VICTARION GREYJOY
Moderator: Nocna Straż
- Ogień i Lód

- Rejestracja: 20 kwie 2006, o 14:33
VICTARION GREYJOY
Trzech ludzi umarło dmąc w róg, ale Victarion nadal nie pamiętał ich imion. Ich poświęcenie nie poszło jednak na marne. Gdy rozebrzmiał ostatni dźwięk, usłyszeli huk walących się murów i w powietrze nad miastem wystrzeliły dwie smukłe sylwetki latających gadów. Jego ludzie byli przerażeni, ale on przypatrywał się im z fascynacją. Oba smoki leciały prosto ku niemu, a potem zawisły na niebie, jakby nie mogły się zdecydować. W końcu zielony runął w dół i Victarion miał wrażenie, że nadszedł jego czas. Czy spalony człowiek może ucztować w komnatach Utopionego Boga? Gad jednak nie spalił go, ani nie pożarł, tylko miękko wylądował obok niego i wydał z siebie dziwaczny, niepodobny do niczego dźwięk. Biały pokręcił się jeszcze chwilę w powietrzu i odleciał gdzieś w kierunku centrum miasta. Victariona ogarnęła euforia. Zrozumiał. Smok wybrał go sobie i teraz zaniesie go do łoża najpiękniejszej kobiety na świecie. Jego brat nie będzie miał nic do powiedzenia. Początek lotu rzeczywiście zapowiadał, że miał rację. Smok wyraźnie kierował się w kierunku Westeros, gdzie podobno odleciała Smocza Królowa. Po przebyciu Wąskiego Morza sprawiał jednak wrażenie niezdecydowanego, po czym skierował się na północ. Do lądowania zaczął się szykować dopiero nad wielką wyspą na wschód od Muru. Victarion nie znał tych mórz, ale przypomniał sobie mapy i zrozumiał, że znalazł się na Skagos. Czy to możliwe, że najpiękniejsza kobieta świata wylądowała wśród kanibali?
Wróć do „Westeroski turniej na śmierć i życie!”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości