Margaery zdążyła się już przyzwyczaić, że zostaje wdową, ale jeszcze nigdy nie została porzucona. Tymczasem kiedy ona czekała na proces, który miał udowodnić jej niewinność w oczach bogów i ludzi, jej młodociany mąż został porwany przez tę zdzirę Cersei i uciekł razem z nią do Lannisportu. Tak przynajmniej donoszono.
Na szczęście, jej rodzina, po niespodziewanej śmierci jedynego zrównoważonego człowieka w Królewskiej Przystani, także straciła już cierpliwość i również postanowiła ewakuować ją ze stolicy. Odpowiedni ludzie zostali przekupieni i teraz już zmierzała w miarę bezpiecznie na południe, choć nie do domu. Babcia jak zwykle ją zadziwiła. A może to była robota Willasa? Zamiast sprowadzić ją do Wysogrodu, bliscy wysłali ją do człowieka który był od lat zaprzysięgłym wrogiem jej rodziny. Przynajmniej w oczach świata.
Margaery zmierzała do Dorne.
MARGAERY TYRELL
Moderator: Nocna Straż
Wróć do „Westeroski turniej na śmierć i życie!”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
