Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Moderator: Nocna Straż

Jak oceniasz odcinek "Book of the Stranger"?

1
4
7%
2
12
22%
3
6
11%
4
14
26%
5
14
26%
6
4
7%
 
Liczba głosów: 54

Sobieski
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 paź 2014, o 21:00

Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Sobieski » 16 maja 2016, o 04:10

[align=center]Obrazek
W odcinku zabrakło standardowych żartów o kutasach, więc aby nadrobić tą niegodziwość wklejam zdjęcie tegoż.[/align]



Skrócona wersja odcinka.

2 randomowych dothrackich braci krwi
Osha Nooooooooooooooo
2 randomowych dothrackich strażników
khal Moro i 14 randomowych khalów

S06E01 - Martell out
S06E02 - Bolton out
S06E03 - buntownicy z Nocnej Straży out
S06E04 - khalowie out

R.I.P.

Plot armor silny jest w Kelly C. This is known.

Recenzja odcinka.

[glow=red]Czarny Zamek:[/glow]
Nikt mnie nie kocha i nikt mnie nie lubi. Jadę do Dorne. Tam kochają bękartów i tam rządzą bękarty. Davos too late, too late.

[glow=red]Gdzieś w Dolinie:[/glow]
Pedofinger się pojawił i już się rządzi. Jak ja miałem ochotę go udusić, kiedy na poczekaniu zaczął jakieś haki na Royca wyciągać. Mam nadzieję, że zginie marnie.

[glow=red]Meereen:[/glow]
Liczyłem na żarty o pewnej części ciała i się nie doczekałem, zwątpiłem czy na pewno oglądam właściwy serial. Doczekałem się za to wymienienia tytułów Kelly C. Good guy Tyrion wybawił widzów z opresji i je przypomniał byśmy ich nie zapomnieli. Good job Tyrion.

[glow=red]Vaes Dothrak:[/glow]
Komando Brokeback Mountain w natarciu. Daenerys (tu proszę wstawić wszystkie te przeklęte tytuły) postanowiła wyzwolić Dosh Khaleen?

[glow=red]Królewska Przystań:[/glow]
Żałuję, że spoilery okazały się fałszywe, bo były o wiele lepsze. Tam Kevan zaorał Jaimego, tu Jaime zaorał Kevana. SHAME.

[glow=red]Winterfell:[/glow]
Podobno Martin powiedział, że kreacje Oshy w serialu w wykonaniu Natalii Teny tak mu się spodobała, że będzie jej więcej w książkach. Zaprawdę Martin you know nothing. Paczka Rickona naprawdę wróciła po 3 sezonach tylko po to by zginąć. Kudłacz i Osha już poszli do piachu, a Ramsay ogrzewa się w błyskach w zębach DeDeków. Ktoś jeszcze wierzy w tajny plan Umberów? Ależ proszę oszukujcie się dalej, ja nic nie mówię.

[glow=red]Pyke:[/glow]
Mam dziwne uczucie, że Theon zrobił się w serialu strasznie nikomu niepotrzebny. Oznacza to tylko jedno. Jakiś wyimaginowany scenariusz. Zapewne zostanie jednym ze smoczych jeźdźców obok Czkawki i Astrid, to znaczy Victariona i Jaimego, to znaczy Jona i Tyriona, to znaczy Joraha i Daario. Rany ile tych kandydatów się porobiło.

[glow=red]Czarny Zamek:[/glow]
Sansa tak bardzo mroczna i stanowcza i tak bardzo niepasująca do siebie. 2000 vs 5000+Karstarkowie+Umberowie. Jon rzuca się z motyką na słońce, co oznacza, że wygraną ma w kieszeni.

[glow=red]Vaes Dothrak:[/glow]
Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Plot armor. Wspomniałem już, że plot armor?

Odcinek 100/10, ocena [glow=red]5[/glow], bo siedzę po nocy i znam się na rzeczy.



Zapowiedź piątego odcinka:
[bbvideo=560,340]https://www.youtube.com/watch?v=mQ5QtQ59Nc8[/bbvideo]
Wszystkim, którzy liczą na drugą część Wieży Radości, ponieważ w opisie odcinka jest „Bran dowiaduje się wielu rzeczy” mam do powiedzenia tylko jedno: you know nothing.

Nettles z Gór pisze:Sobieski - jestem pełna podziwu, że chciało ci się siedzieć po nocy by oglądnąć odcinek oceniany na 2/10, bo ja bym nie siedziała nawet gdybym była pewna, że wystawię 100/10 :mrgreen:

Skąd mam wiedzieć przed obejrzeniem odcinka, że ocenię go 2/10? Poza tym oceniłem go na 5, więc nie wiem w czym problem. :)
Ostatnio zmieniony 16 maja 2016, o 05:30 przez Sobieski, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek[tab=10]Obrazek[tab=9]Obrazek[tab=10]I’m Korra. You gotta deal with it.[tab=285]Korraaaaa

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Runesoth
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 sie 2014, o 01:22

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Runesoth » 16 maja 2016, o 04:28

Dawno nie byłem tak rozdarty z powodu tego serialu. Oglądało się świetnie, a jednocześnie co chwilę na mojej twarzy lądowały facepalmy. Poniżej zatem schizofreniczna recenzja - z perspektywy TAO i z perspektywy Drażliwego Upierdliwego Purysty (DUP).

Mur
TAO - OMG! Ale super! Starkowie się spotykają i będą walczyć z Boltonami! Wreszcie!!!
DUP - Rozmowa Jona z Eddem - super, trochę zmazuje narzekania na bezsensowność decyzji podjętych w tym wątku. Natomiast wszystkie następne dialogi to karuzela idiotyzmów. Sansa zachowuje się tak, jakby jeszcze się nie nauczyła, jak się kończą nieprzemyślane ataki. Davos wreszcie przypomina sobie komu do tej pory służył i zadaje parę istotnych pytań. Tyle że zadaje je w momencie, gdy już nie mają żadnego znaczenia.

W Dolinie
TAO - WOOOW! Paluch jest taki cwany, ale wykiwał tych durnych lordów, wreszcie będą musieli ruszyć tyłki z domów, zanosi się na AKCJĘ!!! Ale ten Robin śmieszny!
DUP - Chodzę jak goryl, bo ręce opadły mi do ziemi. TO TAK NIE DZIAŁA! Gdyby Royce był realną postacią, a nie papierowym tworem scenariuszowym, za cholerę nie pozwoliłby na ten idiotyzm. Tłumaczenia Littlefingera są tak nędzne, że dziwię się, że nie było im wstyd zapisywać takie bzdury.

W Meereen
TAO - Tyrion w swoim żywiole! Świetna współpraca, dobrze zbudowane napięcie, no negocjacje pełną gębą!
DUP - W sumie ciężko się czepić o tyle, że książkowe pomysły dyplomatyczne Tyriona również często były grubymi nićmi szyte. Najmniej interesujący wątek, więc nie ma sensu poświęcać mu więcej miejsca.

U Dothraków
TAO - Ale ten Daario przebiegły! To niesamowite, że oni się spotkali, Dany ma plan, to będzie super!
DUP - Po wiadrach pomyj, jakie wylewałem na ten wątek wcześniej, nie bardzo jest sens dalej się przywalać. Lepiej nie będzie, ale przynajmniej konsekwentnie idą jedną ścieżką.

W Królewskiej Przystani
TAO - Trochę to nudne, ale niech będzie, na pewno zmierzają do czegoś super! No i Cersei wraca do gry, brawo!
DUP - Trochę to nudne. Zdumiewa mnie, że cały ten wątek jest prowadzony tak bezpłciowo. Odhaczają kolejne podpunkty na drodze ku nieuniknionemu. No i szkoda, że z Kevana zrobili tym razem dziadka-pierdołę, który daje się zmanipulować Cersei.

W Winterfell
TAO - ;( Szkoda Oshy.
DUP - Szkoda Oshy, szczególnie że jej śmierć była do bólu przewidywalna. No serio, ktokolwiek myślał, że to Ramsay zginie?

Na Wyspach
TAO - Ale to świetnie zagrane! Teraz rodzeństwo ma szansę w rywalizacji z tym jakmutam, Euronem!
DUP - To już nie jest teleport, tylko dziura czasoprzestrzenna. No i nie jestem w stanie pojąć co kieruje Theonem. Jeśli rzeczywiście pomoc siostrze, to mamy kolejną postać, której charakter nie istnieje. Nie żeby to dziwiło w jakimkolwiek stopniu.

Znowu na Murze
TAO - Nie no, teraz to dopiero rozkręci się akcja jak dostali ten list!
DUP - Nawet niezłe wplecenie Różowego Listu.

Znowu u Dothraków
TAO - Cycki w ogniu! NAJLEPSZY SERIAL EVER!
DUP - Przynajmniej Drogon nie przyleciał. W serialu faktycznie plot armor Danuty ma zdolność "odporność na ogień", więc niech im będzie. Ale wszystko przychodzi jej tak łatwo, że nie budzi zbyt dużych emocji, mimo że dzieją się rzeczy naprawdę spektakularne.

Plusy
+Mimo wszystko Mur
+Nieodmiennie gra aktorska
+Załatali parę dziur, a parę chociaż zasłonili derką
+Tyrion bardziej jak on
+Danuta nie wymieniła tytułów
+Cycki w ogniu

Minusy
-Decyzyjny Robin Arryn
-"Przebiegły" idiota Littlefinger
-W stolicy wieje nudą na kilometr
-Na Murze chciejstwo ponad logiką
-Brienne, po prostu
-Theonowi podobno Ramsay złamał wolę, a nie mózg

Ocena
TAO - 6!!!
DUP - Nie no, mimo wszystko 4.
Czyli 5.
TEAM HOTPIE

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: KeMpEs » 16 maja 2016, o 09:52

Ja naprawdę podziwiam ludzi, którzy uważają, że serial po fatalnym 5 sezonie zaczyna wychodzić na prostą. Nic takiego kompletnie nie zauważyłem. Odcinek jest wyjątkowo nudny i nieciekawy.


Mur

Ten wątek również zaczyna się robić fatalny. Davos to jest jakaś porażka. Zdążył raz wspomnieć o Stannisie(wreszcie, wow, przypomniał sobie i o nim, i Shireen, po 3 odcinkach i robienia miny zbitego borsuka) po czym usłyszał o jego śmierci i...nic? Książkowy Davos rozszarpałby ich na strzępy, serialowy z poprzednich sezonów również ( Cytuję "King Stannis is my god"). A tu coś takiego? Naprawdę nie spodziewałem się aż takiego naplucia na te postaci. Spotkanie Jona z Sansą...powinienem odczuć jakieś emocje, a nie odczułem właściwie nic. Choć miło przywoływali swoje wspomnienia.

Poza tym wątek rodów na Północy to jest jakiś dramat i porażka. Jakby im tak zależało na Winterfell, to by poszli na nie ze Stannisem, a nie za bękartem Neda i w dodatku oficjalnie dezerterem z Nocnej Straży(bo rzeczywiście każdy uwierzy w zmartwychwstanie).
Dolina

Cóż, teraz mniej/więcej wiemy, na czym polegało wysłanie Sansy do Winterfell. Littlefinger chciał je...podbić pod jakimś pretekstem? Bo na to wychodzi. Chociaż raz twórcy względnie nie odjęli mu inteligencji, za to odejmują ją każdemu z jego otoczenia.
I kiedy Robercik zdążył tak urosnąć? :D

Meereen

Cóż, pierwszy raz chyba w tym sezonie jakoś tak na plus. Tyrion świetnie uderzył w sedno problemu, niestety niewielu przez swoje dramaty go zrozumiało. A szkoda. W każdym bądź razie nie da się tutaj do niczego przyczepić, może poza lekką nudą i grą aktorską Szarego Robaka.

Królewska Przystań

Spotkanie Marg z Lorasem na plus, choć jakoś specjalnie mnie to nie poruszyło. To gadanie Wielkiego Wróbla do Margaery...wydawało mi się, że zrobili to specjalnie, byleby jakoś wyjaśnić, skąd się wziął.
Czy Cersei będzie co odcinek miała taką samą minę i będzie mówiła wciąż to samo w kółko macieju? Już mi się nudzi. A wątek atakowania Wróbli...bleh, ktoś nie zdaje sobie sprawy, że to beczka prochu.

Żelazne Wyspy

Meh, można pominąć, bo nic ciekawego.

Winterfell

Uśmiech Ramsaya po znalezieniu "bratniej" duszy-bezcenne. Jeszcze bardziej bezcenne było zabicie Oshy. Nie wiem w sumie czemu twórcy to zrobili, chyba, żeby jeszcze bardziej nam go obrzydzić. A tak-moja sympatia do serialowej wersji Bękarta coraz bardziej rośnie.

Vaes Dothrak

Zakażdymrazem.jpg, gdy widzę tą durną i butną twarz Danki, mam odruchy wymiotne. Na plus o dziwo dla mnie akcja dwóch komandosów, bo trochę się pośmiałem.
A plot armor Danki i ten jej ogień...a szkoda gadać, szkoda szczempić ryja, naprawdę...chyba odpalę sobie Wspaniałe Stulecie.
I czemu ona ma włosy?

Oceniam na 2.
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: paragraf225 » 16 maja 2016, o 09:58

Odcinek na moją ocenę jeszcze poczeka, ale:
KeMpEs pisze:I kiedy Robercik zdążył tak urosnąć?

Pewnie w czasie, w którym LF teleportował się z WF do KP i dalej do Doliny, Theon wrócił do Pyke, a Sansa z Brienne dotarli do Muru. To są grube kilometry, można się postarzeć w tym czasie :D.
Szkoda tylko, że inne rzeczy dzieją się z dnia na dzień, ale zaraz wyjdzie, że się czepiam, a to tylko geniusz twórców :D.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

lorak
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 wrz 2011, o 14:13

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: lorak » 16 maja 2016, o 10:02

kolejny fantastyczny odcinek. nie ma dłużyzn, są emocje, są niespodzianki i przede wszystkim akcja się logicznie rozwija. no i zawsze dodatkowy plus w postaci cycków Denerys.

Super Inny
Poziom 2
Rejestracja: 18 cze 2015, o 22:33

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Super Inny » 16 maja 2016, o 10:03

[glow=red]U Dothraków[/glow] - Wątek komediowy. Khalowie szykują nieciekawy los Danuśce i nie chcą słuchać, że nie są godni rządzić... Ale nie przewidzieli, że mała dziewczynka lubi bawić się zapałkami, oj nie przewidzieli. Niestety, na dragony środków za brakło, ale za to królewna z pomocą swojego komando i jednej "przyjaciółki" znów stała się całkowicie odporna na palenie. Dzięki temu wychodzi przed lud jako nowe bóstwo, a i przy okazji fetysz nagości, kobiece ciało obnażone i te de.
[glow=red]Winterfell[/glow] - dzikuska próbuje szantażować Boltoniątko i robić za dziwkę. Niby wpadła w ręce lorda razem z Rickonem, ale dalej gada, jakby miała kartę przetargową w postaci Rickona. Ginie przewidywalnie, ale za to reżyserzy wyskakują z nieprzewidzianym idiotyzmem.
[glow=red]Czarny zamek[/glow] - Sansa zyskuje super teleport i opanowuje sztukę niewidzialności. Wie, że Rickon wpadł w ręce Boltona. No chyba, że nagle stała się bardziej wyrafinowana, mniej emocjonalna i zwodnicza, niż przewiduje dotychczasowy scenariusz... Snow jednak ma dylematy. Upiera się w sprawie abdykacji, rozgoryczony nie chce słuchać przyjaciela i zastępcy. No, ale skoro ludków zza muru ma trochę mało, pewnie poprosi o wsparcie nocną straż i przynajmniej na chwilę znów zacznie dowodzić. Cierpiętnik, jak to cierpiętnik wszystko zrozumie... Mamy też rozmówkę Cebuli z Melaśką i wyznania Brienne. Napięcie powstało, ale chyba o parę odcinków za późno.
[glow=red]Góra i dolina[/glow]- ruszy niższą częścią ciała na północ. Przy okazji scena z machinacjami Palucha. Wyszło żenująco. Dzieciaka interesują prezenty i zdaje się na wuja, gadanie poważnego lorda i wasala w jednym go nie interesuje. Ale zastraszony facet i tak zbierze siły, by wspomóc Starków.
[glow=red]Żelazne wyspy[/glow] - nie pojawiło się nic nowego, poza tym co zostało zapowiedziane. Dramatyczna rozmowa siostry z bratem, dziewczyna ujawnia "męskość", choć wedle wywiadów z aktorką miała być ciepła i rodzinna.
[glow=red]Królewska przystań[/glow]- Lannisterowie dalej mają plan, ale wciąż nie wiadomo dokładnie jaki. Wielki Wróbel z kolei ma gadane. To znaczy, umie przywieść ludzi do skruchy zarówno perswazją, jak i przemocą. Miszczuniu.
[glow=red]W Meereen[/glow] - Karzeł chce grać na przeczekanie, a inni tego nie rozumieją. Musi więc swoim tłumaczyć, że ciężko jest wybierać między niewolnictwem a wojną. Zapychacz, ale może nawet przyjemny.
[glow=red]Za murem[/glow]- Nie ma, a z zapowiedzi następnego odcinka wynika, że
Spoiler:
Ostatnio zmieniony 16 maja 2016, o 10:17 przez Super Inny, łącznie zmieniany 1 raz.

lorak
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 wrz 2011, o 14:13

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: lorak » 16 maja 2016, o 10:15

Super Inny pisze:[glow=red]U Dothraków[/glow] - Wątek komediowy. Khalowie szykuję nieciekawy los Danuśce i nie chcą słuchać, że nie są godni rządzić... Ale nie przewidzieli, że mała dziewczynka lubi bawić się zapałkami, oj nie przewidzieli. Niestety, na dragony środków za brakło, ale za to królewna z pomocą swojego komando i jednej "przyjaciółki" znów stała się całkowicie odporna na palenie. Dzięki temu wychodzi przed lud jako nowe bóstwo, a i przy okazji fetysz nagości, kobiece ciało obnażone i te de.


czemu niektórzy z was silą się na takie niby ironiczne komentarze? ani to śmieszne, ani na poziomie. i Denerys nie stała się "znowu odporna na ogień dzięki czyjejś pomocy", lecz cały czas jest dzięki krwi smoków w żyłach. natomiast włosy jej nie spłonęły, bo w uniwersum serialowym również są odporne, co ma więcej sensu niż w książce, bo to przecież to samo DNA smoków.

Super Inny
Poziom 2
Rejestracja: 18 cze 2015, o 22:33

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Super Inny » 16 maja 2016, o 10:22

@Lorak - Moja ironia próbowała oddać śmiech, jakim wybuchłem, gdy zacząłem słuchać rozmowy Danki z Khalami. Takie mam poczucie humoru i nie zamierzam się z niego tłumaczyć. Co do zaś palenia się ciała Danusi... Dla mnie wątek jej przyjaciółeczki jest istotny. Wyobraziłem sobie, że ona wspomogła królewnę i komando przy jakim rytuale. Swoją drogą nie zamierzam się w dawać w egzegezę różnicy między spopieleniem włosów a powiedzmy paznokci...
Ostatnio zmieniony 16 maja 2016, o 10:42 przez Super Inny, łącznie zmieniany 1 raz.

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: KeMpEs » 16 maja 2016, o 10:26

lorak pisze: ani to śmieszne, ani na poziomie.


Patrz, podobnie jak i serial :D

lorak pisze: natomiast włosy jej nie spłonęły, bo w uniwersum serialowym również są odporne, co ma więcej sensu niż w książce, bo to przecież to samo DNA smoków.


To, że włosy jej nie spłonęły, bo ma "DNA smoków" to jakaś głupota. W książce Martin jej "odporność" tłumaczył jednorazowym przebudzeniem magii podczas wyklucia się smoków. A tutaj? Na siłę robią z niej idealną i wspaniałą królową, która ot tak przeżywa sobie pożar, bo ma plot armor. No błagam. I to ma być lepsze od książki?
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

dk1692
Poziom 1
Rejestracja: 13 kwie 2016, o 16:21

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: dk1692 » 16 maja 2016, o 10:27

Ani to ironia ani sarkazm. I ciągłe plot armor plot armor plot armor plot armor plot armor . Czyta się to niczym bełkot stada idiotów, przepraszam, reżyserów i scenarzystów którzy świetnie znają się na kręceniu serialu i spędzili połowę życia w UK że polska trudna język, lepiej wpisać plot armor. Serial w tej chwili to jedynie motywy z książki, więc DD mogą robić co im się podoba. Wszyscy jęczą niczym k.... w przybytku Lorda paluszka, że teleportery na północy, że odcinki nudne itp. To lepiej niech nakręcą 3 odcinki podróży Theona lub Sansy, bo lepiej oglądać odcinek o podróży i rozmowach bez sensu niż popchnąc wątki do przodu.

[mod="Nimue"]Niezależnie od emocji, nazywanie współdyskutantów w sposób taki jak w tym poście jest całkowicie niedopuszczalny, w związku z czym daję ostrzeżenie.[/mod]

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: KeMpEs » 16 maja 2016, o 10:36

dk1692 pisze:Ani to ironia ani sarkazm. I ciągłe plot armor plot armor plot armor plot armor plot armor . Czyta się to niczym bełkot stada idiotów, przepraszam, reżyserów i scenarzystów którzy świetnie znają się na kręceniu serialu i spędzili połowę życia w UK że polska trudna język, lepiej wpisać plot armor.


Jesteśmy jedynie widzami, którzy mają prawo do krytykowania tego, co oglądają. Nie mogę? Mogę. Na tym polega SUBIEKTYWNA opinia. Polecam słownik. Masz rację, ciężko to nazwać ironią i sarkazmem. To już wyśmiewanie serialu, który ze świetnego stał się godny tych niższej półki. O wiele niższej.


dk1692 pisze:Serial w tej chwili to jedynie motywy z książki, więc DD mogą robić co im się podoba.


To niech to robią z sensem i jakąkolwiek logiką, żeby to się przyjemniej oglądało. Bo mi ogląda się to fatalnie, nawet nie patrząc na motywy z książek.

dk1692 pisze:To lepiej niech nakręcą 3 odcinki podróży Theona lub Sansy, bo lepiej oglądać odcinek o podróży i rozmowach bez sensu niż popchnąc wątki do przodu.


To niech nie pokazują mapy na początku, bo każdy zdaje sobie sprawę, że przejechanie koniem kilkuset mil w ciągu jednego dnia jest średnio możliwe.
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

lorak
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 wrz 2011, o 14:13

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: lorak » 16 maja 2016, o 10:40

KeMpEs pisze:
To, że włosy jej nie spłonęły, bo ma "DNA smoków" to jakaś głupota. W książce Martin jej "odporność" tłumaczył jednorazowym przebudzeniem magii podczas wyklucia się smoków. A tutaj? Na siłę robią z niej idealną i wspaniałą królową, która ot tak przeżywa sobie pożar, bo ma plot armor. No błagam. I to ma być lepsze od książki?


a serial przyjął konwencję, że jest odporna na ogień dzięki krwi smoków i tyle. natomiast spalenie włosów przy nie tknięciu reszty jest głupie bez względu na przyczynę odporności, bo włosy to również część ciała, tak więc film jest tutaj logiczniejszy niż książka.

KeMpEs pisze:
dk1692 pisze:Ani to ironia ani sarkazm. I ciągłe plot armor plot armor plot armor plot armor plot armor . Czyta się to niczym bełkot stada idiotów, przepraszam, reżyserów i scenarzystów którzy świetnie znają się na kręceniu serialu i spędzili połowę życia w UK że polska trudna język, lepiej wpisać plot armor.


Jesteśmy jedynie widzami, którzy mają prawo do krytykowania tego, co oglądają. Nie mogę? Mogę. Na tym polega SUBIEKTYWNA opinia.


tylko że subiektywna opinia powinna być spójna i oparta na logicznych przesłankach. natomiast większość tych "prześmiewczych" to zwyczajny hejt oparty na emocjach a nie racjonalizmie.


To niech to robią z sensem i jakąkolwiek logiką, żeby to się przyjemniej oglądało.



to że ty nie widzisz logiki, to problem twoich zdolności poznawczych, a nie konstrukcji serialu.

To niech nie pokazują mapy na początku, bo każdy zdaje sobie sprawę, że przejechanie koniem kilkuset mil w ciągu jednego dnia jest średnio możliwe.


oho, kolejna osoba, która nie rozumie, że czas ekranowy nie równa się czasowi akcji. nic dziwnego, że tak "krytykujecie", skoro nawet podstawowych rzeczy nie ogarniacie.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2016, o 10:44 przez lorak, łącznie zmieniany 1 raz.

paragraf225
Poziom 6
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 maja 2014, o 10:27

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: paragraf225 » 16 maja 2016, o 10:43

Cóż, twórcy serialu poruszają się w ramach pewnego uniwersum, którego nie stworzyli, a jego prawa mogą/powinni jedynie zaakceptować. Równie dobrze można narzekać, że tu kapłani wskrzeszają Berica, Jona, a biednemu Branowi nikt nie potrafi rdzenia kręgowego naprawić :D.
Chroń tę leszczynę, co wciąż od nowa - Prostuje się zajadła,
Trzeba by cały las wykarczować - Żeby padła..
RPA @sun & Wina Starków @rootbeer Obrazek
They see me hikin'. They hatin'.

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: KeMpEs » 16 maja 2016, o 11:00

lorak pisze:

tylko że subiektywna opinia powinna być spójna i oparta na logicznych przesłankach. natomiast większość tych "prześmiewczych" to zwyczajny hejt oparty na emocjach a nie racjonalizmie.


A przepraszam bardzo, moja opinia jest uzasadniona, podobnie jak i innych. Póki co to wy przypierniczacie się dosłownie o nic, że niby "hejtujemy" serial, a na dobrą sprawę punktujemy jego słabe punkty. Momentami w prześmiewczym stylu.

lorak pisze:to że ty nie widzisz logiki, to problem twoich zdolności poznawczych, a nie konstrukcji serialu.


Mnóstwo ludzi nie widzi tutaj logiki, więc to nie tylko mój "problem". Skoro 90% oglądających serial mówi, że stracił na jakości, logice i aktorstwie, to wiedz, że coś się dzieje.

lorak pisze:oho, kolejna osoba, która nie rozumie, że czas ekranowy nie równa się czasowi akcji. nic dziwnego, że tak "krytykujecie", skoro nawet podstawowych rzeczy nie ogarniacie.

xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Czyli co, Jon sobie siedział w CB i nic nie robił, podczas gdy Sansa i Brienne sobie jechały? Poza tym te wydarzenia przenikają się i dzieją równolegle. Littlefinger jechałby pół roku z Północy do Królewskiej Przystani i kolejny miesiąc do Doliny. I w tym czasie żaden wątek nie został rozwiązany, żaden się nie ukończył i wydarzyło się tak mało?
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

dk1692
Poziom 1
Rejestracja: 13 kwie 2016, o 16:21

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: dk1692 » 16 maja 2016, o 11:03

Lorak świetne argumenty. Forum czytałem ze względu na ciekawe opinie i teorie. Lecz teraz lana fala hejtu na serial przez znawców tematu bardzo mnie zniechęca do wchodzenia tutaj. Całe szczęście są jeszcze osoby które potrafią napisać coś ciekawego, bez przelewania żali do DD jaki to serial zły. Kino/serial ma swoje prawa. Polecam Kapitana Amerykę Civil War. Jak to możliwe że Iron man i jego paczka w kilka ujęć przemieszczają się z Nowego Yorku do Berlina i w międzyczasie Tony werbuje Spidera:) ? I jakoś tego nikt nie hejtuje że teleportacja.

KeMpEs
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 cze 2015, o 10:31

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: KeMpEs » 16 maja 2016, o 11:08

dk1692 pisze: Kino/serial ma swoje prawa.


Bardzo rzetelny argument za niewytłumaczeniem pewnej rzeczy. Jak mi dadzą pizzę z zepsutymi pomidorami, to też mi wytłumaczą, że pizzeria ma swoje prawa, a ja jako ich klient już nie mogę się doczepiać do szczegółów?

dk1692 pisze:Polecam Kapitana Amerykę Civil War. Jak to możliwe że Iron man i jego paczka w kilka ujęć przemieszczają się z Nowego Yorku do Berlina i w międzyczasie Tony werbuje Spidera:) ? I jakoś tego nikt nie hejtuje że teleportacja.


Primo-co ma w ogóle inny film do GoT, gdzie w świcie Marvela istnieją super-szybkie samoloty, zbroje i moce?
Secundo-Zbroja Iron Mana lata z olbrzymią prędkością i może przelecieć Atlantyk 2-jak nie więcej-razy w ciągu jednego dnia.

I wreszcie Civil War dzieje się na przełomie kilku dni i jest to sensownie wytłumaczone. Tutaj tego brakuje. No chyba, że w świecie Dedeków konie jeżdżą z prędkością dźwięku.
"Jak dobrze wiesz, szaleństwo jest jak grawitacja. Wystarczy lekko pchnąć..."
"Jedyny sensowny sposób na życie w tym świecie, to ten pozbawiony reguł."
AJPK &KKKK & OHS

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Il Biondo » 16 maja 2016, o 11:22

Odmoderatorsko: Widzę, że niektórzy wciąż nie mogą się pogodzić z faktem, że ktoś ma inną opinię na temat serialu.
lorak, dk1692 - jak chcecie dyskutować na temat różnic w zdaniu, bo uważacie, że rozumowanie interlokutorów jest błędne, to dyskutujcie sobie na temat zabiegów Dedeków i spróbujcie je racjonalnie obronić. Sięganie po emocjonalne zaczepki (takie jak wyśmiewanie stylu postów innych albo szantaże emocjonalne "odniechciewa mi się czytać was hejterzy" tudzież "jesteś ślepy i nie widzisz") nie wywoła dyskusji na poziomie, którą rzekomo chcecie mieć.
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: yennefer » 16 maja 2016, o 11:28

KeMpEs - one są ponaddźwiękowe ;-)

Zauważyłam u siebie prawidlowośc - zarwana noc by obejrzeć ten serial, który nazywa się przypadkiem zupełnym jak moja ulubiona książka i potem ... hercklekoty. Głowani e boli - ona nap pi pi pi pi :-(
Wniosek - trza oglądać w poniedziałek wieczorem. Mówie to ja, naczelna maruda, do tego najpierwsiejszy ;-) członek DUP


Il, mądrze gadasz @piwo
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Wrathu
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 lis 2014, o 18:46

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Wrathu » 16 maja 2016, o 11:33

Mur
Ach, nie wierzyłem, że Sansa i Brienne naprawdę dotrą do Muru! Tyle przegranego hajsu w Bitwie Domysłów!
Ale przynajmniej była konfrontacja Brienne z Davosem i Mel. Ciekawe, kiedy Davos się dowie, co się stało z Shireen...
Podoba mi się, że w tym sezonie jest duży nacisk na wątek na Murze.

Winterfell
Szkoda Oshy. Ale sztuczka, która podziałała raz na Theona, na Ramsaya już po prostu nie mogła. Ale miło było ją znowu zobaczyć chociaż na chwilę.

Meereen
Mam wrażenie, że Tyrion nadaje się na władcę znacznie lepiej od Dany.

Vaes Dothrak
Wszystko, co przybliża Dankę od opuszczenia tego miejsca przyjmę z akceptacją.

Reszta
Może dopiszę potem.

Generalnie duży minus za brak Brana.
Wrathu - muzyka inna
komiks internetowy Tak się dzieje, gdy tak jest - Cała prawda o życiu w absurdalnym ujęciu
Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout

lorak
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 wrz 2011, o 14:13

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: lorak » 16 maja 2016, o 11:53

KeMpEs pisze:
A przepraszam bardzo, moja opinia jest uzasadniona,


nie mówię, że nie jest. twierdzę, iż nie jest w racjonalny sposób (lecz głównie na emocjach), a zatem argumentacja jest niemerytoryczna.

Czyli co, Jon sobie siedział w CB i nic nie robił, podczas gdy Sansa i Brienne sobie jechały? Poza tym te wydarzenia przenikają się i dzieją równolegle.


nic nie wskazuje na to, że dzieją się równolegle. w książkach zresztą ten sam zabieg jest zastosowany. to nawet fizycznie (pod względem realizacyjnym) byłoby dość trudne do zrobienia, aby było "równolegle" przy tak rozbudowanej opowieści.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: yennefer » 16 maja 2016, o 12:26

No tak, bo wszelkie wielowątkowe seriale oparte na faktach historycznych nie są możliwe do zrealizowania ... nigdy takowy nie powstał ... To po prostu niemożliwe. :-0
Ot, choćby Północ-południe.
Klasyczny przykład jak skrócono sześć opasłych książek, wycięto wiele postaci, połączono je, pozamieniano - a mimo to jest to serial zrobiony bardzo dobrze, wszelkie zmiany są logiczne, wynikają z racjonalnych przesłanek, rzeczy, nie mamy wrażenia, że są przeskoki czasowe o lata świetlne. Można? Można.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

lorak
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 wrz 2011, o 14:13

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: lorak » 16 maja 2016, o 12:39

yennefer pisze:No tak, bo wszelkie wielowątkowe seriale oparte na faktach historycznych nie są możliwe do zrealizowania ...


czytanie ze zrozumieniem się kłania. nie twierdzę przecież, że są niemożliwe i przede wszystkim mowa była o "równoległości czasowej". tak więc ciekaw jestem jak forsujący tezę o "teleportacji" uzasadnią to, że te wydarzenia dzieją się równolegle i czas ekranowy jest tożsamy z czasem akcji.

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Vivien » 16 maja 2016, o 13:15

Świetny odcinek! Nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba, bo sceny w większości były poświęcone wątkom za którymi nie przepadam. Ale zacznę od scen, które były wg mnie najlepsze w tym odcinku.

@koniczynka Ku mojemu zaskoczeniu były to sceny w Meereen. Z wielu względów. Przede wszystkim dlatego, że nareszcie mamy powrót do Tyriona z 2 sezonu. Tyriona inteligentnego i manipulującego, czyli miła odmiana od słabych żartów z Varysa. Druga sprawa - w końcu zostało głośno powiedziane, że nie, niewolnictwa nie da się pozbyć w jeden dzień. Trzeba na to lat i trzeba czegoś w zamian. Czyli totalny odwrót od polityki jaką prowadziła do tej pory Daenerys. Podobał mi się również ten brak zrozumienia ze strony Missandei i Robaka. Wygląda na to, że mimo że Tyrion im wytłumaczył o co chodzi, oni nadal chyba nie rozumieją! Mam tylko nadzieję, że nie stanie się tak jak powiedział Robak i nie okaże się, że to Panowie nimi manipulują. Niech tutaj wygra Tyrion i zdrowy rozum! W każdym razie brawa za te sceny. Jedynym minusem jaki widzę jest gra aktorska Robaka. Strasznie słaba, ale dopiero w tym sezonie widać, bo aktor ma więcej do gadania.

@koniczynka Dany. Było dosyć ciekawie. Chociaż ostatnia scena trochę przesadna, ale nie raziło mnie to tak bo to w końcu scena Danki. Jej większe momenty po prostu tak wyglądają i pozostaje się z tym pogodzić. To co mi się jednak na prawdę podobało i chyba ostatecznie kupiło to Emilia. Tak, tym razem jej coś wyszło, brawo. Poza tym mam nadzieję, że była to ostatnia scena z serii: Dany w opresji, Dany robi pompatyczną przemowę, Dany spokojnie rozprawia się z wrogami, Dany patrzy na wiernych *odpowiednio (pompatyczna oczywiście) muzyka w tle*

@koniczynka Mur. Oczywiście uwielbiam. Tormunda i Brienne shippuję xD Mam tylko jeden mały problem. Dialog. Sansa i jej "what an ass I was to you". Serio w średniowiecznym Westeros znali takie zwroty? A nawet jeśli, czy powiedziałaby tak dobrze wychowana 15 latka? W ubiegłym odcinku też miałam kilka razy wrażenie, że coś nie gra. Po prostu jakby czasami scenarzyści zapominali, że serial jest osadzony w pewnych realiach a nie w XXI wieku.

@koniczynka Winterfell. Scena miała klimat i była przyjemna, ale moim zdaniem nie potrzebna. Wyszło na to, że sprowadzili Oshę na jeden odcinek tylko po to, byśmy jeszcze bardziej nienawidzili Ramseya. Byłoby bardziej realistycznie i zaskakująco, gdyby Oshę dawno temu zabił Umber (bo po co miał dawać ją Ramseyowi?), a scenę tą zamienić na jakieś rozwinięcie postaci Rickona.

@koniczynka KL i o dziwo dobre sceny. Podobała mi się Marg i jej spotkanie z Lorasem oraz spotkanie Małej Rady i w końcu jakaś decyzja w kwestii Wiary. Co mi się nie podoba, to Wróbel i jego co tygodniowe monologi. Robi się to nudne.

@koniczynka Żelazne Wyspy na plus, ale więcej może da się powiedzieć za tydzień. Co mnie zastanawia, to jaką rolę będzie miał Theon i po co scenarzyści wysłali go na Pyke? Przecież i tak nie uda mu się pomóc Yarze.

@koniczynka Littlefinger. Cieszę się z jego powrotu, ale nic mnie nie zaskoczyło, bo w jakimś wywiadzie Aidan mówił, że Petyr będzie czuł wyrzuty sumienia w kwestii Sansy i będzie próbował to zrekompensować.

Odcinek na 5.

KeMpEs pisze:Skoro 90% oglądających serial mówi, że stracił na jakości, logice i aktorstwie, to wiedz, że coś się dzieje.

90%, ale jedynie na tym forum z tego co zauważyłam.
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Nan » 16 maja 2016, o 13:29

Odcinek pełen emocji i niesamowitości! Nawet wątki mniej spektakularne zrobiły na mnie dobre wrażenie. Dodatkowy plus za aktorstwo - wszyscy spisali się bardzo dobrze!

Mur
Mimo, że spodziewałam się spotkania Sansy z Jonem to i tak miałam łzy w oczach... bardzo wzruszająca scena na osłodzenie wszystkich brutalności GoT.

Bardzo podobała mi się scena z listem Boltona - jego treść oddała cały majestat okrucieństwa Ramsaya.

Fajnie, że wprowadzili wątek miłosno - humorystyczny, czyli Tormund oczarowany Brienne! :^^: Świetne! Może i nic nie wprowadza do fabuły wielkiego, ale sprawiło, że się bezwiednie uśmiechałam.

Dolina
Jak patrzę na małego Robina to mi ciarki przechodzą: nie dość, że głupi to skłonny to bezmyślnego okrucieństwa! Paluch pokazał kto jest prawdziwym lordem Doliny - jedno słówko do dzieciaka i każdy może polecieć przez Księżycowe Drzwi.

Meereen
W końcu akcja w tym wątku nabrała tempa i to jakiego! Tyrion jest w swoim żywiole, a Missi i Robak w końcu odnaleźli w sobie siłę aby nie tylko słuchać, ale też wyrażać swoje zdanie! Oby tak dalej!

Żelazne Wyspy
Kolejny wzruszający powrót do rodziny! Myślę, że wątek Greyjoyów może być mocnym punktem tego sezonu. Nie wspomnę o genialnym Alfie - należy mu się za to Emmy jak nic!

KP
Tu też zapadły ważne decyzje popychające wątek do przodu. Możemy też przyglądać się intrygom, knowaniom i gierkom - nikt z nikim nie jest szczery i nikt nie zdradza swoich prawdziwych intencji. Tu rozgrywa się największy dramat polityczny w GoT.

Winterfell
Odcinek bez mordującego Ramsaya to odcinek najwyraźniej stracony dla twórców - szkoda Oshy, ale najwyraźniej tak jej było pisane :wink:

Dothrakowie
No i było zaskoczenie!!! Cały czas czekałam na smoka o tu taka niespodzianka - mamy po wtóre [glow=red]Daenerys[/glow][glow=red]Niespaloną[/glow].

Bogini Ognia: piękna i straszna jednocześnie - naprawdę jestem ciekawa, w którą stronę pójdzie jej postać - zarówno w książce, jak i w serialu.

Widowiskowa i piękna scena, która w gruncie rzeczy jest powtóreczką z s01e10 8)

Trzeba tu wyróżnić zdecydowanie muzykę, która robiła cały klimat.

Może jest to też potwierdzenie teorii, że Dany jest Rumakiem, który przemierzy świat ? Gorąco na to liczę!

EDIT: Daenerys zabijając khalów zachowała dothrackie tradycje: nie przelała krwi ich zabijając - taki smaczek :D
Ostatnio zmieniony 16 maja 2016, o 17:30 przez Nan, łącznie zmieniany 1 raz.
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

szujana332
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 sty 2014, o 16:08

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: szujana332 » 16 maja 2016, o 14:00

Nie wiem. Wydaje mi się, czy ten sezon jest lepszy od poprzedniego? Dałem 4 za ten odcinek, ale w zasadzie tylko dlatego, że Dathraki. No ejj, oni tylko cycek, zabijanie i konie. Spłyceni nawet uber boss. Ja rozumiem, że to jest spoiler. W sensie, że Danuta ich wykosi i przejmie wojska khalów. Jestto większy spoiler niż Jezus Cerar w 2 odcinku. No, ale jednak oni wszyscy byli płascy tacy jacyś.

Sansa i Cezar. Podobało mi się. No i probsy za Tormunda i ... niedźwiedzicę (??). Ejj Edd w tym sezonie wyrasta na top pomagiera Jona. Więc pewnie zginie :O

Stannis? A, nie on nie żyje :D i ona się przyznała i ten Davos i ta Melisandre... co? Po karpiu we wszystkich kierunkach i tak nic z tym nie zrobili?? I te groźby Gabryśki... w sumie dziwne to było.

Rams? Rams zabija. Więc wrócił do formy. No i skoro ma zginąć na koniec sezonu to musi normę trupów 'zaliczyć". Jeszcze 3?

Theon. Dalej Rams jaj nie odesłał. Za do Yara? Ech czekamy na Euro 2016 i wiec. Choć wiadomo w sumie, że Yara przegra obrady. No, ale może ten Wujek nie wujek kapłan coś uknuje... albo nie.

Tyrion i banda. Ehhh... takie to nijakie było. No chyba, że coś z tego wyniknie. Na razie to tylko bez emocji.

Jorah, Dario i scyzoryk z cyckami. No, ehh. Zamilczmy. Ogólnie finał odcinka z Danką wychodzącą z płomieni był płomienny choć ta cała narada to żenada. Konie, bracia krwi i sprzedaż Junkai słabe. Ale wyjście smoka było dobre. Choć i tak Cezar i Sansa najlepsi o dziwo.

Il Biondo
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lut 2013, o 12:08

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Il Biondo » 16 maja 2016, o 14:05

[align=justify]Odcinek epickich wydarzeń.

- Sansa spotyka Jona,
- Decydują się odbić Ricona z rąk Ramsay'a,
- Cersei i Olenna zdają się mieć zbieżne interesy i działać,
- Daenerys staje przed sądem khalów i ma moment rodem z życiorysu swego ojca,
- Littlefinger planuje ruszyć na Północ z wojskami Doliny.

Dlaczego to więc było jednym, wielkim snorefestem? Może od początku. Uważam, że serial popada w skrajności. Albo chcą na siłę zszokować widza nie patrząc na nic innego, ale gdy nie ma na to potencjału, gdyż trzeba dotrzeć do jakiegoś punktu fabularnego, kompletnie nie potrafią napisać tego w jakiś sposób, który zaangażowałby emocjonalnie widza. Bo czy ktoś z nas naprawdę wierzył, że Oshy się uda zabić Ramsay'a? Albo że Dance (pozdrawiam wszystkich malkontentów czytających nas z fanpejdża) się nie uda wyjść z Vaes Dothrak cało i zdrowo? Albo że Jon nie zdecyduje się odbić Winterfell?

Dlaczego więc to się dzieje? Fabuła jest przewidywalna, ale to jeszcze pół biedy. Przewidywalność jest spoko, gdy jest wynikiem pewnej konsekwencji a nie pisania oczywistości jak ma to miejsce w przypadku GoT. D&D po prostu traktują odcinek czy sezon jak checklistę, gdzie trzeba odhaczać kolejne punkty. To co jest między tymi punktami, jest napisane na odwal się ewentualnie z okazjonalnym szokiem, żeby nie było aż tak nudno. No bo ja sama czekałam na spotkanie Sansy i Jona. W skali mikro to były bardzo ładne sceny, ładnie zagrane i pokazane, ale w skali makro były bardzo niesatysfakcjonujące. Cała droga jaka doprowadziła do spotkania tej dwójki (czyli bezsensowny pobyt Sansy w WF) umniejsza rangę tej sceny na poziomie emocjonalnym. Myślicie, że Sansa się dowie, że jej brat to ożywieniec?

Szkoda wspominać o głupotach typu LF mający władzę nad umysłem Robina i jego strażnikami taką jaką ma Ellaria nad strażnikami Dorana. Owszem, można wychodzić z siebie i się starać załatać dziury, że Robin woli LFa od Royce'a i że to tak świetnie ukazane było, ale kolejny motyw gdzie LFowi/Ellarii/Ramsay'owi się coś udaje a nikt kompletnie nie reaguje, nie ma żadnych przeszkód, wszystko się dzieje na pstryknięcie palców w/w postaci mimo że popełniają one piramidalne głupoty, jest nudny i oklepany. Jeżeli dla kogoś robi to sens, to świetnie. Dla mnie to nudna klisza.

Rzeczy się po prostu w GoT dzieją. Bo tak.

Rozbawiła mnie, na poziomie meta, bezsensowność podróży Darka i Jarka (tu znów pozdrawiam malkontentów fanpejdża) do Vaes Dothrak. Widzieliśmy parę scen walki kogutów po to, żeby Danka (pozdrawiam) w ostatniej chwili odwołała tę dwójkę, bo sobie poradzi. To już nawet nie jest filer-scena, a filer-wątek. No, ale dobra, rozumiem, że kogoś po Daenerys musieli z Meereen wysłać. Przeprowadzenie jednak tego wątku ani nie porywa, ani też nie popycha fabuły naprzód.

Davos i Melisandre też kompletnie się posypali. Davos sam przekonał Melisandre by wskrzesiła Jona, zachowując się tak jakby znalazł nowego pana. Gdy jednak Melisandre to mówi, to Davos nagle przypomina sobie Stannisa. Co tu się stało i czemu jadą taką sinusoidą zahaczającą o zaburzenia dwubiegunowe jeżeli chodzi o tę dwójkę? Ach, chyba wiem. Bezsens wątku Dragonstone w sezonie piątym.

Jedynym plusem odcinka, zaskakująco, był Tyrion w Meereen. Pytanie czy nie można było pokazać takich scen już w pierwszym odcinku? No najwidoczniej Dinklage faktycznie musi pojawić się w każdym odcinku, nawet jeżeli jego wątek nie wnosiłby kompletnie niczego do fabuły.[/align]
there is no trap so deadly as the trap you set for yourself
Obrazek ObrazekObrazek Obrazek

Castellano
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 sie 2014, o 00:20

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Castellano » 16 maja 2016, o 14:12

[glow=red]Czarny Zamek[/glow]
Dziki patrzy na Briennie tak jak muslim patrzy na kozę. Czyli nowe love story się szykuje, zapnijcie pasy.
[glow=red]Dolina[/glow]
Hehe, ale ze mnie geniusz. Mam dolinę, więc najadę na Bolca. W sumie jestem geniusze, to wyślę dla niego Sansę, żebym pokazał wszystkim moje przebiegłe i niecne plany. Oh wait. Dedeki chyba już w 4 sezonie wycierały paluszkiem podłogę i zrobili z niego idiotę. Zaczynamy od początku? Ogólnie scena taka przewidywalna, taka sucha i taka słaba, no po prostu jak cały serial.
[glow=red]Meereen[/glow]
Gdyby nie Tyrion, meereen byłoby w top 1 najnudniejszych wątków serialowych(tak top 1). Jednak mamy Tyriona, mamy powtórkę z Królewskiej Przystani, gdzie też nam umilał czas antenowy, więc plus ode mnie.
[glow=red]Vaes Dothrak[/glow]
No tutaj jak ktoś już wspomniał. Dwóch komando przeciwko 100 tysięcy dothraków. Pokazanie chorej ręki Joraha, czyli punkty "patrzcie widzowie, nie zapomnieliśmy i przypominamy" odhaczone.
[glow=red]Królewska Przystań[/glow]
Cersei, czyli punkt "znowu pomarszczę czoło i wszyscy mi zapłacą za moje upokorzenia" jest. Przypomnienie, że ktoś taki jak Loras gra jeszcze w serialu. Ogólnie najgorzej prowadzony wątek obecnie. Nuda
[glow=red]Winterfell[/glow]
Spodziewałem się jakiegoś spektakularnego ukrzyżowania, czy przybicia Oshy do ściany, tak by każdy mógł ją brać. No ale śmierć jest? Jest.
[glow=red]Pyke[/glow]
Jaka ja silna i niezależna, to ja powinnam rządzić, blablabla. Theon, tak jak ktoś napisał, tło wątku. Niech go wkońcu utopią, czy zabiją i utopią, bo nie mogę już na niego patrzeć "siostro pomusz. chciałem ograć fszystkich i zostać lordem, ale nie wyszło, smuteg"
[glow=red]Czarny Zamek[/glow]
Muslim patrzy na kozę x2. Przemiana Sansy, która to już z kolei? Dwudziesta pierwsza? Jak ktoś dobrze zauważył, i ja jestem bardzo ciekaw, w jaki idiotyczny sposób, zrobią Jona wybawcę WF, skoro jest dezerterem z nocników.
[glow=red]Vaes Dothrak[/glow]
Najbardziej mnie rozbawiło, jak Danka wyszła z tego palącego się jeszcze budynku, i nagle wszyscy zaczęli klękać. Nawet ci, którzy jej nie widzieli XD. "o kurczę, wszyscy klenkajo, też klenknę sę"
1/6 jak zawsze na zachętę.

[mod="Nimue"]Porównanie, którego użyłeś dwukrotnie w tym poście jest pełne pogardy, której sobie na tym forum nie życzymy i jego użycie nie ma żadnego uzasadnienia. Jeśli masz ochotę rozmawiać o wyznawcach Islamu i jesteś w stanie to robić kulturalnie, to na forum są co najmniej dwa stosowne tematy. Tym razem poprzestaję na upomnieniu, ale jeśli to się powtórzy sięgnę po ostrzejsze środki. [/mod]
Proud to be Polish

Runesoth
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 sie 2014, o 01:22

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Runesoth » 16 maja 2016, o 14:23

W jednym zgodzę się z osobami hejtującymi hejty na serial - narzekanie na teleporty jest bez sensu.
Tylko nie dlatego, że to jest racjonalny zabieg filmowy (bo to leniwy i słaby zabieg filmowy). Po prostu w tym serialu są rzeczy, które można dużo skuteczniej hejtować.

Przede wszystkim - prowadzenie postaci pod względem spójności charakteru NIE ISTNIEJE. Może w paru bohaterach widać ludzi z krwi i kości, reszta to papierowe twory scenariuszowe, które raz robią jedno, a raz drugie, bez jakiegokolwiek uzasadnienia poza "musimy lecieć z fabułą". Jeśli brak szacunku scenarzystów do kreowanych postaci nie jest zarzutem merytorycznym, to wymiękam.

Dlatego ten serial ogląda się zgrzytając zębami, dlatego część wątków jest zwyczajnie nudna. Bo, nawet wyłączając z równania wersję książkową i operując wyłącznie tym, co nabudowano w serialu, mamy do czynienia ze zmarnowanym potencjałem i robotą wykonaną na odwal się.

Kilka pytań tylko z tego odcinka, na które zapewne nie doczekamy się satysfakcjonującej odpowiedzi:
- Dlaczego Davosowi tak bardzo zależy na Jonie, a dopiero w czwartym odcinku zreflektował się, by zadać pytania o Stannisa i Shireen? Dlaczego nagle zaczął ufać Melisandre?
- Dlaczego Theon uznał, że dobrym pomysłem jest dla niego porzucenie Sansy, którą ratował i targnięcie się przez połowę Północy, by "powrócić do domu", gdzie nikt na niego nie czeka?
- Dlaczego lord Royce pozwala się rozgrywać gówniarzowi, który powinien być objęty protektoratem i szemranemu typkowi "z zewnątrz", podczas gdy lordowie Doliny (którzy pojawili się wcześniej w serialu) w każdej sytuacji poparliby jego, a nie idiotę i uzurpatora?
- Dlaczego Jon po tym wszystkim, co przeżył (co sam swoją drogą wypomniał), daje się wplątać w chciejstwo siostry, która chyba nie umie liczyć, a na pewno nie potrafi szacować szans?
- Dlaczego Kevan i Olenna dają się wmanipulować bliźniakom w akcję, która wielkimi literami krzyczy "To Się Nie Skończy Dobrze"? Dlaczego w ogóle dopuszczają ich do dyskusji?

Na wszystkie te pytania można udzielić odpowiedzi "bo musimy lecieć z fabułą i nie chce nam się tego wyjaśniać, widzowie wybaczą". No i pewnie wybaczą, ale nie oznacza to, że całość jest dobrze napisana.

Il Biondo pisze:[align=justify]Rozbawiła mnie, na poziomie meta, bezsensowność podróży Darka i Jarka (tu znów pozdrawiam malkontentów fanpejdża) do Vaes Dothrak. Widzieliśmy parę scen walki kogutów po to, żeby Danka (pozdrawiam) w ostatniej chwili odwołała tę dwójkę, bo sobie poradzi. To już nawet nie jest filer-scena, a filer-wątek. No, ale dobra, rozumiem, że kogoś po Daenerys musieli z Meereen wysłać. Przeprowadzenie jednak tego wątku ani nie porywa, ani też nie popycha fabuły naprzód.[/align]


Tu nie zgodzę się o tyle, że wyraźnie pokazane jest, że to oni zabarykadowali drzwi, żeby Danuta spokojnie mogła zajarać. Poza tym podpisuję się pod argumentacją Il odnośnie nędzy serialowej.
TEAM HOTPIE

Araneae
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 maja 2015, o 22:59

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Araneae » 16 maja 2016, o 14:57

Czyli mamy dwa bóstwa - Dankę przed którą właśnie całe Vaes Dothrak + obecni goście padli na twarz i Jon wraz z Dzikimi wyznawcami. Wojna bogów na koniec serialu? ;)

Śmierć Oshy tak zwyczajna, że aż szokująca. Brak "wymyślnych" tortur zaliczam scenarzystom na duży plus.

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Apacz » 16 maja 2016, o 15:15

lorak pisze:ciekaw jestem jak forsujący tezę o "teleportacji" uzasadnią to, że te wydarzenia dzieją się równolegle i czas ekranowy jest tożsamy z czasem akcji.


Loraku, nie chodzi bynajmniej o to, że czas ekranowy jest tożsamy z czasem akcji. Problem w tym, że pewne momenty w czasie da się porównać i to porównanie nie wytrzymuje starcia z logiką. Jeśli Sansa z Brienne wyruszają w stronę Muru z okolic Winterfell, to powinny tam dotrzeć po kilku tygodniach. A jednak na miejscu okazuje się, że w zasadzie nic się w tym czasie od naszej ostatniej tam bytności nie zmieniło. Co zatem robił Jon przez te kilka tygodni? A raczej dlaczego nic nie robił przez kilka tygodni?

W przypadku podróży Theona na Żelazne Wyspy, która powinna trwać znacznie dłużej, teoretycznie nie można mieć zastrzeżeń, bo nigdzie nie jest powiedziane, że wydarzenia na Pyke nie dzieją się wiele tygodni później niż pokazane w tym samym odcinku wydarzenia na Murze. Ale jeśli Żelaźni zaczną ponownie mieć interakcje z bohaterami w innych lokalizacjach, może się okazać, że ich przybycie powinno nastąpić znacznie później niż faktycznie nastąpiło. Gdyby na przykład inwencja scenarzystów kazała im rzucić Theona z powrotem na Mur, by paktował z Jonem, mogłoby dojść do paradoksalnej sytuacji, w której Theon pojawia się na Murze, gdzie przebywają Jon z Sansą, podczas gdy w rzeczywistości nie powinien jeszcze nawet dotrzeć na Pyke. A gdyby pojawił się na Murze we właściwym czasie, to znaczy po czasie niezbędnym na podróż w obie strony, Jona na Murze już dawno powinno nie być. To tylko wyimaginowany przykład, ale na podobnej zasadzie zabawy z nieuwzględnianiem rzeczywistego czasu podróży mogą odbijać się na interakcjach bohaterów w różnych lokalizacjach. Większość widzów być może nie zwraca na to uwagi, ale nie sprawia to, że te problemy znikają.
The North remembers that Winter is coming

seloff
Poziom 2
Rejestracja: 25 kwie 2013, o 16:12

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: seloff » 16 maja 2016, o 17:06

Odcinek mi się podobał po średnim poprzednim odcinku.

Podoba mi się, że ewidentnie na główny plan wysuwają się postaci kobiece: margeary pocieszająca załamanego Lorasa, Sansa w opozycji do pełnego wątpliwości Jona i oczywiście finał z Daenerys.
Co prawda nadal jest wiele niespójności: w Królewskiej Przystani wątek został opanowany przez zatarczki z Wróblem i cała reszta Westeros jakby zniknęła tak jak otwierający konflikt Dorne. Inne wątki też są dość spłaszczone, ale z drugiej strony biorąc pod uwagę ich ilość, prawdopodobnie ciężko by było prowadzić je w pogłębiony sposób i zamknąć się w 10 godzinnych odcinkach.

Przyznam też, w nawiązaniu do dotychczasowych postów na temat 6 sezonu, że bawi mnie niesamowicie hejt i ból pewnej cześci ciała w związku z serialem, zwłaszcza zalew postów typu "Jeeju, ten serial jest tak głupi i beznadziejny że aż napiszę czterdziestoośmioakapitowy post na ten temat" :D

Margaery
Poziom 4
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 sie 2014, o 10:48

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Margaery » 16 maja 2016, o 17:38

Uff, za ten odcinek zabrałam się zdecydowanie szybciej niż za dwa poprzednie. Oglądało się całkiem nieźle, zwłaszcza porównując z odcinkiem 3, na którym dosłownie przysypiałam. Tyrion trochę jak w drugim sezonie, Osha też (tylko jej, no cóż, trochę nie wyszło), Danka nie-płonie jak w pierwszym sezonie. Podobało mi się to, że Margaery nie dała się złamać i próbuje coś kombinować, jednak nie mam raczej nadziei, że wyjdzie z tego coś dobrego. Ogólnie stwierdzam, że było lepiej niż tydzień temu, ale daleko od stwierdzenia, że "jest dobrze", więc oceniam na 3.
Dotarłam do etapu, że serial ten oglądam niestety bardziej z obowiązku niż dla przyjemności i w zasadzie to już nawet dyskutować o nim mi się nie chce, dlatego podziwiam przedmówców, że wciąż są w stanie tak się o tym rozpisywać (i czyńcie to dalej jak długo będziecie w stanie, bo te podsumowania często bywają ciekawsze od samego odcinka) ;)
Obrazek
I'm dead set on a getaway

MisternyMisterio
Poziom 1
Rejestracja: 14 kwie 2015, o 08:01

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: MisternyMisterio » 16 maja 2016, o 17:50

Fajny odcinek, lepszy niż poprzedni choć do odcinka nr 2 mu brakowało trochę. Nawet wątek Daenerys mnie w miarę pozytywnie zaskoczył. Dobrze także, że Osha załatwiła sobie szybką śmierć bez w zasadzie większych mąk. Faktem jest, że teleportacje postaci wymuszone przez fabułę serialu są niespójne logicznie ale idzie to przeżyć. Ile dziennie mogła przejechać osoba na koniu w średniowieczu? W zbroi i bez niej? Wie ktoś aby takie coś?

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Tywin » 16 maja 2016, o 18:03

Scena z Robercikiem mnie rozwaliła. Chłopak jest głupszy niż jako książkowy 8 latek.
To duża sztuka. Skoro zostali napadnięci to dlaczego Petyr żyje, a co ze strażnikami którzy im towarzyszyli pozabijał ich żeby się nie wygadali ? No i gdzie w serialu leżą Paluchy ? bo na pewno nie w Dolinie. Danka niespalona w serialu trochę głupie ale zakładając ognioodporność niech im będzie. Inne wątki nudne, choć Tyrion był trochę inteligentny.

KingOfAshes
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 lut 2014, o 17:00

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: KingOfAshes » 16 maja 2016, o 19:01

BARDZO DOBRY ODCINEK!!!!!!!! - 2/6

CZARNY ZAMEK
Okazuje się że cały misterny plan Jona polegał w zamieszkaniu w jakiejś chatce z gówna i spędzeniu reszty swych dni jako jakiś drwal... Silna i stanowcza Sansa niezłomna (Namiestnik północy o jakim wszyscy marzymy) wybija mu z głowy ten cudowny pomysł.
Davos przypomniał sobie o Stannisie - dobra może być, miał co innego na głowie... ale wystąpienie Brienne z Tarthu musiało oczywiście wywołać salwę śmiechu.

WINTERFELL
Bez większej rewelacji, ale strawnie. Osha próbuje powtórzyć poprzedni wariant ucieczki, ale Bolton oczywiście jest krok do przodu i nie daje się oszukać.

MEEREEN
Patrząc na Szarego Robaka i Missandei jestem coraz bliżej uznania niewolnictwa za całkiem przyjazną idee.

PYKE
-salwy śmiechu, scena Theona (coraz bardziej żałosnego i niepotrzebnego) i Yary właściwie nic nie wniosła.

DOTHRAKOWIE
podwójne salwy śmiechu - TVP chyba wypożyczyła scenarzystów Klanu do pisania wątku Danki.


+różowy list - bez zachwytów, ale do zaakceptowania


Podsumowując - Danka i Meereen w coraz większych oparach absurdu - wątek który prawdopodobnie stracił moje zainteresowanie. Twórcy serialu mordują na potęgę, ale nie tych co potrzeba (Szary Robak, Missandei, Theon, Brienne). tym co jest w stanie przykuć moją uwagę jest konflikt Snow-Snow, chociaż Jon przez emo rozważania znów traci.
patrząc na upadek Okcydentu, z aroganckim uśmieszkiem na twarzy...

Brynden Rivers
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 maja 2016, o 19:54

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Brynden Rivers » 16 maja 2016, o 19:11

Meereen

Tyrion wreszcie znowu jest Tyrionem. Czyli kimś, kto przy prawdziwych Graczach wymięka, ale przy zwykłych pionkach znacząco się wyróżnia. Dodatkowo zarysowany fakt, że ciężko jest zrobić tak, by było dobrze i wszyscy byli zadowoleni.

Królewska przystań

Tu akurat wątek - zapchajdziura. Nic z rebelii Złotego Rodzeństwa nie wyjdzie, bo inaczej nie doszłoby do Cleganebowl... prawda?

Winterfell

To już tradycja w tym sezonie, że w każdym odcinku podkreśla się jak złym i jednocześnie twardym maderfakerem jest Ramsay. Przekonuje się widza, że jest on psychopatyczny (to krojenie jabłka sztyletem, którym dopiero co zamordował Oshę!), a jednocześnie niemalże nietykalny. Zdziwię się, jeśli skończy się to inaczej niż jego spektakularną klęską jeszcze w tym sezonie.

Żelazne Wyspy

Theon dociera do domu i chce wspierać siostrę. Moja spekulacja: mimo wszystko zabraknie mu jaj ( :D ) i po królewskim wiecu chcąc nie chcąc zacznie działać dla Eurona, w czym przejmie rolę książkowego Victariona. Głupie, bo głupie, ale jakoś musieli załatać dziury powstałe po nożycach do cięcia postaci.

Czarny Zamek (+ Dolina, bo te wątki wyraźnie się łączą)

Mamy wreszcie serialowy ekwiwalent Różowego Listu. Dość zgrabnie wpleciony. POdobnie jak w książce, tak i tu możemy podejrzewać że Ramsay nie jest jego prawdziwym autorem. Moim zdaniem wątki zgrabnie łączą się w całość: najpierw Ramsay dostaje Rickona, potem Jon otrzymuje wyraźnie prowokujący list. Kto chciałby wciągnąć Straż i Dzikich do walki przeciwko Boltonom? Nie popieram teorii że to Umber który prowadzi podwójną grę. Gdyby faktycznie działał przeciwko Boltonom, raczej nie oddałby Ramsayowi Rickona bojąc się że coś mu się stanie. Ale jaka postać mogłaby koniecznie chcieć wciągnąć Jona do walki, jednocześnie nie przejmując się losem Rickona podsuniętego jako przynęta? No, moim zdaniem jest jedna taka postać. Moim zdaniem to znaczące, że ta sama postać w tym samym odcinku postanawia ruszyć przeciwko Boltonowi z drugiej strony...

Tak, to właśnie mówię, nie zdziwiłbym się gdyby to Paluszek w jakiś sposób podsunął Umberom pomysł oddania Rickona Boltonowi. A potem wysłałby Różowy List w celu wciągnięcia Jona w rozgrywkę. Takie rozwiązanie zdecydowanie uatrakcyjniłoby całą sytuację, nie sądzicie?

Vaes Dothrak

Nie sądziłem że Danny zostanie tam na zawsze, ale myślałem, że w jej oswobodzeniu jakiś udział mieć będzie Drogon. Zaskoczył mnie serial, ale nawet na plus. Nawet nie będę się czepiał, że według Martina Danka nie jest wcale ognioodporna. Serialowcy już nie raz poszli swoją drogą, więc nie warto kruszyć kopii. A jeśli oglądałem końcówkę odcinka z opuszczoną koparą powtarzając sobie "O chędożona...", to raczej dobrze.


Ogólnie odcinek wzbudza odczucia ambiwalentne. Gdybym był ślepo zapatrzony w książki, pewnie bym zhejtował. Ale już dawno wyzbyłem się złudzeń że GoT będzie wierną ekranizacją ASoIaF, więc oglądam go i oceniam jako serial w (mniejszym lub większym) oderwaniu od książkowych wyobrażeń. A jako taki, odcinek ten trzymał znośny poziom i popchnął fabułę dość sprawnie. Dlatego moja ocena to...

8,5/10


censored by Bombacjusz

lorak
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 wrz 2011, o 14:13

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: lorak » 16 maja 2016, o 19:37

Apacz pisze:
lorak pisze:ciekaw jestem jak forsujący tezę o "teleportacji" uzasadnią to, że te wydarzenia dzieją się równolegle i czas ekranowy jest tożsamy z czasem akcji.


Loraku, nie chodzi bynajmniej o to, że czas ekranowy jest tożsamy z czasem akcji. Problem w tym, że pewne momenty w czasie da się porównać i to porównanie nie wytrzymuje starcia z logiką. Jeśli Sansa z Brienne wyruszają w stronę Muru z okolic Winterfell, to powinny tam dotrzeć po kilku tygodniach. A jednak na miejscu okazuje się, że w zasadzie nic się w tym czasie od naszej ostatniej tam bytności nie zmieniło. Co zatem robił Jon przez te kilka tygodni? A raczej dlaczego nic nie robił przez kilka tygodni?


widzisz, to właśnie dobrze ilustruje dlaczego zarzut teleportacji jest tak pusty. nie mamy bowiem żadnych punktów odniesienia aby określić czas bohaterów serialu. tzn. Jon mógł zmartwychwstać 1 I 0001 i Sansa wyjechać tego samego dnia, a już 2 I 0001 być pod murem i wtedy ten zarzut byłby zasadny. jednak równie dobrze Sansa mogła wyjechać miesiąc przed "erą Jona", bo to, że jedna scena występuje po drugiej nie oznacza, iż wydarzenia w nich pokazane muszą się toczyć w takiej chronologii (i po raz kolejny podkreślę, że to samo przecież mieliśmy w książkach), a nawet jeśli toczą się chronologicznie, to odstęp między scenami może wynosić 1 dzień, a może kilka tygodni. zwyczajnie tego nie wiemy i dlatego też robienie z tego zarzutu jest typowym czepianiem się na siłę.

Brynden Rivers
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 maja 2016, o 19:54

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Brynden Rivers » 16 maja 2016, o 19:50

Il Biondo pisze: Przeprowadzenie jednak tego wątku ani nie porywa, ani też nie popycha fabuły naprzód.


Coś jednak popchnęło. Choroba Mormonta może wyjść na jaw, w każdym razie dowiedział się już o niej Daario.

Runesoth pisze:Dlaczego [Davos]nagle zaczął ufać Melisandre?


Może "zaufał" to za duże słowo, ale przestał się jej obawiać. Bo to już nie ta sama Melka. Jest złamana poprzednim niepowodzeniem. Wcześniej manipulowała i rozgrywała, teraz służy i słucha. Z postawy górującej przeszła do służalczej. Dlatego Davos nie musi już się jej obawiać, a może wykorzystać jej umiejętności. Każdy najdrobniejszy szczegół może mieć znaczenie, a mam wrażenie że niektórzy na tym forum nie oglądają uważnie. Oglądałeś poprzedni odcinek, jak posłusznie skuliła ogon i wyszła z pomieszczenia gdy Davos ją wyprosił? No właśnie.

Runesoth pisze:Dlaczego Jon po tym wszystkim, co przeżył (co sam swoją drogą wypomniał), daje się wplątać w chciejstwo siostry, która chyba nie umie liczyć, a na pewno nie potrafi szacować szans?


Oglądaliśmy ten sam serial, czy ja znalazłem jakąś wersję rozszerzoną? Sansa liczy na pomoc lordów Północy. Więc raczej nie ruszą na urra! na Winterfell, tylko zaplanują rozlokować się gdzieś na Północy i spróbować ściągnąć do siebie lordów tejże. A jak widzieliśmy w tym odcinku (choć Sansa tego nie wiedziała), może nawet nie będą musieli długo czekać na zebranie posiłków, bo na Winterfell postanawia ruszyć również Paluszek z siłami Doliny.

Runesoth pisze:Dlaczego Kevan i Olenna dają się wmanipulować bliźniakom w akcję, która wielkimi literami krzyczy "To Się Nie Skończy Dobrze"? Dlaczego w ogóle dopuszczają ich do dyskusji?


Bo mają wyszkolone wojska przeciwko garści łachudrów z kijami (w każdym razie tak to może wyglądać z ich perspektywy). A pewnie nie przewidują wszelkich możliwych konsekwencji takiej akcji. Bo nie oszukujmy się, może w książce Kevan i Olena są do pewnego stopnia graczami, ale do wyrafinowania i finezji Littlefingera, Varysa czy nawet Tywina im wiele brakuje.

myszyn88
Poziom 1
Rejestracja: 22 sty 2015, o 16:02

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: myszyn88 » 16 maja 2016, o 20:19

Zastanawiam się jak byście oceniali serial gdyby nie było książek. Nie było by porównań w stylu Royce był mądrzejszy czy Deanerys nie była odporna na ogień. jak dla mnie serial sam w sobie jest całkiem niezły mimo, iż czytałem książki i wiele rzeczy się nie zgadza. Jedyne co mi zaczęło przeszkadza to to, że jest coraz więcej wątków i trwają po 5 min na każdy odcinek. We wcześniejszych sezonach sceny były dłuższe. Teraz jest 156987 wątków, każdy trwa bardzo krótko i przez to te odcinki wydają się strasznie krótkie i jest sporo niedopowiedzen.

kukowsky
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 7 sie 2013, o 14:40

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: kukowsky » 16 maja 2016, o 20:43

Dobra, pojadę szybko z gruzem, żeby mieć już to z głowy. Warta hejterownika tego wymaga.

[glow=red]Vaes Dothrak [/glow]
Ależ to było słabe. Nie chodzi mi tutaj już nawet o absolutną odporność na ogień Daenerys, ale o samą scenę podpalenia, która jest idiotyczna. Jakim cudem ten ogień zajął tak szybko cały budynek? Daario przytaszczył w rękawie ze sobą poza sztyletem kanister smoczego ognia czy podpałkę z Lidla? Oczywiście nikt z khalów nie zdążył doskoczyć do Danuty w ciągu tego jej rozrzucania ognisk... Ech, słabe to. Mam nadzieję, że u Martina będzie choć trochę lepiej, choć i tak zapowiada się na powtórkę z Nieskalanymi, gdzie pisarz już raz dopuścił się czynów niemoralnych na logice. Tyle dobrego w tym wątku, że chociaż przekomarzanki Darka i Jarka były w miarę zabawne.

[glow=red]Meeren[/glow]
Szok i niedowierzanie. Wątek na plus. Tyrion mi się podobał. Wow. Szkoda, że dopiero w czwartym odcinku. Nie było można ruszyć z tym wątkiem już od pierwszego odcinka? Podoba mi się Tyrion orający dotychczasową politykę Daenerys.

[glow=red]Mur[/glow]
Jakieś to wszystkie takie miałkie się zrobiło. Jon postanawia pieprznąć wszystko i wyjechać w Bieszczady, jednak Sansa podrzuca mu pomysł, by odzyskać dom. Ech, były szanse na to, że Jon pojedzie na Południe i posmakuje "bad pussy"... Plus za prowizorkę różowego listu. Dziwi mnie, że niektórzy mogą spekulować, że jego autorem nie jest Ramsay. :D
Plusy za Torienne i Edsa - nowe statki z potencjałem. Dziwi mnie, że Davos pyta o Stannisa i Shireen dopiero teraz. Dziwi mnie też, że Davos tak bardzo ma gdzieś wypowiedź Brienne na temat Stannisa. Mógł jej wytknąć chociaż, że Renly był zdrajcą bez praw do tronu, ale po co. Przecież Stannis jest zły... Tyle w tym dobrego, że może w końcu niektórzy wyjdą z fazy permanentnego zaprzeczenia i uwierzą, że Brienne zabiła Stannisa. To dedeki. Tu nie ma drugiego dna. Jest tylko to jedno, w które uparcie pukają od spodu.

[glow=red]Winterfell[/glow]
Bardzo zły Ramsay zabija kolejną osobę. Och, jaki on zły. Jaki przyzwyczajony do brutalności. Och, zabiliśmy przy okazji bohaterkę, którą przywróciliśmy do serialu po trzech sezonach w niebycie. Jej powrót był tak bardzo potrzebny...

[glow=red]Dolina[/glow]
Co to było? Jestem Littlefinger i napadły mnie zbóje, co po kolana miały... sztylety. Kurcze, Royce wygadałeś się. Hehe, jaka misterna intryga. Jestem genialny. Dałbym sobie awans. Hym, może poproszę o to Robercika? XD Nie czaję, dlaczego Royce po tym oczywistym grożeniu nie zabrał się stamtąd, by zwołać Lordów Doliny przeciwko Littlefingerowi. Przecież chłop nie ma wątpliwości, że ten robi wszystkich w bambuko.

[glow=red]Królewska Przystań[/glow]
Żałuję, że te przedpremierowe spoilery się nie sprawdziły, bo bardzo liczyłem na orającego Jaimego Kevana. Zdecydowanie taki rozwój tego wątku wprowadziłby powiew świeżości, a tak to tylko mamy smród stęchlizny. Wzruszająca opowieść o tym, jak to Wróbel postanowił zostać Cejrowskim przeplatana panoszącymi się bliźniakami. Serio zadaję sobie pytanie, dlaczego nikt nie aresztował jeszcze Jaimego za podejrzenie o kazirodztwie. Przecież powinni, skoro Margaery siedzi za kłamanie. Ciekawi mnie tylko, na ile skuteczny okaże się wymuszony sojusz Lannisterów z Tyrellami.

[glow=red]Żelazne Wyspy[/glow]
Scena zapchajdziura z zapowiedzią królewskiego wiecu. Mogli chociaż wprowadzić Eurona do tej rozmowy, żeby było ciekawiej, bo postać Theona z dala od Sansy straciła swą rację bytu na ekranie. Ech, to Theona wysławianie się. Ramsay złamał jego duszę na tysiąc małych kawałków. Prawie jak Christian Grey Anastazję po wyuzdanym seksie.
PS Yara jest spoko, ale stawiam na Tolka Eurona.

[glow=red]Podsumowanko[/glow]
Hym, jedna lokacja zdecydowanie na plus, pięć zdecydowanie na minus, a jedna bardzo nijaka. Jeśli Meeren było najmocniejszą częścią odcinka, to coś musi być nie tak. Daję 1, bo odcinek dłużył mi się niemiłosiernie i w zasadzie co chwilę patrzyłem, ile do końca. Naciągam do 1+, bo mam dobry humor.
Moje strony poświęcone słowiańskiej kulturze: blog, fanpage.

kingstannis
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 kwie 2015, o 22:36

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: kingstannis » 16 maja 2016, o 21:20

Vaes Dothrak
Bardzo słaba i nieracjonalna scena podpalenia, chociaż lepsze to niż wpadający w ostatniej chwili Drogon.

Meeren
Wreszcie Tyrion pokazuje się z dobrej strony, jak widać brak kawałów o penisach dobrze mu służy :)

Mur
Brienne - jak zwykle mnie irytuje i nudzi, Jon i Sansa - rozmowa średnia, rozczarowuje mnie troszkę postawa Jona, Davos - czemu dopiero teraz pyta o Stannisa ?

Winterfell
Fajnie że Osha jeszcze dostała choć jedną scenę w serialu, tylko wyszła z tego słabizna.

Dolina
Kompletny brak logiki w tłumaczeniach Littlefingera, lord Royce widocznie pełni funkcję pożytecznego idioty.

Królewska Przystań
Kevan - liczyłem że to on wystąpi z inicjatywą sprowadzenia wojska, mam nadzieję że wątek KP przyspieszy w następnych odcinkach bo wysłuchiwanie rozmów Tommena, Cercei i Jaimiego sprawiają że usypiam.

Żelazne Wyspy
Theon - po co on jeszcze żyje ? Nie dość że się teleportował na te wyspy, to jeszcze sam chyba nie wie po co.

Ocena 2/6 - jak na razie to najgorsza moja ocena w tym sezonie.

elenai
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 paź 2012, o 00:26

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: elenai » 16 maja 2016, o 21:36

Ogólnie plusy odcinka to: nie było dłużyzn, wreszcie wątki ruszyły z miejsca (nie można było tak od 1-szego odcinka?), dialogi w większości miały sens i głębię. Oczywiście było też parę kiczów i WTF-ków oraz gwałcenie logiki.

Czarny Zamek
W końcu doczekaliśmy się spotkania dwóch Starków (yay!). Sceny i rozmowy ok, ale też bez jakiegoś szału.

Ojej, Brienne naprawdę nie potrafi poznawać nowych ludzi i prowadzić pogawędek...
<Davos i Melisandre rozmawiają o Staśku>
Brienne: ZABIŁAM GO
Davos: A kim ty jesteś?
Brienne: Byłam w straży Renly'ego. WAS TEŻ ZABIJĘ
:mrgreen:

Paluszek
Scena ok, tylko że jakie to jest kuźwa bezdennie głupie, cały wątek oddawania Sansy psychopacie i wrogiemu rodowi, żeby potem odbić Sansę psychopacie i wrogiemu rodowi. Zakładając, że jakoś przeżyje tego psychopatę i uda jej się uciec, nie mając nikogo do pomocy (Paluch nie wiedział że Theon jej pomoże, nic nie wiedział o Brienne i Podricku, a gdyby nawet, to jakie mieli szanse porwać Sansę i uciec z nią przez terytorium wroga w zimie?). To nie można było od razu pójść z wojskami i z Sansą na Boltonów? To jest tak bezdennie, żałośnie głupie że bardziej się już nie da. Zaorali postać Palucha i tyle. Jak go mamy teraz brać na poważnie i ten jego wątek.

Meereen
Jak na Meereen sceny całkiem fajne, coś się dzieje, dialogi treściwe, mają jakiś sens i głębię, nie jest to już tylko 'zapychacz'. Tylko biedny Varys został zredukowany do roli bibelotu - tylko siedzi i się kurzy. Daliby mu chociaż jakiś abażur do potrzymania, przynajmniej by się na coś przydał. Brak Aegona bardzo niekorzystnie wpływa na 'jaja' i tajemniczość Varysa. Ta postać nie powinna konkurować z Tyrionem o władzę i wpływy? Taki stary wyjadacz tylko sobie siedzi i zerka jak inni rozmawiają? Znowu marnują postać. Minusik drugi: teraz Tyrion wymienia tytuły Kaliszi.

Darek i Jarek
Było ok, ale ich Chytry Plan Udawania Sprzedawców był trochę taki z tyłka, zważywszy na ich ubiór i wygląd wojowników. To już mogli mówić, że są najemnikami albo że że chcą wynająć Dothraków czy coś w ten deseń. Przynajmniej dobrze, że nie sprzedawcy kabaczków...
Obrazek

KP
Bardzo dobre sceny Wróbla, Marge i Lorasa. W końcu możemy zobaczyć motywacje Wróbla (chyba że kłamał) - rzeczywiście jest tak idealistyczny albo tak szalony (niech każdy sam wybierze). Ideologię ma ciekawą, ale metody straszne.

Marge okazała się niespodziewanie silną i mądrą kobietą, silniejszą i mądrzejszą niż Cersei. Ładnie pokazana jej scena z Lorasem, naprawdę można się było przejąc ich sytuacja i ją zrozumieć (a scena była przecież krótka)

Minusik: Olena i Kevan to starzy wyjadacze, a bliźniaki będą ich polityki uczyć? Sami by nie zauważyli co można zrobić z wojskiem?
Chyba nie zrozumiałam co takiego Wróbel powiedział Tommenowi - podpuścił go, że Marge przejdzie drogą wstydu, wiedząc, że wypapla to Cersei?

Winterfell
Osha jest świetna, scena była dobra, szkoda że pożegnaliśmy tę postać. Ubawiło mnie: 'Jecie ich potem'? Ramsey: 'Niee' (w sensie: za kogo mnie bierzesz? za potwora? :mrgreen: ) Osha: 'ee, to widziałam gorsze rzeczy'

Theon
Mam nadzieję że z Yary będzie równie dobra psychoterapeutka, co z Davosa psycholog i poskłada Theona do kupy. Zaczęła już terapię wrzaskiem, ale morze Żelaznym Ludziom tak trzeba


Czarny Zamek

Spodziewana Niespodzianka, czyli Rickon bohaterem różowego listu. No i niech zbierają te armie i idą na sadystę, na nic innego nie czekamy. Jon bardzo dobrze wygląda jak na zwłoki.


Ognisko Danutki

:shock: :lol:

CO TO KURNA BYŁO?

Nie, czekajcie, Joanna to lepiej powie:
https://www.youtube.com/watch?v=e5_AV_q ... tu.be&t=82 " onclick="window.open(this.href);return false;

Serio, jak by wymyślono konkurs jak jeszcze bardziej zohydzić tę postać, a wątek uczynić kiczowatym i powtarzalnym do urzyg**ia, to ten motyw byłby chyba zwycięzca.

Po pierwsze, powtarzamy motyw i scenę z pierwszego sezonu, który był świetny i mocny, ale nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. Teraz ta scena nie robi wrażenia, jest tylko śmieszna w swoim braku logiki i podstaw scenariuszowych.

Po drugie, skoro Danka jest niezniszczalna i odporna na ogień to czemu wcześniej nie urządzała takich pokazówek albo nie wytresowała swoich smoków? Bo główną przeszkodą w tresurze smoka jest to, że cię zjara, jak zrozumiałam do tej pory z serialu i z książek.

Po trzecie, jak oni wykonali ten plan, nikt nie zauważył jak Darek i Jarek rozlewają oliwę w budynku obrad i barykadują drzwi (nie udałoby się nawet gdyby wyglądali na Dothraków)? Chyba że zrobiły to kobiety? W parę dni uwierzyły obcej babie i zrobiły sobie zamach, poświęcając własne bezpieczeństwo? Ciekawe jak Danka tłumaczyła im swój Chytry Plan: " i wiecie, ja wtedy ich wszystkich spalę, a sama nie spłonę." I wszyscy jej uwierzyli ( i wcale nie odesłali do czubków) a najbardziej ta młoda Dosh Khaleen, którą prawie Jarek i Darek zabili. Poza tym, budynki tak szybko ogniem się chyba nie zajmują.

I co teraz, wszyscy ci Dothraccy wojownicy grzecznie będą jej słuchać, po tym jak wymordowała podstępem ich wodzów? Tysiące wojowników nie da rady jednej babie i dwom gościom, bo będą się bali że znów zrobi ognisko?

Serio miałam niezły ubaw w czasie tej w założeniu zapewne epickiej i wzniosłej sceny :lol:

Stracilam juz chyba cała sympatię dla tej postaci i wątku, jaką miałam po pierwszym sezonie. Myślałam, że wątek jest irytujący, ale że do czegoś prowadzi i że będzie lepiej, a jak jest sami widzimy.

To tyle, idę czytać komentarze innych

Tywin
Poziom 7
Rejestracja: 13 sie 2014, o 18:34

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Tywin » 16 maja 2016, o 22:35

Zauważyłem dodatkową rzecz. Czy mi się wydaje czy Sansa z obstawą wjeżdżają nie od tej strony co trzeba ? Przecież nawet Ramsey mówił że od południa straż nie ma umocnień. A i dlaczego Loras tak narzeka. Ok jest przetrzymywany w niezbyt komfortowych warunkach, ale skoro Marg wytrzymała to on nie wytrzyma ?.
Nie widziałem w serialu żadnych tortur czy coś czyli jego jedyny problem to mała ilość pokarmu ewentualnie. Wróbel tym swoim przekonywaniem wszystkich mnie wnerwia. Przecież jego gadka do Margery była tak słaba że głowa mała. Przecież mogła powiedzieć o swojej opiece nad biednymi w stolicy, czyli nie jest zapatrzoną w siebie bogaczką.

Rhobar121
Poziom 1
Rejestracja: 23 mar 2016, o 23:17

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Rhobar121 » 16 maja 2016, o 23:20

KP
Mam nadzieje że w kolejnym odcinku w końcu się ruszą i pokażą wróblowi gdzie jego miejsce, bo jeśli będę zmuszony wysłuchać jego kolejnego monologu to chyba wywalę słuchawki przez okno.
Swoją drogą o co w ogóle Margaery? Pytam się serio zapomniałem juz.

Winterfell
Nie ma to jak przywracać jakąś postać aby ją zabić odcinek później. Był jakiś odcinek z którym
Ramsey kogoś nie zabił?

Meeren
W końcu coś się zaczyna dziać już myślałem że do końca sezonu będzie to najnudniejszy wątek ale nadal jest nadzieja.

Czarny Zamek
Scena spotkania Sansy i Jona bardzo mi się podobała w końcu po takim czasie mogliśmy oglądać dwoje Starków razem.
Niestety cały wątek psuje Brienne (ciągle mam nadzieje na jej szybki zgon w wichrach)

Żelazne Wyspy
Scena spotkania rodzeństwa była znośna. Mam tylko nadzieje że D&D nie uśmiercą Theona w kolejnym odcinku. Niestety nie widzę dla niego nic do roboty jeśli potwierdzi się spoiler dotyczący Yary/Ashy.

Dany
Pojawiło się tu tyle nielogiczności, że jak na razie przebili pozostałe odcinki razem wzięte.
Zastanawia mnie jak Martin ma zamiar rozwiązać to w książce.
Ciekawe co Danka zrobi z tymi wszystkimi dothrakami bo jak na razie nie zanosi się na bitwę o Meeren.


Ocena końcowa 3/6 (-1 za Wróbla, -2 za ognisko)

Brynden Rivers
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 maja 2016, o 19:54

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Brynden Rivers » 17 maja 2016, o 00:04

Zakładając, że jakoś przeżyje tego psychopatę i uda jej się uciec, nie mając nikogo do pomocy (Paluch nie wiedział że Theon jej pomoże, nic nie wiedział o Brienne i Podricku, a gdyby nawet, to jakie mieli szanse porwać Sansę i uciec z nią przez terytorium wroga w zimie?). To nie można było od razu pójść z wojskami i z Sansą na Boltonów?

Nie można było, bo lordowie Doliny mogliby nie chcieć (a raczej na pewno by nie chcieli) angażować się w jakiś nie dotyczący ich konflikt na Północy. Brakowałoby Littlefingerowi pretekstu. A tak cóż, Słowiczek powiedział że musimy ratować mu kuzynkę, a Słowiczek naszym zwierzchnikiem jest, więc nie mamy wyjścia.
Poza tym wątpię, czy Littlefingera obchodziło czy Sansa to przeżyje. Jeśli mam rację (Sansa w WF jako pretekst do zaangażowania Doliny), to nie miało to znaczenia.

Jak na Meereen sceny całkiem fajne, coś się dzieje, dialogi treściwe, mają jakiś sens i głębię, nie jest to już tylko 'zapychacz'. Tylko biedny Varys został zredukowany do roli bibelotu - tylko siedzi i się kurzy. Daliby mu chociaż jakiś abażur do potrzymania


Poprzedni odcinek: "Varys fajnie działa, ale czemu z Tyrionem nic się nie dzieje"
Teraz: "Tyrion fajnie, ale Varys się kurzy".
Temu forum DeDeki nigdy nie dogodzą :D

[O Daenerys] Serio, jak by wymyślono konkurs jak jeszcze bardziej zohydzić tę postać, a wątek uczynić kiczowatym i powtarzalnym do urzyg**ia, to ten motyw byłby chyba zwycięzca.

Jasne, bo gdyby uratował ją smok to byłoby bardziej nieprzewidywalne i ciekawsze...

Mam tylko nadzieje że D&D nie uśmiercą Theona w kolejnym odcinku. Niestety nie widzę dla niego nic do roboty

Ja wciąż mam przeczucie, że cała "teleportacja" była po to, aby mógł teraz przejąć rolę książkowego Victariona. Ale cóż, "pożiwiom, uwidim" jak to mawiają bracia Rosjanie.

Rhobar121
Poziom 1
Rejestracja: 23 mar 2016, o 23:17

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Rhobar121 » 17 maja 2016, o 00:37

Ja wciąż mam przeczucie, że cała "teleportacja" była po to, aby mógł teraz przejąć rolę książkowego Victariona. Ale cóż, "pożiwiom, uwidim" jak to mawiają bracia Rosjanie.


W sumie miałoby to jakiś sens ale podobno panowie D&D mają innego kandydata do wyprawy po Dany. Według spoilerów w serialu wyruszy po nią
Spoiler:

I raczej jest to bardziej niż prawdopodobne biorąc pod uwagę że na jednej że scen z trailera znajduje się najprawdopodobniej w
Spoiler:

Tak wiec możemy się już pomału żegnać z Theonem (choć nadal mam minimalną nadzieje ze jednak uda mu się dożyć chociaż do końca sezonu). Ciekawe w którym odcinku Greyjoyowie podzielą los Martelów i Boltonów (zdziwię się jeśli chociaż jeden dożyje 7 sezonu).

naitr
Poziom 2
Rejestracja: 11 sie 2011, o 16:06

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: naitr » 17 maja 2016, o 01:02

lorak pisze:kolejny fantastyczny odcinek. nie ma dłużyzn, są emocje, są niespodzianki i przede wszystkim akcja się logicznie rozwija. no i zawsze dodatkowy plus w postaci cycków Denerys.


Rzekłbym raczej, że po 3 całkiem udanych odcinkach (które przy okazji pchnęły fabułę, chociaż mocno zmodyfikowaną, poza książki - a więc nieodłącznie towarzyszącą mi irytację z dokonanych zmian zastąpiła w dużej mierze ciekawość), zdecydowanie obniżono loty.

Ten odcinek zaserwował na przemian sceny poprawne i nudne, choć w obu przypadkach naszpikowane absurdami. W dalszym ciągu jest to miły wypełniacz, ale na chwilę obecną właściwie wszystkie wątki przestały mnie interesować, nie wspominając o jakimś napięciu czy przeżywaniu losów rodów/bohaterów...

Jon - wróg u bram, a u pana ex-dowódcy foch na fochu i brak pomysłu na cokolwiek - brakowało tylko żeby się rozpłakał.
Sansa - A tu z kolei kompletna maskulinizacja ;) zdecydowanie przesadzona przemiana.
Brienne - Tragedia.
Davos - No siema, trzy odcinki nie mogliśmy pana dobudzić!
Theon - Ten też się coś szybko otrząsnął... Teleportujący się absurd, w dodatku kompletnie zbędny.
Littlefinger+Royce+Robercik - zastrzelcie mnie...
Ramsay+Osha - Szkoda Oshy, ale scena przewidywalna do bólu.
Mereen - Drętwota i nudy.
KP - Drętwota i flaki z olejem. Na plus jedynie Margaery z Wróblem.

Względnie mało żenująca o dziwo wydała mi się Daenerys... Chociaż ten błyskawicznie rozchodzący się ogień (jakby wcześniej rozlano wszędzie benzynę), to obraza dla inteligencji widza. Khali i jej lowelasów litościwie przemilczę.

Dałem 3. Bo jakimś cudem to w dalszym ciągu przyjemne widowisko.
Niestety zwiastun kolejnego odcinka sugeruje, że lepiej nie będzie.
The North remembers.

Nettles z Gór
Poziom 9
Awatar użytkownika
Rejestracja: 2 mar 2015, o 21:59

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Nettles z Gór » 17 maja 2016, o 01:52

Uprzedzam - recenzja całkowicie subiektywna :D

Po 63 wcześniejszych odcinkach nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale ten był po prostu dla mnie nudny. Już zdarzyło mi się czytać parę znacznie ciekawszych fanfików (nawet jeżeli fanfiki to ZŁO). Wypełniacz czasu antenowego na wypełniaczu czasu antenowego i wypełniaczem czasu antenowego pogania. Z wyjątkiem 3 ostatnich minut. Jednak daję 2/6 ze względu na trzy plusy odcinka:
+ brak wkurzających kawałków,
+ ostateczne zamknięcie i pozamiatanie wątku Stannisa (wreszcie),
+ zaskoczenie w Vaes Dothrak, ale i tak to 100% fanfika,.

Reszta hurtowo, wątkami, bo nie ma co omawiać:

Czarny Zamek – Brienne ratująca Mel przed koniecznością mówienia o Shireen i Sansa wybrzydzająca na jedzenie, to jedyne niezłe momenty wątku. A Sansa nagle zabierająca się za politykę – no dobra, ona dalej jest mega naiwna wierząc, że świat będzie przed nią rozwijał czerwony dywan. Nowa wersja Różowego listu jest gorsza od oryginału i na dodatek to nie był różowy wosk. Dobrze obstawiałam, że Tormund jest zdziwiony widokiem Brienne, ale jeżeli DeDeki zrobią z nich parę, to nie wytrzymam, bo to fanfik wybijający sobą sufit, albo lepiej podłogę.

Dolina – Robercik robiący Lorda Royce’a na szaro, no proszę, przecież nawet Słowiczek nie był taki prędki do rzucania ludźmi przez Księżycowe Drzwi. I to by było na tyle w sprawie potwierdzania przecieku o rezultacie Bitwy Bękartów,

Meereen – Tyrion rzuca kolejnymi dowcipami o częściach ciała służących do rozmnażania, które to dowcipy są jeszcze słabsze od wcześniejszych, ale przynajmniej zrezygnowano z MissWorma. Tłumaczenie przez Tyriona oczywistości jest mało ciekawe :mrgreen: Ale może potrzebne dla niektórych "Przeciętnych Widzów z USA".

Vaes Dothrak – może coś źle pamiętam z książek i 1 sezonu, ale tam nie można przelewać krwi, a roztrzaskanie komuś łba nie jest bezkrwawe.
Plus [glow=red]zdobycie niezwykłego osiągnięcia scenariuszowego[/glow] – „jak w dwóch sąsiadujących ze sobą zdaniach zawrzeć kompletną sprzeczność”:
„To świątynia Dosh Khaleen, Tylko one mają tu głos”
i
„A ty nie jesteś jedną z nich póki my tak nie zdecydujemy”
– to kto, kurczątko, zarządza tym domkiem? Dosh Khalen czy khalowie?
Jakoś tak pamiętam, że wyjście Dany z ognia ze smokami to była jednorazowa przygoda i ona nie jest ognioodporna. Pisząc ten kawałek recenzji miałam przypadkiem w radiu internetowym niezwykle pasujący podkład muzyczny – temat przewodni z „The Benny Hill Show”.
Jakby ktoś nie pamiętał to podrzucam link:
https://www.youtube.com/watch?v=MK6TXMsvgQg
Reakcja khalów na przemowę Dany była identyczna jak moja.

Królewska Przystań – no i te informacje o Wróblu, że był wysoko urodzony to była zmyłka. Marg jakoś tak zaskakująco odżyła od czasów pierwszego odcinka. Wyrazy współczucia dla Lorasa, wyrazy współczucia dla fanów Lorasa, bo jak na mój gust to było ekspresowe morderstwo dokonane na książkowej postaci. Tommen dalej zachowuje się w sposób podpadający pod nagłówek „Co ja mam z tym wszystkim zrobić?”, a Kevan z Oleną bez pomocy Cersei powinni byli być w stanie wpaść na pomysł ściągnięcia armii Tyrellów do miasta, w końcu oboje potrafią znaleźć własne 4 litery bez używania do tego obu rąk.

Żelazne Wyspy – chyba Yarrę pogięło, jeżeli ona choć przez chwilę myślała, że Theon w wersji Fetor ma szanse na Królewskim Wiecu. A sam Theon sprzedał konia i kupił bilet na statek.

Winterfell – tekstem odcinka w wykonaniu Oshy:
- Zjadasz ludzi po obdarciu ze skóry?
- Nie.
- To bywało gorzej.

Można podsumować ten wątek – „Bywało gorzej”. Szkoda, bo trzy poprzenie odcinki były zdecydowanie lepsze.
"Laws should be made of iron, not of pudding."
"Prawdziwa wolność, to jest żyć według praw i nic ani nie czynić, ani nie zamyślać przeciwko nim"
(Wawrzyniec Goślicki, O senatorze doskonałym księgi dwie, 1568)

Tony Stark
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 10 cze 2015, o 12:48

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Tony Stark » 17 maja 2016, o 06:32

Według mnie bardzo dobry odcinek - pomimo, że niewiele się działo (oprócz spalenia Khalów i cycków Dany ;))
Tyrion przypomniał sobie, że jest Tyrionem, nawet wątek w KL mi się podobał. Dobrze było znów zobaczyć Margaery no i sfetorzenie Lorasa też dobrze ukazane (myślę, że w tym stanie przydałby się Ramsayowi :D )

Bastardbowl już oficjalne ;)

No i nasz Tormund puszczający oczka do Brienne @serducho - szykuje się najlepszy związek w Westeros ;)

szkoda Oshy - i znając Dedeków nie wierzę w to, że Umberowie staną po stronie Starków

ale ogólnie 5/6

Apacz
Poziom 12
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 sty 2012, o 16:44

Re: Game of Thrones S06E04 "Book of the Stranger"

Postautor: Apacz » 17 maja 2016, o 08:54

lorak pisze:widzisz, to właśnie dobrze ilustruje dlaczego zarzut teleportacji jest tak pusty. nie mamy bowiem żadnych punktów odniesienia aby określić czas bohaterów serialu.


Ależ mamy punkty odniesienia. Punktami odniesienia są momenty, w których różni bohaterowie spotykają się w tym samym miejscu i czasie. W końcu wszyscy zaczynali w zasadzie w tym samym miejscu. Potem udają się w swoją stronę i czasami po jakimś czasie spotykają się znów. Jeżeli autorzy serialu przesadzą z naciągnięciem prawdopodobieństwa co do czasu niezbędnego do pokonania odległości przed tym spotkaniem, wszystko może się posypać.

Nie przesadzałbym również z zakładaniem, że wszystko jest umowne, jeśli chodzi o czas akcji. Teoretycznie wydarzenia w Essos mogłyby mieć miejsce nawet całe lata wcześniej lub później niż w Westeros, tylko jaki byłby sens takiego zabiegu? Jeśli coś w serialu pokazywane jest w tym samym czasie, zazwyczaj zakładamy, że również mniej więcej w tym samym czasie ma miejsce i jest to jak najbardziej logiczne założenie. To raczej gdyby miało być inaczej, twórcy powinni wyraźnie to zaznaczyć.
The North remembers that Winter is coming

Disable adblock

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Sezon 6”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości