Zgodnie z zapowiedzią cholernego Królobójcy, lannisterska eskorta odprowadziła go już niemal pod Lannisport, skąd miał się udać do Casterly Rock, i spędzić resztę życia w trzewiach piekielnej Skały. Urodzony i wychowany wśród rzek otaczających Riverrun, niemal fizycznie czuł jak oddala się od ich życiodajnych wód. Myśl o domu sprawiła, że coś ścisnęło go w piersi. Oddał go bez walki. Chociaż Blackfisha udało mu się uratować, to stary rycerz nie był zadowolony z jego decyzji i rozstali się w złości. Mimo to nie mógł pozbyć się wrażenia, że może stryj Brynden czai się gdzieś w okolicy i spróbuje go odbić. Sam nie wiedział czy tego chce. Dotarli jednak do wybrzeża i nic takiego się nie stało.
I wtedy, kiedy już pogodził się z tym że nic nieprzewidzianego się nie nastąpi, coś się jednak wydarzyło.
Zostali zaatakowani z morza i przez chwilę miał absurdalną nadzieję, że to naprawdę odsiecz, ale prawda była oczywiście inna. Napastnicy byli wrogami zarówno jego jak i jego eskorty. Piraci ze Stopni. Mieli przewagę i po krótkiej potyczce Edmure wraz z kilkunastoma lannisterskimi żołnierzami, którzy teraz stali się towarzyszami niedoli, został porwany na statek, który zmierzał już na Południe.
EDMURE TULLY
Moderator: Nocna Straż
Wróć do „Westeroski turniej na śmierć i życie!”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
