Czym była flota lorda Redwyne’a wobec potęgi Żelaznych Ludzi, dowodzonych przez Króla Żelaznych Wysp? Aktualnie, pożywką dla ryb zamieszkujących Morze Zachodzącego Słońca. Roześmiał się. Aeron pewnie powiedziałby coś o Utopionym Bogu, ale Aeron był żałosny tak jak bóg, którego tak bardzo kochał. Euron Wronie Oko spojrzał na cel podróży, rysujący się na horyzoncie. Stare Miasto. Cytadela. Skarbnica wiedzy dzisiejszego, zachodniego świata. Ostoja cywilizacji i rozumu. Nadzieja ludzkości na to, że świat da się opisać, zmierzyć i przede wszystkim zrozumieć.
Zamierzał wziąć z tego wszystko, czego potrzebuje. A potem spalić, by nikt inny nie mógł z tego już nigdy skorzystać. Zwłaszcza maestrowie, którzy zaprzeczali istnieniu magii. Niech sobie zaprzeczają. Euron zamierzał im w najbliższej przyszłości naocznie przedstawić dowody na jej istnienie. Bawiło go to, że młodzieńcy i starcy w szarych opończach będą umierali z poczuciem, że ich światopogląd został zdeptany, a to, w co wierzyli, było niczym innym jak kłamstwo.
Cytadela była dla Eurona dopiero początkiem. Nie mógł się doczekać rozpoczęcia ceremonii.
EURON "WRONIE OKO" GREYJOY
Moderator: Nocna Straż
Wróć do „Westeroski turniej na śmierć i życie!”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
