DolorousMike pisze:W tym roku wreszcie udało mi się zebrać do kupy ekipę na Brutal Assault. Po kilku latach woodstockowej męki wreszcie będę mógł w spooju obejrzeć czołówkę światowego metalu i hc punka. Nie jest to może Wacken albo Hellfest, ale przynajmniej bilet w ludzkiej cenie i o wiele mniejsze tłumy. Do tego całość odbywa się w starym forcie. Trudno o lepszą miejscówkę na metalowy fest. Więc jeśli ktoś się wybiera to po pierwsze zapraszam na cytrynówkę, po drugie zapraszam na bimber, po trzecie zapraszam na inne praskie smakołyki. Trochę szkoda mi Grimes i Chvrches na openerze, ale nie mam tyle kasy a w sumie tylko te dwa koncerty mnie interesują, więc poczekam na małe koncerty.
Trójka znajomych wybrała się w tamtym roku i zachwalali pod niebiosa, także rozważam dość konkretnie tam się wybrać o ile fundusze pozwolą.
A Woodstock w tym roku to głównie ze względu na znajomości w obozie, bo koncertowo jest naprawdę lipa poza Apo, Living Colour i kilkoma mniej znanym wykonawcami.
A, no i Decapitated prawdopodobnie wygra Bączka, więc to już coś. Polecam ich serdecznie.
