jak to zrobił szlachetny Obi-Wan, ale co ja tam wiem.
A ja podtrzymuję swoją opinię. Obi-Wan wygrał tylko dlatego że Anakin/Vader wciąż był do niego cholernie przywiązany. I tak, kochał go nawet wtedy, do momentu kiedy Obi nie upierdzielił mu nóg. Bo potem to już go znienawidził.


Taaa, każdy widzi to co chce. Merry nieistniejące dziury, rany w brzuchu. Nieistniejące kijaszki, była piramida (i to z jakiegoś raczej mocnego stopu, nie że z piasku) już jej nie ma, ale wybuch był słaby...Świetnie, świetnie. Coraz lepiej. Dawaj wincyj.

Bo ciosy które zadawał wcale nie były zadawane z intencją mordu (zwłaszcza cios w plecy).


A zwróciłeś uwagę ile czasu dał jej na reakcję? Gdyby każdy miał u Vadera tyle chodów podczas walki...
Widzisz, imo Vader mógłby ją zmiażdżyć, gdyby tylko chciał. Mógłby użyć na niej Mocy. Mógłby unieruchomić ją w powietrzu, kiedy była zajęta rozmową z Ezrą. Mógłby wytrącić jej miecze i zabić. Czy w to również zaprzeczysz, że Vader tego nie potrafi?
Potrafi, ale nie zrobił tego. Bo imo nie chciał jej zabijać. Ba, i nie zrobił tego.

Jedyną rzeczą jaką mogłaby znaleźć w świątyni Sithów, to wiedza na temat Ciemnej Strony, a nie nawracania z niej.


Taaa? A skąd wiesz co znajduje się w świątyni Sithów by Disney!, hm? Skoro było tak jak piszecie, czyli wielce KOTOR-owo, to co stoi na przeszkodzie by znalazły się tam jakieś starożytne tajemnice, dotyczące Waszego kochanego Revanka bądż jego substytutów, co to przełażą z prawo na lewo i potem znów na prawo i jeszcze przekabacają innych?

Ale wiesz, bardzo się cieszę Merry że oszczędziłeś mi zachodu i wkleiłeś ten fragm. z Lordów Sithów.

Dla Ciebie to Palpi wygrał tu siłowo a Vader "podkulił ogon"?? Wow. Bo jak dla mnie nie był w stanie, o czym świadczą jego warknięcia bezsilności oraz gniewne grymasy jakie posyła Vaderowi. Nie był w stanie siłowo pokazać Vaderowi gdzie jego miejsce, dlatego robi to co imo zwykle. Palpi wygrał manipulacją, mam na myśli tutaj konkretnie modulację głosu i dobranie odpowiednich słów które wywołały w Vaderze poczucie winy i sprawiły iż zawstydził się swojego zachowania i tego że sprzeciwił się swemu mistrzowi a także sprawił tym wielką przykrość Palpatinowi.
I może to być dla Was niepojęte
Spoiler:


Ale spoko, macie prawo widzieć tylko Vadera złola, i tak zubożale postrzegać postać.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 5 kwie 2016, o 11:25

Oj Lolitko, Lolitko...
LuckyLolitka pisze:Il, lepszy w ucinaniu kończyn, to na pewno. Ja mam wrażenie że Anakin/Vader by go nie zostawił na taką śmierć, w podobnym cierpieniu jak to zrobił szlachetny Obi-Wan, ale co ja tam wiem.

Lepszy w ucinaniu kończyn = efektywniejszy w walce. Co ma do tego nagle moralność Obi-Wana? To jest poza dyskusją w ogóle, no ale jak się nie ma argumentów na aktualnie trapiące nas tematy, to schodzisz z tematu. Przestań tak manipulować dyskusją, proszę cię. ;)

LuckyLolitka pisze:Taaa, każdy widzi to co chce. Merry nieistniejące dziury, rany w brzuchu. Nieistniejące kijaszki, była piramida (i to z jakiegoś raczej mocnego stopu, nie że z piasku) już jej nie ma, ale wybuch był słaby...Świetnie, świetnie. Coraz lepiej. Dawaj wincyj.

Nieistniejące, bo? Przecież ta scena dowodzi, że niczego nie dowodzi. I to jest problem całej tej dyskusji. Reszta nie wypowiada się kategorycznie co się stało z Ahsoką (przypominam, Ahsoką, nie "Ashoką", bo nie omieszkałaś poprawić tego błędu), a przyjmuje do wiadomości różne alternatywy co mogło zajść między nią a Vaderem. Ty jednak jesteś przekonana na temat swojej racji, która jest w równym stopniu (lub nawet mniejszym, patrząc po tych Twoich "dowodach") prawdopodobna co podane przez nas alternatywy, a podparte jest to nadinterpretacją króciutkiej sceny i jakąś teorią ataczmentów, która jest oparta w większości na dowodach z EU (i niespójna wewnętrznie, ale ten temat już młóciliśmy w Anakinie, więc proponuje już do tego nie wracać tu). No ale jeżeli chciałabyś obalić nasze tezy, to byś używała czegoś lepszego (tj. faktów) niż (dość lekceważących) wyrażeń typu "śmiech na sali", "wróżki zębuszki" i "nieistniejące kijaszki".


LuckyLolitka pisze:Taaa? A skąd wiesz co znajduje się w świątyni Sithów by Disney!, hm? Skoro było tak jak piszecie, czyli wielce KOTOR-owo, to co stoi na przeszkodzie by znalazły się tam jakieś starożytne tajemnice, dotyczące Waszego kochanego Revanka bądż jego substytutów, co to przełażą z prawo na lewo i potem znów na prawo i jeszcze przekabacają innych?


To co wyżej. Każdy dopuszcza możliwość, ale nie forsuje jej jako jedynej słusznej prawdy, a przynajmniej nie stara się manipulować faktami (tj. tego co widzimy w scenie z Ahsoką oraz w scenie z Lordów Sith).

LuckyLolitka pisze:ale uważam że Vader służy Palpatinowi z wdzięczności, nie tylko że uratował mu życie, ale że go nie zostawił samego w potrzebie oraz to że Palpatine względnie akceptował go takiego jakim Vader był. Czyli problemowy.
Merry widzisz zupełnie inaczej interpretujemy tę scenę. Ja tutaj widzę potężny rozbłysk światła u waszego "złola". Kiedy to Anakin/Vader, Sith i zmora, decyduje się stanąć w obronie wieśniaczki, ( i to zupełnie obcej dla niego osoby), ba, ratuje jej życie - chyba że ktoś wątpi że Imperator nie uciąłby jej głowy - ja jakoś nie wątpię - mimo iż wie że taką niesubordynacją właściwie wydaje na siebie samego wyrok śmierci? A jednak robi to. W sposób bardzo wyrażny przeciwstawia się Imperatorowi. Już nie chodzi nawet o to że Imperatorowi, ale swojemu mistrzowi. Czy dla Was podobne zachowanie u Sitha jest normalne, zwyczajne? Żeby Sith, uczeń ryzykował utratą swego życia, żeby sprzeciwiał się swemu mistrzowi już nawet nie słowem a czynem? Imperator wydał wyrok i zamierzał wykonać go osobiście a Vader mu przeszkodził. Stawia mu się i to dla kogo? Dla pierwszej lepszej napotkanej dziewuszki. Moim zdaniem gł. dlatego że mogła mu przypominać Ashokę.
I że Drua była osobą niewinną, słabiutką i bezbronną, sama z siebie nie mającą żadnych szans uciec przeznaczeniu jakie wyznaczył jej Palpatine. Dlatego Anakin/Vader staje w jej obronie.

Ratowanie innych było normą dla Anakina LS, a jednak Anakinowi DS też się zdarzało. Tak, Vaderowi, temu sku...owi.

A wybicie wioski to była moim zdaniem kara dla Vadera za nieposłuszeństwo, za wchodzenie w drogę wyrokom Ciemnej Strony. Palpatine wiedział że przez ten rozkaz sprawi Vaderowi cierpienie. Cały czas się śmiał gdy jego "piesek" jak to określasz, zabijał...Imo wiedział że Vader znienawidzi siebie za to jeszcze bardziej.
Oczywiście Imperator ubrał rozkaz w wyjaśnienie, że "nie możemy pozwolić by przeżyło tylu świadków", tego co zaszło na Ryloth...


Wait, wait, wait. Wszystko pięknie jak sobie interpretujesz tę scenę na temat psychiki Vadera.. Ale... chyba zapomniałaś PO CO przywołałaś ten fragment. Mianowicie po to, by udowodnić mi, że Ahsoka jest silniejsza od Imperatora, bo pokonała Vadera. :lol: Sama teraz nawet nie starasz się obronić tego stanowiska, bo w tym fragmencie tego po prostu nie znajdziesz.


LuckyLolitka pisze:Ale spoko, macie prawo widzieć tylko Vadera złola, i tak zubożale postrzegać postać.

Tak, bo różnica zdań jaka nas dzieli na temat postaci to "zubożanie" tejże postaci, bo tobie to nie leży. Kiepski argument. Ja akurat lubię Vadera jako skomplikowanego złola, ale to już jest typowe dla ciebie, że nie potrafisz przyjąć postaci z całym dobrodziejstwem inwentarza - zarówno z jego zaletami i niewątpliwymi wadami (ten sam problem przewijał się w dyskusjach o PLiO).

Na koniec, zagadka:
LuckyLolitka pisze:Ja mam wrażenie że Anakin/Vader by go nie zostawił na taką śmierć, w podobnym cierpieniu jak to zrobił szlachetny Obi-Wan, ale co ja tam wiem.


LuckyLolitka pisze:A ja podtrzymuję swoją opinię. Obi-Wan wygrał tylko dlatego że Anakin/Vader wciąż był do niego cholernie przywiązany.


LuckyLolitka pisze:Widzisz, imo Vader mógłby ją zmiażdżyć, gdyby tylko chciał.



LuckyLolitka pisze:Potrafi, ale nie zrobił tego. Bo imo nie chciał jej zabijać. Ba, i nie zrobił tego.


Starczy. Przemyśl na następny raz co jest opinią, a co jest faktem.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Bzhydack » 5 kwie 2016, o 11:36

Do Anakina/Vadera się nie odniosę, bo do tego jest inny temat.
Do Ahsoki w finale Rebels już tak.
Ja również odniosłem wrażenie, że Ahsoka upada, czy też by być dokładniejszym, że pada na kolana a potem na twarz. Zechcę przypomnieć, że piramida zbudowana jest w górę, czyli te ewentualne schody powinny być właśnie do góry, a w przypadku Ahsoki tułów wyraźnie kieruje się w dół, co kojarzy się właśnie z upadkiem.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 5 kwie 2016, o 11:38

Pisząc o zubożanie postaci chodzi mi o zaobserwowanie tendencji (znaczy chodzi mi szczególnie o Ciebie, Merryego i Robina ;)) jakoby tylko Luke wyzwalał w Anakinie/Vaderze!Disney - Światło. Że poza tym to Anakin/Vader jest typowym villainem, aka totalnym złolem. Zresztą Il, o ile się nie mylę to są Twoje własne słowa, że Tobie Vader pasuje jako villain, nie inny. Ja zaś twierdzę, że ta postać jest o wiele bardziej skomplikowana.


I Il, gdzie ja niby napisałam że przedstawiam fakty?

Co do moich wyrażeń, fakt może trochę przesadziłam ale wydaje mi się że z niektórymi dywagacjami naprawdę przesadzacie. Chociażby Twoje twierdzenie o tchórzostwie Vadera...no jak żyję takiej opinii nie przeczytałam nigdzie. Różne, najróżniejsze o Vaderze ale że tchórz? Że kozaczy, czy przekozaczył to tak, ale nie na odwrót...I podstawy do takiego twierdzenia są imo bardzo, bardzo kiepściuteńkie.

I jak Merry mi non toper pojeżdża i że wymyślam głupoty to jest dobrze?

Bzhydack, ta, jasne, upadła na gębę. Nie no nie mogę.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: Il Biondo » 5 kwie 2016, o 11:54

Lolitko, parę kwestii:
1. Od kiedy villain nie może być bardziej skomplikowaną postacią od good guy'a? O.o
2. Moja "opinia" (choć jakbyś doczytała post, to byś wiedziała, że to teoria) była podparta paroma przesłankami i faktami, które mogły o jej prawdziwości świadczyć - nie oznacza przecież, że jest prawdziwa. No ale czego ja wymagam, przecież ty jesteś totalnie bez-alternatywna i masz jedyną słuszną prawdę i monopol na nią;
3. A i Bzhydack swoją teorię stara się podeprzeć jakąś przesłanką, którą wyniósł ze sceny, a ty to lekceważąco zbywasz "lol upadła na gembe". Naprawdę uważasz to za dyskusję? Bo dla mnie to przepychanka, więc albo silisz się na argumentowanie faktami, albo ja kończę jak skończyłam w Anakinie :v
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

LuckyLolitka
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sie 2014, o 16:53

Re: Star Wars: Rebels

Postautor: LuckyLolitka » 5 kwie 2016, o 12:04

Widzisz, tylko odnoszę się do tego fragm, jako argumentu. Że skoro Vaderowi nie pasuje śmierć OBCEJ dziewczyny, i potrafi się z tego powodu postawić Imperatorowi to tym bardziej nie zabije - nie ma zamiaru zabijać Ashoki, swej dawnej uczennicy.
Jeszcze bez Imperatora pod bokiem który mógłby jakoś wpływać na decyzje Vadera.
'...he's just a slave to his emotions. It's obvious...'
'Exactly. Just a slave.'

https://youtu.be/IGIoCNERAig - <3 Moje dwa kochane męże, owieczki sentymentalne.
PetSanONLY @serducho TEAM LF @kwiatuszekTEAM ANI&KYLO

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Gwiezdne Wojny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości