JORAH MORMONT

Turnieje sympatii, urody i talentów! Naliczanie postów w tym dziale jest wyłączone.

Moderator: Nocna Straż

Ogień i Lód
Ogień i Lód
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 kwie 2006, o 14:33

JORAH MORMONT

Postautor: Ogień i Lód » 19 paź 2016, o 21:33

Rycerz, lord, uciekinier, banita, rycerz Gwardii Królewskiej, wygnaniec, niewolnik, najemnik. Wielkość ról życiowych powoli zaczynała przyprawiać Joraha o potężny ból głowy. Do tego bitwa o Meereen jeszcze się dobrze nie zaczęła, a w perspektywie miał kolejną zmianę stron. Można się było pogubić.
Rozmyślając tak nad zmiennymi kolejami losu, na nadbrzeżu zobaczył statek, którego załoga zamiast przygotowywać się do walki, sprawiała wrażenie, że wyrusza w dłuższy rejs.
- Dokąd się wybieracie? Czy nie widzicie, że zaraz zacznie się bitwa?
- Jesteśmy wysłannikami Cytadeli, nie bierzemy udziału w wojnach dzikusów. Wracamy do Starego Miasta.
Przez chwilę Jorah zastanawiał się czy nie przejąć statku szarych owiec i nie przyprowadzić go w darze swojej królowej, ale ku własnemu zdziwieniu uznał, że wcale nie ma na to ochoty. Stare Miasto. Stamtąd wzięły się wszystkie moje kłopoty. Gdyby teraz wsiadł na ten statek, mógłby pożeglować do swojego dobrego ojca i zapytać dlaczego tak chętnie potężny lord Hightower oddał swoją rozpieszczoną córkę ubogiemu północnemu rycerzowi. Właściwie uznał, że to niezły pomysł.
- Przyda wam się jeszcze jeden marynarz?

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Wróć do „Westeroski turniej na śmierć i życie!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość