Na początku informuję, że serię znam tylko z filmów "nowej" i "starej" trylogii, kilku przypadkowych odcinków "Wojny klonów" oraz oczywiście z "Przebudzenia Mocy".
Dlatego z góry przepraszam za możliwość wystąpienia błędów, nieścisłości, czy nieużywania profesjonalnego nazewnictwa - wszystkie uwagi, poprawki bardzo mile widziane
Moja "teoria" dotyczy umiejętność przezwyciężania śmierci przez niektórych rycerzy Jedi za pomocą jasnej strony Mocy.
Z tego co wiem z filmów oraz animacji umiejętność pojawienia się w realnym świecie jako obecność/duch - nie wiem, czy jest jakieś specjalistyczne określenie tej sztuki - posiedli następujący Jedi: Qui - Gon, Obi - Wan, Joda oraz powróceniu do światła - Anakin.
To co rożni te postacie jest "stan" ich ciał. Mianowicie, niektóre z nich uległy całkowitemu zniszczeniu, inne natomiast po prostu... zniknęły - prawdopodobnie zmieniły się w energię, czyli Moc.
Bo jak mówił Joda jesteśmy z energii, nie z materii.
Ciała Qui - Gona oraz Anakina zostały spalone podczas tradycyjnego pogrzebu rycerzy Jedi.
Ciało Jody zniknęło, gdy mistrz odszedł, umarł śmiercią naturalną.
Wyjątkowa sytuacja jest z ciałem Bena. W "Nowej nadziei" mamy o to taką sytuację:
[bbvideo=560,380]https://www.youtube.com/watch?v=sq51w34Hg9I[/bbvideo]
Można zauważyć, że Ben (widząc, że Luke i spółka się uratują) zaprzestaje walki z Vaderem, skupia się i... znika zanim Lord zada mu śmiertelny cios. Jego miecz przecina powietrze i szatę - nie ciało Obi - Wana. Nie widać krwi, itp.
Na początku myślałam, że jednak Vader zranił Bena i w tym momencie Jedi zniknął, Oglądając te scenę kilkukrotnie wydaje mi się jednakże, że Obi niknie w tym samym momencie, gdy jego dawny uczeń wykonuje śmiertelne uderzenie...
Obi -Wan spędził wiele samotnych lat na Tatooine, mógł więc zgłębić tajniki jasnej strony Mocy nie znane innym Jedi.
Może to te same tylko jasne ścieżki Mocy o których Darth Sidious opowiadał Anakinowi - możliwość pokonania śmierci i zachowania przed nią duszy oraz ciał... Jeśli Darth Plagueis Mądry to potrafił to i może wyjątkowo zdolny Jedi także mógł posiąść tą zdolność.
Joda cały czas podkreśla, że Ciemna Strona Mocy nie jest silniejsza od Jasnej - jest trudniejsza i wymaga więcej czasu i wysiłku.
Kenobi wielokrotnie udowadniał, że to zdolny rycerz, mocno trzymający się zasad i nieustannie pracujący nad sobą. Także fakt, że nie ma go "fizycznie" w świecie nie znaczy, że nie szkoli się dalej - jako czysta Moc.
Z pozostałymi Jedi oczywiście
Może Jedi doszli to etapu: z materii w energię i z powrotem: z energii w materię?
Dlaczego skupiłam się na tym przypadku i momencie? Wszystko przez "Przebudzenie Mocy"!
Głosy obydwóch Kenobich: Aleca Guinnessa oraz Ewana McGregora słuchać w wizji Rey głośno i wyraźnie.
Ich pojawienie się wywołało burzę spekulacji i napływ nowych teorii - w tym tej, że Rey jest potomkiniom Kenobiego.
Może powód jest bardziej prozaiczny: Abrams planuje powrót Obi - Wana do najnowszej trylogii??? Pytanie tylko dlaczego i jaki to by miało sens?!
Jeśli to Luke ma prawdopodobnie szkolić Rey...
Osobiście dla mnie by nie musiało mieć żadnego - Obi zawsze mile widziany hehehe szczególnie jeśli miałby go grać McGregor
Co o tym myślicie? Macie własne spostrzeżenia? Sugestie, poprawki, krytykę - piszcie śmiało
[align=center]
[/align][align=center]Grabowiec koło Torunia.[/align]


