Proroctwo Maggy

...czyli spisek i ukryta tożsamość! [spoiler alert]

Moderator: Nocna Straż

Vivien
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 cze 2013, o 09:25

Postautor: Vivien » 1 gru 2013, o 00:32

Zgadzam się z Luizą co do Myrcelli. Jest jeszcze dzieckiem i daleko jej do Arianne. Poza tym Arianne będzie miała okazję osobiście się z Aegonem spotkać, a Myrcella niby w jaki sposób i kiedy miałaby go zauroczyć? Tak więc wg mnie - nieprawdopodobne.

Co do Brienne jako 'tej piękniejszej i młodszej' to by było dopiero coś! Coś zupełnie nieprawdopodobnego, ale o to przecież w tym wszystkim chodzi, czyż nie? :)
Natomiast patrząc na to zdroworozsądkowo, to mi do teorii pasuje Sansa jak ulał. Ona przynajmniej w porównaniu z Danką ma prawdziwe powody, by móc chcieć obalić i zemścić się na Cersei. A Danka? Pewnie, znając ją, nie ma w ogóle zielonego pojęcia o istnieniu jakiejś tam Cersei.
I have a voice too, and for good or evil mine is the speech that cannot be silenced.

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.


Durrandir
Poziom 1
Rejestracja: 2 gru 2012, o 22:53

Postautor: Durrandir » 2 gru 2013, o 23:38

Luiza pisze:Durrandir, co jak co, ale Myrcella nie przoduje już w urodzie po spotkaniu z Ciemną Gwiazdą i jego mieczem, także wątpię aby miała czym zauroczyć Aegona. Myrcella wydaje mi się dość wycofana i jest chyba najsłabiej wykreowana przez Martina - szczególnie na tle tak wielu wyrazistych postaci. To słodka dziewczynka, posłuszna i dość odważna (przeciwstawiała się Joffowi), ale myślę że Aegon mając na widoku taką ślicznotkę jak Arianne raczej nie zwróci na nią żadnej uwagi. Poza tym gdzie mieliby się spotkać?


Tylko zwróciłem uwagę na pewien drobiazg taki jak dornijskie wychowanie Arianne [patrz afera z Oakheartem & żmijowe bękarcice] które może odstręczyć księcia który wychowywany był z galanterią ale bez napuszczenia.
I obraz Myrcelli która wprawdzie ma tą "odstręczającą bliznę", ale jednocześnie bardziej prostolinijna, wyedukowana + "możliwa prawna sukcesorka Baratheonów i Lannisterów".

Dla zobrazowania to pachnie mi czymś na kształt Faramira i Eowiny.

A jak ? Wydaje mi się że ZK musi mieć jakieś opcje morskie wojując w rejonach nadbrzeżnych. Patrol, przechwycenie...

Torrhen Stark
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lut 2013, o 12:08

Postautor: Torrhen Stark » 3 gru 2013, o 17:42

Durrandir pisze:A jak ? Wydaje mi się że ZK musi mieć jakieś opcje morskie wojując w rejonach nadbrzeżnych. Patrol, przechwycenie...

Z tego co pamiętam z tomu piątego to Złota Kompania wynajmowała statki, które zawiozły ją do Westeros m.in. z Lys. Gryf nawet narzekał, że tu cytat "cholerni Lyseńczycy" wysadzili żołnierzy ze Złotej Kompanii na pierwszym skrawku lądu w Westeros do którego dopłynęli, a którym później okazała się wyspa Estermont. Więc wychodzi na to, że ZK nie posiada własnych sił morskich.
Valar morghulis

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 9 lut 2014, o 22:12

To jest pierwszy temat, który tu przejrzałem, jeszcze całkiem dawno temu zanim do was dołączyłem.
Ja jestem zwolennikiem teorii z Sansą i Tyrionem, ewentualnie z Jaimem.

To młodsza i piękniejsza ma odebrać Cersei wszystko co drogie. Rzecz jasna tym co "drogie" dla Cersei są m.in. jej własne dzieci, czyli powinna być to osoba winna morderstwa Joffa.
Tu możemy mieć tylko Sansę oraz Margery. Jeśli nawiązać do innej przepowiedni - snu karlicy, to kobietą o fioletowych włosach, w których czaiła się śmierć jest właśnie Sansa.
Sansa nie musiała odebrać Joffa świadomie. Modliła się o to i bogowie zrobili jej psikusa, pozwalając jej przyczynić się do dokonania tego.

Obecnie Sansa przesiaduje w Orlim Gnieździe u naszego mistrza intryg i może się jeszcze wiele do końca sagi nauczyć.
Nikt nie powiedział, że Tommen i Myrcella muszą umrzeć od razu w Wichrach Zimy, ważne by zrobili to przed matką.
Skoro Sansa nieświadomie wzięła udział w zabiciu Joffa, to czemu nie mogłaby tak zrobić z resztą.
Swoją drogą byłaby istną nieświadomą famme-fatale, ojcu też śmierć przyniosła, a i pewnego "olbrzyma" ma powalić.

A czemu Tyrion?
Napisane jest,
A kiedy już utoniesz we łzach, valonqar zaciśnie dłonie na twojej białej szyi i wyciśnie z ciebie życie.

Volonqar przyjdzie na sam koniec i wcale nie musi mieć związku z tym co się będzie dziać przed jej własną śmiercią.
Tyrion Shae udusił, więc czemu nie siostrzyczkę o której śmierci marzy dzień w dzień.
Tutaj mam własną teorię co do jego efektownego powrotu do Westeros, ale zachowam ją dla siebie ;p

Jaime - tego nie mogę wykluczyć, byłoby to bardzo martinowskie, ale Jaime nadal pozostaje Dowódcą Gwardii Królewskiej, a sądząc po jego decyzjach w Riverrun i dalej nie zabiłby osoby, której obiecał strzec (choć zawsze Cersei pod wpływem głupoty może go zwolnić jak Joff Baristana)
Ewentualnie jeśli UnCat pętlą złamała system wartości Brienne, to mogłoby się jej z Jaimem.

Swoją drogą myślę, że Cersei da sobie radę z procesem i trochę pożyje, bo zobaczyć śmierć własnych dzieci.
Jak na ironię losu będzie pewna po procesie, że oszukała przeznaczenie.

Dankę z góry wykluczyłem, bo po pierwsze nie miała żadnego związku z Joffem, a jeśli nawet już by miała odebrać Tommena czy Myrcellę, to by tego nie zrobiła. Wystarczy tylko przypomnieć sobie jak traktowała dzieci - zakładników w Mereen.

Margery pasuje właściwie do bardzo wielu rzeczy... Ale nie widzę żadnego sensu w tym by miała się owdowić po raz trzeci i odebrać własnemu rodowi pozycję.
Uroda urodą - Cersei mogła ją nisko ocenić z zazdrośić, ale mi idealny do manipulowania Tommen jako trup starczy, by ją odrzucić.

Bzhydack
Poziom 10
Awatar użytkownika
Rejestracja: 1 lip 2013, o 17:07

Postautor: Bzhydack » 9 lut 2014, o 23:10

Jaime nadal pozostaje Dowódcą Gwardii Królewskiej, a sądząc po jego decyzjach w Riverrun i dalej nie zabiłby osoby, której obiecał strzec

Tak się składa, że przecież Jaime już kiedyś zabił osobę, którą obiecał strzec. W imię większego dobra. Więc tu tę może to tak zadziałać.
STANNIS VINCIT, STANNIS REGNAT, STANNIS, STANNIS IMPERAT!!! AJPK! Obrazek KRWI @snow Obrazek

Nero Narmeril
Poziom 2
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 23:00

Postautor: Nero Narmeril » 9 lut 2014, o 23:19

Bzhydack pisze:Tak się składa, że przecież Jaime już kiedyś zabił osobę, którą obiecał strzec. W imię większego dobra. Więc tu tę może to tak zadziałać.


Czym innym jest zabicie Aerysa, który jeszcze jakąś władzę posiadał, a zabicie Cersei, która jest już obdarta ze wszystkiego.

Chociaż osobiście i tak uważam, że valonqar odnosi się do Jaimego, a nie do Tyriona. Takie to ironiczne by było - od miłości do nienawiści.
Your delivery god
Stray god
Rebelious Time Lord

Żółwik Estermont
żółwik
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 lut 2014, o 10:48

Postautor: Żółwik Estermont » 9 lut 2014, o 23:44

No tutaj wszystko zależy w sumie od okoliczności.
Aerys kazał mu zabić własnego ojca i chciał podpalić żywcem tysiące ludzi, ale z drugiej strony nie wiadomo co może jeszcze wpaść do głowy jego siostrzyczce.

Z resztą Tyrion to też swego rodzaju ironia losu.
Gdyby Cersei nie usłyszała o przepowiedni, to kto wie jakby traktowała swego najmłodszego brata. Na dobrą sprawę sama sobie wroga z niego uczyniła.

Ogólnie mimo wszystko mam takie własne przeczucie, że Martin Jaimowi zleci trochę inne zadanie, ale to tylko przeczucie.

WiększaPołowaMasaja
Poziom 1
Rejestracja: 25 maja 2014, o 18:29

Postautor: WiększaPołowaMasaja » 26 maja 2014, o 15:03

Jakoś nie bardzo podoba mi się ta przepowiednia,rózni się od pozostałcych.Jest tak skonstruowana ,że czytelnik/Cersei może się z niej bardzo wiele,zbyt wiele domyślić.
Jakiś czas temu mnie olśniło,gdzieś juz widziałem postać w której postępowaniu widac wpływ usłyszanego proroctwa.<"Makbet".Na forum sami eurydyci więc na pewno zapoznali się z tym dramatem,bądź jego streszczeniem.
A w "Makbecie" nie wszystkie przepowiednie się spełniły,jednak bohater będąc przekonany o ich nadejściu postępował tak,a nie inaczej.Podobnie może być z
Cersei.
Musimy się zastanowić,czy wujek @xmass3 tak po prostu podsunął by nam informacji o śmierci tak znaczących bohaterów.

Przedrzeźniacz
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 23 kwie 2014, o 16:39

Postautor: Przedrzeźniacz » 26 maja 2014, o 17:35

WiększaPołowaMasaja, owszem ta przepowiednia mocno odstaje od pozostałych - Maggy podaje Cersei na talerzu tyle szczegółów, że głowa mała (ilość bękartów Roberta :smile: ), a na dodatek jest niezbyt przyjemna dla ucha głównej adresatki - najbardziej przypomina stare dobre przepowiednie antyczne jak w Królu Edypie, gdzie bohater co by nie robił i tak marnie kończy. ;-)

Ciekawe spostrzeżenie, Cersejka właściwie grzecznie z własnej woli wypełnia tą przepowiednie - od nie wpuszczania Boba do łoża małżeńskiego, na skutecznym zrażeniu do siebie Tyrellów i spacerku wstydu skończywszy. Nawet jeśli Żaba nagadała jej głupstw z czystej złośliwości jak MMD (w końcu ser C na spółę z Melarą zafundowały jej nieprzyjemną pobudkę), to i tak Cersei będzie robić wszystko, żeby przepowiednia się nie spełniła, osiągając notabene efekt totalnie odwrotny. W tym przypadku (nie wierzę, że to mówię) Danuta ma znacznie zdrowszy stosunek do swoich proroctw, choć i tak zaczyna pod koniec lekko świrować :razz:

Zastanawiam się też nad tym, czy przepowiednia się wypełni, ale tylko z punktu widzenia Cersei - np. Dorne poinformuje KP o śmierci Myrcelli, w czasie gdy ta zostanie podmieniona ponownie z kuzyneczką i dobrze ukryta; brat wystawi ją do wiatru na rzecz wiadomo kogo, zamiast ponownie lecieć na ratunek; oszaleje i mając zwidy w postaci Tyriona sama się udusi :grin:

Surreal
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 cze 2014, o 19:02

Postautor: Surreal » 8 cze 2014, o 17:11

Moim zdaniem tą inną, młodszą, piękniejsza, która odbierze wszystko Cersei jest Margaery Tyrell. Z prostych powodów: odebrała Joff'a poprzez małżeństwo z nim, Joff zginął jakby nie patrzeć też dla bezpieczeństwa Margaery. Potem młodociana Królowa wzięła się za Tommena i już go "przekabaciła" na swoją stronę. Dodatkowo Cersei wśród poddanych lubiana zbytnio nie jest, a Margaery wręcz przeciwnie. Tak więc Cersei straciła i synów i władze na rzecz Margaery. Jasne jest jeszcze Myrcella, ale nie zauważyłam by Cersei rozpaczała jakoś strasznie po jej wyjeździe. Jasne, zadowolona nie była, ale nie jakoś przesadnie dla mnie. Ważniejsi dla niej byli/są synowie - to oni dziedziczą władzę pierwsi.

"Złote będą ich korony i złote całuny" - no jakby nie patrzeć są z książęcego rodu, każde z osobna koronę ma, czy to księcia/króla czy też księżniczki - korony odhaczam. Całuny - kolorystyka rodu Baratheon'ów mówi sama za siebie, a też lew Lannisterów kolorek ma.

"A kiedy już utoniesz we łzach, valonqar zaciśnie dłonie na twojej białej szyi i wyciśnie z ciebie życie." - Tyriona nigdy nie brałam pod uwagę. Gdy tylko to przeczytałam to stwierdziłam, że Jaime da czadu, odwidzi mu się miłość do siostrzyczki z piekła rodem (sama sobie winna). Czy zrobi to osobiście (faktycznie ją udusi - nawet złotą rączką), czy też nie zrobi nic by jej pomóc - obojętne, tak czy siak Cersei zginie.

I nadal nie widzę podtekstu "twoje dzieci zginą, to i płakać będziesz". Nigdzie nie jest napisane że Cersei przeżyje swoje dzieci. Dla mnie oczywiste jest, że ich całuny będą złote (jak wyżej napisałam), utonąć w łzach może choćby z powodu swojego położenia, a nie śmierci kolejnego dziecka. Jasne, że jest Lannisterską Lwicą, jest dzielna itd. ale ona też kiedyś pęknie, nie koniecznie za sprawą śmierci własnych dzieci.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 8 cze 2014, o 20:00

A według mnie właśnie w chwili gdy dzieci umrą przed nią i zostanie z niczym to gwoździem do trumny i to dosłownie będzie to, że zabije ją Jaimie.

Cersei, choć psychopatka kocha swoje dzieci. Kocha miłością chorą, ale kocha. Do tego dzieci to władza. jest królowa regentką, matka królów - króluje z różnym skutkiem i powodzeniem, ale gdy żyją dzieci jest w jakiś spsób w grze.
W chwili gdy zabraknie dzieci - stanie się nikim. I to będzie powód, ze tonąć będzie we łzach, nie będzie miała dzieci i tego co kocha najbardziej - władzy. I udusi ją jedyny naprawdę kochający ja mężczyzna - brat bliźniak.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Surreal
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 cze 2014, o 19:02

Postautor: Surreal » 9 cze 2014, o 10:59

No ok, ale jeśli Margaery odbierze jej w 100% Tommena to równie dobrze może to oznaczać dla Cersei jego śmierć jako jej syna. Przynajmniej dla mnie. Bardziej od synów kocha tylko władze.
“We are what we are. Nothing more, nothing less. There is good and evil among every kind of people. It's the evil among us who rule now.”
A.Bishop - " Daughter of the Blood"

RadekXJ
Poziom 1
Rejestracja: 4 cze 2014, o 10:10

Postautor: RadekXJ » 9 cze 2014, o 12:40

Żółwik Estermont pisze:Jaime - tego nie mogę wykluczyć, byłoby to bardzo martinowskie, ale Jaime nadal pozostaje Dowódcą Gwardii Królewskiej, a sądząc po jego decyzjach w Riverrun i dalej nie zabiłby osoby, której obiecał strzec (choć zawsze Cersei pod wpływem głupoty może go zwolnić jak Joff Baristana)
Ewentualnie jeśli UnCat pętlą złamała system wartości Brienne, to mogłoby się jej z Jaimem.

Jaime jak każdy członek Gwardii przysięgał chronić KRÓLA. Zresztą w książce nawet było, że od dobrej woli króla zależało, czy ochronę gwardii rozszerzy na innych członków rodu.
A Tyrion dusząc Cersei dostałby to, czego chce. To nie po Martinowsku ;)
Cersei jest tak głupia, że w imię swoich "genialnych" intryg może się posunąć w oczach Jaimego za daleko. I on może ją zlikwidować jako zagrożenie dla królestwa, tak, jak Aerysa.
Żółwik Estermont pisze:Margery pasuje właściwie do bardzo wielu rzeczy... Ale nie widzę żadnego sensu w tym by miała się owdowić po raz trzeci i odebrać własnemu rodowi pozycję.
Uroda urodą - Cersei mogła ją nisko ocenić z zazdrośić, ale mi idealny do manipulowania Tommen jako trup starczy, by ją odrzucić.

Tu się zgodzę. Margery nie ma żadnego interesu w uśmierceniu Tommena. Po ślubie z Tommenem będzie królową, jako wdowa po Tommenie będzie nikim - zupełnie, jak Cersei teraz. A za Myrcellę przecież nie wyjdzie.
Myślę, że tą młodszą i piękniejszą będzie Danka nadchodząca ze swoimi smokami. One się nawet nie muszą spotkać, wystarczy, że w obawie przed nadchodzącą Danką Cersei zrobi coś tak koszmarnie głupiego, że sama doprowadzi do swego upadku.

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 9 cze 2014, o 13:56

Tą młodsza i piękniejszą może być co najmniej kilka dziewczyn.
Może to być Margery, już w jakiś sposób zabrała Cersetce syna, w sumie nie zyje na 99% dzięki babce Tyrell. Teraz Marg zabrała drugiego. Interesu w otruciu Tommena nie mają, ale czy wiadomo jak się to potem potoczy??? Myrcelli też mogą się jakoś próbować pozbyć, bo jest zagrożeniem dla brata, jeżeli dotrą do nich plotki o postępku Arianne...
Po PLIO można się spodziewać wszystkiego. Ale ja na Marg nie stawiam, bo na razie nie ma powodów by się pozbywać tommena.

Może być nią Danka - przyleci na smokach, zacznie się wojna, zginie Tommen, zginie Myrcella, Danka siądzie na ŻT.

I może to być Sansa :-) Co prawda Sansy nie lubię, ale fajnie by było jakby to ona się okazala tą z proroctwa :-) Cersetka na nią nie stawiała, olewala ją i uważała za głupią. A tu ... np. Aegon będzie chciał się dostać do KP drogą morską, a nie przez reach, zaczepi o Dolinę Arrynów... Spotka Sanse, która akurat zlazła z Orlego gniazda w Dolinę :-D
I wkroczą razem do KP na słoniach :-D
co prawda nie widzę Sansy mszczącej się na dzieciach Cersei, ale może nikt jej nie będzie pytał o zdanie, albo dzieic zginą w trakcie działań wojennych a Cersei i tak Sansę oskarży o wszystko - wszak już myśli, że to ona otruła Joffa.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Nan
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 6 kwie 2013, o 11:36

Postautor: Nan » 9 cze 2014, o 15:06

A wiecie co by była naprawdę efektem OMG! Gdyby się okazała, że tą młodszą i piękniejszą (może nie chodzić nawet o fizyczność) będzie mała Mrycella!

Nie musi tu to oznaczać, że Mała lwica zostanie królową na ŻT po śmierci brata,[ i będzie dziedziczką skały (w razie śmierci Tyriona)] tylko może nią zostać przez małżeństwo.

Przecież Aegon nie musi chcieć poślubić Arianne (a Dany formalnie już ma męża) ... może zarzucać Słonecznej Włóczni, że nie stanęła w obronie jego ojca i Tagów a sojusz nawet z osłabionymi Lannisterami daje dobry grunt do rządzenia. No i ma się całe bogactwo lwów i Zachód...

Ta teoria ma tylko jeden szkopuł złote całuny. Tylko może chodzi o męskich potomków??? Zresztą księżniczka była już bliska śmierci...
W Grze o Tron czysta jest tylko krew...
"The Blood of Aegon the Dragon flows in her veins."

Obrazek

Surreal
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 cze 2014, o 19:02

Postautor: Surreal » 9 cze 2014, o 15:09

Danka po pojawieniu się Aegona nie ma co marzyć o Żelaźniaku o ile Aegon to prawdziwy Aegon). No bo z jakiej racji? Jest druga w kolejce. Chyba, że wyjdzie za Aegona (ale jakoś mi się nie widzi by zapałała do niego miłością, chyba że uzna to za rozwiązanie taktyczne). Lepiej by została tam gdzie jest i wprowadzała te swoje porządki.
Sansa? Niby jak miała by odebrać Cersei Tommena? Chyba tylko zabić by mogła, ale z tego co pamiętam nie miała nic do niego, a Myrcellę lubiła (na tyle na ile ją znała). Zresztą jakoś ona mi się nie widzi (może dlatego, że nie przepadam za nią).
Margaery nie zabije Tommena, nie opłaca się jej. Jest na tyle młody, że może go sobie "wychować" na dobrego męża i władcę, który będzie pantoflarzem również.
Jest jeszcze jedno wyjaśnienie. Aegon przybędzie do Westeros, zakocha się w Margaery (jakoś ona już wygrała dla mnie w przedbiegach) i by ta mogła za niego wyjść pozbędzie się Tommena i przy okazji Myrcelli (powiedzmy sobie szczerze, że jak patrze na Myrcelle to szału nie ma, a pozbyć się jej będzie musiał, a nóż będzie chciała być królową) i zasiądzie na tronie, który mu się prawnie należy. Przez dziedziczenie po dziadku i poprzez małżeństwo z królową (patrząc na to co się dzieje w Westeros sprawa zabójstwa Tommena szybko przycichnie).

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 9 cze 2014, o 16:43

Sansa nie musi nic robić, od śmierci Joffa jest dla Cersei złem wcielonym i wystarczy, ze pojawi się w obrębie 100 mil od zamku a Tommen kichnie - winną kataru będzie Sansa :-D
ja też jej nie lubię, znaczy się Sansy, ale nie skreślam jej, bo przekonałam się, że u Martina wszystko jest możliwe.
Wiec jakby Sansa przybyła z powiedzmy Aegonem do KP i w wyniku wojny/bitwy Tomen by zginął to winna będzie Starkówna. nawet jeżeli nie zrobi tego własnymi rękami, nawet nie twierdzę, że chciałaby by zgineli.

Danki nie skreślam (choć też jej nie lubię) bo ona ma smoki. I choć do tej pory nie za bardzo sobie z nimi radziła, to już pod koniec DwD szło jej nieco lepiej - w każdym razie smok jej nie zjadł i nawet jako tako ze sobą koegzystowali. Więc jak Danka okiełzna smoka, a on poskromi swoich braci - smoków to może mieć wiele do powiedzenia w kwestii tego kto ostatecznie zasiądzie na ŻT i pierwszeństwo Aegona nie będzie tu miało znaczenia. Wszak Danka to 'królowa .... bla bla bla bla bla" i tak dalej. Nie po to tyle lat sobie do golowy wbijała, ze jest prawowitą władczynią Westeros, by teraz ustąpić. No i jak jeszcze się dowie, że Mopatis i spółka kupczyli jej doopą to się może naprawdę wściec.

I ona najbardziej mi psuje jako ta, co zabierze wszystko i królową będzie.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Surreal
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 cze 2014, o 19:02

Postautor: Surreal » 9 cze 2014, o 17:21

Danka posiada Smoki - ok, ale kiedyś mogą one zgłodnieć i zjeść mamusię. ;P
“We are what we are. Nothing more, nothing less. There is good and evil among every kind of people. It's the evil among us who rule now.”

A.Bishop - " Daughter of the Blood"

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 9 cze 2014, o 17:33

Auc, jednolinijkwoiec! Króliczek nie zyje, a ja tak lubię króliczki.

Myslę, że gdyby Drogon miał ją zjeść to by ją zjadł dawno, najpóźniej na arenie. Ze strony smoków nic jej raczej nie grozi. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Bo jak nie Dany to kto? Aegon? Nie sądzę. Po coś to Danka te jajka dostała i wykluła z nich smoki.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

Surreal
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 cze 2014, o 19:02

Postautor: Surreal » 9 cze 2014, o 18:19

Upssss, I'm dead. XD
A weszłam znów by edita zrobić i dopisać coś co sobie uświadomiłam, no ale za późno. Nie wiem czy kojarzysz, ale smoki to zdradzieckie bestie i potrafią latać. Mogą fruuunać daleko nawet bez jeźdźca. ;P
P.S. Skąd ten Króliczek?
“We are what we are. Nothing more, nothing less. There is good and evil among every kind of people. It's the evil among us who rule now.”

A.Bishop - " Daughter of the Blood"

Robin Blackett
Rejestracja: 11 cze 2013, o 05:55

Postautor: Robin Blackett » 9 cze 2014, o 19:57

Margaery w mojej opinii odpada z jednego, prostego powodu: została już wzkazana jako ta młodsza i piękniejsza przez Cersei. To ją dyskwalifikuje niejako automatycznie.


Tu nic nie jest takie proste:
- Valonqarem, wbrew temu, w co wierzy Ser C, będzie Jaime, nie Tyrion;
- Stannis to nie Azor Ahai, wbrew temu, co myśli Mellisandre;
- Daenerys to nie Azor Ahai, wbrew temu, co mówią kapłani;
- Daenerys nie okaże się Prince that was promised, mimo iż tak sądził maester Aemon;

I tak dalej, i tak dalej...

Zatem jestem na 100% pewny, że Margaery nie będzie młodszą i piękniejszą. Uważam, że szanse mają Sansa i Daenerys. Sansa w sumie już jednego dzieciaka Cersei sprzatnęła, w pewnym sensie. :)
Zły? - być może. Dobry? - a czemu? Dajcie żyć po swojemu - grzesznemu,
Nie tak wiele znów pychy we mnie. A i świętym żyć będzie przyjemniej!
Jacek Kaczmarski, Warchoł, 14.1.1993

Surreal
Poziom 1
Awatar użytkownika
Rejestracja: 3 cze 2014, o 19:02

Postautor: Surreal » 9 cze 2014, o 20:15

Tak, owszem Cersei wskazała Margeary jako młodszą i pięniejszą, ale czy ktoś pamięta w którym momencie? Tak szczerze powiedziawszy to może właśnie wszyscy szukamy jakiejś pułapki (typu to jednak Sansa) a tym razem Martin robi sobie z nas jaja i dał nam odpowiedź na srebrnej tacy właśnie w momencie gdy Cersei uznała Margaery za tą kobitkę z przepowiedni?
Jaime od początku brałam za valonqara nie wiem czemu tak mało osób na to od razu wpadło, to dla mnie właśnie było takie oczywiste.
Tak samo jak z góry skreśliłam Stannisa jako Azora Ahai, o Dany nie wspomnę nawet.
A Prince that was promised był Rhaegar i tyle. Tylko umarło mu się za wcześnie. Potem to już tylko stek bzdur. ;P (choć mogę źle kojarzyć, że mówili o princusiu już przed Rhaegarem/za jego życia. Dawno już nie czytałam PLiO i to mogło mi umknąć - przyznaję się bez bicia.)
“We are what we are. Nothing more, nothing less. There is good and evil among every kind of people. It's the evil among us who rule now.”

A.Bishop - " Daughter of the Blood"

yennefer
Poziom 13
Awatar użytkownika
Rejestracja: 9 gru 2011, o 20:01

Postautor: yennefer » 10 cze 2014, o 07:32

Surreal, króliczki uśmeirca moderacja - za każdego jednolinijkowca ginie jeden króliczek - o taki @bunny ;-)

Jak wyżej napisał Robin, nic nie jest pewne, możemy sobie pisać co nam się wydaje, dywagować i rozkminiać, a Martin i tak zrobi co zechce.
Oczywiście może tak być, że Marg będzie tą laską z proroctwa, może być tak, żę wredny @xmass3 pokazuje nam coś oczywistego, równocześnie zasiewając ziarna wątpliwości.
Ale u niego zwykle nic nie jest oczywiste, mało sytuacji, gdzie coś jest podane na srebrnej tacy - najczęściej wszystko ma drugie albo i 3 dno, są zdrady w zdradach i intrygi w intrygach.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Jestem kobietą! Mam ci to przeliterować? B - O - G - I - N - I !!!
Ciężko być ideałem! Ale ktoś musi! ;-)
Wina Starków @rootbeer F N S DUP

loveyouamy
Poziom 1
Rejestracja: 29 mar 2014, o 19:07

Postautor: loveyouamy » 7 sie 2014, o 00:01

Jak dla mnie Cersei zabije Jaime. W rozdziale Neda, w którym mówi jej, by uciekała z dziećmi z KP, Cersei mówi, że urodziła się pierwsza, a Jaime trzymał ją za stopę. W ciągu sagi wspomina też, że razem przyszli n świat i razem z niego odejdą. Możliwe, że Jaime zabije Cersei i sam umrze, ale jak, nie mam pomysłu. ;)

Margaery
Poziom 4
Rejestracja: 6 sie 2014, o 10:48

Postautor: Margaery » 8 sie 2014, o 09:54

Ja osobiście uważam, że tą młodszą i piękniejszą nie będzie Danka. Jak o tym przeczytałam, to, wbrew pozorom, właśnie ona przyszła mi do głowy jako pierwsza, a nie Marge. Wydaje mi się, że Danka jest właśnie bardziej oczywista, więc może się okazać, że Mała Królowa będzie takim małym czarnym konikiem. :P Co do Tommena, ktoś już tu wspomniał, i ja też doszłam niedawno do tej możliwości, że Tyrellowie tak bardzo będą mieli chrapkę na Niewygodny Stołek, że spikną się z Aegonem i sprzątną chłopca, który jest przeszkodą do ponownego zamążpójścia Marge. Poza tym, o ile dobrze pamiętam, Tyrellowie do samego końca stali po stronie Targaryenów w trakcie buntu Roberta. Królowa Cierni może to tak sprawnie rozegrać, że Aegon uwierzy, że oni cały czas po kryjomu byli po jego stronie, ale okoliczności wymagały takich, a nie innych rozwiązań.
Co do valonqara, Tyrion jest pozornie idealnym kandydatem. Zbyt idealnym. Po moim przemyśleniu sytuacji i przeczytaniu rozmowy Jaime'a z Lorasem dotarło do mnie, że to niezbicie będzie właśnie brat bliźniak. Wydaje mi się także, że on będzie miał jakiś wpływ na odebranie Cersei jeśli nie "wszystkiego", to na pewno władzy.
Obrazek
In a sea of strangers I can't find me anymore

incubo
Poziom 1
Rejestracja: 6 paź 2013, o 16:16

Postautor: incubo » 9 sie 2014, o 20:03

Dla mnie z kolei jest oczywiste, że valonqar to będzie Tyrion. Dlaczego? Dlatego, że sama Cersei uznała, że to on. To Cersei jest głównym trybikiem, który wprawia mechanizm przepowiedni w ruch. Jeśli ona uzna, że "młodszą i piękniejszą" jest Marg, to faktycznie będzie to Marg.
Moim zdaniem przepowiednia spełnia się nie dlatego, że taka jest nieodwracalna kolej losu, więc możemy (czy raczej główna zainteresowana może) tylko siąść i pokornie czekać, aż się wypełni, tylko dlatego, że to ona ją wypełnia, usłyszała ją i w nią wierzy.
Czy gdyby Cersei nie usłyszała od Żaby o śmierci Melary, to Melara skończyłaby w studni?
To trochę jak z Chłopcem, Który Przeżył ;)
Został "The Chosen One" nie dlatego, że było mu to przeznaczone i że wszystko szło z góry ustalonym torem. Opcji było więcej i to nie los zdecydował, że padło na niego. Został nim, ponieważ drugi najważniejszy bohater przepowiedni uznał, że to właśnie on.
Koło się zamyka :)

Zygfryd89
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 lip 2011, o 22:56

Postautor: Zygfryd89 » 9 sie 2014, o 22:41

Jako "młodszą i piękniejszą" widzę Arianne i dziwie się, że tak mało osób ją typuje. Marg i Dany są bardzo oczywiste, Sansa, no cóż, nie widzę, w jaki sposób miałaby zagrozić Cersei w najbliższej przyszłości.

Do Arianne wszystko pasuje. Jest wielce prawdopodobne, że poślubi Aegona i równie prawdopodobne, że Aegon podbije Królewska Przystań (Martin opowiada, że jeszcze kilka osób zasiądzie na tronie, Gryf żałuje, że w Bitwie Dzwonów nie postąpił jak Tywin Lannister - to może oznaczać, że po zajęciu stolicy straci Tommena, kolejna spełniona przepowiednia). Arianne pała nienawiścią do Cersei, więc gdy Aegon zajmie miasto, będzie miała okazję do zemsty.

bloomsbury
Poziom 2
Rejestracja: 27 kwie 2014, o 19:17

Postautor: bloomsbury » 9 sie 2014, o 22:47

Jeśli mogę się wtrącić do dyskusji, to w mojej opinii valonqar to Jamie. Myślałam nad tym i to że Tyrion to zrobi było by zbyt piękne, by prawdziwe. Uważam, że LS postawi wybór Jamiemu, coś podobnego do wyboru Brienne. Będzie on dotyczył niedotrzymanych przysiąg, może to będzie wybór pomiędzy życiem Brienne a życiem Cersei. Jamie, który już udowodnił, że na Cersei mu już specjalnie nie zależy postanowi, że zrobi coś dla wyższego dobra (którą jest zemsta Lady S?) i zabije siostrę.
A młodszą i piękniejszą o ile nie jest już Margaery (Joffrey został zabity dla jej bezpieczeństwa, Tommena owinęła sobie wokół palca, wszyscy ją kochają co zauważyła Surreal) będzie Sansy, którą bardzo chciałabym widzieć w tej roli.
Tylko do tej teorii z Margaery, to Myrcella mi wgl nie pasuje.
Amelia: 12 lat i 4 psychiatrów.
Doktor: Czterech?
Amelia: Ciągle ich gryzłam.
Doktor: Dlaczego?
Amelia: Mówili, że nie istniejesz.

Doctor Who, 05x01 The Eleventh Hour

Karou
Poziom 1
Rejestracja: 29 cze 2015, o 11:58

Re: Proroctwo Maggy

Postautor: Karou » 29 cze 2015, o 12:43

Złote będą ich korony i złote całuny. To raczej nic trudnego: Joff został królem i umarł. Tommen też siedzi na tronie i wydaje mi się, że jego śmierć nie nastąpi szybko, ale w końcu do niej dojdzie, jak? Moim zdaniem, najpewniej będzie to sprawka wróbli. A Myrcella, choć nie nosiła korony to Arianne chciała żeby do tego doszło, a ona i tak wywodziła się z królewskiej rodziny (tak jakby), miała złote włosy (złote włosy=złota korona?), dobra, więc korona odhaczona.
Spoiler:

Młodsza, piękniejsza, odbierze wszystko co drogie. Pierwsza myśl to Margaery. Wszystko się zgadza, jest młodsza, piękniejsza, a wszystko co drogie to chyba Tommen. Wiadomo, że dla Cersei dzieci są najważniejsze, a Joffa i Myrcellę straciła. Wiemy też, że młoda róża owinęła sobie syna królowej wokół palca. Choć wydaje mi się, że to byłoby zbyt łatwe.
Valonqar być może Tyrion, ale to też chyba zbyt łatwe. Dużo ciekawiej byłoby jeśli okazał by się nim Jaime.

Zaskała
Poziom 3
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 paź 2012, o 12:04

Re: Proroctwo Maggy

Postautor: Zaskała » 29 cze 2015, o 13:30

Przepraszam za Off topa...

Spoiler:


Wybacz ale nie oglądałem, nie mam zamiaru i nie mam obowiązku. Są sposoby aby ukryć ten felerny tekst jako spoiler. Po za tym, zdaje mi się, że w tej części forum dyskusje dotyczą książek, nie sreialu...
Zdenerwowałem się przepraszam, ale nie lubię być tak negatywnie zaskakiwanym tam gdzie się tego nie spodziewam, mimo iż owa wiadomość pochodzi z mało wiarygodnego źródła jakim jest sreial HBO. Proszę Karou ukryj to zdanie zanim ktoś inny również oberwie spoilerem.

Co do proroctwa zdaje mi się, że na valonqara Tyrion jest za daleko. I zanim powróci do KP Cersei już tam nie będzie. Więc pozostaje tylko Jaimie, mimo, że najpierw musi dogadać się z Stoneheart. To samo tyczy się Danki jeśli chodzi o ową Piękniejszą. Ta część przepowiedni już się chyba spełniła. Margaery zabrała już Cersei wszystko co mogła. Część władzy, dzieci i szacunek ludu.

Raz jeszcze przepraszam za Off top.
- Ktoś zdradził. - Hotah wzruszył ramionami. - Zawsze ktoś zdradza.

szujana332
Poziom 8
Awatar użytkownika
Rejestracja: 8 sty 2014, o 16:08

Re: Proroctwo Maggy

Postautor: szujana332 » 29 cze 2015, o 13:41

Karou to, że Myrella zginie wydaje się pewne w związku z tą przepowiednią, ale uprzednio winna założyć koronę(włosy to nie korona), co pokrywa się z tym iż być może będzie forsowana zmiana dziedziczenia, aby kobieta mogła zasiąść na tronie z mężem u boku (Dorniska opcja prawa), a nie tylko samodzielnie bez ślubu.
A o młodszej i piękniejszej można by podyskutować przykładając tło historyczne z którego inspirację czerpał Martin. Ciekawe wnioski z tego można wyciągnąć do tego iż być może to kobieta zasiądzie na Ż na końcu, lecz to nie temat o tomie 6 tylko Westeroska Enigma więc spoilerować nie będę.

Martinn
Poziom 5
Awatar użytkownika
Rejestracja: 28 lis 2010, o 13:22

Re: Proroctwo Maggy

Postautor: Martinn » 1 maja 2017, o 20:07

O kurcze, temat z 2006 roku. Czas biegnie powoli i przepowiednia z wolna się wypełnia. U George'a nawet bardzo z wolna ;P

Wbrew różnym dzikim teoriom, które tu widziałem, przepowiednia wypełnia się dokładnie i dosłownie - Maggy była prostą kobietą - Cersei na razie odzyskała władzę, ale straciła w mrocznych kolejach losu wszystkie latorośle [serial]. W sporej mierze przez własne zło i głupotę.
A teraz przyjdzie młodsza i piękniejsza królowa i wszystko wskazuje na to, że będzie to po prostu Daenerys Targaryen, która wkrótce wyląduje i kraj zacznie przechodzić na jej stronę [w powieści będą jeszcze komplikacje z drugim Targiem, ale raczej mniej istotne dla fabuły, skoro w serialu je pominięto].
Niewielki znak zapytania dotyczy jeszcze tylko tego, który valonqar zakończy błyskotliwą karierę królowej Lannister. Sądzę iż tuż przed upadkiem Cersei zwróci się do niego o pomoc słowem "braciszku", czy "młodszy bracie" (po polsku kiepsko to brzmi) - a do Tyriona przecież tak by nie powiedziała ;P
Ewentualnie powoła się na braterstwo i każe bronić rodu, na co Jaime odpowie, że on tu jest młodszy ;P
"Rycerz bez blizny to kutas, nie rycerz" - Andrzej Sapkowski

This site is supported by ads and donations.
If you see this text you are blocking our ads.
Please consider a Donation to support the site.



Wróć do „Westeroska Enigma”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość