Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Moderator: Nocna Straż

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nimue » 29 kwie 2016, o 22:01

W sezonie szóstym wypływamy na nieznane wody. GRRM nie zdążył skończyć "Wichrów zimy" przed jego premierą i tym samym skazał nas na poznanie dalszych losów bohaterów z serialu (poza tymi twardzielami, którzy nie oglądają go do czasu wydania Wichrów, ale ja do nich nie należę). Podobno twórcy telewizyjnej adaptacji znają najważniejsze punkty przyszłych wydarzeń i możemy oczekiwać, że Saga i serial będą miały wspólne kamienie milowe. Niemniej przestrzeń między nimi scenarzyści GoT wypełnią wg własnego uznania. ;)
W tym temacie chciałam zapytać Was co Waszym zdaniem jest fanfickiem - czyli autorskim pomysłem D&D, a co zapowiedzią książkowych wydarzeń.
Na forum jest już podobny temat założony przez fiu*, ale nie chciałam się do niego dopisywać, dlatego że poszybował on w kiernku oceny poszczególnych rozwiązań serialowych, a moja koncepcja na ten wątek jest taka, by bez wartościowania wpisywać po prostu swoje przewidywania. Proponuję, by robić to przez wskazanie odcinka i wymienienie wątków, które Waszym zdaniem z całą pewnością są spoilerem, albo "fanfickiem". Krótkie uzasadnienie byłoby mile widziane, ale proszę o umiarkowanie jeśli chodzi o ocenę, są do tego inne tematy.

Może zacznę. ;)

Odcinek 6.1:
Spoiler:
- prawdziwy wiek Mellisandre
- fakt, że Doranowi nie uda się zrealizować planu zemsty
Fanfick:
- żmijowe bękarcice występujące przeciw rodzinie
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Isrin22
Poziom 1
Rejestracja: 23 kwie 2016, o 01:20

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Isrin22 » 29 kwie 2016, o 22:16

Zgadzam się z powyższym, w sumie można odwołać się też do wcześniejszych sezonów bo sporo postaci które w książce dobrze się trzymają w serialu gryzie piach.

Sezon 5 Odcinek 10

Spoiler:
- Śmierć Stannis'a (sądzę, że prędzej czy później Stannis umrze)
fanfick:
- ta "bitwa" o Winterfell (uważam, że w Wichrach Stannis zwycięży Bitwę o Winterfell)

Sezon 5 Odcinek 10

Spoiler:
- Spalenie Shireen (chyba nawet zostało potwierdzone przez Martina)
fanfick:
- okoliczności związane ze spaleniem
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2016, o 22:21 przez Isrin22, łącznie zmieniany 1 raz.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Il Biondo » 29 kwie 2016, o 22:21

Ja dorzucę swoje trzy grosze, mianowicie - mój ulubiony temat, a jakże :D - śmierć Baratheonów z odcinka 9 sezonu 5.
Uważam, że:
Spoiler:
- Shireen spłonie w książkach,
- Stannis umrze w trakcie bitwy o Winterfell.

Fanfik:
- Stannis pali córkę,
- Ofiara z Shireen będzie miała na celu zdobycie zamku,
- Stannis zostanie zabity przez Brienne,
- Wojska Stannisa przegrywają bitwę o Winterfell.

Głównym argumentem ma być niechęć książkowego Stannisa do palenia randomowych ofiar, żeby polepszyć pogodę (rozdział Ashy z Tańca) oraz geograficzna odległość jaka dzieli obecnie Stannis i Shireen. Uważam również, że jeżeli Shireen będzie poświęcona, to będzie raczej czyn Melisandre, która w desperacji posunie się do tego, gdyż będzie chciała wskrzesić Jona ewentualnie wykonać hokus pokus podczas inwazji Innych.
Nie jestem pewna jednak wygranej wojsk Baratheonów w bitwie o WF. Książkowe przesłanki pozwalają nam twierdzić, że Stannis wygra, a w serialu jednak sromotnie przegrał. Stawiam jednak, że to fanfik, ale pieniędzy to bym nie postawiła. Nie wiem co z Selyse, książkowa nie jest tak rozbudowana jak w serialu, by coś twierdzić z pewnością.

Edit:
Jeszcze wracając do Dorne. Tu spekulacje z odcinków 5.10 oraz 6.01.
Spoiler:
- śmierć Dorana,
- śmierć Myrcelli,
- Arianne, wraz z pomocą Bękarcic, rządzi Dorne w wyniku naturalnego dziedziczenia i doprowadzają do wojny z Lannisterami.

Fanfik:
- Doran zostaje zabity przez rodzinę (uważam, że po prostu zejdzie z powodu choroby),
- Ellaria/Arianne i Bękarcice są anty-Doran,
- Śmierć Trystane'a (po Arianne i tak jest drugi w kolejce do dziedziczenia Słonecznej Włóczni, więc to czy żyje przestaje mieć aż takie znaczenie).
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Ayesha » 29 kwie 2016, o 22:42

To ja, mam nadzieję, że rozumiem o co chodzi?
1 odcinek:
Spoiler:
Wiek Mellisandre, oraz to, że ukrywa go rubin na jej szyi - w książce było już rozwiązanie gdy rubin ukrywał tożsamość, to raz, dwa, DeDeki wpadły na to niedawno gdyż wcześniej Mel chodziła bez rubinu i nic - wniosek Martin im jakoś teraz powiedział.
To, że Jon choć na razie nie przeżywa ataku, nie zostaje Innym i nie wwargowuje się w Ducha - myślę, że akurat ten wątek prowadzą książkowo, w miarę...
Fanfick:
Dorne generalnie i ja bym się tu nawet nie bawiła w teorie czy plan Dorana się powiedzie, czy nie... DeDeki to zarżnęły kompleksowo 0% spoilera...
Śmierć Myrcelli, a przynajmniej jej okoliczności, wiadomo...

EDIT:
Il Biondo właściwie pragnę się popisać pod Twoim komentarzem odnoście finału 5 sezonu, dokładnie tak! Co do przecinka, :P
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nettles z Gór » 29 kwie 2016, o 23:24

To i ja coś napiszę:

Sezon 6 Odcinek 1

Spojler:
- wiek Mel (tu nie trzeba uzasadnienia),
- śmierć Martellów
Uzasadnienie:
Po pierwsze moim zdaniem GRRM uwielbia wywracać do góry nogami znane schematy, więc Doran w roli "mistrza szachowego", któremu się posypały plany by pasował. Po drugie to już dwa razy Doran miał kłopoty, bo nie wziął po uwagę zachowań innych ludzi - Dany i Arianne. A po trzecie to w "Uczcie" jest taki fragment z Doranem, który wskazuje na podejrzenia odnośnie Bękarcicy:
Gdy tylko Tyene wyszła, na podwyższenie wbiegł maester Caleotte.
— Mój książę, czy ona nie... proszę, pokaż mi rękę. — Najpierw obejrzał wewnętrzną powierzchnię dłoni, a potem odwrócił ją grzbietem ku górze i obwąchał palce księcia. — Nie w porządku. Wszystko w porządku. Nie ma zadrapań, więc...
Książę cofnął dłoń.

I po czwarte, to książkowo w sytuacji gdy Arianne wyjdzie za Młodego Gryfa i ewentualnie zginie w Tańcu Smoków 2, po śmierci Trystyne to Żmijowa Bękarcica będzie tak jak w serialu na kolejce do książęcego tronu w Słonecznej Włóczni.

Fanfic:
- Davos biorący udział w wątku ciała Jona (ale jak najbardziej może to być rola Devana Seawortha)
- Brienne ratująca Sansę,
- Varys w Meereen (bo jest w KP i dodatkowo wspiera Młodego Gryfa)

A skoro już zahaczamy o 5 sezon to:

spojler:
- spalenie Shireen przez Stannisa (uzasadniłam to w recenzji odcinak 9),
- śmierć Selyse,
- nieudane małżeństwo Sansy (ale będzie z Harrym Dziedzicem)

fanfic:
- całokształt Bitwy o Winterfell (tzn. jest to fanfikowa ekranizacja "Różowego Listu")
Twój fałszywy król nie żyje, bękarcie. Rozbito go w siedmiodniowej bitwie razem z całym zastępem. Mam jego magiczny miecz. Powiedz jego czerwonej pannie lekkiego obyczaju.

- małżeństwo Sansy z Ramsayem
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 1 maja 2016, o 17:26

Wedle mej opinii:

Spojler pewny:

- wiek Melisandre

Pewny fanfikt:

- sytuacja na Murze
- Dorne
- Jaime

To czy Doranowi w książce się uda czy nie, nie ma znaczenia. Sytuacja przedstawiona jest tak diametralnie odmienne, że nie ma moim zdaniem żadnych szans by miała cokolwiek wspólnego z książkowym Dorne.

2, po śmierci Trystyne to Żmijowa Bękarcica będzie tak jak w serialu na kolejce do książęcego tronu w Słonecznej Włóczni.


Bez legitymizacji? Ależ skąd.
Znaną postacią, której byłoby najbliżej do tronu Dorne po śmierci Dorana, Arianne, Quentyna i Trystane'a jest IMHO kuzyn Dorana i kasztelan Włóczni ser Manfrey Martell.
Dornijczycy mogą cenić swój piasek ale nie sadzają go na tronach.

- spalenie Shireen przez Stannisa (uzasadniłam to w recenzji odcinak 9),


Przewidywałbym raczej spalenie Shireen przez Selyse i Melisandre.
Stannis na dobre czy na złe raczej się nie będzie cofał na Mur.

Uważam również, że jeżeli Shireen będzie poświęcona, to będzie raczej czyn Melisandre, która w desperacji posunie się do tego, gdyż będzie chciała wskrzesić Jona ewentualnie wykonać hokus pokus podczas inwazji Innych.


Wiecie myślałem raczej o próbie wspomożenia na odległość Stannisa, ale zaiste bardzo, bardzo bym chciał by była to próba wskrzeszenia Jona. A jeszcze bardziej chciałbym by się powiodła. O tak, to byłby nóż w bebechy czytelnika - witajcie moi drodzy w świecie gdzie palenie małych dziewczynek w ofierze Bogu Ognia naprawdę wskrzesza bohatera który ocali ludzkość. Deal with it.


Spojler długofalowy:

Bitwa Bękartów - chciałbym by do nie w jakiejś formie doszło. Oczywiście opis z rzekomego wycieku jest idiotyczny, ale chciałbym
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach

Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

maciupka
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 paź 2014, o 18:16

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: maciupka » 1 maja 2016, o 17:46

Spojlery:
Wygaśnięcie linii Baratheonów- stawiam na to, że Stannis może zginąć pod Winterfell, choć jego armia odniesie zwycięstwo- może wspomoże ją unJon na czele Dzikich? Wydaje mi się, że Bitwa Bękartów też będzie spojlerem, tylko dojdzie do niej w innych okolicznościach, tzn książkowy Ramsey nie ma chyba 20 dobrych ludzi i takiego plot armora...
Shireen zostanie spalona przez Mellisandre. Nie widzę powodu, żeby Stasiek wpadł na pomysł spopielenia córki, zwł, że dzieli ich spora odległość. Ciekawią mnie tylko okoliczności- czy księżniczka zostanie poświęcona dla Staśka, czy Jona Snow.
Śmierć Dorana- tak, jak Il stawiam na to, że księcia położy choroba. A po jego odejściu władzę przejmą mało dyplomatyczne kobity. Flaszki nie postawię, ale uważam, że Arianne znów uwierzy w to, że jest dobrą intrygantką i z pomocą bękarcic wywoła wojnę.
Wiek Mel i moc rubinu

Fanfiki:
master plan Elarii i całe Dorne hejtuje Dorana- uważam, że na takie poprowadzenie wątku Dornijskiego mogli wpaść tylko D&D
Zemsta Brienne, jej plot armor, fakt bycia jednoosobową kawalerią...
Sansa & Ramsay. Choć być może walory życia z Ramsem spojlerują jej związek z Harrym Dziedzicem.
" A wszystko to jest identycznie trwałe jak numer telefonu na pudelku zapałek... "

kukowsky
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sie 2013, o 14:40

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: kukowsky » 2 maja 2016, o 21:57

[glow=red]Sezon 5:[/glow]

Spoilery:
- spalenie Shireen,
- śmierć Stannisa,
- zadyma w Hardhome,
- śmierć Myrcelli.

Fanfik:
- okoliczności doprowadzenia do powyższych wydarzeń (Shireen spłonie z dala od Stannisa i bez jego wiedzy, w Hardhome nie będzie Jona, a Stannis być może zginie dopiero po złojeniu Ramsaya pod Winterfell).

[glow=red]Sezon 6, odcinek 1[/glow]
- wiek Melisandre i moc rubinu,
- Daenerys zmierzająca do Vaes Dothrak jako wdowa po khalu,

Fanfik:
- zaangażowanie Davosa w sprawy Jona,
- Jorah i Daario na tropie Danuśki,
- w sumie cała reszta (z Dorne prawdą może być tylko śmierć Dorana, choć nie zdziwiłbym się, gdyby nie stało się to w "Wichrach").

[glow=red]Sezon 6, odcinek 2[/glow]

Spoilery:
- Jon wskrzeszony przez Melisandre,
- Roose zabity przez syna (teoria na ten temat krążyła przy okazji analizowania "Tańca ze smokami"),
- pozbycie się Boltoniątka,
- odpowiedzialność Eurona za śmierć Balona,
- Bran, który ma wkrótce opuścić stanowisko Bloodravena.

Fanfik:
- wykonanie "masterplanu" Ramsaya - w książce zrobi to z większą rozwagą i dbałością o alibi,
- nie wydaje mi się też, by Euron osobiście zabił Balona - nie kleiłoby się to,
- cuda wianki z Brienne, Theonem i Sansą.
Moje strony poświęcone słowiańskiej kulturze: blog, fanpage.

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nan » 2 maja 2016, o 22:13

Mogłabym się podpisać pod większością Waszych wyborów - szczególnie Nett i jej spostrzeżeń dotyczących Dorne. Trafny cytat!!!

Spoilery
- upadek i śmierć rodu Baratheon
- śmierć Dorana i Arianne jako serialowa Ellaria (jak to dziwnie brzmi :-) )
- zmiana warty u Boltonów
- Dany w Vaes Dothrak
- Tyrion jako namiestnik Meereen
- Tyrion "pozna" smoki Dany
- Euron jako zabójca Balona
- wiek i umiejętności Melisandre
- Gregorstine jako obrońca Cersei
- śmierć dzieci królowej matki
- Jon wraca do żywych - Duch to przeżywa :-)
- bitwa pod Winterfell - Jon i Dzicy
- Theon wróci na Pyke
- retrospekcje Brana
Fanfick:
- bitwa pod Winterfell - Stannis i spółka
- Sansa i Brienne na Północy
- Theon na Królewskim Wiecu
- Tyrion "dogaduje się" od razu ze smokami
Ostatnio zmieniony 2 maja 2016, o 22:55 przez Nan, łącznie zmieniany 1 raz.
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nimue » 2 maja 2016, o 22:50

Odcinek 6.2

Spoiler:
- wygrana Dzikich z Nocną Strażą (a przynajmniej jej zbuntowaną częścią) po zamachu na Jona - choć w nieco innych okolicznościach, nie jako 'ratunek w ostatniej chwili' i oczywiście bez udziału Davosa
- jakiś rodzaj chemii między Tyrionem a smokami ;) - no spodziewam się tego od pierwszego czytania GoT 15 lat temu, i nawet serialowy Tyrion dowcipkujący z utraconego przyrodzenia Varysa tego nie zmieni ;)
- śmierć Roose'a Boltona i jego rodziny, choć zgadzam się, że pewnie Ramsay nie dokona tego tak ostentacyjnie
- no i ożywienie Jona


Fanfick:
- współczująca Cersei, cała jej relacja z Tommenem (który w książkach jest za mały), Jaime w KP - w książkach to inne postacie, a Jaime jest geograficznie za daleko i ma inne problemy jak sądzę
- Sansa i Brienne kiedykolwiek poznające się ;) (pomijam Sansę na północy, bo to oczywiste0
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Ayesha » 2 maja 2016, o 23:14

Odcinek drugi:

Fanfick:
Tyrion i smoki. Sorry, ale książkowe smoczki w podobnej sytuacji Quentyna upiekły żywcem. W jakąkolwiek więź Tyriona i smoków jakoś absolutnie nie wierzę, to, że ktoś chce mieć smoka, nie znaczy, że smok go nie zje... Kto by nie chciał smoka?
To, że smoki wiedzą jak ktoś chce im pomóc... - Martin mówi, że inteligencją to one nie grzeszą, to magiczne stworzenia, ale raczej nie w wersji "Jak wytresować smoka", czy innego "Eragona", bardziej na zasadzie dzikie zwierzę jak tygrys, czy coś, można wytresować, może się nawet przywiązać, ale pozostaje dzikim zwierzęciem. IMO, oczywiście.
UnGóra, który w jakiś sposób sam myśli, książkowa wersja wydaje się być bardziej zombiee...
Jaime wracający (kieykolwiek) do KL, spotykający się z Wróblem, etc. (jeśli wróci to tylko by zostać valonqarem, a jego "wizyta" nie potrwa długo...
Dla mnie większość Meereen to fanfick, :P I cała KL, :P
Brienne nie "uratuje" Sansy, choć może się kiedyś spotkają...

Spoiler:
Zmartwychwstanie Jona... Fanfick okoliczności, czary-mary Mellisandre, etc.
Dzicy przejmują władze na Murze, jest ich więcej, prosta matematyka...
Coś ciekawszego z Hodorem się kroi, ;) (btw. uważam, że Bran nie opuści Bloodravena ani w serialu ani w książce, ale to inna sprawa...)
Winny śmierci Balona - Euron
Ramsay zabija ojca, Waldę i dziecko, choć pewnie w inny sposób.
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nettles z Gór » 2 maja 2016, o 23:41

Odcinek 2

spojler:
- wskrzeszenie Jona przez Mel,
- Ramsay zabijający Roosego i Waldę,
- Theon wracający na Pyke,

fanfic:
- Tyrion i smoki

potwierdzenie/zaprzeczenie istniejących teorii:
- Euron zabijający Balona (zamiast Człowieka bez Twarzy :D )
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

lily
Poziom 1
Rejestracja: 2 maja 2016, o 22:18

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: lily » 3 maja 2016, o 15:17

Sezon 5
Spojlery:
-śmierć Stannisa
-spalenie Shireen
-spotkanie Tyriona z Daenerys
-śmierć Myrcelli
Fanfiki:
-okoliczności śmierci Stannisa (jak dla mnie to w książce zginie on dużo później)
-okoliczności śmierci Shireen (w książce: bez wiedzy Stannisa i prawdopodobnie po to, żeby wskrzesić Jona)
-śmierć Selyse
-wygranie przez Boltonów bitwy o Winterfell
-Sansa na północy

Sezon 6
Odcinek 1
Spojlery
-prawdziwy wiek Mel
-Dany w Vaes Dothrak
Fanfiki
-Dorne

Odcinek 2
Spoilery
-wskrzeszenie Jona
-zabicie przez Ramsaya Roose'a, Waldy i małego Boltona
-wyruszenie Theona na Żelazne Wyspy
-to, że za śmiercią Balona stoi Euron

Fanfik
-to, że Hodor kiedyś mówił

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Esme » 3 maja 2016, o 17:21

sezon 5:

spoiler:
- Brienne zabijająca Stannisa (wiem, będę sama), oczywiście serialowe okoliczności sa bez sensu
- śmierć Shireen i Selyse
- śmierć Jona
- Hardhome

fanfiction:
- cała bitwa pod Winterfell
- wątek dornijski w całości
- śmierć Barristana

sezon 6

Odcinek 1:

spoiler:
- Thorne jako kolejny lord dowódca
- i w ogóle sytuacja na Murze
- wiek Melissandre (ale to już chyba oficjalna informacja więc trudno to traktować jak spoiler)
- Dany odstawiana przez Dothraków do Vaes Dothrak, podczas gdy Tyrion usiłuje ratować sytuację w Meereen

fanfiction:
- spisek przeciwko Doranowi
- pogodzenie się Jaime'go i Cersei
- obecność Varysa w Meereen i w ogóle jego zaangażowanie po stronie Daenerys

Odcinek 2:
spoiler:
- ożywienie Jona przez Melissandre oczywiście
- Theon wracający na Żelazne Wyspy (fanfiction: okoliczności)
- Ramsay mordujący ojca i Waldę
- Tyrion oswajający smoki

Ciekawe, nie widzę ewidentnego fanfiction poza tymi wątkami, które już były.
There will be nowhere to hide.

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Maegi » 3 maja 2016, o 18:25

Z odcinka 6.1 przyjmuję potwierdzenie iluzji młodego wyglądu Mel, ale uparłam się na trzymanie teorii B+S=M, więc uważam za fanfick, aby Melisandre była aż tak stara (tj 400 lat) jak podają Carice i Benioff. ^^

Z odcinka 6.2 za oczekiwany spoiler biorę wskrzeszenie Jona, ale dla mnie to fanfick, że zrobi to Mel. Sądzę, że zrobi to książkowa LSH. Byłoby to imo bardziej doniosłe/dramatyczne wydarzenie.

Z pozostałych wątków 6 sezonu jak dotąd trudno jest mi wyłuskać jakieś podpowiedzi – to trochę jak porządkowanie chaosu – śmierć Dorana, Roose'a czy czekające ważne śmierci kolejnych postaci ze spoilerów na tę chwilę biorę za wymysł serialowy. Najwyraźniej mam fazę zaprzeczania. @sweat
Obrazek The dragons know. Do you?

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Il Biondo » 3 maja 2016, o 18:42

Jeżeli chodzi o najnowszy odcinek, to:

Spoiler:
- wskrzeszenie Jona przez Melisandre
Tu się przez chwilę zatrzymam. Oczywiście moją teorię może rozwiać przyszłotygodniowy odcinek, ale uważam, że Jon otrzyma wskrzeszenie full pakiet (w przeciwieństwie do Catelyn i Berika, którzy dostali wersję demo). Czyli będzie to prawdziwe zmartwychwstanie, a nie tylko zombie. Tzn. uważam, że Czerwoni Kapłani mają moc właśnie ożywiania, ale nie przywracania do życia w pełnym znaczeniu tego słowa. Catelyn czy Beric pamiętają coś tam ze swojego życia, ale to na zasadzie ostatnich wspomnień, które zapamiętał mózg jako organ. Nie mają jednak oni duszy, dlatego nie są do końca sobą i są wypaczeni (Cat to już w ogóle, bo trochę dni poleżała w tej wodzie). Uważam, że duch Jona zaś przetrzyma się w Duchu właśnie i gdy tylko jego ciało odzyska siły witalne, wróci na swoje miejsce. Oczywiście w serialu olano kwestię wargowania Jona, ale to D&D - nie takie rzeczy olewali. Te ujęcia na wilkora były dość wymowne.

- Śmierć Roose'a, Waldy i młodego Boltoniątka przez Ramsa,
- Balon faktycznie został zabity przez brata
- Tyrion oswaja smoki, niestety (aczkolwiek oczywiście będzie mu szło o wiele, wiele trudniej niż w serialu)
- starcie Dzikich z NS, ale to oczywiste
- Thorne Lordem Dowódcą
- Theon faktycznie może wrócić na Pyke skoro spotkał się w książce z Ashą


fanfik:
- sposób ożywienia Jona (podtrzymuję wersję, że Melisandre spali Shireen w ofierze),

Co ciekawe, durnowaty sposób w jaki Ramsay przeprowadził zamach nie wydaje mi się fanfikiem. Uważam go jednak za zdolnego poczynić tak idiotyczny ruch. W książce to jednak lepiej gra, bo intryga północna jest zawiązana i kontekst jest wyraźny - wszyscy są przeciwko Boltonom i tak. W serialu zaś się to rozlazło tak, że północni lordowie wyjdą na kompletnych opieszalców.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Esme » 3 maja 2016, o 19:14

Maegi pisze:Z odcinka 6.1 przyjmuję potwierdzenie iluzji młodego wyglądu Mel, ale uparłam się na trzymanie teorii B+S=M, więc uważam za fanfick, aby Melisandre była aż tak stara (tj 400 lat) jak podają Carice i Benioff. ^^

Nie wiem, jaki byłby sens wprowadzania aż tak starej postaci. Zakładam, że jeżeli Mel faktycznie maskuje swój wiek, to ma to jakiś sens fabularny, np. jest jakąś znaną czytelnikom osobą, która powinna nie żyć. Albo jest kimś, kto z powodów osobistych może być zainteresowany takim a nie innym rozwojem wypadków w Westeros. I tu już nawet z B+S=M mam problem, bo nawet jeśli tak jest to właściwie co z tego wynika?

Ale gdyby faktycznie miała 400 lat, no ponad 400, mogłaby pamiętać Valyrię. A ta scena z targu niewolników z jej wspomnień mogłaby się dziać właśnie w Valyrii, nie w którymś z miast Zatoki Niewolniczej. To mogłoby mieć jakieś znaczenie, tylko jeszcze nie wiem jakie. ;)

Maegi pisze:Z odcinka 6.2 za oczekiwany spoiler biorę wskrzeszenie Jona, ale dla mnie to fanfick, że zrobi to Mel. Sądzę, że zrobi to książkowa LSH. Byłoby to imo bardziej doniosłe/dramatyczne wydarzenie.

Ale jak? Ona się w ogóle nie wybiera na Mur. I dlaczego miałaby to zrobić dla Jona?

Maegi pisze:Z pozostałych wątków 6 sezonu jak dotąd trudno jest mi wyłuskać jakieś podpowiedzi – to trochę jak porządkowanie chaosu – śmierć Dorana, Roose'a czy czekające ważne śmierci kolejnych postaci ze spoilerów na tę chwilę biorę za wymysł serialowy. Najwyraźniej mam fazę zaprzeczania. @sweat

Mnie zastanawia Dorne, jako najbardziej zmieniony w stosunku do książek wątek serialowy. Nie wiem, czy tam z ogólnego fanfiction da się w ogóle coś wyłuskać. Brak 2 z 3 dzieci Dorana oraz Aegona powoduje, że Dorne w serialu mogłoby właściwie w ogóle nie istnieć. Nie wiem, po co je w ogóle wprowadzili (nie przyjmuje do wiadomości najbardziej oczywistej odpowiedzi, czyli "bo cycki!").

Wydaje mi się, że cała intryga Ellarii zmierza po prostu w kierunku wojny przeciwko tronowi. Tak naprawdę efekt będzie bardzo podobny do poparcia Aegona przez Martellów, tylko że w serialu nie ma Aegona, a teraz nie ma już również Martellów.

Il Biondo pisze:Spoiler:
- wskrzeszenie Jona przez Melisandre
Tu się przez chwilę zatrzymam. Oczywiście moją teorię może rozwiać przyszłotygodniowy odcinek, ale uważam, że Jon otrzyma wskrzeszenie full pakiet (w przeciwieństwie do Catelyn i Berika, którzy dostali wersję demo). Czyli będzie to prawdziwe zmartwychwstanie, a nie tylko zombie. Tzn. uważam, że Czerwoni Kapłani mają moc właśnie ożywiania, ale nie przywracania do życia w pełnym znaczeniu tego słowa. Catelyn czy Beric pamiętają coś tam ze swojego życia, ale to na zasadzie ostatnich wspomnień, które zapamiętał mózg jako organ. Nie mają jednak oni duszy, dlatego nie są do końca sobą i są wypaczeni (Cat to już w ogóle, bo trochę dni poleżała w tej wodzie). Uważam, że duch Jona zaś przetrzyma się w Duchu właśnie i gdy tylko jego ciało odzyska siły witalne, wróci na swoje miejsce. Oczywiście w serialu olano kwestię wargowania Jona, ale to D&D - nie takie rzeczy olewali. Te ujęcia na wilkora były dość wymowne.

A szkoda, bo to byłby idealny moment na pokazanie na przykład kilku scen oczami Ducha. Przy scenach ze ślepą Aryą też czekałam aż zobaczy całą sytuację oczami kota, ale najwyraźniej rozwijanie tego wątku nie jest w planach.

Nie jestem pewna co do Berica, on zdaje się pamięta swoje życie, chociaż coraz słabiej. I również emocje zanikają w nim stopniowo, po kolejnych wskrzeszeniach. Za to rzeczywiście oboje wydają się istnieć wyłącznie dla wykonania zadania, które mieli w chwili śmierci.

Ale w każdym razie właśnie dlatego miałam nadzieję, że obejdzie się bez wskrzeszania. Jakoś nie wydaje mi się, żeby mogło się to odbyć tak całkiem bez śladu na osobowości Jona.
There will be nowhere to hide.

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Maegi » 3 maja 2016, o 19:50

Esme pisze:I tu już nawet z B+S=M mam problem, bo nawet jeśli tak jest to właściwie co z tego wynika?


Widzę to tak, że byłaby wtedy ew. Czerwoną Gwiazdą, która krwawi z przepowiedni – albo jedną ze zmyłek Martina/klamr spinających przeszłych bohaterów. Jednak jeżeli ma te około 400 lat to też liczę na Valyrię. ^^

Esme pisze:Ale jak? Ona się w ogóle nie wybiera na Mur. I dlaczego miałaby to zrobić dla Jona?


No właśnie. :prev: Niech się lepiej wybierze - ale to tylko moje myślenie życzeniowe. Trochę intuicja. ;)

A jeżeli w 6.3 Jon będzie zachowaniem przypominał LSH/zmieni się jego osobowość to chyba eksploduję z radości. @sweat
Obrazek The dragons know. Do you?

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 3 maja 2016, o 19:53

A propos II odcinka. Zakładam, że w książce owszem Bolton zginie, ale nie zabity przez Ramsaya ale na skutek spisku Manderly'ego.

Z odcinka 6.2 za oczekiwany spoiler biorę wskrzeszenie Jona, ale dla mnie to fanfick, że zrobi to Mel. Sądzę, że zrobi to książkowa LSH. Byłoby to imo bardziej doniosłe/dramatyczne wydarzenie.


Geografia Ci nie sprzyja ;)
Ja osobiście zakładam, że spalenie Shireen ożywi Jona.
Bo Martin to ten typ sadysty w którego świecie złożenie dziecka w ofierze ożywi przepowiedzianego bohatera, który ocali świat. ;)

Czyli będzie to prawdziwe zmartwychwstanie, a nie tylko zombie.


Ale Catelyn i Berik naprawdę zmartwychwstali. Nie byli zombie. Byli świadomi i żywi. Po prostu nie wygoiły im się wszystkie rany. To zupełnie jak w oryginalnym Zmartwychwstaniu ;)

Ale w każdym razie właśnie dlatego miałam nadzieję, że obejdzie się bez wskrzeszania. Jakoś nie wydaje mi się, żeby mogło się to odbyć tak całkiem bez śladu na osobowości Jona.


I to jest dobre, bo ten zombie!mod może spodować, że wskrzeszony Jon tym bardziej będzie chciał wyruszyć przeciwko Ramsayowi.

A jeżeli w 6.3 Jon będzie zachowaniem przypominał LSH/zmieni się jego osobowość to chyba eksploduję z radości.


KILL RAMSAY. KILL RAMSAY. KILL RAMSAY.
Acz osobiście nie sądzę by aż tak - LSH leżała cztery dni w rzece, a Jona raczej wskrzeszą szybko a trzymać będą w lodzie.
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach



Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

Maegi
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 kwie 2013, o 17:48

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Maegi » 3 maja 2016, o 20:56

To jeszcze pisnę, niech go w tym lodzie trzymają zamurowanego jak tych niesławnych 79 dezerterów z opowieści z rozdziału Brana całe Wichry. :^^: To wtedy LSH zdąży z podróżą. :P <już siedzę cicho @hug >
Obrazek The dragons know. Do you?

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Ayesha » 3 maja 2016, o 23:16

Maegi kocham te Twoje teorie, ale wiesz co o tej myślę, ;) Zresztą kłóci się ona z moją dotyczącą tego jak skończy i jaki jest cel LSH, :P

Ja się nie zgadzam za to z tym, że Shirren spłonie by wskrzesić Jona. Shirren zostanie spalona prze wzgląd na szarą łuszczycę, która albo się uaktywni, albo zostanie uznana za jakieś znamię Innego, etc. Dla mnie książka do tego nawiązywała w słowach Val na temat tego, co powinno się zrobić z Shirren, ale to moje myślenie życzeniowe, :P

Ale UnCat naprawdę jest zombiee, ona nie myślała a miała tylko jeden cel: zemstę dlatego nazwano ją matką bez miłosierdzia. Nawet Thoros był przerażony tym, że pośrednio powołał ją do życia.
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Nimue
Starsza siostra :)
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 gru 2004, o 08:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nimue » 3 maja 2016, o 23:44

To ja tylko poprę teorię Il Biondo o tym, że kapłani Chlora ożywiają tylko ciało i intelekt uzależniony od tego co w mózgu, a dusza Jona czekała w Duchu, nomen omen.

Dzięcioł Czarny pisze:I to jest dobre, bo ten zombie!mod może spodować, że wskrzeszony Jon tym bardziej będzie chciał wyruszyć przeciwko Ramsayowi.

Wykończenie Ramsaya będzie satysfakcjonującym dodatkiem, ale świat sam się nie uratuje.

Ayesha - kupuję w ogólnym zarysie Twoją teorię o spaleniu Shireen z powodu szarej łuszczycy, choć to może trochę życzeniowe myślenie z mojej strony.
"Jestem ci wdzięczna, ale... byłeś już daleko. Dlaczego wróciłeś?
Przyszedł mu do głowy tuzin złośliwych odpowiedzi, każda okrutniejsza od poprzedniej, wzruszył jednak tylko ramionami.
– Przyśniłaś mi się – odparł. "

Alveaner
Poziom 11
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sty 2008, o 15:54

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Alveaner » 4 maja 2016, o 10:58

Nie bardzo wiem jak Cat miałaby ożywić Jona w Twojej teorii Maegi, z Dorzecza na Mur, no... Daaaaleko, a możliwości teleportacji w pakiecie raczej nie dostała.
O ile zgadzam się, że na pewno byłoby to emocjonujące i było czymś w rodzaju zadośćuczynienia za krzywdy z dzieciństwa tak nie widzę technicznych możliwości jak by się to w zasadzie miało dokonać. Plus Cat nie ma żadnych wieści stamtąd, więc i żadnego powodu, aby nawet pomyśleć o podróży tam.

Plus niestety mnie się wizja Jona Bastarda Rycerskiego nie podoba, bo... Było i byłoby to już zbyt bliźniacze.


Też mi się wydaje, że niestety los Stannisa jest już przesądzony, aczkolwiek na moje to okoliczności książkowe będą bardziej logiczne i wiarygodne, bo co i jak Brienne miałaby tam robić to... Eeee... Nie mam pojęcia (zakładając, że przeżyje spotkanie z LSH).
Draco dormiens nunquam titillandus.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Il Biondo » 4 maja 2016, o 11:21

Dzięciole, wiem, że Cat i Berik byli świadomi. ;) Bardziej chodziło mi o to, że to była świadomość w sensie "organicznym", albo, jak to nazwała Nimue, w sensie intelektu. Berik, za każdym razem gdy powstawał z martwych, tracił siebie, swoje wspomnienia itd. Nie wspominając o Catelyn, która była parodią samej siebie i jej egzystencja jako LSH polegała na tym, że była przedłużeniem jej stanu emocjonalnego zaraz przed śmiercią.
Oczywiście z Jonem może stać się bardzo podobnie i jako ożywieniec będzie pałał chęcią mordu na Boltonach itd. I to szczerze mówiąc byłoby bardziej w stylu Martina, ale... ten Duch i rozdział Varamyra z początku ADWD wydaje mi się podejrzany, dlatego stawiam, że jednak dusza Snowa się przechowała w wilkorze. Wnioskuję po tym, że Jon będzie jednak poziom wyżej niż Beric i Catelyn, nie będzie wybrakowany w sensie duszy (której imo brakuje przywódcom Bractwa). Trochę to cukierkowe jak na Martina, ale się nawet układa.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 4 maja 2016, o 17:20

Ja się nie zgadzam za to z tym, że Shirren spłonie by wskrzesić Jona. Shirren zostanie spalona prze wzgląd na szarą łuszczycę, która albo się uaktywni, albo zostanie uznana za jakieś znamię Innego, etc. Dla mnie książka do tego nawiązywała w słowach Val na temat tego, co powinno się zrobić z Shirren, ale to moje myślenie życzeniowe,


Ale póki co nie widać by ktokolwiek palił ludzi ze wzgląd na szarą łuszczycę. A na Murze jest Mel gdyby miała uznać s.ł za znamię Innego uznałaby je już dawno temu.

Ale UnCat naprawdę jest zombiee, ona nie myślała a miała tylko jeden cel: zemstę dlatego nazwano ją matką bez miłosierdzia. Nawet Thoros był przerażony tym, że pośrednio powołał ją do życia.


Gdyby nie myślała to nie dałaby Brienne wyboru "miecz" albo "sznur".
To, że ma PTSD i chce krwawej zemsty =/= zombie.

Bardziej chodziło mi o to, że to była świadomość w sensie "organicznym", albo, jak to nazwała Nimue, w sensie intelektu. Berik, za każdym razem gdy powstawał z martwych, tracił siebie, swoje wspomnienia itd


Ogień pożera, lód zachowuje.
Ale, to zapewne moje własne przekonania metafizyczne tu wchodzą. To, że ktoś traci pamięć nie oznacza, że traci duszę. Berik traci pamięć co jest całkiem sensowne biorąc pod uwagę jakie traumy musi ponosić jego mózg + magii Rhllora może wymagać część jako ofiary. Ale generalnie IMHO Berik wciąż tam jest.
Podobnie IMHO lady Stoneheart to Catelyn duszą i ciałem, co jest tym bardziej przerażające.

Nie wspominając o Catelyn, która była parodią samej siebie i jej egzystencja jako LSH polegała na tym, że była przedłużeniem jej stanu emocjonalnego zaraz przed śmiercią.


No ale powiedzmy sobie to cecha wielu psychotycznych mścicieli którzy nie byli nigdy przywracani ze zmarłych. Czy naprawdę Catelyn różni się tak bardzo od dajmy na to Punishera?

Oczywiście z Jonem może stać się bardzo podobnie i jako ożywieniec będzie pałał chęcią mordu na Boltonach itd. I to szczerze mówiąc byłoby bardziej w stylu Martina, ale... ten Duch i rozdział Varamyra z początku ADWD wydaje mi się podejrzany, dlatego stawiam, że jednak dusza Snowa się przechowała w wilkorze.


Przede wszystkim jest szansa, że Jon się lepiej zachowa. Berika poznaliśmy po 6 wskrzeszeniach. Catelyn została wskrzeszona po długim czasie.
Jon może zostać wskrzeszony relatywnie szybko. Inna kwestia czy jeśli świadomość Jona migrowała do Ducha, to czy wróci. Może jej miejsce tym razem zajmie coś naprawdę innego...
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach



Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

Tworek
Poziom 1
Rejestracja: 17 sty 2006, o 15:54

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Tworek » 6 maja 2016, o 00:15

Aż musiałem się na forum po chyba 5 latach zalogować, żeby swoje 3gr w tym temacie wbić :).

Tak więc moje zdanie jest takie, że już od połowy poprzedniego sezonu wszystko to co jest w serialu to jeden wielki fanfiction. Martin sam wielokrotnie mówił o tym, że zakończenie sagi zna, ale drogi jaką bohaterowie przejdą do tego zakończenia nie zna.

Wymyśla ją, błądzi i dlatego to wszystko trwa tyle lat. Ale jest przy tym na wszystkim na tyle staranny, że w książkach naprawdę ciężko znaleźć jakieś niekonsekwencje czy idiotyzmy od jakich roi się w serialu niemal na każdym kroku. Serial rządzi się swoimi prawami i tu nie ma czasu na 5 lat przerwy na wymyślanie genialnego scenariusza czy czekanie na książkę. Ja to śledzę, oglądam, ale wielkiej wagi do tego (czyli serialu) nie przywiązuję. Nie wywołuje to we mnie wielkich emocji.

Podejrzewam, że jedyne wskazówki jakie scenarzyści od Martina dostali to: X,Y i Z będą 3 głowami smoka, V zasiądzie na Żelaznym Tronie a X1,Y1 i Z1 będą żyli długo i szczęśliwie , jakiś X2,Y2 i Z2 na 100% zginą a co do reszty to się zobaczy, nie są tak istotnie róbcie z nimi co chcecie i tyle. Kropka.

Kilka rzeczy, które serial może zasugerować to to, że np. Stannis, Doran Martell czy Roose Bolton nie odegrają istotnej roli na koniec, chociaż wcale w książkach zginąć nie muszą. Wygląda na to, że Gryf i cały jego wątek też jest nieistotny w kontekście całej historii. Z drugiej strony to trochę dziwne i zagadkowe, bo PO CO w takim razie GRMM wprowadzałby ten wątek w Tańcu Smoków? Żeby zagmatwać i tak bardzo już zagmatwaną historię, w której sam się pogubił (nie w sensie, że nie wie co się w niej dzieje, tylko nie wie jak ją rozplątać do dawno zaplanowanego zakończenia).

Jest jeszcze inna, zupełnie wariacka, ale jakże fajna teoria. Mianowicie GRMM tak się wkurzył na scenarzystów i na to co zaczęli robić z JEGO książką już w trakcie 2 sezonu a zwłaszcza później, że dał im parę ślepych ścieżek i KSIĄŻKI pójdą w totalnie inną stronę niż serial. Łącznie z zakończeniem, które w serialu na 100% będzie wiele lat przed zakończeniem sagi książkowej. To byłoby mistrzostwo świata i jedyna taka historia w swoim rodzaju.

Winds of Winter i Dream of Spring sprzedawałyby się 'na pniu', gdyby okazało się, że tam wcale nie jest tak jak w serialu. HBO może by i mogło mieć jakieś pretensje do Martina, że wpuścił ich w kanał. Ale w zasadzie niby dlaczego. Przecież zawsze mógłby powiedzieć, że zmienił koncepcję i często tak robił, a dwa, że i tak już po serialu by było , twórcy swoje zarobić zdążyli. A co więcej! Mieli by jeszcze pole do popisu, żeby nakręcić PRAWDZIWY SERIAL, oparty na FAKTACH :).

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Il Biondo » 7 maja 2016, o 12:01

Dzięcioł Czarny pisze:
Bardziej chodziło mi o to, że to była świadomość w sensie "organicznym", albo, jak to nazwała Nimue, w sensie intelektu. Berik, za każdym razem gdy powstawał z martwych, tracił siebie, swoje wspomnienia itd


Ogień pożera, lód zachowuje.
Ale, to zapewne moje własne przekonania metafizyczne tu wchodzą. To, że ktoś traci pamięć nie oznacza, że traci duszę. Berik traci pamięć co jest całkiem sensowne biorąc pod uwagę jakie traumy musi ponosić jego mózg + magii Rhllora może wymagać część jako ofiary. Ale generalnie IMHO Berik wciąż tam jest.
Podobnie IMHO lady Stoneheart to Catelyn duszą i ciałem, co jest tym bardziej przerażające.

Nie wspominając o Catelyn, która była parodią samej siebie i jej egzystencja jako LSH polegała na tym, że była przedłużeniem jej stanu emocjonalnego zaraz przed śmiercią.


No ale powiedzmy sobie to cecha wielu psychotycznych mścicieli którzy nie byli nigdy przywracani ze zmarłych. Czy naprawdę Catelyn różni się tak bardzo od dajmy na to Punishera?



Wiesz Dzięciole, nie przeczę, że stan Catelyn to po prostu szaleństwo w które wpadła przed śmiercią i gdyby przeżyła zachowywałaby się podobnie, tzn. to czy umarła czy nie, nie ma znaczenia. Choć ja odebrałam tracenie siebie Berika jako nie tyle co traumę wywołaną kolejnymi śmierciami, a po prostu powolną degradację mózgu, która następuje po każdej śmieci i potem ma to wpływ na wskrzeszonego Berika, tzn braki w pamięci są spowodowane organicznymi sprawami. Oczywiście może to równie dobrze spotkać człowieka "z duszą", więc to nie jest najlepszy argument na poparcie mojej teorii. Masz rację w tym względzie, że 100% przesłanek czym jest spowodowany stan Berika/Cat nie mamy. Co więcej, myślę nawet, że twoje rozwiązanie jest bardziej martinowe - wskrzeszenie, skoro już jest, to nie taka miła rzecz, okupiona dużymi minusami. Układa się to, gdyby nie ten cholerny Varamyr i Duch. ;)
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Junki
Poziom 8
Rejestracja: 27 paź 2011, o 21:03

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Junki » 9 maja 2016, o 12:37

Sezon 4

Spoiler: śmierć Jojena
Fanfik: jej okoliczności

Sezon 5

Spoiler:
- Śmierć Mance'a Raydera (tylko że inna, prawdopodobnie w Winterfell)
- Śmierć i przegrana Stannisa.

Myślę, że Ramsay w różowym liście pisze prawdę. Stannis nie żyje, a jedyną pociechą jest to, że zadał jakieś straty Boltonom, co będzie miało znaczenie w przyszłości i ułatwi pracę Manderly'emu. Ewentualnie liże rany z garstką ludzi i za pomocą kruka prosi Melisandre o ostatnią deskę ratunku. Ta za zgodą Selyse pali Shireen. Pokonany Stannis ostatecznie umiera, być może zabity przez swoich ludzi (górskie klany, które wyczuły lepszą koniunkturę dla Północy za sprawą Manderly'ego, albo rycerze wierni niegdyś Renly'emu).

- Spalenie Shireen. Selyse zgadza się na spalenie córki dla ratowania męża, ale cwaniara Mel robi to tak naprawdę po to, by złożyć ofiarę potrzebną do wskrzeszenia Jona. :)
- Zadyma w Hardhome, ale bez udziału Jona. Spoilerem są nieznane dotąd właściwości valyriańskiej stali.
- Sansa. Jej małżeństwo i utrata dziewictwa (ale z Harrym) oraz włączenie się w konflikt na Północy z pomocą Littlefingera i lordów Doliny
- Tyrion spotka Daenerys i zostanie zatrudniony jako jej doradca
- Śmierć Barristana Selmy’ego, Hizdara zo Loraqa, Myrcelli Baratheon, ale w zupełnie innych okolicznościach

Fanfik:
- Brienne na Północy
- ślub Sansy z Ramsayem
- Powrót Davosa do Czarnego Zamku
- Jaime w Dorne
- Jon w Hardhome
- wyprawa Daaria po Dany (bo co do Joraha to nie jest wykluczone)
- Varys w Meereen

Sezon 6

Spoiler:
- wskrzeszenie Jona Snow
- wiek Melisandre
- Dany w Dosh Khaleen
- przejęcie Czarnego Zamku przez Dzikich
- śmierć lorda Boltona z ręki Ramsaya – ale z ciekawszym kontekstem
- Robert Strong jako facet od brudnej roboty na usługach Cersei
- udział Eurona w zabójstwie Balona
- powrót Daenerys na statkach Żelaznych Ludzi (to już możemy wywnioskować po scenie spalenia floty Meereen)
- fiasko planu Dorana Martella i jego śmierć (choć w innych okolicznościach)

Fanfik:
- zamordowanie Dorana, Aero i Trystane’a przez Ellarię i bękarcice oraz przejęcie przez nie władzy w Dorne.

Plan Dorana Martella, którego zasadniczą częścią w tej chwili jest sojusz (a może i mariaż) między Arianne a Aegonem, zakończy się ostatecznie porażką, co zresztą było w sumie wiadome po wycięciu z serialu tych ostatnich. Jakkolwiek Aegon nie wygra ostatecznego starcia o Żelazny Tron, Arianne nie zostanie królową Westeros i Martellowie summa summarum nie zrealizują swojego planu, to jednak pewne jest, że sporo namieszają i zaszkodzą Lannisterom. Wydaje się, że w serialu zrobią to Żmijki, ale z pominięciem wątku targaryeńskiego. Doran Martell pewnie umrze z powodów zdrowotnych, choć nie lekceważyłbym też przesłanek serialowych. Wszystko to wygląda na pójście dedeków na skróty, ale z drugiej strony nie wykluczam książkowego zamachu na Dorana. Pytanie tylko, kto mógłby tego dokonać? Yronwoodowie? Gerold Dayne vel. Ciemna Gwiazda? Działanie Darkstara przypomina trochę to, co robi serialowa Ellaria Sand. Czy chciał zabić Myrcellę, by przyspieszyć konflikt między Dorne a Lannisterami? A jeśli tak, to na czyje zlecenie działał? Ellarii Sand, która tylko udaje posłuszną Doranowi, a tak naprawdę spiskuje za plecami księcia? Pytań sporo i na szczęście nie udało się dedekom popsuć zabawy, bo ich spoiler/fanfik w wątku dornijskim jeszcze bardziej podkręcił moją ciekawość co do przyszłych, ksiązkowych rozwiązań Martina.

- Sansa zmierzająca z Brienne do Czarnego Zamku – myślę, że Sansa przybędzie na Północ już jako małżonka Harolda na czele armii lordów i rycerzy Doliny;
- Jaime mieszający się w sprawy między Wróblem a Cersei.
- Lordzie Baelish, to co proponujesz to zdrada
- Tylko jeśli przegramy

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Esme » 9 maja 2016, o 23:58

Sezon 6 odcinek 3 - na szybko, po obejrzeniu:

spoiler:
- Melisandre uznająca Jona za Azora Ahai po śmierci Stannisa. Tylko dlatego, że ktoś musi nim być a Jon akurat wydaje się być najlepszym kandydatem, i jakoś wcale nie zabrzmiało to specjalnie przekonująco. Tu może być naprawdę ciekawie.

fanfiction:
- Zdrada Umbera, Rickon w rękach Ramsaya oraz śmierć jego wilkora. Tylko że tej zdrady Umbera nie jestem pewna również w serialu.

Jak już jesteśmy przy spoilerach... ALEŻ zaspoilerowali Wieżę Radości, dla mnie jak dotąd dowcip sezonu :mrgreen:. Myślicie, że scenę z wnętrza w ogóle zobaczymy w tym sezonie? :mrgreen:
There will be nowhere to hide.

Isrin22
Poziom 1
Rejestracja: 23 kwie 2016, o 01:20

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Isrin22 » 10 maja 2016, o 01:11

Sezon 6 Odcinek 3

Spoiler:

- Sposób w jaki pomógł Nedowi Howland Reed podczas walki z Arthurem Daynem

Czytałem trochę teorii o tym co tam mogło się stać i w jaki sposób Reed pomógł Eddardowi, ale ta najprostsza czyli niehonorowe wbicie sztyletu w plecy najbardziej mi się podoba i chciałbym żeby właśnie tak było. Także uważam że DeDeki mogli nam tutaj zaserwować spoiler.

Fanfick:

- Edd jako lord commander

Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić w książce :D Jeżeli Jon uzna że przysięga już go nie obowiązuje to moim zdaniem dowódcą zostanie jakiś inny brat. DeDeki dali Edda bo to już chyba ostatni członek Nocnej Straży znany z imienia w serialu, a po co wprowadzać jakieś nowe postacie ;)

- Śmierć Kudłacza

Tutaj tak nie pewnie dość, nie wiem czy Kudłacz przetrwa sagę czy nie. Może to być fanfick, bo nawet jak przeżyje to raczej nie będzie on miał i tak dużej roli w książce. A tak DeDeki oszczędzili trochę hajsu na CGI.

Tak samo nie jestem pewien co do śmierci ser Aliser'a. W książce jest on mniej ważny niż w serialu, więc może sobie pożyć aż do przybycia innych.

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nettles z Gór » 10 maja 2016, o 11:07

Odcinek 3

Spojler:
- Dany w Vaes Dothrak,
- śmierć buntowników z Nocnej Straży,
- uwolnienie Jona z przysięgi,
- jak zginął Miecz Poranka,

Nie wiem czy fanfic czy spojler:
- Rickon i Osha, bo zasadniczo to mi pasuje na spojler, ale za Chiny Ludowe nie potrafię tego wątku dopasować do wersji książkowej, czyli co w takim wypadku z Davosem, skoro to on ma w Wichrach spotkać się z Oshą?
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Ayesha » 10 maja 2016, o 19:56

Junki, ale Martin mówił, że na koniec TzS Stannis żyje. Mówił też, że losy Tyriona i Dany pozostaną przez większość czasu rozłączne:
“Tyrion and Dany will intersect, in a way, but for much of the book they’re still apart,” Martin says of the two characters who are both so close but so far in and around Meereen in “A Dance with Dragons.” “They both have quite large roles to play here [in ‘TWOW’].”
He elaborates, “Tyrion has decided that he actually would like to live, for one thing, which he wasn’t entirely sure of during the last book, and he’s now working toward that end — if he can survive the battle that’s breaking out all around him. And Dany has embraced her heritage as a Targaryen and embraced the Targaryen words. So they’re both coming home.”


Odcinek 3:
Spoiler:
Sposób w jaki zginął Dayne - większość to i tak podejrzewała...
Dany u staruch, to też większość podejrzewała, ale nie wiem co myśleć o tym całym sądzie nad Danką, może to być fanfick...

Fanfick:
Rickon i Osha u Ramsaya, śmierć Kudłaczka.
Edd jako dowódca NW, choć w sumie i w serialu w to nie wierzę, sorry Jon to nie tak działa.
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Esme » 11 maja 2016, o 10:28

Nettles z Gór pisze:Nie wiem czy fanfic czy spojler:
- Rickon i Osha, bo zasadniczo to mi pasuje na spojler, ale za Chiny Ludowe nie potrafię tego wątku dopasować do wersji książkowej, czyli co w takim wypadku z Davosem, skoro to on ma w Wichrach spotkać się z Oshą?

A mi właśnie przyszedł do głowy jeden scenariusz. Davos spotka się z Oshą i Rickonem i jeśli wszystko dobrze pójdzie zabierze ich do Białej Przystani. Tylko że sytuacja Manderlych pod koniec wygląda tak: lord Manderly, który zawierał umowę z Davosem jest w Winterfell, ciężko ranny. Jego ludzie byćmoże w większości zginęli w bitwie ze Stannisem... Albo i z Freyami. Stannis, któremu Manderly obiecał poparcie może zginąć w bitwie, są też sugestie w spoilerowym rozdziale Theona, że może zostać uznany za martwego. Czyli sytuacja się zupełnie zmieniła i syn lorda Manderly'ego może rzeczywiście oddać Oshę i Rickona Boltonom w zamian za ojca albo wręcz na ich żądanie.
There will be nowhere to hide.

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nan » 16 maja 2016, o 16:59

Odcinek 4 sezonu 6:

spoiler:
- przymierze Olleny i Cersei - plan odbicia królowej Marge
- Theon wraca na Pyke
- negocjacje Meereen z innymi miastami Zatoki Niewolniczej
- Jon oficjalnie porzuca Nocną Straż i jest liderem Dzikich - przyłącza się do wojska Stannisa?
- Daenerys przejmuje władzę u Władców Koni
fanfick:
- Dany pali Świątynie z khalami w środku a sama wychodzi bez szwanku

Zamieściłam to w fanficku ze względu na to, że Martin powiedział, że Daenerys nie jest ognioodporna - Niespaloną była tylko raz, gdy wykluwała smoki.

Także sytuacja spotkania Dothraków przez Dany jest inna - ma ona przy sobie smoka i to pewnie on pomoże jej zdobyć i zjednoczyć khalasary.

Przyznaję, że Dedeki tą sceną mnie zaskoczyli i to pozytywnie! Wszyscy się spodziewali Drogona a tu Bogini Ognia wzięła sprawy w własne ręce. Uszanowała też tradycję - przejmując władzę nie przelała kropli krwi ;)
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nettles z Gór » 17 maja 2016, o 02:02

Odcinek 4

W szczegółach kompletny fanfic.
Ogólnie to spojlerami być mogą:
- Dany przejmująca władzę nad Dothrakami (choć w zupełnie inny sposób)
- Theon na Żelaznych Wyspach (jeżeli będzie drugi Królewski Wiec)
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 18 maja 2016, o 16:31

Fanfik:

Theon na Żelaznych Wyspach
Sansa na Murze
Rickon w łapach Ramsaya

Spojler:

Danka przejmuje władzę w Vaes Dothrak, pali khalów ale Drogonem a nie koksownikami z napalmem. Płonie ale wychodzi bez szwanku bo to drugi magiczny moment dla niej. Fire for death, mount to dread! ;)

Bastardbowl - Ramsay i Jon się koniec końców spotkają.
Osobista prognoza: Stannis zginie, bo w czasie bitwy będzie wbrew racjonalnemu rozrachunku próbował specjalnie zniszczyć oddziały Manderlyego w zemście za Davosa.

Roose Bolton zginie. W czasie bitwy przypadkową śmiercią.
Ramsay dobije Wymana.
Walda przeżyje, nie będzie w ciąży i Ramsay zwróci ją Freyom.
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach



Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 23 maja 2016, o 12:14

Spojler:

- pochodzenie Hodora
- pochodzenie Innych
- śmierć Bloodravena i Hodora

Fanfik:

- śmierć Laty
- eksterminacja Dzieci Lasu
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach



Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

Ayesha
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 sie 2015, o 13:14

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Ayesha » 23 maja 2016, o 19:16

Odcinek 4

Spoiler:
Dany przejmuję khalassary, choć pewnie mniej kozacko, :P

Fanfick:
Reszta, chyba, że o czymś zapominam, :P

Odcinek 5

Spoiler: Hold the door = Hodor, pomijając już wszystko inne DeDeki nie wpadły by na taki pomysł. Fanfick to cała reszta. Hodor zginie w taki sposób, lecz za pewne będzie to później i w innych okolicznościach (jak ktoś pisał w temacie - skąd w jaskini Dzieci Lasu drzwi!). Pogdybam sobie i na moje zginie n dopiero gdy Bran osiągnie pełnie mocy (co potrwa) i będzie to miało na celu zmusić Brana nad zastanowieniem się nad swoją "mocą" i zatrzymać się w jej używaniu...

Spoiler: Dzieci Lasu tworzą Innych, eksperyment wymyka się spod kontroli. Fanfick w książce będzie to mieć troszkę bardziej rozwinięty cel i nie sprowadzi Innych do roli bezmyślnych terminatorów.

Fanfick:
Śmierć Bloodravena (choć serialu to nawet nie jest Bloodraven)
Śmierć Laty
Odejście Brana z jaskini (nawet jeśli, to znacznie później)
"Ludzie, którzy twierdzą, że są źli, zwykle nie są gorsi od reszty. To ludzi, którzy twierdzą, że są dobrzy lub w jakimś sensie lepsi od innych, należy się wystrzegać." - Gregory Maguire
LEW A+J=C&J :twisted: @fingercrossed R+L=JS :roll:

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Esme » 23 maja 2016, o 22:31

Odcinek 5:

Spoiler:
- "Hold the door" - Hodor. Niestety. Ale to już chyba właściwie oficjalne.
- Sansa odbijająca Winterfell przy pomocy wojsk Doliny

Fanfic:
- Śmierć wilkorów. One w serialu nigdy nie były specjalnie istotne, poza tym zwykle dość marnie wypadały na ekranie. Nawet nie wspomnę o kosztach, bo to oczywiste. Więc teraz z wilkorów Starków zostanie tylko Duch.
- Chyba będę sama, ale uważam, że wątek Innych to w większości fanfiction. Od początku było widać, że DeDeki mają własną wizję Innych i są do niej bardzo przywiązani. Inni wyglądają zupełnie inaczej, ich władca to Nocny Król, brak jakichkolwiek legend i opowieści znanych z książek. Poza tym nie przekonuje mnie teoria o Innych jako broni Dzieci Lasu. Z moim szczęściem pewnie się okaże że to właśnie jest prawda. ;)

Ale w takim razie co z Długą Nocą? I samotnym bohaterem o którym legendy krążą po całym świecie? Dzieci Lasu nigdy nie żyły poza Westeros, magiczne stworzenie nieumarłych jakoś przejdzie, ale katastrofa o takim zasięgu? A jeżeli ostatecznie zawarły sojusz z ludźmi i zbudowały Mur, to co robią teraz na północ od niego?

Nie podoba mi się ta wersja. Nawet jeśli jakaś jej część okaże się prawdą to mam nadzieję, że to będzie bardzo mała część.
There will be nowhere to hide.

yolo
Poziom 1
Rejestracja: 24 maja 2016, o 09:41

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: yolo » 24 maja 2016, o 10:56

Witam na wstępie chciałbym się przywitać i wyjść z cienia tego Forum :) dotychczas wystarczyło mi czytanie waszych postów bo z reguły każdy wątek był rozbierany na części pierwsze i analizowany bardzo dokładnie tak że nie było się do czego przyczepić. Ale teraz dostrzegam lukę, której nikt na razie jeszcze nie podjął się zapełnić, Dostrzegam raczej przejście do porządku dziennego jako logiczny i nie przewidywalny zwrot akcji. Mam duże wątpliwości co do tzw. "Pętli Czasu", która została ukazana w interpretacje Dedków. Oczywiście panuje przekonanie że to na pewno jest spojler do książki bo Martin w pokoju hotelowym powiedział prawdę Dedkom na temat Hodora... Nie wiemy tak naprawdę co im powiedział bo jeśli Dedki tak samo zrozumieli zamysły Martina np. na temat losów Stanisa lub Dorne to śmiem twierdzić, że to nie jest żaden spoiler.

Mam kilka wątpliwości co do stworzonej przez Dedków Pętli:
1. Skoro Bran miał wizje i tam "molestował" Hodora(wtedy jeszcze Wilisa) to kto sterował Hodorem w trzymaniu drzwi? (Bran nie mógł równocześnie mieć wizji i w wargować w Hodora w czasie rzeczywistym )- Jedynym dla mnie logicznym wytłumaczeniem to że Bran w wizji wszedł w Willisa i od tego momentu ukrywał się Hodorze aż do zdarzeń w trzymaniu drzwi - czyli przez cały czas w poprzednich tomach Bran siedział w Hodorze.... ale skoro we wcześniejszych odcinkach wchodził już do Hodora to powinien wyczuć obecność siebie samego już wcześniej.....
3. Nie wiem czy w serialu to było wytłumaczone ale wizje trójokiej wrony w książce (z tego co pamiętam) były bezpośrednio związane z korzeniami czardrzewa i magicznym napojem. W serialu Bran wychodzi z jaskini i dalej ma wizje... No bo jeśli wizji może mieć wszędzie to po co siedzieć w tej jaskini po złej stronie muru?

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 24 maja 2016, o 19:42

Ale w takim razie co z Długą Nocą? I samotnym bohaterem o którym legendy krążą po całym świecie? Dzieci Lasu nigdy nie żyły poza Westeros, magiczne stworzenie nieumarłych jakoś przejdzie, ale katastrofa o takim zasięgu? A jeżeli ostatecznie zawarły sojusz z ludźmi i zbudowały Mur, to co robią teraz na północ od niego?

Nie podoba mi się ta wersja. Nawet jeśli jakaś jej część okaże się prawdą to mam nadzieję, że to będzie bardzo mała część.


Prawdopodobnie każda z tych legend zawiera tylko 5% prawdy a reszta to mity. Ile wiarygodnych legend sprzed 8000 lat mamy w naszym świecie???

IMHO to nadal gra. Dajmy na to 10 000 lat temu Dzieci tworzą Innych by walczyć z Pierwszymi Ludźmi. Broń okazuje się niestabilna, Dzieci Lasu na wszelki wypadek zachowują kilka sztuk ale generalnie panuje pokój z ludźmi.

8000 lat temu - coś wywołuje Długą Noc. Hipoteza: nic związanego z Westeros. Długą noc wywołuje jakiś magiczny kryzys w Yi Ti ale spowodowana katastrofa budzi z uśpienia Innych którzy działając bez ograniczeń masakrują Westeros i pewnie też Essos.

1. Skoro Bran miał wizje i tam "molestował" Hodora(wtedy jeszcze Wilisa) to kto sterował Hodorem w trzymaniu drzwi? (Bran nie mógł równocześnie mieć wizji i w wargować w Hodora w czasie rzeczywistym )- Jedynym dla mnie logicznym wytłumaczeniem to że Bran w wizji wszedł w Willisa i od tego momentu ukrywał się Hodorze aż do zdarzeń w trzymaniu drzwi - czyli przez cały czas w poprzednich tomach Bran siedział w Hodorze.... ale skoro we wcześniejszych odcinkach wchodził już do Hodora to powinien wyczuć obecność siebie samego już wcześniej.....


Ależ dokładnie mógł. Bran przebywał w dwóch momentach czasu jednocześnie, w towarzystwie umysłu Hodora. Próbując się wwargować w Hodora Przyszłego, jednoczesnie wwargował się w Hodora Przeszłego. Jednoczesny szok z powodu: bycia ofiarą warga, połączeniu się dwóch wersji jednej świadomości, doświadczenia własnej śmierci - zlasowały Hodorowi mózg.
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach



Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

abundzu
Poziom 7
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lip 2013, o 09:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: abundzu » 24 maja 2016, o 19:46

Esme pisze: Dzieci Lasu nigdy nie żyły poza Westeros, magiczne stworzenie nieumarłych jakoś przejdzie, ale katastrofa o takim zasięgu?


Nie jestem taka pewna, czy DL nie żyły poza Westeros. Wiemy ze ŚLiO o tajemniczej rasie Ifequevron, zamieszkującej północne Essos. Według Dothraków to miał być jakiś dziwny, odizolowany lud, zajmujący się ryciem twarzy na drzewach. Opis z encyklopedii bardzo przypomina opis Dzieci Lasu.
I am become Death, the destroyer of worlds.

KRWI

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Nettles z Gór » 24 maja 2016, o 21:51

Spojler:
- okoliczności powstania imienia Hodor,
Fanfik:
- to będą inne drzwi w innych okolicznościach :mrgreen:
(Informacja od GRRM)
źródło:
http://watchersonthewall.com/george-rr- ... more-66070

Spojler:
- stworzenie Innych przez Dzieci Lasu
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Esme
Poziom 6
Rejestracja: 12 paź 2008, o 20:06

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Esme » 24 maja 2016, o 21:56

Dzięcioł Czarny pisze:
Ale w takim razie co z Długą Nocą? I samotnym bohaterem o którym legendy krążą po całym świecie? Dzieci Lasu nigdy nie żyły poza Westeros, magiczne stworzenie nieumarłych jakoś przejdzie, ale katastrofa o takim zasięgu? A jeżeli ostatecznie zawarły sojusz z ludźmi i zbudowały Mur, to co robią teraz na północ od niego?

Nie podoba mi się ta wersja. Nawet jeśli jakaś jej część okaże się prawdą to mam nadzieję, że to będzie bardzo mała część.


Prawdopodobnie każda z tych legend zawiera tylko 5% prawdy a reszta to mity. Ile wiarygodnych legend sprzed 8000 lat mamy w naszym świecie???


Tak by było w realnym świecie. A tutaj mamy świat fantasy, w którym legendy autor wprowadził zapewne po to, żeby jednak miały jakiś wpływ na fabułę. Poza tym nawet w tym świecie to 8000 lat jest bardzo wątpliwe i prawdopodobnie okaże się, że to był jednak czas znacznie krótszy. Kilka legend liczących sobie 1000 i więcej lat ma się zupełnie dobrze.

Dzięcioł Czarny pisze:IMHO to nadal gra. Dajmy na to 10 000 lat temu Dzieci tworzą Innych by walczyć z Pierwszymi Ludźmi. Broń okazuje się niestabilna, Dzieci Lasu na wszelki wypadek zachowują kilka sztuk ale generalnie panuje pokój z ludźmi.

8000 lat temu - coś wywołuje Długą Noc. Hipoteza: nic związanego z Westeros. Długą noc wywołuje jakiś magiczny kryzys w Yi Ti ale spowodowana katastrofa budzi z uśpienia Innych którzy działając bez ograniczeń masakrują Westeros i pewnie też Essos.

Jeśli chodzi o Długą Noc, mogę się zgodzić. Ale jeśli chodzi o Innych, to po pierwsze, nic nie wskazuje na to, żeby Dzieci Lasu miały nad nimi jakąkolwiek kontrolę (ani w serialu ani w książkach). Więc jeśli broń, to taka, która całkowicie wymknęła im się z rąk. Po drugie, co właściwie spowodowało nagłą agresję Innych teraz? I co robili przez cały ten czas, kiedy ich nie było?

abundzu pisze:Nie jestem taka pewna, czy DL nie żyły poza Westeros. Wiemy ze ŚLiO o tajemniczej rasie Ifequevron, zamieszkującej północne Essos. Według Dothraków to miał być jakiś dziwny, odizolowany lud, zajmujący się ryciem twarzy na drzewach. Opis z encyklopedii bardzo przypomina opis Dzieci Lasu.

No dobrze... Ale o Innych nadal nie ma żadnej wzmianki. ;)
There will be nowhere to hide.

yolo
Poziom 1
Rejestracja: 24 maja 2016, o 09:41

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: yolo » 25 maja 2016, o 10:03

Dzięcioł Czarny pisze:Ależ dokładnie mógł. Bran przebywał w dwóch momentach czasu jednocześnie, w towarzystwie umysłu Hodora. Próbując się wwargować w Hodora Przyszłego, jednoczesnie wwargował się w Hodora Przeszłego. Jednoczesny szok z powodu: bycia ofiarą warga, połączeniu się dwóch wersji jednej świadomości, doświadczenia własnej śmierci - zlasowały Hodorowi mózg.



Przebywał w dwóch momentach czasu jednocześnie, w towarzystwie umysłu Hodora? Przecież to jest nie logiczne... Jeśli Bran chciał wejść w Hodora żeby pomóc się ewakuować to czemu nie skończył swojej wizji i wtedy mógł wejść w Hodora. A tak nawet jeśli dopuścimy że taka sytuacja mogła mieć miejsce w świecie Martina to raczej powinien spowodować że Bran w wizji staje się młodym Hodorem który ewentualnie słyszy głos Meery "trzymaj drzwi"... i wszystko było by oki tylko kto steruje wtedy Hodorem w czasie rzeczywistym bo widać że ktoś w niego wwargował?

Poza tym Bran ma wizje, nie przenosi się w czasie ma możliwość zobaczenia to co się już zdarzyło ale tylko tam gdzie są czar-drzewa. Zarówno w książce jak i w serialu dostaliśmy również sugestie że istnieje jakaś interakcja pomiędzy Branem i sytuacjami które obserwuje np w szumie drzew słychac głosy i tyle...

Sam zamysł jest naprawdę dobry tylko jest nie dopracowany jak zawsze u Dedków...

TimOOv
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2012, o 16:50

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: TimOOv » 25 maja 2016, o 10:42

Co tutaj nie logicznego?

BR zabrał studenciaka na wycieczkę właśnie po to by pokazać mu, że pod TOJ kłamał. Istnieje bowiem możliwość wpływania na przeszłość, poprzez "Użyj wargowania Bran"., ewentualnie szeptania/krzyczenia itp itd.

Na dziedzińcu Winterfell nie ma Czardzrzew, pod TOJ tym bardziej. Wygląda na to, że Bran łączy się ze wspomnieniami swego ojca.
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.

AJPK&KKKK

Dzięcioł Czarny
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 cze 2011, o 18:52

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: Dzięcioł Czarny » 25 maja 2016, o 11:14

Tak by było w realnym świecie. A tutaj mamy świat fantasy, w którym legendy autor wprowadził zapewne po to, żeby jednak miały jakiś wpływ na fabułę. Poza tym nawet w tym świecie to 8000 lat jest bardzo wątpliwe i prawdopodobnie okaże się, że to był jednak czas znacznie krótszy. Kilka legend liczących sobie 1000 i więcej lat ma się zupełnie dobrze.


Albo wprowadził je po to by mieszać w głowie czytelnikom jak i postaciom w owym świecie żyjącym. Innymi słowy może się nagle okazać, że do czasów Nocnego Króla Mur był np. w całości obsadzony przez Innych. I pierwszych dwunastu było Innymi. I co wtedy?

Jeśli chodzi o Długą Noc, mogę się zgodzić. Ale jeśli chodzi o Innych, to po pierwsze, nic nie wskazuje na to, żeby Dzieci Lasu miały nad nimi jakąkolwiek kontrolę (ani w serialu ani w książkach). Więc jeśli broń, to taka, która całkowicie wymknęła im się z rąk. Po drugie, co właściwie spowodowało nagłą agresję Innych teraz? I co robili przez cały ten czas, kiedy ich nie było?


Doskonałe pytanie.

No dobrze... Ale o Innych nadal nie ma żadnej wzmianki.


W Yi Ti mamy wzmiankę o demonach Lwa Nocy, które w czasie Długiej Nocy chciały zniszczyć Yi Ti stąd budowa wielkich fortów.

rzebywał w dwóch momentach czasu jednocześnie, w towarzystwie umysłu Hodora? Przecież to jest nie logiczne... Jeśli Bran chciał wejść w Hodora żeby pomóc się ewakuować to czemu nie skończył swojej wizji i wtedy mógł wejść w Hodora.


Bo tego w pełni nie kontrolował.

A tak nawet jeśli dopuścimy że taka sytuacja mogła mieć miejsce w świecie Martina to raczej powinien spowodować że Bran w wizji staje się młodym Hodorem który ewentualnie słyszy głos Meery "trzymaj drzwi"... i wszystko było by oki tylko kto steruje wtedy Hodorem w czasie rzeczywistym bo widać że ktoś w niego wwargował?


Bran wwargowuje się w obu Hodorów jednocześnie.
Never compromise. Not even in the face of Armageddon - Rorschach



Nie mam żadnych szans ale muszę je wykorzystać - Herbert Achternbusch

yolo
Poziom 1
Rejestracja: 24 maja 2016, o 09:41

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: yolo » 25 maja 2016, o 11:43

Dzięcioł Czarny pisze:
rzebywał w dwóch momentach czasu jednocześnie, w towarzystwie umysłu Hodora? Przecież to jest nie logiczne... Jeśli Bran chciał wejść w Hodora żeby pomóc się ewakuować to czemu nie skończył swojej wizji i wtedy mógł wejść w Hodora.


Bo tego w pełni nie kontrolował.

A tak nawet jeśli dopuścimy że taka sytuacja mogła mieć miejsce w świecie Martina to raczej powinien spowodować że Bran w wizji staje się młodym Hodorem który ewentualnie słyszy głos Meery "trzymaj drzwi"... i wszystko było by oki tylko kto steruje wtedy Hodorem w czasie rzeczywistym bo widać że ktoś w niego wwargował?


Bran wwargowuje się w obu Hodorów jednocześnie.


Wwargowanie sie w obu Hodorów jednocześnie?
Pytanie po co wwargowął się w młodego Hodora skoro mógł tylko w starego? Po drugie nie mógł tych dwóch rzeczy robić w jednym czasie czyli mieć wizji i się wwargowac w Hodora w czasie rzeczywistym, gdyż musiałby przestać mieć wizję. Było już o tym wcześniej np. polowanie z Latem i napominanie Jojena, że musi jeść jako Bran a nie tylko jako Lato czyli przechodzenie świadomości z ciała do ciała a nie sterowanie dwoma ciałami jednocześnie plus zielone sny...

Czepiam się tego wątku bo według mnie został skopany własnie brakiem spójności sam zamysł jakoby Bran wpłynął na młodego Wilisa, że stał się Hodeorem jest jak najbardziej oki ale pokazana scena w serialu jest mocno nielogiczna.

TimOOv pisze:Co tutaj nie logicznego?

BR zabrał studenciaka na wycieczkę właśnie po to by pokazać mu, że pod TOJ kłamał. Istnieje bowiem możliwość wpływania na przeszłość, poprzez "Użyj wargowania Bran"., ewentualnie szeptania/krzyczenia itp itd.

Na dziedzińcu Winterfell nie ma Czardzrzew, pod TOJ tym bardziej. Wygląda na to, że Bran łączy się ze wspomnieniami swego ojca.


Nie neguje możliwości wpływania na przeszłość przez Brana, tylko przedstawioną scenę w serialu czyli Bran wwargowuje się w Willisa (tak naprawdę nie wiadomo po co) i w tym samym czasie Bran wwagowuje się w Hodora, żeby trzymał drzwi.

TimOOv
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 gru 2012, o 16:50

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: TimOOv » 25 maja 2016, o 12:36

Po drugie, co właściwie spowodowało nagłą agresję Innych teraz? I co robili przez cały ten czas, kiedy ich nie było?


Inni mogli wyginąć/być blisko od wyginięcia, aż po XXXX latach pojawił się jakiś nawiedzony gwałciciel córek który to wpadł na genialny pomysł zabicia swego syna smoczym szkłem. Odtworzył przez przypadek pewien nieudany eksperyment Dzieci lasu. Wiemy, że babcia Goździk też była żoną Crastera co daje nam w najgorszym przypadku 28 lat na dorośnięcie małego Innego. Teraz kiedy odbudowali swoje siły mogą ruszyć ponownie na południe.
Stannis jest moim prawowitym królem i podążę ścieżką którą mi wyznaczy, nawet gdyby mi się to nie podobało.

AJPK&KKKK

dr.kreaven
Poziom 6
Rejestracja: 18 lut 2012, o 16:26

Re: Sezon szósty - między spoilerem a fanfickiem

Postautor: dr.kreaven » 25 maja 2016, o 22:33

yolo pisze:
Wwargowanie sie w obu Hodorów jednocześnie?
Pytanie po co wwargowął się w młodego Hodora skoro mógł tylko w starego? Po drugie nie mógł tych dwóch rzeczy robić w jednym czasie czyli mieć wizji i się wwargowac w Hodora w czasie rzeczywistym, gdyż musiałby przestać mieć wizję. Było już o tym wcześniej np. polowanie z Latem i napominanie Jojena, że musi jeść jako Bran a nie tylko jako Lato czyli przechodzenie świadomości z ciała do ciała a nie sterowanie dwoma ciałami jednocześnie plus zielone sny...

(...)

Bran wwargowuje się w Willisa (tak naprawdę nie wiadomo po co) i w tym samym czasie Bran wwagowuje się w Hodora, żeby trzymał drzwi.


Dzięcioł Czarny pisze:
Bran wwargowuje się w obu Hodorów jednocześnie.


No proste - słysz głos Meery, żeby uruchomił HODORa, kiedy jest w trakcie wizji, a że nie ukończył szkolenia, co powiedział sam Leśny D. nie kontroluje tego i chce jak najszybciej wwargować się w Hodora i myli go z Willisem. Wiemy o tym (przynajmniej mamy takie przeświadczenie, bo tak mówią w książce), ze Bran ma być najpotężniejszym Zielonym J., że taki ma potencjał itp więc może ma możliwość wpływania na wydarzenia z wizji tak mocno jak widzieliśmy, a że tego nie kontroluje... to wwargował się w obu naraz. Został mostem pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością, został mostem pomiędzy umysłami 2 bytów. Wiemy co się dzieje z jedną ze świadomosci jak długo zostanie w drugim ciele.. więc nie dziwne, że H/W pomieszało się w głowie tym bardziej w czasie takich wydarzeń jak własna śmierć.
"Kiedy zostanę królem, wyjmę buraki spod prawa."

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 6”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości